Hostersi (firma ktora hostuje rowniez Anytweb) zrobili ciekawy test szybkosci kilku najbardziej znanych serwisow internetowych w polsce.
Szybkość ładowania strony internetowej jest jednym z najistotniejszych elementów , którego nie można lekceważyć w trakcie tworzenia serwisu internetowego.
Definicja szybkości ładowania sprowadza się tu do czasu oczekiwania na załadowanie danej strony www.
Korzystając z rankingu Megapanelu (PBI) oraz firmy badawczej Gemius SA z maja 2010r. na temat oglądalności witryn i aplikacji internetowych w Polsce, firma Hostersi dokonała wyboru 15 stron internetowych, cieszących się największą popularnością wśród polskich użytkowników Internetu.Badanie czasu ładowania serwisów internetowych podkreśla istotę właściwego zaplanowania konstrukcji witryny internetowej. Jako eksperci w tej dziedzinie liczymy na zainteresowanie tematem ze strony naszych odbiorców.
Kolejne edycje realizowane będą cyklicznie co 6 miesięcy, celem weryfikacji postępów czasu ładowania najpopularniejszych witryn wśród polskich użytkowników Internetu.

Ps. Przepraszam za brak polskich znakow ale tu gdzie jestem na wakacjach komputery ich nie wspieraja:)
Pozdrowienia dla wszystkich z upalnej Grecji.






Witaj, nazywam się Grzegorz Marczak i jestem autorem tego bloga. Piszę tutaj o serwisach społecznościowych, nowych technologiach i nowych trendach w internecie.

Nie wygłupiaj się, nie musisz nas przepraszać za brak krzaczków.
Ej no… człowiek wrócił z urlopu, deprecha pourlopowa, a tu pozdrowienia z Grecji :(
Gratka ma na głownej prawie 70 plików, a allegro o połowę mniej. Co ciekawe Onet ma 9 plików, a Gazeta.pl ponad 100. Jednak na co porównywać wikipedię i inne twory jeśli ich strony głowne mają różne cele przekazu. Takie testy są bez sensu, a ta notka marnej jakości…
Ciekawe jakby wyszło to zestawienie w porównaniu z ilością prezentowanych reklam (doładowywanie contentu reklamowego z zewnętrznych serwerów).
Tak szybko się ładuje tylko w badaniach.
“Narzędziem wykorzystywanym w badaniu był program do pomiaru prędkości ładowania stron internetowych Firebug” – mocna rzecz… chłopaki poklikały, wyciągnęły średnią i ‘badanie’ gotowe – a gdzie choćby wartości błędów dla pomiarów? I czy na pewno czas załadowania całej strony jest najistotniejszy? A może ważniejsze jest kiedy pojawi się treść (czyli ze strony można zacząć korzystać)? Że o ograniczeniu badania do jednej tylko przeglądarki nie wspomnę.
PS. Zanim powtórzycie ‘badania’, to wypadałoby choć podstawy statystyki liznąć: http://pl.wikipedia.org/wiki/Odchylenie_standardowe :P
Popieram kolegę. Metodologia badania i określania wyniku wątpliwa i tendencyjna.
no sory porównywanie czasu otwierania stron różnych serwisów, które zawierają różną ilość informacji (danych do pobrania na komputer) nie ma sensu. Dla porównania waga strony onetu a wikipedii, jasne że wiki zawsze wygra choćby nie wiem jak onet był zoptymalizowany…
Sorry… ale test trochę z dupy… aby był wiarygodny należałoby go przeprowadzić na bazie kilku polskich ISP, na kilku przeglądarkach i w kilku okresach czasowych w danym dniu…
Ogólnie bardzo ciekawy pomysł, ale mam jedno ale, trochę brak inwencji twórczej. Czy włączony był flash?
Jeśli tak to w jakiej wersji ?
Która strona używała wtyczek i ewentualnie ile?
Czy włączony jest cache ?
Czy czyszczony jest Cache ?
Czy używają Proxy ?
Rodzaj łącza, średni ping podczas połączeni (jak dla mnie bardzo ważne)
I przede wszystkim, zamiast sekund bardziej bym był za podziałką pokazującą procentową różnice (może było by trochę bardziej dokładne?). Bo biorąc pod uwagę powyższe pytania, Wiki może ładować się równie dobrze 10s a i poniżej 1s. Bardzo jestem ciekaw następnego podejścia do testu.
a gdzie info o użytej przeglądarce? przecież każda działa inaczej i ma różne czasy ładowania.
rzeczywiście gazeta jest strasznie ciężka z wymienionych tu portali, natomiast Facebook na 2 miejscu wśród najszybszych to pobożne życzenie, ten serwis jest ciężki jak cholera i potrafi się ładować bez końca
zgadzam się, że “badanie” totalnie amatorskie
Ekhm:
Jak dla mnie dość wyraźnie napisali, że był to FireFox ;)
Zapewne źle do tego podchodzicie…
Ciekawość owego “testu” zapewne spowodowana jest faktem, że zrobili go “Hostersi (firma ktora hostuje rowniez Anytweb)” ;-)
Temat badania fajny, realizacja żałośnie uboga.. Nie dość, że technicznie amatorsko (brak kilku przeglądarek, pojedynczy pomiar, brak info o flashu itp itd), to jeszcze dobór stron co najmniej dziwny – porównanie wiki i portali? Po co publikować takie bzdury..?
jak to ‘po co’? autopromocja – na blogach napiszą, podlinkują i będzie fajnie ;)
A co najlepsze wypowiedź Julka tylko potwierdza to co napisał Marek :D
ok, przeoczyłem :)
Zapewne źle do tego podchodzicie…
Ciekawość owego “testu” zapewne spowodowana jest faktem, że zrobili go “Hostersi (firma ktora hostuje rowniez Anytweb)” ;-)
//Pisze drugi raz, bo pierwszy komentarz wisi od 10 czekając na moderacje…
Nie wspieraja polskich znakow, a dużych liter i przecinków też? ;-)
Nie znoszę silenia się na bycie ultra profesjonalnym. Już pomijam, że metodyka badania jak i sama realizacja strasznie ubogie i śmieszne ale … jaka to była przeglądarka? FireFox?
Nauczcie się PataŁachy. Nazwa przeglądarki, której używacie to Firefox.
i co z tego testu wynika? Analizowanie jednego wskaźnika, bez porównania z innymi nic nie daje.
Ciekawe jakimi metodami zostało przeprowadzone badanie? Czy użyto w testach tych samych warunków aby wyszły wiarygodnie? Szkoda, że nie ma informacji szczegółowych metodyki prowadzenia tego testu.
[...] Kolejne edycje realizowane będą cyklicznie co 6 miesięcy, celem weryfikacji postępów czasu ładowania najpopularniejszych witryn wśród polskich użytkowników Internetu. [...]
Rzeczywiście, badanie przeprowadzone na zasadzie: “rzućmy jakie statsy obok nazwy naszej firmy, to dostaniemy kilka punktów do lansu i profesjonalizmu”. Tylko przy “badaniach”, których metodologia i rezultaty zajmują 5000 znaków trudno mówić o profesjonalizmie.
Dorzucając coś od siebie – szybkości nie mierzy się w sekundach, a np. w kb/s. Poprawnie byłoby “czas ładowania stron w sekundach”. Swoją drogą słowo “szybkość” sugeruje, że im coś jest większe, tym lepsze.
W imieniu firmy HOSTERSI bardzo dziękuję za cenne uwagi, które z pewnością uwzględnimy w momencie realizacji kolejnej edycji badania.
Z biegiem czasu wyniki kolejnych badań, jak i metodologia badawcza, dadzą głębszy wyraz wybranej przez nas tematyce i mamy nadzieję, że w pełni usatysfakcjonują naszych odbiorców.
Pierwsza edycja badań na temat szybkości ładowania najpopularniejszych serwisów internetowych w Polsce jest wprowadzeniem Państwa do tematu i zaproszeniem do śledzenia zmian w naszym rankingu. Szczegóły badania dostępne są na naszej stronie internetowej:
http://www.hostersi.pl/?id=pomoc_test_szybkosci
W razie jakichkolwiek pytań jestem do dyspozycji pod adresem: m.kusior@hostersi.pl
Jak mozna do jednego wora dac strony o tak diametrlnie innym content’cie przeciez wiadomo ze youtube jest wyladowany flash,portale tez bo maja pelna reklam, a wiki to praktycznie sam teskst a na koniec dac facebook’a z jego iloscia js(chociaz szybkosc facebook’a mnie zaskoczyla jednak Varnish, i ladowanie skryptow na koncu strony zdja egzamin)
Czas ładowania strony to często niestety pomijana kwestia, zwłaszcza gdy chodzi o molochy, a jednak się da – co pokazuje wikipedia. Badanie bardzo mało precyzyjne, szybkość to miara bardzo ogólna, to też zależy na jakim łączu, w jakich warunkach, trzeba określić cashowanie, sprawdzić wiele innych szczegółów dot. działania…
Ot – niskim kosztem hostersi zrobili sobie fakt PRowy i będą go co jakiś czas wtykać, to tu, to tam.
Porządna metodyka którą postulujecie, przedmówcy – kosztowałaby trochę wysiłku i co za tym idzie – kasy.
Nie chcę bronić spowolniałych, czy umniejszać zasłużonym, ale porównywanie wikipedia.pl z chociażby onet.pl to trochę bez sensu, bo to nic nam nie mówi, która z tych stron jest lepiej zoptymalizowana, a jedynie pokazuje to, co wszyscy widzą na pierwszy rzut oka – na stronie głównej Onetu jest mnóstwo elementów, na stronie głównej Wikipedii garść tekstu i kilka obrazków.
Portale porównywać z portalami, a nie encyklopediami… Przecież są raptem cztery liczące się – gazeta, onet, interia, wp… Tyle tabelka by wyglądała ‘gorzej’, no bo nie ta skala różnic…