0

Legenda powraca! Nowy Mercedes klasy G wraca w wielkim stylu!

Ta informacja wstrząsnęła światem motoryzacyjnym. Kilka miesięcy temu Mercedes ogłosił, że kończy produkcję legendarnej Gelendy. Okazuje się jednak, że kultowa terenówka ze Stuttgartu powraca w wielkim stylu. Właśnie pokazano jej kolejną generację!

Sylwetkę kultowej Gelendy znają wszyscy. Pudełkowaty kształt i bardzo duże umiejętności radzenia sobie w terenie. Historia klasy G zaczyna się w latach 70. Ubiegłego wieku. Wtedy też pokazano to auto pierwszy raz. Mercedes chwali się, że to najdłużej obecny na rynku model, z całej gamy modelowej. Czy faktycznie Mercedes klasy G przeszedł rewolucję?

Klasyczna Gelenda z zewnątrz

Styliści Mercedesa wykonali kawał dobrej roboty. Wprowadzili zmiany, które perfekcyjnie komponują się z klasycznym wyglądem, równocześnie znacząco odświeżając cały samochód. Największe modyfikacje dotknęły przednie lampy, które teraz wyposażono w pełni LED-owe oświetlenie. Podobnie jak w poprzedniku na karoserii znajdziemy takie smaczki jak zawiasy drzwi, klamki czy koło zapasowe umieszczone na tylnej klapie. Przedstawiciele Mercedesa chwalą się, że nawet odgłos zamykania i otwierania drzwi jest równie charakterystyczny jak u poprzednika.

W wymiarach nadwozia niewielkie zmiany. Gelenda urosła o 53 mm w długości i 121 mm w szerokości. Pozwoliło to minimalnie zwiększyć kabinę – kierowca i pasażer ma o 38 mm więcej przestrzeni na nogi. Co ważne, zdecydowanie obniżono masę całego auta. Nowy Mercedes klasy G waży nawet o 170 kg mniej niż poprzednik! Poprawiono też właściwości terenowe. Głębokość brodzenia wzrosła o 100 mm, a kąty natarcia (31 stopni), zejścia (30 stopni) i rampowy (26 stopni) pozwalają zapuszczać się jeszcze głębiej w teren.

 Rewolucja w środku klasy G

Pierwsze ujęcia wnętrza nowej Gelendy ujrzały światło dzienne już kilkanaście dni przed światową premierą. Wtedy było wiadome, że Mercedesa klasy G dotknie prawdziwa rewolucja. Teraz to połączenie klasyki z nowoczesnymi technologiami. Klasyczne zegary zastąpiono ogromnymi wyświetlaczami o przekątnej 12,3 cala. Środek kokpitu to elementy zapożyczone m.in. z luksusowej klasy S. Wykończenie stoi tutaj na najwyższym poziomie. Aluminium, drewno, włókno węglowe czy skóra wybierane były z najwyższych gatunków.

Fotele zapewniają wysoki komfort. Standardowo są elektrycznie regulowane, a na życzenie klienta pojawi się funkcja podgrzewania/wentylowania oraz masażu. Całość to idealny pokaz połączenia luksusu, nowoczesności z tradycją i kunsztem wykonania.

Pod maską nowego Mercedesa klasy G pracować będzie 4-litrowy silnik V8 wspomagany podwójnym turbodoładowaniem. Generuje on 422 KM i 610 Nm momentu obrotowego. To rozwiązanie trafi do auta o oznaczeniu G500. Nie wiadomo na razie nic o innych wersjach, ale można śmiało założyć, że bez problemu zamówimy auta serii AMG – G63 AMG i G65 AMG. To tylko kwestia czasu. Nie znane są też losy jednostek wysokoprężnych.

Pełny cennik legendarnej Gelendy nie jest jeszcze znany. Wiadomo jedynie, że ceny mają startować od około 110 000 Euro (prawie 460 000 zł) i nie będą znacząco odbiegać od tych wyceniających poprzednika. Czy nowy Mercedes klasy G nadal pozostanie legendarną Gelendą? Wszystko na to wskazuje!