ksiezyc
23

Donald Trump zapytał NASA o kosmiczne górnictwo. Pora zaktualizować kosmiczne prawo

Spektroskopia astronomiczna pozwala wnioskować o składzie chemicznym badanych ciał niebieskich. Dzięki temu moglibyśmy na odległość sprawdzać które asteroidy opłacałoby się przeznaczyć na kosmiczne górnictwo. Marzą ci się niemal nieograniczone zasoby platyny? Nie ma sprawy, wystarczy poszukać w kosmosie. Jest tylko jedno ale… Traktat o przestrzeni kosmicznej, który został podpisany 27 stycznia 1967 roku, zabrania przywłaszczania sobie przez pojedyncze państwa jakichkolwiek dóbr znajdujących się w kosmosie.

Kosmos dla całej ludzkości

Oznacza to tyle, że eksploracja kosmosu i ew. korzystanie z tego co się w nim znajduje, powinno służyć całej ludzkości, a nie np. uprzywilejowanej grupie, która po opracowaniu odpowiednich technologii zabrała się za agresywne wydobywanie złóż drogocennych metali, będących składnikiem np. jakichś asteroid. Nie inaczej powinno być w kwestii Księżyca. Innym istotnym elementem traktatu jest zakaz militaryzacji kosmosu… krótko mówiąc zadbano o to, aby w kosmosie nie pojawiały się super stacje górnicze, otoczone wielkimi działami laserowymi oraz wydobywające surowce o wartości miliardów dolarów.

Nikt jednak nie zabronił posiadania zainteresowań związanych z kosmicznym górnictwem. Nie ma co ukrywać, że jest to ciekawy temat. Pewnie dlatego administracja Donalda Trumpa zapytała NASA o możliwości związane z opracowaniem technologii związanych z zastosowaniami komercyjnymi, w tym również o plany związane z badaniami Księżyca pod kątem występowania tam przydatnych surowców oraz oceną potencjału ich wydobywania.

O dokumentacji, w której znajdują się szczegóły jakiś czas temu napisał serwis Motherboard. Po prostu padają tam pytania o to, w jaki sposób można zarabiać na tym co jest opracowywane przez NASA. Jakby się nad tym zastanowić ma to sens, ponieważ państwowe środki płynące w kierunku National Aeronautics and Space Administration są liczone w miliardach dolarów. Nic zatem dziwnego, że zespół w którego skład wchodzi m.in. Charles Miller, czyli prezes firmy NexGen Space przesyła takie pytania.

Z wymiany informacji między administracją Donalda Trumpa oraz pracownikami NASA, wynika że region jakim jest biegun południowy Księżyca, ma przypisany wysoki priorytet w związku z możliwością pobrania próbek i dostarczenia ich na Ziemię w celu przebadania. Najprawdopodobniej jest to idealne miejsce do pozyskiwania wody, wodoru i metanu, które będą niezbędne do zasilania pracy przyszłych stacji górniczych.

To bardzo ciekawe rozmowy, jednak dziennikarz Motherboard przesłał konkretne zapytanie do Białego Domu, o to czy Donald Trump jest zainteresowany górnictwem na Księżycu. Niestety odmówiono udzielenia odpowiedzi.

Mam mieszane uczucia w związku z kosmicznym górnictwem

Z jednej strony to świetnie, że gatunek ludzki zmierza w kierunku, który w zasadzie wydaje się czymś nieuniknionym, a może wręcz koniecznym? Dlaczego mielibyśmy się ograniczać tylko do tego co znajdziemy na naszej planecie, skoro kosmos jest wypełniony różnymi dobrami? Wystarczy je pozyskać. To tylko kwestia odpowiednich technologii i zaplanowania wszystkiego w taki sposób, aby się to najzwyczajniej w świecie zwróciło, bo przecież nikt przy zdrowych zmysłach nie zabierze się za coś, co będzie przyniesie same straty (no chyba że w celach naukowych).

Z drugiej strony istnieje pewien niepokój i niechęć związana z sytuacją, w której ktoś dopuści się łamania prawa międzynarodowego (a może kosmicznego?), tylko i wyłącznie po to, aby się wzbogacać we własnym zakresie – próbuję powiedzieć, że eksploatowanie np. Księżyca przez jedno państwo, nie będzie zyskiem dla całej ludzkości. No tak, tylko jak inaczej pchać eksplorację kosmosu do przodu? Skoro ktoś zainwestuje w opracowanie technologii oraz włoży niemałe pieniądze w realizowanie określonych misji, to powinien mieć prawo do zysków. Jak inaczej ma być zmotywowany do takich przedsięwzięć?

Tak naprawdę pytanie brzmi, czy kosmos potrzebuje opracowania nowych praw, aby nie hamować rozwoju ludzkości lub nie powodować zbędnych konfliktów? Drugie pytanie brzmi, czy zasada „kto pierwszy ten lepszy” jest właściwym rozwiązaniem?

Źródło 1, 2

  • Ksiądz Robak

    Po co aktualizować prawo?
    Też marzy wam się okradanie firm które są mistrzami technologicznymi?
    Prawo nic nie daje porządnym firmom tylko hamuje ich rozwój, wszelkie podatki, normy i regulacje.

    • Miszel

      Może dlatego aby nie był replay dzikiego kapitalizmu, który można wyczytać w „Lalce” lub „Ziemii obiecanej”.

    • Ksiądz Robak

      Co było złego w lalce?
      Idea tego okresu była najlepszym co mogło spotkać polaków, dzięki temu brali dupę w troki z tego kraju i emigrowali do stanów – kraju który nie był uregulowany, czy ludziom tam się żle żyło? Nie.
      Oczywiście jest też kwestia westernów – tak nakręconych żebyś myślał że coodzienie ginęło tam miliony ludzi. Propaganda i tyle.

      Z drugiej strony masz socjalizm – totalny raj? Jak tak to emigruj do korei północnej. Ktoś ci broni?

    • Meretycz

      A to trzeba się jak kretyn odbijać ze skrajności w skrajność? Pomiędzy „kapitalizmem” a „socjalizmem” jest wiele ideii, które są znacznie lepsze, bo radzą sobie z problemami występującymi w obydwu tych systemach. Lepiej być wszechstronnym i otwartym.

    • Ksiądz Robak

      „Pomiędzy „kapitalizmem” a „socjalizmem” jest wiele ideii, ”
      nie ma.
      Albo dobro albo zło.

    • Meretycz

      To jakim cudem ludzie w Polsce mają swoją własność (typowe dla kapitalizmu) a jednocześnie płacą przymusowe składki ubezpieczeniowe (typowe dla socjalizmu)? Twierdzisz, że albo to albo to, a tu mamy dwie różne cechy. Potrafisz to jakoś sensownie wytłumaczyć czemu fakty nie zgadzają się z twoimi twierdzeniami?

    • Ksiądz Robak

      „To jakim cudem ludzie w Polsce mają swoją własność (typowe dla kapitalizmu) ”
      Nie masz swojej własności. Widzimisie rządu lub banku i możesz zostać z niczym, to typowy socjalizm.

    • Meretycz

      Oczywiście, że mam swoją własność. Mam nawet księgi wieczyste, które to potwierdzają. Czemu więc kłamiesz?

    • Miszel

      Na prawdę chcesz wchodzić w dyskusję z trolem?

    • Meretycz

      Zwykle przy takich tematach politycznych zaczyna wyzwiska i groźby. Wtedy dostaje bana i znika na jakieś 2-౩ tygodnie.

    • Miszel

      Na Disquis można zablokować i po sprawie.

    • Meretycz

      Nadal widać, że jakiś kretyn się dobija. Całkowitej blokady niestety nie ma.

    • ahsja

      Polakow baranie

    • Ksiądz Robak

      co baranie?

    • Sławomir Lech

      300 tys Niemców pracujacych z obrzydliwe niskimi podatkami Szwajcarii, powinni jak najszybciej przeczytać Lalkę by wracać do socjalu w Niemczech. Niestety biedni nie mają tego w szkołach, może trzeba Tuska prosić by interweniował ;)

    • Kamil Ro Dzióbek

      Po co aktualizować prawo?

      Z artykułu wynika że umowy międzynarodowe zabraniają przejmowania planetoid i wydobywania z nich czegoś. Złamanie umowy międzynarodowej może doprowadzić do wojny oraz przez to państwo traci wiarygodność.

  • alienisko

    Nikt jednak nie zabronił posiadania zainteresowań związanych z kosmicznym górnictwem. Nie ma co ukrywać, że jest to ciekawy temat. Pewnie dlatego administracja Donalda Trumpa zapytała NASA o możliwości związane z opracowaniem technologii związanych z zastosowaniami komercyjnymi, w tym również o plany związane z badaniami Księżyca pod kątem występowania tam przydatnych surowców oraz oceną potencjału ich wydobywania.

    <3

  • Marcin Laskowski

    Przeniesienie wojny surowcowej w kosmos nie jest najlepszym pomysłem.

  • wefhy

    Hmm, im szybciej zaktualizujemy prawo tym lepiej. Więcej, wraz z zezwoleniem na pozyskiwanie surowców z niezamieszkałych planet powinien przyjść zakaz prac wydobywczych na zamieszkałych planetach, żeby nie psuć na nich warunków do życia. Przede wszystkim na Ziemi.

  • Dima Noizinfected

    Nie wierze legislatorom na tyle ze wprowadza dobre prawo. Raczej beda chcieli wprowadzic jak najwiecej kontroli i zysku dla siebie, na Ziemi, nawet w kosmosie.

    I dlaczego mówimy jedynie o pracach wydobywczych, skoro wiadomo ze prawdziwym celem jest normalna kolonizacja, wraz z jej wszelkimi skutkami. To tam powstaną nowe Państwa, rządy i to one będą decydować jak żyć i komu. Jestesmy za bardzo przywiazani do obecnego stanu rzeczy ;) a dodatkowa przestrzeń nam – Ziemianom na przeludniającej sie planecie sie przyda. Nie potrzebujemy kolejnych „satelit” wlasnosci Ziemskiej, potrzebujemy jak najszybszej kosmicznej ekspansji. Dla siebie.

    Prawo ziemskie w kosmosie nie jest potrzebne i tyle.

  • Piotr Potulski

    Traktaty mają to do siebie, że wystarczy je wypowiedzieć. Zostały podpisane, bo tak się opłacało. Jak się przestanie opłacać, to zostaną wypowiedziane.

  • wydobywanie i transportowanie na ziemię raczej nieopłacalne, ale może zamiast wydobywać na ziemi i transportować na księżyc opłaciłoby się wydobyć na księżycu i tam przetworzyć w potrzebne materiały

  • Kamil Muzyka

    Działa Laserowe to nie broń atomowa, a konwencja o broni konwencjonalnej i rezolucje ONZ zdechły przez USA.
    Proszę poczytać prof Joanne Gabrynowicz „Province and Heritage”, gdzie jasno nakreśla, że górnictwo kosmiczne nie jest nielegalne. To samo podkreśla prof Polkowska. Nawet sam w kilku publikacjach (w tym dla AGH, po konfie z Marca 2016), opisuje modele rozwiązania „pierwszeństwa” czy rozstrzygania sporów.

    Nie jest to złamaniem prawa międzynarodowego, jednak państwa będą potrzebowały doprecyzowania mechanizmu prawa do wydobycia surowców. Rosyjska ustawa o działalności w przestrzeni kosmicznej zakłada tworzenie stref bezpieczeństwa, amerykańskie prawo górnictwa asteroidalnego zakłada ochronę przed szkodliwą interwencją osób trzecich. Luksemburskie zakłada bardziej sformalizowany system autoryzacji (zgodnie z Art VII OST), amerykańska ustawa jest pisana bardziej pod „wielorazowe jednostki wydobywcze”, gdyż z automatu uzyskują pozwolenie państwa przy pochwyceniu asteroidy.

    Z księżycem jest ciężej, bo trzeba zrobić to tak by kombajny regolitowe się nie zderzały, nie zagrażały bazom na powierzchni i pod nią. Pod powierzchnią pracować, wydobywać i tworzyć bazy w dawnych sztolniach to chciałą Kanadyjska Agencja Kosmiczna.