Pamiętacie Loktera? Pomysłem przypominał miks Forsquare z mikroblogiem. Jednak w przeciwieństwie do Foursquare w Lokterze nie było najważniejsze gdzie teraz jesteśmy i jakie właśnie odkryliśmy miejsca, ale to, co się ciekawego dzieje w okolicy. Tak było w połowie 2010 roku kiedy opisywałem serwis. Problem z poprzednią wersją Loktere to przede wszystkim nieco zagmatwany interfejs i koncentracja na miejscach a nie na użytkowników. Co więc mamy w nowej wersji? Cytuję Łukasza Łuczaka, któremu zdałem to pytanie

- to prawdziwy serwis geolokalizacyjny: mamy natywne wersje na iPhone i Androida i nie tylko (patrz niżej)
- wykorzystuje możliwości nowoczesnych przeglądarek: przeglądarki też się geolokalizują, więc czemu nie dać pełnych możliwości userom bez iPhone/Andorid
- to misje: mechanika gier zajęła nam najwięcej czasu – użytkownik widzi w swej okolicy zadania, które może wykonać i zdobyć nagrody, nie tylko wirtualne; misje są swego rodzaju grami, których wykonanie opiera się na czekinowaniu się w miejscu, publikowaniu opinii, wrzucaniu zdjęć; misje są naszym najważniejszym wynalazkiem – mają przyciągnąć ludzi w okolicy do odwiedzania miejsc i bywaniu na wydarzeniach
- to znajomi: odrobiliśmy lekcję i chcemy dać użytkownikom możliwość interakcji ze swymi znajomymi
- to integracja z FB: każdy czekin można opublikować na FB, każde osiągnięcie (wykonaną misję) również
- to nowy layout, nowa grafika i nowy interfejs użytkownika




To jednak jeszcze nie wszystkie nowości związane z Lokterem. Otóż twórcy serwisu porozumieli się z Krzyśkiem Kowlaczykiem z HardGamma Ventures na temat dalszego wspólnego rozwoju tej usługi i wsparcia finansowego projektu. Plany są dość ostrożne ale za to konkretne:

wszystko opiera się na geolokalizacji: podaj nam swoją lokalizację, a powiemy Ci o okolicy więcej niż inni. Co oznacza „więcej” zależy od otwartości na współpracę potencjalnych partnerów i, oczywiście, od wyborów userów. Nowa odsłona pozwala nam lepiej kształtować zawartość serwisu, więc dopóki nie osiągniemy parametrów, które zainteresują mocnych partnerów, będziemy budować bazę użytkowników samodzielnie. Chcemy dać polskim użytkownikom aplikację, która po uruchomieniu da kontent ciekawszy niż lista miejsc w okolicy wzięta z PKT.

Zastanawiam się czy taki projekt ma szansę przebić się do masowego użytkownika? Foursquare mimo iż pierwowzór serwisów i usług geolokalizacjach nie stał się usługą dla mainstreamu, wiele osób nadal zadaje pytanie po co mam robić tak zwany „check-in”. Inna rzeczą jest natomiast potencjał biznesowy tego typu usług. Wyobrażam sobie, że na przykład można by bardzo ładnie zintegrować w Lokerze informacje z serwisów z zakupami grupowymi (jako kolejna warstwa danych), lub nawet zrobić wspólne akcje gdzie nagrodą byłby by ciekawe oferty. Oczywiście potencjał to jedno a możliwości realizacji takich pomysłów to już nieco inna sprawa. Trzymam jednak kciuki i mam nadzieję, że wyrośnie nam naprawdę rasowy serwis geolokalizacyjny, który będzie dostępny również dla internautów w EU!

Ps. A teraz zabieram się za ściągnięcie nowego Loktera i testy :)

Spodobał Ci się tekst? Poleć znajomym:

iStore

iStore

  • http://www.facebook.com/radoslaw.szczesny Radosław Szczęsny

    Fajnie, ale dane ze strony nie wchodzą w aplikacji na iPhonie. Nie da się zalogować…

  • http://pl.linkedin.com/in/wojciechusarzewicz Wojtek

    Komentowałem już to u Pawła na Webfanie, choć wtedy to tylko był mikro-felieton w oparciu o moje starsze teksty :). A teraz patrzę i myślę, że jednak ten tekst Alberta się sprawdza. Nie będzie userów -> nie będzie ofert -> nie będzie celu -> nie będzie użytkowników. Póki co nic się nie zmieniło – oprócz layoutu i nowej funkcji.

    Do tego mam przykre wrażenie, że Lokter naciągnął kogoś na kolejną dawkę kasy. Co, ta z Unii już się skończyła?

    Jakoś na wiele startupów Polskich patrzę z entuzjazmem, a w przypadku Loktera nie potrafię wydobyć nic poza słowami krytyki. Może dlatego, że rok temu też się ze wszystkimi zachwycałem, a wyszło jak wyszło. Wszystko ma swoje granicę, także zachwyt nad tym, co polskie bo polskie…

  • http://www.myjauto.pl Marek

    Raczej niszowy temat

  • http://antyweb.pl Grzegorz Marczak

    Marek: Do tego mam przykre wrażenie, że Lokter naciągnął kogoś na kolejną dawkę kasy. Co, ta z Unii już się skończyła?

    Jakie to naciąganie bo nie rozumiem? Akurat takim produkcjom to bym unijnej kasy nie żałował bo widać, że robią, starają się i projekt to nie wydmuszka aby nabrać kasy.

    • http://pl.linkedin.com/in/wojciechusarzewicz Wojtek

      Z całym szacunkiem, ale rok temu też robili, też się starali, a do tego obiecywali dużo świetnych rzeczy. Rok minął i teraz zrobili restart, wszystko od początku. Doprawdy, nie rozumiem jakim to cudem inwestor się znalazł, bo przecież wystarczyło zerknąć na rok funkcjonowania Loktera, by narosły obawy co do przyszłości projektu.

      Swoje w życiu widziałem i zdecydowanie nie chcę się rzucać na hurraaa, bo Lokter się nowy pojawił, niczym Fenix z popiołów. Ekipa jest stara, a serwis nie wygląda inaczej, ba! Nawet funkcjonalność jest ta sama. Jakim cudem chcą podbić rynek, to nie wiem.

  • Rado

    Masa takich serwisów w Polsce. Nie jest to nowość. I fakt jak dla mnie jest to tylko tzw bicie piany już starego piwa które teraz sami muszą wypić. Dla mnie porażka.

  • http://antyweb.pl Grzegorz Marczak

    Wojtek: Swoje w życiu widziałem i zdecydowanie nie chcę się rzucać na hurraaa, bo Lokter się nowy pojawił, niczym Fenix z popiołów. Ekipa jest stara, a serwis nie wygląda inaczej, ba! Nawet funkcjonalność jest ta sama. Jakim cudem chcą podbić rynek, to nie wiem.

    Jedną z podstawowych zasad udanych startupów jest nie trzyma się jednego modelu i ciągłe eksperymenty. Czego oczekujesz, że przestaną się starać zrobić coś dobrego? Co to są za argumenty? Skąd wiesz jakie mają perspektywy z inwestorem, wiesz jakie Krzysiek ma kontakty w branży, jesteś w stanie ocenić ich biznesową wartość ?

  • http://antyweb.pl Grzegorz Marczak

    Rado: Masa takich serwisów w Polsce

    Wymień 5

    • Grzesiek

      Też poproszę te 5 serwisów, bo osobiście od niedawna testuje sobie ogólnie serwisy geolokalizacyjne i wątpie żeby tyle było. Z polskich znam tylko Loktera i Pople, jest jeszcze Maperia ale każdy ma inny główny cel. Mam nadzieje że Lokter przyciągnie trochę użytkowników, sam znalazłem zadziwiająco wiele userów i obiektów postawionych w mojej okolicy, nawet był kościół mojej parafii.
      Osobiście mi się podoba, mam nadzieje że ta nowa wersja im wypali, ale oceniam jako zwykły użytkownik a nie jako tutaj zgromadzeni „ludzie od startupów”.

  • zvczxc

    za duzo tego
    za duzo sie dzieje
    za duzo wpisow na antyweb

    juz rozumiem fenomen fb i w zasadzie smierc wiekszosci spraw ktore sie dzieje w startupach, ludzie nie maja sil tego obrobic

  • AS

    Chlopaki (z Lokter) – byle do przodu – tak trzymac!
    Skoro rok wytrzymaliscie na rynku i ktos w Was zainwestowal – to macie cos czego brakuje innym – samozaparcia, motywacji i sily dazenia do celu.

    Olejcie komentarze „ekspertow”, trzymajcie sie swojej wizji i przyjcie do przodu.

    • KK

      AS: Chlopaki (z Lokter) – byle do przodu – tak trzymac!
      Skoro rok wytrzymaliscie na rynku i ktos w Was zainwestowal – to macie cos czego brakuje innym – samozaparcia, motywacji i sily dazenia do celu.Olejcie komentarze “ekspertow”, trzymajcie sie swojej wizji i przyjcie do przodu.

      Trzeba było projekt rozliczyć z kasy UE więc byli na rynku, żadne samozaparcie a raczej strach przed karą ;)

  • http://www.facebook.com/deregowski.net Dawid Deręgowski

    Mnie natomiast zawsze interesuja skąd się nagle biorą inwestorzy, którzy wykładają pieniądze na coś, co przez rok czasu nie osiągnęło praktycznie żadnego sukcesu i bylo totalnie nierentowne… Człowiek z Loktera, który szuka i rozmawia albo jest jakimś szamanem albo gdzieś znowu zadziałały znajomości.

  • remo

    zvczxc: za duzo tegoza duzo sie dziejeza duzo wpisow na antywebjuz rozumiem fenomen fb i w zasadzie smierc wiekszosci spraw ktore sie dzieje w startupach, ludzie nie maja sil tego obrobic

    Otóż to!

  • Roarrr

    Nie testowałem, ale wygląda to nieźle. W wypadku tego typu aplikacji wolę polską produkcję, niż zabawę z foursquare.

    A sam pomysł nie uznaję za niszowy, spokojnie mógłby w końcu chwycić i zarazić całe masy :)

  • Michał

    Na obrazku widać słowo „Czekin”.
    ŁAŁ!

  • http://www.slubowisko.pl zorro_77

    Dobrze, że są pomysły – ludzie coś chcą zrobić, stwarzają nowe miejsca pracy. Tak wiem z autopsji /slubowisko.pl/, że kasa UE się szybko kończy dla tych co coś robią.
    Jeżeli jest Inwestor to widzi potencjał albo wartość.

    Gratulacje!

  • http://texy.pl Jacek Artymiak

    Ostatecznie o sukcesie Loktera zadecyduje liczba zdobytych użytkowników. Geolokacja to ciężki kawałek chleba.

  • Artur

    Geolokacja to ciężki kawałek chleba.
    To fakt, kiedyś już wklejałem link z ciekawym (bo z życia) opisem nieudanego startupu tego typu: http://gumption.typepad.com/blog/2008/05/the-challenges-of-location-based-social-networking.html

    Mimo wszystko Lokter ciągle ma moją sympatię i ciągle myślę, że coś z tego może być. Moim zdaniem to ciągle jeden z ciekawszych polskich startupów.

  • http://www.facebook.com/krzysztof.kowalczyk Krzysztof Kowalczyk

    Lokter ma przede wszystkim świetny, zmotywowany zespół; Łukasz jest wizjonerem, który przy naszym wsparciu ma szansę powalczyć nawet z 4sq i scngr!

    Jeżeli mogę coś zasugerować – może spróbujcie potestować nowego Loktera (odsłona wczoraj), dajcie swój feedback, może wyślijcie do chłopaków pomysły na misje? A jeżeli Wam się wtedy nie spodoba, to przynajmniej będziecie mieli tzw. ‘educated opinion’ :)

  • Pingback: Lokter – polska aplikacja geolokalizacyjna - Fandroid | Fandroid

  • Pingback: Polski startup po przejściach, czyli test nowego Loktera