Wkraczam w etap mody na mikroblogi? Każdy chce mieć własny mikroblog (tak jak komunikator? – patrz Grono) i każdy mówi, że jest on inny adresowany do innej grupy docelowej i ma zasadnicze różnice w porównaniu do pozostałych.
Piszę kolejny raz o mikroblogach dlatego, że w moim mailu znalazłem dziś informacje o kolejnym serwisie tego typu czyli Lokalu.pl. Tak jak i w innych przypadkach, zasadniczych różnic w stosunku do blipów, spinaczy, itp nie ma (idea jest taka samo – poinformować przyjaciół o tym co teraz robimy).

Serwis różni się natomiast szczegółami. Głównym z nich jest układ strony z statusami, moim zdaniem ten główny element serwisu został potraktowany “za wąsko”, za dużo uwagi poświęcone jest na lokalizację, która notabene podawana jest “z palca” czyli sami wpisujemy gdzie jesteśmy (szybko się znudzi). Kolejną różnicą pomiędzy standardem a Lokalu jest wątkowanie dyskusji. Niestety z tego co widziałem może wprowadzić to więcej problemów niż korzyści. Odpowiedzi na kogoś status nie widać w głównym streamie odpowiadającej osoby co w konsekwencji może wprowadzić zamieszanie. Pożyteczna funkcją jest natomiast możliwość ukrycia swoich wpisów, lokalizacji i innych informacji przed osobami, które nie należą do naszego grona znajomych.
Generalnie Lokalu wygląda dość przyjemnie (choć do układu strony chyba się nie przyzwyczaję) i działa całkiem sprawnie (upload zdjęć, statusy, znajomi itp). Pytanie tylko jak autorzy mają zamiar wbić się między blipa, flakera, spinacza, mob.pl, twitt.pl. Misja ta wydaje się wręcz niemożliwa szczególnie, że pomysł mimo leciutko zmienionej formy jest nadal taki sam – a chętni do korzystania z takich serwisów pójdą tam gdzie mają więcej znajomych.
Najważniejsze pytanie jakie trzeba jednak sobie zadać to czy Twitter na pewno nie rozwinie skrzydeł również w Polsce? Zainteresowanie tym co robi ten innowacyjny jeśli chodzi o komunikację serwis jest ostatnio bardzo duże. Blip robi bardzo dobrą robotę jeśli chodzi o upowszechnienie idei mikroblogów w Polsce, co może wpłynąć równie korzystnie na ilość polaków rejestrujących się na Twitterze.

Witaj, nazywam się Grzegorz Marczak i jestem autorem tego bloga. Piszę tutaj o serwisach społecznościowych, nowych technologiach i nowych trendach w internecie.

Dzięki blipowi “Szuflady konkurencji zostały otwarte” :)
Wyglada duzo lepiej niz niedawno przedstawiony Spinacz.
[...] przed chwilą antyweb.pl/lokalu-kolejny-mikroblog wykup reklamę [...]
[...] przed chwilą AntyWeb | » Lokalu – kolejny mikroblog antyweb.pl/lokalu-kolejny-mikroblog wykup reklamę [...]
Mikroblogi są fajne, ale ja jakoś nie mogę się przemóc do tego aby pisać o tym co aktualnie robie, o czym myślę, co widzę, co czytam. Może powinienem się bardziej wyekshibicjonizować? Czy jestem normalny? Zwykły blog to za mało?
W mikroblogach widzę marketingowy. Widać, że to świetny kanał dystrybucji informacji. Ale żeby pisać o czym teraz czytam, co widzę, co jem.
Pozdrawiam :)
Ja tylko uważam, że Twitter popełnia błąd dopóki nie wdroży swoich lokalizacji językowych w skali globalnej. Wielki błąd. Taki błąd popełnił Ebay i AOL (ignorancja w czystej postaci, myśleli że “najadą” taki kraik jak polska i że osiągną siłą swojej marki sukces). Niech Twitter dalej czeka aż w Polsce albo w innym kraju na jakimś lokalnym rynku umocni się jakiś klon Twittera. I wtedy Twitter ze swoją lokalizacją na PL nie będzie miał szans.
Moda, moda. Zobaczymy jak długo to się utrzyma.
Jak Twitter będzie chciał wejść do polski to będzie miał już pozamiatane. Tak samo jak było z aukcjami internetowymi – nikt nie będzie chciał rezygnować z doskonale znanych rodzimych serwisów na rzecz światowego potentata (tak jak było z Allegro i eBay)