alienware laptopy
18

Jaki wybrać laptop do gier. 7 rzeczy, na które trzeba zwrócić uwagę.

Wybór laptopa dla gracza tylko z pozoru jest łatwą czynnością. Przeanalizujmy najważniejsze elementy, które mają wpływ na trafność zakupu. Powinno to pomóc w podjęciu decyzji.

Od kiedy stopniały różnice w wydajności kart graficznych, laptop do gier przestał być fantastyką. Zestaw stacjonarny wciąż ma swoje atuty, jak np. ergonomia czy łatwa rozbudowa i konserwacja komputera. Mobilny sprzęt do grania nieustanni zyskuje na popularności. I to pomimo stosunkowo wysokiego kosztu zakupu. Wypunktujmy więc siedem najistotniejszych czynników wpływających na wybór.

1. Karta graficzna
2. Procesor
3. Układ chłodzenia
4. Pamięć operacyjna i dysk
5. Wyświetlacz
6. Klawiatura
7. Mobilność

Karta graficzna

Tu nie ma dyskusji. Do komfortowej zabawy z grami niezależna grafika jest najistotniejszym elementem. Nie ma znaczenia, jak często gramy, jeżeli chcemy wypróbować świeży wymagający tytuł, będziemy potrzebować odpowiedniej mocy. Wydajny chip z odpowiednią ilością własnej pamięci decyduje o tym, ile klatek trójwymiarowego obrazu uzyskamy, w jakiej rozdzielczości i przy jakich ustawieniach jakości.

By mieć pewność, że wymagająca gra w ogóle się uruchomi, powinniśmy zdecydować się na notebooka z którąś z kart NVIDIA z rodziny GeForce GTX. Do wyboru mamy GTX 1050, GTX 1050 Ti, GTX 1060, GTX 1070 i GTX 1080. Optymalnym wyborem do płynnego grania w rozdzielczości Full HD przy wysokich ustawieniach jakości jest GeForce GTX 1060. Dość powiedzieć, że jest to grafika mocniejsza niż najwydajniejszy układ NVIDIA poprzedniej generacji do laptopów – GeForce GTX 980M. Współcześnie producenci dobrze dobierają ilość pamięci własnej karty do jej możliwości, jednak GTX 1060 lepiej szukać w wersji z 6 GB a nie 3 GB VRAM. Podobnie sytuacja wygląda w przypadku GTX 1050 z niższego przedziału cenowego. Tu lepiej szukać laptopa z 4 GB, niż 2 GB własnej pamięci na karcie.

Chociaż na słabszych grafikach też da się w coś zagrać, poważnie traktując nastawienie na gry nie warto iść na większy kompromis niż NVIDIA GeForce MX150. To karta z 64-bitową magistralą pamięci, najniższa w architekturze Pascal. Udaje jej się konkurować z układami GTX poprzedniej generacji i żonglując ustawieniami będziemy w stanie czerpać radość ze sporej liczby gier.

Swoje mobilne układy o różnej wydajności ma też AMD. Ale porównując stosunek osiągów do ceny i zużycia energii, okazuje się, że łatwo jest znaleźć korzystniejszą ofertę z grafiką NVIDIA.

Procesor

Część gier mocno obciąża nie tylko grafikę ale i procesor. Mocne CPU jest też potrzebne, by GPU w pełni mogło rozwinąć skrzydła. Dlatego najlepszym wyborem jest procesor czterordzeniowy. Dzielą się one na Core i5 oraz Core i7. Co ciekawe, obecnie lepiej wybrać procesor 7. generacji z oznaczeniem HQ, niż U 8. generacji. Te ostatnie są bowiem niskonapięciowymi jednostkami, które są energooszczędne, ale mają niskie taktowanie bazowe i gorzej wytrzymują długotrwałe obciążenie. O tym, jaki wpływ ma procesor na rozgrywkę przekonują się osoby kupujące zewnętrzną grafikę eGPU do swojego ultrabooka z dwurdzeniowym, niskonapięciowym procesorem. Zdarza się, że tak podłączona karta działa dużo wolniej niż wskazywałyby na to jej możliwości.

Układ chłodzenia

To trudny do oceny element, nie występujący w specyfikacji technicznej. Mało wydajne chłodzenie może jednak sprawdzić, że grafika i procesor będą się przegrzewać, co wywoła zjawisko throttlingu termicznego. Przekłada się to na spadek płynności rozgrywki. Dobrze zaplanowane chłodzenie to zazwyczaj rozbudowane miedziane radiatory i najlepiej przynajmniej dwa wentylatory (dla CPU i GPU). Każdy laptop będzie się mocno nagrzewał w trakcie gier, ale przeglądając testy możemy ustalić, które radzą sobie najlepiej. Wydajny układ chłodzenia pozwoli też na obniżenie poziomu hałasu podczas rozgrywki.

Dobry laptop do gier pozwala też na w miarę łatwą konserwację układu chłodzenia (czyszczenie radiatorów). Kurz dosyć szybko upośledza bowiem obieg powietrza. A nie będziemy przecież co miesiąc czy dwa wysyłać laptopa do serwisu.

Pamięć operacyjna i dysk

Laptop dla gracza powinien mieć przynajmniej 8 GB RAM. Znajdą się już gry, w których i to będzie za mało. Dobrze więc, że dosyć powszechnie występują modele wyposażone w 16 GB, a nawet 32 GB pamięci. Warto też, jeżeli to konieczne, poświęcić możliwość dołożenia dodatkowej kości w przyszłości, na rzecz pamięci pracującej w trybie Dual Channel. Dzięki temu mogą pojawić się dodatkowe FPS. W laptopach z czterema gniazdami na RAM możemy mieć i Dual Channel i opcję rozbudowy.

Dzisiejsze gry zajmują ogromne ilości miejsca. Teoretycznie bardziej opłacalnym wyborem jest więc dysk HDD oferujący najczęściej 1 TB. Ale w codziennej pracy z komputerem i podczas ładowania gier przydałby się szybszy napęd. Dlatego optymalny byłby zestaw mały (120-250) SSD na system + HDD. Notebooków z dwoma miejscami na dyski jest coraz więcej. Zazwyczaj jedna zatoka ma format 2,5 cala, a druga jest slotem M.2. Dostępne są też rozwiązania hybrydowe, takie jak dyski SSHD, jednak są one mniej efektywne. Ciekawą opcją tego typu jest bufor Intel Optane Memory, ale wciąż jest wspierany przez nieliczne notebooki. Najbardziej wymagający użytkownicy powinni wybierać SSD z szybkim interfejsem PCIe NVMe.

Wyświetlacz

Im większy ekran tym lepiej, dlatego większość laptopów dla graczy ma wyświetlacz o przekątnej 15,6 lub 17,3 cala. Zdarzają się nawet większe 18,4 cala lub gigant taki jak Acer Predator 21X. Pamiętajmy jednak, że im więcej cali, tym komputer mniej przenośny. Większość laptopów dla graczy ma matowe matryce. Tłumią one odbicia światła, wpływając na mniejsze zmęczenie oczu oraz większe skupienie na rozgrywce.

Warto zastanowić się też nad rozdzielczością. Jeżeli w naszym laptopie będzie to więcej niż Full HD, obraz będzie wyglądał przepięknie, ale tylko najmocniejsza grafika poradzi sobie z zapewnieniem odpowiedniej liczby klatek na sekundę. A dużo FPS przyda się zwłaszcza, gdy dysponujemy matrycą z odświeżaniem 120 Hz, zamiast standardowych 60 Hz. Pozwala ona lepiej reagować podczas dynamicznej rozgrywki. Niestety, na chwilę obecną, większość wyświetlaczy tego typu wykonanych jest w technologii TN, a nie IPS, co oznacza węższy zakres użytecznych kątów widzenia. Wisienką na torcie są laptopy z wbudowanym ekranem obsługującym funkcję NVIDIA G-Sync, zapobiegającą zrywaniu klatek.

Klawiatura

Klawiatury w laptopach dla graczy mają niejednokrotnie fikuśne czcionki, różnokolorowe podświetlenie oraz wyróżnione klawisze strzałek i WSAD. Może to być przydatne, ale najważniejszy jest inny parametr. To efektywny anti-ghosting, inaczej mówiąc możliwość wciśnięcia kilku klawiszy jednocześnie. Nie ma przecież nic bardziej denerwującego niż bohater gry nie wykonujący naszych poleceń. Parametr Key Rollover określa, ile klawiszy naraz możemy przycisnąć (3-KRO, 6-KRO, N-KRO). Fajnie gdy klawiatura jest odporna na zachlapanie, bo przecież przypadki chodzą po ludziach.

Część graczy z uznaniem powita dodatkowe klawisze makr, ułatwiające wydawanie komend podczas gry. W najbardziej zaawansowanych laptopach stosowane są coraz częściej klawiatury mechaniczne. Cechuje je wygoda pisania, duża żywotność przełączników oraz łatwiejsza wymiana pojedynczego klawisza, gdyby zaszła taka potrzeba.

Mobilność

Koniec końców mamy do czynienia z urządzeniem mobilnym. Musimy mieć więc świadomość, że im większy ekran, tym większa również waga laptopa. Bardziej płaskie konstrukcje będą też pewnie głośniejsze i cieplejsze od grubszych odpowiedników. NVIDIA próbuje temu zaradzić, tworząc wariant MAX-Q kart GTX. Trzeba mieć świadomość, że są one nieco wolniejsze od swoich normalnych odpowiedników.

Mobilność to również czas pracy na baterii. Najmocniejsze laptopy dla graczy nie należą tu do prymusów. Najgorzej jest jest w przypadku maszyn, które nie korzystają z technologii NVIDIA Optimus i nie przełączają się na grafikę intela gdy nie gramy. Dotyczy to m.in. modeli wykorzystujących wspomniany wcześniej G-SYNC.

Podsumowanie

Dysponując taką wiedzą, łatwiej będzie wybrać odpowiedniego notebooka do cyfrowej rozrywki. Mając wstępnie wyselekcjonowany model można już na spokojnie rozważyć inne drobiazgi. Czy odpowiada nam design konkretnego modelu, czy potrzebujemy napędu optycznego, czy będziemy korzystać z wbudowanych głośników lub może przyda nam się więcej wyjść audio. I wreszcie, czy chcemy sobie sprawić jakieś dodatkowe bajery jak moduł Eye Tracking Tobii.

 

  • Tech-Floyd :)

    lepiej jednak kupić stacjonarny.;-)

  • Driggooziz

    Gdyby nie kompromis i dobra cena, to w życiu nie kupiłbym laptopa do gier. Potrzebowałem komputera, na którym można również zrobić inne rzeczy niż na konsoli, a finanse nie pozwalałby na zakup tani laptop + konsola + telewizor.

  • Michał Rawluk

    Warto uzupełnić poradnik o wariant extramalny.
    Hyberbook, Dreammachine i Xtreem to polska dystrybucja notebooków Clevo.
    Pełna możliwość konfiguracji (matryce dyski twarde ram moduły wifi), i nawet desktopowe i7 ósmej generacji (z dellidingiem na życzenie).

    To praktycznie stacjonarka w obudowie laptopa.
    Nawet procesor i grafikę da się wymieniać.

    • zakius

      mają łączony czy wieloczęściowy układ chłodzenia?
      opcja bez dedykowanej grafiki z jednoczęściowym chłodzeniem i zewnętrzną grafiką mogłaby być interesująca

    • Mateusz Stach

      Clevo próbowało robić lapki „biznesowe” ze stacjonarnym prockiem i bez grafiki. Ale coś im chyba nie szło, jeśli ostatnia wersja to Haswell.

    • zakius

      nie chodzi o lekki biznesowy, tylko o porządnie chłodzony z rozsądnym procesorem bez żadnych głupich ograniczeń
      taki DTR ma akurat miejsca na schłodzenie procesora, a nie procesora i dwóch 1080…

  • zakius

    eh
    nawet hq są słabe, oczywiście do gier spokojnie wystarczą, ale jednak w codziennym użytkowaniu będą się momentami dusić
    a układ chłodzenia w laptopie jest z definicji beznadziejny i tylko od stopnia masochizmu użytkownika zależy, czy to przyzna, czy jednak będzie go chwalić

    • Tech-Floyd :)

      Debil

    • gamer

      potwierdzam. Ten idiota nie miał w ręku nawet jednego gamingowego laptopa. Albo może zawiść nie pozwala mu powiedzieć niczego pozytywnego.

    • Robert M

      Taa. Do gier wystarczy a zadławi się przy jutubie.

    • zakius

      gry nie są specjalnie wymagające w porównaniu do dekodowania wideo, a tym bardziej do operacji, które zawsze można wykonać szybciej

  • Adrian Nyszko

    Poradnik: Pożycz od kogoś laptop gamingowy – porównaj go ze swoją stacjonarką. Stwierdź, że 3 razy droższy laptop jest słabszy niż kilkuletni pc, a i tak będzie działał zawsze tylko przy gniazdku – zostań przy pudle

    • SmackThat

      Jejq co za bzdura…

      Jakbyś był choć trochę zorientowany wiedziałbyć, że GTX 1080 w wersji dla stacjonarki i laptopa to ten sam układ tylko z mniejszym taktowaniem, różnica w wydajności to około 4-7%.

      Zatrzymałeś się chyba kilka lat temu :-)

    • christeros

      Zapomniałeś że dotyczy to wersji referencyjnej nierefenenty to kolejne kilka kilkanaście procent i możlowość podkręcenia. Nie wspomne już że za rok możesz taką kartę sprzedać kupić nowszy model karty. I tracisz wtedy na jednym podzespole. Laptopy w całości tracą wartość jak szalone.

    • SmackThat

      Masz rację tylko, że inne podzespoły też spełniają wymogi coraz trudniej i oczywiście się zużywają. To, że masz możliwość wymiany danego podzespołu czy musisz wymienić cały sprzęt zmienia tylko finanse w danym czasie.

      He pamiętam jak dawno dawno temu miałem jeszcze pc, wymieniłem grafikę, później ram, następnie procek z płytą główną, padł dysk więc trzeba było kupić nowy, zasilacz także bo stary nie dawał rady. Jaki sens? Lepiej uskładać kupeczkę forsy i kupić całkowicie nowy sprzęt, ja akurat nie jestem zwolennikiem wymian każdego podzespołu, kupuję i ma działać. No ale jak kto woli :-)

      Pamiętaj, też, że gotowy sprzęt, perfekcyjnie wykonany z dobranymi podzespołami jest o wiele lepszy „składak”. W ogóle w dzisiejszych czasach jednyma słuszna stacjonarka jaką widzę na moim biurku to AIO = iMac lub iMac Pro, no może jeszcze Surface Studio, choć trochę za słabe ma podzespoły, ale ogółem to super sprzęt no i oczywiście zastanowiłbym się czy w ogóle warto pchać się znowu w ten windowsowy badziew.

      Także składak to raczej nie na te czasy, są osoby co lubią takie rzeczy, ok niech kupują, ale gdybym składaka w mojej pracowni w domu postawił tomchyba bym się zrzygał, ni chu*a by pasował do wystroju.

    • O. Rkan

      Toś panie pojechał… po pierwsze, żaden PC kilkuletni nie umywa się do wspólczesnego lapka gamingowego. Po drugie, bo tak się składa, że mam w planach zakup owego – nie każdy chce, by jego komp zajmował pół pokoju, czasami miałbym ochotę rozłożyć się na kanapie, czasami przy stole, czasem przy biurku a i czasem na balkonie – tego PC nie daje i dlatego te lapki mimo cen się sprzedają, bo znacznie większa mobilność, wygoda i uniwersalność są ich największą zaletą.

  • marek

    laptopy do gier mają wiele zalet, ja tam lubię, ostatnio sam sobie prezent zrobiłem i kupiłem Lenovo Legion Y720, GeForce GTX 1060, dobre głośniki, aluminiowa obudowa, na baterii ładnie trzyma, naprawdę świetny sprzęt. recenzje miał dobre i naprawdę się sprawdza

  • Jerzy Jabłoński

    Czyli patrzeć na to samo co przy kupnie każdego innego kompa do gier plus mobilność jeżeli ktoś tego potrzebuje. Poradnik jak uj :P A myślałem że znajdę coś ciekawego bo zastanawiam się właśnie czy po świętach kupić PS4+tv+chromebooka czy gamingowego lapka (cenowo wyjdzie podobnie) i przeszukuję artykuły za informacjami. Zatrzymałem się w rozwoju na etapie blaszka z Athlonem II i Vitą do kompletu więc nie jestem na bieżąco.