słup wysokiego napięcia
39

Polska kopalnia zamieniona w olbrzymi akumulator? Kibicuję takim projektom

Jak wykorzystać zamykane kopalnie, dać im drugie życie, by nie zionęły pustką po zakończeniu wydobycia? Pomysłów przybywa, widać to chociażby na Śląsku: muzea, restauracje, trasy wycieczkowe - nie tylko brzmi, ale i wygląda dobrze. Trzeba jednak poszukiwać różnych rozwiązań. Jednym z nich może być zamienianie takich obiektów w elektrownie szczytowo-pompowe. Pomysł pojawia się w branży od kilku lat, a teraz chyba zaczyna być brany na poważnie. Przykładem kopalnia Krupiński.

Kopalnia Krupiński kilka miesięcy temu została przekazana do Spółki Restrukturyzacji Kopalń. Towarzyszyły temu protesty, ale działanie stanowiło jeden z elementów programu naprawczego Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Załodze zaproponowano prace w pozostałych kopalniach spółki oraz osłony socjalne. Teraz analizowane są plany likwidacji kopalni ulokowanej w Suszcu. Kolejny ponury koniec obiektu przemysłowego, będzie straszył i niszczał? Oby nie: ze wstępnych deklaracji wynika, że trafi tam część Jastrzębskich Zakładów Remontowych, niektóre obiekty naziemne mają być wykorzystane przy tworzeniu centrum logistycznego. Nie to jednak zainteresowało mnie najbardziej.

bryłki węgla

Z komunikatu JSW wynika, iż wraz z partnerami spółka będzie analizować wykorzystanie infrastruktury do stworzenia elektrowni szczytowo-pompowej: kopalnia Krupiński ma szansę zostać wielkim akumulatorem. Kilka miesięcy temu pisałem o podobnym projekcie realizowanym w Nadrenii Północnej-Westfalii:

W jaki sposób kopalnia stanie się akumulatorem? Zostanie zamieniona w elektrownię szczytowo-pompową. Na powierzchni ziemi powstanie wielki zbiornik wody, którą wykorzysta się, gdy panele słoneczne i wiatraki nie będą w stanie zaspokoić potrzeb energetycznych. Spadająca do szybów woda będzie napędzać turbiny, powstanie energia elektryczna. Gdy natomiast zapotrzebowanie na prąd spadnie, nadwyżka energii z OZE zostanie wykorzystana do wypompowania wody na powierzchnię. Instalacja o mocy 200 MW ma zapewnić energię elektryczną setkom tysięcy gospodarstw domowych.[źródło]

kopalnia węgla kamiennego

Niemcy łączą tu stare rozwiązania z nowymi, pracują nad lepszym wykorzystaniem OZE. Nie jest pewne, czy w tym samym kierunku pójdą Polacy – może skupią się na pobieraniu energii z sieci bez tworzenia dodatkowych zielonych instalacji? Woda będzie pompowana do górnego zbiornika, gdy ceny energii będą najniższe (niskie zapotrzebowanie) i spuszczana, gdy popyt, a wraz z nim ceny, wzrośnie. Wśród zalet takiego rozwiązania można wymienić m.in. duże różnice wysokości w położeniu obu zbiorników (mowa o setkach metrów). Swoje robi także istniejąca już infrastruktura. Pojawia się jednak problem finansowania i… chęci. Nie wystarczy powiedzieć, że taki projekt jest rozważany – przeforsowanie go wymaga naprawdę dużego zaangażowania JSW.

Pomysł zamieniania takich obiektów w elektrownie/akumulatory nowy nie jest, pojawiał się nie tylko w Europie, ale też w Australii. W Polsce w minionych kwartałach przekonywał do tego Zygmunt Łukaszczyk, prezes państwowego Katowickiego Holdingu Węglowego i szef europejskiego stowarzyszenia producentów węgla Euracoal. Od szerzej nieznanej opinii przechodzimy do zapowiedzi analizy projektu przez dużą firmę. Czy coś z tego wyniknie? Trudno stwierdzić. Ale pojawia się kolejna szansa na drugie życie dla kopalni. Mam nadzieję, że nie słyszymy o tym po raz ostatni…

  • Rincewind

    Mało to ma wspólnego z zieloną energią. Co to za ekologia jak trzeba całą okolicę zniszczyć?

    • Zniszczyć okolicę? To jest kopalnia ;)

    • Rincewind

      Głębinowa. Trzeba będzie zalać olbrzymią okolicę wokół tejże kopalni. Widziałeś kiedyś kopalnię w ogóle?

    • Ogau

      „Kopalnia podziemna lub kopalnia głębinowa – rodzaj zakładu górniczego, w którym złoże kopaliny użytecznej eksploatuje się w głębi ziemi…”

      Co chcesz wokół tej kopalni zalewać i po co?

      Do autora: żeby doogopis odróżnił akumulator od generatora, a Ty nie? ;)

    • Kamil Ro. Dzióbek

      >Co chcesz wokół tej kopalni zalewać i po co?
      o ile zrozumiałem artykuł to chłopcy przy kopalni chcą zrobić sztuczne jeziorko, później wodę z niego spuszczać do kopalni napędzając turbiny, a później wypompowywać ja.
      Lepiej by było spuszczać z jednego poziomu tuneli na drugi wtedy jeziorko by było niepotrzebne.

    • Ogau

      Chyba nikt nie jest na tyle głupi, żeby w ogóle rozważać takie rozwiązanie w pobliżu miast. Chociaż nasz kraj nie takie rzeczy widział.

    • adi

      Wpisz sobie Solina. I poczytaj po co się w ogole je buduje i co to jest bezpieczenstwo energetyczne. Dlaczego i po co tak wielki zbiornik jest potrzebny.
      On nie ma wytwarzac energii, a ja gromadzic. Sumarycznie wiecej energii poswiecasz zeby to działało niz masz z tego zysk energetyczny. To ma działac jako zabzpieczenie na szczyty, zeby nie było blockoutow. Tak samo z kopalniami j.w. Zeby był jaki kolwiek sens je budowac musi istniec jak najwiekszy ile sie da zbiornik naziemny.

    • Rincewind

      Nie ja a autor. Aby mieć elektrownię szczytowo-pompową.

    • Wychowałem się przy kopalni. Mieszkam przy kopalniach…

    • Rincewind

      I nie widzisz problemu w zrównaniu całej okolicy z ziemią? Poza granicami zakładu nie ma żadnych drzew, łąk ani domostw? Nie wiem jak jest na Śląsku, ale na Lubelszczyźnie wokół kopalni są pola i lasy. I z tego a co piszesz to wynika, że macie jakieś płaty wypalonej, jałowej ziemii, ta woda musi gdzieś się znaleźć i nie będą to zbiorniki. A trzeba będzie wysiedlić wszystkich w zasięgu szybów, bo wlewając dzień w dzień olbrzymie ilości wody pod ziemię ryzyko, że to pierdolnie jest stosunkowo wysokie. To na prawdę skomplikowana inwestycja, na pewno nie ekologiczna – bo coś takiego jak ekologiczna elektrownia wodna nie istnieje. O tym czy to ma sens powinni decydować specjaliści i nie jacyś tam „spece od OZE” a specjaliści nauk geologicznych. I to, że w Niemczech się dało nie znaczy, że i tu się da.

    • Jerzy Koza

      Innowacyjność polega na wykorzystaniu dużej różnicy energii potencjalnej wody na różnych wysokościach ( do której ta jest wprost proporcjonalna ), przez co aby osiągnąć wydajność typowej elektrowni szczytowo pompowej potrzeba o wiele mniej wody. W dużym skrócie 10x większa różnica wysokości, to 10x mniej wody przy zachowaniu identycznych własności eksploatacyjnych.

    • Rincewind

      Tylko czemu by nie iść w dużo wody? Wyciśnie się jeszcze więcej. Mój jedyny zarzut to to, że ta energia nie jest „zielona” ale jak najbardziej jestem za budową takiego czegoś.

    • Darkherring

      Ograniczeniem jest sama objętość kopalni. Nie zalejesz jej przecież „pod korek”, bo zmniejszy to ogromnie różnicę poziomów i tym samym wydajność.

    • Rincewind

      Ale tylko na końcowym etapie.mamy więc wybór „mieć trochę więcej energii czy nie mieć” owszem, trzeba by znaleźć rozwiązanie optymalne bo po sam korek może się to nie opłacać

    • Darkherring

      Słyszałem też o rozwiązaniach wykorzystujących zamiast wody sprężone powietrze. Wydaje się to całkiem ciekawe, bo nie trzeba zbyt bardzo ingerować w powierzchnię. Kiedy pod jest tani, powietrze jest sprężane, a w razie potrzeby zostaje uwalniane i przechodzi ono przez generatory.

    • Rincewind

      W sumie używane są nawet silniki na sprężone powietrze więc brzmi to całkiem sensownie.

    • phhh

      Nie koniecznie. Różnica poziomów nie jest wcale konieczna. Turbina może być pomiędzy zbiornikiem górnym, a kopalnią. Kopalnia w tym przypadku byłaby tylko zbiornikiem do łapania spływającej wody.

    • Darkherring

      Czyli wtedy traci się całą zaletę wykorzystania kopalni. Przy większej różnicy poziomów, można znacznie lepiej wykorzystać energię potencjalną wody. Im niżej umieszczony generator, tym więcej energii może on wytworzyć.

    • Jerzy Koza

      Bo można? A taki magazyn jest bardzo przydatny przy korzystaniu z zielonych źródeł energii, które lubią być okresowo niedostępne.

    • Rincewind

      A jaki sens ma obniżanie efektywności z powodu „bo można”?

    • Jerzy Koza

      Jakiego obniżania efektywności? Efektywność będzie się opierać w większym stopniu nie na ilości wody, ale na różnicy potencjałów tej wody, a są miejsca gdzie można by zrobić 10x mniejszy zbiornik dzięki 10x większej różnicy potencjałów i uzyskać identyczną pojemność energetyczną, oczywiście kosztem bardziej skomplikowanego serwisu. Z resztą dyskusja nad tym jest jak na układem baterii w latarce – wzdłuż osi ogniw (alegoria do elektrowni szczytowo pompowych na bazie kopalni), czy równolegle z końcami w jednej płaszczyźnie (jak w tradycyjnej elektrowni szczytowo pompowej) a nie da się zaprzeczyć, że ogniwa umieszczone wzdłuż osi umożliwiają taką budowę latarki by zapewniała lepszy chwyt. A wtedy okazuje się, że takie elektrownie ( a raczej akumulatory energii ) można upychać w wielu wcześniej nieosiągalnych wcześniej miejscach i to jest istota ich sensu.

    • Rincewind

      Przy zastosowaniu większego zbiornika będzie większa efektywność. Serio.

    • Jerzy Koza

      Podobnie jak i przy zwiększeniu różnicy wysokości, więc na co ta dyskusja?

    • Rincewind

      Ja mówię, że można zastosować dłuższą drabinę a Ty, że można zatrudnić olbrzyma. To śmieszne.

    • adi

      „na wykorzystaniu dużej różnicy energii potencjalnej wody na różnych wysokościach”.

      Tyle ze nie tylko chodzi o roznice wysokosci, a o wiele wazniejsza jest pojemnosc takiego akumulatora. Własnie po to sie buduje elektorwnie szczytowo pomowe. Dla przechowania duzej ilosci energii potencjalnej. A zeby miec duza poejmnosc to wazna jest wielkosc zbiornika naziemnego z im wiekasza powierzchnia tym lepiej. Jezeli nie ma miejsca na taki zbiornik. albo kopalnia jest zbyt mala to oplacalnosc takiej inwestycji jest watpliwa. Bardzo rzadko sie zdarza aby kopalnia takie warunki spelniała

    • Jerzy Koza

      Jak nie o wysokość chodzi, jak chodzi, nawet można przyjąć, że jest równie ważna – woda przechowuje pracę w postaci energii potencjalnej , a ta jest równie proporcjonalna do różnicy wysokości jak i masy, czyli ilości wody. A jak kształt i lokalizacja złoża w kopalni sprzyja takiemu zastosowaniu, to czemu nie korzystać.

    • Piotr Potulski

      Jezioro Żarnowieckie dla mnie wygląda ok…

  • doogopis

    Akumulatorem? Elektrownia tego typu jest raczej generatorem,choć i to nadinterpretacja. Bo energii nie generujemy tylko zamieniamy jedną w drugą. Tu energie mechaniczną zamieniamy w elektryczną. W tym przypadku elektrownia będzie posiadać zasób wody do wygenerowania danej ilości energii,ale by to nazywać akumulatorem. Troche przesadzone. Akumulator to zbiornik energii nie wody. Fizolofia taka.
    Nie jesteśmy w stanie wygenerowcac jakiejkolwiek energii,zamieniamy tylko tą która jest dostępna. N.Tesla tak mówił. A skąd ta energia,z niczego podobno.
    Polska posiada źródła termalne,jakiś poważny projekt to tego bedzie dotyczył. Już chyba z 50 lat temu dokonano badań w całym kraju. Dowiedziałem sie o tym przy propagandzie gazu łupkowego.
    To ,to zwykłe lanie wody. Co chwile albo latawce bedą puszczać,podniebne elektrownie bedą robić,a tak w rzeczywistości nic sie na dużą skale nie dzieje.

    • Pluto

      Patrząc na to co powiedział Pan N. Tesla, to duuuuuża większość energii nie jest wykorzystywana w taki sposób, jaki byśmy chcieli. Mam tu na myśli energię słoneczną, która z różną mocą jest wysyłana na całą powierzchnię naszej planety zwanej Ziemią. Jest to darmowa energia dla każdego, która tylko czeka, by ją spożytkować. Pomysł z wykorzystaniem pojemności takiej kopalni jest ciekawy. Gdy podaż energii elektrycznej przerasta popyt, to nadmiar, którego by się nie wykorzystało zużywa się na wypompowanie wody a gdy popyt przewyższy popyt, odkręcamy kurek i woda przez generatory leci w dół. Taki trochę złożony akumulator.

    • doogopis

      No ale gdy ty odkręcisz kurek to ta energia dopiero powstaje i musisz ją wykorzystać bo tak to gdzie te całe megawaty pujdą?
      A podobno masz akumulator.

    • Pluto

      Ja nie odkręcę bo swojej kopalni nie mam i raczej nie będę w żadnej pracował, chociaż może fajnie było by pracować przy czymś takim. Kurek z wodą się odkręca, gdy zapotrzebowanie przewyższa możliwości produkcyjne elektrowni fotowoltaicznej albo np. w nocy, gdy nie ma słońca. Jak nie ma takiej potrzeby, to kurek będzie zamknięty i woda w akumulatorze będzie czeka aż będzie potrzebna. Megawaty to raczej pÓjdą i to do odbiorców.

    • doogopis

      No nie wie,moim zdaniem jest jak pisałem. To co często nazywamy generatorem energii tylko ją konwenteruje jakby.
      Tak jak tu odkręcasz kurek a lecąca woda powoduje że turbiny sie kręcą,coś jak elektrownie na wodospadzie . Tu robią taki sztuczny wodospad. Tu energie mechaniczną zmieniasz w elektryczną.
      Panel słoneczny działa podobnie,zamienia tylko inną energie na elektryczną,w tym przypadku słoneczną.
      Podobnie turbina wiatrowa zamienia energie mechaniczną w elektryczną.
      W tym przypadku zbiornik wody może sie wydawać pewnym zasobem energii,ale to tylko zbiornik wody. W takim razie każde jezioro powinno być akumulatorem. Ale to użycie tej wody daje nam energie. Nie woda sama w sobie. Bo to tylko woda,bez odpowiedniego generatora i maszyneri wprawiającą ją w ruch żadnej energii nie uświadczysz!
      Zobacz na słowa Tesli. https://uploads.disquscdn.com/images/72c2a402742003e569d0d0d5a0f73bc2d354aba3134305103b872240ea849bd1.jpg Wiadomo że ten i inne pomysły są super,tylko nie przynoszą aż takich zysków pewnym ludziom. https://uploads.disquscdn.com/images/68317089c364ba53f6ef782046a904f13aa65f89ab7a65915a9971ade7370e43.jpg Gdyby tacy ludzie jak Tesla byli u władzy to świat by wyglądał całkowicie inaczej. A tu końca paliw kopalnych nie widać.

    • J.B

      Jest akumulatorem energii dokładnie energii potencjalnej, idąc twoim tokiem to akumulator nie jest akumulatorem tylko zbiornikiem związków chemicznych.

  • Morski Morświn

    Takiej byłoby zapłacić dolara miesięcznie chińczykowi żeby kręcił dynamem.

  • Pluto

    Mi się ten pomysł podoba, kopalnie miały by okazję odkupić trochę swojej winy, jaka jest dostarczanie nam brudnego paliwa, które nas truje i pomóc nam przechować zieloną energię, gdy jest jej za dużo ;)

  • Kamil Ro. Dzióbek

    Kiedyś ktoś wymyślił że samochody tesli będą ładować akumulatory w nocy, a w dzień sprzedawać prąd do do sieci, bo wtedy prąd drożeje. Jakby było dużo takich samochodów to by było dużo prądu magazynowane. tylko że jak samochód sprzeda prąd to nie będzie mógł jeździć i chyba się akumulator szybciej zużyje.

  • Jak się chce to się da