13

Polska firma Kross przejmuje holenderską legendę Multicycle

Przyzwyczailiśmy się już do doniesień na temat inwestycji zagranicznych firm z Polsce, stawiania przez nie fabryk i wykupywania polskich przedsiebiorstw - rzadziej słyszy się o procesie przebiegającym w odwrotnym kierunku. Dlatego warto zwrócić uwagę na poczynania firmy Kross, polskiego producenta rowerów, który przejmuje jedną z holenderskich legend. Oba biznesy powinny na tym skorzystać.

Kross to potężny gracz na polskim rynku rowerowym. Produkuje jednoślady i akcesoria, działa od blisko trzech dekad (zaczynał jako sklep, potem była hurtownia i montownia). Inwestycje pozwoliły zyskać silną pozycję w Polsce (kilkadziesiąt procent udziału w rynku), ale też poza naszym krajem – firma informuje, iż „łączna produkcja to 300 tys. rowerów rocznie eksportowanych do ponad 40 krajów”. W ofercie znajdują się modele górskie, miejskie, szosowe, turystyczne, a także elektryczne i przeznaczone dla dzieci. Ciekawa, a przy tym ambitna firma.

Zwróciłem na nią uwagę ze względu na umowę przejęcia aktywów spółki Multicycle B.V. Biznes funkcjonował przez cztery dekady aż do ogłoszenia upadłości i wstrzymania działalności w ubiegłym roku. Podobno nie wynikało to z rozczarowania klientów kiepskimi produktami i mocnego spadku sprzedaży – biznes wykończyły wewnętrzne spory. Holendrzy nadal są zainteresowani jednośladami tego producenta, a to skłoniło firmę Kross do działania. Czy łączą się dwa podobne przedsiebiorstwa? Nie, zdecydowanie nie – polski producent działa na znacznie większą skalę, Multicycle sprzedawał kilka tysięcy rowerów w ciągu roku. Były to jednak pojazdy z wyższej półki, modele po kilka tysięcy euro za sztukę. Co konkretnie kupili Polacy?

Kross przejął markę, znajdujące się w magazynie elementy do produkcji, gotowe już rowery, technologię napędu elektrycznego oraz… siedzibę holenderskiego bankruta.[źródło]

Polacy zapraszają do pracy w Multicycle byłych pracowników, ale jednocześnie informują, iż zatrudnienie zostanie zredukowane. Na miejscu pozostaną produkcja czy marketing, lecz część procesów będzie przeniesiona do Polski. To oczywiście oznacza redukcję kosztów i możliwość szybszego włączenia holenderskiej firmy w struktury Kross. Warto wspomnieć, że prezesem Multicycle zostanie Polak.

Korzyści z przejęcia marki wydają się oczywiste i to dla obu stron. Multicycle wróci po prostu do świata żywych, zyska przy tym wielkiego właściciela dającego bezpieczeństwo, stabilność oraz możliwości rozwoju. Kross natomiast otrzymuje dostęp do technologii, doświadczenia, zyskuje rozpoznawalną markę – łatwiej będzie przebijać się na rynku premium. Trzeba przy tym zaznaczyć, że firma może tylnymi drzwiami wejść na jeden z najciekawszych rynków rowerowych świata – do Holandii. Takie zabiegi mogą przynieść spore korzyści, ale… nie muszą. Przykładem z innego sektora chociażby Lenovo, które kupiło Motorolę. Z raportów kwartalnych nie wynika, by ten ruch przysłużył się sprzedaży…

Z firmą Kross może być oczywiście inaczej, inwestycja się opłaci. Należy pamiętać, że to perspektywiczny rynek, co widać po polskim podwórku. Przybywa wypożyczalni rowerów miejskich, rośnie sprzedaż jednośladów oraz pakiet ich zastosowań. Swoje robią lżejsze zimy, które sprawiają, że część rowerzystów przemieszcza się na jednośladach przez cały rok. Jakiś czas temu zastanawiałem się, dlaczego w większym stopniu nie wykorzystujemy tych pojazdów np. w transporcie towarów, może niebawem zacznie się to zmieniać? A pomogą m.in. elektryki produkowane przez Kross przy współudziale Multicycle.

  • dsfgdfg

    napiszcie jeszcze ze Micheal Jackson nie zyje….ten news był już wszędzie po 10 razy

    • Michael Jackson nie żyje? To sprawdzone info? Nie strasz…

    • Stefan P.

      Nie do końca pewne – nie tak dawno temu występował na scenie (gala 2014 Billboard Music Awards) :)

    • mor

      to dobrze. należało się zasranemu pedofilowi

    • Rav-X

      Nie obrażaj zmarłego króla POPu, był wybitnym artystą, a ty dałeś się zmanipulować medialnej nagonce.

    • Rav-X

      Do tej pory nie mogę uwierzyć, że Michale nie żyje, a tyle lat minęło :'(

  • doogopis

    Nie było tak że kupuje sie interesy przynoszące zysk,a nie bankruta jak w tym przypadku. Chyba że Polska myśl tchnie w tą firme coś co sprawi że wejdą do góry po drabinie sukcesu. Chyba że sukcesem jest to że Polakom udało sie cokolwiek kupić w świecie.
    Pewnie składają na miejscu a inne rowery robią w Czajna za grosze,a raczej topowe modele za tysiące nie trafią ani do wyporzyczalni ani zwykły człowiek bedzie szukał coś taniego. Ale kto wie,może i cuś to da.

    • Firmy będące w złym stanie, a nawet marki, które zbankrutowały też cieszą się powodzeniem. Czasem wyłącznie z sentymentu, czasem jest w tym biznes.

    • Maks Cavallera

      Ja w tekście widzę dwa istotne zdania:
      „Podobno nie wynikało to z rozczarowania klientów kiepskimi produktami i mocnego spadku sprzedaży – biznes wykończyły wewnętrzne spory.” – czyli firma wcale nie musiała być w złej kondycji finansowej.
      „Kross przejął markę … technologię napędu elektrycznego.” – MARKA, jeśli była lubiana, wystarczy nadal sprzedawać rowery pod tą samą nazwą na rynku przyzwyczajonym do niej, TECHNOLOGIA, patenty, po co tracić kasę na badania i opracowywanie czegoś co już jest i można wykorzystać już teraz.

    • doogopis

      Z jednej strony fajne są te rowery elektryczne ale cena!
      Ile trza zapłacić za zwykły silnik i akumulator w rowerze.
      W tych czasach? Raz w jednym rozkręciłem akumulator,dwa zwykłe kwasowe aku.
      Moim zdaniem troche przesada nazywać to technologia napędu elektrycznego. To tylko silnik wbudowany w koło,nic tu aż taką nowością nie jest.
      Pewnie to chińskie silniki i akumulatory plus sterownik itp. Elektryki patrząc na ulice mają przyszłość.
      Kiedyś jak przestanie to być nowością może nawet takie rowery bedą powszechnie kupowane. Jest ich troche,ale nie że co drugi to elektryk.

  • minionek

    Dla mnie mistrzowskim posunieciem ze strony Kross’a byl angaz do teamu MTB aktualnej (2015,2016) Mistrzyni Swiata kobiet w XC Jolandy Neff, ktora bedzie jezdzila z nasza Maja Wloszczowska.

    Zreszta, dziewczyny jezdzily juz razem caly sezon w teamie Gianta dwa lata temu :)
    Zycze im jak najwiecej sukcesow :)

  • Marek Pałach-Rydzy

    Wiele lat jeździłem na kupionym z drugiej ręki rowerze marki Multicycle, rower był nie do zajechania, dopóki nie zabrałem się za własnoręczne smarowanie 3-biegowej piasty. Łudzę się, że pod skrzydłami Krossa będą powstawały porządne rowery Multicycle, godne swojej marki.

    Mój rower dawał radę i w lecie i w zimie:
    https://www.flickr.com/photos/kytutr/3295013310/
    https://www.flickr.com/photos/kytutr/2961493758/

  • Tomasz

    do autora: wykupYwać to taki podwórkowy zwrot. nijak ma się do kupOwania i wykupOwania. Mimo że większość czytaczy ma w głębokim poważaniu język polski – ja bym poprawił. ( i usunął moją uwagę)