kickstarterlogo
5

Krytykuję Kickstartera, ale 100 tysięcy udanych zbiórek robi wrażenie

Kickstarterowi, zwłaszcza projektom pojawiającym się w tym serwisie, poświęciłem sporo tekstów. Czasem doceniałem, czasem przecierałem oczy ze zdumienia, ostatnio najczęściej krytykowałem. Bo coraz więcej rzeczy nie podoba mi się w największej platformie crowdfundingowej. Mimo gorzkich słów pod jej adresem, nie mogę odmówić biznesowi rozmachu, skuteczności czy tempa wzrostu. Serwis stał się rozpoznawalny w wielu krajach, przyciąga rzesze osób potrzebujących pieniędzy i miliony ludzi, którzy te pieniądze są skłonni im dać. A piszę o tym przy okazji ważnej granicy, którą udało się niedawno przekroczyć.

Wspominałem we wstępie, że sporo rzeczy nie podoba mi się w Kickstarterze, ale nie zamierzam się teraz nad tym rozwodzić. Zaznaczę tylko, że zakładam, iż niektóre patologie i niedociągnięcia będą usuwane, a przynajmniej ograniczane. Serwis zrobi to dla własnego bezpieczeństwa. Nie można go też obwiniać za wszystkie problemy, na jakie natrafimy na Kickstarterze czy wady osób zbierających pieniądze – taka już natura crowdfundingu. Trzeba mieć nadzieję, że wraz z wiekiem system będzie się poprawiał, a nie degenerował. Tyle w ramach „wyrzutów”. Czas na okazję do świętowania.

Serwis pochwalił się tym, że z jego pomocą ufundowano już 100 tysięcy projektów. Tak, dobrze widzicie: 100 000 kampanii zakończyło się sukcesem (na ponad 280 tysięcy odpalonych). Ile pieniędzy wpłynęło do serwisu? Ponad 2 mld dolarów. Większość udanych zbiórek dotyczy przedziału od tysiąca do 10 tysięcy dolarów. Tych powyżej miliona było ponad 150. A co z największymi sukcesami, rekordzistami? Ciekawe jest to, że na szczycie znajdziemy sporo projektów technologicznych, ten dział może odgrywać sporą rolę w biznesie (chociaż to na projekty muzyczne przypada najwięcej zbiórek zakończonych sukcesem – ponad 22 tysiące).

Listę największych hitów otwiera Pebble Time. To był powrót Pebble na Kickstartera i to powrót bardzo udany – zebrano ponad 20 mln dolarów. Co ciekawe, ostatnie miejsce na podium też należy do tej ekipy. Boli trochę fakt, że wysoko na liście mamy konsolę OUYA i dron Zano – te projekty nie spełniły pokładanych w nich nadziei. Albo okazały się zwykłą ściemą. Należy jednak wspomnieć także o wielkim sukcesie: to z pomocą Kickstartera ufundowano gogle Oculus Rift, które ponownie zwróciły uwagę branży na temat VR.

Z okazji przekroczenia wspomnianej granicy, Kickstarter przygotował zestaw 100 informacji, które warto poznać, jeśli ktoś interesuje się serwisem i crowdfundingiem. Na dobrą sprawę, jeżeli kogoś to nie interesuje, to… i tak warto zajrzeć. Można w jakimś stopniu poznać skalę przedsięwzięcia, jego zasięg i różnorodność. Na AW piszemy głównie o projektach technologicznych, które pojawiają się w serwisie, a to przecież zaledwie ułamek większej całości – kategorii i podkategorii jest aż 165. Zakładam, że każdy lub prawie każdy znajdzie coś dla siebie.

Dzięki liście ciekawostek dowiedziałem się np., że projekty filmowe sfinansowane z pomocą Kickstartera otrzymały 11 nominacji do Oscara. Jeden z nich może się nawet pochwalić statuetką. Skoro już przy nagrodach jesteśmy, to warto wspomnieć o 4 nagrodach Grammy, które zgarnęli twórcy projektów muzycznych. W serwisie Steam znajdziemy aż 150 gier ufundowanych z pomocą Kickstartera. Przyznam, że te informacje to dla mnie coś nowego. Jednocześnie zakładam, że na tym listy nagród (w różnych dziedzinach) się nie kończą. I będzie ich przybywać.

Serwis wystartował niecałe 7 lat temu, pierwszą setkę projektów udało się ufundować po 121 dniach działania. Za wspomnianymi 100 tysiącami projektów stoi kilkadziesiąt tysięcy pomysłodawców zbiórek, wśród nich znajdziemy kilka tysięcy osób, które z powodzeniem zakończyły więcej niż jedną akcję. Komuś udało się odnieść sukces aż 94 razy. Zawodowy Kickstarterowiec. Na uwagę zasługuje fakt, że spory odsetek osób wnioskujących o pieniądze wspiera innych wnioskujących – machina się nakręca. Sami nie daliby jednak rady. Na szczęście pojawiło się ponad 10 mln osób, które otworzyły portfel i wsparły te projekty. 10 mln… Dużo.

Po więcej danych odsyłam na stronę serwisu – podejrzewam, że niektóre informacje skłonią Was do wyszukania danej zbiórki. Mnie skłoniły. A teraz pozostaje już życzyć kolejnych setek tysięcy ufundowanych projektów.

  • josiah

    Kickstarter to zUo. Nawet gdyby za ileś tam lat wszedł do PL, nigdy nie wsparłbym nawet dolarem żadnej kampanii. Ta platform może i jest najwieksza, ale równocześnie dyskryminuje większość mieszkańców świata. Rozumiem to, że aby mieć kontrolę nad zbierającymi i przeciwdziałać oszustwom, muszą zawęzić krąg do USA oraz Kanady. Jednak nic nie robią, żeby umożliwić innym skorzystanie z ich platformy.

    • olo911

      Może zaktualizuj swoją wiedzę, Kickstarter działa też w Europie zachodniej

    • josiah

      Wiem, ale w nielicznych krajach.

    • olo911

      „Project creation is currently available to individuals in the US, UK,
      Canada, Australia, New Zealand, the Netherlands, Denmark, Ireland,
      Norway, Sweden, Germany, France, Spain, Italy, Austria, Belgium,
      Switzerland, and Luxembourg”

      Mogę się zgodzić z tym, że nie ma tu Europy Centralnej/Wschodniej, ale nie powiedziałbym, że w nielicznych krajach.

    • josiah

      W Europie jest kilkadziesiąt państw, na świecie kilkaset. Nadal uważam, że jest obecny w nielicznych. Poza tym mieli 7 lat na ekspansję i ją zmarnowali.