9

LEGO Batman jest świetny. To najlepsza animacja LEGO i jeden z najlepszych filmów o Batmanie

LEGO Batman rozkochał w sobie widzów już pierwszą filmową zapowiedzią. Pierwsi znajomi, którzy zobaczyli film dali mi znać, że jest świetny. Wizyta w kinie była więc obowiązkowa. I wiecie co? Bawiłem się świetnie.

Bardzo podoba mi się nolanowska trylogia o Mrocznym Rycerzu, czym w sumie sam byłem zaskoczony – wolę Marvela, a z bohaterów DC zawsze większą sympatią darzyłem Supermana. Niezależnie od tego, na mojej półce stoi owa trylogia w limitowanej edycji kolekcjonerskiej z pięcioma płytam Blu-ray. Niestety później nikomu nie udało się już zrobić dobrego filmy o tym bohaterze – BvS wyszedł mizernie, animacje też mogły być lepsze. I kto by się spodziewał, że to humorystyczne LEGO Batman będzie najlepszym filmowym Batmanem od czasu obrazów Nolana?

Ależ to dobrze wygląda

LEGO: The Movie, nazwane u nas LEGO: Przygoda lubię, głównie ze względu na ogromną sympatię do klocków. Był to pierwszy film, który nie trącał plastikową animacją i uwierzyłem, że klocki naprawdę żyją. LEGO Batman (przypominam, że są też gry z serii LEGO Batman) w kwestii wizualnej idzie o krok dalej, udało się tu dopracować jeszcze więcej detali, jednocześnie budując z filmowych klocków zapierające dech w piersiach scenerie tworzące niesamowity, trochę mroczny (choć wciąż humorystyczny) klimat. Animacja to majstersztyk i nawet jeśli macie w nosie Batmana czy LEGO, warto ten obraz zobaczyć właśnie ze względu na nią. Aha, dopieszczoną ją również świetną muzyką, więc obrazek jest kompletny.

Haha, hahaha

Gagi w LEGO Batman nie są najwyższych lotów, przyznaję. Napisano je jednak tak dobrze, że ze śmiechu pękali najmłodsi widzowie, jak i ci starsi. Sporo tu zarówno zabawnych rozmów, tekstów, onelinerów czy zabawnego przełamywania czwartej ściany, ale i humorystycznych scenek sytuacyjnych. Oglądałem film z polskim dubbingiem i choć niektórzy aktorzy mogli zagrać lepiej, to udało się zlokalizować ten obraz naprawdę dobrze. Na pewno będę chciał jeszcze obejrzeć go w oryginalnej wersji językowej, obstawiam bowiem że będzie jeszcze śmieszniej. Sporo tu nawiązań do rzeczywistości, do popkultury – generalnie wszystko wchodzi świetnie i nie jest przekombinowane.

Nie chcę zdradzać za dużo, ale tytułowy bohater to zadufany w sobie buc. I na bazie tego budowana jest cała opowieść, która ku mojemu zaskoczeniu okazała się historią z morałem, ma więc pewien element wychowawczy. Jesteście fanami uniwersum DC? W takim razie dla Was też znajdą się tu smaczki, takie jak Clayface, Justice League czy Bane. A sam Joker? Przedstawiony lepiej niż w Suicide Squad – które umówmy się, było bardzo przeciętne. Co ciekawe, obecne jest też Apple, a dokładnie iPhone – w dodatku kilkukrotnie. Ciekawe lokowanie produktu, muszę przyznać.

Bawiłem się na LEGO Batman świetnie, podobnie jak cała oglądająca go ze mną sala. I nie miał znaczenia wiek, śmiali się wszyscy. Wizualnie to prawdziwa perełka i obok LEGO: The Movie jedyny film pozwalający uwierzyć, że klocki naprawdę żyją. Twórcom udało się jednak zrobić to, co od czasów trylogii Nolana nie udało się innym – dobry film o mrocznym bohaterze ze świata DC. Jeśli w najbliższym czasie planujecie wizytę w kinie, niech właśnie LEGO Batman będzie Waszym wyborem. Zdecydowanie warto.

ps. Jeśli któregoś dnia okaże się, że niedawna informacja o Benie Afflecku, który nie chce reżyserować nowego filmu o Batmanie jak również nie chce wcielać się w rolę bohatera (to na razie tylko plotka) wynika z seansu LEGO Batman, to będę w stanie w to uwierzyć. Przykro mi Ben, ale nie zagrasz lepiej iż Batman z tej animacji, nie ma na to szans.

  • Marcin

    Świetny film. Za mistrzowski uważam sam początek, jeszcze przed napisami początkowymi. To nie żart :)

  • mbbm

    Film przereklamowany. Miałem większe oczekiwania. Niestety film sporo stracił w dubbingu. Jedynie 7/10.

  • Tomek_S

    Filmu jeszcze nie widziałem ale z humoru w grach Lego Batman zrywałem boki i to jako dorosły facet. Na pewno obejrzę film.

  • Daniel G.

    Genialne teksty :)

  • Borciugner

    „o Benie Afflecku, który (…) nie chce wcielać się w rolę bohatera”

    że niby co? chyba coś musiało mnie ominąć, ale stawiam dolary przeciwko orzechom, że to tylko plotka i plotką pozostanie ;-)

  • Lukasz

    Oglądałem i powiem tak ,humoru tak naprawdę nie ma wiele w porównaniu do lego przygody. A powiem jeszcze tak że film od drugiej strony czyli Batmana jest naprawdę mega, taki dobry(naprawdę) Batman z klocków lego. Ogląda się to rewelacyjnie ,akcja można powiedzieć że jest najwyższych lotów,muzyka rewelacja, fabuła cóż określę to jako bardziej dramatyczną niż komediową, bardzo dobry przekaz na końcu filmu, chociaż w całej opowieści jest dane do myślenia jak to wszystko się skończy. Naprawdę polecam ,przede wszystkim dla starszych widzów. A Joker daje rady, jest znakomicie nakreślony. Bane i reszta łotrów to tylko taki dodatek i nie mają nic wspólnego z fabułą ,są po prostu i tyle.Ale jeszcze raz polecam. I dubbing jest właśnie że świetny.

  • Stefan the Stormtrooper

    Wolałem „poprzednią” część.

    Szczerze mówiąc to ten film nie wiadomo jest dla kogo. W kinie byłem Ja, starsza kuzynka i jej proletni syn.
    Ja się śmiałem ze wszystkich nawiązań do innych filmów, w tym o Batmanie, nawiązań do polityki DC i ich aktualnych filmów. Sceny akcji były ciekawe. Sceny rodzinne były denne i za długie. Moralizowanie samotności Batmana wywoływały odruch wymiotny.
    Kuzynka się tylko śmiała z Voldermorta i myślała że ten duży zielony co zniszczył Saurona to była Godzilla xD Reszty nawiązań to kompletnie nie znała. Sceny akcji ją jakoś zajmowały. Moralizowanie o samotności i sceny rodzinne też ledwo wytrzymała.
    Najmłodszy z naszej trójki to tylko głównie sceny akcji i Voldemorta kojarzył a jak sceny akcji się kończyły to sam się prawie wyłączał. A przy scenach „miłosnych” Batmana i Barbary to miał minę „Znowu to gówno…?”.

    Gdyby pozbyli się głupawego moralizowania i postawili na akcję+komedię to były pewnie hit. A tak połowa filmu jest bleee. Niech o jego jakość świadczy to że widziałem wczoraj a już nic prawie nie pamiętam. Trochę wiecej pamiętam z poprzedniego.

  • mikez88

    Mnie „LEGO: Przygoda” podobało się jednak o wiele bardziej. Obejrzałem wczoraj „LEGO: Batman” w wersji oryginalnej z napisami i o ile na początku bardzo mnie bawiło, o tyle gdzieś od połowy niemal kompletnie straciłem zainteresowanie. Pod koniec już umierałem z nudów.