63

Kwintesencja Apple’a w jednej przejściówce za ok. 140 złotych

Apple wyznacza wiele trendów w branży IT. Jednym z nich jest odchodzenie od nadmiaru złącz. Komputery z jednym USB-C, smartfony bez gniazda słuchawkowego... Pokłosiem tego są takie własnie absurdalne akcesoria.

Złącze słuchawkowe wyeliminowano przed rokiem Apple zaprezentował w październiku 2016 iPhone’a 7, w którym po tym elemencie nie pozostał nawet ślad. Brak złącza minijack w iPhone’ach komentowano przed rokiem na wiele sposobów. Najczęściej jednak odniesienia internetu do tej decyzji firmy z Cupertino wyglądały następująco:

Wspominano wówczas też o przejściówkach za 30 dolarów. Był to jednak trochę śmiech przez łzy, bo już wtedy można było podejrzewać, że tego typu rozwiązania się pojawią. Dotąd nieoficjalnie, a od kilku dni oficjalnie (za sprawą Belkina) – w sklepie Apple’a. Mianowicie mowa o rozwiązaniu, które ma wyeliminować problem braku możliwości jednoczesnego słuchania muzyki i ładowania naszego urządzenia. Specjalny adapter podłączany do złącza Lightning posiada dwa wyjścia – jedno to właśnie minijack, a drugie to Lightning pozwalające na ładowanie naszego telefonu. Fenomenalne i pomysłowe, prawda? Nie. Warto tutaj od razu podkreślić, że port Lighning służy jedynie do ładowania i synchronizacji danych. Prawdopodobnie zatem żadne dodatkowe akcesoria, jak np. zewnętrzne mikrofony, nie będą z nim współpracowały.

Przejściówka została zapowiedziana przez firmę Belkin po cichu we wrześniu br. Co ciekawe, jest to druga rewizja tego akcesorium. Pierwsza dawała nam dwa złącza Lightning. Wówczas, chcąc podłączyć słuchawki z wtykiem 3,5 mm musieliśmy użyć dodatkowego adaptera. Wtedy do pierwszego złącza podłączaliśmy ładowarkę. Do drugiego natomiast przejściówkę Lightning – minijack, a dopiero do niej słuchawki. Czy tylko ja się śmieję w głębi duszy, kiedy to czytam? „Na szczęście”, nowa wersja adaptera już na to nie pozwala.

Oczywiście oficjalne akcesorium musi swoje kosztować. W przypadku opisywanego adaptera jest to 35 dolarów. Możemy go już zamawiać również w Polsce za niespełna 140 złotych. Ktoś zainteresowany?

Wzór idiotycznych pomysłów

Odpuśćmy jednak Apple. Najgorsze jest w tym wszystkim coś innego. Inni producenci bezmyślnie kopiują te pomysły. O ile jeszcze jestem w stanie zaakceptować ultrabooki bez pełnowymiarowych złącz USB (są grube, grubsze od obudów takich komputerów), to idiotyzmem są, moim zdaniem, ruchy Lenovo czy HTC. M.in. ci producenci wprowadzili na rynek modele pozbawione złącz słuchawkowych. I wydawało się to tylko ich kaprysem, bo żaden ze smartfonów nie był na tyle smukły, by tego miniacka w nim nie zmieścić. Zresztą i to da się obejść. Topowe smartfony Samsunga i Huawei też mają obudowy mierzące zaledwie kilka milimetrów, co jednak nie przerosło inżynierów implementujących w nich gniazda 3,5 mm. Oczywiście to tylko mój punkt widzenia. Bo choć sam nie używam obecnie słuchawek innych niż Bluetooth, to wzdrygam się na myśl o braku możliwości podłączenia ich po kablu, będąc np. w samolocie, gdzie inny sposób nie wchodzi w grę.

  • phhh

    Do dziś nie rozumiem dlaczego Apple zrezygnowało ze złącza „jack”. Jest on dość popularny, a sam też nie zamierzam z niego rezygnować jako medium do którego mam zamiar podłączać słuchawki na kablu. I to jeszcze przez jakiś czas. Często zadawałem sobie pytanie dlaczego zrobili przejściówkę z lightning na jack-a bez możliwości ładowania telefonu.

    • Marek

      Zwiększona odporność na wodę.

    • Czy ja wiem? iPhone’y ciągle mają niższy certyfikat o Galaxy, które złącze minijack jednak mają

    • Matt

      Powiedz to samsungowi.

    • Gun’s

      Dokładnie. Apple nie było w stanie uzyskać certyfikatu wodoodporności na swoje urządzenia bez wykastrowania z dość przydatnego „podzespołu”.

    • Damian Ciembka

      Nie tylko, chodziło również o kasę; bo kasują ileś tam procent zysków od sprzedanych urządzeń/kabli wykorzystujących port lightening

    • Krzysztof Kałębasiak

      Zapytaj o to Sony.

    • OMG ale tu jesteś nie na czasie, no przecież jest jasno napisane. „Apple wyznacza wiele trendów w branży IT”… Tyle lat badań naukowców i inzynierów z Apple a ludzie dalej żyją w jaskiniach… bosze ;(

    • phhh

      No jestem nie na czasie. Bo wybieram coś tańszego i lepszego. Słuchawki bezprzewodowe, to tylko wygoda związana z brakiem kabli.

    • Piotr Szymaniak

      Do mnie najbardziej przemawia opinia tego gościa: https://www.youtube.com/watch?v=PmTSN4zWeQ0

    • Damian Ciembka
  • Grzegorz

    Ok, mocny argument, bo w samolocie nie można używać BT… ehhh. No ale ok, to jest jakiś argument. Natomiast ja w tym wariactwie wcale nie dziwię się firmie Apple i po części popieram ich ruchy w kierunku zmobilizowania użytkowników do wymiany sprzętu na bezprzewodowy. Gonimy za technologią, a rozwodzimy się nad wejściem słuchawkowym. Jeśli któraś firma nie wymusi zmian, to nigdy nie uwolnimy się od tego co jest stare. Owszem, niezawodne, ale po co budujemy nowoczesne systemy komunikacji bezprzewodowej, aby ciągle modlić się nad tym żeby tylko producent w nowym urządzeniu pamiętał o 3,5mm? Byłem przeciwny słuchawkom BT bo stwierdziłem że znów kolejny bubel do ładowania, ale gdy tylko posmakowałem wygody że wyciągając z torby nie muszę rozplątywać kabli, ucieszyłem się. Czym prędzej położyłem w domu 2 ładowarki bezprzewodowe, aby ładować telefony bez potrzeby ciągłego ich podpinania. Kładę je tam gdzie najczęściej odkładam telefon. W biurze mam stację dokującą do laptopa, aby nie bawić się w kabel kiedy wstaję i wychodzę na kolejne spotkania. Żałuję jednak że producent nie przewidział MATY ładującej, aby było jeszcze wygodniej. Wiele bym dał za bezprzewodową łączność z monitorem, chociaż mogę to załatwić transmiterem HDMI (przynajmniej kiedyś takie były). Dźwięk i obraz przesyłam bezprzewodowo z komputera czy tabletu do telewizora. Pragnę aby USB-C stało się już standardem ale dziwi mnie że nikt nie wpadł jeszcze na to aby i samo USB pełnowymiarowe było dwustronne, chociaż generalnie korzystam z niego tylko do podłączenia mikrofonu który o dziwo nie jest bezprzewodowy. Dajcie se już spokój z rozczulaniem się tylko zacznijcie naprawdę promować rozwój technologii. Jaracie się ultra super wyświetlaczami, które nadal pełną jedną i tą samą rolę, spędziliście 20 lat przed komputerem narażeni na niezdrowe promieniowanie, a podniecacie się funkcją redukcji niebieskiego światła. Ludzie. Nasze dzieci w tym tempie nigdy nie będą korzystały z latających deskorolek, bo ich producenci będą się bić, jaki rodzaj wtyczki do zasilacza użyć. Pozbądźmy się w końcu tych kabli i korzystajmy z technologią którą mamy.

    • Wiesz w czym jest problem? Że wszystkie bezprzewodowe technologie ciągle są szalenie niedoskonałe (no, prawie wszystkie – WiFi, daje radę). Z BT jest np. problem drenażu baterii, które i tak w telefonach są słabe (OK, profil Low Energy trochę eliminuje problem, ale ciągle). Druga sprawa to zakłócenia, które pojawiają się w momencie, gdy na ulicy przejedzie obok Ciebie samochód z BT i mocniej zawieje wiatr – nie wiem, może używałem złych słuchawek (LG Tone Ultra, Jabra Fit, Samsung Gear i paru innych), ale ciągle mam z tym problem, gdy noszę telefon nawet w kieszeni. I w końcu po BT ciągle nie da się przesyłać dźwięku Hi-Fi, choć w przypadku iPhone’ów to faktycznie mały problem, bo nie mają 32-bitowych przetworników.

      Mógłbym tak pisać o każdej technologii – a już szczególnie o ładowaniu bezprzewodowym, które jest imho obecnie jakąś atrapą tego, jak to powinno wyglądać naprawdę. Po co mam odkładać telefon na jakąś matę, skoro podłączając go kablem do lądowania, mogę z niego jednocześnie korzystać i ładować?

      Ok, argument mówiący, że Apple pcha rynek do przodu i wymusza stawianie na nowsze technologie jest fajny. Problem z tym, że cierpimy my, bo one wciąż są niedoskonałe.

    • Grzegorz

      Tak. Zgadzam się z tym co piszesz, ok. Są niedoskonałe. A kiedy będą i co musi się stać aby coś się ruszyło w tym temacie? Będzie jeszcze więcej urządzeń i jeszcze więcej zakłóceń. Owszem, mógłbym napisać: taki urok, wyprowadź się na wieś, ale nie w tym przecież rzecz. Co do używania telefonu podczas ładowania po kablu, no tu znów kłania się inny temat: szybkie ładowanie. Czyli potrzeba ciągłego korzystania z urządzenia. Ja gdyby nie pewne okoliczności, których już nie cofniemy (czytaj, wszyscy mają telefony i chcą dzwonić) najchętniej pozbyłbym się go całkiem. Z drugiej strony stworzenie komfortowych warunków ładowania i korzystania z telefonu w domu/pracy oznaczało by zakup nowego przedłużacza, do kabla USB lub kabla sieciowego, co by zmienić lokalizację gniazdka i tak dalej i tak dalej. Prościej mi więc odłożyć telefon i sięgnąć po niego na chwilę. I tak leży obok mnie, a w domu tam, gdzie go odłożę. No ile można na tym telefonie wisieć, to znów powoduje uzależnianie się. Kabel jest lepszy bo szybciej, taniej a i tak mogę korzystać z telefonu… no tak. Nie wiem, każda argumentacja na to aby korzystać z kabla jest dobra ale w ten sposób nigdy się nie odetniemy. Kupiłem parę miesięcy moduł CAM do telewizora, ciesząc się jak dziecko że nie mam już dekodera. Producent telewizora ma jednak inne zdanie i sugeruje mi aby wrócić do dekodera, bo chociaż korzystam z usług największego dostawcy internetu oraz przy okazji z nowoczesnego telewizora, jedno nie działa jak trzeba z drugim. Więc na nic mi uroki CAM, na nic mi jedna lista programów z pomieszanymi źródłami, tak aby pod 1 mieć TVP1 (hyhyhy) a pod 2 jakieś strumieniowe przesyłanie kanałów. Gnij kliencie z dekoderem, żongluj pilotami, nie używaj możliwości telewizora i siedz na HDMI pół życia. I tak bez końca.

    • Łukasz

      Grzegorz, masz rację, należy iść do przodu.

      Jednakże u Apple coś poszło nie tak. Ich postęp to rezygnacja z gniazda jack i konieczność używania przejściówek lub zakup słuchawek BT. W chwili obecnej bez przejściówki jest problem z dwoma podstawowymi funkcjami telefonu jak jednoczesne ładowanie i słuchanie muzyki. To jest postęp? Szczerze wątpię.
      Rozumiem, że wyjściem jest zakup słuchawek BT. Tylko to kolejny wydatek. Kolejny po zakupie jakże drogiego telefonu (Apple). I to w imię idei, bo inni producenci potrafią mieć port jack.
      Jeśli Apple chce zabierać, niech daje coś w zamian. Może słuchawki BT w zestawie?

    • Alot

      Jeśli zamiast jednego złącza są dwie kosztowne przejściówki to nie mamy do czynienia z postępem tylko ze zidioceniem.

    • Michał Lioncourt

      Mam kilka par doskonałych słuchawek przewodowych od dokanałowych
      Takstar HI 1200 za 130 zł i kolka modeli słuchawek za około 600 zł niestety dobre słuchawki Bluetooth są znacznie droższe. Apple obniżyło koszty produkcji rezygnując z dobrego DAC bo nowy iPhone z adapterem gra lipnie nie ma gniazda więc nikt na to nie narzeka. Szukałem słuchawek bezprzewodowych dla siebie niestety w podobnej klasie dźwiękowej ceny zaczynają się od 3 tyś zł.

    • Kiedy napiszecie coś o systemach BSD? Jedni wolą nowoczesność, zaś inni cenią sobie tradycję. Pozdrowienia dla całej redakcji

    • qwerty

      Ja jako klient chcę mieć wybór czy słuchać przewodowo czy bezprzewodowo. Apple na mnie to wymusza. Zawsze wybiorę sprzęt, który daje mi więcej możliwości.

    • Grzegorz

      No tak, to jest zrozumiałe, ale to jest droga donikąd. Patrzenie na wszystko w perspektywie tego czy ma stare rozwiązania czy nie. To tak samo jak kupowanie telewizora z scart tylko dlatego że a nóż widelec wpadniesz kiedyś na pomysł podłączenia starego video. Ja rozumiem argumentację, ale o ile wiele serwisów potrafi godzinami rozczulać się nad tym że nie ma czegoś co ma 10 innych alternatyw, to może warto by było jednak odwrócić bieg historii i zacząć w końcu skupiać się na tym co nas czeka i jak już dziś niewielkiem kosztem możemy zmienić nasze otoczenie. I to nie w formie durnych sponsorowanych wpisów, a faktycznej analizy. Analizy która dotrze do kowalskiego. Wiadomo że od razu lodówki z dostępem do internetu nie kupię, ale dlaczego nie miałbym np. skanować sobie produktów które kupuję najczęściej albo mam w domu, po to aby w sobotę telefon nie podpowiedział mi co ugotować z tego. Dlaczego nadal męczę się z przewodowym blenderem jak już dawno mógłby być bezprzewodowy ze stacją dokującą na ścianie. Wiecie że w bloku używam roombe? Świetny wynalazek, poza tym że mam poobijane meble, to dzień w dzień dba on o to aby moje białe skarpetki nadal były białe po przejściu się do lodówki po piwo. Ja mam dosyć kabli, plątaniny kabli, dlatego od dłuższego czasu podzielam każdy pomysł na to aby uczynić świat bezprzewodowym. Nawet na siłę. Tak samo jak nie widzę przyszłości dla centrów miast, innej, jak zamknąć je dla ruchu aut, postawić dokoło 100 stacji rowerowych, puścić tramwaj i nie minimalizować ruch tworząc wąskie uliczki, a całkowicie go likwidować, uprzykrzając ludziom zycie, aż im zmięknie rura i w końcu wsiądą do autobusu, potem na rower i podjadą te 200 metrów. Tak, jestem kierowcom i cenię sobie wygodę parkowania pod drzwiami, ale chętnie wsiadam od jakiegoś czasu w pociąg i jadę z miasta do miasta tak, aby potem zamiast gnić w korkach, po prostu przejść się z rodziną. Czas który stracę na dojazd i spacer = temu ile stracę w korkach.

    • Baker

      Tu się różnimy, Ty wolisz „uprzykrzać ludziom życie, aż im zmięknie rura”, a ja bym wolał to życie ułatwić.

    • Artur Marciniak

      Strasznie bronisz appla i nie zapieraj się bo byś musiał skasować wszystkie komentarze pod tym tekstem. Nie wiem o jakim postępie mówisz. Zmuszają mnie do używania słuchawek bezprzewodowych lub używania przejściówek (czyli dodatkowe kable i wydawanie hajsu) i ty to nazywasz to postępem. Obudź się człowieku i zobacz jaka to jest kasa dla nich ze względu na ogarnięcie własnego portu. Apple dyma klientów co model to coraz bardziej, a oni dalej stoją za nim murem. Dla mnie to jest fenomen.

    • Bękart Mroku

      „Patrzenie na wszystko w perspektywie tego czy ma stare rozwiązania czy nie. To tak samo jak kupowanie telewizora z scart tylko dlatego że a nóż widelec wpadniesz kiedyś na pomysł podłączenia starego video.”
      Jak się ma do:
      „Tak samo jak nie widzę przyszłości dla centrów miast, innej, jak zamknąć je dla ruchu aut, postawić dokoło 100 stacji rowerowych, puścić tramwaj”
      Raz chcesz na siłę do przodu drugi raz na siłę do tyłu?

      Do tego przewodowe ma jedną główną zaletę nad bezprzewodowym nie rozładuje się :D Kabel w słuchawkach nie przeszkadza jakoś specjalnie a daje komfort, że zawsze jak sięgnę po słuchawki to one działają. Kiedyś próbowałem używać słuchawek bezprzewodowych ale poległy one na tym, że właśnie rozładowywały się w najmniej oczekiwanych momentach. A nie wiedzieć czemu nie ma opcji podłączenia po kablu.

    • Maks Cavallera

      Postęp. Ok, trzeba szukać nowości, próbować rozwijać poszczególne rzeczy, ale obecność tej przejściówki w sklepie Apple świadczy o tym, że TEN postęp im nie wyszedł.

  • Miensozaurus Rex

    W nowym Pixelu, od googla tez nie będzie złącza mini-jack. Głupie Apple. Oh wait..
    .

  • Indjana

    Apple wie co robi, taka prawda. Przejściówki wiadomo, potrzebne w okresie przejściowym i dla biedoty co ich stać na iphona żeby szpanować ale na dobre słuchawki bezprz. już nie. Ja się bardzo cieszę że nie ma jacka.

    • darex13

      Beka z frajerów co płacą za bezprzewodówki 800 zl, a te grają na poziomie tych z kablem za 100 zl.

    • phhh

      grają na poziomie tych kablowych za 50.
      tak bym je skategoryzował.

    • MUHAHAHAHAHAH

      dwóch kasjerów z Biedronki z Plantronicsami za 30zł dyskutuje o Beatsach.

  • T3rror

    No no… Czysta forma podporządkowana funkcjonalności. Otoczona przejsciowkami. Zawsze bawi mnie jak widzę na spotkaniu gościa z Makiem. W teczce zawsze jest plątanina przejściówek,z telefonem widzę, że jest tak samo. Buahahaha

  • szcz

    Ej doradźcie. Gdzie kupić jakiegoś ajfona? Żona chce, a nie widzę sensowniejszej alternatywy. Model nie musi być najnowszy. Może być 6 albo SE. Byle nie za drogo i nowy.

    • teges

      Lepiej jej kup Xiaomi

    • szcz

      Raczej nie.

    • teges

      Będzie lepszym rozwiązaniem niż stary iPhone. Kup iPhone 7/8/X albo coś innej marki.

    • Nie będzie. Stare iPhone strasznie potaniały, za 500 zł można kupić 5S, któremu chyba niczego specjalnego nie brakuje, ma najnowszy soft i śmiga lepiej od dowolnego androida za tą kasę. Oczywiście można kupić coś taniego z Andkiem i robić hard reset co parę miesięcy, ale ja dzieciakowi kupiłem 5-tkę i już wiem, że następny tez dostanie iPhone’a. Chyba, że ceny się zmienią, wtedy się zastanowię.

    • jamirq!

      i jaki fejm w szkole bo ajfon

    • teges

      500zł za używanego 5s to za dużo. Ten telefon nie ma już żadnej przyszłości. Jestem pewien, że iOS11 to jego ostatni update.
      Gdzieś w którymś z chińskich sklepów widziałem NOWEGO Xiaomi Mi4 za ok 400zł. On wciąż będzie dostawać oficjalne aktualizacje i zawsze można przejść na custom ROM.
      Za ok 850zł można znaleźć Mi5 lub Mi5s.
      Kolega kupił używanego HTC M9 za 400zł
      Jeżeli iPhone, to minimum 6s.

    • Master

      Lub jego mniejszy odpowiednik 5SE, ale tylko nie 5S.

    • teges

      Nie ma force touch, ale jeżeli chodzi o rozmiar, to jest to jedyny telefon.

    • Ostatnio taki deal życia robiłem z LG G2 z ali za 350zł (ze 2 lata temu). Kupiłem dwie sztuki. Po 2 miesiącach musiałem dokupić baterie, wymienić ekran (to akurat moja wina) a po kolejnych 2 padła płyta i z tego wszystkiego poskładałem jednego, z którym został mój młody. Męczył się okropnie, a teraz ja się męczę bo połamałem swój i muszę czekać na naprawę. Ile romów sprawdziłem, ile godzin przesiedziałem przy tym badziewiu to głowa mała. Nigdy nie było takiego żeby wszystko działało. Może dlatego teraz podchodzę sceptycznie – z iPhjonem młody na razie nie ma żadnych problemów. Już zawalił go po brzegi i nadal wszystko działa.

    • teges

      Wspomniany przez ciebie LG G2 jest w moich rękach od 2,5 roku około i obecnie też na custom ROM i nie miałem z nim żadnych problemów. Piszę z niego :) Kupiłem go za 1k w Polsce. Kupiłeś pewnie refurbished i stąd problemy.

    • Gorzej. To pewnie składak. Za to w mega cenie na ali. Interes życia :)

  • pakierhakierxd

    Miałem ipada tydzien i go sprzedalem bo po wielu latach z Androidem uznalalem ze poza aktualizacjami i stabilnoscia ten system ma dla mnie wiecej wad niz zalet i wrocilem do Androida :) ,czasem mu coś odwala ale go lubię :D ,Apple by chcialo tylko ciagle ciagnac gruba kase …

    • teges

      Jednak iPad jest jedynym sensownym tabletem. System kijowy, ale przynajmniej sprzęt ma odpowiednią moc. Nie ma dobrych tabletów z Android’em.

    • pakierhakierxd

      Ja tam uzywam tableta Lenovo Tab 3 8 za ok 400zl :) ,ipad mini 2 mialem za 700 i nie mial dual sim/modemu lte nawet ,nie narzekam :-) ,i tak tabletu uzywam od czasu do czasu i tylko w domu czy jak gdzies wyjade na pare dni poza dom bo tak starczy mi LG G6 DUAL SIM :)

    • teges

      Tablety Apple są mega nieopłacalne cenowo, ale ciężko o sensowną alternatywę. Takie tablety za 400zł dobre do filmów i gier, ale raczej praca na różnych aplikacjach nie będzie komfortowa. iPad Pro chodzi jak złoto, tylko system go ogranicza i cena.

    • Tomasz Słupicki

      Jedyny sensowny tablet to ten z windowsem. Reszta to zabawki dla dzieci

    • teges

      Windows nie radzi sobie na tablecie. Mam to wiem. Odradzam wszystkim.

    • Tomasz Słupicki

      Windows radzi sobie na tablecie znakomicie. Mam to wiem. Polecam wszystkim

    • teges

      Bardzo śmieszne (sarkazm)

    • Tomasz Słupicki

      Nic w tym śmiesznego nie ma.

    • Artur Marciniak

      Używam cały czas Galaxy Tab S 8,4″ kupiony w momencie gdy samsung dał wyprz za 50%. Jedyne czego żałuję to że nie wziąłem modelu LTE tylko WIFI.

    • teges

      Tylko nowe galaxy tab’y S są drogie i nie będą tak długo wspierane jak Apple. Przydałby się jakiś tablet w stylu Nexus’a 7.

  • Tomasz Sadowski

    Pytam serio, bo nie wiem. Dlaczego niektórzy kierowcy naklejają sobie logo Apple z tyłu na autach? To są pracownicy Apple? Aż tylu jest ich w Warszawie? Resellerzy jacyś?

    • phhh

      Pewnie ludzie, którzy używają sprzęt tej firmy i chcą się tym pochwalić.
      Na samochodach można też zauważyć naklejkę ryby, płetwonurka, Powstania Warszawskiego i jeszcze parę innych.
      myślisz że to wszystko mogą być przedstawiciele handlowi?

    • Rybacy albo wędkarze. Dużo ich strasznie.

    • phhh

      Nie o tę rybę mi chodziło.

    • steveminion

      To jeszcze „moda” ze starych czasów kiedy nie było iPhone’a a użytkowników maków było niewielu i tak łatwiej było się odnaleźć w tłumie (np. aby uzyskać pomoc czy po prostu pogadać). Jedni identyfikowali się po koszulkach ulubionej kapeli a inni po naklejce ogryzka :) Teraz to oczywiście nie ma już sensu…

      A tak przy okazji, jak zobaczysz kogoś z naklejką, koszulką, naszywką etc drużyny piłkarskiej to też myślisz, że jakiś sportowiec albo przynajmniej koleś sprzątający szatnię? Zdradzę Ci sekret, Ci kolesie w koszulkach z symbolem Polski Walczącej nie brali udziału w Powstaniu Warszawskim i nie każdy w koszulce z napisem Messi to Messi.

  • yagoodtp

    „Topowe smartfony Samsunga i Huawei też mają obudowy mierzące zaledwie kilka milimetrów…”
    Uwaga! Mam rozwiązanie. Nie pocieniać bardziej telefonów. Obecne urządzenia i tak już słabo trzyma się w dłoni. Oddaję to rozwiązanie za darmo, nie chcę za ten patent żadnych pieniędzy. Nie dziękujcie.
    Badum tssss!

  • Ad

    Nie mogę się doczekać, aż wszyscy dumni użytkownicy apple będą zaciekle bronić tego poronionego pomysłu, aby usunąć złącze do słuchawek.

  • Olo
  • Henryk Karłowicz

    Apple to religia, a z wiarą się nie dyskutuje, tylko ją wyznaje bezrefleksyjnie lub ignoruje. Dogmatami steruje mesjasz z Cupertino a prosty lud przyjmuje sakramenty w postaci białych urządzeń natchnionych duchem mamony. Ot cała tajemnica.