Lexus IS 300h
96

Lexus IS 300h – hybrydowa alternatywa dla niemieckiej konkurencji

Lexus IS 300h to hybrydowa wersja sedana średniej wielkości klasy premium. To bezpośredni rywal m.in. dla Audi A4, BMW serii 3 czy Mercedesa Klasy C. Lexus jako pierwszy tak odważnie wszedł w napęd hybrydowy wycofując niemalże z miejsca wszystkie jednostki wysokoprężne. Stąd też w gamie modelu IS próżno szukać diesla. Jest za to 223-konna wersja hybrydowa, która według producenta ma zużywać ~4,5 l/100 km w cyklu mieszanym. To wynik, z jakim mogą równać się tylko najoszczędniejsze diesle konkurencji, a przecież nie każdy chce mieć „klekota” w aucie klasy premium.

Lexus IS 300h z tyłu

Testowany Lexus IS 300h to wersja po „lifcie” sprzed kilkunastu miesięcy, auta które zostało zaprezentowane w 2013 roku. Wyposażony jest w 2,5-litrowy, 4-cylindrowy, wolnossący silnik benzynowy o mocy 133 kW (181 KM) współpracujący z jednostką elektryczną – 105 kW (143 KM). Maksymalna moc systemowa (ta się nie sumuje) wynosi 164 kW (223 KM), co ma zapewnić niezbyt imponujące 8,4 s do 100 km/h. W teorii, bo praktyka okazuje się znacznie łaskawsza dla Lexusa:

Do powyższych rezultatów odniosę się jednak później. Najważniejsze jest bowiem zużycie paliwa, które ma być naprawdę niskie w przypadku Lexusa IS 300h. Zobaczcie realne pomiary:

4,8 l/100 km w mieście? 4,7 l/100 km w trasie? Te wyniki są naprawdę niskie, a największe wrażenie robi oczywiście spalanie w mieście. Porównywalny rezultat uzyskałem w Oplu Astrze 1.6 DTH, który to jest póki co najoszczędniejszym autem z konwencjonalnym napędem, jaki testowałem. A trzeba pamiętać, że Astra to przecież sporo mniejsze, a tym samym i lżejsze auto, no i nieporównywalnie słabsze, a przecież wyższe osiągi silnika zawsze wpływają na zużycie paliwa. Tak dobry wynik Lexusa IS 300h to oczywiście zasługa napędu hybrydowego, doskonale nam znanego z aut Toyoty, właściciela marki Lexus. Jak się ma konkurencja do tych wyników? Audi A4/A5 ze 190-konnym dieslem potrzebuje 5,6 l/100 km w mieście, nieco więcej potrzebuje Jaguar XE ze 180-konnym dieslem. BMW serii 3 w wersji z 2-litrowym dieslem potrzebuje już znacznie więcej, bo blisko 7 litrów. A wersje benzynowe wyżej wspomnianych aut? Około 9l/100 km, czyli prawie drugie tyle.

Lexus IS 300h to bardzo oszczędne auto

Wyniki uzyskane w mieście to oczywiście tylko jedna strona medalu. Jadąc spokojnie w trasie – 80-100 km/h – Lexus potrzebuje około 4,7 l/100 km. Choć obiektywnie to bardzo dobry wynik, to jednak dieslowska konkurencja może być oszczędniejsza: Audi A4/A5 2.0 TDI potrafi „zejść” do 4 l/100 km, podobnie jak wspomniany Jaguar XE 20d. BMW serii 3 z 2-litrowym dieslem dla odmiany jest jednak mniej oszczędne – 5 l/100 km. Sytuacja nie ulega drastycznej zmianie gdy spojrzymy na wyniki przy prędkości autostradowej: 7,5 l/100 km dla Lexusa IS 300h to wciąż nieco lepiej od BMW, ale zauważalnie gorzej od Audi, które notuje 6,4 l/100 km, czy Jaguara (6 l/100 km). Rzecz jasna wersje benzynowe wyżej wymienionych aut zużywają znacznie więcej paliwa: ponad 6 litrów w trasie oraz 9-10 l/100 km przy prędkości autostradowej.

Podsumowując: Lexus IS 300h istotnie cechuje się bardzo niskim zużyciem paliwa, szczególnie w mieście gdzie wręcz deklasuje rywali, także ich wersje wysokoprężne. Na trasie IS 300h oferuje porównywalne zużycie paliwa do wysokoprężnej wersji BMW serii 3, przegrywa z dieslem Audi, ale znacząco wyprzedza benzynowe odpowiedniki aut marek z Bawarii.

Lexus IS 300h z oznaczeniami wersji hybrydowej

Lexus IS 300h z boku

Lexus IS 300h - subtelny spoiler

Komfort użytkowania wersji hybrydowej IS 300h

Interesującą kwestią jest komfort użytkowania Lexusa IS 300h z hybrydowym napędem. Podczas codziennego, spokojnego użytkowania auto to jest bardzo komfortowe i ciche. Stojąc na światłach panuje błoga cisza (silnik spalinowy jest wyłączony), podobnie ma się sprawa podczas jazdy w korku, w którym benzynowa jednostka włączana jest bardzo rzadko ze względu na obecność napędu hybrydowego. Napęd jest tak skalibrowany, że podczas jazdy z typowymi miejskimi jak i pozamiejskimi prędkościami silnik spalinowy działa na stosunkowo niskich obrotach – jeśli w ogóle. W porównaniu ze stosunkowo głośnymi jednostkami diesla konkurencji to wręcz przepaść, a względem benzynowych jest wyraźnie lepiej – choć w przypadku tych ostatnich niekoniecznie jest to kwestia wygłuszenia, a często charakteru auta (szczególnie w przypadku wyraźnie usportowionego BMW z bardziej rasowym wydechem).

Lexus IS 300h - agresywna stylistyka

Lexus IS trochę gorzej wypada pod względem wygłuszenia odgłosów otoczenia. Jest wyraźnie głośniej szczególnie podczas szybszej jazdy autostradowej, kiedy to szumy opływającego powietrza są już wyraźne, a silnik kręci się już z wyższą prędkością. Wówczas też może dokuczać sposób działania przekładni planetarnej pełniącej rolę skrzyni biegów. Choć to m.in. dzięki niej Lexus IS 300h zużywa naprawdę mało paliwa w mieście i to właśnie ona utrzymuje silnik w optymalnym dla silnika zakresie obrotów, to jednak podczas mocnego przyspieszania do uszu dobiega ten jednostajny odgłos silnika działającego na niemalże stałych obrotach, co nie wszystkim przypada do gustu. Na szczęście jest on znacznie mniej uciążliwy niż w autach Toyoty, gdzie mamy do czynienia z mniejszą jednostką (częściej musi działać na 100%), a samo wygłuszenie wnętrza też jest gorsze.

Lexus IS 300h - ukryta rura wydechowa

Nowoczesne systemy bezpieczeństwa i wsparcia kierowcy w Lexus IS 300h

Dzisiejsze samochody muszą być wyposażone w nowoczesne systemy wsparcia kierowcy jak i aktywne rozwiązania poprawiające bezpieczeństwo. W tej klasie takie elementy wyposażenia jak adaptacyjny tempomat, układ monitorujący martwe pole czy system ostrzegający o ryzyku kolizji są wręcz obowiązkowe. M.in. ich skuteczność działania definiuje czy dane auto rzeczywiście przynależy do segmentu premium. Jak w tej kwestii wypada Lexus?

Lexus IS 300h standardowo wyposażony jest w niektóre systemy bezpieczeństwa, aczkolwiek nawet w najwyższej wersji wyposażenia – Prestige – trzeba dodatkowo dopłacić 13 300 zł za pakiet Lexus Safety System+ (LSS+), w skład którego wchodzi: asystent utrzymywania pasa ruchu (LKA), system ostrzegający o zmęczeniu kierowcy (SWAY), rozpoznawanie znaków drogowych (TSR), asystent świateł drogowych (AHD), aktywny tempomat (ACC) oraz system ochrony przeciwzderzeniowej (PCS) z wykrywaniem pieszych. Jak działają one w praktyce?

Asystent pasa ruchu realnie sprawdza się jako funkcja bezpieczeństwa (zapobiega niezamierzonej zmianie pasa ruchu), ale jako rozwiązanie poprawiające komfort już niestety nie. Lexus IS 300h pozwalał sobie na poważne najechanie na sąsiedni pas ruchu i to pomimo poprawnego wykrycia linii rozdzielających pasy. To sytuacja nie do pomyślenia u konkurencji. Niestety adaptacyjny tempomat nie działa w pełnym zakresie prędkości: poniżej prędkości około 30 km/h wyłącza się, co oznacza że na wsparcie podczas jazdy w korku nie mamy co liczyć. To diametralna różnica względem tego co w gęstym ruchu miejskim potrafi zrobić np. Audi A4/A5 czy Mercedes-Benz Klasy C w analogicznej sytuacji. Dużym niedopatrzeniem jest także moim zdaniem brak w pełni adaptacyjnych reflektorów (analogiczne rozwiązanie do Matrix LED). Lexus IS 300h w tym zakresie oferuje jedynie funkcję automatycznego włączania lub wyłączania świateł drogowych – nie ma więc mowy o doświetlaniu pobocza gdy przed nami lub z naprzeciwka jedzie jakiś inny pojazd. Na szczęście asystent martwego pola, wyjazdu tyłem z miejsca parkingowego czy system kontrolujący zachowanie kierowcy działają poprawnie, choć to za mało, by móc rywalizować ze znacznie bardziej zaawansowaną konkurencją.

Lexus IS 300h - eleganckie, 18-calowe koła

We wnętrzu

Niejako w kontraście do wyżej opisanych kwestii stoi wnętrze Lexusa IS 300h. Szczególnie gdy zostanie ono wykończone wysokiej jakości skórą i elementami dekoracyjnymi, które nie są wcale drogie. Przyjemną w dotyku i miękką skórę znajdziemy nie tylko na siedzeniach, boczkach drzwi czy kierownicy. Obszyta jest nią także bardzo wygodna kierownica jak i lewarek trybów jazdy. Także na szczycie kokpitu znajdziemy sporo wysokiej jakości wykończenia. Siadając w środku naprawdę czuć premium! To moim zdaniem poziom, do jakiego przyzwyczaiło nas Audi, ale tutaj mamy trochę odmienny styl – nie będę próbował oceniać, który jest lepszy.

Lexus IS 300h - przedni fotel

Za wieńcem kierownicy znajdziemy bardzo czytelne zegary, których wygląd można modyfikować: w środku znajduje się bowiem mechanicznie przesuwana tarcza. Zobaczcie jak to wygląda:

Choć wzór i rozkład przycisków na kokpicie, jak i sama ich liczba, przywodzi na myśl raczej starsze samochody, to trudno mieć większe zarzuty co do funkcjonalności. Wszystko jest na swoim miejscu i po kilkunastu kilometrach raczej nie będziemy mieli problemów ze znalezieniem interesującej nas funkcji.

Mocno kontrowersyjny jest za to system infotainment. Choć korzysta on z ponad 10-calowego ekranu o wysokiej rozdzielczości i jakości, to estetyczna strona wykorzystanej oprawy graficznej jest po prostu niedzisiejsza. Nawet mapa nawigacji wygląda jakby miała już sporo ponad 10 lat na karku – choć zakres funkcji jest całkiem rozbudowany. Dyskusyjna jest także obsługa systemu multimedialnego za pomocą bardzo nietypowego, ale z kolei bardzo popularnego w Lexusach joysticka. Początkowo potrafi on mocno zdenerwować automatycznym przeskakiwaniem między funkcjami, ale na szczęście po jakimś czasie idzie się do niego przyzwyczaić i w pewnych sytuacjach precyzja obsługi potrafi być większa niż w przypadku wielu innych systemów. Jednak do tego stosowanego przez Audi czy BMW raczej nie ma co porównywać.

Lexus IS 300h - konsola centralna

Jeśli chodzi o ilość miejsca w środku, to niestety Lexus IS jest jednym z najmniej przestronnych aut w swojej klasie. Z przodu nie ma z tym żadnego problemu, bo pozycję za kierownicą łatwo znaleźć niezależnie od wzrostu (szeroki zakres regulacji kolumny i wygodnych foteli), ale z tyłu jest już raczej ciasno – trudno było mi zasiąść wygodnie ze względu na wzrost (1,84 m).

Lexus IS 300h - fotele z tyłu

Na gigantyczne pochwały zasługuje za to system nagłośnienia Mark Levinson. Kosztuje on 7000 zł do wersji F Sport, zaś w Prestige jest w standardzie, ale jeśli słuchanie muzyki w samochodzie jest bardzo wysoko na Waszej liście priorytetowych cech nowego samochodu, to bardzo trudno Wam będzie przejść obojętnie obok Lexusa IS. Specjalistą od nagłośnienia nie jestem, więc o opinię na ten temat zapytałem swojego kolegę audiofila, który utwierdził mnie w dobrej ocenie systemu nagłośnienia w tym samochodzie. Oszczędzę Wam jednak jego kwiecistego opisu tego systemu audio :)

Lexus IS 300h - wygodna kierownica

Jak jeździ Lexus IS 300h?

Wcześniej wspomniałem, że Lexus IS wręcz zachęca do raczej dostojnej jazdy. Wówczas bowiem IS 300h potrafi odwdzięczyć się bardzo niskim zużyciem paliwa, bardzo płynnym i kompletnie przezroczystym dla kierowcy działaniem napędu hybrydowego, komfortowym resorowaniem, a także pozwala na relaksacyjne słuchanie muzyki. Nie jest jednak tak, że Lexus IS źle się prowadzi – nic z tych rzeczy. Tylnonapędowa charakterystyka tego samochodu wraz ze sportowym zawieszeniem (standard w wersji F Sport) i bezpośrednim układem kierowniczym potrafi być szalenie skuteczna. Prędkości osiągane w zakrętach mogą równać się temu, co oferują usportowione wersje aut konkurencji. Jednocześnie auto jest bardzo przewidywalne i stabilne w zachowaniu, po prostu bardzo zwinne – jakakolwiek nerwowość jest ucinana przez agresywnie działający system kontroli trakcji (wyłączalny). O ile jednak skuteczność jest godna podziwu, to jednak nie każdy odnajdzie w środku frajdę z jazdy i angażującą charakterystykę znaną choćby z aut BMW. Winowajcą jest oczywiście sposób działania bezstopniowej skrzyni biegów, która choć w trybie sportowym potrafi symulować przełożenia, jest to jednak tylko substytut. W dużej mierze jest to jednak kwestia nastawienia, bo nieprzerwany napływ momentu obrotowego do kół pozwala zapomnieć o czymś takim jak ryzyko zerwania przyczepności ze względu na zmianę biegu w zakręcie (odradzam to robić!), a w dodatku kierowca ma pod nogą cały czas mniej więcej taką samą moc, co również korzystnie wpływa na stabilność samochodu w szybko pokonywanym zakręcie.

Lexus IS 300h - bardzo dobre zawieszenie

Pod względem wrażeń z jazdy Lexus IS mocno przypomina Audi A4/A5. Choć to przednionapędowe auta, to jednak są porównywalnie skuteczne na zakrętach i raczej niezbyt angażujące. Umożliwiają więc bardzo szybką jazdę, ale hektolitrów adrenaliny szukajcie gdzie indziej. Nie traktujcie jednak tego jako wady: to kwestia prywatnych preferencji.

Ciekawostką za to jest system symulujący rasowe brzmienie silnika – Active Sound Control – który działa tak (pozostawiam do indywidualnej oceny):

Na początku materiału obiecałem, że odniosę się do kwestii przyspieszenia Lexusa IS 300h. Okazuje się bowiem, że niecałe 8 sekund od 0 do 100 km/h to poziom 190-konnych diesli Audi czy BMW. Dopiero w sprincie do 140 km/h Lexus IS potrafi dogonić wspomniane samochody. Przewaga wyższej mocy Lexusa IS 300h zacznie ujawniać się dopiero powyżej 140 km/h – w sprincie do 200 km/h IS 300h jest szybszy od rywali o 4-6 sekund. 252-konne wersje benzynowe Audi i BMW z czasem wynoszącym nieco ponad 20 sekund do 200 km/h zostawiają Lexusa daleko w tyle (ponad 30 sekund). Winnych należy oczywiście szukać w braku systemu „Launch Control” w IS 300h – przekładnia planetarna nie pozwala na jednoczesne wciśnięcie pedału przyspieszenia i hamulca. Strata jaką poniósł IS 300h w przyspieszeniu od 0 do 50 km/h okazała się bardzo duża.

Lexus IS 300h - efektowne reflektory

Lexus IS 300h - stylistyka progu

Ceny

Cena Lexusa IS 300h rozpoczyna się od 157 800 zł – obecnie trwa wyprzedaż rocznika. To o 35 tys. mniej niż zwykle. Dobrze wyposażony Lexus IS 300h kosztuje jednak powyżej 200 tys. zł. Regularna cena wysoko skonfigurowanego auta przekracza 250 tys. zł. Jak się ma to do konkurencji? Ciężko jest bezpośrednio porównać, gdyż tylko w BMW możemy dostać napęd hybrydowy (seria 330e iPerformance), która jest trochę mocniejsza, ale też startuje od znacznie wyższej ceny: 183 tys. zł. Mercedes-Benz Klasy C350 e (jeszcze mocniejszy) zaczyna się od 237 tys. zł. Takich aut nie kupuje się jednak w wersjach bazowych. Zwykle samochody z tego segmentu opuszczają salon w cenach sporo powyżej 200 tys. zł. Każdy musi więc samodzielnie porównać ze sobą interesujący go poziom wyposażenia.

Nieco szerzej wspomnieć muszę o Klasie C Mercedesa. Choć auto to dostępne jest z bardzo szeroką paletą silników, a systemy wsparcia kierowcy są równie rozbudowane jak w Audi A4/A5, to jednak brak bezpośrednich odpowiedników utrudniły mi porównanie. W dodatku nie jeździłem żadną wersją choćby zbliżoną do tego Lexusa. Miałem bowiem „benzynę” C 180 (156 KM), ale jest ona zbyt słaba. Z kolei C 43 4Matic jest zbyt mocny. W dodatku, interesujące nas wersje wysokoprężne korzystają ze starego już silnika o pojemności 2,1 l, które choć są oszczędne, to znane są z tego że są głośne i mało dynamiczne.

Lexus IS 300h - przednia atrapa

Podsumowanie

Lexus IS to niewątpliwie ciekawa alternatywa dla niemieckiej trójki. Oferuje wyraźnie odmienną stylistykę, wysokiej jakości i eleganckie wnętrze oraz rewelacyjny system nagłośnienia. Tylnonapędowa charakterystyka wraz z niezwykłą skutecznością na zakrętach zapewnia, że można mieć także frajdę z jazdy. Do tego wszystkiego bardzo niskie zużycie paliwa w wersji 300h, szczególnie w mieście. Niestety Lexus IS wyraźnie odstaje od niemieckiej konkurencji w kwestii zaawansowanych systemów bezpieczeństwa i asystentów wsparcia kierowcy, a system multimedialny potrzebuje solidnej aktualizacji. W Polsce nie są także dostępne mocniejsze wersje silnikowe. Ceny są raczej porównywalne do bezpośrednich rywali. Mimo to uważam, że Lexus IS 300h to interesujący wybór: niekoniecznie w 100% racjonalny, ale przecież nie zawsze bezduszne liczby są podstawą naszej decyzji.

Lexus IS 300h - interesująca alternatywa dla niebieckiej trójki

  • Kapitan

    Wreszcie coś premium z Japonii :)

    • Mattt

      Co definiuje że auto jest premium?

    • Tomek Niewinnian

      nazwa :)

    • Luke

      No nie bardzo, bo różni się jakość wykonania, wyposażenie itp

    • Robert M

      Jakość zapewne,plastiki są miękkie a nie twarde i wyglądające jak z recyklingu, skóra czy drewno itp;) Ale wyposażenie? Ten Lexus nie ma jakiegoś wypasionego wyposażenia, a te systemy infotainment w japończykach mocno trącą myszką.

    • Qba

      Marka i segment

    • ErnestN

      I kolejne bzdury w twoim wykonaniu, ile jeszcze będziesz sadził takie kłamstwa? Oto próbka tego co fundujesz:

      POCZĄTEK CYTATU
      33/34 Civic vs 37/36 m Golfa to nie tyle samo.
      http://www.auto-swiat.pl/testy/volkswagen-golf-kontra-opel-astra-audi-a3-i-hyundai-i30-cztery-drogi-do-kompaktowego/prgz7g
      http://www.auto-swiat.pl/testy/honda-civic-1-5-vtec-turbo-moc-i-dynamiczny-styl/ch3hvc
      KONIEC CYTATU

      Ludzie on zestawił wynik Hondy uzyskany przez poslkiego dziennikarza w Polsce z wynikiem przeprowadzonym w Niemczech w jakiejś innej procedurze. Może odnieś się do prawie 40 metrów w tym teście Hondy http://www.auto-swiat.pl/nowe/honda-civic-1-5-vtec-turbo-sedan-z-najlepszym-cvt-na-rynku/nqp8rj Także sorry ale wolę Golfa który hamuje na dystansie 37/36 metrów niż Civica który potrzebuje ponad 39,5. SUVy potrzebują mniej niż 40 metrów http://www.auto-swiat.pl/testy/porownanie-skoda-kodiaq-kontra-vw-tiguan/tvsy1x To długośc samochodu. Jesteś zwykłym kłamcą i oszukujesz ludzi wciskając im wierutne bzdury. Nie masz za grosz szacunku! Jesteś spalony już :E Przekażę podziękowania do Auto Świat że dzięki Tobie przestanę ich czytać

    • quiros

      Jestes idiota, zdecydowanie!

    • ErnestN

      Wyprostowałbyś swoje kłamstwa zamiast pisać z anonima :)
      @LinekPark, nie odpisałeś mi pod postem o VW, naprawdę nie widzisz nic złego w kłamstwach które serwuje Qba?

    • Gruby81

      Wyjący podczas przyspieszania silnik i premium? To jeszcze gorzej niż diesel i premium

    • Robert M

      Te skrzynie tak mają :/

  • Extreeme

    Szkoda tylko że w Polsce nie są dostępne mocniejsze wersje tego auta. IS 350 ma silnik V6 i ponad 300 kucy i dostępny jest też z napędem AWD

  • Mattt

    Zawsze mnie zastanawia czy jak ktoś kupuje auto za 200k+ to czy interesuje go w ogóle spalanie?

    • Gruby81

      Konieczność częstych wizyt na stacji benzynowej to raczej mało komfortowa czynność

    • KrisK

      To racja, ale druga sprawa jest też taka że takie auta często kupowane są w leasing a to czy zostawia się na stacji 400 czy 600 zł miesięcznie też ma znaczenie

    • ja

      raczej 600 czy 1000 przy małym przebiegu :) i nie, nie ma to aż takiego znaczenia, bo rata leasingu za taki samochód zwykle wynosi ponad 2500…a jeśli komuś sprawia problem taka różnica na paliwie, to ma samochód za drogi o ponad połowę…hot hatch za <150k ma zwykle spalanie zmniejszające zasięg <400km…

  • Qba

    Z hybryd są jeszcze Ford Mondeo Hybrid, VW Passat GTE, Kia Optima oraz… Toyota Camry, która właśnie wchodzi na europejski rynek.

    http://moto.pl/MotoPL/7,88389,22776240,wielki-powrot-nowa-toyota-camry-gotowa-na-podboj-europy.html
    http://pertyn.com/toyota-camry-2018

    • ErnestN

      Ty lepiej wyprostu swoje kłamstwa które serwujesz regularnie nie tylko na tym portalu. Twierdziłeś że Volkswagen daje 10 tysięcy Euro zniżki jak się mu odda starego diesla co jest bzdurą. Twierdziłeś, że Civic ma matrycowe adaptacyjne reflektory LED i to jeszcze w standardzie. No i oczywiście twój nalepszy wyczyn czyli droga hamowania Civica w Auto Świat dla którego chyba już nie pracujesz skoro linkujesz co innego
      Będę to wklejał pod każdym postem Qba, w którym napisałeś:

      POCZĄTEK CYTATU
      33/34 Civic vs 37/36 m Golfa to nie tyle samo.

      http://www.auto-swiat.pl/te
      http://www.auto-swiat.pl/te
      KONIEC CYTATU

      Ludzie on zestawił wynik Hondy uzyskany przez poslkiego dziennikarza w Polsce z wynikiem przeprowadzonym w Niemczech w jakiejś innej procedurze. Może odnieś się do prawie 40 metrów w tym teście Hondy http://www.auto-swiat.pl/no… Także sorry ale wolę Golfa który hamuje na dystansie 37/36 metrów niż Civica który potrzebuje ponad 39,5. SUVy potrzebują mniej niż 40 metrów http://www.auto-swiat.pl/te… To długośc samochodu. Jesteś zwykłym kłamcą i oszukujesz ludzi wciskając im wierutne bzdury. Nie masz za grosz szacunku! Jesteś spalony już :E Przekażę podziękowania do Auto Świat że dzięki Tobie przestanę ich czytać

    • Luke

      Volkswagen, Toyota albo Kia rywalem dla Lexusa….. Trzymajcie mnie bo nie ręczę za siebie

    • Qba

      A czemu nie skoro są tej samej klasy i w podobnej cenie.

      W dodatku nawet Kia jest ładniejsza od tego Lexusa.

    • ofca

      > A czemu nie skoro są tej samej klasy i w podobnej cenie.

      Z historycznego punktu widzenia nie sa.

      Lexus to marka premium Toyoty i zostala stworzona po to, by konkurowac na rynku amerykanskim ze Zlota Trojka z Niemiec (Audi/Mercedes/BMW)

      Tak samo, jak Infiniti (Nissan) i Acura (Honda).

      Faktem jest, ze w obecnych czasach i ogolnym postepie technologicznym definiowanie marki jako „premium” staje sie coraz trudniejsze, a granice pomiedzy segmentami zacieraja sie.
      Ale w latach 90-tych konkurencja dla Audi A4 czy BMW 3 albo Mercedesa klasy C mial byc np. Lexus IS200, a nie „budzetowa” Toyota Carina czy pierwsze Avensise.

    • Qba

      Z historycznego punktu widzenia Toyota Camry to było auto klasy wyższej, mające rywalizować z Audi A6, BMW 5, Mercedesem klasy E.

      Technicznie bazuje na Lexusie ES czyli jest nawet o klasę wyżej od Lexusa IS.

    • Luke

      I wszyscy wiedzą jak się skończyło z tą rywalizacją. Tak samo jak wszyscy wiedzą że bzdury piszesz.

    • ofca

      Nie, Toyota Camry nigdy nie byla rywalem niemieckich aut segmentu E premium.

      To Lexus IS300 mial nim byc (byl).

      > Czyli jest o klasę wyżej od Lexusa IS.

      To chyba znamy inna historie motoryzacji w XX wieku.

    • ErnestN

      Dokładnie. Rywalem dla A6 czy BMW 5 miał być i był Lexus GS. Ale to nie pierwszy raz jak Qba wykazuje się swoją niewiedzą https://uploads.disquscdn.com/images/30fe602581ec63c7c2da5e941a95cf60d8a8afffe6fd622c74f17a39fee52470.jpg

    • ofca

      Literwoka: Lexus GS300 (nie IS300), sorry.
      Thx @ErnestNW:disqus za sprostowanie.

      A jesli chodzi o marki Premium, to zaliczaja sie do nich (z powodow historycznych, ale takze technologicznych): Audi, BMW i Mercedes (tzw. Zlota Trojka), japonskie Lexus, Infiniti i Acura, byly tez swego czasu zaliczane do nich szwedzkie Volvo oraz SAAB, wloska Lancia (jako marka premium Fiata) i brytyjski Jaguar.

      Teraz rynek sie mocno zmienil, ale tak wlasnie to wygladalo w XX wieku i jeszcze na poczatku XXI.

    • ErnestN

      Zgadza się. Teraz Volvo z nowymi modelami można zaliczyć do premium. W tym segmencie zwykle był Jaguar, Lexus i Infiniti w sumie też. Lancia chciała być ale włosi zaprzepaścili tą markę. Saab był gdzieś między VW a Audi moim zdaniem

    • ofca

      No sporo sie pozmienialo, marki zmienily wlascicieli, linie modelowe zaczely byc unifikowane w ramach jednego koncernu (jak Jaguar X-Type/Ford Mondeo swego czasu na przyklad) – to i pojecie i definicja segmentu Premium nieco „podupadlo” :)

      Ale w zyciu nikt, nigdy, nigdzie, zaden dziennikarz motoryzacyjny, nie odwazyl sie ladowac do jednego worka Kia i Lexusa, czy Toyote Camry klasyfikowac wyzej niz Lexusa GS :)

      Sa tu jeszcze tacy, co pamietaja Auto International (zanim zostalo przebrandowane na AMiS) czy Moto Magazyn kupowany co miesiac w kiosku z wypiekami na twarzach? :)

    • Qba

      Lexus IS to rywal aut segmentu D takich jak BMW 3 i Mercedes C

    • ofca

      Tak, literowka, poprawilem w nastepnym komentarzu, mial byc GS300
      IS200/250 to rywal A4, serii 3 i klasy C

    • ja

      a is nie jest w segmencie d premium? czyli 3, c, a4, s60, giulia, q50?

    • Luke

      Skończ już się ośmieszać. Gówno znasz się na motoryzacji, porównujesz przednionapedowa Kia do Lexusa. Widać że nawet nie Siedziałeś w tych autach w środku. Kosztują podobnie? Tym gorzej dla nich.

    • Qba

      Kia jest przestronniejsza.

    • ErnestN

      Tia, a Civic podobno lepiej hamuje…… ponoć hahahahahaha
      Co ma przestronność wspólnego z premium?

    • ofca

      To nie jest kryterium brane pod uwage w definicji marki Premium

    • Qba

      Ale nie mówimy o marce premium, tylko o segmencie D.

    • Andrzej Śliwa

      Tutaj właśnie mowa o aucie z segmentu D premium, a nie o jakimkolwiek D

    • Qba

      D to D

      Audi A4, BMW 3 i Mercedes C sprzedają się lepiej od Avensis

    • ofca

      Lexus IS to jest segment D Premium i jest konkurentem innych aut segmentu D Premium (A4, 3, C)

      Autem Toyoty w segmencie D jest i zawsze byla Avensis (i jej poprzedniczka, czyli Carina E, a jeszcze przed nia Carina)

      Twoim bledem jest mieszanie pojecia segmentu oraz marki premium

      Te pojecia NIE SA tozsame.
      Segment to klasyfikacja bioraca pod uwage ogolne parametry, jak wielkosc i rodzaj nadwozia (glownie wielkosc)
      Premium to okreslenie aut w danym segmencie, ktore z powodu pewnych cech (glownie technologicznych, materialowych oraz wielkosci produkcji, wyposazenia dodatkowego itd.) wyrozniaja sie w danym segmencie.

      Moze Cie zaskocze, ale w innych segmentach tez sa modele Premium.

      W segmencie C jest to np. Audi A3 czy BMW serii 1
      W segmencie E od zawsze byly to Mercedes E, Audi A6 i BMW serii 5
      W segmencie F (tutaj w zasadzie Premium stanowia wiekszosc) – Audi A8, BMW serii 7 i Mercedes klasy S.

    • Qba

      Audi A4, BMW 3 i Mercedes C sprzedają się lepiej od Avensis.

      Więc Toyota wpadła na pomysł że następcą Avensis na europejskim rynku będzie Camry.

    • ErnestN

      Dyskusja była o autach segmentu D premium, a że ty nagle zmieniłeś temat nikogo nie informując to twój problem. Nie jedyny zresztą

    • KrisK

      Superb ma więcej miejsca w środku niż Audi A6, jednak nikt nie stawia tych aut w tej samym segmencie

    • Adi

      To dałeś teraz argument naszemu nadwornemu pajacowi. Qba zaraz będzie się upieral że Superb to „E to E” a zaraz zacznie zestawiac z bmw 7 bo „więcej się sprzedaje”

    • Robert M

      Pomijając jego wiedzę czy niewiedzę, co RWD ma wspólnego z premium? Audi ma napęd na przód, ewentualnie 4×4, a jest w segmencie premium.

    • Andrzej Śliwa

      No to się popisałeś…… wrzucenie do jednego worka Forda Volkswagena i Kia razem z Lexusem, trzeba mieć wyobraźnia, czy może raczej nie mieć

    • Qba

      Audi A4, BMW 3 i Mercedes C sprzedają się lepiej od Mondeo, Passata, Optimy i Avensis

    • Adi

      Jaki Ty masz cel we wprowadzaniu innych w błąd? Oto najpopularniejsze 40 aut w Polsce, nie ma na tej liście ani A4 bmw 3 ani c klasy. Passat za to jest i to wysoko
      1. Skoda Octavia: 13 979 egzemplarzy
      2. Skoda Fabia: 13 452
      3. Opel Astra: 11 757
      4. Volkswagen Golf: 10 103
      5. Toyota Yaris: 8909
      6. Toyota Auris: 8236
      7. Ford Focus: 7681
      8. Renault Clio: 7132
      9. Skoda Rapid: 7010
      10. Dacia Duster: 6990
      11. Fiat Tipo: 6506
      12. Volkswagen Passat: 6438
      13. Nissan Qashqai: 6296
      14. Skoda Superb: 5165
      15. Hyundai Tucson: 5133
      16. Opel Corsa: 4927
      17. Toyota Corolla: 4879
      18. KIA Sportage: 4653
      19. Toyota C-HR: 4602
      20. Volkswagen Tiguan: 4336
      21. Volvo XC60: 4082
      22. Renault Megane: 3995
      23. KIA cee’d: 3944
      24. Dacia Sandero: 3757
      25. Toyota Avensis: 3597
      26. Ford Mondeo: 3561
      27. Opel Mokka: 3551
      28. SEAT Leon: 3494
      29. Volkswagen Golf Sportsvan: 3337
      30. Toyota RAV4: 3325
      31. KIA Rio: 3208
      32. Volkswagen Polo: 3076
      33. Hyundai i20: 3040
      34. Suzuki Vitara: 2833
      35. Ford Fiesta: 2791
      36. Renault Captur: 2704
      37. Toyota Aygo: 2387
      38. SEAT Ibiza: 2366
      39. Hyundai i30: 2338
      40. Citroen C3: 2286

    • Qba

      Ale nie mówimy o polskim rynku

    • Adi

      Passat jest na trzecim miejscu w Niemczech. W Europie bmw 3 i A4 są daleko za passatem. Spadaj trolowac gdzie indziej

    • Qba

      A sprawdź globalne wyniki sprzedaży.

    • Adi

      A mogę i sprawdzić jaka jest sprzedaż na Marsie, ale jesteśmy w Polsce, dyskutujemy po polsku, to i polski rynek nas interesuje no może europejski najwyżej. Źródła nie podałeś więc zakładam że sciemniasz jak zwykle zresztą. Wyszedles na idiotę nie pierwszy raz w tym wątku i niestety nie tylko tutaj. Za chwilę wypalisz że Ford F150 lepiej sprzedaje się od Passata na świecie, więc będziesz go porównywał do Lexusa IS bo w Twojej głowie uroi się jakieś chore zestawienie

  • Luke

    Do administracji: proszę o zbanowanie użytkownika qba, który wprowadza w błąd komentujących i śmieci pod publikacjami

    • Adi

      Dla mnie ten gość jest fenomenem. Tyle ludzi śmieje się z niego a Qba dalej idzie w zaparte i pieprzy farmazony. Może ma „chorom corke” ?

  • PKort

    Nie ma to jak odrobina manipulacji, prawda, Autorze? Przez cały tekst porównujesz IS300h do konkurencji z 2-litrowymi silnikami Diesla (też trochę nieudolnie, bo wyniki spalania bierzesz chyba z sufitu – np. BMW w mieście spala 7,5 a w trasie 5,5 a nie jak opisujesz 7 w mieście i ponad 7,5 w trasie), na sam koniec zaś odnosisz cenę do rozwiązań hybrydowych stanowiących górną część drabinki cenowej. Jak porównywać to konsekwentnie: jak się ma cena IS300h do takiego BMW 320dA? Albo Audi A4 2.0TDI? Podpowiem: kiepsko. BMW 320dA kosztuje 170kPLN bez żadnych upustów (Lexus – 193kPLN), do tego należałoby porównać wyposażenie (zapewne w Lexusie jest trochę więcej, bo firma ma inną politykę cenową).

    • Tomasz Niechaj

      Proszę spalanie BMW 520d (nie opublikowałem jeszcze filmu z serii 3): https://www.youtube.com/watch?v=-sBSOkCzMCc
      Dalej uważasz że wyniki spalania są z sufitu?
      Ceny odnoszę do wersji diesla i benzynowych, jest o tym w tekście, bo w zasadzie czy to Audi A4/A5 czy BMW serii 3 kosztują one z dobrym wyposażeniem od 220 do 250 tys. zł. I jak najbardziej zestawiłem wyposażenie, tyle że w przypadku Lexusa biorąc pod uwagę jak średnio działają systemy wsparcia kierowcy to nie jest porównanie jeden do jednego.

      Gdzie jest więc ta manipulacja?

    • PKort

      Wydawało mi się, że napisałem jasno? W tekście osiągi IS300h porównujesz do BMW/Audi wyposażonych w 2-litrowe silniki Diesla o mocy 190KM (przy czym wyniki spalania są dyskusyjne, bo posiadacze tych samochodów twierdzą inaczej), a ceny porównujesz do wersji hybrydowych.
      Gdybyś chciał się pokusić o rzetelny artykuł, to pozostałbyś albo porównałbyś IS300h z odpowiednimi hybrydami od początku do końca (osiągi, spalanie, cena) albo porównując osiągi do 190-konnych porównasz także ceny katalogowe z odpowiadającym sobie wyposażeniem. I wtedy można dyskutować nad opłacalnością zakupu jednego bądź drugiego auta.

    • Tomasz Niechaj

      Nie, nie porównuję wersji hybrydowych. Jedynie o nich wspomniałem i nawet jasno napisałem, że są one mocniejsze i też droższe, więc nie są bezpośrednimi rywalami. Cały czas odnosiłem Lexusa IS 300h do wersji benzynowych i wysokoprężnych, o których pisałem w tekście. Oto wyciąg z excela, który przygotowałem do tego materiału:

      IS 200t IS 300h
      139800 157800
      Realnie wg konfiguratora

      F Sport 201900
      F Sport + lakier + skóra 206000

      Prestige 244900
      lakier (4100) + Safety System+ (13300) 262300

      BSM dopiero w Prestige
      Tempomat dopiero w F Sport
      Wskazówki i obraz z kamery na ekranie tylko w prestige
      Interfejs remote touch tylko w prestige
      Wyświetlacz multimedialny 10,3″ dopiero w Prestige

      Dobrze wyposażony IS 300h kosztuje więc około 240-250 tys. zł i o tym właśnie pisałem w tekście.

      To samo dla Audi A4:
      A4
      134900
      z pakietami na start 143600
      2.0 TFSI 190 S Tronic 170600
      2.0 TFSI 252 S Tronic quattro 193500
      2.0 TDI 190 S tronic 183400
      2.0 TDI 190 S tronic quattro 193400

      lakier 4330
      LED z przodu 5780
      Matrix 9230
      tapicerka skórzana 6800
      elektryczna regulacja przednich foteli 3720
      smartphone interface 1460
      bang & Olufsen 4130
      lusterka zewn. Składane i przeciwoślepieniowe 1680
      klimatyzacja 3-strefowa 3330
      pakiet w ruchu miejskim 7240
      pakiet w ruchu pozamiejskim 7240
      adaptacyjne zawieszenie 4760
      dynamiczny układ kierowniczy 4860

      suma 2.0 TFSI s tronic 252: 261420
      suma 2.0 TDI s tronic quattro 190: 271320
      suma 2.0 TFSI s tronic 190: 248520

      i seria 3:
      BMW 3
      z automatem 140224
      320i (184 KM) 158924
      320i xDrive 169124
      330i (252 KM) 175724
      320d (190 KM) 169524
      320d xDrive (190 KM) 179624
      330e 183000

      Adaptacyjny tempomat + pakiet sport 27560
      18″ 2909
      lakier 3984
      skóra 8013
      pakiet innowacji 9269
      pakiet first class 10707
      kamera 1746
      lane assist 2507
      HUD już jest
      adaptacyjne zawieszenie 4924

      suma 320d 244889

      i Mercedes:
      C200 (184 KM)
      141800

      pakiet wspomagający bezpieczeństwo
      pakiet lusterek
      pakiet wyposażenia z nawigacją itp. 29584
      pakiet avantgarde 5236
      elektryczne fotele 1047
      lakier 4084
      command online 15447
      burmester 4058
      ILS 3587
      head-up 5184
      blind spot 2356

      suma C200 233157

      Jeśli więc Twoim zdaniem w tekście jest to niejasno zawarte, to po prostu powiedz, dopiszę/poprawię, ale nie zarzucaj mi manipulacji. Ceny są mniej więcej porównywalne, ciężko jednak teraz zestawić je nie tylko z powodu różnic w wyposażeniu, ale także wyprzedaży rocznika. Lexus wprost informuje o wyprzedaży, ale w konfiguratorze są zwykłe ceny (wyższe o 35 tys. zł), z kolei niemieckie marki niższe ceny dają Ci podczas negocjacji, ale w konfiguratorze są zwykłe (zwykle). Gdyby ten materiał powstał powiedzmy 2 miesiące temu, to tego problemu by nie było.

      Zaś co do spalania. Wyniki uzyskane przeze mnie są mierzone w rzeczywistym ruchu, w możliwie zbliżonych warunkach z zachowaniem tego samego stylu jazdy, takiego samego natężenia ruchu, a także dbając o tak samo nagrzany silnik. Oczywiście że użytkownicy mogą mieć inne zużycie, ja jak jeżdżę tak jak jeżdżę normalnie (nie na potrzeby testu) też mam inne zużycie, ale nie można zestawić ze sobą zużycia kierowców BMW ze zużyciem kierowców np. Skody, bo jedni i drudzy jeżdżą inaczej. Wyniki które uzyskałem m.in. w przypadku BMW potwierdzają też inne redakcje.

    • PKort

      Wytłumacz, dlaczego w Audi/BMW/Mercedesie w cenie uwzględniasz wyposażenie, którego nie ma w Lexusie? Pierwszy z brzegu przykład – w Mercedesie dokładasz HUD z 5kPLN. W Audi – Matrix LED za 9kPLN, do BMW adaptacyjne zawieszenie czy pakiet Sport, co podnosi cenę o ~35kPLN. A potem porównujesz to z ceną Lexusa po upuście na wyprzedaż rocznika. Litości, przecież to się kupy nie trzyma. Albo porównujesz ceny katalogowe w jednym i drugim przypadku, albo pytasz się dealera o aktualne promocje i porównujesz ceny po promocjach. W Audi czy BMW nie ma problemu z uzyskaniem upustu rzędu 10% nawet pomiędzy różnymi dealerami, a przy większym zamówieniu możesz dostać nawet 25%.

    • Tomasz Niechaj

      Nie, nie porównałem ceny upustowej Lexusa do regularnej Audi/BMW. Ceny które podałem wyżej pochodzą właśnie z konfiguratora, który nie uwzględnia wspomnianych upustów. To, że tam jest wpisany HUD czy Matrix LED nie znaczy, że do porównania cen go użyłem. Wkleiłem mój roboczy arkusz, który służył mi do oceny. Taki HUD w przypadku Mercedesa jest wpisany tylko informacyjnie (zauważ, że np. nie wpisałem go przy Audi). Dlatego właśnie napisałem, co napisałem, bo ceny dobrze skonfigurowanych aut maksymalnie podobnie – na ile to możliwe – wynoszą od mniej więcej 240 do mniej więcej 260 tys. zł. Gdzie więc porównałem cenę Lexusa na wyprzedaży rocznika z regularną ceną BMW czy Audi? Bo ja tego nigdzie nie napisałem.

    • PKort

      To napisz może, co i jak porównywałeś. Bo ani w tekście, ani w komentarzach nie dałeś jasnej odpowiedzi, na jakiej podstawie oceniałeś cenę Lexusa na tle konkurencji. Ciągle tylko rzucasz hasłami i motasz coraz bardziej.

    • Tomasz Niechaj

      Porównałem wersje wyposażone w następujące elementy: silniki o mocy mniej więcej 200 KM (czyli brałem pod uwagę głównie ~190-konne wersje BMW/Audi) z automatem. Samochody miały mieć skórę, 18-calowe felgi, adaptacyjne zawieszenie, lakier metalic, klimatyzacja przynajmniej 2-strefowa, np. sportowy pakiet stylistyczny, maksymalne wyposażenie z zakresu bezpieczeństwa, wysokie wyposażenie z zakresu wsparcia kierowcy, w tym kamera (odpuszczałem asystenta parkowania czy HUD jeśli to było możliwe), sportowe/bardziej komfortowe fotele z elektryczną regulacją, podgrzewane, najlepsze dostępne audio, nawigacja. Chyba o niczym teraz nie zapomniałem.

      W każdym razie porównanie bezpośrednie jest trudne z wielu względów: Audi czy BMW nie mają silnika o mocy około ~220 KM (czas do 100 km/h nie jest jednak najważniejszy), Lexus ma zdecydowanie najgorszy pakiet systemów wsparcia kierowcy, więc nie można tego porównać 1:1, jednocześnie zestawienie diesla z benzyną też nie jest do końca szczęśliwe, bo jednak trzeba pamiętać o innych kosztach ubezpieczenia. Porównanie jest więc mocno zbliżone.

      Jeśli uważasz, że powinienem szerzej omówić kwestie cen w artykule, to oczywiście to poprawię, ale postanowiłem nie zanudzać taką analizą każdego czytelnika, bo by wyszło z tego połowę artykułu.

    • PKort

      Czyli porównywałeś „mocno doposażone” Audi/BMW/Mercedes z gorzej wyposażonym Lexusem. I nie zająknąłeś się o tym w artykule nawet na słowo. Czyli jednak jest manipulacja, do której nie potrafisz się przyznać.

    • Tomasz Niechaj

      Nie, nie dokonałem takiego porównania 1:1 jak sugerujesz. Sądzę jednak że w kontekście tego co jest napisane w tekście, a co wklejam poniżej dalsza dyskusja nie ma sensu, skoro Ty dalej twierdzisz że manipuluję rzekomo nie wspominając o gorszej jakości wyposażenia (wybranego):

      „To sytuacja nie do pomyślenia u konkurencji. Niestety adaptacyjny tempomat nie działa w pełnym zakresie prędkości: poniżej prędkości około 30 km/h wyłącza się, co oznacza że na wsparcie podczas jazdy w korku nie mamy co liczyć. To diametralna różnica względem tego co w gęstym ruchu miejskim potrafi zrobić np. Audi A4/A5 czy Mercedes-Benz Klasy C w analogicznej sytuacji. Dużym niedopatrzeniem jest także moim zdaniem brak w pełni adaptacyjnych reflektorów (analogiczne rozwiązanie do Matrix LED). Lexus IS 300h w tym zakresie oferuje jedynie funkcję automatycznego włączania lub wyłączania świateł drogowych – nie ma więc mowy o doświetlaniu pobocza gdy przed nami lub z naprzeciwka jedzie jakiś inny pojazd. Na szczęście asystent martwego pola, wyjazdu tyłem z miejsca parkingowego czy system kontrolujący zachowanie kierowcy działają poprawnie, choć to za mało, by móc rywalizować ze znacznie bardziej zaawansowaną konkurencją.”

      „Nieco szerzej wspomnieć muszę o Klasie C Mercedesa. Choć auto to dostępne jest z bardzo szeroką paletą silników, a systemy wsparcia kierowcy są równie rozbudowane jak w Audi A4/A5, to jednak brak bezpośrednich odpowiedników utrudniły mi porównanie.”

      „Niestety Lexus IS wyraźnie odstaje od niemieckiej konkurencji w kwestii zaawansowanych systemów bezpieczeństwa i asystentów wsparcia kierowcy, a system multimedialny potrzebuje solidnej aktualizacji. W Polsce nie są także dostępne mocniejsze wersje silnikowe. Ceny są raczej porównywalne do bezpośrednich rywali.”

    • ja

      ‚BSM dopiero w Prestige ‚ brutal sado-maso? :D
      wkurza mnie w japońskich markach to, że niektóre wydawałoby się oczywiste funkcje jak właśnie tempomat są dostępne dopiero przy najwyższych wersjach…
      ogólnie w niemieckich markach premium można już od początku negocjacji dostać zaskakująco dobre rabaty, które czynią te marki bardziej przyjaznymi w zakupie, zwłaszcza przy dużej ilości opcji.
      a ze spalaniem jest zwykle tak, że gdy jest fajny samochód to ma wysokie spalanie, bo sprawia frajdę. jak jest nudny, to ma niskie spalanie:) na forum mojej marki ciągle czytam, że mój silnik spala 10-12 l/100 w mieście, a jak się jeździ delikatnie to i 7… ja mam średnią 12,9, a nie uważam, bym go szczególnie żyłował i nie wykorzystuję pewnie nawet 50% jego możliwości…ale raz na jakiś czas miło poczuć te 240 koni po prostu:D

    • Tomek

      Pomijając resztę aspektów, także nie zgadzam się z podanym spalaniem dla BMW. Mój egzemplarz 320d F30 ( ponad 200 konny ) pali zdecydowanie mniej niż tu jest podawane. Żeby nie było wcześniej miałem 6 lat A4 B8 z 2.0 TDI, nie dość że słabszy i bez automatu to palił więcej. Jeździłem nimi w tych samych miejscach, różnych kierunkach ( w obie strony ) i wyniki były w pełni powtarzalne. Tyle co ten lexus pali przy 140 to mój przy 180-190. Wiadomo, że elektryki kisną przy wyższych prędkościach i na dłuższych dystansach czego najlepszym przykładem jest „amazing” Tesla, do tego stworzone są właśnie mocne diesle.

    • Tomasz Niechaj

      Tomku, umówiliśmy się na to, że nagrasz pomiar testowy gdy będziesz jechał w obydwie strony ze stałą prędkością, prawda? :) Zrób proszę taki pomiar, jestem go bardzo ciekaw. Wówczas będzie można to zestawić z wynikami uzyskanymi przeze mnie.

    • Tomek

      Tak tak :) problem mam taki, że nie bardzo mam teraz jak Ci to nagrać na trasie, którą codziennie jeżdżę. Natomiast wczoraj jechałem ok 3 km ( czyli nie 1-2 sekundy ;) ) z 90 km/h i było sporo poniżej 4l, jakbym tylko mógł utrzymać prędkość i jechać dalej, niestety opcje były 2 albo agresywnie wyprzedzać albo zdecydowanie zwolnić… Musiałbym wybrać się w trasę, która pozwoli utrzymać prędkość >90 km/h. Będę o tym pamiętał.

    • Robert M

      Tak tak, przy dłuższej jeździe przybywałoby w baku. Jazda w okolicach 90km/h to nie to samo co jazda austradą 140-150km/h.

    • Tomek

      Tak jak Ci obiecałem. Dwa przejazdy ( w obie strony ). Dodam, że jechałem ponad 100 km/h, na zimowych oponach ( możliwe, że minimalnie niedopompowanych ) w 4 osoby, także rozumiem że już mi wierzysz. Bez problemu przy 90 km/h ma letnich bez pasażerów zrobiłbym poniżej 4 l, myślę że coś kolo 3.7 l. https://uploads.disquscdn.com/images/b50ac77445fe45e5e97b4b42999484154e161a3703e9a408775d46193d1c75c8.jpg https://uploads.disquscdn.com/images/302683e293aec604a7f6933c1d2bae3a22c5325c001f0d9303c24d9402416fd5.jpg

    • Robert M

      Nie chce być adwokatem diabła, ale 5.5 l/100 to nie na autostradzie. Inna sprawa, że niektórzy użytkownicy diesli, zwłaszcza z grupy VAG, mają tak niewiarygodnie niskie spalanie, że człowiek potem myśli, że ma popsuty samochód :/

    • PKort

      Napisałem, że te 5,5 to w trasie – może faktycznie niedopowiedzenie z mojej strony, że to po drogach krajowych/wojewódzkich, nie a na autostradzie. Ale na autostradzie też potrafi zaskoczyć – jechałem w lecie do Chorwacji E90 320dA i spalanie było w między 5,6 a 6,1.Jak zatankowałem w Austrii to przejechałem Słowenię i całą Chorwację z góry na dół (górki/dołki/autostrady/drogi lokalne) – tankowałem się po 968km w Dubrowniku (55 litrów do pełna, czyli średnie na poziomie 5,7litra). Z powrotem do Zagrzebia i dalej do Polski już w 100% po autostradach zrobiłem 750km (45 litrów do pełna, czyli średnio ok 6 litrów). Podaję wartości z dystrybutora, nie z komputera (który w tym samochodzie zawyża ok 10% – co ciekawe, w nowszym F30 zaniża o podobną wartość)
      A co do VAGa to potwierdzam – mój tata miał Passata B6 2.0TDI (wersja 170KM)i przez 5 lat codziennego użytkowania i 120kkm średnie spalanie na poziomie 6,1l/100km.

  • Reaver

    Co tu porownywac? Lexus ledwie nadaza za 190 konnym A4 TFSI wiec zapomnijmy o porownaniach do Audi/BMW w wersji 252KM, tu nie chodzi o przyspieszenia ale roznica w dynamice w zakretach to jest przepasc, to auto po prostu nie nadaje sie do dynamicznej jazdy przez potezna podsterownosc. Jest to fajna hybryda z wysoka kultura pracy glownie do miasta ale dajaca tez mozliwosc w miare dynamincznej jazdy w trasie, a nie sportowy sedan jak niemiecka konkurencja.

    • Andrzej Śliwa

      O ile zgadzam się z grubsza z Twoim postem to chyba jednak IS podsterowny nie jest, z pewnością nie bardziej niż przednionapędowe Audi A4

    • Adi

      Sam napęd nie definiuje czy auto jest pod czy nadsterowne

  • Andrzej Śliwa

    Jakość wykonania premium, napęd premium, stylistyka premium, ale brak sensownej jakości kamery 360? Brak dobrej nawigacji? Jakby chociaż był Android Auto, ale nie ma :(

    • KrisK

      Dużo racji. Asystent parkowania nie jest istotny, ale to że auto nie potrafi samo utrzymać się między liniami to już nie przystoi do tego segmentu. Golf za połowę ceny robi to lepiej

  • JSK

    Tak się składa, że mam 2-litrowe bmw 3. Jadąc około 100km/h w trasie, zasięg tego auta to 1200km. Ale trzeba się postarać. Realne spalanie mieszane to 6.5/100. Po przekroczeniu 160km/h wir w baku.
    Tu chyba nie chodzi o porównanie spalania. Fajnie się musi jeździć tym po mieście, diesle się do tego nie nadają kompletnie.
    W trasę idealny jest 3.0 diesel V6.
    Kwestia wyboru do czego się potrzebuje samochodu. Dziwne trochę, bo ten samochód bardziej mi pasuje do miasta, niestety nie zadbali o adaptacyjny tempomat do jazdy w korku…

    • Adi

      W BMW 3.0 to R6, nie V6 :)
      Powiedz coś więcej o aucie które uzytkujesz

    • JSK

      Chodziło mi o diesla od Audi. 2.7 lub 3.0 TDI V6.
      Ogólnie bardzo fajna jest ta trójka (e90-2010-sedan-320d), drugi raz jednak bym nie kupił diesla 2.0 w manualu (po tym jak pojeździłem benzyną w automacie). Kupowałem z myślą częstego jeżdżenia w trasy, więcej jednak użytkuję w mieście) Szukałem Audi w kombi, BMW w sedanie kupiłem przez przypadek. Trafił się po prostu bardzo zadbany egzemplarz. O wadach i zaletach tego auta można poczytać całe felietony. Ja od 3 lat nie mam z nim problemów.

      Następne będzie benzyna – automat (320i, ewentualnie 328 lub 330). Spalanie o ile nie przekracza 10l/100 jest nieistotne.

  • KrisK

    Czy tylko mi kłóci się kiepskie wyciszenie z dobrym audio? Dobre audio ma sens w aucie z cichym silnikiem i dobrym wygłuszeniem, a tutaj chyba nie zostało to do końca dopracowane. Benzynowe V6 dostępne przecież w Lexusie byłoby tutaj lepszą opcją

    • Adi

      Jeśli słuchasz odpowiednio głośno, a jeśli lubisz słuchać muzyki to właśnie głośno dajesz, to wtedy wygluszenie nie ma znaczenia

    • ja

      no niekoniecznie, można lubić słuchać muzyki cicho, zapewniam:)

    • ja

      dla mnie jako osoby o fatalnym słuchu roznica międzu zwykłymi audio a audio wysokiej jakości pojawia się dopiero przy bardzo dużej głośności- gdy nie słychać kręcącego sie >6k silnika:) czyli na poziomie, na którym zwykle muzyki staram się nie słuchać:D podejrzewam, ze tak ma większość:D

  • Mateusz Marczak

    Mam, i te 4.7l /100km to jest jakas wyimaginowana historia, 7-9 l/100 jezdzac trybem normal, bez popedzania tudziez przekraczania predkosci.

    • Tomasz Niechaj

      Jeżdżąc normalnie (wg mnie) po mieście tym Lexusem miałem około 9 l/100 km, nie jest to jednak oszczędna jazda (tryb eco a nie normal), która pokazuje w pomiarach. Nie tylko ja uzyskałem takie wyniki. Nie wiem więc dlaczego masz o to pretensje.

  • Tomek

    Odnośnie BMW 3 z 2 litrowym dieslem to nie wiem jak to mierzycie, ale mam wersję ponad 200 konną z Power Kitem fabrycznym ( automat ) i jadąc bardzo ekonomicznie schodziłem w trasie do 3.9 l / 100 km… normalnie jeżdżąc można uzyskać 5 l z hakiem. Dodam, że miałem też A4 2.0 TDI i był mniej oszczędny przy sporo słabszym silniku i to jeszcze w manualu.

    • Tomasz Niechaj

      Nie wiem co ten power kit zmienia, a może zmieniać zużycie paliwa przy oszczędnej jeździe, ale pomiar w moim wykonaniu jest zawsze taki sam: stała prędkość 90, 120 lub 140 km/h i jazda w obydwu kierunkach: w jedną stronę i powrót w miejsce startowe. Jaką średnią prędkość miałeś gdy uzyskałeś ten wynik 3,9? Pokaż proszę zdjęcie tego wyniku. Pomiary dla 2-litrowego diesla BMW są potwierdzone zarówno przez serię 5 jak i serię 1 – wszystkie z napędem na cztery koła i 190-konną wersją mocy. Dodatkowo: rezultaty przeze mnie uzyskane potwierdzają również inni, m.in. Autocentrum. Które A4 z którym silnikiem A4 miałeś i sprawdzałeś? Samo „A4” czy „BMW 3” nie definiuje jaki to dokładnie jest silnik.

    • Tomek

      PPK zmienia moc ze 184 na ponad 200, wydajniejszy intercooler itd. Jechałem bardzo spokojnie ok 60-80 km/h ( na dystansie 40 kilku km ), z wyprzedzeniem hamując silnikiem itd. niestety nie mam zdjęcia, ostatnie jakie robiłem to było coś koło 4.1 l. Napęd na tył – to zapewne ma spore znaczenie, auto jest bardzo oszczędne. Modele BMW F30 320d, A4 2.0 TDI B8 143KM auto dość dobrze znałem, bo zrobiłem nim ponad 160tyś km, co do BMW to obecnie jakieś 70 tyś km.

    • Tomasz Niechaj

      Dzięki za wyjaśnienie :)
      Teraz pytanie za 100 punktów. Skoro w tekście napisałem wyraźnie, że chodzi o pomiar spalania przy 90 km/h, to dlaczego zestawiasz go ze swoim pomiarem przy prędkości 60-80 km/h? :) Przecież to zupełnie różne warunki! Już nawet różnica między 90 a 120 km/h (~1,5 l/100 km) pokazuje jak duże to ma znaczenie. A jeśli zestawiasz to z Audi A4 B8 z silnikiem, który jest znacznie starszy od tego który masz w F30, to niestety ale tak nie można dla dziennikarskiej dokładności. Od tamtego czasu silniki VW mocno się poprawiły. Pytanie też czy warunki i średnia prędkość były choćby podobne gdy mierzyłeś to dla Audi i dla BMW. Czy to było na zasadzie: „no wcześniej w Audi miałem tyle, a teraz w BMW miałem tyle”, ale warunki nie są porównywalne. W każdym razie co do wyników spalania 2-litrowego diesla BMW i 2-litrowego diesla VW jestem absolutnie pewien, bo miałem 4 BMW z tym silnikiem i aż 5 z grupy VW. I wszystkie wyniki z pewnymi korektami (typu BMW 3 nieco oszczędniejsze od BMW 5) się pokrywają. Oczywiście napęd na cztery koła też swoje robi.

    • Tomek

      Przy 85-90 pali mi niewiele więcej, jadąc równo nie zwalniam – 3.7 l ( chwilowe, ale na dłuższym odcinku ). Jak będę miał okazję to sprawdzę, natomiast chodziło mi o to, że zaskoczyło mnie jak dużo bardziej ekonomiczny i mocniejszy był silnik BMW ( jeszcze w dodatku automat ) względem TDI, bez przesady B8 ( zakończono w 2015r, F30 zaczęto w 2012r. ) nie jest aż tak starym autem :). Nie jestem testerem/dziennikarzem etc., mówię jedynie o moich prywatnych odczuciach z autami, którymi jeździłem/jeżdżę n lat ( nie 1 dzień czy tam tydzień testowo ).

    • Tomasz Niechaj

      Zrób może tak: przejedź np. 20 km w jedną stronę i wróć i zmierz spalanie na tym dystansie jadąc cały czas 90 km/h. Jeśli uzyskasz sporo lepszy wynik niż 4,8-5,0 to będzie to świadczyło o tym, że ten PPK sporo zmienia i/lub xDrive sporo dodaje. A co do prywatnych odczuć: ok szanuję, ale gdy piszesz „nie wiem jak to mierzycie, ale ja mam tyle a tyle” znaczy, że jednak podważasz moje pomiary, szczególnie że dosyć precyzyjnie podaję jak mierzę :) Akurat to czy jeździ się tydzień czy 2 lata danym autem nie wpływa na to jakie wyniki ono osiągnie podczas pomiarów zużycia paliwa w trasie (przy stałej prędkości). Odnosząc się jeszcze do kwestii Audi: już sam fakt, że jest tam słabszy silnik może mieć wpływ na zwiększone zużycie paliwa – nie zawsze tak jest, ale zdarza się. Ja np. z mojego poprzedniego auta, jakie miałem odczucia miałem takie: najpierw mi paliło jakieś 5-6, później miałem raczej 3,5-5,5, a później poniżej 8 nie schodziłem. Styl jazdy diametralnie się zmieniał między tymi okresami. Piszę to tylko dlatego, żeby wyraźnie zaznaczyć, jak duży to ma wpływ na uzyskany wynik. Nie twierdzę, że kantujesz czy coś – po prostu wiem, że aby uzyskiwać powtarzalne rezultaty trzeba wiele warunków spełnić.

    • Tomek

      Co prawda to nie mój test i nie wiem na jakim odcinku ( możliwe, że krótkim ), natomiast przy 100 km/h masz 4.1 ( bardzo możliwe, widuję podobne wartości ) – https://youtu.be/EePVpuomH4o?t=85. Co do wskazań samego komputera to są dość prawidłowe – robiłem pomiary i zestawiałem z realnie spalonym paliwem.

    • Tomasz Niechaj

      Nie no, na tej zasadzie to ja mogę pokazać jak BMW 3 spala 3 litry przy 100 km/h – nie ma problemu. Przecież to jest chwilowe spalanie, a nie średnia z odcinka bez całkowitej różnicy w wysokości. Do tego każda prędkość na innym odcinku drogi… Dlaczego w ogóle takie coś bierzesz pod uwagę?

    • Tomek

      Zdaję sobie z tego sprawę, natomiast gdybyś jechał powiedzmy 20 km tą trasą utrzymując równo prędkość 90 km/h ( nie hamujesz, nie przyśpieszasz ) to średnie spalanie będzie mniej więcej takie jak podane. Dużo gorszy wynik otrzymasz jadąc w cyklu mieszanym, zatrzymując się na światłach, rozgrzewając silnik itd. Ja podałem Ci spalanie z normalnej drogi, gdzie są samochody, 1 pas, światła, skrzyżowania i jeszcze rozgrzewałem silnik. Dużo lepszy wynik otrzymasz jadąc równo ze stałą prędkością :).

    • Tomasz Niechaj

      Cykl mieszany wcale nie musi być mniej oszczędny zakładając, że będzie miał znacznie niższą średnią prędkość. Przykładowo przy średniej na poziomie 40 km/h będziesz miał niższe zużycie niż przy stałych 90, z tego względu że często jednak będziesz jechał np. 50 czy 60 km/h. Najlepsze wyniki mam właśnie jadąc na testy oświetlenia gdzie przejeżdżam przez południe Warszawy, Piaseczno, a później wioskami i miasteczkami aż za Górę Kalwarię. A że jadę w nocy i nie jadę szybciej niż 90-100 km/h, to rezultat jest niższy od tego jaki mam przy 90 km/h. Oczywiście bardzo dużo zależy od konkretnego auta jak i od techniki przyspieszania. Tak czy inaczej nawet na tym filmie, który podesłałeś widać spore wahania wartości i arbitralnie autor uznał jakąś wartość za tą „właściwą”. I zawsze, absolutnie zawsze jazda w jedną stronę będzie przekłamywała wynik. Nie wiadomo jaki wiatr był, jaki był spadek terenu lub wzniesienie. Przecież w każdym moim materiale pokazuję film z osiągniętych rezultatów – nie są to więc wyniki wyssane z palca.

    • ja

      to, czego nie bierzesz pod uwagę, a o czym T. N. już napisał, to różnica wysokości. dla przykładu: raz w tygodniu jeżdżę a1 na pewnym odcinku (w okolicach gdańska, nie w górach:D). w jedną stronę mam zawsze wyższe spalanie o 0,5-1,5 litra w zależności od prędkości (120-140 na tempomacie). różnica polega na tym, ze w jedną stronę jest bardziej pod górkę. w teorii najniższe spalanie dla samochodu będzie na najwyższym biegu przy najniższych obrotach (ok.1400-1500) więc dla większości samochodów będzie to między 70 a 100km/h w zależności od ilości biegów (w automatach zf z bmw jest ich 8) i rodzaju paliwa (w dieslach zwykle wrzuca się 4 tam, gdzie w benzynach można 5 lub nawet 6…)