195

Narodowe Cebulactwo

Promocja w Lidlu gdzie można było oddać towar nawet po jego zużyciu i odzyskać pieniądze pokazała nasze narodowe cebulactwo i to jest niestety niewytłumaczalne. W czasach, w których obsługa klienta jest priorytetem w handlu, w których za granicą sklepy oferują zwroty pieniędzy, jeśli tylko klient jest niezadowolony u nas narodowe cebulactwo cofa nas do ery długich regulaminów i patrzenia na klienta jak na cwaniaka, oszusta i złodzieja.

Lidl wymyślił sobie promocję, w której niezadowolony z towaru klient mógł odzyskać swoje pieniądze, nawet jeśli produkt został całkowicie zużyty. Nie przewidzieli jednego – narodowego cebulactwa. Ludzie zaczęli masowo oddawać wszystko, co zakupili. Trzeba było pokazać puste opakowanie, to wypakowywali towar już na sklepowym parkingu i hura po zwrot pieniędzy. Zapewne już o całej akcji czytaliście.

Dla mnie takie zachowanie jest niewytłumaczalne. Lidl chciał dobrze, akcja była zdecydowanie pro-konsumencka. Klient, który nie był zadowolony z produktu mógł odzyskać pieniądze. Nie ma chyba lepszego podejścia do konsumenta niż zaoferowanie mu takiej rekompensaty w momencie, kiedy produkt go nie satysfakcjonuje. Klient powinien być zadowolony z takiego podejścia i wracać częściej do sprzedawcy, który oferuje taką opcję.

Nie przewidzieli jednak tego jak narodowe cebulactwo wykorzysta akcje. W regulaminie nie było obostrzeń, wyjątków, kontroli ile kto zwrócił i nasze przysłowiowe „Baby z Radomia” wsparte „Miejską Inteligencją” oraz „Specami od SmartShoopingu” ruszyli do boju. Ludzie bez skrępowania oddawali dokładnie wszystko, co kupili robiąc ze sklepowych lad wysypisko śmieci. W efekcie kompromitujących wydarzeń Lidl wycofał się z całej akcji.

Lidl Promocja – To my Polacy

To wszystko już wiemy. Nie wiemy tylko dlaczego? Bieda nie jest usprawiedliwieniem oszustwa, poza tym sytuacje tego typu działy się wszędzie, łącznie z dużymi miastami. Widać też, po niektórych zdjęciach, że nie były to zakupy ludzi „biednych” tylko tych, którzy chcieli skorzystać i kupowali wszystko, co tylko było potrzebne.

Zastanawiam się, jak czują się dorośli ludzie, którzy właśnie „naciągnęli” sklep na 200 czy 500 PLN? Wracają do domu i opowiadają dzieciom jacy są sprytni, chwalą się znajomym jak to … Lidla? Może namawiają innych do super okazji?

Gdzie jest ta nasza narodowa duma, godność, wiara chrześcijańska? Gdzie jest zwykła ludzka przyzwoitość?

Jest jeszcze inny aspekt tej całej akcji. Postrzeganie klienta przez handel. Wszyscy byśmy chcieli aby regulaminy zakupów, akcji i promocji były proste i zrozumiałe, aby sklep nie wymagał od nas potwierdzenia zakupu, jeśli towar jest ewidentnie kupiony w danym miejscu i jest wadliwy, aby zawsze, bez dyskusji wymieniali na nowy itp. Kiedy sklep pomyli się w cenach (np. przez błąd systemu) też chcemy aby te pomyłkowe ceny był respektowane itp. I możemy sobie jeszcze tak długo „chcieć”.

Kiedy branża handlowa widzi takie akcje jak z Lidlem, to na pewno nie w głowie im wprowadzanie pro-konsumenckich działań – a jeśli już, to będą one opisane długimi regulaminami z podpunktami pisanymi bardzo małymi literkami.

I nie uważam aby cała ta akcja to była wina Lidla – owszem nie przewidzieli zachowań klientów, ale te zachowania są antynormalne .

Smutne jest to wszystko i jest mi po prostu za tych ludzi zwyczajnie wstyd.

  • xentro

    @Nazir pewnie w Lidlu bo nie komentuje :)

    • hmmkot

      on pod sewisem samsunga pewnie siedzi, by jutro od rana go obsłużyli jak Pana i od ręki wymienili ekran bo znów pewnie jakaś ryska się zrobiła

  • Ziw

    Co Ty, Grzesiek, wygadujesz? Nie słyszałeś, że to wszystko to spisek Niemców mający na celu upodlenie biednych Polaków?

    • IdontgiveaF

      Niby to co napisałeś to absurd, ale z drugiej strony o Lidlu było już głośno, gdy coś jakiś czas wrzucają towar wywołujący coś na kształt black friday, więc gdzie jak gdzie ale w tym markecie powinni mieć świadomość, jaki będzie efekt takiej promocji.
      Chętnie bym się dowiedział, jaki procent zwrotów Lidl zanotował, może mimo wszystko żenujące zachowania mniejszosci tym właśnie są – zachowaniem tych kilku procent społeczeństwa które nie odczuwają wstydu. Jeśli tak jest w istocie, mieszanie do tego chrześcijaństwa jest nie na miejscu.

  • bj

    Wiara chrześcijańska ma tutaj niewielkie znaczenie raczej, ale….
    Faktycznie, cebulaki po całości z tą akcją :)

    • tomasz_kw

      Dlaczego uważasz, że nie ma? A co z „nie kradnij”? Zwrot produktu, z którego jesteś zadowolony raczej podpada pod paragraf 7 ;)

    • aaaaaaaaaa

      A co mają złodzieje do jakiejkolwiek wiary? Jak można logicznie połączyć jedno z drugim. To zagadnienie etyczne a nie religijne… Typowo lewackie myślenie – wiara kradnie, wiara zabija, wiara oszukuje…a nie po prostu ludzie. Generalizowanie marczaka na w stylu „narodowe cebulactwo” poniżej krytyki… ale widać że nie ogarnięty, gdyby zobaczył jak w wallmarcie amerykanie jadą po całości to by zapewne zmienił zdanie.

    • tomasz_kw

      Coś około 90% Polaków deklaruje się jako ludzie wierzący, więc dla nich zasady religijne i etyczne to prawie to samo (przynajmniej powinno tak być).
      Oczywiście, że to nie „wiara” kradnie – miałem na myśli ludzi deklarujących się jako wierzący, bo statystycznie stanowili 90% „uczestników promocji”.
      Pod innym artykułem pisałem już, że bardzo prawdopodobne jest to, że w innym kraju również część ludzi uznałaby taką promocję jako „okazję do wy…chania” sklepu. Tu jednak bez gdybania widzimy, że u nas tacy ludzie są i oni powinni się wstydzić.
      Powtórzę też tu, że gdybym to ja decydował o starcie takiej promocji – to by nie wystartowała (w żadnym kraju).

  • kofeina

    – Zjadłem 120 tych parówek i nie smakowała mi ani jedna!
    – To dlaczego zjadł Pan ich aż tyle?
    – Aż do ostatniej tliła się nadzieja na najlepszą parówkę, jaką zjem w życiu… A teraz oddawaj mi pieniądze!

    • qwerty qwerty

      hahaha :D

  • DarekPL

    Jak wiemy Lidl to niemiecki sklep. Zgodnie z naszą dumą narodową i patriotyzmem należy walczyć z wrogiem. Cała akcja została ściśle zaplanowana przez narodowców. Możemy być dumni z takich ludzi, że mimo ogólnego zdziwienia i narażenia się na pomówienia o cebulactwo wykazali się odwagą i przystąpili do akcji łupienia niemieckich sklepów. A co!
    A tak na poważnie, cała promocja miał by sens gdyby trzeba było zwrócić cały towar a nie tylko samo opakowanie.

    • sochers

      Zgodnie z naszą duma narodową ad. 201x, pod antypolskie elementy z którymi należy walczyć można podciągnąć już wszystko, łącznie z organami państwa ;) niemniej zawsze w patriotyczny sposób, będąc dumnym z pochodzenia. I Husari.

  • steveminion

    To są pewnie te mityczne katolickie wartości o których tyle mówi partia rządząca…

    • wmieszać religię i politykę na blogu, który punktuje się za takie zagrywki – brawo.

      @Grzegorz Marczak – dobry tekst.

    • NobbyNobbs

      To już wiem kogo oskarżasz jak Cię sraczka złapie…

    • wyborcapisudokolejnychwyborow

      Donalda. Dokładnie.

    • Obserwator_911

      W świetle ostatnich wydarzeń należy sprecyzować którego Donalda? ;)

    • dafuq

      T.

    • POLAK

      tego co zlecił zamach smoleński?

    • Cannibal

      Nie, to jest podciąganie każdego zdarzenia w życiu pod partię rządzącą i to nie ich problem tylko twój. Jeśli ci ludzie wyznawaliby katolickie wartości to by tego nie robili. No ale jak się chce to się kij znajdzie. Tak jak jednym wszystkiemu winni są żydzi tak tobie wartości katolickie i partia rządząca. Tak prościej jeśli rozumu nie starcza.

    • steveminion

      Zabawne, ze o rozumie wspominasz. Jak nie masz argumentów to obrażasz bo Ci wspomnianego najwyraźniej zabrakło.
      Tobie się pomyliło chrześcijaństwo z katolicyzmem… Dla przypomnienia, KK to taka organizacja założona ponad 1600 lat temu zajmująca się głównie zabijaniem, kradzieżami i fałszowaniem historii. Wszystko w imię tego samego boga ale mają ze sobą niewiele wspólnego.
      A co do „katolickich wartości” to jedynie przytyk do ludzi, najwyraźniej takich jak Ty (co udowadnia powyższy komentarz), którzy choć często o nich mówią i powołują się na nie to przestawiają sobą kompletne moralne dno (jak chociażby wspomniani przedstawiciele partii rządzącej).

    • Cannibal

      Życzę zdrowia psychicznego święty człowieku bez grzechu i moralnego dna.

    • steveminion

      Jak zwykle obelgi zamiast argumentów. Jakie to dla was typowe :) Z pewnością jestem bardziej moralny i z mniejszą ilością grzechów niż każdy z was, prawdziwych katolików…

  • t00l

    Polak wstała z kolan żeby taplać się w śmieciach w Lidlu, oh well ¯_(ツ)_/¯

  • Adrian Nyszko

    I potem nie ma co sie dziwić, ze producenci pogarszają jakosc swoich produktów i wysylają do cebulandi. Niemiec odda do sklepu to co zepsute, a polak to co zepsute i to co najlepsze

  • Ej, Tomek

    Mi jest wstyd tylko za to, za co jestem odpowiedzialny. Więc nie wstydzę się za miliony, bo nie widzę w tym za grosz sensu. I jeszcze jedno: absolutnie nie usprawiedliwiam ludzi tak postępujących, ale czy naprawdę tam w Lidlu nikt nie pomyślał, że to się tak skończy? Tak jak na drodze należy kierować się zasadą ograniczonego zaufania a nie pieklić się, że „miałem pierwszeństwo”, tak jak nie należy biegać samotnie po Warszawie w koszulce Lecha Poznań, bo przecież mam prawo do nietykalności i szacunku, tak samo każdy średnio rozgarnięty człowiek umiał przewidzieć finał takiej akcji – patrz przypadek niejakiego Kuźniara.

    • Piotr T

      Mylisz ograniczone zaufanie z nieograniczonym niezaufaniem.

    • Przecież lewackość z tego tekstu bije na kilometr. Ten tekst ma charakter antypolski, poniża on niczemu niewinny naród.
      Jestem polakiem i patriotą. Czy mam coś wspólnego z tymi łajzami? Niemcy przyjęli imigrantów i bez oporów dają się gwałcić/mordować. Kto jest winny? Niemiec czy polityk-idiota? Czy przez garstkę ludzi można oskarżać cały naród?
      Jeśli ta sama promocją pojawiła by się we Francji, to myślisz że nikt by nie skorzystał?
      Tego typu teksty powinny być karalne, niestety, mowa nienawiści działa tylko w jedną stronę.
      Aha, gdyby to był np. Topaz to ten tekst nigdy by nie powstał, tu chodzi o bronienie niemieckiego Lidla.

      Edit (dla redakcji):// Poczytałem komentarze. Ja je*ie, ale wy tu macie lewactwa. Ale u was to normalne, kiedyś na siłę ciągnęliście tu fanbojnie WP żeby kliki nabijać.

    • Piotr Potulski

      Ta promocja pojawiła się również w innych krajach i tylko w PL trzeba było ją zakończyć przed czasem.

    • Za granicą nikt nie skorzystał? Ta? W jakich jeszcze krajach się pojawiła?

    • Piotr Potulski

      Niemcy i Szwajcaria.

    • Sami pod sobą by dołów nie kopali. Co do Szwajcarii, tam jest tak rozbudowana propaganda, że takie informacje nigdy by się nie przebiły. Tam obiektywne są już tylko prywatne blogi.

  • pasożyt społeczny

    Wystarczy wyjechać na trochę za granicę lub obejrzeć na youtubie co się dzieje na świecie kiedy sklepy robią promocje. Nie ma co do tego mieszać narodu.

    • darex13

      Spoko, jak trzeba opluć to co polskie, to marczak pierwszy w kolejce. Oczywiście katolicyzm też dostał, aż dziwne, że brak wzmianki o PISie czy marszach ONR.

  • borysses

    Nie cebulactwo a kuzniarstwo ;)

    • POLAK

      do kuźniarstwa to polskim cebulakom jeszcze wiele brakuje.

  • DumbTrump

    Dlaczego Polska miała trzy rozbiory?
    Bo cebula ma warstwy.

    • Mateusz

      Nawet nie wiem co powiedzieć, tak mnie to rozwaliło

  • gość

    Usuwanie komentarzy, co za wolność wypowiedzi. Jak będę psioczył na Polskę to rozumiem że post nie zostanie usunięty?

    • darex13

      Dziś trzeba wybaczyć, redaktor ma za sobą nie przespana noc, zakończoną tragicznym finałem, a w perspektywie przez to kolejne.

    • aaa

      Cytując jednego z wyborców Trumpa: you mada my day.

    • Pawel

      Do tego grali na konsoli do 18:00 ale żadnego artykułu o przeżyciach nie napisali.

    • TheBlur

      Antyweb i tak jest względnie normalny. I spider’s web i Android.com.pl już dawno mnie zablokowały bo któregoś redaktorzynę ubodły moje uwagi.

    • gość

      a tylko napisałem, że mam nadzieję, że jak będą pisać o sukcesie Polski to też go nazwą narodowym

    • LinekPark

      Android mi dał za to, że narzekałem raz po raz, że jak się chce, to i 1581318138135468341384684183548416384464846468464 mld mln tys głosów można samemu oddać w ich ankietach i ostrzegłem, że mogę to zrobić, a może i już zrobiłem… Czytać mogę, ale komów nie napiszę. :)

    • I po co o tym pisałeś? Każdą ankietę da się oszukać, jeśli nie wyczyścić dane przeglądarki, to wbić przez TORa.

    • LinekPark

      Tak, ale u nich oddawałeś glos i znów mogles to zrobić, do porzygu.

    • Jeśli masz w tym jakiś biznes…

  • Michał Korzeniowski

    A czemu tu się dziwić? Wszystkie zmiany geopolityczne na przestrzeni roku tylko to utwierdzają włącznie z dzisiejszymi wyborami w USA. Nie jest to kwestia tylko Polaków…

  • Drooith

    Faktycznie, słabe bardzo

  • wyborcapisudokolejnychwyborow

    To my Polacy, Sami wieśniacy !

  • Co jak co, ale wartości chrześcijańskie tu pasują jak ulał. :D W końcu Jezus to stary pirat – duplikował ryby bez uiszczenia opłaty rybakom.

    • BloodMan

      I nielegalnie wytwarzał alkohol, bez zezwoleń, bez akcyzy… normalnie czapa!

  • Ziemo

    Taka sama akcja na poziomie prawnika Lidla szukającego luk w prawie podatkowym pewnie nikogo by nie oburzyła.

  • Czekam na wysyp patriotycznych koszulek, slipów, skarpet i ręczników: „Pamiętamy, za Westerplatte darmo parówki szamamy!”

    • Tomek

      Koniecznie musiałeś? po co prowokujesz – nikt takich koszulek nie zrobi

    • Cenzura? Skąd wiesz, że nie zrobi? Jeśli nie koszulki, to może przynajmniej majtki?

    • Stefan the Stormtrooper

      Nie wiedziałem że rolą moderatora jest prowokowanie taką michnikowszczyzną…

    • czym?

    • NobbyNobbs

      No to co napisałeś jest wściekle gównoburzogenne.

    • Co za czasy…

    • NobbyNobbs

      Wiesz, jako moderator powinieneś dążyć do braku takich akcji a nie je podsycać.

    • Ale ja jestem też czytelnikiem ;) I mam prawo śmiać się z tego, co uznaję za zabawne. Gównoburzę dostrzegą tu ci, którzy poważnie podchodzą do majtek z orłem…

    • NobbyNobbs

      Ja nie twierdzę, że Ty jesteś jej uczestnikiem. Ale jak się zaczną teksty o „niemieckich kurwach” oraz „narodowych nazistach” to każdy to zobaczy.

    • Jeśli tak się porobi, będę wycinał :) Nie dajmy się zwariować

    • NobbyNobbs

      Ja Ci tylko tłumaczę o co koledze wyżej chodziło.

    • Ja

      Czytelnicy którzy śmieją się z tego, co uznają za zabawne, często są przez Ciebie banowani. Oczywiście nie obrażają ani redakcji.

    • Z ręką na sercu mogę napisać, że nie zbanowałem jeszcze Czytelnika.

    • wyborcapisudokolejnychwyborow

      powinien co mu się podoba.

    • NobbyNobbs

      To idź na spidersweb. redachtór gajewski potrafi ludzi wyzywać a jak mu się człowiek odszczeknie to wali banami.

    • TheBlur

      Otóż to. Ja już dawno mam tam bana.

    • LinekPark

      Ja nie z Gajewskim, a z naczelnym, Pająkiem, jestem na bakier. Uważam, że tlen jest bardziej od snapczata potrzebny do życia, o czym pisałem pod artem-zachwytem nad tym szambem, gdzie pisał, że każdy powinien dołączyć i inne wazeliny. Szła sobie dyskusja, poruszony był temat Apple i emejzing nie był w stanie przyćmić argumentów, załączył mu się rozsądek i zamiast przyznać rację walnął perma na komentarze… :/

    • Stefan the Stormtrooper

      Tym.

    • tomek

      Strasznie słabe i mało śmieszne, choć próbowało takie być, ot taki gimbo-starbaksowy humor.

      Szkoda że w artykule nie napisał nikt jaki % zakupów zwrócono, czy faktycznie była to taka straszna akcja i nagle pół Polski rzuciło się na jedzenie z lidla , czy ktoś tam gdzieś na parkingu coś widział, jak ludzie przepakowują zakupy, zrobił zdjęcie i napisał to w internecie i nagle nastygmatyzowano pół Polski… („Ludzie zaczęli masowo oddawać wszystko, co zakupili”- jak bardzo masowo, warto dla rzetelności tekstu chociaż troszeczkę zagłębić się w temat, nie tylko przeczytać relacje na Wykopie i na dwóch innych stronach i spłodzić swój tekst o cebulactwie. Zawsze wydawało mi się że dziennikarstwo na tym polega, żeby sprawdzić czy coś jest prawdą czy nie, czy ktoś przesadza czy nie, a nie łykać wszystko niczym pelikan) bo osobiście mam wrażenie że wcale to nie były masowe zwroty, mam lidla pod pracą i dość często tam jestem, nie widziałem muszę przyznać szczerze tych walających się śmieci, ani Januszy cebilaków… przez ten okres byłem też w 2 innych lidlach i także nie zauważyłem tego zjawiska.

    • NadirridaN

      Whaaat? Tu piszom blogery, nie dzielni-łgarze, ło czym Ty, człowieku?

    • Ja

      Żałosne.

  • mój nick

    Cebulactwa nie usprawiedliwiam i jak najbardziej zgadzam, że powinno się zachowywać inaczej, ale obie strony mają swoje za uszami:

    http://www.wykop.pl/link/3331335/maslane-leibniz-dla-niemcow-maselko-dla-polakow-tluszcz-palmowy/

  • Ziomalsky

    Ale o kredyciku, za który Lidl kolonizuję Polskę, to już nie napisałeś. Moim zdaniem, skoro jest promocja i są zasady, to można je wykorzystywać, a tym bardziej ludzie przestają się cackać, gdy chodzi o zagraniczny kapitał, który niszczy polski handel. Zabawne, że pisząc takie artykuły stajecie po ich stronie, zamiast po stronie polskiego handlu, a najzabawniejsze jest to, że nawet Wam za to nie płacą (mam nadzieję). Bardzo pożyteczni jesteście, pewnie w HQ Lidla właśnie dział PR otwiera szampana…

    • Ziw

      Nikt Cię nie zmusza do robienia zakupów w zagranicznych sklepach, dlaczego Ty chcesz zmuszać innych do robienia ich w polskich? Gdzie ta demokracja, która rzekomo ostatnio wróciła do kraju po tylu latach dyktatury?

    • B.B.Wolf

      Ej no! Bez polityki eno, kurna! 😝

    • Ziomalsky

      Robienie zakupów w niemieckim sklepie nie jest niczym złym, warto jednak pamiętać, skąd się one wzięły i ich ekspansja nie wynika z tego, że tak dobrze im w Polsce idzie, tylko zostali zasileni kredytem, którego żadna polska firma nigdy nie dostanie, co moim zdaniem nie jest uczciwą konkurencją

    • cin1977

      ” Moim zdaniem, skoro jest promocja i są zasady, to można je wykorzystywać…”
      Idąc tym tropem banki też tylko wykorzystują zasady kredytów frankowych…
      „… ich ekspansja nie wynika z tego, że tak dobrze im w Polsce idzie, tylko zostali zasileni kredytem, którego żadna polska firma nigdy nie dostanie, co moim zdaniem nie jest uczciwą konkurencją…”
      Zasadniczo to samo można napisać o polskich przewoźnikach w kontekście niemieckiej płacy minimalnej – że tak im dobrze idzie, bo żadna niemiecka firma nie ma tak niskich kosztów płacowych. Czy to jest uczciwa konkurencja?

    • Korben Dallas

      Trochę więcej o tym kredycie? To jeden z tych kredytów jak na mistrale za 1 EUR?

    • IdontgiveaF

      Akurat łatwo jest wygooglać o co chodzi z tym kredytem.

    • IdontgiveaF

      Czyli w skrócie – moralność i wszelkie hamulce tak, chyba, że chodzi o niemca, wtedy z definicji nie ma zachowań które można potępić (‚skoro jest promocja i sa zasady”).
      Przeszedłeś zupełnie obok tekstu który komentujesz, za to bardzo byś chciał, żeby był o czymś innym (ekspansja zagranicznych sieci w Polsce). Pal licho, że to zupełnie inny temat.

    • Ziomalsky

      Napisałem dokładnie, jakie jest moje podejście do tematu. Zasady to zasady. Takie ustalili i ludzie to wykorzystują. To, że u nich pracują nierozgarnięci ludzie, którzy nie znają nawet swojego targetu, to już ich problem. I to nie jest coś, co jest w polskim nardzie od paru lat. Ta mentalność jest od zawsze, od wieków. Jak się nie znają, to niech cierpią. I czy to będzie Niemiec, czy inny Portugalczyk, sorry, to jest wolny rynek. Jak oni się na nim rozpychają, to klienci także nie dadzą sobie w kaszę dmuchać.

    • IdontgiveaF

      Przyznaj się, ile Ci Lidl zwrócił za zakupy? :) Przynajmniej będziemy znali poziom ceny, za którą sprzedałeś swoje poczucie moralności :)

    • Ziomalsky

      Robiłem zakupy kilka dni temu, ale nawet nie wiedziałem o promocji, to chyba świadczy o tym, że piszą o tym tylko media (dziwne, że głównie GW, Onet, TVN – czyżby piąta kolumna się przebudziła?), a dołącza do całości bogu ducha winny Antyweb… Aż się dziwię, że brnie w takie tematy.

    • IdontgiveaF

      Jakbyś napisał, że media rozdmuchują jakieś pojedyncze przypadki, robią burzę w szklance wody po czym wyciągają z tego durne konkluzje o ogóle społeczeństwa to bym się nie czepiał, bo, znowu, to zupełnie inny temat, ba, pewnie byłbym skłonny przyznać rację co zresztą ująłem w innym komentarzu pod tym artykułem.
      Ale ty piszesz, że zachowania amoralne są OK, dopóki są zgodne z regulaminem promocji. A że obrywa Niemiec z Lidla to już w ogóle nie ma o czym dyskutować, bo im się należy niejako z definicji.

    • Iacobus

      Skoro wspierał Czarny Protest, może też brnąć w takie szity

    • Stefan the Stormtrooper

      Czyli w skrócie – moralność i wszelkie hamulce tak, chyba, że chodzi o niemca, wtedy z definicji nie ma zachowań które można potępić (‚skoro jest promocja i sa zasady”).

      Witamy w świecie dorosłych i geopolityki księżniczko xD Tutaj każdy kraj realizuje swoje interesy kosztem wszystkich innych krajów. Pora wreszcie księżniczko wejść do świata dorosłych jak już opanowałeś zdolność pisania idiotyzmów po sieci.

    • Feniks06

      Jak widzisz żebraka na ulicy to też żadne prawo nie zabrania się z niego śmiać. Tylko widzę że jednak masz pewien problem z moralnością.

      Btw skoro jesteś taki uparty że była promocja to można. Promocja mówiła wyraźnie. Jeśli jesteś niezadowolony z produktu to możesz go zwrócić. Jeśli ludzie masowo zwracali towary jak jegomość który zwrócił 10 opakowan parowek to konkluzje są dwie. Albo oszukuje sklep kłamiąc że mu nie smakowały czym narusza regulamin promocji albo jest zwyczajnym debilem który nawet gowno zeżre jeśli będzie za darmo. No bo przecież zakładamy że mu nie smakowało a i tak zjadł.

    • Stefan the Stormtrooper

      Jak widzisz żebraka na ulicy to też żadne prawo nie zabrania się z niego śmiać. Tylko widzę że jednak masz pewien problem z moralnością.

      LOL. Jak to się ma do mojego postu o księżniczce i świecie dorosłej geopolityki? :D

      Btw skoro jesteś taki uparty że była promocja to można.Promocja mówiła wyraźnie. Jeśli jesteś niezadowolony z produktu to możesz go zwrócić. Jeśli ludzie masowo zwracali towary jak jegomość który zwrócił 10 opakowan parowek to konkluzje są dwie. Albo oszukuje sklep kłamiąc że mu nie smakowały czym narusza regulamin promocji albo jest zwyczajnym debilem który nawet gowno zeżre jeśli będzie za darmo. No bo przecież zakładamy że mu nie smakowało a i tak zjadł.

      Po pierwsze druga część Twojej wypowiedzi powoduje że pierwsza jest jeszcze śmieszniejsza. Ja tak jakby stanąłem w obronie biednych co poszli do Lidla a Ty wyskakujesz do mnie z tekstem że jakieś śmianie się w żebraka niby zabronione nie jest, ale jest niemoralne i mam problemy z moralnością? xD
      Albo wychodzi na to że nie umiesz czytać, albo że niemoralne jest bronienie żebraka lub osób które wykorzystują tak promocje.
      Po drugie, wiesz dlaczego „niezadowolenie” nie występuje w prawie? No bo to nie jest termin, który można jakoś bezwzględnie zdefiniować, tylko bardzo subiektywne odczucie oparte na czymś mało obiektywnym jak uczucia.
      Przykład: Zrobiłem sobie niedawno carbonare z saszetki od Knorra. Czy mi smakowało? Tak. Czy byłem zadowolony? Nie, bo miałem rzadką śmietanę i ten sos był jak zupa a nie sos. I nie masz za bardzo podstaw aby uważać że moje niezadowolenie jest fałszywe, bo jest całkowicie prawdziwe. Także mam święte prawo być niezadowolonym z byle jakiego powodu.

    • Feniks06

      No i dlatego w tym kraju jeszcze przez długi czas będzie tak jak jest. Dopóki wybielA się i przyklaskuje cwaniactwu to cwaniacy będą Panami tego kraju.

    • Stefan the Stormtrooper

      Po co w ogóle napisałeś tą przypadkową wiadomość, skoro nie miałeś zamiaru odnieść się do niczego tylko napisać coś bezsensownego? Było nic nie pisać. Wypadłbyś mądrzej.

    • Feniks06

      O wlasnie mi się przypomniało że Ty jesteś tym typem co to te swoje mądrości polityczne wygłasza. Block

    • Stefan the Stormtrooper

      :D Wiadomo. Jak nie można pokonać argumentami to zawsze można ignorować i dalej głosić swoje bzdury :D

    • MagHoracy

      Jak nazwiesz człowieka, który zje parówki (nawiązując do przykładu z poprzednich komentarzy) a potem zażąda zwrotu kasy za nie bo „mu nie smakowały”? Dla mnie to nawet nie cwaniak – to zwyczajny złodziej. I nie patriotyzm, zagraniczny kapitał, itd. itp. nie ma tu nic do rzeczy. To zwyczajne, kłamliwe mydlenie sobie (lub innym) oczu połączone z kiepską próbą usprawiedliwienia zwyczajnego braku elementarnej uczciwości.

  • Stachu

    Ciekawe gdzie Kuźnar robi zakupy.

  • B.B.Wolf

    Wstyd niech będzie tym co się utożsamiają z takim zachowaniem. Nie mylmy Polaka od chama.

    A teraz odrobina refleksji dla autora. Czy uważa, że typowy redneck amerykański by się zachował inaczej? 😉

  • Przemix

    Nagonkę widziałem tylko w internecie. W dwóch lidlach w czasie promocji nie spotkałem się ze zwrotami śmieci.

  • pakierhakierxd

    Ludzie są nie normalnie :(

  • Kuba

    Z jednej strony efekt Kuzniara, ktory jest zalosny do opisania.
    Z drugiej nie mam problemu z tym, ze niemiecka marka, ktora nie ogarnela sobie promocji, dostala ostro po dupie. Kara za pyskowki celebrytow reklamujacych Lidla I ich brak reakcji.
    Dziekuje, do widzenia.

    • jamirq!

      no tak, chcieli byc fair, ale ich klienci wydymali

    • tomik

      Fair nie są, tak samo jak klienci znaleźli luki w ich regulaminie, oni znaleźli kilka niezłych luk w prawie dzięki którym nie płacą państwu tyle ile powinni. To takie cebulactwo tylko naszych zachodnich sąsiadów, ot kradną miliony a nie paczkę parówek.

  • Stefan the Stormtrooper

    Ten artykuł to taki żałosny przykład post-polaczka co napisał coś o „cebulakach” i dowód na to że technoblogi i techno-hipsterzy nie powinny odzywać się w sprawach ekonomicznym bo wiedzą o tym mniej niż przeciętny towarzysz Szumlewicz :D

    Była promocja o dziwnych zasadach to z niej skorzystali. Jak któryś z was zacznie harować za niecałe 2000zł w jakieś fabryce to zmieni zdanie na temat wykorzystywanie każdej promocji i każdej okazji by zaoszczędzić albo zarobić
    Ale hej… Macie jakiegoś blogika gdzie maziacie po ekranach telefonów za 2/3 tys złotych narzekając że nie ma w nim appki która sama przewija menu na ekranie, no to trudno byście mieli jakiekolwiek pojęcie o stanie np. Polaków mieszkających poza dużymi miastami…

    • Greg

      Bieda nie uprawnia do bycia zwykłym burakiem

    • Stefan the Stormtrooper

      Chciałbym dostać jakąś oficjalną definicję „buractwa” opartą o jakiś realny historyczny proces… Nie jestem fanem post-komunistycznej nowomowy nacelowanej na wyśmiewanie biedy z pozycji światłem i bogatej elity umysłowej.

    • Znam ludzi którzy zarabiają mało ale mają na tyle godności aby nie oszukiwać – to jest różnica która dzieli ludzi z klasą od ludzi z ceubulą

    • Stefan the Stormtrooper

      Oszukiwać? Kto oszukiwał? Jak oszukiwał? Z chęcią się dowiem jaka część regulaminu tej dziwnej promocji zabraniała jakiej konkretnej opisuje tutaj czynności.

    • Skoro nie rozumiesz to przykre.

    • Stefan the Stormtrooper

      Przykre jest to że autor artykułu nazywa kogoś cebulakiem, potem definiuje cebulactwo jako coś polegającym na wyjątkowo „mało eleganckim” OSZUKIWANIU a na końcu nie potrafi wskazać konkretnych punktów regulaminu, które są łamane.
      Pewna konsekwencja poglądów, poparta jakimiś konkretnymi faktami to jednak podstawa ludzi z klasą.

    • Cebulowy Katol

      1) Skąd wiesz, co Ci ludzie myśleli – masz jakieś zdolności w czytaniu cudzych myśli?
      2) Ile było takich przypadków – bo z Twojego tekstu wynika że przeliczyłeś i na tej podstawie wysuwasz swoje wnioski. Bo śmiesznie jest pisać o zjawisku kiedy dotyczy paręnaście osób, nieprawdaż?
      3) Wyjedź za granicę (ale tym razem świadomiej), zobaczysz trochę świata to przekonasz się że pewne cechy nie zależą od narodowości. Takie same cebulactwo robią niemcy bijący się o leżaki na basenie, czy anglicy taplający się pijani w kałużach na polskich ulicach.

    • ” zobaczysz trochę świata to przekonasz się że pewne cechy nie zależą od narodowości.”
      może jest więcej cebulaków na świecie ale to nie pociesza

    • tomik

      Chyba niestety ma Pan bardzo dziwną definicje oszustwa, oszustwo to coś niezgodnego z regulaminem/prawem, tutaj nikt nikogo nie oszukał.

      Dodatkowo warto by było wgryźć się w temat, zwłaszcza wtedy kiedy pokazuje się go w sposób tak bardzo stronniczy, pisząc „masa osób” warto podeprzeć się faktami, nie tylko przeczytać kilka artykułów i na ich podstawie przedstawić własny punkt widzenia. Uważam że dziennikarstwo powinno takie być, skrajnie obiektywne, co chwila mówiące „sprawdzam”, ale niestety tutaj tak nie jest, łykacie wszystko jak pelikany.

    • IdontgiveaF

      Oszustwo jest oczywiste, tylko nie do udowodnienia :) Kto mi udowodni, że na 10 produktów które kupiłem i skonsumowałem, żaden nie spełnił moich oczekiwań? A że nie spełnił oczekiwań 5 razy w 5 różnych sklepach? No przecież partie produktu mołgy być w każdym inne, chciałem dać Lidlowi szansę.

      Udowodni mi ktoś, jakie były moje prawdziwe intencje? :)

    • tomik

      Z drugiej strony skoro nie potrafisz udowodnić oszustwa, to człowiek jest niewinny, niewinny czyli tego oszustwa nie popełnił. Domniemanie niewinności akurat jest zapisane w konstytucji RP, więc skoro nie udowodnisz oszustwa, on tego oszustwa nie popełnił.

    • IdontgiveaF

      Jak ukradniesz babci torebkę z rentą i nikt ci tego nie udowodni, to też moralnie jesteś czysty :)

    • Korben Dallas

      Zacytuję klasyka: nie wszystko co się opłaca warto robić, i nie wszystko co warto robić sie opłaca. Rozumiesz analogię?

    • Elmot

      Jakich dziwnych ? Kupujesz, nie smakuje, to oddajesz. To jest DZIWNE? Jedyne co mnie nie dziwi, to że cebula zawsze wyjdzie z hołoty przy okazji takich akcji. I nie, nie pisz mi tu o małych miasteczkach, bo widziałem typów w Krk w gablocie za grubo powyżej 100 k pakujących opakowania do koszyka.

  • Pluto

    Mam wrażenie, że Lidl nie ujawnił a wykorzystał, teraz wszyscy o tym piszą. Taka reklama za trochę towaru, Lidl zapłacił w barterze.

    • Marx

      Dokładnie tak. Lidl to wszystko przewidział, dokładnie wiedział, jak zachowają się Polacy, i to wykorzystał. I taki AW się na to złapał, daje darmową promocję sklepu na głównej. Zresztą nie tylko AW, bo wszystkie polskie portale trąbią dziś o darmoszce w Lidlu.
      A jaki za tym idzie przekaz? Że w Lidlu dają za darmo. Nie, że tanio. Za darmo! Taki kontekst w reklamie jest wiele warty. Nawet tych kilkaset tysięcy na zwroty.

  • Meretycz

    Zauważyliście, że takie chore akcje zawsze są w Lidlu? Walka o karpia, walka o klapki… Wszystko Lidl, jakby patologię ściągali.

    • Mateusz

      Ja sądzę, że jest tak jak mówi Pluto. Całkiem tania reklama.

  • hahaha

    Fajnie, cebulak Marczak nazywa cebulactwem zgodne z regulaminem korzystanie z promocji.
    Dziwne, że dla tego samego cebulaka nie jest już cebulactwem korzystanie z ograniczonych terytorialnie usług i promo na gadżety – to cebulak doradzi cebulakom jak kupić przez stronkę CN, GB, DE czy USA, co zaznaczyć, jak wypełnić, jak z proxy skorzystać – nieeee, to nie cebulactwo! LOL.

    • mglamowski

      Zgodne z regulaminem korzystanie z promocji byłoby wtedy, gdyby klienci zwracali towary, które nie spełniły ich oczekiwań, a zwracali opróżnione opakowania po wszystkim. Widzisz różnicę? To właśnie jest cebulactwo. Pomysłodawcy akcji błędnie założyli, że ludzie będą z niej korzystali uczciwie i to był ich błąd.

    • hahaha

      A skąd wiesz, że spełniały wszelkie oczekiwania? Może klienci wymagali więcej?
      A regulamin nie wymagał zwrotu pełnej zawartości, nawet jej większości – zakładał zwrot głównie OPAKOWANIA, nawet bez zawartości. Więc do kogo masz pretensje?
      Poza tym jak sobie wyobrażasz? Ktoś zwraca napoczetą kawę, wędzlinę, jogurt czy cokolwiek i co? – Lidl to bierze, przesypuje/przekłada/przelewa do nowego opakowania i sprzedaje ponownie? – chetnie byś pewnie takie zlewki kupił, co? Ciekawe co sanepid by na takie praktyki powiedział.

    • jamirq!

      kiedyś sklep z koszulkami miał zasadę, ze jak cos jest nie halo z zamówieniem to dostajesz druga koszulkę bez odsyłania pierwszej. Jak tylko info o takim pro-kliencim zachowaniu sie rozniosło ilość zamówień wyskoczyła do góry z proporcjonalna ilością reklamacji.

      jeżeli restauracja pewna jakości swoich dań da gwarancję zwrotu kasy, to pójdziesz, zjesz obiad do końca i powiesz, ze był nie dobry, tak? To po co żarłeś cały jak od początku Ci nie smakował?

    • hahaha

      Po to są regulaminy, by w nich określać na jakich zasadach przyjmowane lub nie są zwroty.
      Jak ktoś daje coś za darmo, to głupotą jest nie brać.
      jak ci ciamciung napisze, że możesz im zwrócić samo opakowanie z zawartoscią lub bez niej, a oni ci oddadza kasę …to idę o zakład, że skorzystasz z okazji zwrócisz im samo pudełko i nie bedziesz w tym widział nic zdrożnego.
      Jak będzież miał możliwość kupić coś 30% taniej, to skorzystasz nawet z japońskiej wersji sklepu i uzyjesz proxy by być kilka stów do przodu – i to cebulactwem nie bedzie, prawda?

      A jak sąsiedzi zza Odry wpadają do nas na zakupy, bo mogą kilka ojro oszczędzić, to to też nie jest cebulactwo?

      Ale, ze tutaj chodzi głównie o spożywkę, to już cebulactwo?

    • hahaha

      No i? Za głupote się płaci, taka prawda.
      Powtórzę, kwestie zwrotów reguluje się w umowach czy regulaminach. A jak ktoś robi to źle, to ponosi tego konsekwencje i pretensje moze mieć wyłacznie do siebie.
      Dziwne, że druga strona bez skrępowania może wykorzystywaś wszelkie regulaminowe haczyki, i tego cebulactwem się nie nazywa. Ale jak by już klient wykorzystał regulamin na swoją korzyść, to to już jest cebulactwo. A juz najgorszy jest taki pies ogrodnika, choć by sam nie skorzystał, to i innemu zabroni i zwyzywa go od cebulaków, polaczków z których wychodzi cała ta murzyńskość etc.

    • I dlatego kupowali i zwracali całe wózki produktów – to jest cebulactwo i może zgodne z regulaminem ale nadal cebulctwo

    • hahaha

      A lata mi to, mogli sobie i całe tiry zwracać – co za różnica? I gdzie widziałeś jakieś limity ograniczajace?
      Poszedł bym i kupił tylko 2 butelki najdroższego trunku, otwarł jedną, wypił kieliszek, moze rozczarowany smakiem zakręcił i sprawdził kieliszeczek z drugiej, zakęcił i wielkim żalem że nie lepsza zakręcił i oddał obie.
      To już nie było by cebulactwo, bo przeciez nie z całym wózkiem towarów, a tylko z 2 praktycznie pełnymi butelkami? A gdyby jednak to było cebulatwo, bo wypiłem po kieliszku z każdej, to czy było by cebulactwem gdybym nie wypił, a tylko powachał? Takie tylko odkręcone i zakrecone ponownie?
      A z punktu widzenia Lidla, jaka była by róznica między takim zwrotem pełnej, pomniejszonej o kieliszek, a pustej?
      -przelali by? Sprzedali komus napoczetą? – a jaka gwarancja, że nie naplute do niej, nie dosypane czegoś, ze sterylna?
      A gdyby to nie były 2 butelki, a tylko jedna, to juz było by ok?
      Weź się popatrz ile gatunkowe trunki kosztują, to może zajarzysz w czym rzecz – jedna flaszeczka może kosztowac tyle, co pełny wózek innych produktów.

    • jamirq!

      Regulamin mówił o zwrocie jeżeli jakość nie będzie satysfakcjonująca. Uważasz, ze nagle całe zakupu za kilkaset złotych złożone tylko z produktów podlegających promocji były niesatysfakcjonującej jakości? Wybacz

    • Dużo towaru oddałeś? Pytam bo tak reagujesz jakbym cię dotknął tym tekstem. Przepraszam nie chciałem.

  • ŻółtyŻółwik

    Tak szczerze mówiąc nie zdziwiło mnie to ani trochę. Polacy ogólnie są narodem biednym. Nawet, jeśli to pokolenie ma pieniądze, to poprzednie ich nie miało. Zawsze rozwala mnie, że z jednej strony chwali się Powstańców za umiejętność radzenia sobie w trudnych warunkach, ale tę samą cechę w obecnej rzeczywistości nazywa się cebulactwem. Ja rozumiem, że w bogatych krajach Europy zachodniej podobna promocja to w sumie norma i raczej stygmatyzowani są ci, którzy jej nie mają, ale tutaj jest Polska, kraj w którym jeszcze 20 lat temu 100 dolarów stanowiło niemały majątek.

    Tak, wiem, że to wszystko nie usprawiedliwia tego typu nadużyć.

  • QWERTY

    Szkoda słów

  • Shakuahi

    Ta, pewnie jeszcze tego brakuje żeby mi wstyd było za innych ludzi. Co ja, Jezus? Naprawdę wystarczy jak każdy z nas siebie samego ogarnie żeby jako taki poziom reprezentować i będzie git. Niestety zazwyczaj jest tak, że jak tak to wszyscy oburzeni a jak przyjdzie co do czego to każdy się zeszmaci, jeśli nie dla parówki to dla telefonu tańszego o 50 procent.

  • doogopis

    No tak sie zastanawiam czy to ryli możliwe że to Judeopolonijna antypromocja narodu polskiego. Możliwe.To tylko my pałamy taką miłością do zachodu, a oni mają nas za cebulaków.Żydzi zawsze nienawidzili Słowian.
    W niemieckiej tv antypolskość to stara tradycja.

  • Adamuss

    też na początku myslalem ze to TYPOWO POLSKIE, ale bedac w Berlinie u znajomych tam obecnie wyglada to dokladnie tak samo – masowe zwroty pustych opakowań w lidlach… więc moze nie obrażaj tak swoich rodaków jak to na pierwszy rzut oka wygląda ??

    • Cebulowy Katol

      Grześ ma prawdopodobnie kompleks bycia polakiem i jak znajdzie gdzieś patologię (występuje w każdym narodzie) to od razu robi z niej wzór polaka i naszych cech narodowych. Do tego post określanym jako „Przemyślenia” a jest to jakaś obserwacja ze szczyptą fantazji.

  • manipulant_grzesiek

    „Reporter tvn24.pl postanowił sprawdzić, czy takie sceny mają miejsce i 
    odwiedził dwa sklepy sieci w stolicy. W obu nie zauważył przy kasach
    śladów świadczących o masowych zwrotach towarów. Zaś zapytana kasjerka
    powiedziała reporterowi tvn24.pl, że „rzeczywiście jest tak promocja;
    zdarza się, że ludzie zwracają: bardzo rzadko, ale zwracają”.”

    Ale u Grzesia MASOWO – jak widać każdy może sobie pisać w internecie co mu pasuje. spidera już nie czytam od paru miesięcy, teraz przelało się i na tym pudelku.

    • hahaha

      Zwyczajnie się nie dogadali ….druga ekipa stacji z Wiertniczej podkładająca wózki była w innym markecie – zdarza się.
      Z podkładaniem flazek policji na SDMie też im nie wyszło, ale juz jakieś doświadczenie tam zdobyli.

  • Artur

    Muszę przestać obserwować kumpla na fejsie, bo po przeczytaniu tych wypocin, to smutno mi, ale nie z powodu normalnych zachowań ludzkich w okresie kapitalizmu, a z ograniczonego sposobu patrzenia autora. „Bieda nie jest usprawiedliwieniem oszustwa” to widzę kolega nigdy biedy nie zaznał, a bierze się za sądy moralne. W kapitalizmie zysk jest zyskiem, więc pochwała dla moich rodaków za ruchanie korporacji. Oby jak najwięcej i jak najdłużej, wtedy jest najprzyjemniej.

  • Grzegorz, nas Polaków? Nie rozśmieszaj mnie. Jak pewnie linie lotnicze zrobiły promocję, nie zaznaczając w regulaminie, że to się tyczy tylko jednej relacji, to ludzie wykupywali setki przelotów. Tysiące. I jakoś nikt nie nazywał ich cebulami, tylko krytykowali linie, które mają idiotów-prawników, którzy nie potrafią napisać regulaminu. Wkurza mnie Twoja i Tobie podobnych postawa. Nie każdy żyje w takiej bańce jak Ty. Nie każdego stać na najnowszego iPhone. Nie każdy dostaje do testów najnowsze gadżety. Jest kapitalizm. Potworny, morderczy kapitalizm. Gdybym zarabiał 1200, też bym wziął i zrobił zakupy na pół roku w Lidlu. Miałbym kaca moralnego? Owszem. Ale za to mógłbym kupić dziecku lepsze buty na zimę, czy cokolwiek innego. Może w Twoim świcie nie dochodzi do wyboru jedzenie albo coś. Ale to Twój świat. Mój świat. Ale zdecydowanie większa ilość ludzi ma dramatycznie gorzej. I nie potępiam ich. Czujesz się lepszy po napisaniu tego artykułu? Posejrzeam, że tak.

    Regulamin był taki, a nie inny. Prawo nie zostało złamane. Przegrała tylko korporacja. Odrobią tę stratę w jeden dzień. Nie mam zamiaru nad tym płakać.

    Zamiast ocenić, zastanów się z czego takie zachowanie wynika. Ale po co? Lepiej odrzucić gównem swoich rodaków. Przez takie jak Twoje podejście wygrało PiS, wygrał Trump. Bo jedna część społeczeństwa oderwała się totalnie od rzeczywistości.

    • NobbyNobbs

      Coś w tym jest, że bieda to usprawiedliwienie… W obozach kobiety uprawiały prostytucję za pajdę chleba.

    • NotAgain

      Idealnie wpisujesz się w ludzi, o których jest ten artykuł. Powinniśmy się wstydzić za ludzi którzy nie mają za grosz wyczucia smaku i taktu i jeszcze usprawiedliwiasz to w domyśle sytuacją finansową. Im więcej takich kuźniarów bez godności, którzy gdyby mogli to by załadowali autokar produktów aby je przepakować tym więcej będzie jeszcze takich artykułów w przyszłości.

      Sklep zrobił promocję, jej warunki to był gest dobrej woli. Dziwne, że wszystkie te produkty, zwłaszcza zakupy na 500zł nagle nie spełniły oczekiwań i kupujący udali się po należny zwrot. Mentalność przeciętnego polaka to jest nasz narodowy wstyd, wiecznie usprawiedliwiany ciężkimi czasami komunizmu. Dla mnie to jest największe polskie kłamstwo. Biedni uciśnieni ludzie ze smartfonami, internetem którzy oddają opakowania z jedną parówką. Paradoksalnie najmniej z tej promocji skorzystali chyba Ci najbardziej biedni w naszym społeczeństwie, bo ich skromność i uczciwość nie pozwalała popędzić za nowoczesnym cebulo-cwaniactwem.

      Wszyscy, którzy świadomie kupili coś aby otrzymać zwrot, mimo że „parówki im smakowały” są zwykłymi śmieciami. Nazywajmy patologie po imieniu.

      Ciekawe, gdyby nasz ustawodawca przegłosował prawo pozwalające przez 24h na kopanie dowolnego dziecka w głowę bez jakichkolwiek konsekwencji to czy ci wszyscy „obrońcy” też by napisali: prawo pozwalało, to skorzystaliśmy.

    • Przestałem czytać Twoje wypociny po zdaniu: „Sklep zrobił promocję, jej warunki to był gest dobrej woli.” Dałeś się zmanipulować jak małe, ślepe dziecko i to w dodatku we mgle.
      Myślisz, że Lidl nie wiedział, że tak się to skończy? Oczywiście, że wiedział. I wymyślił, że to zajebista kampania marketingowa. Potrójny wygryw.

      1. Wytworzył u osób takich jak Ty poczucie, że jest poszkodowany i w ogóle. I zapewne jakiś ułamek osób, które nie robiły zakupów pójdzie je zrobić, bo trzeba jakoś tą poszkodowaną, biedną, uciśnioną korporacje wspomóc.

      2. Zanotują sobie stratę, zapłacą mniejszy podatek. Ot, taka optymalizacja.

      3. Potężny rozgłos.

    • NotAgain

      O jakim współczuciu opowiadasz? Na zachodzie możliwości zwrotu są znacznie elastyczniejsze niż u nas i mimo tego nie ma takiej patologii bo ludzie nie są takimi kanaliami aby za wszelką cenę się upodlić i zwracać masowo buty czy namiot po 2 tygodniowym turnusie w Oregonie.

      Niestety nie trafiłeś, asortyment Lidla to nie jest mój świat, nie robię zakupów w małych marketach, jeden duży typu Tesco lub Auchan uzupełniony o Piotra i Pawła zaspokaja w zupełności moje potrzeby. Nie muszę się wygłupiać i udawać biednego polaczka, który przez cały rok żarł spożywkę z Lidla i nagle w okresie promocji te produkty nie spełniły jego oczekiwań i postanowił je zwrócić. I za tydzień znowu kupi te same parówki, które ponoć mu nie odpowiadały.

      Ale są i ludzie, dla których Crocsy lub chiński Witchen to jest majestat i potrafią koczować od 04:00 rano i jak zwierzęta szarpać się przy koszu bo jest promocja.

    • Korben Dallas

      Chodzi o wykorzystanie regulaminu do cna, do końca, może zgodnie z jego literą, ale bez wstydu. I to właśnie jest cebulactwo, brak poczucia przyzwoitości.

  • Paweł K

    To ta sama cebula co pis do władzy wybrała sprzedając się za pińćset plus…

    • NobbyNobbs

      Zachowanie jak u Kuźniara, więc ja stawiałbym na wyborców PO… A tak serio to takie barany jak wy dzielą społeczeństwo. Ktoś zagłosował na inną partię niż wy – i od miesięcy gówno na tych ludzi wylewacie jak sfrustrowany gimbus na koleżankę z klasy, która nie chciała z nim „chodzić”.

    • hahaha

      -bo skończyły się osmiorniczki.

    • Paweł K

      Baran to cię spłodził :) A teraz weź tabletkę i wyluzuj kolego.

    • NobbyNobbs

      Idź coś konstruktywnego zrób, powieś się czy coś…

    • Paweł K

      Nie pomogła tabletka? Weź kolejną…
      A teraz spadaj trolu :)

    • NobbyNobbs

      Czyli wyzywanie ludzi bo zagłosowali na partię B zamiast A jest ok, ale krytykowanie takich pajaców to trollowanie? Serio?

    • Korben Dallas

      ty naprawdę nie widzisz, ze dzieje się źle i jest coraz gorzej? Nie razie Cię brak kompetencji, umiejętności i profesjonalizmu ludzi, którzy maja liderować 38-milionowemu narodowi?

    • NobbyNobbs

      Razi jak cholera. Tyle, że od kilkunastu lat. A wyzywanie ludzi, bo zagłosowali na dżumę zamiast na cholerę uważam za dno.

    • Korben Dallas

      To wytłumaczę Ci różnice na przestrzeni kilkunastu lat na jednym przykładzie ale bardzo miarodajnym.
      Grupa Lotos. Minister Kaczmarek bodaj, ale z pewnością rząd SLD mianował prezesem grupy Olechnowicza. Brak doświadczenia w branży ale za to niekwestionowana kariera zarządcza , gość był świeżo po kontrakcie w ABB w Szwajcarii. Przyszedł PIS, nie zdążył go zdjąć. Potem PO, miało dużo czasu ale Olechnowicz został. Po takim okresie po jakim zarządzał Lotosem z pewnością stał sie ekspertem w zakresie branży paliwowej. Przychodzi dobra zmiana i czyści go od razu i kto go zastępuje? Robert Petryszyn były prezes klubu piłkarskiego i spółki zarządzającej stadionem. Doświadczenie ? Zero. Ile jest szefem? Pół roku po czym zostaje zastąpiony kolejnym zawodnikiem z PIS, tym razem przynajmniej z wykształceniem i doświadczeniem w branży. Nie mozna było tak od razu?
      Misiewicze w spółkach zbrojeniowych to kolejny przykład. Likwidacja konkursów na stanowiska w służbie cywilnej etc, etc. Nie liczy sie nic oprócz przynależności partyjnej. Dokładnie jak za PRL. Paradoksalnie najwięksi (przynajmniej w deklaracjach) wrogowie Peerelu sa jego najskuteczniejszymi kontynuatorami…

    • NobbyNobbs

      I to daje prawo do wyzwisk?

    • Korben Dallas

      A możesz na temat?

    • NobbyNobbs

      Odpowiedziałeś na post o wyzwiskachi masz żal o to, że trzymam się tematu? Serio? Swoją drogą u pająka pisałeś, że hejt jest zły a tutaj usprawiedliwiasz to.

  • maniek122112

    Tam pod każdym Lidlem powinni stać harcerze i przyznawać tym wieśniakom Virtuti Cebulari.

    • Korben Dallas

      Zamiennie z kibolami wręczającymi opaskę z symbolem Polski Walczącej …

  • Piotr Potulski

    A ja mam inną teorię. Ktoś sprytny sobie policzył, że zwrot kasy za maślankę, masło, czy co tam jeszcze spowoduje taką reakcję i wyjdzie taniej niż kupno reklam w TV.

  • Juras

    Nie rozumiem oburzenia. Prokonsumenckie zachowania firm? No chyba jaja sobie robisz. W firmach siedzi sztab ludzi kombinujący jak oskubać klienta do ostatniej złotówy. Począwszy od tego gdzie co ustawić na półce, ten sam towar w różnych cenach daleko od siebie żebyś nie miał porównania i cała masa innych sztuczek mających na celu wyciągnięcie od klienta ile się tylko da.

    Chcieli się promować i ogołocić z klientów konkurencję, nie wyszło. Bywa. Nie dziwię się klientom, skoro dostali taką okazję to z niej korzystają.

  • Asad Laudyov

    No to się cebulak Marczak artem się popisał.
    Przecież Lidl to dobrze skalkulował – musieli zwiększyć koszty, bo inaczej musieliby zapłacić podatek w Polsce.
    Swoją drogą już PRL-u nas nauczył, że cwaniak i kombinator, to człowiek zaradny, operatywny i wart podziwu i naśladowania.
    Po ’89 także się nic nie zmieniło.
    W niektórych kręgach takie „cwaniactwo” jest nazywane „mądrością żydowską”.
    Poza tym, to czym to się różni od optymalizacji podatkowej stosowanej przez sieci handlowe jak np.: Lidl?
    Jeśli jest luka prawna, to to wykorzystują, ale jak pisałem powyżej, to nie luka ale właśnie cwaniactwo – cebulactwo, jak to nazywa G. Marczak.

    P.S.
    Nie jestem klientem Lidl i nie korzystałem z w/w akcji.

  • bylemwlidlu

    Chyba międzynarodowe, bo przy kasach roiło się od obcokrajowców – chyba domyślacie się, skąd.

  • Daniel

    Dziwię się Lidlowi, że taką promocję w ogóle zrobili. Już widać po zachowaniach Polaków jak to się skończy. Przecież nie od dziś Lidl co jakiś czas na swoje półki daje towar rzadki oraz bardzo tani i kończy się tym, że sklep jeszcze dobrze nie otwarty a już ludzie stoją jakby był kryzys albo wróciły czasy PRL i do sklepu przywieziono towar. Nawet promocje w Biedronce to samo pokazują. Albo dzień wolny od pracy bo święto to też napad na sklep bo nie wiem, Apokalipsa się zdaża.

    Wstyd jest za takich ludzi co pokazują swoje buradztwo. Jeszcze trochę to w sklepie zamiast produktów będą stać atrapy.

    A z drugiej strony. Narzekamy, że jakiś sklep nie przyjmuje reklamacji bo coś tam i jaki to nie jest sklep jaki nie dobry jaki to zły i pazerny na kasę. Pojawia się inicjatywa pro-konsumecka i pokazuje ona, że klienta trzeba na krótkiej smyczy trzymać.

    Wystarczy zobaczyć jak wyglądają otwarcia sklepów. Biedronka czy inny sklep. Oczywiście w tym nowym sklepie są duże promocje, poczęstunek i towar za 0 zł.

    Naprawdę aż tak pazerni są Polacy?

  • Gryf

    To była nasza elita mądra, wykształcona, nowoczesna. Tacy ludzie to potrafią sobie radzić w życiu, śmiejąc się i opluwajac innych. Dzięki nim jest afera mieszkaniowa w Warszawie, marsze kodu, oni nie dadzą oderwać się od koryta. Oni mają prawo gdzieś ich nie dotyczy, jak niektórych sędziów TK.

  • Rob Randalk

    jaka promocja takie ruchy klientów … po raz pierwszy przeczytali regulamin.

  • Robert

    Pytanie czy Lidl słynący z wojenek o karpia, buty, torebki itp., naprawdę nie mógł przewidzieć reakcji swoich klientów na nową promocję?

  • kim

    artykuł z którym się zgadzam, nic dziwnego że jest taka obsługa klienta w Polsce jaka jest.

  • Wojciech Gerard

    Nie cebulactwo ale kuźniarowstwo…

  • Pagan

    Ok dziwna sprawa – ale jak to się ma do nowych technologii?

  • Hahaha niestety jak się poczyta komentarze w PL na blogach polaczków cebuloza to nie dziwota że tacy „śmieciarze” w LIDL czy innej promocji będą robić przypał i obciach dla Polski .
    ps.
    Nikomu w Szwajcarii czy DE nie przyjdzie do głowy aby tak kombinować i oszukiwać
    Jak są takie promocje to mentalność i kultura nie pozwala na bycie oszustem złodziejem i tylko w przypadku faktycznie złego towaru się go zwraca
    ps.
    Dobrze że Lidl skończył promocję dla polaczków cwaniaczków bo żal było widzieć jak hołota plebs się zachowuje stojąc po zwrot kasy.

    • toto

      W Niemczech jest jeszcze gorzej.

  • Co ciekawe mi kasjerka w jednym z częstochowskich lidlów sama doradziła abym to co na paragonie ma gwiazdkę oddał i otrzymał zwrot kasy. Więc cebula była po obu stronach lidlowej lady.

    Wstyd i nic więcej, ale co poradzić. U nas jeszcze długo będą królowały skarpety i sandały.

    • TheBlur

      Akurat skarpety i sandały to bardzo praktyczna rzecz i nie wiem co za debil stwierdził, że to „cebulactwo”. Na szczęście nie znoszę sandałów więc mam problem z głowy.

  • kaszub

    Skoro ktoś jest tak głup, że oddaje kasę za zużyty towar to jego sprawa. Przypuszczam, że „promocja” miała jednak inny cel – badanie, zadanie empirycznej kwerendy. Nie antynormalne tylko anormalne. Nie rozumiem uogólnień narodowościowych a tym bardziej odnoszenia tego czegoś do wiary chrześcijańskiej, a tym bardziej nie rozumiem co właściwie oznacza cebulastwo Polaków – chyba obraźliwe ? Czy w innych krajach podobna kampania promocyjna też została przeprowadzona ? Jakie były jej efekty ? I czy inne narodowości też zasługują na miano „cebulowych” – cokolwiek to znaczy ? Przychodzi mi na myśl USA i promocja Walmartu – kiedy stratowano kilka osób – ale to pewnie nie narodowościowe amerykańskie „cebulastwo”. O promocji wiedziałem – nie skorzystałem.

  • Al_Mick

    Do autora: spójrz na siebie, może sam jesteś „cebulakiem”. W ogóle co to za kretyńskie określenie? I czemu przypisywać je do całego narodu? Jeszcze po drodze wcisnąć chrześcijaństwo i narodową dumę. Świetna robota, po prostu wspaniały i rzetelny artykuł.

    Akcji w Lidlu nie pochwalam. Sam czegoś takiego bym nie zrobił. Ale G. Marczak i tak uważa, że jestem potencjalnym „cebulakiem”, bo to przecież cecha narodowa. Co za typ.

    • kaszub

      Chyba „cebulakiem” (cokolwiek to znaczy) to nie. Ilość negatywnych opini o Polakach podpowiada dużo bardziej prozaiczną podpowiedź kim może być – może „czosnkowiakiem” ?

  • Zachowanie kilkudziesięciu czy kilkuset osób uogólniasz na cały naród? A nawet na całe chrześcijaństwo? Nie przesadzasz troszkę? Mieszkam w UK od kilku lat i nawet byś nie uwierzył, jaką Anglicy potrafią być patologią…

    Czasami mam wrażenie, że takie ataki „warszawki” na „cebulactwo” i podbijanie sobie tym własnego ego to tylko druga strona tej samej cebuli…

  • robert

    Z tą reklamą to was już do końca pogięło?

    https://web.archive.org/web/20161110062327/http://antyweb.pl/#/

  • ziut3k

    Ja tu czegoś nie rozumiem:

    Duże firmy, biznesmeni i sztaby ludzi ZASTANAWIAJĄ się jak tu wyp…lić jednostkę (aby powiększyć swój kapitał) tak aby oddała ciężko zarobione pieniądze – to wszystko jett OK.

    Ale gdy pojedyncza jednostka lub nawet małe grupa jednostek znajdzie lukę w systemie czyli ZASTANOWI się jak i wyp…lić duża firmę, biznesmena, sztaby ludzi (aby nie pomniejszyć swojego kapitału) – to nazywa się ich:
    – narodowymi cebulami,
    – cwaniakami,
    – i oszustami,

    Więc Ty Redaktorku stoisz za tą całą machiną hejtu i wyzysku jednostki sam należącym do tej jednostki !
    A fuj, ptfu, wstydź się i niech w przszyszłości wstydzą się Ciebie Twoje dzieci !!

  • Mateusz Kulesza

    Typowy polak…

  • Krzysztof Jagiełło

    Cebulactwo? Dlaczego skorzystanie z promocji jaką oferuje korporacja ma być cebulactwem, a gdy Kowalski chce zrezygnować z usługi nierzetelnej korporacji okazuje się, że nie doczytał załącznika nr VII do regulaminu, paragraf 3, punkt 273b, akapit 7, ustęp 4 i wtedy jakoś nikt nie złorzeczy na korporacje tylko jest „trzeba czytać co się podpisuje”?

    Cebulactwo to wycofanie się z promocji niezgodnie z zapisami w regulaminie – promocja może zostać odwołana wcześniej, o ile na 7 dni przed zakończeniem poinformują o tym.

    Dlaczego ten sam kasjer w Lidlu w Goerlitz zarobi więcej niż kasjer z Lidla w Zgorzelcu? Obstawiam, że po niemieckiej stronie dostanie około 1000 euro, a w Polsce (30 min spacerem – odległość 3 km między sklepami) dostanie pewnie okolo 2000 zł – 2500 zł czyli kilkaset euro mniej.

    Płacenie w tej samej korporacji za tę samą pracę kilkadziesiąt procent mniej w sklepie oddalonym o 3 km tylko dlatego, że po drodze jest granica międzypaństwowa to nie jest cebulactwo ze strony sieci Lidl?

  • ZbyszekM

    Strasznie uogólnienie, aż po oczach bije.
    A co do tego wszystkiego ma Wiara Chrześcijańska? Kupujący-zwracający deklarowali swoją przynależność?

  • Michał Kosik

    Nigdy nie zajmuje się komentowaniem artykułów na tej stronie ale jak już ktoś piszę takie rzeczy to powiem tylko tyle że Niemcy mieli swoją „promocje” tzw. politykę ekologicznego pozyskiwania energii elektrycznej z ogniw fotowoltaicznych i zachętą do tego była możliwość sprzedawania nadmiaru prądu elektrowni po lepszej cenie niż elektrownia sprzedawała ten prąd, więc ludzie sprzedawali prąd elektrowni dwa razy drożej a sami korzystali z prądu od dostawcy, zabawne było to że nawet jak byli samowystarczalni to też sprzedawali prąd elek. elektrowni by kupić go dwa razy taniej. Więc każde społeczeństwo ma gen cebulactwa, Niemcy szczególnie, dla nich wszędzie jest źle za granicą i wszędzie jest drogo, także głowa do góry i nie róbcie z siebie wyjątkowych że tylko Polacy są cebulakami ;)

  • cyc997

    Szczerze, niech Lidl gra fair do Polaków to potem będzie można mówić o cebulandii. Porównanie Holandia – Polska te same produkty w holenderskim Lidlu nie dość że są tańsze po przeliczeniu na złotówki to jeszcze w opakowaniu jest więcej np ciastek czy proszku do prania. Ale o tym nie napiszecie co? Takie to horyzonty macie, na swoich psioczycie a za przeproszeniem w d. byliście i g. widzieliście. Na zachodzie cebulandii i to rodzimej z danego kraju również nie brakuje, a czasem człowiek aż tęskni za tą polską cebulandią, wspominając ją jako wzór kultury.

  • Marian Zarypisty

    a co wy myślicie, że w innych krajach było by inaczej :-), przykładowo program leci o amerykanach, którzy tylko polują na promocje i robią z nich zapasy w piwnicy (a to tylko jeden przykład); jak by było w Rosji, Rumunii itd; po prostu tak już jest z ludźmi i będzie i to nie tylko w tym kraju; moim zdaniem totalna głupota i naiwniactwo Lidla, a ludzie skorzystali uczciwie na tej głupocie, choć przyczepić się można jedynie że głupio i wieśniacko to wyglądało (na własne życzenie Lidla); tutaj ludzie nie ograbili drugiego człowieka, sąsiada czy kumpla, tylko wzbogacili się na braku profesjonalizmu konkretnej firmy i brawa im za to. Kto nie umie handlować to dostaje pstryczka w nosa. Tym bardziej cebulatowato będzie się to wydawać osobom, które zarabiają na tyle że nie muszą się bawić w takie sceny, biedny człowiek lub średniej klasy będzie śmiał się i cieszył że pojawiła się taka szansa na łatwe nazwijmy to pieniądze. Kolega felietonista zarabia pewnie w przedziale od 5 do 20 tys m-cznie więc tego nie zrozumie, przy takich zarobkach nie musi się uciekać do sytuacji przetrwania typu bydło.

  • Przemek

    Jarek Kuźniar byłby dumny z tych cebulaków ;)

  • Blondyn

    Jaki sklep – tacy klienci, można powiedzieć.
    Martwi mnie natomiast poziom jaki przeczytałem w komentarzach, edukacja w naszym demokratycznym kraju jednak gdzieś zabłądziła. Gdzie zapodziały się u diabła jakieś elementarne zasady uczciwości?

    Parę cytatów:
    „moim zdaniem totalna głupota i naiwniactwo Lidla, a ludzie skorzystali uczciwie na tej głupocie,” – przelewanie towaru do opakowania zastepczego a potem zwrot towaru nazywamy teraz uczciwym!
    „biedny człowiek lub średniej klasy będzie śmiał się i cieszył że pojawiła się taka szansa na łatwe nazwijmy to pieniądze” – tiak, biedacy z klasy średniej, którzy przyjechali samochodami po towar….

    Nic mnie tak nie drażni, jak przedstawianie w tym kraju zwykłego złodziejstwa jako przejawu „zaradności życiowej”. Postkomunistyczna mentalność byłego parobka.
    W tym kraju naprawdę potrzebna jest praca u podstaw. I tutaj apel do Autora, bo parafrazują pierwsze zdanie wyjdzie „Jaki portal….” .
    Mam troche żalu po takiej akcji, kiedy chciałem coś tutaj przeczytać a dostałem takiego kopa:
    https://web.archive.org/web/20161110062327/http://antyweb.pl/#/

    Zacznijmy się szanować, Panowie.

    • Marian Zarypisty

      „przelewanie towaru do opakowania zastepczego a potem zwrot towaru nazywamy teraz uczciwym!”
      odp. tak, uczciwym, wszystko było zgodnie z przepisami lub ich niedopracowaniem, jaki regulamin akcji taka reakcja ludzi, nie wina ludzi-proste

      „tiak, biedacy z klasy średniej, którzy przyjechali samochodami po towar….”
      odp. tak są ludzie którzy mają starego mercedesa lub opla i ledwie wiążą koniec z końcem, więc się bawią w cebulactwo

      „Nic mnie tak nie drażni, jak przedstawianie w tym kraju zwykłego złodziejstwa jako przejawu „zaradności życiowej”.
      Odp. nic mnie nie drażni, jak przedstawienie zwykłej niezaradności handlowej Lidla jako pretekstu do nazywania ludzi zwykłymi niezaradnymi życiowo złodziejami. Prędzej nazwał bym to sprytem typu wyszukujesz akcje promocyjną i rozkminiasz jak tu zarobić-nic w tym złego; wolny rynek, a to że ktoś (Lidl) popełnia błędy i na tym traci no to już jego sprawa. Lidl nie ma skrupułów żeby wyciągnąć od ludzi jak najwięcej kasy różnymi sposobami i to nie jest cebulactwo.

    • Blondyn

      Nie lubię określenia cebulactwo i nie nazwałem tych ludzi niezaradnymi życiowo, ale sam proceder nazywam po imieniu. Rozróżniam elementarną uczciwość, a wykorzystywanie luk w przepisach i regulaminach.
      Idąc Twoja logiką ci sami uczciwi ludzie będą później narzekać: że ktoś ich naciągnął na umowę z małym druczkiem, sprzedał złom pokryty szpachlą, albo wywałił z kamienicy, bo takie przepisy – no, ale przecież to uczciwe!
      A teraz zastanów się, skąd bierze się polityka handlowa w Lidlu – cyt.”Lidl nie ma skrupułów żeby wyciągnąć od ludzi jak najwięcej kasy różnymi sposobami”. Ja myślę, że swoich menedżerów rekrutują z kolejki w Lidlu.
      „Prędzej nazwał bym to sprytem…” – a ja toto nazywam oszustwem.

      Rozumiem, że cofamy się w rozwoju społecznym do plemion afrykańskich: Kali ukraść – dobrze, Kalemu ukraść – źle.