dna-syntetyczne
55

Edycja genów sprawi, że świnie będą mogły być dawcami organów dla ludzi

Ksenotransplantacja to przeszczepianie narządów lub tkanek od osobnika należącego do jednego gatunku osobnikowi należącemu do innego gatunku. W związku z tym, że w świecie przeszczepów panuje niedobór narządów, naukowcy rozglądają się w różnych kierunkach za rozwiązaniem tego problemu. Wykorzystywanie komórek macierzystych, tworzenie sztucznych narządów, czy na przykład wykorzystywanie inżynierii genetycznej w celu modyfikowania narządów należących do zwierząt.

Ksenotransplantacja

Ksenotransplantacja (ang. Xenotransplantation) to obiecująca metoda, która ma potencjał do zażegnania niedoborów organów do przeszczepów. Z tego co wyczytałem, mimo tego iż na przykład świnie mogłyby być wyjątkowo dobrymi kandydatami do przeszczepów organów dla ludzi, to wciąż są pewne problemy, które czekają na rozwiązanie. Podstawowym zagrożeniem sprawiającym, iż takie przeszczepy nie mogą mieć miejsca, mają być endogenne retrowirusy w języku angielskim znane jako PERVs (porcine endogenous retroviruses).

Ryzyko zakażenia takimi wirusami sprawia, że nie można stosować tak obiecującej metody. W związku z tym przeprowadzono eksperyment (Inactivation of porcine endogenous retrovirus in pigs using CRISPR-Cas9), który być może stanie się kluczem do umożliwienia takich przeszczepów.

Jak donosi New York Times, genetyk prowadzący eksperyment, dr George Church jest zdania, że przeszczepy między świniami a ludźmi mogłyby nastąpić w przeciągu dwóch lat. Church i jego zespół doszli do wniosku, że zagrożenie w postaci retrowirusów może zostać zażegnane dzięki zastosowaniu CRISPR, czyli nowej technologii służącej do edycji genów.

System będący mechanizmem odpornościowym bakterii, za pomocą którego może ona precyzyjnie „wycinać” z DNA wirusa (który ją zaatakował) fragmenty, po to żeby je przechowywać i w przyszłości wykorzystywać jako skuteczną metodę obrony przed kolejnymi atakami, to CRISPR, czyli Clustered Regularly Interspaced Short Palindromic Repeats. Skoro bakterie posiadają tak świetne narzędzia do cięcia DNA, to czemu mielibyśmy z tego nie skorzystać? Nie ma ku temu żadnych powodów, dlatego ludzkość pożyczyła sobie to rozwiązanie. Źródło.

Obiecująca metoda Churcha i jego zespołu

Naukowcy wzięli świńskie komórki, wycięli z nich DNA retrowirusów, a następnie sklonowali te poddane edycji komórki. Następnie wykorzystano ten materiał genetyczny do wyhodowania świń. Powstałe klony czasem przedwcześnie umierały, jeszcze jako płody. Inne umierały zaraz po urodzeniu. Mimo tego udało się otrzymać 15 żywych świnek, a najstarsza z nich ma już 4 miesiące. Co w nich takiego nadzwyczajnego? Nie posiadają retrowirusów, które po ew. przeszczepie organu, mogłyby zaatakować organizm człowieka.

świnka grafika

Dr Church i jego wizja

Dr Church założył firmę o nazwie eGenesis, ponieważ w przyszłości chciałby sprzedawać organy genetycznie zedytowanych świń. Jego wizja sięga znacznie dalej, ponieważ wyobraża sobie, iż w pewnym momencie mógłby projektować świnie z organami tak dopasowanymi do biorców, że nie będzie potrzeby nawet na zażywanie leków przeciwko odrzutom.

Dlaczego świnie a nie małpy?

Ktoś mógłby zapytać, dlaczego tyle uwagi poświęca się świniom? Przecież małpy są bardziej zbliżone genetycznie! Z tego co wyczytałem, małpy są trudniejsze w hodowaniu, a ich organy są często zbyt małe dla ludzi. Świnie natomiast hoduje się całkiem łatwo, są tanie, ich organy są odpowiednio duże i podobne… Idealny kandydat.

Źródło 1, 2, 3

  • Rincewind

    Żeby były dawcami organów to trzeba zrobić jeszcze jedno: nauczyć je jeździć na motocyklu.

    • Marcin Hołowacz

      Ba Dum Tsss ;)

    • Rincewind

      Od kilku tygodni deszcz u mnie nie padał. Ziemia sucha, trawa tak sucha że aż kolor straciła, żarty suche.

    • lol

  • Rincewind

    A tak swoją drogą czy to nie jest dyskryminacja Żydów, Muzułmanów i wegan? Powinien zrobić coś z tofu albo soi zamiast tak ksenofobiczne prace prowadzić.

    • sysph

      Ktoś im każe te organy do przeszczepu konsumować?

    • Rincewind

      Tu nie chodzi o jedzenie. Są nieczyste. A weganie odpadają bo zwierzęta cierpią.

  • Ciekawe czy przeciwnik GMO, gdy w szpitalu powiedzą mu, że albo umrze, albo dostanie serce świni GMO, to czy pozostanie przy swoich poglądach ;-)
    Chociaż czy organizmy modyfikowane przy pomocy CRISPR to dalej GMO czy ma jakąś inną nazwę?

    • Rincewind

      Wielu jest przeciwko GMO z powodów licencji.

    • Monsanto daje darmowe licencje na złoty ryż biedakom
      „The cutoff between humanitarian and commercial use was set at US$10,000. Therefore, as long as a farmer or subsequent user of golden rice genetics does not make more than $10,000 per year, no royalties need to be paid. In addition, farmers are permitted to keep and replant seed”

    • Rincewind

      No i? Jak ktoś prowadzi małe dzieci do piwnicy i tam rzeczywiście są szczeniaki to znaczy, że każdy kto proponuje obcym dzieciom oglądane szczeniaczków w piwnicy jest w porządku?

    • to jest argument?

    • Rincewind

      Kontrargument na równie beznadziejny argument. Wymieniasz jedną roślinę i jedną firmę a w dodatku ryż, który w Europie nie bardzo miałby gdzie rosnąć jako dowód, że licencje to nie problem.

    • „Kontrargument na równie beznadziejny argument”
      rozdawanie ryżu jest faktem, co jest „beznadziejnego” w podawaniu faktu?
      „Wymieniasz jedną roślinę i jedną firmę a w dodatku ryż”
      a co chcesz abym w poście napisał pracę doktorską o GMO?

    • Rincewind

      To, że nie każdy facet prowadzący obce dzieci do piwnicy jest w porządku też jest faktem. Więc o co Ci chodzi? Dalej gramy w „kto jest głupszy” czy porozmawiamy normalnie?

    • Porównanie sprzedawania licencji GMO do faceta sprowadzającego dzieci do piwnicy nie ma żadnej wartości w dyskusji o GMO. Przy okazji ja wcale nie jestem zwolennikiem GMO, nie jestem też przeciwnikiem. Rozumiem, że ty jesteś przeciwny GMO. Jest tak z powodu tych licencji, czy możliwych zagrożeń w zmianach genetycznych?

    • Rincewind

      Nie jestem przeciwnikiem bo mnie problemy nie dotyczą. Jestem jednak ich świadomy. A to, że istnieje jakaś roślina, której producenci nie kombinują przy licencjach nie znaczy, że problem licencji nie istnieje. I jak najbardziej rozumiem czemu ktoś, kto uprawia np. kukurydzę miałby być przeciwko GMO – dlatego, że z powodu licencji rolnik ma dosyć niewiele do powiedzenia w sprawie plonu, a w przypadku zakończenia umowy ze strony rolnika w przypadku samosiewu – większość roślin GMO jest bezpłodna, znaczy wydają owoce ale nasiona się nie rozwijają, ale nie wszystkie – rolnik musi płacić kary.

    • Jeżeli ktoś poświęcił swoje środki na stworzenie nowego gatunku to dlaczego nie miałby za to żądać pieniędzy?
      Ty przecież nie musisz kupować tego nowego gatunku, może hodować stary, który jest za darmo.

    • Rincewind

      Pieniądze? Najmniejszy problem stanowią pieniądze. Czy na pewno przeczytałeś mój komentarz w całości? Aaaa i nie, stary nie jest za darmo. Też trzeba nasiona kupić.

    • za darmo, w tym sensie, że nie ma licencji, jak kupisz nasiona to możesz część plonów przeznaczyć na siew i w drugim roku masz za darmo

    • Rincewind

      Nasiona na siew trzeba co jakiś czas zmieniać przy zbożach. Nawet w ramach tej samej odmiany. Ale czemu pomijasz kwestię kar i ograniczoną swobodę w dysponowaniu własnym plonem?

    • „Ale czemu pomijasz kwestię kar i ograniczoną swobodę w dysponowaniu własnym plonem?”
      nie wiem o niczym takim, to jest w polskim prawie?

    • Rincewind

      To jest w licencjach.

    • zacytuję siebie:
      Jeżeli ktoś poświęcił swoje środki na stworzenie nowego gatunku to dlaczego nie miałby za to żądać pieniędzy?
      Ty przecież nie musisz kupować tego nowego gatunku, może hodować stary, który jest za darmo.

      pisząc o darmowych miałem na myśli te gatunki, na które nie ma licencji

    • Rincewind

      To nadal nie tłumaczy kar za samosiew ani dysponowanie cudzym plonem…

    • Jakich kar? W jakim prawie?

    • Rincewind

      W licencjach. Nie szukaj tego w polskim prawie bo u nas GMO nie jest dozwolone.

    • przecież ja piszę o nasionach bez licencji, a ty wyskakujesz mi z karami…

    • Rincewind

      A ja o GMO. Chyba tego temat dotyczy?

    • Tak temat tego dotyczy, ale ja zadałem pytanie, na które nie odpowiedziałeś:
      Dlaczego ktoś, kto stworzył nowy gatunek nie może pobierać za to opłaty?
      Wygląda na to, że jesteś komunistą. Wydaje się, że uważasz, że to co ktoś wymyślił powinno być rozdawane za darmo. Np. Microsoft powinien dać ludziom darmowe licencje na Windowsa itd. Jeżeli ktoś nie chce płacić za Windowsa może użyć darmowego Linuxa. Tak samo tutaj, jeżeli nie podobają ci się licence to ich nie kupuj. Użyj nasion bez licencji.

    • Rincewind

      Odpowiedziałem przecież, że to nie pieniądze stanowią problem. Wydaje mi się, że jesteś kretynem bo wkładasz mi w usta rzeczy, których nie napisałem i się o nie czepiasz. Bo jedyne co napisałem to to, że rozumiem ludzi, którym nie podoba się to, że ktoś za nich decyduje co mogą robić a czego nie z tym co im wyrosło na polach oraz ich karać za to, że zakończyli współpracę z powodu samosiewu, który występuje w przypadku zbóż niemal zawsze. Nic nie pisałem o tym, że twórcom nowych roślin nie należą się pieniądze oraz wyłączność dystrybucji nasion. Nic więcej nic mniej a na pewno nie to co tak bezczelnie chcesz mi w gardło wsadzić.

    • „Bo jedyne co napisałem to to, że rozumiem ludzi, którym nie podoba się to, że ktoś za nich decyduje co mogą robić a czego nie z tym co im wyrosło na polach oraz ich karać za to, że zakończyli współpracę z powodu samosiewu, który występuje w przypadku zbóż niemal zawsze”
      w którym miejscu to napisałeś?

    • Rincewind

      „jak najbardziej rozumiem czemu ktoś, kto uprawia np. kukurydzę miałby być przeciwko GMO – dlatego, że z powodu licencji rolnik ma dosyć niewiele do powiedzenia w sprawie plonu, a w przypadku zakończenia umowy ze strony rolnika w przypadku samosiewu – większość roślin GMO jest bezpłodna, znaczy wydają owoce ale nasiona się nie rozwijają, ale nie wszystkie – rolnik musi płacić kary.” „Pieniądze? Najmniejszy problem stanowią pieniądze. Czy na pewno przeczytałeś mój komentarz w całości?” „To nadal nie tłumaczy kar za samosiew ani dysponowanie cudzym plonem…” W dokładnie trzech komentarzach których nie dałeś radę przetrawić o tym pisałem. Rada na przyszłość: to, że jesteś analfabetą nie daje Ci prawa do wyzywanie ludzi od komunistów.

    • Dalej nie rozumiem tych kar. O jakim prawie tutaj mówimy? Czy ta kara jest zapisana w umowie?

    • Rincewind

      Tak. Kara jest zapisana w umowie jeśli zasiejesz lub sprzedasz komuś to nasienie. I tu pojawia się samosiew – zanieczyszczenie sąsiedniego pola lub własnego nasionami.

    • „Tak. Kara jest zapisana w umowie”
      a więc sprawa prosta, nie podoba ci się umowa to nie podpisuj

    • Rincewind

      Nie jest prosta. GMO zwiększa wydajność. Większa wydajność to spadek cen na skupie więc osoby bez GMO prędzej czy później będą do niego zmuszone. Czysta ekonomia. Do tego ktoś, kogo sąsiad ma GMO nie będzie mógł sprzedawać żywności „freestyle GMO” z powodu potencjalnego zanieczyszczenia nasionami i pyłkami sąsiedniego pola.

    • „Nie jest prosta. GMO zwiększa wydajność. Większa wydajność to spadek cen na skupie więc osoby bez GMO prędzej czy później będą do niego zmuszone. Czysta ekonomia”
      Równie dobrze mógłbyś to napisać o producentach samochodów, że przez ich masową produkcję konie wyszły z użycia. Pamiętaj, że rolnik ma więcej wyborów niż tylko stare mniej efektywne nasiona lub nowe z licencją. Rolnik może zacząć uprawiać coś innego, albo nawet przerzucić się na hodowlę. Może też sprzedać swoją ziemię i poszukać pracy w mieście. Sprawa jest prosta – nie podoba ci się umowa to nie podpisuj i tyle. Życie stoi przed tobą otworem masz tysiące możliwości. Prędzej czy później duża konkurencja pojawi się także w GMO i wszystko stanieje, albo licencje nie będą takie rygorystyczne.

    • Rincewind

      Rolnik sieje zwykle to na co pozwala gleba. Twoja ignorancja jest straszna

    • Stosujesz fallacy znane jako false dilemma, bo wg ciebie rolnik może albo kupić od producenta GMO albo umrzeć z głodu. Problem opłacalności rolnictwa to problem wykraczający poza sferę GMO. Jak ma rolnik w biednym kraju konkurować z amerykańskim czy europejskim rolnikiem, który dostaje dopłaty? Rolnictwo zawsze było trudnym zawodem – klęski żywiołowe, klęski urodzaju, wojna itd. Teraz jest jeszcze trudniej. Być może w przyszłości rolnictwo jako zawód zniknie, bo będą to robić maszyny. Już dziś ogromne połacie farm w USA obsługuje zaledwie paru ludzi. Tak więc przed rolnikami stoi problem zmiany zawodu. Konkurencja wobec GMO to kolejny gwóźdź do trumny. Rolnik ma o wiele większy wybór możliwości niż GMO, może np. jak wielu jego poprzedników wyemigrować do miasta.
      Wracając do false dilemma. Stosujesz argument jak piraci: nie stać mnie na nowy film z Tomem Cruise’em to muszę go obejrzeć nielegalnie, a przecież taki pirat ma o wiele większe możliwości niż oglądać film z Cruise’em lub nie. Może obejrzeć darmowy film na youtube, może przeczytać książkę itd. Tak samo jest z naszym rolnikiem. Świat się zmienia, jeżeli nie będzie mógł sobie poradzić w rolnictwie to powinien się przekwalifikować.

    • Rincewind

      Znowu nie czytasz ze zrozumieniem

  • maniek122112

    Lepsza świnia w garści niż człowiek na dachu :(

    • Marcin Hołowacz

      Albo świnia po edycji genetycznej na dachu solarnym Elona Muska. Bez człowieka. To dopiero dobry deal!

    • Ja

      „Lepsza świnia w garści niż człowiek w kostnicy” FTFY

  • bartosz krupa

    czyli świnia to w sumie takie chodzące mięso i laboratorium w jednym.

  • doogopis

    Ja bym optował za owcami i małpami,bliżej wam do nich! Świnie też zresztą!
    Widzisz, świnie są „odporne na wiedzę” jak to ja nazywam. Mają one po prostu wrodzone uprzedzenie do zmiany zdania – świni nie możesz przekonać nawet gdy masz 100% argumenty. Nawet jeśli Ci ona pozwoli te argumenty użyć i w końcu przegra w dyskusji, wtedy zamiast zmienić zdanie (dla własnego dobra!) ona się na Ciebie obrazi! Widać musi bronić tego wyimaginowanego Świata w swoim móżdżku aby się nie zawalił. No cóż, Bóg stworzył świnie w ten sposób i tak ma pozostać, a my, wybrani przez Boga, mamy te świnie na własność!

    • Rincewind

      Powiedział człowiek z który wpadł w szał jak mu zaproponowano sprawdzenie osobiście czy bakterie istnieją…

    • doogopis

      Jak bym chciał zobaczyć jak wyglądają piramidy to nie musze jechać do Egiptu kołku! Czy bym chciał zobaczyć jak wygląda waran z komodo,też nie musze jechać na komodo! Wystarczy w necie wpisać,lub zapytać w google.
      Ale jak coś nie istnieje to zobaczyć nie idzie!
      Dopisz mule bagienny jak dostałem ataku agresji jak chciano mi pokazać planety!
      Ty to jesteś głupi!

    • Rincewind

      Twoja matka nie istnieje bo nie ma jej w Google. To znaczy, że jesteś sztucznym tworem zydojaszczurow z kosmosu albo nie istniejesz.

    • doogopis

      A co jak sprawdziłeś że jej w necie nie ma? Zresztą matka jest jedna,a bakterii miliony na każdym centymetrze!
      Moje zdjęcie jednak w google jest!

    • Rincewind

      Owszem jest. Wpisałem w google „matka doogopis” i wiesz co mi wyskoczyło? To: https://uploads.disquscdn.com/images/72ae04bd7dfcb98b9f0ae5ce59684bd4b2dc7c9d293978f9e5e465f406a1e808.jpg
      Krzyżówka ptaka i jaszczura! To jest dowód, że wychowały cię w probówce!

    • Rincewind
    • maniek122112

      Brawo!!! Zaczynasz prowokować. Tak trzymać, dyskusje będą bardziej żywiołowe mój Ty wybrańcu ;)

    • doogopis

      Mój ty wybrańcu?
      Co ty małolat ciepły jesteś? Ale w sumie gdybym kiedyś …,to walisz sie czy trzeba z tobą chodzić? https://uploads.disquscdn.com/images/b2239fb4be5a4cb11d29550d1151b206e244c615656a73e8fbd6c58e8f3d2e74.jpg

    • maniek122112

      Najpierw trzeba trochę pochodzić, a potem możesz się walić :)