cyberprzestępca smartfon
88

Oto nowy ransomware na Androida. Niezwykle ciekawy mechanizm działania

W ostatnim czasie mieliśmy sporo incydentów z ransomware w tle, które w systemach Windows skupiały się na blokowaniu dostępu do danych, a następnie żądaniu okupu w zamian za ich odszyfrowanie. Android również jest celem ataków cyberprzestępców, ale tym razem postanowiono inaczej podejść do tematu. LeakerLocker grozi użytkownikom ujawnieniem ich danych, chyba, że zapłacą niewysoki okup przestępcom.

Dwóch badaczy z zespołu McAfee – Fernando Ruiz oraz ZePeng Chen piszą o nowym ransomware dla systemu Android, który zdołał przedostać się przez mechanizmy bezpieczeństwa sklepu Google Play i podszywając się pod aplikację przeznaczoną do optymalizacji urządzenia (jak podaje McAfee, może to być także oprogramowanie do ulepszania zdjęć) straszy użytkowników ujawnieniem ich prywatnych danych kontaktom zgromadzonym w telefonie. Do pewnego czasu, wspomniane wyżej programy zachowują się jak najzwyklejsze aplikacje, jednak ostatecznie, uruchamiane są złośliwe mechanizmy: blokowany jest dostęp do urządzenia i wyświetla się komunikat o konieczności zapłacenia okupu – inaczej nasze prywatne dane zostaną udostępnione naszym kontaktom.

leakerlocker ransomware

Jak wynika z komunikatu, ransomware gromadzi takie dane, jak zdjęcia, kontakty, SMS-y, rejestr połączeń, wiadomości na Facebooku, historię w przeglądarce Chrome, wiadomości e-mail oraz historię lokalizacji GPS. Jeżeli w ciągu 72 godzin nie zdecydujemy się na opłacenie okupu, złośliwe oprogramowanie grozi nam wysłaniem wszystkich tych informacji do kontaktów z telefonu. Okup jest stosunkowo niewielki, bo wynosi „tylko” 50 dolarów. Niemniej, i tak nie zaleca się płacenia przestępcom, bo nie mamy żadnej gwarancji, że dotrzymają słowa. Nie wiadomo też, czy rzeczywiście twórcy zagrożenia mają możliwość zorganizowania takiej akcji. Wiadomo jednak, że rzeczywiście, takowe informacje są gromadzone przez LeakerLocker – ale mogą one posłużyć do zupełnie innych celów (na przykład rozsyłania spamu). Żądanie okupu jest w tym przypadku tylko sposobem na „zmonetyzowanie” zagrożenia.

Warto sprawdzać uprawnienia, o jakie proszą aplikacje. Ransomware LeakerLocker bazuje na nieostrożności użytkowników

Jak widać, nawet programy w sklepie Google Play mogą być niebezpieczne dla naszych telefonów. Warto jednak wiedzieć, że winny jest w dużej mierze użytkownik, który bezrefleksyjnie nadaje uprawnienia aplikacjom, niekoniecznie sprawdzając, czego tak naprawdę żądają.

  • gom1

    A paczka z danymi do wysyłki przygotowywana jest od razu czy dopiero po upływie 72h?

  • Wodnik Szuwarek

    winny jest w dużej mierze użytkownik, który bezrefleksyjnie nadaje uprawnienia aplikacjom, niekoniecznie sprawdzając, czego tak naprawdę żądają.

    Jeszcze niedawno nie miał wyboru i musiał akceptować wszystkie uprawnienia jeśli chciał zainstalować aplikację. Co wtedy byś napisał? Też winny był użytkownik? Winne od zawsze jest Google, że nie sprawdza aplikacji i wchodzi każdy śmieć do ich sklepu.

    • zakius

      tak, winny użytkownik
      jeśli aplikacja wymaga dostępu do uprawnień, które w żaden sposób nie są dla niej uzasadnione to się jej nie instaluje

    • Wodnik Szuwarek

      Google udostępnia swój sklep z aplikacjami i to Google za wszystko odpowiada. Ich obowiązkiem jest zapewnienie bezpieczeństwa, a nie zwalanie winy na użytkownika.

    • zakius

      jak wleziesz pod pociąg przeciskając się pod szlabanem to też będziesz kogoś winić bo tylko szlaban postawił zamiast nie wpuścić pociągu na tory?
      zgadzam się, że weryfikacja powinna być lepsza, ale użytkownik podobno móżdżek ma, mógłby go używać

    • Wodnik Szuwarek

      Natura tak to wszystko urządziła, że podświadomość ostrzega świadomość przed zagrożeniem i nikt nie wejdzie pod pociąg, chyba że świadomie chce się zabić. Niestety nie działa to w przypadku aplikacji.

    • Arek P

      Działa. Jak widzisz że apka do poprawiania zdjęć chce uprawnienia do dostępu do kontaktów, smsów i Bóg wie czego jeszcze to jej nie instalujesz. Więc skończ pitolic banialuki bo się nudny robisz…

    • Wodnik Szuwarek

      W czasach prehistorycznych jak człowieka ugryzł jadowity pająk to myślisz, że wiedział wcześniej iż jest dla niego zagrożeniem? Nie wiedział. Podświadomość generuje w ludzkim mózgu pewne wzorce z biegiem ewolucji. Na dzień dzisiejszy uprawnienia aplikacji i związane z nimi zagrożenia są znane tylko osobom które interesują się tematem, czyli znacznej mniejszości. Kiedyś się to zmieni z biegiem ewolucji, ale nieprędko.

    • Rincewind

      Tu nie chodzi o podświadomość tylko o rozum. Nie dorabiaj więc debilnej ideologii do bezmyślności.

    • Wodnik Szuwarek

      Czyli jak profesor uczelni wyższej zainstaluje malware ze sklepu Google to znaczy, że nie ma rozumu?

    • Rincewind

      Dokładnie. To, że ktoś jest wysokiej klasy specjalistą w swojej dziedzinie nie znaczy, że we wszystkim innym nie jest idiotą.

    • Wodnik Szuwarek

      Rozum albo się ma albo nie ma. Nie ma żadnego podziału na dziedziny.

    • Rincewind

      Tak? To jakim cudem Marcin Rzońca został profesorem mimo, że nie potrafi dokonywać działań na procentach? I nie, to nie był błąd bo jak go ludzie poprawili to dalej się upierał, że ma rację. Czekam na wyjaśnienie tego fenomenu.

    • Wodnik Szuwarek

      Nie wiem kto to jest, ale brak wiedzy na jakiś temat nie jest równoznaczne z brakiem rozumu.

    • Rincewind

      W przypadku prostych działań matematycznych – jest.

    • Wodnik Szuwarek

      Dalej mylisz wiedzę z rozumem. Większość prawników nie rozwiąże prostego wielomianu, ale to nie oznacza, że nie mają rozumu.

    • Rincewind

      Dodawanie i odejmowanie wymaga tylko tego

    • Wodnik Szuwarek

      To też jest wiedza, którą ktoś kiedyś przekazał.

    • Rincewind

      Pierdolisz…

    • Wiesław Juskowiak

      Tylko rozmawiamy o człowieku, który chyba umie czytać, który, skoro na na telefon, to gdzieś pracuje, albo chodzi do szkoły, a nawet jeśli ukradł to nawet i tu musiał pomyśleć. Nie żyjemy już w erze prehistorycznych, gdzie instynkt nas prowadził za rękę. Ponoć żyjemy w dobie informacji, gdzie internet mamy w kieszeni, gdzie wszystko możemy sprawdzić. Google jest winne, że dopuszcza, ale użytkownik też, że nie czyta. Jeśli się na coś zgadzamy, to chyba warto pomyśleć i przeczytać na co.

    • Wodnik Szuwarek

      Instynkt dalej nas prowadzi za rękę. Inaczej ludzkość już dawno by wyginęła. Czytanie uprawnień aplikacji przez kogoś nietechnologicznego niewiele zmienia. Skąd ktoś ma wiedzieć, że aplikacja może być podejrzana skoro i tak nie wie co tą są i jakie skutki wywołują uprawnienia aplikacji.

    • Wiesław Juskowiak

      A jeśli ktoś nie zna słów na jakie się ma zgodzić to powinien się zgadzać czy zajrzeć do słownika? Ja nie twierdzę, że Google dobrze dba o swój sklep, ale też nie twierdzę, że ludzie w chwili, w której na coś się godzą nie do końca wiedząc na co, są bez winy.

    • sharent

      Nie, nie zmieni się z biegiem ewolucji nigdy. Polecam poczytać chwilę o mechanizmach rządzących ewolucją, to naprawdę ciekawy temat.

    • kofeina

      To teraz wczuj się w użytkownika, który może myśleć trochę inaczej niż Ty. Wyobraź sobie, że ludzie nie wiedzą co daje jakie uprawnienie.

      Aplikacja do poprawiania zdjęć chce uprawnienia do kontaktów i smsów? Fajnie, będę mógł wysyłać te zdjęcia od razu do znajomych!

      Dlaczego bardziej taka myśl niż „o nie, pewnie chcą mi coś wykraść”? Ano dlatego, że pobieram aplikację z oficjalnego repozytorium, więc przecież nie mam się czego bać, no nie?

    • stefan

      Porównanie z dupy.

    • gom1

      W przypadku tego softu:
      http://bgr.com/2017/06/12/app-store-scamware-apple/
      wina leży po stronie użytkownika czy Apple?

    • Wodnik Szuwarek

      Kod źródłowy aplikacji jest sprawdzany przez Apple zanim aplikacja zostanie zatwierdzona. Jakieś wpadki się czasem zdarzają, ale to jest nic w porównaniu ze sklepem Google. W nim jest samowolka. Chcesz zamieścić wirusa? Nie ma problemu. Dopiero jak będzie dużo zgłoszeń to Google reaguje, ale i tak z dużym opóźnieniem lub wcale.

    • gom1

      Ok, ale kto jest winien? User czy Apple?

    • Wodnik Szuwarek

      Apple.

    • gom1

      Apple

      Plusik za bycie konsekwentnym.

    • aPoCoMiLogin

      Widzę duże doświadczenie w wrzucaniu malware do sklepu, czy po prostu uważasz że to jest takie proste? Jeżeli tak uważasz, to podkreśl że to co czym piszesz, jest tylko i wyłącznie twoim przypuszczeniem.

      Natura tak to wszystko urządziła, że podświadomość ostrzega świadomość przed zagrożeniem i nikt nie wejdzie pod pociąg, chyba że świadomie chce się zabić. Niestety nie działa to w przypadku aplikacji.

      jesteś tego pewien? http://superauto24.se.pl/moto-news/pociag-zmiotl-auto-wypadek-na-przejezdzie-w-czerwionce-leszczynach_959324.html

    • Wodnik Szuwarek

      Skoro tyle syfu wpada do sklepu Google to chyba proste. Jak widać nikt tego nie sprawdza. Zresztą po co Google ma się tym przejmować skoro ponad 90% ich dochodów to reklamy.

      Tak, jestem tego pewien, ale czasem natura płata figle :)

    • Rincewind

      Ahhhh…. Hipokryzja ci uszami wycieka.

    • stark2991

      Google też każdą aplikację sprawdza, oczywiście za pomocą algorytmów. A te są zawodne, gdy malware potrafi imitować działanie normalnej aplikacji. Apple dokładniej sprawdza, ale i tak zdarzają się wirusy w AppStore

    • Daniel Stawicki

      Program do optymalizacji systemu musi posiadać wiele uprawnień.

    • zakius

      pytanie tylko, czy w ogóle musi istnieć?

    • Daniel Stawicki

      Oczywiście ze z tego się nie korzysta, ale ludzie potrafią inwestować gruba kasę w magnetyzer spalin źeby tylko poprawić osiągi samochodu wiec aplikacja za darmo jest tym bardziej super.

    • IOS_RULEZ

      muhahaha, parodia 😂

      „Program do optymalizacji systemu” – zdanie które potwierdza, że system jest tak gówniany że potrzebuje programów żeby działać lepiej.

      I to nie jest placebo, zarówno Samsung czy Xiaomi ma takie programy w systemie razem z antywirusami.

      Android to szambo na poziomie Windows Mobile 2003.

    • Daniel Stawicki

      No cóż jak widać użytkownicy produktów Apple nadaj maja problemy z rozpoznawaniem ironii.

    • IOS_RULEZ

      cóż, problem polega na tym, że ta ironia to stuprocentowy fakt.

    • Jack Morgan

      Nie, nie. Diagnoza, ktora wystosowal @danielstawicki:disqus jest sluszna. Problem polega na tym, ze nie rozpoznajesz ironii.

    • stark2991

      Według takiej logiki samochody palą się na potęgę, bo w każdym jest gaśnica.
      Masz ty jakiś rozum, czy typowy iDiota?

    • DOMINANCE

      Android i Sailfish to jedyne godne systemy. Mobilny windows zdechł, iOS to nie system, FirefoxOS zdechł, Ubuntu Touch zdechł, Symbian zdechł, MeeGo zdechł, BlackBerryOS zdechł.

    • Rincewind

      Musiał? Ktoś mu przystawiał nóż do gardła czy pistolet do skroni? I gdzie ta aplikacja jest w sklepie?

    • Daniel Kurkowski

      Taki gigant jak google powinien bardziej kontrolować co wpada do ich marketu. Ja dotychczas unikałem appkmirror bo uznawałem sklep za najbardziej bezpieczne miejsce zakupu. Myliłem się. Właściciel tego przybytku pozwala włazić do środka byle komu. Taki sklep mnie nie interesuje już. To oczywiście przenośna, ale cała odpowiedzialność za to co jest napółkach, spoczywa na właścicielu sklepu. Koniec kropka.

  • doogopis

    Ta,gdzie niby screeny? Podszywa sie pod aplikacje,fotek oczywiście brak! Na słowo trzeba wierzyć. Ile to już było tych morderczych wirusów? Miliony urządzeń zagrożonych! Ilość zainfekowanych androidów 1.5%
    Epidemia! A specjaliści wykryli i schowali w sejfie,dlatego nie widać! Fajny kit!

    • Anonim

      Stary, nie wiem co rzeczowego mogę odpisać na ten komentarz. Zaniemówiłem.

    • gom1

      Masz okazję się wykazać. Jedna z aplikacji nazywa się „Wallpapers Blur HD”. Nie ma jej już w oficjalnym sklepie Google, ale bez trudu znajdziesz ją w internecie. Ściągnij APK, zainstaluj. Zachowaj się jak przeciętny Janusz z Sosnowca i zaakceptuj wszystkie prośby o uprawnienia. Sprawdź sam.

    • GLOCK

      „Nie ma jej już w oficjalnym sklepie Google” -wiec nie ma zagrożenia z jej strony, natomiast w artykule nie ma już o tym słowa,ba nie ma nawet nazw tych nibezpiecznych apek.

      Zachowaj się jak przeciętny Janusz z Sosnowca i zaakceptuj wszystkie prośby o uprawnienia”,”ale bez trudu znajdziesz ją w internecie. Ściągnij APK”-zapytaj Janusza czy wie co to/czym jest jest APK, i jak sie instaluje aplikacje z nieoficjalnych repozytoriów!ale zacznij od pytania czy Janusz wie co to jest aplikacja.

    • gom1

      Nie zrozumiałeś. Przeczytaj jeszcze raz, tylko uważniej. I zwróć uwagę na post @doogopisa do którego się odnoszę.

    • GLOCK

      właśnie ze zrozumialem. ale (bez obrazy) ty nie rozumiesz ze przecietny janusz nie ma bladego pojęcia o tym ze istnieją nieoficjalne repozytoria,ze można aplikacje wgrywac inaczej niż przez google play.

      ludzie to idioci a banda geeków skupionych wokół blogów/portali technologicznych myśli ze wszyscy sa w tym samym m-cu jeżeli chodzi o świadomość. Kolego sprzedaje telefony i nawet nie wyobrażasz sobie ilu dzienie do mnie trafia z przerażniem w oczach bo telefon wyświetlił im niezrozumiała informację(owa straszna widomość to monit sytemowy: dostępna jest nowa wersja oprogramowania; ew monit google play: xx aplikacji wymaga aktualizacji). strach w oczach,pot na skroniach a telefon trzymają jakby trzymali bombę która odlicza ostatnie sekundy do wybuchu.

    • gom1

      nie rozumiesz ze przecietny janusz nie ma bladego pojęcia o tym ze istnieją nieoficjalne repozytoria,ze można aplikacje wgrywac inaczej niż przez google play

      Odnosisz się do czegoś, czego nie napisałem. Naprawdę spróbuj raz jeszcze przeczytać mój post.

    • GLOCK

      gom1 rozumiem twoja wypowiedz ale ty chyba nie rozumiesz doogopisa (zreszta wcale się nie dziwie:) pobawmy sie wiec w „co autor miał na myśli” -ja wypowiedz doogopisa rozmumiem tak: było zagrożenie ale wyleciało ze sklepu wiec zagrożenia brak. co i rusz informuje sie o jakiś lewych oprogramowaniach (100% sito nie istnieje) ale G szybko wyłapuje te programy i usuwa ze sklepu przez co ilość zainfekowanych telefonów jest relatywnie niewielka.
      samo żródło podaje ze w/w oprogramowaniem zagrożonych może być max 15tys słuchawek. mówisz zeby się przekonał(skoro nie wierzy) i zainstalował aplikacje pomijająć oficjalną dystrybucję. problem w tym ze ta droge wybira mały odsetek użytkowników i to z regóły świadomych. a ci jeśli montują soft niewiadomego pochodzenia to moga mieć pretensję sami do siebie.

    • gom1

      @doogopis:disqus ogólnie neguje istnienie malware dla Androida, więc niech sobie ściągnie i sam sprawdzi czy to prawda. Łatwiejsze to niż wycieczka na krawędź Ziemi.

    • doogopis

      Wcale nie neguje,ale tu to bajki. Widziałem malware na nadroidzie na yt. Jakoś w lajfie nigdy. Jak nie pobierasz z chińskich stron to na 99% infekcji nie złapiesz.
      Tu nie podają nazwy zainfekowanej apki,tylko wskazują na rodzaj. A przecież infekcje znaleźli w jednej konkretnej!
      Która to apka,czy wszystkie instalować?

    • gom1

      Która to apka,czy wszystkie instalować?

      Nazwę jednej z nich podałem Ci w innym poście. Dodaj „.apk”, wrzuć w Google. Poradzisz sobie.

    • doogopis

      Takie syfy to widziałem. Ale trzeba mieć dziure w głowie by takie coś instalować. Pirackie apki to ja pobieram z jednej strony.
      Pewnie potem przy instalacji trzeba jeszcze zignorować ostrzeżenia. Nikt kto ma 2 oomórki w głowie tego nie zainstaluje.
      Więc jakie to ryzyko reprezentuje. Żeby na windzie były tylko takie syfy to by święto było.
      A tu z jakiś programów które raczej nikt nie zainstaluje robi sie jakieś wielkie zagrożenie. Wiadomo że malware istnieje,ale dziś jeszcze jest bezpiecznie. Instaluje kilka apek czasami i nigdy najmniejszego problemu nie miałem.

    • gom1

      Więc jakie to ryzyko reprezentuje

      Takie, że to dziadostwo siedziało w Google Play. Pobrań było po kilka(naście) tysięcy na sztukę. A jak wygląda akceptowanie uprawnień w aplikacjach wszyscy wiemy – zdecydowana większość userów, tak jak klikają „Next” w okienkach, tak zaakceptowało wszystkie wymogi aplikacji bez czytania.

      Problemem nie są lewe aplikacje. Problemem jest to, że można je pobrać z (teoretycznie) bezpiecznego miejsca. I tutaj zgadam się z opinią @disqus_or9wOECXtK:disqus, że wina leży po stronie Google.

    • doogopis

      I co ?
      7 lip 2012 – Aplikacja Find and Call trafiła do sklepu Google Play oraz Apple App Store. Trojan ten umożliwiał doładowanie swojego konta, a wyłudzone pieniądze szły na singapurskie konta firmy Wealth Creation .
      Takie przypadki są na wszystkich platformach z wyjątkiem windows10mobile bo to trup.
      6 paź 2015 – No i stało się iOS już nie taki bezpieczny jak go malują. Jeszcze nie ustały głosy o XcodeGhost które to przedostało się do aplikacji, które normalnie można było pobrać z oficjalnego sklepu Apple …
      21 wrz 2015 – Firma Apple padła ostatnio ofiara bardzo pomysłowego ataku hakerskiego czego efektem było przedostanie się do oficjalnego sklepu z aplikacjami prawdziwych wersji programów zainfekowanych …
      A WodnikNorbe Czubek ma tyle racji co rozumu. Nie wiele lub wcale. To jeszcze nie powód by ryczeć jak czubek!
      Wiele produktów trafia do sklepów bez kontroli i jest to powszechny w kapitaliźmie zachowanie.
      Na windows jest z 1000x więcej syfu i czubek nie trąbi jakoś! Przecież android to nic w porównaniu do syfu na windows. A tablety z windows są w sklepach. Tu bez instalacji 1000x więcej syfu złapiesz. Wystarczy w coś kliknąć.
      Ale przecież czubek tylko na google ryczy!

    • gom1

      I co w związku z tym? Nie obchodzą mnie pozostałe platformy i marne to dla mnie pocieszenie, że inni mają gorzej. Dla mnie ważne jest to, że sklep Google wcale nie jest tak bezpieczny jak by się wydawało. Owszem, ryzyko jest minimalne, ale jednak istnieje.

    • Wodnik Szuwarek

      Ciebie idioto jednak powinno się uśpić.

    • GLOCK

      Dotarcie tam jest niemożliwe bo z każdej strony są olbrzymie pionowe lodowe sciany (doogopis kiedyś pokazywał zdjecia) a nawet jak znajdziesz wyrwe w ścianie to zje cie jeden z krokodyli na których poparta jest ziemia

    • DOMINANCE

      A to ziemia nie jest oparta na słoniach?

    • Henrar

      Poszukaj w Google apk i sobie zainstaluj. Skoro to kłamstwo, to czego się obawiasz?

    • doogopis

      To znaczy co mam konkretnie zainstalować? Przecież nigszie nie podają konkretnej apki ,co wszystkie apki do optymizacjimi polepszania fotek mam instalować kołku?
      Gdyby to była prawda to by pokazali konkretne apki,screeny i takie tam. To tylko propaganda albo producentów antywirusów albo blogerów.
      Jakoś codziennie czytam większość artykułów i komentarzy i nigdy sie nikt nie skarżył na infekcje! Norbe raz miał infekcje zwieraczy w d, po stosunku z żyrafą!

  • Snekk8

    No dobra, a jakie mają zabezpieczenie przed zwykłym backupem i wipem danych przez recovery?

    • kofeina

      Czytałeś? Problemu nie stanowi fakt zablokowania urządzenia, a udostępnienia jego zawartości wszystkim. Jeśli faktycznie to robią, a dane prześlą sobie przed zablokowaniem urządzenia, to wipe+backup niczego tutaj nie zmieni.

    • Snekk8

      W sumie racja, nie doczytałem dokładnie. :D

  • GLOCK

    „który zdołał przedostać się przez mechanizmy bezpieczeństwa sklepu Google Play i podszywając się pod aplikację przeznaczoną do optymalizacji urządzenia (jak podaje McAfee, może to być także oprogramowanie do ulepszania zdjęć)”

    a może warto podac nazwy tych aplikacji tak aby nie sciągać felernego softu.

    • gom1

      Nazwy są w podlinkowanym źródle.

    • GLOCK

      „Dwóch badaczy z zespołu McAfee ” – to jest link!!! jest tak oczywisty ze musiałem 2x przeczytać artykuł zeby poszukać odnośnika o którym wspominasz:)
      a wystarczyło w pierwszym zdnaniu nawet w nawiasie podać nazwy plikacji. czy redaktorzy AW są tak leniwi ze wklepanie 15,20 dodatkowych znaków w tekst stanowi dla nich tytaniczny wysiłek?

  • Borciugner

    Czyli nadal muszę pobrać ten program i przyznać mu określone uprawnienia, a jeśli już na tyle byłem nieostrożny, by to zrobić, to ryzykuję co najwyżej, że Stasiek dowie się, że w sms-e do Józka, nazwałem tego pierwszego głupim ch… :D

    Ktoś wie ilu frajerów … wróć… użytkowników pobrało go z Google Play?

  • Adam Bielik

    I co parszywi fanatycy? Gdzie wasz bezpieczeny android? A no w dupie. Ten system to wylegarnia trojanów i i nych nirbezpiecnzych syfow!!! K. O. Fanatyczni wyznawcy jasnego googla

    • gom1

      K. O.

      Misja spełniona. Zwyciężyłeś. Możesz już Norbe odejść w glorii i chwale.

    • Adam Bielik

      Nie mogę bo niektorzy trolle dalej trolluja. Jak skończą to odejdę na zasłużony odpoczynek.

    • Rincewind

      Uciekłeś z zakładu dla obłąkanych czy się kara na internet od mamy skończyła?

    • Adam Bielik

      Bo mówię jak jest? Ty trollu nie powstrzymasz mnie przed mówieniem prawdy

    • Rincewind

      Bo cię nie było tyle czasu, a jedyne co robisz to podkreślasz, że jesteś ludzkim ścierwem. Nadal mam tę zrzuty jak groziłeś ludziom śmiercią popaprańcu.

    • Adam Bielik

      Kultury dziecko nie naiczyli cię w podstawówce?

    • Rincewind

      Niekulturalnie jest nie odpowiadać na pytania: ucieczka z zakładu czy szlaban na internet?

    • Adam Bielik

      Moderacja!!

    • DOMINANCE

      Czekaj cierpliwie, zaraz cię zmoderują trollu (jak zawsze).

    • Rincewind

      Jeśli moderacja trzymała tu kogoś, kto grozi innym, że ich zastrzeli to wątpię czy zareagują na mnie. Ty się lepiej módl śmieciu abym to ja nie zaczął policji wzywać. Wystarczy, że zacznie mi się nudzić i masz resztę życia bardziej spierdoloną niż do tej pory. A wszystko przez to, że jesteś na tyle głupim trollem aby ludziom wygrażać, że ich zabijesz.

    • Adam Bielik

      Moderacja dlugo ten ktos bedzoe mnie obrażać?

    • Rincewind

      Ciebie nie da się obrazić. Śmieć? Gamoń? Parszywa gnida? Szmata? To nie obelgi a tytuły na które od lat pracujesz.

    • doogopis

      Zmień se majtki z lewej na prawą,bedziesz miał z przodu brazowe a z tyłu żółte!

    • DOMINANCE

      On już z obu stron ma żółto-brązowe.

  • airhead

    spróbuj nie dawać uprawnień, jak wszyscy oczekują Twojej obecności na Facebooku czy Google