42

Bitcoin bije kolejne rekordy, a naciągacze zacierają ręce…

Na czym najszybciej i najłatwiej dzisiaj zarobić? Obserwując doniesienia z mediów, starych, nowych i tych społecznościowych, można stwierdzić, że na bitcoinie. Albo na innych cyfrowych walutach, które relatywnie niedawno były jedynie zabawą, zagadnieniem bardzo niszowym. Obecnie trzeba to już postrzegać w innych kategoriach, bo kryptowaluty są wyceniane bardzo wysoko, cały rynek wart jest setki miliardów dolarów. Ludzie szturmują tę formę inwestowania, a to... nie wróży nic dobrego.

Kryptowaluty zawładnęły świadomością wielu osób. Trudno się temu dziwić, gdy spojrzymy na tegoroczny wzrost wyceny bitcoina – wynosi kilkaset procent, w ubiegłym tygodniu media informowały, że przebił on barierę 7 tysięcy dolarów. A przecież zaledwie kilka tygodni wcześniej świat ekscytował się przekroczeniem progu 5 tysięcy dolarów. Kilka miesięcy temu wiele osób łapało się za głowę, gdy waluta szturmowała 2 tysiące dolarów. Pojawia się proste pytanie: gdzie jest sufit?

Drożejący bitcoin sprawia, że rośnie cały rynek, teraz kryptowaluty wyceniane są na ponad 200 mld dolarów. Jednego tylko dnia giełda Coinbase dorobiła się stu tysięcy nowych użytkowników. Wszyscy ulegli temu entuzjazmowi? Nie do końca: im więcej rekordów, tym częściej pojawiają się głosy, że to bańka, która niebawem pęknie z hukiem. Przed nadmiernym entuzjazmem przestrzegają nawet zwolennicy kryptowaluty. Bo ciężko oprzeć się wrażeniu, że przybywa inwestorów, którzy o temacie mają blade pojęcie, ale chcą szybko pomnożyć swój majątek. Najlepiej o kilkaset procent w kilka tygodni. A to sprawia, że przypomina się tulipomania, zjawisko z XVII-wiecznej Holandii, kiedy to cebulki kwiatów osiągały zawrotne ceny i były wymieniane na nieruchomości czy bydło.

kryptowaluty

Nie twierdzę, ze kryptowaluty nie mają przed sobą przyszłości, że to jeden wielki przekręt (bo i takie głosy się pojawiają). Dla mnie to eksperyment, który może przynieść pewne zmiany. Przestrzegam jednak przed zachłyśnięciem się cyfrowym pieniądzem, szybkim inwestowaniem bez zapoznania się z realiami tego rynku. Bo już teraz widać, że niektórzy próbują wykorzystać modę na bitcoina czy pokrewne waluty i zarobić na ludziach złaknionych szybkich i dużych pieniędzy. Polecam przy tym tekst poświęcony imprezie, która kilka dni temu odbyła się w Warszawie – zjawiła się na niej rzesza osób zainteresowana inwestowaniem w kryptowaluty, a organizatorzy nie pozostawiali złudzeń: to przyszłość, warto wyprzedzić innych, by zyskać jak najwięcej.

Na imprezie miało się pojawić grono celebrytów, ale kolejne osoby informowały w mediach społecznościowych, że z wydarzeniem nie mają nic wspólnego, do tematu odniósł się także Michał Szafrański, który pisze wprost o piramidzie finansowej. I tu powinna się już zapalać lampka ostrzegawcza. W przyrodzie, ale też w biznesie, musi być zachowana równowaga: jeśli ktoś zyskuje, ktoś inny traci. Nie może być tak, że zyskają wszyscy. A jeśli ktoś twierdzi inaczej, warto na niego uważać, by potem tysiące osób nie lamentowały, że straciły oszczędności życia i nie dopytywały, jak państwo mogło pozwolić na coś takiego.

Jest boom na kryptowaluty i ten boom postarają się pewnie wykorzystać różni „przedsiębiorcy”. Zaoferują „zyski jak na bitcoinie” w kilka miesięcy. Albo nawet tygodni. Potem okaże się, że to jednak nie był złoty interes…

  • „do tematu odniósł się także Michał Szafrański, który pisze wprost o piramidzie finansowej”
    a macie link do tej wypowiedzi?

    • Osadziłem wypowiedź z Facebooka ;)

    • a teraz widzę, szukałem po nazwisku „Szafrański”, a nie po nazwie bloga, dzięki za ten cytat – Michał jest w Polsce sporym autorytetem
      [edit]
      choć czytając ten wpis Michała na fb – on pisze o alternatywach dla bitcoin, a nie o samym bitcoinie

    • PiK IAndyI

      Michal piramida nazywa cala akjcje z DASH-em a nie BTC….
      Cena BTC rosnie nie dlatego ze jest piramida finansowa tylko dlatego ze jest jej ograniczona ilosc a chetnych do kupna coraz wiecej. ot cala filozofia

    • tak mi się zdawało, że oni nie mówi o bitcoinach

    • Nie pisałem, że mówi o bitcoinach ;) Przestrzega przed ludźmi, którzy chcą się podpiąć pod modę na kryptowaluty i btc

    • w jednym z podkastów o tym mówił, jeszcze nie słuchałem, ale do podkastu dołączył link:
      http://appfunds.blogspot.co.uk/2013/12/bitcoin-inwestycja-w-przyszosc.html

  • jjb

    Tak to jest jak w szkole uczymy się o całkach, a o podstawach ekonomi nie ma ani słowa. Zrozumcie że wartością fundamentalną BTC jako waluty jest jego wartość handlowa. Ta ciągle rośnie, bo pojawiają się kolejne punkty akceptacji, kolejne punkty wymiany, lepsze technologie płatności itp…
    Cena oscyluje wokół wartości, a skoro wartość rośnie to i cena rośnie. I tą wartość można policzyć! Obecnie cena BTC jest dużo poniżej wartości, więc w naturalny sposób będzie rosła aż ją osiągnie. To wszystko jest prosta matematyka.
    Więcej macie na moim blogu tu: https://www.dobreprogramy.pl/jjb/Dolar-to-banka-O-wartosci-Bitcoina-slow-kilka,84050.html

    • Blazi

      O, naganiacz.

      BTC nie nadaje sie do powrzechnej płatności bo jest wygodny mniej wiecej jak amerykanskie czeki. Wartosc jest tylko i wylacznie umowna, nie ma zadnych fundamentów.

    • YY

      BTC jest idealnym narzędziem spekulacji, ale jako lokata majątku i środek płatniczy nie ma sensu ze względu na swoją niestabilność.

    • Dima Noizinfected

      Tak jak Dolar czy Zlotowka

    • Na chwilę obecną to zwykła rozdęta bańka spekulacyjna.

      Wartość BTC opiera się na braku zaufania do pieniądza fiducjarnego, kompromitacji innych „nowoczesnych” narzędzi kapitałowych i obecnej mody inwestycyjnej napędzonej tanim pieniądzem. Wartość pozostałych kryptowalut (choć trudno je nazwać walutami, w przeciwieństwie do BTC nie da się nimi prawie nigdzie płacić) opiera się na zaufaniu i modzie wypracowanym przez BTC.

      Pytanie brzmi co stanie się z tym rynkiem bo pęknięciu bańki, czy utrata zaufania będzie tak głęboka że pogrąży nawet BTC? Może tak być. Firmy które włączą się handel przy pomocy BTC obecnie i zostaną z BTC w portfelu w momencie krachu albo znikną z rynku, albo już nigdy się w kryptowaluty bawić nie będą. Co więcej, już widać że część rządów będzie wywalać BTC poza prawo, a w przypadku kryzysu, BTC może być łatwym chłopcem do bicia, na który rządy zrzucą odpowiedzialność za własne grzechy.

    • raptor72

      Dodajmy do tego że BTC nie ma oparcia jako środek płatniczy w żadnej konstytucji jakiegokolwiek państwa na świecie.A od tego tylko krok do delegalizacji.Na dłuższą metę żaden bank narodowy nie pozwoli sobie na wchodzenie na swoją domenę.

    • Dima Noizinfected

      Bo bank narodowy jest niepotrzebny

    • borysses

      Zalozmy ze zrobie sobie boryscoina opartego na forknote. Zrobie 100% premine (184,46 mld boryscoinow) a nastepnie sprzedam jednego jakiemus jeleniowi za 1000$. Zgodnie z logika obliczania wartosci crypto wlasnie stworzylem majatek 184460 mld $ XD

    • loe

      Tej samej (gównianej) logiki używa się do wyceny startupów

    • borysses

      Prawdziwe pompowanie crypto zacznie sie jak w koncu walnie banka startupowa.

    • Sławomir Lech

      Oh chyba pierwszy raz się zgodzę z borysses. Kryptowaluty mogą przetrwać ale jako kryptoakcje ICO. Tylko musi wejść bardzo duża spółka jak Coca-Cola czy Alibaba. To też będzie koniec bitcoina, który nie ma w niczym pokrycia.

    • borysses

      To juz sie dzieje. W hyperledger ida najwieksi z IT. Ripple to inicjatywa najwiekszych bankow. Ethereum na dzis jest juz na lancuszku korporacji.

      Bitkoin jest pierwsza implementacja „digitalcoin” ale nie najlepsza.

      Jedzie glownie na wieku i rozpowszechnieniu.

    • loe

      Bzdura. Za bitcoinem stoi największa moc obliczeniowa, najlepsi programiści i największe zaufanie społeczności. Wymienione przez ciebie wynalazki to nieporozumienie. Zwłaszcza hyperledger który w ogóle nie jest kryptowalutą.

    • borysses

      Za Ripple stoja firmy majace kilkanascie bilionow (naszych, nie amerykanskich) w aktywach.

      Hyperledger to inicjatywa majaca na celu rozwijanie technologii blokchainu gdzie cryptowaluta tylko by przeszkadzala.

      Ethereum rozwija sie znacznie szybciej niz bitcoin bedacy burdelem na kolkach ze scierajacymi sie grupami interesow. No i w eter wchodzi coraz wiecej korporacji.

      Za bitcoinem stoi największa moc obliczeniowa

      Tak zwana para w gwizdek.

      najlepsi programiści

      XD Po pierwsze to zrodlo a po drugie to to co robia tech leadzi pokazuje ze najbardziej zalezy im na wlasnym interesie oraz interesie kopalni.

      największe zaufanie społeczności*

      *spekulantow – poprawilem, bo ekosystem dalej jest marginesem

    • Dima Noizinfected

      I ile warte jest Ripple? Ile stracilo na braku decentralizacji?

    • borysses

      W jakim sensie stracilo? Chwilowa gorka jaka pojawila sie pare miesiecy temu byla napompowana jak sie plebs rzucil na crypto i wszystko co sie dalo osiagnelo na moment szczyty. W tej chwili i tak jest 3 x drozsze niz srednia cena od poczatku jego istnienia.

    • Dima Noizinfected

      Bitcoin ma pokrycie w mocy obliczeniowej potrxebnej do jego wykopania. Dolary maja pokrycie w narzuconym zaufaniu – czyli niczym.

    • borysses

      Czyli w momencie kiedy nie bedzie juz nagrody za blok lub nagroda bedzie ponizej kosztu kopania kopalnie stana i na tym sie bitcoin skonczy. Bo raczej nikt nie bedzie uzywac btc w momencie kiedy oplata za tx bedzie wyzsza niz w pp, elixir czy wu a tak bedzie musialo byc zeby oplacalo sie utrzymywac siec.

      Bitcoin ma pokrycie w zaufaniu do kopaczy, ze nie przerzuca sie na cos bardziej zyskownego.

    • Dima Noizinfected

      wtedy spadnie trudność, i zachęci górników do powrotu

    • borysses

      Gdyby tylko to bylo tak proste. Nikt nie wie, czy oplaty za tx beda wystarczyc by zachecic ex-kopaczy do pozostania w sieci. Zeby utrzymywac oplaty na poziomie pozwalajacym konkurowac z innymi systemami musialaby caly czas rosnac wielkosc bloku. To powoduje kolejny problem bo wzrosnie czas potrzebny na potwierdzanie txów. Jak wszystkie btc beda wykopane a cena nadal bedzie rosnac to roznica w wartosci btc i fiat moze sama w sobie powodowac niekorzystna wysokosc oplat. Jak kopacze dadza sobie siana to trudnosc spadnie, ale biorac pod uwage jak wielki procent mocy sieci to pro z farmami to moze to doprowadzic to sytuacji gdzie atak na siec bedzie tani i niewymagajacy nadmiernej ilosci mocy obliczeniowej. To zreszta jest nic bo wraz ze zwiekszaniem wielkosci bloku i ilosci tx rosnie sama baza danych. W idealnym swiecie kazdy powinien miec full node albo chociaz wezel ze sprunowanym lancuszkiem zeby nie polegac na osobach trzecich (de facto pelniacych role podobna do tradycyjnych bankow) czy rozwiazania sidechainowych bo jest to porzucanie jednego z najwiekszych benefitow bitkoina (trustless) i zmniejszanie poziomu bezpieczenstwa.

    • Dima Noizinfected

      Masz takie Monero, kopie sie je nawet przegladarkami (nawet nie wiesz ze kopiesz). Byc moze kiedys, gdy na rynku zostana same kryptowaluty, Bitcoin przegra z jakims altem. Na pewno nie bedziemy wszyscy uzywali jednej krypto. Ale na pewno fiat nie sa zagrozeniem dla gospodarki krypto, lecz na odwrót. Bitcoin bedzie w rekach bogaczy, reszta bedzie uzywac czegos taniego.

    • borysses

      Monero jest altem o ciekawej przeszlosci (jak wszystko co wyroslo z bytecoina) zwlaszcza, jesli chodzi o kopanie :]

      Na dzien dzisiejszy alty docelowo wymieniane sa na btc a te maja wartosc wyrazana w fiacie. Jesli fiaty przestana byc zamieniane na crypto to bedzie po crypto. Jesli crypto przestanie byc zamieniane na fiaty to wcale nie bedzie po fiatach. Co jest oczywiste porownujac objetosc tradycyjnego rynku finansowego z drobnymi bedacymi obecnie w crypto.

  • YY

    Spekulanci zacierają ręce:)

  • Rośnij rośnij :). Ech będzie to samo jak kilka lat temu. Gdy rosło rosło przybywało ludzi zachęconych łatwą kasą a potem bum krew polała się. Lepiej czytajcie Szafrańskiego bo Bitcoin nie jest gotowy. A on wam lepiej poradzi jak zarobić.

    Niestety ciągle brakuje standardu sprzętowego, który by wygodnie i bezpiecznie przechowywał pieniądze i można było łatwo płacić każdemu, który nie potrafi nawet włączyć telefonu.

    A ci co chcą zainwestować to z oszczędności takich, która strata was nie zaboli.

    Z bitcoinem o tyle jest fajnie, że nie chce zdechnąć wiec nie bardzo pasuje do piramid czy porównania do sytuacji z tulipomanią. Bo to jednak technologia (blockchain), która na sto procent zostanie. Ale czy bitcoin ostanie to już nie wiadomo.

    • loe

      Technologia blockchain bez bitcoina to śmieć.

    • Sławomir Lech

      Tulipany trwały co najmiej 10 lat, upadły w najmniej spodziewanym momencie gdy weszły na giełdę i nie trzeba było widzieć cebulek aby je kupic, a później sprzedać.

    • loe

      Tulipanomania to ulubione porównanie ignorantów bitcoinowych. Podczas tulipanomanii szybko przestano handlować tulipanami. Jeżeli do czegoś porównywać tulipany to do derywatów, handel „fizycznym” bitcoinem ma się bardzo dobrze bo natura bitcoina po prostu to umożliwia. Ropy w domu nie przechowasz.

    • Kamil Ro. Dzióbek

      „nie trzeba było widzieć cebulek aby je kupic”
      To może dlatego padła. Bo ludzie twierdzili, że maja cebulki, ale ich nie pokażą bo są w ziemi, a tak naprawdę ich nie mieli. ;-) Za dużo się tych cebulek pokazało na rynku i „inwestorzy” nie byli w stanie wszystkich wykupić, więc cena spadła. A jak spadła to nawet prawdziwych nie chcieli kupować, bo juz nie mozna było na nich zarobić.

    • Sławomir Lech

      Padly jak każda bańka, powody są nieistotne, tylko reakcja tłumów, jedna sarna ucieka wiec pędzą wszytkie. MySpace upadł bo się znudził, trwało to długo, upadek bicoina będzie trwał krótko, bo tam nie ma dna tak jak w przypadku kryzysu nieruchomości, wciąż masz dom mniej warty ale dom jest ten sam.

  • jannnn

    Tyle się mówi o amber gold, a lemingi dalej lecą na łatwe pieniądze

    • AS

      człowiek sukcesu się odezwał, używając słowa lemingi….

  • doogopis

    Ale kto wymyślił tego bitkojna to dalej nie wiadomo. Ale pewnie jak nie wiadomo chodzi to chodzi o koszernostra. Najgorsza mafia. Oj kiedyś zapłaczą ci co zainwestowali uczciwie zarobioną kase. To im sie odechce kopania.

  • „W przyrodzie, ale też w biznesie, musi być zachowana równowaga: jeśli ktoś zyskuje, ktoś inny traci. Nie może być tak, że zyskają wszyscy.”
    Doprawdy?
    Chyba jednak nie przemyślałeś wypowiedzi,

  • PROGRAMISTA Z WARSZAWY

    najwiekszy przekret z crypto do koparki i ich wyceniane na dziesiatki tysiecy zlotych ceny … na tym sie zarabia teraz. A z taka koparka po roku mozna co najwyzej pograc w gta..

  • Dima Noizinfected

    Seminarium bylo o Dascoinie – oszustwu. Nie o prawdziwych kryptowalutach