79

Którą chmurę na przechowywanie plików wybrać?

Dyski sieciowe to jeden z lepszych rozwiązań dostępnych w internecie, pozwalające na przechowywanie najważniejszych plików, zdjęć czy dokumentów w chmurze. Osobiście, dzięki takim dyskom od wielu lat nie mam potrzeby robienia kopii zapasowej dysku na komputerze czy również na telefonie przed sformatowaniem. Wszystkie zdjęcia lądują automatycznie w Google Zdjęcia, a pliki czy dokumenty, albo trzymam na cały czas w archiwum Gmaila albo zapisuję na Dysku Google.

Próbowałem wielu rozwiązań chmurowych, pewnie jak większość z Was, zaczynałem od Dropboxa, po drodze SkyDrive czy Box, ale też mniej znane, które nadal działają, ale stały się całkowicie płatne jak SugarSync lub odpadły w tym wyścigu, jak Cubby.com czy Copy.

Z uwagi na fakt, że często taki dysk sieciowy to spora liczba plików, a z chwilą wyłączenia jakiejś usługi zmuszeni jesteśmy do ich przenosin, warto mieć jeden główny dysk sieciowy, ale taki który działa od wielu lat i nie zaskoczy nas nagłym zamknięciem usługi.

Dysk sieciowy Dropbox

Zacznijmy od Dropboxa, pioniera tego typu usługi, przynajmniej jeśli chodzi o mnie, jednak przygoda z tym dyskiem zakończyła się dla mnie kilka lat temu, kiedy zwyczajnie go zapełniłem.

To dobry dysk do przechowywania danych w sieci, który udostępnia dedykowaną aplikację na Windowsa i macOS czy niezwykle ważną w kontekście przechowywania i automatycznego zapisywania w chmurze wykonywanych zdjęć, aplikację na Androida i iOS, oraz pozwala na korzystanie z kilku przydatnych funkcji, jak przesyłanie zdjęć i filmów z aparatu czy udostępnianie łączy do swoich plików i w kwestii bezpieczeństwa dwuskładnikowe uwierzytelnianie, niemniej pojemność w darmowej wersji jest zdecydowanie za mała.

Natomiast wersja płatna zaczyna się od 1 TB, co zdecydowanie jest dla mnie za dużo, podobnie jak 2 GB zdecydowanie za mało.

Dysk sieciowy Box

Dysk Box był dla mnie takim dyskiem zapasowym, ma większą pojemność, 10 GB w wersji darmowej, ale jak komuś udawało się upolować w przeszłości okazje, mógł zwiększyć jego pojemność do 50 GB, co mi się akurat udało.

Aktualnie to zdecydowanie lepsza propozycja do przechowywania plików niż Dropbox, oczywiście mówimy o darmowych opcjach cały czas. Box nie tylko ma większą darmową przestrzeń, ale i więcej opcji dostępnych z poziomu darmowego konta, przy tym również udostępnia aplikację desktopową na Windowsa i macOS oraz mobilne na Androida i iOS.

Dysk sieciowy OneDrive

One Drive, to mój drugi dysk sieciowy, jeśli chodzi o pojemność. W Box mam 50 GB, a w OneDrive 40 GB, niemniej również sporadycznie z niego korzystam mimo, że na co dzień pracuję na Windows 10, jakoś nie udało się do tej pory Microsoftowi przekonać mnie usilnymi komunikatami w zasobniku systemowym, abym jednak zaczął z niego korzystać intensywniej.

Podstawowa wersja bezpłatna, dostępna dla nowych użytkowników to jednak jedyne 5 GB, więc jeśli nie korzystaliście wcześniej z czasowych promocji, również wiele plików nie zmieścicie na tym dysku. Sam dysk sieciowy w darmowej wersji oferuje podobny zakres funkcjonalności jak poprzednicy, czyli mamy dostęną wersję na komputery z Windows i macOS i na smartfony z Androidem i iOS, dwuskładnikowe uwierzytelnianie, synchronizację plików pomiędzy urządzeniami, udostępnianie plików czy automatyczne zapisywanie zdjęć i filmów z urządzeń mobilnych.

Dysk sieciowy Google Drive

Na koniec zostawiłem Dysk Google, który w mojej ocenie jest najlepszą obecnie propozycją, jeśli chodzi o darmowe konta. Korzystam z niego już od kilku lat do prywatnego użytku jak i w redakcji.

W darmowej wersji skorzystamy tu z wszystkich funkcji wymienionych u konkurentów, również mamy tu dostępną aplikację na komputery z Windows i macOS oraz na urządzenia mobilne z Androidem i iOS i co najważniejsze oferuje największą pojemność dysku na start, bo 15 GB (mam 19 GB, ale to bonus za sprawdzenie ustawień prywatności w 2015 i 2016 roku).

Wprawdzie jest to pamięć współdzielona z Gmailem i Zdjęciami Google, ale większość miejsca zajmują mi załączniki na poczcie, których nie sprzątałem od wielu lat, jak mi się skończy miejsce wystarczy, że je wyczyszczę, a zdjęcia zapisuje w niżej jakości, ale za to nie zajmują w ogóle miejsca w chmurze, a ich mam najwięcej z przechowywanych danych, pod względem pojemności.

Tak więc jeśli dopiero zaczynacie przygodę z dyskami sieciowymi, polecam skorzystać z Google Drive, zwłaszcza jeśli korzystacie też z Gmaila czy z Google Zdjęć, w jednym miejscu, bez przeskakiwania do innych zewnętrznych usług, uzyskacie dostęp do najważniejszych plików czy multimediów, które chcecie zapisywać w chmurze.

Photo: Jirsak/Depositphotos.