ASUS B250 mining board
47

Ceny kart graficznych nie spadną zbyt szybko. Podziękujcie górnikom

Kryptowaluty to bardzo ciekawy temat, który zasługuje na znacznie szerszy artykuł, ale dzisiaj skupimy się na jednym aspekcie "kopania", który ma największy wpływ na rynek PC. Mowa oczywiście o cenach kart graficznych. Od kilku miesięcy nie tylko nie chcą one spadać, ale w niektórych przypadkach wręcz rosną. Za tym wszystkim stoi wysoki popyt wywołany możliwością zatrudnienia tychże kart do zarabiania pieniędzy, zamiast do czystej rozrywki za sprawą gier komputerowych.

Odkąd cena bitcoina bije kolejne rekordy, a inne kryptowaluty pokroju Ethereum również zaczynają trafiać do masowej świadomości społeczeństwa, wrócił boom na wykorzystanie kart graficznych do „kopania”. Z podobną sytuacją mieliśmy już do czynienia kilka lat wcześniej, kiedy przez pewien czas był nawet problem z zakupem jakiekolwiek karty graficznej z rodziny Radeon, nie mówiąc już o nieproporcjonalnie wysokich cenach. Obecnie mamy do czynienia z podobną sytuacją, nie jest może tak, że kart nie da się kupić, ale ich ceny nie spadają, a w niektórych przypadkach nawet rosną. Szczególnie było to widoczne na przełomie czerwca i lipca, kiedy to ceny wzrosły nawet o ponad 50%, a pokryło się to w czasie ze skokowym wzrostem wartości Ethereum. Obecnie sytuacja nieco się unormowała, ale nadal większość modeli kart graficznych jest droższa niż jeszcze pół roku temu.

Kryptowaluty i problemy z dostawami pamięci DRAM

Według analityka cytowanego przez serwis Barrons, popyt na karty graficzne związany z kryptowalutami będzie w nadchodzących miesiącach na wysokim poziomie i nawet do grudnia nie mamy się spodziewać żadnych obniżek. Według danych zebranych od producentów sprzętu, kwartał który zakończy się we wrześniu będzie o 30-50% lepszy niż przedstawiały to prognozy. Zaowocowało to nie tylko problemami z dostępnością GPU, ale również pamięci DRAM wykorzystywanych w kartach graficznych. W rezultacie firmy nie mogą produkować wystarczającej liczby kart aby zaspokoić popyt, a to prowadzi do wzrostów cen. Widać to też w wycenie akcji firmy NVIDIA, największego producenta procesorów GPU na rynku. Od maja bieżącego roku do dnia dzisiejszego cena akcji wzrosła z około 100 do ponad 170 USD i według analityków nadal może rosnąć. Wśród „górników” modele GeForce GTX 1060 i 1070 cieszą się bardzo duża popularnością i nic nie zapowiada tego, aby przez najbliższe miesiące miało się to zmienić.

Kopanie kryptowaluty to już ogromny biznes

Potencjał w osobach zajmujących się „zawodowo” kopaniem kryptowalut zauważyli także producenci innych peryferiów. Ostatnio duże wrażenie zrobiła na mnie nowa płyta główna w ofercie firmy ASUS, model oparty o chipset Intel B250 posiada aż 19 portów PCI Express, które mieszczą się na laminacie w standardowym rozmiarze ATX. Zapytacie pewnie jak to możliwe, wszystko wyjaśnia poniższa fotografia. ASUS B250 Mining Expert może w teorii pozwolić na podłączenie nawet 16 kart graficznych (8 z GPU od AMD i 8 z GPU od NVIDII) i przebija wszystko co do tej pory było dostępne na rynku (max. 8 portów PCIe). Na laminacie znalazły się nawet złącza do dodatkowego zasilania linii PCI Express (każda teoretycznie może dostarczyć do 75W), przy pomocy wtyczek molex, a do tego każda karta graficzna z wyższej półki potrzebuje jeszcze własne, dodatkowe zasilanie. Z tym również nie ma problemów, bo ASUS B250 Mining Expert można podłączyć równocześnie do trzech zasilaczy. Rozwiązuje to problem związany z koniecznością włączenia kilku zasilaczy naraz, bo w przypadku gdy jedna karta potrzebuje 200-250W, nawet zasilacz o mocy 1200W nie wydaje się mocarzem.

ASUS B250 Mining Expert

Zapytacie pewnie jednak, jak przy pomocy czegoś takiego można zamontować 16 kart graficznych? Rozwiązanie jest bardzo proste, istnieją tzw. risery PCIe, które są swego rodzaju przejściówką. Jedną część wpinamy w płytę główną, a drugą montujemy na regale/szafce, gdzie zamontujemy karty graficzne. Całość spinana jest odpowiednim przewodem komunikacyjnym i w ten oto sposób mamy coś w rodzaju poniższej instalacji. Dla kopania kryptowalut przepustowość szyny PCIe nie ma praktycznie żadnego wpływu na wydajność, a pozwala zaoszczędzić na innych podzespołach.

Karty graficzne na riserach

Dlaczego karty graficzne, a nie dedykowane układy?

Pozostaje jeszcze analiza jednej kwestii. Dlaczego „górnicy” wykorzystują karty graficzne, a nie dedykowane układy typu ASIC, które są znacznie skuteczniejsze i zużywają mniej energii? Powodów jest przynajmniej dwa. Pierwszy i chyba podstawowy to fakt, że gdy rynek kryptowalut się załamie (a nie jest to nic nadzywczajnego bo wahania są tam ogromne) to dedykowanych urządzeń nikt od nich nie odkupi. Natomiast karty graficzne zawsze znajdą swoich nabywców, nawet jeśli ich cena miałaby być tylko połową wartości, za którą zostały kupione, to nadal odzyskujemy 50% zainwestowanych środków. Drugi powód jest bardziej prozaiczny, np. Ethereum można kopać tylko przy pomocy GPU bo algorytm zbyt często się zmienia i zastosowanie układów typu ASIC mija się z celem. Jest jeszcze trzecia kwestia, wszędzie gdzie mamy do czynienia z daleko idącą optymalizacją (a wierzcie mi, górnicy optymalizują wszystko co się da), GPU jest bardziej elastyczne. Dzięki optymalizacjom algorytmów i oprogramowania wydajność GPU w kopaniu Ethereum wzrosła przynajmniej 4-5 razy. Przykładowo GeForce GTX 1080 startował z poziomu 5 Mh/s, obecnie jego wydajność przekracza już 20 Mh/s.

To co jest dobrą wiadomością dla graczy, to fakt, że trudność w kopaniu Ethereum i pochodnych kryptowalut cały czas rośnie, nieunikniona jest sytuacja kiedy dalsze kopanie po prostu przestanie się opłacać z powodu spadających zysków. Trudno dokładnie ocenić kiedy to nastąpi, ale nie ulega wątpliwości, że gdy tylko to nastąpi to rynek zasypią tanie, pokoparkowe karty graficzne i będzie można w nich przebierać.

  • gracz

    Ceny konsol nie wzrosną ani nie spadną EOT

    • Artur Łukasz

      ceny xboxa one s lecą na ryj :)
      xbox one s z 2 padami i forzą jest za 1040 zł w szwajcarskim media markt, przed pojawieniem się one x było stówę drożej.

    • Theverge

      Niemozliwe. Maleje cena konsoli która jest zastępowana przez nową generację ? Jak to możliwe ??????

    • Artur Łukasz

      nie wiem !!!111

  • Adrian Nyszko

    Tego kto wymyślił te kretyńskie kopanie tylko powinno się go za jaja i na latarnie

    • kruger

      Cytując klasyka: „Na pieszczoty trzeba sobie zasłużyć”. Myślę, że inspiracji w traktowaniu górników lepiej poszukać np. w „Pile”.

    • MdR

      Kopio jakieś żetony Jezus maria a komu to potrzebne panie za PRL to kartki były

    • Franc

      Wy myślicie tylko o jakiś kretyńskich grach trochę inteligętniejsi od was zarabiają ogromne pieniądze o których wy nie macie pojęcia.

    • Samantha Calvenoir

      Będąc szczerym to Ty pewnie też nie zarabiasz ogromnych pieniędzy i nie masz o tym pojęcia :D

  • Filip Straburzyński

    „Trudno dokładnie ocenić kiedy to nastąpi, ale nie ulega wątpliwości, że gdy tylko to nastąpi to rynek zasypią tanie, pokoparkowe karty graficzne i będzie można w nich przebierać.”

    Jest już kilkaset kryptowalut, więc trudno stwierdzić, czy nie przerzucą się na inne. Dość łatwo mogę sobie wyobrazić sytuację, w której ktoś wykłada konkretne pieniądze w zamian za udostępnioną moc obliczeniową górników. Niekoniecznie od razu do łamania haseł :)

    • Tutaj raczej może być efekt domina, jak padnie jedna to polecą i inne. Z tego co się mgliście orientuje, to te mniej popularne lepiej jest wymienić na te bardziej rozpoznawalne i dopiero wtedy na twardą walutę.

    • Demostenes

      To zależy. Te mniej popularne mogą skoczyć nawet o kilkanaście tysięcy procent w ciągu miesiąca, a nawet więcej (tak, w obie strony). Co więcej – przy odpowiedniej ilości danej waluty i umiejętnościach sam możesz tym trochę posterować ;)

    • Filip Straburzyński

      Może tak, może nie. Rynek kryptowalut to zupełne novum, więc sprawdzalność wszelkich prognoz jest zerowa. Hossa sprzed kilku lat trwała raptem 2-3 miesiące. Ta trwa już ponad pół roku (punktem odniesienia dla mnie są wyższe ceny/dostępność kart graficznych), co zapewne ma związek z tym, że właśnie nie tylko Ethereum odgrywa tutaj rolę, tak jak wcześniej Bitcoin.

    • Theverge

      Często inaczej się nie da. Żeby kupić mniej popularne krypto to najczęściej najpierw trzeba posiadać bitcoina czy ether.

  • Koteu Kottowsky

    Cała sytuacja jest na rękę producentom, więc sytuacja się nie zmieni. Kopacze to tylko kozły ofiarne. Każdy może sobie kupić tle kart ile mu się podoba.

    • Jeśli nie mogą wyprodukować tyle aby zaspokoić popyt to raczej tak średnio jest im to na rękę bo mogliby zarobić więcej. Ale zgadzam się, że akurat NVIDIA czy AMD nie mają na co narzekać.

    • Serpher

      Partnerzy Nvidii oraz AMD ogólnie mogą produkować więcej, ale nie chcą, ponieważ rynek kryptowalut jest chwiejny i jak naprodukują za dużo, to później po załamaniu się kursu krypto rynek zaleją używane karty za pół darmo, a mało kto będzie chciał kupować nówki od producenta.

      W anonimowym wywiadzie w wieloma partnerami AiB, większość przyznała że nie podoba im się bardzo sprzedaż na rynek kryptowalut. Krótki wzrost sprzedaży jest fajny, ale późniejsza fala używek już nie bardzo.

    • To ciekawe wprost przeciwnie do tego o czym pisał analityk cytowany przez Barrons, problemem jest dostępnosć GPU i pamięci DRAM.

      A o używki bym się nie bał, wiele osób będzie się bało kupić kartę używaną do kopania, bo przecież taka karta dostaje w kość. Tylko mało kto bierze pod uwagę, że górnicy dbają o chłodzenie i tak po prawdzie jak przez okres kopania się nie zepsuje to nic jej nie będzie. Miałem taką kartę po poprzedniej bańce i dalej działa już u kolejnego nabywcy.

  • ofca

    > rynek zasypią tanie, pokoparkowe karty graficzne i będzie można w nich przebierać.

    Oczami wyobrazni widze te wymiany wiadomosci ze sprzedajacymi takie uzywane karty, na pytanie o stan takowej:

    „Paaanie, kopacz plakal jak sprzedawal!!”
    „Kopal tylko w niedziele jak do kosciola wychodzil!”
    „Paanie, kopacz do dzisiaj do mnie dzwoni, zebym mu dal wentylatora posluchac jak chodzi!!!”
    „Kobieta kopala”

    • Robert M

      :)))

  • Mr. H

    @kamilpieczonka:disqus
    Matko boska… zanim zaczniesz pisac artykul radze zrobic dobry research, bo masa tu bledow z niewiedzy.
    np. „np. Ethereum można kopać tylko przy pomocy GPU bo algorytm zbyt często się zmienia i zastosowanie układów typu ASIC mija się z celem.”
    Algo sie nie zmienia, kwestia tego ze ETH ma przejsc na POS (aktualnie jest na POW).
    POS i POW to kolejne aspekty ktore musisz zrozumiec przed pisaniem takich bzdur.

    • Eryk Galica

      Jeden lepszy od drugiego :D
      Algorytm ETH bazuje na haszowaniu w pamięci GPU, wraz ze wzrostem rozmiaru blockchain’u potrzebuje coraz większej ilości pamięci ram. Aktualnie bodajże 3GB GDDRamu
      Gdyby nie to wymaganie, low endowe karty graficzne, również znikłyby z rynku ;) i Zostałoby APU xd
      ASIC nie powstało, bo czas opracowania i koszty są zbyt duże, by zdążyć przed forkiem PoS

  • Miszel

    Karty które chodziły X czasu na 100% wydajności, może to być ryzykowny zakup.

    • Jeśli miały dobre chłodzenie, a musiały mieć bo inaczej kopacz naraża się na częste awarie, to wcale nie musi to być duże ryzyko. Po ostatniej akcji sporo kart z koparek było jeszcze na gwarancji więc to też minimalizuje ryzyko. Miałem taką kartę, Radeon HD 7950, działa nadal ;-)

    • borysses

      Do kopania zwykle obniża się taktowanie jak i napięcie rdzenia. Do tego prokopacze dbaja o utrzymywanie niskich temperatur. No i lektronika inaczej sie zuzywa niz urzadzenia mechaniczne.

  • Artur Marciniak

    A sytuacja że rząd Chiński zabronił kopania kryptowalut gdzie mieli 30% udziałów i na tamtejszym rynku ceny kart spadły już do 50% nie odbije się za chwilę na Europie? IMHO owszem. Producentom kart wcale nie jest do końca na rękę bo oni nie produkują większej ilości kart bo się boją, że w końcu kryptowalute szlag trafi i zostaną z kartami na magazynach dlatego tylko nie mogą zwiększyć podaży na tyle by zaspokoić popyt.

    • Michał Listowski

      Zmniejszenie ilość kopiących kart graficznych zmniejsza trudność, a więc kopiące wydobywają więcej. Pozostali mieliby dzięki temu większy zysk. Nie obstawiałbym aby kopanie krypto walut niedługo się skończyło

    • Artur Marciniak

      Na pewno masz rację ale tak szybo luki w postaci 30% rynku nie załatasz i gwarantuje Ci że do końca roku gtxa 1060 6gb kupisz za 1k

    • Michał Listowski

      Sugerowałbym zobaczyć co się z ZCashem dzieje teraz. Jest to 2 główna krypto waluta którą kopie się kartami graficznymi.

    • Eryk Galica

      Zamykają giełdy, o zakazie kopania jeszcze nic nie było ;d

  • borysses

    Mocno nieaktualne (2015) ale pokazuje ile sie tych szitkoinow porobilo: http://mapofcoins.com/bitcoin

  • antykoparki

    Na przykładzie monero (przeliczenie 20Mh/s na BTC)

    Monthly (ETC – 2.32) (USD – $28.01) (Power cost- $0.00) (Profit- $28.01)

    Nie dziękuje….

  • Jurij71

    No wlasnie, sprzet do kopania jest strasznie drogi, tutaj mowa o samej karcie graficznej, a co dopiero reszta… Chcialbym kopac krypto z jakims programem inwestycyjnym (najbardziej interesowaloby mnie ethereum), ale w chmurze, bo na sprzet mnie jeszcze nie stac. Doradzicie cos, w czym sami dzialacie albo dzialaliscie?

  • Tomasz Słupicki

    Ja dziękuję naszemu pięknemu państwu.
    Spokojnie bez tego całego burdelu biurokratycznego można było by ze wszystkim zejść 50% z ceny.

  • Jakub Kośmider

    Dzięki optymalizacją algorytmów i oprogramowania wydajność GPU w kopaniu Ethereum wzrosła przynajmniej 4-5 razy.

    W celowniku liczby mnogiej ą i ę zastępujemy om, on, en, em.

    http://aleklasa.pl/gimnazjum/gramatyka/c186-ortografia/kiedy-napisac-a-e-a-kiedy-om-on-en-em

    • Blehc, ale mi wstyd, zawsze mnie takie błędy kłują, a tutaj nie wyłapałem :(

  • Feyd

    Ceny nie spadna bardzo długo. Machine Learining tak napędza biznes, że NVidia może juz przestać robić karty dla graczy i oddac rynek AMD.

  • Alot

    Ile może być warta karta, która przez rok czy dwa pracowała na pełnych obrotach?
    Na pewno nie połowę pierwotnej ceny.

    Obstawiałbym bardziej 5-10% a i to pod warunkiem, że kupujący nie wie co kupuje.

  • stefan

    Kopaniem zajmuje się masa idiotów na dole tej ambergoldowej piramidy.

    Na samej górze mamy cwaniaków którzy tę piramidę stworzyli i trzymają 1.5 miliona bitcoinów (Satoshi) oraz kilku anonimowych cwaniaków.

    Jeszcze kilku takich którym trafiło się ziarno niczym ślepej kurze bo ciinwestują nawet w orzechy, a cała reszta – miliony tych durnowatych górników przypominają mi graczy w lotto, piłkarzy czy graczy w CSa – miliony grają, a kilku na tym zarabia. Natomiast największe zyski mają producenci płyt, kart graficznych do kopania czy akcesorii „gamingowych”.

    Teraz kluczowe pytanie – co się stanie jak Satoshi i jego ziomale zaczną sprzedawać (a może już to robią) swoje coiny.

    Jak łatwo manipulować tłumami idiotów…

  • MdR

    Dajcie lepiej poradnik jak zarobić na kryptowalucie a nie narzekacie. Czy to jest portal technologiczny czy osiedlowe kółko emerytów?

    • stefan

      na kryptowalucie zarobisz jak w ambergold :) Ci co mieli zarobić, JUŻ zarobili. Cała reszta zajmuje się teraz utrzymaniem wartości piramidy – niczym osły dźwigają całość na swoich barkach :)

    • MdR

      Skąd to możesz wiedzieć :) Po każdym spadku pojawiają się głosy że to już sufit że bańka pęka a i tak okazuje się że sky is the limit

    • stefan

      znasz kogoś kto kopie uczciwie w domu i jest w stanie wyciągnąć z tego średnią krajową?

      Ja też nie.

    • MdR

      Na kopaniu to Lewandowski może zarobić. Ja miałem na myśli ogólne inwestowanie, generalnie antyweb mógłby np. zrobić artykuł o bitcoinowych milionerach i opisać ich historie.

  • Rafał Małek

    Ależ czemuż rynek kryptowalut miałby się załamywać?
    Owszem, narobiło ich się sporo odmian i większość z nich odpadnie, ale zostaną 2…3, które przetrwają. W bitcoinie jest przewidziane, że kiedy już wszystkie zostaną wykopane, to sieć będzie się utrzymywać dzięki opłatom transakcyjnym (im szybszy przelew, tym wyższa opłata).

    Jest popyt na walutę poza nadzorem państw i banków. Im bardziej będzie szło w kierunku inwigilacji, tym więcej ludzi będzie próbowało to obejść.

    • Driggooziz

      Nie zostanie żadna waluta. Skoro Soros potrafił złamać Bank Anglii to wyobraź sobie co instytucje finansowe mogą zrobić z kryptowalutami. Bańka będzie puchła póki daje zarabiać. Ludzi ciężko zainteresować inwestowaniem, a tutaj mają owczy pęd za niby łatwym zarobkiem. Coś podobnego do rynku Forex, tylko w przypadku kryptowalut dochodzą „mocne” argumenty o braku kontroli rządów i walucie „niezależnej”.
      Dodatkowo tak z punktu widzenia szarego klienta: dlaczego niby miałbym dopłacać za „szybki” przelew skoro w standardowym modelu mogę większość przelewów robić za darmo?

    • Rafał Małek

      Nic nie mogą zrobić. Co najwyżej mogą wycofać własne inwestycje w kryptowaluty, przez co ich kurs nieco spadnie i będą tańsze w zakupie.
      Mogą też naciskać na rządy, aby zakazały, ale czy ludzie posłuchają państwowego zakazu, to inna sprawa. Jak państwa zakazywały alkoholu i narkotyków, jednak niektórzy ludzie nie posłuchali.

      Przelewy zagraniczne w bankach nie są darmowe. W kryptowalutach można też ustawić darmowy, ale on trwa dłużej.
      Poza tym wszystkie przelewy bankowe są rejestrowane, banki i rządy mogą je kontrolować, a aby założyć konto bankowe trzeba pokazać kilka dokumentów tożsamości. A ta kontrola robi się już chora – władze wiedzą, ile człowiek zarabia, od kogo dostaje pieniądze i za co, na co wydaje. Kolejne państwa rozważają całkowite wycofanie gotówki z obiegu, a wszystkie wprowadzają coraz niższe limity wysokości transakcji gotówkowych.
      Nawet w pozornie wolnościowych Stanach Zjednoczonych jak patrol policji podczas rutynowej kontroli drogowej znajdzie kilka czy kilkanaście tysięcy dolarów w gotówce, to państwo konfiskuje te pieniądze, nie ma żadnych szans wytłumaczenia się że były one z legalnego źródła.
      W Norwegii w ogóle nie można w sklepie kupić telewizora za gotówkę, taka próba kończy się wezwaniem policji, tak niski pułap płatności gotówkowych.

      To ma rzekomo służyć zapobieganiu prania brudnych pieniędzy. Ale przestępcy jak prali, tak piorą, po prostu otwierają pralnię i piorą. Serio z tą pralnią, to taka osiedlowa pralnia brudnych ciuchów. Mafia otwiera pralnię, deklaruje zyski z prania ubrań i pieniądze stają się legalne, a przychodzących klientów przecież i tak nikt nie liczy.
      Inną opcją jest myjnia automatyczna, która przecież nie wystawia paragonów fiskalnych.
      Najpopularniejsze to otworzenie restauracji, albo klubu nocnego. Według dokumentów knajpka doskonale prosperuje, teoretycznie dużo klientów i duże zyski, ale tak naprawdę większość z tych zysków pochodzi z handlu narkotykami. Ale kto policzy ilu naprawdę ludzi przychodzi na dyskotekę i ile płacą pieniędzy?

      Z kolei politycy biorą łapówki na inne sposoby. Przykładem może być otworzenie jakiejś fundacji przez współmałżonka lub dzieci polityka. Na fundację dają datki jakieś firmy, które zupełnie przypadkiem mają większe dochody dzięki przepisom ustanawianym przez danego polityka. Wszystko legalnie.
      Na fundację Clintonowej kandydującej w wyborach prezydenckich zupełnie przypadkiem dobrowolnie dawali datki książęta z saudyjskiej rodziny królewskiej.
      Fundacja to też sposób uniknięcia płacenia podatków od zysków przynoszonych przez posiadanie akcje. Przekazuje się akcje na fundację, ale z zastrzeżeniem że zachowuje kontrolę nad przedsiębiorstwem, a po rozwiązaniu fundacji akcje wracają do darczyńcy. Ma się kontrolę nad firmą, a dywidendy z akcji idą na fundację prowadzoną przez dziecko lub małżonka, przez co są zwolnione z podatku dochodowego.

      Więc ta państwowa kontrola nad kapitałem to kontrola zwykłych obywateli, grube ryby pływają sobie jak chcą i nikt ich się nie może uczepić.