Jako użytkownik Maka, zaczynam coraz częściej rozglądać się za usługami synchronizacji oraz przechowywania online moich danych. W Pierwszych krokach przetestowałem mobileMe, które teoretycznie spełnia wszystkie moje oczekiwania i jest można by powiedzieć integralną częścią systemu Mac OS. Niestety wydajność tej usługi oraz inne błędy (które już podobno są poprawione) w moich oczach dyskwalifikują mobileme, szybciej chyba wysłał bym dane do kogoś pocztą niż przesłał je na serwery apple.
Potrzeba jednak pozostaje dlatego jeszcze dziś mam zamiar przetestować Live Mesh od Microsoftu (właśnie usługa została upubliczniona na wszystkie kraje a na dodatek obsługuje teraz urządzenia z systemem MacOS 10.5.1 i w górę).

Live Mesh ma być platformą, dzięki której wszystkie nasze urządzenia będą mogły wymieniać się informacjami, informacje te będziemy mogli synchronizować z jeszcze innymi urządzeniami oraz będziemy mogli udostępniać je innym osobom (w pakiecie dostajemy 5GB przestrzeni w Live Mesh) itp.
W chwili obecnej usługa działa nadal testowo ale widać, że Microsoft bardzo aktywnie ją rozwija. Powiększa listę kompatybilnych urządzeń, pracuje nad wydajnością oraz co dla mnie najważniejsze otwiera się na nowe system takie jak OS maka.
Na chwilę obecną użytkownicy maków będą mieli dość ograniczoną funkcjonalność Mesh ale jeśli tylko wydajność tej usługi będzie lepsza niż mobileme to z pewnością będę jednym z bardziej aktywnych testerów.
Ciekawy jestem z jakich usług wy korzystacie do przechowywania i synchronizacji danych?

Witaj, nazywam się Grzegorz Marczak i jestem autorem tego bloga. Piszę tutaj o serwisach społecznościowych, nowych technologiach i nowych trendach w internecie.

Dropbox
SmartSyncPro – mam duże ilości danych do przerzucania i korzystanie z aplikacji hostowanych w Internecie odpada.
@Krzysiek – no właśnie dropboxa muszę wypróbować, a możesz coś powiedzieć o jego wydajności czy tez prędkości pobierania i wysyłania danych?
Dropbox rzecz jasna. Jedyna sensowna bezpłatna usługa tego typu.
Pod Windowsem całość jest bardzo zgrabnie i prosto rozwiązana – tworzy się folder, którego zawartość jest całkowicie automatycznie synchronizowana z serwerami usługi i komputerami, na które dane mają trafić.
Ja korzystam z Live Mesha, działa sprawnie
Można synchronzować kilka folderów. Ja mam np. lustrzane kopie Moich Dokumentów na laptopie i stacjonarce + kilka dodatkowych folderów.
Działa bardzo wydajnie, jeden minus, to praca grupowa.
Niby da się współdzielić pliki, ale nie ma wersjonowania i trzeba sobie ręcznie koordynowac pracę na plikach, żeby się nie nadpisały.
@Zed – a próbowałeś zdalnej pracy przez Mesha i łączenia się z jakimiś urządzeniami ?
Alternatywa? Multiseystemowy DropBox. Darmowa wersja ma 2GB miejsca i naprawde warto sprawdzic.
A czy to prawda, że Dropbox po wyjściu z fazy beta będzie miał za darmo 1GB?
@Grzegorz – nie, na razie tylko 2 komputery Vista x86 i Vista x64.
Grzegorz: Ja bawiłem się zdalną pracą na kilku komputerach, obecnie mam już w Meshu 6 :)
Prędkość i komfort działania bardzo zależy od rozdzielczości docelowego komputera, z 1024×768 jest bardzo przyjemnie, z 1920×1200 są duże lagi (te same komputery, te same łącza, tylko zmieniłem rozdzielczość).
Zacząłem testować Live Mesh i jestem bardzo zaskoczony (pozytywnie) funkcjonalnością tej usługi. Zdecydowanie za dużo RAMu wprawdzie żre, ale nie musi przecież działać non stop. A ma sporo fajnych rzeczy i nie zmusza do posiadania jednego folderu do synchronizacji, ale na dodawaniu ile się chce ze swoich komputer(ów).
[...] O Live Mesh pisał Grzesiek Marczak klika dni temu: Jako użytkownik Maka, zaczynam coraz częściej rozglądać się za usługami synchronizacji oraz przechowywania online moich danych. W Pierwszych krokach przetestowałem mobileMe, które teoretycznie spełnia wszystkie moje oczekiwania i jest można by powiedzieć integralną częścią systemu Mac OS. Niestety wydajność tej usługi oraz inne błędy (które już podobno są poprawione) w moich oczach dyskwalifikują mobileme, szybciej chyba wysłał bym dane do kogoś pocztą niż przesłał je na serwery apple. [...]