54

Ktoś ciągle pisze do mnie na Skypie

Kiedy ostatnio używaliście Skype'a? Gdybym miał wskazać konkretną datę, to nie byłbym w stanie tego zrobić, ponieważ nie było to ani dziś, ani wczoraj, ani przedwczoraj. Po Skype'a sięga się w konkretnych sytuacjach, to nie jest komunikator do użytku codziennego. Takie odnoszę wrażenie. A mimo to ktoś wciąż do mnie pisze właśnie na Skypie.

Wydawało się, że Microsoft trafił w dziesiątkę z zakupem Skype’a. Komunikator stał się synonimem dla rozmów głosowych w internecie, później także wideo. Analogiczne sytuacje miały miejsce w przypadku iPada, Walkmana czy adidasów. Wydawało się, że Skype będzie nie do zatrzymania. Najpierw samodzielnie, a później pod skrzydłami giganta z Redmond, Skype nie zdołał nadążyć za niezwykle dynamicznymi zmianami na rynku. Pojawili się nowi, często jeszcze młodsi gracze, którzy nie brali jeńców. Dyktowali i do dziś dyktują warunki w sektorze, w którym nikt nie może być pewien swojej pozycji. Dobitnie pokazuje to miejsce, w którym znalazł się Snapchat.

Mało kto sądził, że komukolwiek uda się zbudować godnego dla Snapa rywala. Facebook próbował, próbował i próbował, aż wreszcie pod osłoną Instagrama solidnie zagroził Snapchatowi. Historie na Instagramie przyjęły się bardzo szybko. Sam również przestałem sięgać po Snapa w celu dzielenia się zdjęciami i filmami z przeróżnych wydarzeń. To na Instagramie udostępnię ładną (moim zdaniem) fotkę, by moment później uchwycić chwile na byle jakim nagraniu. Snap poszedł w odstawkę u mnie i u wielu moich znajomych, co oczywiście nie oznacza, że Evan Spiegel powinien pakować walizki, zamykać serwis i wybierać się na emeryturę. Jego walka dopiero się zaczyna.

W tym wszystkim nie ma Microsoftu. Gigant nie istnieje w sektorze społecznościowym, nie licząc udziałów w Facebooku. Skype uznawany jest za fajny komunikator do wideo- i audiorozmów, ale po zakończeniu takowych aplikacja jest najczęściej zamykana. Do sporej grupy osób używających Skype’a nie dodzwonię bez wcześniejszego uprzedzenia o moich zamiarach. Aplikacje mobilne, choć coraz lepsze i reprezentujące aktualnie całkiem niezły poziom, nie są traktowane na równi z Messengerem, WhatsAppem, Viberem i innymi. W pewnym momencie zespół Skype’a totalnie się pogubił. Aż trzy oddzielne aplikacje dla Windows 10 (Mobile) miały zwiastować nową epokę dla komunikatora, który będzie blisko powiązany z rozmowami telefonicznymi (zastępując je w miarę możliwości) i SMS-ami (zastępując je w miarę możliwości).

Plan spalił na panewce i skończyło się na uniwersalnym, nowoczesnym Skypie dla Windows 10. Dla tego na Windows 8(.1) nie tylko zakończono wsparcie, ale go całkowicie wyłączono. Tak, mam jeszcze jednego laptopa z Windows 8.1, który nie dogada się z „dziesiątką” z powodu braku odpowiednich sterowników. Wygodna obsługa Skype’a na ekranie dotykowym? Musiałem o tym zapomnieć. Niedawno Microsoft uruchomił aplikację Teams, konkurenta dla Slacka, który zintegrowany jest ze Skypem (przede wszystkim wideokonferencje). Microsoft Teams potrafią jednak zorganizować połączenia audio pomiędzy urządzeniami mobilnymi, a nawet wideo. Ale to tylko na Androidzie.

Od pewnego czasu mobilny Skype gości na moim drugim telefonie i to na ekranie głównym. Podczas dłuższych (czasowo) podróży stawał się najlepszym sposobem na utrzymanie kontaktu z członkami rodziny. Wśród nich Skype jest doskonale znany i lubiany. Oczywiście w tej klasycznej, desktopowej formie. Będąc w drodze wysyłałem obrazki i klipy wideo, czasem dzwoniłem, czasem odbierałem rozmowy. Wszystko działało jak należy. Kilkukrotnie zdarzyło się, że otrzymałem nawet wiadomość tekstową. Za każdym razem sądziłem, że jedna z osób zdecydowała się (nagle) właśnie za pośrednictwem Skype’a złapać ze mną kontakt. No ba, przecież przez cały czas, 7 dni w tygodniu, 24 godziny na dobę, ikonka przy moim avatarze i imieniu świeci się na zielono. Jestem dostępny.

Od końcówki stycznia aż do teraz. Przy różnych okazjach. Na Skypie pisał do mnie… Skype. Albo Skype Support Bot. No tak, przecież podczas jednej z konferencji Microosft pochwalił się solidnym postępem w tym obszarze. Boty miały i mają stać się naszymi pomocnikami. Zadajemy pytanie, bot odpowiada. Cóż, niestety nie w wersji Skype’a dla Windows 10. Czy pobiorę i zainstaluję wersję desktopową? Hah. Na całe „szczęście” mogę odpisać na iPhonie. Do Skype bota mogę zgłosić problem, zaproponować poprawkę lub nowość, sprawdzić połączenie wideo lub audio. Kontakt „Skype” już taki rozmowny nie jest. Przypomniał mi o nowych kontaktach, z którymi prawdopodobnie będę chciał zamienić kilka słów, zaś innymi razem podpowiedział w jaki sposób mogę odnaleźć znajomych posiadających konto, ale nie widniejących na liście moich kontaktów.

Skype robi więc co może, by o sobie przypomnieć. Rzecz w tym, że ja o nim pamiętam. Ale sięgam jedynie wtedy, gdy skorzystam z niego w… typowy dla Skype’a sposób. Ja wiem, że on życzyłby sobie pozostać moim numerem jeden. Żebym rozmawiał za jego pośrednictwem jak najczęściej. Wybacz Skype, to nie zależy ode mnie.

  • Miałem zainstalowany w poprzedniej firmie bo był wymóg. I tak nikt z niego nie korzystał bo się ciągle sypał i zacinał. Slack lub hangouts były w ruchu.

    • Konrad Kozłowski

      Mam wrażenie że hangouty coraz gorzej radzą sobie z wideo. Jakość nagle spada, znowu wraca „HD”. Skype jest bardziej stabilny.

    • Ze skype był ten problem, że video całkiem znikało lub zrywało połączenie. Wolę stracić HD niż całkiem rozmowę.

  • zakius

    jakbym miał wybierać skype lub messenger to bym wybrał gg…
    a tak poważnie, tylko z tych dwóch to oczywiście skype, przynajmniej nie ma cenzury

    • Krzepki Harry

      Hmm, jak działa cenzura z messengerze?
      U mnie gg też jeszcze żyje :)

    • zakius

      dawniej wyskakiwało ostrzeżenie, dzisiaj po prostu „nie można wysłać wiadomości” i tyle, wszystkie zawierające nieodpowiadającą mu treść się zatrzymają

  • Grzegorz Targosz

    Interface Skype’a to jakaś masakra – milion guzików, menu, opcji, ramki z reklamami – tak na desktopie jak i na Androidzie – zakładki, historie cuda na kiju – ja się nie dziwię, że to nikt tego nie chce używać – dla mnie Skype jest jak wizyta u dentysty – wiadomo – dobra rzecz, ale jakoś nie cieszy i nie idzie się tam z ochotą.

    • Konrad Kozłowski

      Prawda, nawet ten nowy „lekki” na Androida jest jakiś przekombinowany.

  • 1. Mi tam na w8.1 skype śmiga normalnie.
    2. Skype to faktycznie nie jest komunikator na codzień ale za to świetnie sprawdza się w biznesie – jest nawet wersja ogólnie biznesowa ale nie pamietam nazwy. – a to za sprawą, że nie jest to śmieć społecznościowy
    3. ” który nie dogada się nie dogada się z „dziesiątką”” – error ;)

    • p.j.

      Ten biznesowy skype nazywał się Lync, a teraz Skype For Business. Próbowaliśmy w firmie i podstawowy problem z tym „komunikatorem” był trywialny – do osoby niezalogowanej nie dało się wysłać wiadomości. Aplikacja odpowiadała komunikatem, że użytkownik jest niedostępny i tyle – nie można było nawet przekierować tej wiadomości na maila, pomimo że całość jest zintegrowana z Exchange. Nawet antyczny GG w tego typu sytuacji umie przechować wiadomość na serwerze i dostarczyć do adresata gdy ten się pojawi.

    • Bartek

      To nie wiem jak to konfigurowaliście albo jakie mieliście licencje, bo u nas w firmie działa to dokładnie tak – przegapiona wiadomość staje się mailem

    • Chyba specjalnie tak mają ustawione niektóre korpo, ja swego czasu byłem zmuszony korzystać z jakiegoś badziewia od Cisco, sytuacja ta sama – brak możliwości wysłania wiadomości do osoby niezalogowanej.

    • xytras

      dokładnie tak, część rzeczy nie zostaje włączona z powodów regulacji prawnych w poszczególnych krajach. Zazwyczaj service jest utrzymywany globalnie więc innego wyjścia bez kombinowania raczej nie ma (prawo, work life balance etc)

    • kofeina

      A to nie było ładnych parę lat temu?

    • xytras

      GG może umie, wy nie :(

    • Konrad Kozłowski

      1. Na pewno mówisz o uniwersalnej, pełnoekranowej appce ze Sklepu Windows?
      3. Thx za zwrócenie uwagi ;)

    • 1. wygląda na to – że nie ;)

  • Nysdroid

    Skype jest w porządku, kiedy prowadzimy rozmowę video grupową. Kiedyś grało się właśnie z połączeniem głosowym na Skype, ale przejął to TS3, a teraz Discord. :’D Wolę zdecydowanie w kontakcie z rodziną używać Duo, chociaż brak tu właśnie ze Skype rozmów video z większą ilością osób. A co do aplikacji… na Windowsie wydłuża start systemu, na Androidzie odpowiada za drenaż baterii.

  • Ogau

    Nie chcę wywoływać gównoburzy, ale co mogą zaoferować dorosłemu człowiekowi(a za takiego uważam autora) snapchat i instagram? Zdjęcia można wstawić na Facebooku, którego pewnie 99,9% użytkowników wcześniej wymienionych aplikacji posiada, a innych zastosowań nie widzę….

    • Kiedy coś tworzysz, to np. Instagram jest świetnym kanałem do zdobywania nowych leadów sprzedażowych.

      Ja osobiście oglądam w nim ładne miejsca na ziemi.

      Snapchat – bycie na bieżąco z tym co dzieje się u znajomych.

    • Ogau

      Bycie na bieżąco – czyli równie dobrze można z kimś pogadać lub ten ktoś może wrzucić zdjęcie na fb

      Ładne miejsca – na fb nie brakuje fanpage’y z takimi, a i oprócz tego znajdzie się pewnie setka lepszych źródeł ładnych zdjęć planety w google.

      Wciąż nie widzę argumentu, żeby chociaż spróbować. Niby młody jestem, a już za stary na super-hiper nowości :(

      Przy tworzeniu czegokolwiek to sprawa oczywista, bo jest to modne i przyciąga więcej klientów/widzów/czytelników itd., ale chodziło mi raczej o wyższość tych aplikacji nad facebookiem/google+ (pomijając, że g+ mało kto używa).

    • No, nie do końca. Znajomy jest dyrektorem handlowym, dużo jeździ po Polsce, nie ma czasu na robienie zdjęcia i wrzucanie na FB jak na drodze akurat jest ciekawa sytuacja – szybki Snap i już jest u wszystkich znajomych. Tak samo kiedy mi wpadnie spontaniczna myśl do wypowiedzenia, to podzielę się nią szybko na Snapie, nie na FB z prostej przyczyny – to ma nie docierać do tych kilkuset osób z listy FB a jedynie do kilkunastu bliskich przyjaciół, których mam na Snapie :)

      Instagram do przegladania zdjęć wybieram z prostego powodu – oglądam tam zdjęcia. Na FB pomiędzy zdjęciami tona reklam, newsów, postów sponsorowanych, a ja chcę tylko zdjęcia ;)

      Tak jak do Snapchata specjalnie nie przekonuję bo bez najbliższych znajomych, którzy też go używają nie ma najmniejszego sensu, tak Instagrama polecam sobie zainstalować, dodać do obserwacji kilka profili z kręgu zainteresowań i dać mu szansę :) Z wszystkich aplikacji od Cukierberga, Instagram jest moją ulubioną (zresztą był jeszcze zanim przejął go FB).

    • Broadcast

      A to whatsapp nie wystarczy do spontanicznych zdjęć czy wypowiedzi? Jest broadcast list, robisz zdjęcie i w locie leci do wszystkich kontaktów które wcześniej zaznaczyłeś jako odbiorców. I nic nie znika bezsensownie po kilku sekundach. Wg mnie wazap dużo bardziej zoptymalizowaną i przyjazną aplikacją. I mają go wszyscy- nie tylko wybrańcy zamulonego snapczata.nie jest tak?

    • Ale ja nie chcę, żeby mi się to zapisało, bo musiałbym potem marnować czas na czyszczenie telefonu. Esencją Snapchata jest jego ulotność, dzięki temu jest bliski normalnej konwersacji na żywo. W końcu nie nagrywasz sobie każdego wypowiedzianego zdania kiedy siedzisz z kimś przy stole prawda? Tutaj to samo. Chętnie usłyszę co ma do powiedzenia przyjaciel, ale nie potrzebuję mieć tego nigdzie zapisane. Czy wszyscy mają WhatsApp bym polemizował, w moim kręgu znajomych praktycznie nikt go nie używa, już więcej osób korzysta z Vibera.

  • Petruszek

    Teraz tylko w robocie. Służbowy komunikator.

  • Microsoft, podobnie do Facebooka ma w zwyczaju psuć wszystko, co przejmie w swoje łapy. Tak samo jest ze Skype. Kiedy aplikacja ta funkcjonowała jako niezależny byt, częściej i przyjemniej z niej korzystałem.

    • xytras

      bredzisz :)

    • Paweł Płóciennik

      To pewnie przez to że kiedyś (przed przejęciem przez MS) jak była to aplikacja P2P to działało a teraz jak przechodzi przez centralne serwery NSA to się „dławi”.

  • Tomek_S

    W pracy się przydaje. W czasach kiedy wiele firm ma swoje komunikatory, z których nie korzystają inne firmy Skype jest taką wspólną platformą. Do celów prywatnych nie używałem dawno. Jeśli whatsapp miałby desktopową wersję to pewnie nie korzystał bym wcale

    • Drooith

      WhatsApp ma desktopową apkę, w zasadzie jest to webowa stronka opakowana w apkę ale działa bardzo fajnie + ma powiadomienia etc. Korzystam bo dla po prostu wygodniej pisać na kompie.

    • Oetker

      A jak mam rozpocząć/ odebrać audio czy videorozmowe wazap z desktopowej apki? Wazap na desktop to proteza i bubel.

    • Konrad Kozłowski

      Właśnie z tego, co widzę Skype rządzi w (polskim) biznesie. Wideo- i audiorozmowy, czy tekstowe również?

    • xytras

      Skype praktycznie nie istnieje w polskim biznesie, natomiast rządzi w korpo w wersji S4B/Lync… To naprawdę nie jest trudne do sprawdzenia, wtedy może inaczej byś napisał to co napisałeś…

    • Tomek_S

      U mnie w firmie jest tak, że dostępny jest wewnętrzny komunikator desktopowo i mobilne. W szwedzkiej firmie z którą współpracujemy jest identycznie. Wspólną platformą jest Skype bo do wewnętrznych nie ma dostępu z zewnątrz. Głównie tekstowo w grupach.

  • doogopis

    „Skype uznawany jest za fajny komunikator do wideo- i audiorozmów, ale po zakończeniu takowych aplikacja jest najczęściej zamykana.”
    A powiadomienia push w skypie są? Bo powinny być,przy innych komunikatorach nie trzeba mieć programu nonstop włączonego.Skype mam od lat,teraz akurat nie ale latami miałem. Na androidzie przychodziły wiadomości nawet offline,ale w aplikacji wszyscy mnie widzieli na zielono.
    Taka lipa od kiedy ms go kupili. Nie wiem jak teraz z powiadomieniami push,ale i jakość wideo czasem jest poniżej znośnej. Teraz są alternatywy,kiedyś nie było.

  • Laseczek

    Ja uzywam skype. Codziennie. Uzywa go cala basza firma. A slack jest beznadziejny. I tyle w temacie

    • Konrad Kozłowski

      Ani razu nie zdarzyło się, że wysłana wiadomość „zaginęła” po drodze? Mnie nie raz, nie dwa.

    • Marcin Laskowski

      Praktycznie się nie zdarza. Skype praktycznie jest top w zastosowaniach biznes poza 1 krajem.

  • dev

    Dokładnie tak. Potwierdzam w biznesie używany na codzień. W UK to norma, w komunikacji międzynarodowej szczególnie.

  • Borsuk

    Też się mogę pod tym podpisać. Nienawidzę skype. Jeszcze 10 lat temu to był jakiś przełom, potem z każdym rokiem było coraz gorzej. Aplikacja stała się coraz bardziej natrętna, ciężka do tego stopnia, że zamknięcie aplikacji stało się problemem.

  • kofeina

    Do czego Ci brakuje sterowników w tamtym laptopie?

  • Uzywalem czesto poki smart telewizor LG to umozliwial – specjalnie dokupilem kamerke za prawie 300zl dla tej jednej wlasnie funkcji bo akurat doskonale mi sie tak gadalo z technosceptycznymi rodzicami (samemu zyjac za granica). Podzialalo 2 lata a potem wspomniany producent mnie wydymal i usunal Skype ze swojej platformy.

    Tak zakonczyla sie moja przygoda ze Skype i SmartTV. Osobiscie polecam chinski WeChat, ewentualnie Hangouts.

  • kornuto

    Skype dla firm – polecam. Jest o tyle fajny, że jak ktoś nie odczyta naszej wiadomości lub jest niedostępny to nasza wiadomość trafia do adresata jako mail.
    W firmie się sprawdza i nie ma z nim większych problemów.
    Aplikacje mobilne skype dla firm to kompletnie inny temat ;).

  • Grzegorz Iwan

    Warto jeszcze dodać, że Skype dla Firm oraz „normalny” Skype, to dwa całkowicie różne programy i nie da się między nimi choćby przenosić kontaktów :P

    • xytras

      nie wiem co masz na myśli pisząc o kontaktach, ale ze Skype4Bussiness mogę spokojnie zadzwonić do użytkownika „cywilnego” Skype, tak samo mam wyjście do PSTN, do tego z PSTN można dzwonić do mnie na S4B. Wszystko zależy od implementacji.

  • He-Who-Must-Not-Be-Named

    Mam wrażenie, że jakość rozmów wideo Skype nie dorównuje Hangouts

    • xytras

      przy ilu użytkownikach na konferencji 20 200 czy 500?

    • He-Who-Must-Not-Be-Named

      Dwóch. Prowadziłem ostatnio rozmowę wideo Skype z dzieleniem się ekranem (2 osoby, Gdańsk-Warszawa, mój net:80/10 Mb/s). Jakość była parszywa. Kilka dni później robiłem testy prowadzenia webinarów przez Hangouts i połączyłem się z moją dziewczyną (siedzimy w tej samej sypialni, ona telefon Moto G3 + sieć Play, ja desktop + net ten co wyżej, plus video) – dźwięk krystaliczny (oczyszczony, oczywiście dość spłaszczony ale bez charchania)

  • xytras

    Źle to wygląda gdy użytkownik Snapchata bierze się za analizę zakupu Skype… Używam wersji dla firm od lat i jest to podstawowe narzędzie pracy bez którego ciężko byłoby mi sobie teraz wyobraźić pracę. Włąśnie pod to zastosowanie M$ kupił Skype`a…

  • pantadeus

    Miałem go w telefonie i wywaliłem, skoro przez okrągły rok nie był mi potrzebny, to znaczy, że już nie będzie. Niemniej na komputerze Skype jest niezbędny, w moim przypadku do rozmów z mieszkającą przeszło 150 km dalej rodziną.

  • Daniel Markiewicz

    10 lat temu używałem Skype jako głownego komunikatora ze wszystkimi znajomymi, potem skype zostało zastąpione przez gmaila i komunikator facebooka a skype służyło tylko do rozmów video/dzielenia desktopa by w czymś komuś pomóc, potem jedyne osoby które do mnie pisały to z Ghany, wiadomo w jakim celu. od 2 lat nawet one nie piszą i jedyną funkcją skype to uruchamianie się razem z windowsem. Widzę kilkoro znajomych online więc też im się skype uruchamia z windą, ale odkąd pamiętam rozmawiamy na FB

  • U mnie w fimie Skype jest standardową formą komunikacji (jest w pakiecie z Outlookiem). Bardzo dobrze się integruje z kalendarzem i bardzo często przeprowadzamy konfrencje za jego pomocą. Prywatnie nie pamiętam kiedy ostatnio z niego korzystałem, ale to było baaardzo dawno temu.

  • Adrian Kalinowski

    Ze skype jest taki problem ze sa loginy ktore najczesciej sie sie pamieta.. a to jak logujes sie za pomoca numeru telefonu to jak dla mnie najlepsze rozwiazanie. Przez to od razu mam kontakt do wszystkich. Nie muszeboytac 30 znajomych o ich nicki na skypie..
    Dodatkowo sam interfejs jest o wiele mniej przyjemny niz messenger i whats up. Choc i w tych 2 oststnich jeszcze czuc ze nie jest intuicyjne.
    Np dodaj do swojego dnia. Mam to na samej gorze. Nie skorzystalem z tego nigdy. Nawet nie wiem jak to dziala. Boje sie to uzyc bo widze ze mi sie wlacza aprat i nie wiem co to robi.. czy moze zdjecie mije pojdzie do wszystkuch… i nie uzywam. Nie wiem do czego to i mnie to wnerwia. Dodatkowo zajmuje miejsce. Sekcja ulubione tez wg mnie jest zbyteczna.

  • Morski Morświn

    Ja uzywam pod linuxem signala w browserze. Ladnie sie inyegruje z telefonem. Reszta to badziew