Za chwilę lawinowo zaczną się pojawiać serwis wykorzystujące nowy open graph z Facebooka i wszystkie powstałe social pluginy. Pierwszą próbę wyciągnięcia z „like-ów” jakichś użytecznych informacji już mamy. Nowo powstały serwis likebutton.me prezentuje tak naprawdę zbiór pluginów z serwisów które je do tej pory zainstalowały i używają.

Jest to konstrukcja dość prosta ale pokazująca jak łatwo będzie można „wycisnąć” coś z ekosystemu Facebooka. Zestawienie rekomendowanych newsów jakie prezentuje likebutton jest o tyle ciekawa, że widzimy na nim którzy z naszych znajomy polecali dany artykuł. W przypadku kiedy jakieś treści nie były rekomendowane przez znajomych widać po prostu, któremu z użytkowników Facebooka dana informacja się podobała.

Jest też próba kategoryzacji informacji (na razie prosta ze względu na ilość stron i konstrukcje serwisu) i wyświetlania listy top newsów z danego zagadnienia. Na Mashable wyczytałem też o drugim serwisie z tego kategorii czyli itstrending,com, pokazuje on również listę najczęściej „lajkowanych” newsów z podziałem na kategorie.



Z tego co obserwuję nowe pluginy Facebooka powoli zaczynają pojawiać się w całym internecie, na razie jednak nie są masowo wykorzystywane przez czytelników stron które je zamieściły. To jednak z pewnością szybko się zmieni i wtedy rozpocznie się mała rewolucja jeśli chodzi o serwisy rekomendujące treści.

Czy więc niedługo zamiast dodaj do Digga, Wykopu czy Twittera zostanie tylko facebookowy like? W przypadku Facebooka siłą nie tylko jest ilość użytkowników ale może przede wszystkim sieć powiązań i potencjał jaki ona posiada przy rekomendowaniu i agregacji spersonalizowanych newsów.

Spodobał Ci się tekst? Poleć znajomym:

iStore

iStore

  • Pingback: Tweets that mention likebutton.me – pierwsze serwisy na bazie Facebookowego “lubię to” -- Topsy.com

  • http://www.facebook.com/damian.legawiec Damian Legawiec

    Na Gametrade.pl jest już like button przy każdej grze :) Po za tym całkowicie już wykorzystujemy nowe API (logowanie/rejestracja/publikowanie na wallu etc)

  • http://www.facebook.com/kosedowski Marcin Kosedowski

    Twitterowi chyba jednak nic nie grozi, to zupełnie inny charakter treści niż na FB. Na FB poleca się różne rzeczy, a na Twitterze ważna jest szybka i konkretna informacja. Różnicę świetnie było widać po katastrofie w Smoleńsku. Ludzie na FB prawie milczeli albo wyrażali swoją aprobatę do miejsca pochówku, a na Twitterze można było na bieżąco śledzić całe zdarzenie. Przyznam, że Twitter bardzo mi zaimponował.

    Właśnie Digg/Wykop i porównywarki cen powinny się bać.

    • feliks

      To wlasnie digg przewidzial ekspansje facebooka i juz dawno staral sie „wkupic” w spolecznosci przyciskiem „connect with facebook”. Bez tego mogloby sie okazac, ze serwisy diggo-podobne bardziej z facebookiem splatane go wykoncza.

  • http://www.facebook.com/bartosz.pietrzak Bartosz Pietrzak

    lubię to!

  • http://psychika.net Integralny

    Wolałem stare „bycie fanem”.

  • http://korof.com/ Krzysztof Kornacki

    a jak w ogóle dodać taki przycisk do strony? szukałem, ale tutaj http://www.facebook.com/facebook-widgets/index.php nic nie znalazłem

  • http://korof.com/ Krzysztof Kornacki

    a jak w ogóle dodać na stronę taki przycisk lubię to?

  • http://webglass.pl Stormo

    Tutaj można sobie wygenerować kod do like: http://developers.facebook.com/plugins

  • http://www.facebook.com/people/Jozef-Lysikowski/1695608275 jozly

    pojawił się polski odpowiednik – http://www.lubie.to/