lovely w pudełku
22

Zabawka erotyczna, którą otrzymaliśmy do testów, bije rekord polskiego crowdfundingu

Zapewne nie trzeba nikogo przekonywać, że seks i biznes potrafią nie tylko współgrać, ale też mocno się nakręcać. Świeżym przykładem, i to z polskiego podwórka, jest Lovely. Polsko-amerykański startup tworzy inteligentną zabawkę erotyczną, która ma wzbogacać i urozmaicać życie seksualne. Firma chciała pozyskać w ramach finansowania społecznościowego pieniądze na rozwój i... udało się - cel został zrealizowany. Czas na ekspansję seks gadżetu oraz poszerzanie funkcjonalności.

Lovely wzbudziło spore zainteresowanie nie tylko wśród osób z redakcji, ale też Czytelników AW – okazuje się, że ów gadżet ma w sobie spory potencjał marketingowy. I potwierdza się, że seks potrafi sprzedawać. Przypomnę (lub poinformuję osoby niezorientowane w temacie), że mamy do czynienia z gadżetem erotycznym: elastycznym pierścieniem wibrującym nakładanym na penisa – w założeniu ma poprawiać jakość erekcji oraz stymulować łechtaczkę. Dzisiaj nie można oczywiście zapominać o „dodatku” smart: sprzęt ma zbierać dane i przekazywać je urządzeniu mobilnemu, na którym dedykowana aplikacja dokona analizy, by udzielić porad itp. Wszystko jasne? Jeśli nie, odsyłam do tekstu Tomka – odpowiedział wówczas wyczerpująco na niektóre pytania dotyczące urządzenia:

To najdziwniejszy gadżet do testów, jaki kiedykolwiek dostaliśmy

Lovely - opis urządzenia

W tamtym tekście pojawiły się m.in. informacje dotyczące dostępności gadżetu oraz planów startupu. Jednym z nich było pozyskanie środku w ramach finansowania społecznościowego, ale nie tego, które najlepiej kojarzymy: nie chodziło o sprzedawanie zabawki czy kubków z logo, lecz udziałów w firmie. Ruszyła kampania w serwisie CrowdwWay.pl, jej celem było pozyskanie 1,64 mln złotych. Dzisiaj możemy napisać, że udało się go osiągnąć i jest to rekord tego typu finansowania społecznościowego w Polsce. Za wspomnianą sumę inwestorzy nabyli 11,25% udziałów w Lovely Inc., co pozwala wycenić spółkę na ponad 14 mln zł. Jak zostaną wydane pozyskane pieniądze?

Zebrane środki zostaną przeznaczone na wejście na nowe rynki, rozszerzenie współpracy z lekarzami, seksuologami i terapeutami oraz rozbudowę zespołu, który do tej pory liczył jedynie dwoje etatowych pracowników.

Przedstawiciele firmy mówią wprost, że kasa pomoże szybciej realizować cele, zwiększyć skalę działania: obecnie blisko 2/3 nabywców pochodzi z USA (cena detaliczna wynosi około 170 dolarów), ale to może się zmienić, bo w przyszłym roku spółka chce wejść na kilkanaście nowych rynków. Należy się też spodziewać rozszerzania projektu: aplikacja mobilna może być np. rozbudowana o opcję bezpośredniego kontaktu z seksuologiem przez całą dobę, do oferty wprowadzony zostanie nowy gadżet i medyczna wersja Lovely. W świecie, w którym problemy z życiem seksualnym są częstym zjawiskiem, takie rozwiązania nie powinny dziwić. Co więcej: staje się jasne, dlaczego Lovely cieszyło się dużym zainteresowaniem inwestorów.

Do licznego grona biznesmenów inwestujących w spółkę dołączył m.in. Tomasz Kraus, angel inwestor oraz współzałożyciel Brainly i CEO Joymile. W trzecim kwartale przyszłego roku spółka będzie dążyła do pozyskania wsparcia od międzynarodowego funduszu VC lub private equity, aby jeszcze bardziej przyspieszyć wzrost i realizację swojej misji.

Jeżeli u niektórych osób nadal wzbudza to raczej uśmieszek niż zainteresowanie, dodam, że rynek zabawek erotycznych za kilka lat powinien osiągnąć wartość 30 mld dolarów – olbrzymi tort, który z pewnością doczeka się wielu gadżetów z dopiskiem „smart”. Miejmy nadzieję, że polsko-amerykańskie Lovely znajdzie tam dla siebie miejsce. Jeśli ktoś jest zainteresowany firmą, produktem i planami rozwoju, odsyłam pod ten adres.

  • ᗪ ᒍ ᗩ K ᗪ E K I E ᒪ

    Świetne do ugniatania bananów

    • Potencjał sprzedażowy rośnie…

    • Feniks06

      Wszystko pięknie ale w tamtym artykule mimo wszystko zabrakło… Testu. Autor niestety się oblał rumieńcem I napisał tylko technikalia I to co dookoła. To tak jakby dostać Lamborghini do testow i w artykule stwierdzić że wygląda ładnie, ma multum koni ale nie jeździłem bo się bałem.

  • YY

    Nie mogę się doczekać testu tego gadżetu na antyweb :)

    • Webmajster

      Koniecznie z galerią zdjęć ;)

  • B.B.Wolf

    Nie wiem dloaczego ale reklamy zabawek seksualnych z warzywami i owocami zawsze mnie tak strasznie bawiły :D

    • Feniks06

      Powinni dodawać do tego Gang Świerzbiaków :D

  • Adam

    To jest elegancka reklama seks zabawek :) https://m.youtube.com/watch?v=-yqVcETbCik

  • Stille

    A za rok wycieknie informacja, że aplikacja od tego urządzenia wysyła dane użytkowników na serwery producenta po to „by mogła działać jeszcze lepiej”.

  • doogopis

    Tania i praktyczna koniobijka elektryczna! To dobre! I opaska na ku..ska! Full wypas!
    Ostatnio była wpadka że wibrator chyba,nagrywał rozmowy ileś tam minut.
    Dziś to trza 3x patrzeć co w którą dziure wkładamy. A pechowiec to i palca w d złamie jak mówi przysłowie! Pewnie opaska pęka po krótkim czasie,norma dzisiaj!

    • qwerty

      Ty przecież nie masz ani co, ani komu włożyć…

    • Webmajster

      Trochę boję się odpowiedzi, ale spytam.

      Skąd wiesz?

    • qwerty

      Sam o tym kiedyś pisał.

    • doogopis

      Ale cieszy mnie to że ty nic lepszego nie masz do roboty jak mi to napisać!
      Sie odgryziesz w swój żałosny sposób i masz wielką radoche.

    • qwerty

      Wyobraź sobie, że dziś bawię się SQL Serverem. A w przerwach rozrywka na antywebie i u doogopisa.

    • doogopis

      Ja akurat ładowarke li ion se montuje. Zresztą codziennie coś robie czytam i oglądam. Serwerem sie bawisz? I co to takie pasjonująca czynność? Zabawa czyli rozrywka! Rozumiem!

    • Microoxi

      Ta zabawka to tak chyba raczej coś na miarę tej sławetnej drogiej wyciskarki do soków z torebki i tego zaparzacza. Pewnie cena będzie podobna za ten silniczek wibracyjny w silikonowej obudowie z możliwością sterowania przez smartfona. To nie lepiej użyć po prostu ręki? ;))))

    • doogopis

      He he he! No! Albo słuchać buczenia i czuć wibracje i jeszcze z fonem w ręku. Nie no jacha! Ale dobrze zareklamują,któś nie mający pojęcia o elektronice może sie nabrać. Sama elektronika w chinach kosztuje pewnie 1$ lub mniej. Pewnie co najwięcej kosztuje to akumulator. https://uploads.disquscdn.com/images/f3802aa00bf9c1e6fc0fcf003449df2fba6a703b6ffdba642f9c6f75b2038310.png czasem i dla dzieci ciekawe zabawki robią! Nawet świeci!
      https://uploads.disquscdn.com/images/e53fa1731beeb658d9a135fbddfc4aba2c4b673258c01bc07b8c7d01ae4565d2.png

  • Szymon

    Buahahahahahahhahahahahahahaha :D Antyweb a kiedy videotest?????????????????? :D

  • Morski Morświn

    A czy da się to jakoś zakotwiczyć np. w odbytnicy? Z technicznego punktu widzenia powinno się dać zakladając, że otwór przełożymy przez mosznę… dobrze kombinuję?

  • Indjana

    Trochę drogie. Ale dobre. kupiłabym dla córki w prezencie pod choinkę od św. mikołaja bo już ma chłopaka. Swojego używanego jej przecież nie pożyczę.

  • Marx

    „łerable” – ło matko, to już nie można tego przetłumaczyć?