Dla wszystkich użytkowników Steam, platformy cyfrowej dystrybucji gier, to żadna nowość, oni zostali powiadomieni przez klienta Steam. Być może jednak temat zainteresuje osoby niezaznajomione z tą platformą.

Gry dostępne na Steam są generalnie droższe, niż ich pudełkowe wydania w Polsce. Ceny gier są takie jak na zachodzie, na dodatek przeliczane z dolarów wprost na euro. Pod tym względem to żadna atrakcja, gra, za którą zapłacimy w Polsce ok 100 PLN, na Steam może kosztować w przeliczeniu na złotówki 150 – 180 PLN, a czasem więcej. Dlaczego więc o tym piszę?

Ponieważ promocje na Steam, to coś, czego może pozazdrościć każdy, kto do tej pory kupował gry tylko w wersjach pudełkowych. Obniżki sięgają 85% na jednej grze, czasem jeszcze więcej, gdy w promocji są całe zestawy, np. wszystkie gry danego wydawcy, albo kilka gier z jednej kategorii, np. sportowe. Nie rzadko okazuje się wtedy, że wcześniej sporo droższa gra, w promocyjnej cenie jest przeszło o połowę tańsza, niż w sklepach w kraju. Czasami tak popularne gry jak GTA4, można kupić za ok 28zł, podczas gdy w Polsce wciąż kosztują ponad 120 PLN.

Obecnie na Steam rusza letnia wyprzedaż i będzie trwała przez 10 kolejnych dni. Promocje dnia wyszczególnione są na stronie głównej serwisu i zmieniają się co 24 godziny, dlatego jeśli interesuje nas zakup którejś z nich, warto pilnować odliczania , które wyświetlanej jest na stronie i zapowiada nadejście nowych promocji.

Co potrzebne jest do zakupów na Steam? Przede wszystkim trzeba zainstalować klienta, założyć nowe konto oraz posiadać dostęp do jakieś formy płatności on-line. Może to być Paypal, może być karta kredytowa, lub kilka innych metod płatności, w tym między innymi Pay Safe Card.

Na Steam warto zwrócić uwagę jeszcze z jednego powodu. Jest tam wiele gier typu Indie, czyli produkcji niezależnych, zwykle robionych przez mały zespół, lub nawet jedną osobę. Wydanie takich produkcji w sposób tradycyjny byłoby zbyt kosztowne, dlatego zazwyczaj są niedostępne w tradycyjnych sklepach. Gry typu Indie potrafią zaoferować zupełnie odświeżające doświadczenie, w porównaniu do wielkich produkcji. Wśród bardziej znanych produkcji można wymieć World of Goo czy Machinarium. Akurat dwa ostatnie tytuły, ze względu na swoją popularność doczekały się w Polsce wydań pudełkowych, jednak wcześniej długo można było je dostać tylko poprzez dystrybucję cyfrową, choć niekoniecznie przez Steam.

Na koniec podsumowanie zalet i wad cyfrowej dystrybucji gier, dla tych, którzy jeszcze się z nią nie spotkali.

Zalety:

  • Szeroki wybór tytułów, również niedostępnych w kraju, czy w wersji pudełkowej
  • Natychmiastowa realizacja, zaraz po dokonaniu płatności możemy rozpocząć ściąganie gry na dysk
  • Nie trzeba grać z płytą włożoną do napędu optycznego
  • Możliwość zainstalowania gier na każdym komputerze podłączonym do sieci, lub na wielu komputerach jednocześnie (uruchomić grę można tylko na jednym komputerze na raz)
  • Często dostępne są dodatkowe usługi, jak przechowywanie save-ów on line i automatyczne ich pobieranie w trakcie nowej instalacji
  • Łatwy kontakt z innymi graczami w ramach usługi Steam

Wady:

  • Wymaga szybkiego, stałego łącza internetowego. Niektóre gry zajmują ponad 10 GB
  • Również aktywacja gry przy pierwszym uruchomieniu wymaga podłączenia do internetu
  • Jeśli z jakiegoś powodu zablokują nam konto, albo ktoś je ukradnie odgadując hasło, stracimy wszystkie gry, które były do tego konta przypisane
  • Nie można grać w gry bez uruchomienia klienta Steam

Zatem nie pozostaje mi nic innego, jak tylko żyć miłego grania, w końcu dzisiaj piątek :-)

Spodobał Ci się tekst? Poleć znajomym:

iStore

iStore

  • m

    Ukrasc konto juz tak latwo nie jest jak kiedys:
    Jest podwojne uwierzytelnianie, ktore trzeba sobie wlaczyc.
    Przy nowym zalogowaniu trzeba podac kod, ktory sie dostaje na maila.

    • Jan Rybczyński

      Racja, jest taka opcja. Tym nie mniej chodziło mi o to, że wszystkie gry mamy w jednym miejscu i jeśli z jakiegoś powodu stracimy konto, stracimy wszystko na nim. Czasem może to oznaczać kilkadziesiąt gier za dość sporą sumkę, podczas gdy gry z półki w domu raczej nikt nam nie ukradnie ;-)

      Pisze o tym nie bez powodu, ja straciłem jedno konto Steam przez nadgorliwość Paypal, niestety :(

  • http://www.facebook.com/kyniu6 Krzysiek Kisilewicz

    Miło popatrzeć, że wiedźmin jest na pierwszym miejscu wśród bestsellerów :)
    http://imgur.com/Lk5IS

    • JamesVoo

      A na drugim także polska gra ;)

    • Bringer

      @JamesVoo

      Pomyliło Ci się Borderlands z Bulletstormem. Ta pierwsza gra nie jest nasza. : p

  • Gruby

    Warto wspomnieć, że ceny tych „niezależnych gier od małych studiów” także nie przystają do rynku polskiego. Choćby wspomniane World of Goo – jak już się ukazała polska wersja w pudełku, to kosztowała 25zł. Na Steamie jeszcze długo utrzymywała się prawie czterokrotnie wyższa cena. Ci niezależni twórcy się cenią, a taki monopolista jak Steam nie pomaga w tym, by ceny były niskie. Tam się opłacają tylko promocje, a i tak trzeba przeglądać, żeby znaleźć coś wartego uwagi w porządnej cenie.

    • Gruby

      A, i gry pudełkowe szybciej tracą na wartości, trafiają do tańszych serii itd. W cyfrowej dystrybucji tego nie ma. Są tylko okazjonalne wyprzedaże, a potem cena znowu wraca do normy. To śmieszne, ile czasem potrafią tam kosztować stare gry.

    • Jan Rybczyński

      Bo w przypadku Steama, jak i niezależnych produkcji wszystko opiera się na polowaniu na okazję, przynajmniej z punktu widzenia polskiego konsumenta gier. Nie ma obniżek na stare tytuły, nie ma sensu wchodzić i przeglądać większości gier, tak jak można chodzić między półkami w Empiku, przeglądając złotą kolekcję etc.

      Za to przeglądając same promocje, od czasu do czasu, można znaleźć takir promocje, jakich u nas nie ma po prostu nigdy. Gra w promocji może kosztować połowę taniej, niż w polskiej tańszej reedycji, zanim ta reedycja zostanie wydana.

      Dlatego nie widzę nic złego w tym, że stare gry, czy w ogóle wszystkie gry poza promocją na Steam są drogie. Gdyby system był inny i nie wracałby do swoich normalnych cen, na pewno nie mogliby sobie pozwolić na promocje w stylu -85%. Po prostu tu zabawa polega na polowaniu na okazję, żeby się wstrzelić w odpowiedni moment. Mnie to pasuje, bo jest miłą odmianą, od tego co mamy w sklepach.

      A co do tego, że twórcy niezależni się cenią. Niech robią co chcą ze swoim produktem, ich prawo. Zapomniałeś wspomnieć, że w czasie kiedy World of Goo wyszła w Polsce w wersji pudełkowej za 25zł, producent gry udostępnił promocję na swojej stronie, kup za ile chcesz. Można było kupić grę nawet za 1 centa.

      Czyli ponownie, zamiast oczekiwać obniżki cen, szukając podobieństwa do naszych sklepów, trzeba przestawić się na poszukiwanie okazji. Krótkiej, ale bardzo atrakcyjnej.

    • Gruby

      Skoro nie mogą sobie pozwolić stale na takie ceny, to znaczy, że jednak wszystko opiera się na tych wysokich. Ja pisałem o dostosowaniu do naszego rynku – bo na zachodzie steamowe ceny są mniej więcej na poziomie pudełkowych (bo gry na pc kosztują tyle, co konsolowe, a w Polsce są tańsze).
      Kupowanie w trakcie promocji to co innego. Popularne jest zjawisko kupowania na zapas, póki tanie, a kiedyś się w to zagra. Wystarczy poczytać na forach, jak ludzie się przy okazji wyprzedaży chwalą, ile to okazji właśnie nie dorwali. A miesiąc później przeczytać, że i tak zagrali w jedną, dwie pozycje.
      World of Goo po dwóch latach można było kupić za „ile się chce”, ale takie akcje to jest marketingowy strzał w dziesiątkę. Oferowane tytuły straciły na świeżości, a nagle znowu przez chwilę były w centrum zainteresowania. Ci co kupowali je za centa to i tak nie daliby więcej, a przynajmniej znalazło się wielu gotowych zapłacić realną cenę za taki produkt. Dodatkowo trwał wyścig „kto da więcej” pomiędzy branżowymi celebrytami. Zresztą takie akcje należy traktować głównie jako promocję, podobnie jak Groupon.

    • Piotr

      Jeżeli chodzi o „World of goo” to jednak zawsze można kupić jeden z archiwalnych numerów „CD Action” do którego pełna wersja gry była dodana gratis i w ten sposób kupić dość tanio oryginalną grę ;)

      W czasie, kiedy wyszło „World of goo” kupowałem „CD Action” w miarę regularnie i… bardzo miło byłem zachwycony tak dobrą, logiczną gierką ;)

  • dave

    Jan Rybczyński pułki

    :), nie to żebym się czepiał

    • Jan Rybczyński

      Poprawione :)

    • Jakub

      „Gry typu Indie potrafią zaoferować zupełnie dowierzające doświadczenie, w porównaniu do wielkich produkcji.”

      Dowierzające? ;-)

  • zzz

    „Obecnie na Steam ruszał letnia wyprzedaż” = widzę, że błędy Grzegorza są zaraźliwe… Co z wami ludzie, nie czytacie tego co wysyłacie?

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100000230456039 Rafał Soszka

    GOG.com także ma swoje wypas promocję :) do tego sprzedaje praktycznie same OLD-SCHOOL-owe gry :)

    • Jan Rybczyński

      Dosłownie minutę temu zakupiłem na GOG.com Fallouta 1 i 2, oraz Duke 3D :-) Tak a propos.

  • fakenszyt

    Nie kupiłem nic na Steamie od kiedy liczą sobie, że 1$ = 1€.

  • Michal

    Gry typu Indie to oczywiscie polaczkowe tlumaczenie,one sie nazywaja ZRECZNOSCIOWE, no ale jak cale zycie sie w Polsce mieszka…

    Jakub: “Gry typu Indie potrafią zaoferować zupełnie dowierzające doświadczenie, w porównaniu do wielkich produkcji.”Dowierzające? ;-)

    • Jan Rybczyński

      Gry typu Indie, to gry niezależnych twórców. Gra Indie może być logiczna, zręcznościowa, RPG, czy jakakolwiek inna. Często posiada na tyle oryginalny gameplay, ze ciężko ja jednoznacznie zaszufladkować. Na pewno nie jest to inne określenie na gry zręcznościowe :-)