15

Laserowy projektor mobilny od Sony – kupiłbym jeden, a może nawet dwa

Najnowsza Moto Z to jeden z ciekawszych pomysłów na tzw. modularny smartfon. Czy jest to naprawdę tego rodzaju urządzenie? Cóż, zdaniem niektórych nie do końca, ale teraz się na tym nie skupiajmy - znalezienie odpowiedzi na to pytanie nie jest tak intrygujące, jak niektóre z modułów, które Lenovo/Motorola oferuje. Wśród nich znalazł się mini-projektor, który niestety w pierwszych testach nie zachwyca. Takie doniesienia nieco ostudziły mój entuzjazm, dlatego postanowiłem sprawdzić rozwiązanie alternatywne.

Nie przepadam za oglądaniem filmów czy seriali podczas wyjazdów. Seans na ekranie smartfona czy tabletu do mnie nie trafia, moje minimalne wymagania zaspokoi ostatecznie 13-calowy ekran o rozdzielczości 1080p, choć wtedy w grę wchodzą jedynie dobre słuchawki, bo wrażenia dźwiękowe są równie istotne, co te wizualne. W związku z tym podróże nie są dla mnie dobrą okazją do nadrobienia zaległości filmowych czy serialowych.

Chyba że…

Jakiś czas temu miałem okazję testować tablet Lenovo z wbudowanym projektorem. Ten okazał się nad wyraz dobry, dlatego weekend poza domem nie oznaczał rezygnacji z wieczornego seansu. Pewną wadą był brak możliwości podłączenia do projektora zewnętrznego źródła obrazu – w grę wchodził tylko mirroring zawartości wyświetlacza tabletu. Wtedy oprzytomniałem (za sprawą tego artykułu) Japończycy zapowiadali urządzenie niemalże idealnie spełniające moje wymagania, a skoro to było kilka miesięcy temu, to z pewnością mini-projektor dotarł już do Polski. Co więcej, liczyłem nawet na spadek ceny względem tej w dniu premiery…

Z pomocą miał przyjść produkt Sony o nazwie MP-CL1. To, co czyni go wyjątkowym to licencjonowana przez firmę MicroVision laserowa technologia. Dzięki niej rzucany obraz jest zawsze ostry, a jego jakość (w sprzyjających warunkach) jest zbliżona do tego, co zaoferuje nam panel LCD. Przeszkodą nie będą nie będą nawet zakrzywione powierzchnie, projektor automatycznie wyostrza obraz i przeciwdziała wszelkiego rodzaju zniekształceniom.

Jeśli chodzi o rozmiar wyświetlanego obrazu, to do wyboru mamy trzy opcje: 40, 80 lub 120 cali. Co ważne, zastosowana laserowa technologia czyni całe urządzenie mniejszym od standardowych, wyposażonych w obiektywy projektorów, a to umożliwia zabrać go ze sobą niemalże wszędzie. Niewątpliwą zaletą Sony MP-CL1 jest także uniwersalność pod względem łączności – skorzystać możemy ze złącza HDMI/MHL oraz Wi-Fi, co przecież zaspokoi większość potrzeb użytkowników.

Poszukiwania trwają

Sprzęt od Sony nie był (i nie jest) tani, bo nowiutka sztuka wyceniona została na 350 dolarów, choć egzemplarz z drugiej ręki można zdobyć nawet o 100 dolarów taniej. Dlaczego podaję ceny w dolarach? Ponieważ picoprojektor nie trafił nawet na polski rynek i zapewne już do tego nie dojdzie. Jedyne na co możemy się zdecydować to zakup za pośrednictwem eBaya czy Amazonu. I najwyraźniej właśnie to mnie czeka, choć jestem ciekaw czy nie znacie innych/nowszych/lepszych propozycji, naprawdę godnych uwagi.

Foto: Sony, rtechnews.

  • haw

    http://www.sony.com/electronics/portable-projectors/mp-cl1/specifications
    fajnie, tylko ze rozdzialka tego to 1920×720, co daje format 24:9, wiec na standardowych formatach beda czarne pasy, albo smieszne grube ludziki. chyba ze jest blad, bo ta sama strona proporcje podaje jako 16:9, co pewnie w praktyce oznacza rozdzielczosc HDReady – i tak zle i tak niedobrze. do tego nedzna jasnosc i zywotnosc lampy 2kh, a co potem? lampa wymienialna czy kolejny elektrosmiec? cena nizsza niz przecietny TV, ale niestety urzadzenie wyglada raczej na zabawke, chyba juz wole 13-15″ lapsa.

    • North Dakota

      Prostokątne piksele… był już taki projektor do PS4.

    • mirosław borubar

      ale HD Ready to właśnie 720p, a po drugie co komu przeszkadzają czarne pasy w ciemnym pokoju na ścianie?

    • haw

      tylko ze hd ready to 1280 a nie 1920 :). a co przeszkadzaja czarne pasy? po pierwsze: nie wiem jak w laserowym projektorze, ale w LCD nie sa dokladnie czarne, wiec widzisz roznice. po drugie tracisz czesc przestrzeni roboczej. z zasady format projektora i ekranu powinien byc dopasowany do formatu tresci jakie najczesciej ogladasz, na chwile obecna (o ile nie masz jakis specyficznych zainteresowan) jest to 16:9.

  • Ja mam mobilny Multipic: http://marcinkaminski.pl/overmax-multipic/ – potrafi zmieścić się do kieszeni.

    • Konrad Kozłowski

      Sprawdzę, dzięki :)

  • Elmot

    Sporo recenzji porównuje Sony do PicoPro od Celluon. Cena praktycznie ta sama, choć patrząc na opinie raczej ku Sony bym się skłaniał. Tak czy tak, już się podjarałem i chyba zamówię.

    • Konrad Kozłowski

      Właśnie te pozytywne opinie na temat Sony mnie tak nakręciły. Chyba nie będzie wyboru…

    • Elmot

      Wstępnie ogarnąłem temat i jak dobrze pójdzie za miesiąc będzie (wolę przez znajomego transport ogarnąć). Myślę jeszcze nad używką, ale trochę mnie martwi czas pracy lasera (2000 h). Niby ok przy nówce, ale nie wiadomo ile godzin ma za sobą używka (chyba że da się to sprawdzić).

    • Klm

      Są porównywane, bo są na tym samym chipsecie (cokolwiek to by znaczyło :P )

      Jeden i drugi niestety niedostępny w PL :( Amazon.de też milczy.

    • Elmot

      Na niemieckim amazonie tylko etui jest ;)

  • Piotr

    @tenkonrad:disqus Sony to więc natywnie nie jest FullHD 1920×1080 ( kryterium jest zawsze rozdzielczość pionowa, czyli ilość poziomych linii, FullHD to zawsze 1080 linii poziomych, ReadyHD 720 linii poziomych ) a jedynie format trochę pośredni 1920×720, więc nieco inny kształt pikseli. Rozważ więc Philips PicoPix PPX 4835, 720p – mam i zdecydowanie! polecam. Jasność ANSI [lumen]: 350, Żywotność lampy w trybie normalnym [h]:30000. Używam głównie jako projektor wakacyjny (wyjazdy) dla filmów HD, podkręcone na maxa szczegóły w odtwarzaczu Splash Pro ( od polskiego Mirillis ) i nie odróżnisz 1080 od 720 na PicoPix. Obraz absolutnie żyleta, wygodne mocowanie PicoPix na statywie, standardowo oś optyczna na wysokości podstawy/dołu ekranu, więc nie zasłania obrazu.
    ( + ) Sony – autofocus, rozmiar
    ( – ) Sony – 32 lumens ( tyle co nic ) czas życia lampy tylko 2000h

    • Kiwi

      Jak to jest z tą jasnością? Od ładnych kilku lat jadę na lampowcach, bo nawet przy budżetowej opcji (tańsze Benq’i) idzie pooglądać w ciągu dnia przy zasłoniętych żaluzjach (ok, to męczące oglądanie ale da się). Przy zmierzchu / półzmroku (fajne słowo!) lampa daje radę oglądać zupełnie normalnie. A te laserówki – jak ciemno musi być, żeby oglądać? Z jednej strony hałas, grzanie i pobór mocy lampowca są masakryczne, z drugiej strony finalnie liczy sensowny odbiór treści…

    • Piotr

      PicoPix ma lampę LED ( nie laser ) i technologia obrazu: DLP, jasność 350 lumenów w projektorze typu Pico spokojnie wystarczy na oglądanie już od „półzmroku” ale oczywiście zalecam w miarę ciemno do filmów w plenerze :) Co do Sony z diodą laserową i tylko 32 lumenów to jest ponad 10x mniej światła niż w PicoPix Philipsa, więc wymagana ciemnia absolutna chyba :(

  • Klm

    A czy ktoś korzysta albo widział jak działa projektor LG PA60G – wygląda nieźle, cenowo też nieźle i jest jaśniejszy niż ten z art.