15

Tak powinny wyglądać elektryczne samochody przyszłości

Terzo Millennio to zdecydowanie najładniejszy samochód elektryczny jaki do tej pory widziałem. Owszem, to wciąż koncept - ale sami zobaczcie jak wygląda. Jest przepiękny. Wygląd to jedna nie wszystko.

Jeśli za samochód przyszłości biorą się Lamborghini i MIT (Massachusetts Institute of Technology) oraz Dinca Research Lab, producenci podobnych aut mogą schować swoje projekty do szuflady. I nie chodzi wyłącznie o zachwycający wygląda, ale również zastosowaną technologię.

Superkondensatory

Lamborghini Terzo Millennio (po włosku „trzecie tysiąclecie) to samochód elektryczny. Nie będzie go jednak zasilać klasyczne akumulatory znane z tego typu aut, ale superkondensatory. Podstawową różnicą w stosunku do popularnych akumulatorów jest to, że superkondensatory mają ładować się zdecydowanie szybciej. A chyba sami przyznacie, że to jedna z kluczowych kwestii jeśli chodzi o elektryczne auta.

Ale tak naprawdę nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie jedna dodatkowa kwestia. Otóż zaskakująco ciekawy jest sposób magazynowania energii w koncepcyjnym samochodzie Lamborghini. Wspomniane superkondensatory wykorzystują technologię „nanorurek”, dzięki czemu akumulatorem dostarczającym energię jest karoseria samochodu.

Umieszczone pomiędzy kompozytowymi materiałami włókna stanowić będą część przekroju poszycia karoserii. Na zewnątrz są one pokryte izolatorami (małe zbiorniczki z żywicami) – by przewodzące prąd materiały nie stwarzały niebezpieczeństwa dla użytkownika auta. Kiedy dojdzie do mikrouszkodzenia struktury poszycia, od razu zostanie ono zalane izolatorem. Karoseria więc w teorii będzie sobie sama radzić sobie z małymi uszkodzeniami.

Jeśli chodzi o układ napędowy, każde z kół napędzane jest przez osobny silnik elektryczny. Sam samochodów ma być półautonomiczny, w pewnych sytuacjach ma poruszać się sam.

Ależ to wygląda!

Pierwsze skojarzenie? Auta przyszłości, które wielu z nas widziało w filmach science-fiction. Gdyby Terzo Millennio, nawet napędzanego klasycznie, pojawił się dziś na drodze, zapierałby dech w piersiach. Nie żebym był w stanie przejść obojętnie obok „normalnego” Lambo – miałem niedawno okazje pojeździć chwilę Huracanem i wrażenia były niesamowite, te wizualne również.





Czy Terzo Millennio nawiązuje do tradycji marki? Po części tak, ewidentnie widać jednak, że projektanci chcieli mu nadać futurystyczny wygląda. Zrobili to jednak na tyle subtelnie, by zachwycić, a nie nieprzyjemnie zszokować projektem całkowicie oderwanym od rzeczywistości.

Ja tak właśnie widzę w wyobraźni auto przyszłości, a Wy?

grafiki

źródło: 1, 2, 3

  • ᗪ ᒍ ᗩ K ᗪ E K I E ᒪ

    Ja wolę wizję Waymo :P

  • Ogau

    W nawiązaniu do tytułu: Nie, nie powinien.

  • Ja
  • Kajzerka

    chcieli mu nadać futurystyczny wygląda

    Piszemy „futurystycznego wygląda”. ;)

  • 4.4-Litre V8

    Niezależnie jak cudownie będzie wyglądał, niezależnie jaki będzie szybki, niezależnie jaki będzie ekskluzywny, to już nie będzie Lamborghini.

    Samochód sportowy kupuje się nie tylko dla wyglądu – samochód sportowy kupuje się dla jego serca czyli silnika. Dla brudnego bulgotu V8, dla ryku V10, dla przeraźliwego jęku V12, dla zapachu benzyny i palonej gumy. Nie by sunął cichusieńko po drodze. Samochody elektryczne są świetne do miast, po dopracowaniu technologii także poza miasto. Ale nie do samochodów sportowych – tam liczą się inne wartości.

    Lamborghini jak żadna inna marka kojarzy się z V12, to jest właściwie ich symbol i duma, Lamborghini bez silnika spalinowego to nie Lamborghini. To dzieło sztuki na kołach, bez serca, bez emocji.

    • Qba

      Bzdura, wystarczy popatrzeć na Mercedesa Project One czy BMW i8

    • Lamborghini =/= mercedes, bmw…

      Nie którzy potrafią docenić ryk silnika spalinowego, innych to drażni – życie :P

    • Qba

      Jak widać Lamborghini stawia na elektrykę.

    • 4.4-Litre V8

      Mercedes-AMG Project One to samochód zbudowany na podstawie bolidu F1. Wykorzystano silnik 1.6 V6 oraz system hybrydowy wprost z Formuły 1. To ma być bolid z homologacją na drogi więc nie wiem w jaki sposób kłóci się to z tezą jaką postawiłem.

      BMW i8 to porażka rynkowa, nikt nie chciał kupować „supersamochodu” z trzycylindrowym silniczkiem i dźwiękiem z głośników. Przykro mi.

    • robbo2k

      BMW i8 to niespodziewany sukces BMW…. a silniki spalinowe to taki śmieszna zaszłośc historyczna jak koń z powozem. SIlnik elektryczny przyspiesza i jezdzi lepiej z powodu rozłozenia masy i napedu. Gumy pali

  • PN27

    Na mojej drodze to Terzo Millennio rozbiło by się o pierwszą dziurę w nawierzchni. Po zakupy do marketu trzeba by jeździć z przyczepką. Zabawka dla bogatych. I silnik elektryczny zupełnie tu nie pasuje. A poza tym to wcale mi się nie podoba. I te świecące felgi… jak golf po wiejskim tuningu.

  • marcpst

    pozycja leżąca za kierownicą na pewno bedzie wygodna

  • mglamowski

    Elektryczne samochody przyszłości nie powinny tak wyglądać i na pewno nie będą tak wyglądały. Być może szpanerskie, sportowe auta, ale nie samochody do codziennego użytku. Te ostatnie będą przypominały bardziej Teslę niż Lamborghini. Bądźmy poważni.

  • amonlb

    Może nie pojmuję tego „piękna” ale dla mnie to Lambo wygląda fatalnie. Patrzę się na niego tak jak na taniec współczesny. Czuję jakbym już prawie coś rozumiał ale po chwili mi to umyka i stwierdzam że ni cholery nie wiem o co chodzi i co autor miał na myśli.

    Refleksja numer dwa: wygląda jak gamingowy laptop – drogi i wydajny ale jedzie wiochą z tymi czerwonymi wstawkami.

  • Pawełek

    Hipotetycznie, rąbnął mnie jakiś Janusz wyjeżdżając z podporządkowanej. Nie mam żadnej ale to żadnej możliwości naprawy. Jestem ciekawy, ile zakładów mechaniki samochodowej na świecie weźmie remont karoserii o tak skomplikowanym poszyciu?