furhat
5

Kto mówi więcej – kobiety czy mężczyźni? Eksperyment dał jednoznaczną odpowiedź

Przeprowadzono całkiem ciekawy eksperyment, którego celem było sprawdzenie różnic w udzielaniu się przez poszczególne osoby, w trakcie wykonywania wspólnego zadania. Wyniki są na tyle niewiarygodne, że prawdopodobnie większość ludzi nie będzie w stanie w nie uwierzyć, a już na pewno mężczyźni. Jeżeli źle znosisz szokujące informacje, to odradzam zapoznawania się z efektami tej obserwacji.

Kto mówi więcej?

Okazuje się, że gdy w parze połączymy dwie kobiety, to w efekcie uzyskamy konfigurację dającą największą ilość rozmów. Dwie kobiety rozmawiają ze sobą więcej niż np. kobieta i mężczyzna. Natomiast dwóch mężczyzn będzie ze sobą rozmawiać mniej niż dwie kobiety. Tak, wiem, wyniki tego prostego eksperymentu były trudne do przewidzenia.

O co właściwie chodzi? W Szwedzkim Muzeum Narodowym Nauki i Technologii w ciągu 9 dni udało się zaangażować 540 odwiedzających do pewnej zabawy. Polegała ona na tym, że uczestnicy mieli wziąć udział w grze, która wymagała ich wzajemnej współpracy, a do tego jeszcze interakcji z robotem o nazwie Furhat.

Na stole wyposażonym w ekran dotykowy wyświetlały się różne karty ze zdjęciami. Zadaniem ludzi było uszeregowanie obrazków w odpowiedni sposób – na przykład zgodnie z chronologią wydarzeń historycznych. Robot Furhat… no, może jednak sprecyzujmy z tym robotem: coś, co w zasadzie wygląda jak głowa manekina z futrzaną czapką, również uczestniczyło w zabawie. Ludzie rozmawiali nie tylko ze sobą, ale i z Furhatem, razem próbując znaleźć rozwiązanie wyświetlanych zagadek.

Furhat wszystko monitorował

Jednym z zadań robota było monitorowanie tego, w jaki sposób przebiegała interakcja między ludźmi, tzn. kto ile mówił (uwzględniając przy tym wiek i płeć osoby). W efekcie końcowym Furhat wiedział, która z osób dominuje w ilości wypowiadanych treści, dzięki czemu mógł być pomocny w uzyskaniu kolejnych informacji pochodzących z tego eksperymentu. Przykładowe pytanie interesujące badaczy brzmiało następująco: czy robot będzie mógł wpływać na proporcje związane z mówieniem poszczególnych par, poprzez odpowiednio zadawane pytania?

Więcej konkretów

Przechodząc do konkretów. Pary złożone tylko z kobiet średnio mówiły przez 45% czasu. Pary złożone tylko z mężczyzn średnio mówiły przez 26% czasu. W parach mieszanych czas przeznaczony na mówienie wynosił średnio 28% i każdy mówił mniej więcej tyle samo, niezależnie od płci. Tyle jeśli chodzi o dorosłych uczestników, lecz udział w zabawie brały też dzieci, w których przypadku nie było takich różnic spowodowanych płcią, jak to miało miejsce w dorosłych parach.

Odnośnie tego w jaki sposób robot mógł wpływać na równowagę w udzielaniu się poszczególnych uczestników, nie ma żadnych zaskakujących rezultatów. Jeżeli Furhat zadawał pytanie bezpośrednio do człowieka, który mało mówił, możliwe było zaangażowanie go do tej czynności w wyższym stopniu. Jeżeli natomiast robot formułował pytanie w taki sposób, że odpowiedzi mógł udzielić każdy z uczestników, zazwyczaj głos zabierała dominująca osoba, tzn. ta która przez całe zadanie mówiła najwięcej.

Fajny eksperyment przeprowadzony w całkiem naturalnych warunkach. Ludzie byli akurat w muzeum, więc mogli zdecydować się na zabawę. Zdaniem Sary Strohkorb z Uniwersytetu Yale, jest to bardziej wartościowe od wyników pozyskanych od osób, które musiałyby specjalnie przyjść do jakiegoś miejsca, które zostało przewidziane na dany eksperyment.

Na koniec filmik z przymrużeniem oka:

Źródło 1, 2

  • aPoCoMiLogin

    Już chciałem wkleić ten filmik co wstawiłeś na koniec, ale widzę że sam o tym też pomyślałeś :D

    Nie jestem w szoku, wiem że kobiety dużo więcej gadają, zwłaszcza o nieistotnych pierdołach.. Teraz przydałoby się sprawdzić ile z tych rozmów było rzeczowych, a ile było o jakichś nowych kosmetykach/ciuchach/(wstaw tutaj dowolną pierdołę).

    • gom1

      Mężczyźni wymieniają się informacjami, a kobiety emocjami. Dlatego wszystkie potrafią mówić jednocześnie w tym samym czasie i się rozumieć ;-)

    • Marcin Hołowacz

      Brzmi to jak opis jakiejś nadludzkiej zdolności z uniwersum „X-Men” ;)

    • gom1

      Dlatego mając żonę, dobrze jest mieć kilka córek. W pewnym momencie nie trzeba już się do nich odzywać :-D

  • rz

    Ale…przecież to oczywista oczywistość, że kobiety mówią więcej, trzeba by było nigdy nie być w żadnym związku, żeby tego nie wiedzieć?