5

Łódź najbardziej zakorkowanym miastem w Europie. Nieco lepiej jest w Warszawie

Polskie miasto otrzymało niechlubny tytuł najbardziej zakorkowanego w Europie. Średnio czas podróży jest tutaj wydłużony o aż 51 proc.

Jak wynika z raportu TomTom Traffic Index 2017 Łódź jest najbardziej zakorkowanym miastem w Polsce oraz w całej Europie. Co szczególnie istotne, zdobywa ten tytuł już drugi raz z rzędu. Wyraźnie pokazuje to, że nikt specjalnie nie przejmuje się zaistniałą sytuacją. A szkoda, bo kierowcy w Łodzi mogą spodziewać się wydłużenia czasu podróży średnio o 51 proc., a podczas wieczornych godzin szczytu o nawet 88 proc. W skali roku daje to dodatkowe 178 godzin w samochodzie (dodatkowy czas podróży w godzinach szczytu w porównaniu do godziny gdy na drodze nie ma zatorów, pomnożony przez 230 dni roboczych w roku).

Zauważalnie lepiej sytuacja wygląda w Warszawie. W zeszłym roku była ona drugim najbardziej zakorkowanym miastem w Polsce, a obecnie znajduje się na czwartym miejscu. Drugie miejsce zajmuje natomiast Lublin. Trzeci jest Kraków, a piąty – Wrocław. W porównaniu z rokiem 2016 tylko w trzech polskich miastach zanotowano poprawę: Łodzi, Warszawie oraz Szczecinie. Sytuacja pogorszyła się natomiast w Lublinie, Krakowie, Trójmieście, Białymstoku, Bielsku-Białej i Katowicach. Andrzej Markowski, psycholog ruchu drogowego tłumaczy:

Łódź staje się centrum komunikacyjnym i logistycznym naszego kraju. To tutaj krzyżują się autostrady A1 i A2. Miasto jest atrakcyjnym punktem dla wielu firm logistycznych. To może być jedna z przyczyn wzmożonego ruchu i zatłoczenia na tym obszarze.

Raport przygotowano w sumie dla 390 miast z 48 krajów i 6 kontynentów. Oparto go na 19 bilionach pomiarów, które dokonywane są już od dziewięciu lat. Ogółem pokazuje on, że od 2008 roku poziom zakorkowania na całym świecie wzrósł o 23 proc. Kolejny raz pierwsze miejsce w rankingu globalnym zajmuje Mexico City, gdzie średnio podróż trwa o 66 proc. dłużej (w wieczornych godzinach szczytu nawet 101 proc.). Dramatycznie sytuacja wygląda też w Bangkoku, Jakarcie, Chongqinq oraz Bukareszcie. Łódź zamyka pierwszą piątkę najbardziej zakorkowanych miast na świecie.

Poszczególne rankingi zamieszczamy poniżej.

Najbardziej zakorkowane miasta na świecie

Najbardziej zakorkowane miasta w Europie

Najbardziej zakorkowane miasta w Polsce

  • Jan Boromeusz

    Jesteśmy w czołówce jeśłi chodzi o smog, teraz korki – coraz częściej na szczycie list – ale nie do końca chyba o to nam chodziło ;-)

  • qwerty

    Do dupy ten ranking. Mieszkam w Łodzi, jeżdżę sporo. Kilka razy w roku jestem w Warszawie. Po Łodzi jeździ się lepiej niż w Warszawie i korki są mniejsze. I tak samo jest przynajmniej od kilku lat.

    • Dokładnie też to zauważyłem. Nie wiem na jakiej podstawie powstaje ten ranking, ale po Łodzi jeździ się już całkiem nieźle. Jak jestem w tym mieście, to jeżdżę w godzinach szczytu i jazda jest na pewno lepsza niż w Warszawie (nawet poza godzinami szczytu). W Łodzi korki to są w centrum miasta, a w Warszawie jak się wjedzie nawet na ekspresówkę, to nieraz trzeba się nieźle nastać. W sumie to nawet po Opolu jeździ mi się gorzej niż po Łodzi.

      Chociaż z tego co pamiętam, w zeszłym roku w Łodzi było jeszcze sporo remontów dróg i to pewnie dlatego tak ranking poleciał w dół. Zobaczymy jak to będzie w tym roku, ale coś czuję, że skok będzie bardzo wyraźny (a jak rząd zgodzi się na zakaz wpuszczania tirów do miasta, bo podobno są na tyle ograniczeni, że nie chcą tego zrobić, to w ogóle powinien być luz).
      Inna sprawa, że po Łódzkich drogach jeździ się naprawdę przyjemnie (ich stan jest niezły), w ostatnich latach było tam sporo inwestycji drogowych i inne miasta zostały w tyle (chociażby Trójmiasto czy Poznań to tragedia drogowa, koleiny, dziury czy wąskie pasy jezdni to tam norma)

    • Bo ranking opiera się na różnicy czasów przejazdów w godzinach nocnych (poza szczytowych), a szczytowych. Tym samym miasta, które są wiecznie zakorkowane (np Bruksela) są nisko w rankingu, bo różnica jest niewielka. Badanie według mnie kompletnie bez sensu.

    • Michał Zygadło

      Wspomniany zakaz już obowiązuje, powyżej 12 ton tylko docelowo, mieszkam w Łodzi i faktycznie był dramat podczas eskalacji remontów ( trasa WZ, nowe centrum Łodzi ) 2013 – 2015 ale na dziś ten raport fałszuje rzeczywistość – albo kreuje ;) oczywiście są godziny szczytu kiedy w szczególności centrum się korkuje ale to jest raczej norma w miastach o pewnej wielkości, spędziłem trochę czasu w różnych miejscach na świecie, stwierdzenie że Łódź jest na 5 miejscu w ich rankingu niezbyt dobrze świadczy o metodologii pomiaru ;)