73

TVP zaprezentowała zwiastun serialu Korona królów. Nie mogę się doczekać pierwszego odcinka

Na tę produkcję czekam od kilku miesięcy, liczyłem, że trafi do ramówki jeszcze jesienią 2017 roku, ale to już nieaktualne: emisja rozpocznie się 2 stycznia 2018 roku. Już dzisiaj można natomiast przyłączyć się do dyskusji na temat tej produkcji, ułatwia to opublikowany przez TVP zwiastun. Widać wyraźnie, czego należy się spodziewać. Jeśli ktoś naprawdę czekał na polską Grę o tron, będzie... zaskoczony.

Korona królów zebrała solidne cięgi w Internecie, gdy tylko dowiedzieliśmy się, że telewizja publiczna wzięła na warsztat taki serial. Po Sieci krążyło zdjęcie z planu, które… pozostawiało wiele do życzenia. Potem tłumaczono, że to przypadek, niefortunny zbieg okoliczności, że produkcja będzie lepsza itp. Serialu broniła też Ilona Łepkowska, królowa polskiej telenoweli, która ma spory wkład w nowy serial historyczny. Informowała wprost, że to nie będzie polska Gra o tron, że trzeba się przygotować na tasiemca, emitowanego cztery razy w tygodniu (odcinki 25-minutowe). Nie należy oczekiwać ukazywania przede wszystkim prawdy historycznej, kurczowego trzymania się faktów – podkreślę raz jeszcze, że to telenowela.

Jeśli wierzyć słowom Jacka Kurskiego i wyliczeniom towarzyszącym tej wypowiedzi, jeden odcinek serialu kosztuje 220 tysięcy złotych. Trudno uznać to za oszałamiający budżet. Ale jeśli serial utrzyma się na antenie, może kasy będzie więcej – wszak telewizja publiczna może liczyć na spore zastrzyki gotówki. Kto wie, może widzowie doczekają się nawet atrakcyjnej sceny batalistycznej – mogłaby potrwać cały odcinek…

Nie ukrywam, że czekam na ten tytuł z niecierpliwością, miałem nadzieję, że otrzymamy go już jesienią, niestety przyjdzie poczekać do nowego roku. Zwiastun wskazuje na tajemnice (jedna osoba wygląda zza drzewa, druga zza muru), ludzkie dramaty (ślubu nie będzie), retorykę państwa wstającego z kolan – brzmi dobrze. Wspaniałego stulecia, które posłużyło za inspirację dla serialu Korona królów, nie oglądałem, więc nie będę mógł porównać, lecz ma to minimalne znaczenie – ważne, że w końcu ktoś pokaże, jak wyglądała transformacja Polski drewnianej do murowanej…;)