Pod ostatnim wpisem na temat blokowania Google Analytics pewien anonim zostawił komentarz z niecenzuralną opinią na temat Google i linkiem do pokazywarki(komentarz wykasowałem ponieważ nie dopuszczam do wulgaryzmów w dyskusjach). Na stronie tej umieszczona jest historia kontaktów z firmą Google w sprawie niedziałających reklam Adsense. Zakładając, że konto było ok i właściciel nie zrobił niczego złego to cała historia jest szokująca.

Najpierw użytkownik konta Adsense, który miał problem dostał komunikat o tym, że jego zgłoszenie zostało przyjęte i jest u specjalistów. Po czym nadeszła druga informacja o zawieszeniu konta za niezgodność z warunkami korzystania z usług. Na pytanie o jakie warunki chodzi (nowe konto, pierwsza wpłata więc wszystko powinno być ok), klient Google dostał taką oto opowiedz:

„Witam ponownie!
Dziękujemy za odpowiedź.

Po zasięgnięciu opinii specjalistów na temat zawieszenia Państwa konta potwierdzamy, że decyzja naszego zespołu jest prawidłowa i tym samym ostateczna. Państwa reklamy nie będą już wyświetlane w Google. Dotyczy to wszystkich Państwa kont. Zgodnie z
Warunkami korzystania z usługi, firma Google zastrzega sobie prawo do zaprzestania wyświetlania reklam z dowolnej przyczyny. Nasze Warunki korzystania z usługi są dostępne na stronie https://adwords.google.pl/select/tsandcsfinder.

Dział obsługi klienta nie może podać w tej sprawie więcej informacji. Prosimy nie kontaktować się z nami ponownie. W razie pytań o inne produkty Google prosimy przejść na stronę http://www.google.com/support. Dziękujemy za współpracę.
W przypadku dalszych pytań lub wątpliwości prosimy o wejście na stronę naszego Centrum Pomocy https://adwords.google.com/support/aw/?hl=pl.

Zapraszamy również do odwiedzenia i subskrypcji nowego bloga „Wszystko o AdWords”: http://adwords-pl.blogspot.com/. Na blogu będą Państwo mogli przeczytać m. in. o najnowszych funkcjach programu, materiałach edukacyjnych oraz sposobach podnoszenia skuteczności kampanii.

Z poważaniem,
Paulina
Zespół Google AdWords”

O ile ta historia jest prawdziwa (a wierzę, że taka sytuacja mogła mieć miejsce) to trzeba przyznać, że Google ma świetne standardy obsługi klienta. Może specjalista miał zły dzień i nie chciało mu się sprawdzać co się popsuło – wstawił więc bana i kazał ogłosić klientowi, że to koniec dyskusji?

Ciekawy jestem czy w Polsce można się tak obejść z klientem, i w ten sposób niejako wypowiedzieć współpracę?

Spodobał Ci się tekst? Poleć znajomym:

iStore

iStore

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100000526713316 Michał Mich Hoszowski

    No bez jaj… Myślałem, że taki tupet trafia się tylko w żartach. Jak widać nie.

  • http://www.facebook.com/mateusz.rzepa Mateusz Rzepa

    To jakaś masakra i jeszcze na końcu taki tekst:
    „Zapraszamy również do odwiedzenia i subskrypcji nowego bloga „Wszystko o AdWords”: http://adwords-pl.blogspot.com/. Na blogu będą Państwo mogli przeczytać m. in. o najnowszych funkcjach programu, materiałach edukacyjnych oraz sposobach podnoszenia skuteczności kampanii.”

  • Anonim

    Nie adsense tylko adwords, z tego co zrozumiałem ;)

  • Pingback: Tweets that mention Konto zostało zablokowane – nie powiemy dlaczego, proszę się nie kontaktować, pozdrawiamy Google -- Topsy.com

  • Bill

    „Najpierw użytkownik konta Adsense” – raczej chodziło o konto AdWords

  • Marek

    Ja miałem problem z FB. Usunąłem profil ale okazało się, że moje zdjęcie jest widoczne w Google od ponad pół roku po usunięciu konta!

    Napisałem do nich wiadomość:
    Witam, do dnia dzisiejszego nie zostało usunięte moje zdjęcie z wyników wyszukiwania Google.com. Pomimo, iż konta nie posiadam u Państwa już kilka miesięcy moje prywatne zdjęcia są cały czas dostępne. Z informacji udostępnionych od Google wynika, że muszą Państwo sami usunąć moje zdjęcie (czytaj http://www.google.com/support/webmasters/bin/answer.py?hlrm=pl&answer=35308). Prosiłbym o natychmiastowe zastosowanie się do wskazówek google i usunięcie mojego zdjęcia. W razie braku reakcji będę zmuszony wystosować odpowiednie pismo do sądu oraz nagłośnić sprawę na temat bezpieczeństwa danych w Państwa witrynie w polskich mediach. Pozdrawiam i czekam na odpowiedź.

    Dostałem taką odpowiedź:

    Hi,

    The Facebook Team has received your inquiry. We should get back to you soon. In the meantime, we encourage you to review our Privacy and Security Help page (http://www.facebook.com/help.php?topic=privacy). There, you’ll find answers to many common questions.

    Thanks for contacting Facebook,

    The Facebook Team

    Potem dostałem kolejnego maila:
    Hi,

    Thanks for your inquiry. Unfortunately, we cannot respond to all requests that we receive at this address. Please read through this email and explore the links offered in order to find the information most relevant to you.

    If you need to contact Facebook regarding the issues below, you will find the appropriate contact forms within the appropriate FAQs. Using the appropriate contact forms for your concerns will ensure that you receive a faster and more personal response than you would by replying to this email.

    If you would like to permanently delete your account, please read through the FAQ here. This is the fastest way to delete your account:
    ….

    Okazało się, żeby usunąć konto z FB trzeba je usuwać dwa razy i tłumaczą to jeszcze moim interesem! Bo pierwsze jest to tylko jakby blokowanie konta, dopiero drugie jest definitywnym!

    http://www.facebook.com/help/?faq=13016

    Zaznaczę, że na stronie FB znaleźć do nich e-mail graniczy z cudem…

  • http://www.facebook.com/chylek Marcin Chyłek

    Aż trudno w to uwierzyć. Zastanawia mnie podpis tej osoby „Paulina”, dla mnie to jest równoważne z „Paulina xD ^^”, dobrze że się nickiem nie podpisała.

    P.S W treści notki masz „konta Adsense” a powinno być „konta AdWords”

  • Merlin

    Urząd antymonopolowy. W paru krajach już za Googla się biorą (i mam nadzieje ze za te cyrki z blokowaniem kont/wykreslanuem z indeksu ktoś się w końcu zabierze). Na stronie Janka Rychteta ostatnio była o tym dyskusja.

  • http://www.fallenart.co.uk Michal

    Dział obsługi klienta nie może podać w tej sprawie więcej informacji. Prosimy nie kontaktować się z nami ponownie.

    Dziękujemy za współpracę.
    Z poważaniem,
    Paulina

    haha…. gdyby nie to ze wiem o czym tu mowa, pomyslalbym ze Paulinka handluje sandalami, ktore sklep nie dostarczyl na czas…

  • iks

    Prawo kończenia współpracy to rzecz święta – jeśli dotrzymuje się umowy.
    Szkoda, że nie wiadomo, co za rzeczy pokazywał ów użytkownik.
    Może łamał prawo, a może nie, to bez znaczenia.
    Firmie nie opłaca się wyjaśniać sprawy – wystarczy.

  • artur

    I Ty Grześku dałeś się wkręcić.

    • http://antyweb.pl Grzegorz Marczak

      Myślisz, że to wkręt? Ja kiedyś próbowałem rozmawiać z Google na temat ostrzeżenia po dosłownie jednorazowym kliknięciu niechcący w Adsense na mojej stronie. Dialog był podobny :)

  • http://www.citysniper.pl Bartek Raciborski

    Niezależnie od tego, czy to fake czy nie, Google jest fabryką, która nie jest w stanie obsłużyć milionów klientów, których ma. Decyzje podejmują algorytmy, automatycznie wysyłają gotowe, zredagowane kiedyś teksty, pewnie czasem trafi coś przed oczy żywego człowieka, który po minucie kliknie jeden z przycisków do wysłania gotowej odpowiedzi i sprawa zniknie.

    Będąc zwykłym, drobnym reklamodawcą, z równym skutkiem można wysyłać maile do Świętego Mikołaja co do obsługi klienta Google. Może z tą róznicą, że Mikołaj nie ma automatów, które wybierają jedną z 500 predefiniowanych odpowiedzi i odsyłają z powrotem.

  • http://asen.wikidot.com Asen

    Jedna z niewielu zapłaconych przez TPSA kar z nałożonych przez UOKiK to była kara za utrudniony dostęp do infolinii przy wdrażaniu Błękitnej Linii.

    I zawsze mi się podoba ten argument, nie potrafią obsłużyć miliony klientów, to niech nie biorą tylu. To tak jakby gospodarz osiedla podpisał umowę na sprzątanie całego województwa, no ale nie jest w stanie obsłużyć tylu klientów…

    • http://www.citysniper.pl Bartek Raciborski

      @Asen: to nie argument tylko realia takiego modelu biznesowego. Albo taki plankton wydający od $50 do $5000 traktujesz jak wodę (w toalecie) i obsługujesz automatami albo nie zajmujesz się nim wcale. Google woli stracić 10% wkurzonych / odrzuconych przez głupie automatyczne reguły i wziąć kasę od 90% pozostałych przy znikomych kosztach ich supportu, niż zrezygnować ze 100% bo nie jest ich w stanie należycie obsłużyć.

  • http://www.facebook.com/piotr.pelczar Piotr Pelczar

    Pół roku temu miałem podobną korespondencję z Google, proszę uwierzyć ;) Pozostało mi założyć profil na inną stronę, a następnie po trzech tygodniach (jest okres weryfikacji, trzeba go ominąć) dodać do konta tylko i wyłącznie tą, z której pierwotnie aplikowałem.

  • Maciej

    To, że nie mogą podać, dlaczego konto wisi, jest akurat oczywiste – gdyby klient wiedział, po prostu następnym razem obszedłby te zabezpieczenia. Generalnie takie postępowanie jest w 100% zrozumiałe, już o tym inni mówili, a przykładów z własnego podwórka mamy sporo (choćby Allegro).

    Jedno jest tylko pewne: Google nie ma specjalistów od tworzenia szablonów odpowiedzi. Tę samą treść można przecież ubrać w o wiele lepsze słowa: mniej obraźliwe, bardziej zrozumiałe i sensowne.

  • Pingback: Prasówka 27.05.2010 « Blog NetCenter Solution

  • sbvc

    To jest bardzo możliwe. Jak chciałem cokolwiek od google się dowiedzieć to zawsze musiałem wysłać przynajmniej 10 takich samych maili na raz żeby odpisali. :) Gdy wysyłałem jeden było zero odzewu.
    Google praktycznie zawsze odpisuje gotowymi formułkami. Podobnie jest z allegro.pl.

  • Tomek

    A ja chyba rozumiem o co chodzi Google z brakiem tłumaczenia się i zakończeniem współpracy. Czytając komentarze na wykopie wyszło na jaw, że zablokowany użytkownik zakładając kolejne konto wykorzystał na nim kupon AdWords. Ja się wcale nie dziwię, że Google nie chce mu ‘powiedzieć’ co ma zmienić przy rejestracji nowego konta aby nie został na tym przyłapany. A jak go złapali? Może kupon był niejawnie przypisany dla innego użytkownika i użycie go na nowym koncie zostało potraktowane jako nieregulaminową odsprzedaż?

  • Peter Riley

    W artykule jest pewna nieścisłość. Powinno być „użytkownik konta AdWords” a nie „użytkownik konta AdSense”.

  • Potfur

    To jest tekst z Wykopu: http://www.wykop.pl/link/374290/jak-google-olewa-reklamodawcow/
    W komentarzach w serwisie jest więcej wyjaśnień autora (czego dotyczyła kampania m.in.). Wychodzi, że został potraktowany bardzo nieprzyzwoicie. To już Allegro lepiej traktuje swoje owieczki.

  • waldek

    Niestety, to prawda – dlatego coraz więcej mniejszych stron decyduje się na przejście do polskich adsów.

  • http://antyweb.pl Grzegorz Marczak

    Bartek Raciborski: to nie argument tylko realia takiego modelu biznesowego. Albo taki plankton wydający od $50 do $5000 traktujesz jak wodę (w toalecie) i obsługujesz automatami albo nie zajmujesz się nim wcale. Google woli stracić 10% wkurzonych / odrzuconych przez głupie automatyczne reguły i wziąć kasę od 90% pozostałych przy znikomych kosztach ich supportu, niż zrezygnować ze 100% bo nie jest ich w stanie należycie obsłużyć.

    To prawda – tylko w tych czasach socila mediów (jak specjaliści mówią) pojedynczy głos klienta powinien mieć większą siłę :)

  • Matt

    To jest tak jak na rynku nikt nie kladzie lapy na monopol. Nie mozna rozwiazac umowy czy jej zerwac z dnia na dzien. W normalnym panstwie sa za to konsekwencje finansowe i co za tym idzie utrata wiarygodnosci. Z reszta na podobnej zasadzie dziala allegro – przyslowiowe rubta co chceta, z kim chceta i jak chceta.

  • http://asen.wikidot.com Asen

    Realia i reguły są takie jakie silniejszy narzuci słabszemu. Konsumenci zupełnie bezpodstawnie oddają to pole.

  • Michał Kołodziejski

    Lat temu może z 5, na mojej prywatnej stronie, gdzie prezentowałem w prymitywny sposób swoje zdjęcia – umieściłem szeroko rozumiane „reklamy google”.

    W pewnym momencie zostałem potraktowany dosłownie identycznie, z tym, że wtedy email był w języku Szekspira. Tłumaczenie identyczne, wina podejrzewam że taka sama. Złość mi przeszła, ale mimo że korzystam z usług tej firmy na różnych polach eksploatacji, niekoniecznie mam ochotę wrócić do „reklam google”, ani tym bardziej ich komukolwiek polecać.

    Fakt że mają miliony klientów – powinien ich cieszyć, a wygląda że stanowi to dla nich zmorę, z którą nie potrafią sobie poradzić.

    Cytując email nadesłany: „Jak wiadomo, witryna wydawcy nie może generować nieprawidłowych
    kliknięć ani wyświetleń żadnych reklam, w tym, bez ograniczeń, kliknięć
    i/lub wyświetleń generowanych przez:

    - wydawcę na jego stronach internetowych
    - inne osoby zachęcone przez wydawcę do klikania reklam na jego stronach
    - zautomatyzowane programy do klikania lub przeglądania albo inne
    oprogramowanie
    - wydawcę w drodze zmiany jakiejkolwiek części kodu reklamy lub układu,
    sposobu działania, kierowania lub dostawy reklam, z dowolnej przyczyny”.

    Brzmi świetnie – zwłaszcza „zachęcanie przez wydawce, do klikania w jego reklamy”, no po prostu odkryli mój (ukryty i sprytny) sposób na biznes!!! (ironia).

    Nawet próbowałem zrozumieć przyczynę (większość „internetu” w firmach w których pracują znajomi – którzy otrzymywali ode mnie biuletyn z informacjami o nowych „galeriach”, siedzi za NATami, rozumiem że google nie potrafi sobie z tym poradzić, wobec tego najlepiej zamknąć konto klienta).

    Mam do siebie żal, chociaż wyciągnąłem wnioski z tej lekcji – nie tłumaczyć się, skoro istota problemu leży poza zrozumieniem klienta, a próba wyjaśnienia kończy się oschłym „proszę się z nami WIĘCEJ nie kontaktować”. Ja też proszę się żeby google się ze mną więcej nie kontaktowało, reklamy blokuję mechanizmami w przeglądarce, i żadnemu z moich klientów nie polecam wykorzystania ich mechanizmu do oreklamowania strony. Proste i skuteczne, żal tylko, kiedy przychodzi na myśl stara anegdota o dekrecie z carskiej Rosji – „podwładny przed obliczem przełożonego powinien mieć wygląd lichy i durnowaty tak, aby swoim pojmowaniem istoty sprawy nie peszył przełożonego”.

    Przymierzając przykład do ich maksymy „do no evil”, można dodać nasze swojskie „prawie”, które to jak zwykle robi wielką różnicę.

    Liczę, że takich głosów będzie więcej, a „oskarżenie publiczne” mając na względzie „dobro publiczne”, przyniesie rezultat na którym skorzystają wszyscy użytkownicy – ci obecni i przyszli, w formie nierównającej ich „w dół”, wysłanej przez automat emailowy zawierający nic nie znaczące banały.

  • http://www.hyperbees.com Tomek

    Witam,
    Przeciez to normalna praktyka – tak samo dziala Facebook w temacie reklam i jeszcze pare innych firm, z ktorymi zwykle sie w tej branzy pracuje. Jak to ktos ladnie okreslil maly klient to woda. I nie ma co sie na to krzywic. Jesli mam 10k klientow i 10 robi dym, to jest to potencjalny problem. Jesli mam 100m klientow i praktycznie monopol to ten odrzucony 0.5% czy nawet mniej nie jest problemem i sie z tym zyje. Koszta obslugi w innym przypadku moga byc astronomiczne.
    Swego czasu wymienilem nieco korespondencji z FB w temacie reklamy, rzekomo ich zdaniem kontrowersyjnej i lamiacej regulamin. Ostatni ich mail konczyl sie wlasnie zdaniem „nie pisz do nas”.
    A to, ze umowa nie jest symetryczna i ze jest to maksymalnie frustrujace, to prawda.

  • http://riu.wlc.pl Riu

    No to tworzyć sieci reklamowe, wyszukiwarki semantyczne, zająć się jakąś częścią usług które robi google i dążyć do tego by mieć lepszy produkt – który nie będzie ‘beta’ przez ponad pół roku! Później wdrożyć sobie system reklamowy taki jak google i działać, budować organizować, a nie że monopol, że oni są duzi to są be…;)

    A tak nawiasem to po jednym mailu i przyjmowaniu ‘a gdyby to była prawda’ to ja bałbym się publikować post w którym ktoś jest domniemanym poszkodowanym, a ktoś tym złym…

  • bre

    Jezeli to z AdSense to jest to norma bo maja w d… wydawcow sam tez takie cos dostalem z tym ze najpierw bylo kilka innych maili wymiany z ktorych tez sie nic nie szlo dowiedziec i zebranie nie ma sensu mimo zarobkow >1k$/mc. No ale jezeli to z AdWords to moslalem ze tam lepiej dbaja o swoja kaske.

  • Kuba

    Miałem kiedyś podobną sytuację z nimi :/

  • vsf

    linka wstawilem ja
    za wulgarym przepraszam ale no jak sie czyta cos takiego szczegolnie to jedno zdanie ktore w jezyku polskim jest jak policzek to az mi zal ze mam w tej firmie maila, odrazu tez dalem sobie spokoj z podczepianiem don domeny, bo wiedze ze w razie pytan, problemow zostane na komplentym lodzie ba jeszcze powiedza mi zeby przypadkiem nigdy juz nie wysylal do nich zadnej wiadomosci.

    Przykre ze tak duza firma w ktorej to podobno pracownicy graja w pilkarzyki nie umie w jednym mailu jednozdaniowo powiedziec co zrobilo sie zle i trzeba pisac kilka razy by i tak niczego sie nie dowiedziec a na koncu byc wyrzuconym ze spoleczenstwa … tak wlasnie spoleczenstwa, wczoraj jak ta historie czytalem to poczulem ze google jest faktycznie MONOPOLISTA.

  • A77

    Muszę przyznać, że bezczelność ostatniej odpowiedźi jest tak gigantyczna, że może odjąć mowę.

    „My wiemy ale nie powiemy więc nie pytaj a najlepiej zakop się w płytkim grobie żebyśmy więcej nie musieli Cię oglądać”

  • Jimmy

    Miałem identyczną sytuację z takim samym komunikatem, ale nie była to Paulinka… Mnie ktoś wykończył – wystarczy przecież klikać uparcie z jednego IP w reklamy na stronie jednego serwisu (np. przez miesiąc), po czym właściciel dostaję informację, że naruszył regulamin i do widzenia.

    Google zgodnie z komunikatem nie odpowiadało na moje dalsze maile. Po kilku zrezygnowałem…

    • http://www.facebook.com/bartosz.barlowski Bartosz Barlowski

      miałem tą samą sytuacje, ktoś mi wyklikał reklamy za 15$ i 3 dni pozniej dostałem bana. Maile nie zdały się na nic google stwierdziło ze naruszam ich TERMS klikajac w reklamy. Nic nie naruszyłem (i moglem to udowodnić, bo klikniecia nie pochodzily z mojego IP), ale to już inna bajka i komu sie chce w to bawić…
      Biznes plan:
      Wychodząc z takiego założenia wystarczy się wszystkimi pracownikami np. 100 osob i przez cały dzień klikać z jednego IP (albo najlepiej zapuscic jakiegos bota), w reklamy google’a na nk.pl – i co, dadzą im bana tez? Wątpie… bo maja taki traffic ze to nawet nie sposob zweryfikować, google banuje małe płotki a rekiny mogą robić co im się żywnie podoba.

  • sun

    Riu:
    No to tworzyć sieci reklamowe, wyszukiwarki semantyczne, zająć się jakąś częścią usług które robi google i dążyć do tego by mieć lepszy produkt – który nie będzie ‘beta’ przez ponad pół roku! Później wdrożyć sobie system reklamowy taki jak google i działać, budować organizować, a nie że monopol, że oni są duzi to są be…;)

    Kpisz sobie? Do tego poza pomysłem trzeba mieć wielu ludzi i im przez jakiś czas płacić, licząc się z możliwością wtopienia kapitału w razie porażki. giganci tacy jak YT czy FB przez długi czas przynosili straty.

    Nie rozumiem skąd to przekonanie, że w IT (software) startuje się z garażu. Może po propagandowych bajeczkach, ktore szerokim łukiem omijają kwestię kredytowania i inwestorów. A może się ludziom wydaje, ze soft to klepanie po godzinach, półamatorsko i po prostu samo wychodzi, wystarczy chcieć. Nie zauważyłem podobnych bzdurnych zachęt w farmacji, lotnictwie, elektronice itd. Tzn. nie podoba ci się lek, to sobie sam zaprojektuj.

    • http://riu.wlc.pl Riu

      Nie kpie sobie. Można być jeszcze zdolnym wariatem zarażającym energią innych, a kilku takich spotkałem. Hm… masz racje, że propagandowych bajeczkach nie widać tych przegranych, nie widać wtopionej kasy, ale nie zgodzę się że z garażu czy wielkiej krechy nie da rady zrobić czegoś wielkiego w sieci. Nie porównywałbym dziedzin gdzie nie ma miejsca na błędy (to co wymieniłeś) z netem…gdzie bug bugiem stoi, a mimo to się sprzedaję – patrz ta sytuacja, albo błędy największych. A patrz na ten blog: AdTaily – można??? Można!!! Wyspecjalizowane wyszukiwarki będą powstawać i już powstają – więc należy zapytać ich twórców czy jak zaczynali to też sobie kpili siedząc gdzieś w garażu nad starym sprzętem i realizując swoje idee, na które inni reagowali pukaniem się w czoło.

  • http://www.facebook.com/arnold.buzdygan Arnold Buzdygan

    To przecież jest standard – niestety – w każdej kompanii, gdzie do obsługi klientów zatrudniają „dzieciaki”, lub gostków o mentalności „teraz jestem bogiem bo mogę zrobić Ci pstryk! I patrz – robię! I co mi zrobisz!?”
    Nie trzeba do tego monopolu, wystarczy tolerowanie takiego podejścia przez przełożonych.
    Zawsze mówiłem, że pożeranie internetu przez serwisy czyni ludzi ich poddanymi. Szkoda, że niedługo ludzie zapomną co to było www itd.

    A jak Was oburzają takie historie to zapraszam dziś po północy na mojego bloga – wybacz autoreklamę – i wysłuchania jak Era (w usłudze Tak Tak) dezaktywuje świeżo kupioną kartę i jak potem traktuje reklamującego :) To jest dopiero kuriozum :)
    Zresztą kto chce może sam się poczuć przestępcą – wystarczy kupić starter (np. za 9zł), aktywować go 1 połączeniem na 9898 (nr ery) i wykupić oferowany pakiet 1000 min *100*45#
    Po kilku minutach przyjdzie pakiet i… blokada karty :)

  • http://www.vitamin-shop.co.uk Jarek

    jak zwykle myslalem ze to ja mam takiego pecha i ze tylko mi przytrafiaja sie schody. pod koniec ubieglego roku uruchomilismy kampanie adwords. w pierwszej fazie poslugiwalismy sie tylko tekstem. nastepnie chcielismy dopalic kanal i wypuscic adwords w grafikach. zaplacilismy kupe pieniedzy za przygotowanie kreacji. uruchomilismy kreacje i czekalismy cierpliwie na ich akceptacje. nadmienie tutaj ze nasz sklep prowadzi sprzedaz suplementow diety – odzywki, witaminy itp na terenie Wielkiej Brytanii. po kilku dniach zobaczylem ze na koncie swieci sie info o odmowie akceptacji. zapytalem googla o powod odmowy. odpowiedz przyszla po polsku z Dublina od Bartka – o dziwo z pelna stopka kontaktowa. powod odmowy to handel niedozwolonymi srodkami zagrazajacymi zyciu – jest to jeden z pkt regulaminu. po wymianie meilowej i dopytaniu o konkretny powod przeczytalem ze na jednym ze srodkow jest nazwa „anabolic bcaa” – zaznacze ze jest to tylko nazwa nie majaca nic wspolnego z anabolicami w ogolnym ich rozumieniu- i to oznacza wg. googli ze w naszym sklepie internetowym sprzedajemy srodki anaboliczne (sic!)!!! w jednym z meili napisalem ze moja konkurencja sprzedaje produkty o tych samych nazwach i dostala akceptacje na wypuszczenie kracji. w odpowiedzi dostalem pytanie o kogo chodzi, bo oni nic nie wiedza na ten temat (sic!)!!!
    wystarczy wbic w google anabolic bcaa i wyskoczy cala lista sklepow sprzedajacych ten produkt. dodam tylko ze produkty naszej firmy maja atesty HACCP, ISO, certyfikat europejskiej komisji zdrowia o dopuszczeniu do handlu i jeszcze kilka innych. w calej europie posiadamy ponad 80 sklepow z czego 24 na terenie UK. na adwordsy na terenie UK wydajemy 5-6tys funtow miesiecznie. nie jest to moze specjalnie duzo, ale malo tez nie. obsluga klienta nie byla najgorsza:). na odpowiedzi nie czekalem dluzej niz 24h. meile przychodzily ze stopkami, nawet zadzwonilem sobie do bartka do dublina i pogadalem z nim:):):)… ciekawy koles… i co z tego:). jedyny ratunek w stowarzyszeniu brytyjskich fraczyzodawcow do ktorego nalezymy. spotkalismy sie z prawnikiem stowarzyszenia i uslyszelismy ze nie jestesmy jedynymi ktorzy zostali tak potraktowani przez „wojka google”. wg prawnika nasza sytuacja dotyczy wspieraniu przez google procesu nieuczciwej konkurencji, faworyzowaniu konkretnej(nych) firm(y).
    mysle ze jedynie w „kupie” sila:)
    pozdrawiam

  • http://www.facebook.com/bartek.brzoskowski Bartek Brzoskowski

    Grzegorz Marczak:
    To prawda – tylko w tych czasach socila mediów (jak specjaliści mówią) pojedynczy głos klienta powinien mieć większą siłę :)

    O sile głosu i tak decyduje efekt skali :/

  • michał

    Brakuje mi tylko jednej informacji do pełnego obrazu co ten koleś chciał reklamować, jakie dał hasło, słowa kluczowe itd. bo choć google to monopolista i tak się zachowuje, powinieneś Grzegorzu uprawiać polemikę a niejednostronną dyskusję. Bez tej informacji wpis wydaje mi się mało wartościowy.

    • Jacek

      Ale jakie to ma tak naprawdę znaczenie, skoro Google napisało, żeby się z nimi więcej już nie kontaktować ? Po prostu napisali „Spier..”
      W każdej firmie jest coś takiego jak postępowanie reklamacyjne, którego zadaniem jest wyjaśnić klientowi wszelkie wątpliwości. Google nawet nie zamierza próbować.

  • http://biter.bartoszrakowski.com Biter

    Aż wierzyć sie nie chce…

  • http://iblog.pl/2010/05/12/kolejny-zagubiony-iphone-czwartej-generacji/ Saint

    Polacy zawsze byli traktowani przez G małostkowo, a także jako użytkownicy drugiej kategorii. Skąd wiem? Z praktyki takie rzeczy mają miejsce na porządku dziennym jeśli chodzi o AdSense, a jeśli idzie o AdWords to są równi i równiejsi ponieważ prowadzę stronę związaną z iPhone’ami chciałem ją zareklamować w AdWords niestety polityka G jest taka, że nie można użyć w samej reklamie, a ni „iPhone”, ani „Apple” itd. natomiast np. Ceneo już może, a także allegro oraz Orange, Era itd. Dlatego postanowiłem zostać użytkownikiem pierwszej kategorii tworząc konto w Stanach Zjednoczonych gdzie jestem ewentualnie informowany (informacja jaką dostałem kiedyś była napisana przez człowieka i była wyczerpująca , a dotyczyła naklikania przez kogoś w reklamy w związku z czym informowany z przykrością, że zostanie mi odjęte z konta jakieś 1,5$) tak czy owak w USA traktuje się użytkownika dużo, dużo lepiej, a na maile odpisuje zazwyczaj człowiek i to dość szybko, a nie automat z lakoniczną odpowiedzią jestem też na 100% pewny, że w Polsce jeśli jakaś „uprzejma” osoba naklikała by reklamy na moich stronach to moje konto AdSense byłoby automatycznie zablokowane. Morał z tego taki, że jeśli chcesz być traktowany jak człowiek nie rejestruj się w Polskim AdSense / AdWords. Konto w Stanach nie jest może sprawą prostą bo trzeba mieć adres i konto bankowe w USA, ale kiedy już się do tego dojdzie to nie ma praktycznie żadnych problemów.

  • J@ck

    Słuchajcie jak tu jesteśmy każdy pewnie może podać jakiś przykład takiego potraktowania przez duże firmy. Wiadomo dużemu wolno więcej.
    Zgadzam się z teorią o planktonie :) niestety tak to jest. Ja miałem problem ze Skypem kilkakrotnie – kaska krążyła po kontach bankowych a na koncie które doładowywałem pusto. 2 tygodnie kilkanaście maili bez odzewu, nie licząc odsyłania do FAQ’ów na stronie i konto w końcu się doładowało…
    Jak dla mnie w historii Grześka za mało faktów, które mogłyby znacząco zmienić postać rzeczy. Na ocenę konta przez Googla wpływa przecież wiele rzeczy.

    Google daje – Google zabiera ;)

  • Andrzej

    Ale Was to dziwi? Jeszcze mówienie o jakiejkolwiek obsłudze klienta w przypadku Google jest śmieszne. Powtórzę, nie wiem co Was tak zaskakuje…

  • http://www.maltreting.pl Petrol

    Muszę powiedzieć, że ostatni akapit maila od Google’a jest po prostu rozkoszny w kontekście całości. Szczególnie ten fragment: „będą Państwo mogli przeczytać m. in. o [...] sposobach podnoszenia skuteczności kampanii.”

    A to szydercy :-P

  • http://www.onet.pl Adam

    Miałem dokładnie taka sama sytuacje z Google!
    Dokladnie takie same maile. To jest po prostu szczyt.
    Dzis nie moge reklamowac mojego sklepu w Adwords, musze to zlecic firme zewnetrznej.

  • Sergey

    czesc wyjadaczy adwords wie czym to jest podyktowane i siedzi cicho i nie komentuje ;)

  • Paulina Niżankowska

    Ja tam wole jednak skomentować iż jest to normalny proceder w przypadku nagminnego łamania regulaminu Google. Nie jest to fake, pracownicy Google z reguły się tak podpisują, a w przypadku gdy ktoś naruszy zasady banują najpierw domenę, potem dane użytkownika, po czym całe konto. Zwykle przejawia się to w kilku mailach z upomnieniem, jednak w tym przypadku musiało być poważne naruszenie regulaminu, że Google w ten sposób postąpiło.
    Błędem jest to, że większość zakłada konta bez wcześniejszego zapoznania się z regulaminem…i kończy właśnie w ten sposób.

    • http://www.zarabianie500.pl Marek

      Witam.
      Jestem po prostu w ogromnym szoku jak poważna firma Google traktuje ludzi!!!!!
      Pewnego pięknego dnia dostałem email od GoogleAdwords, z wiadomością cytuję „
      Szanowni Państwo!

      Stwierdziliśmy, że Państwa konto Google AdWords nie spełnia naszych
      Warunków korzystania z usługi oraz zasad reklamowych. W związku z tym
      Państwa konto zostało zawieszone, a reklamy nie są już wyświetlane w
      Google. Dotyczy to również wszelkich powiązanych kont. Ostrzegamy, że nie
      będą Państwo mogli posiadać ani tworzyć innych kont AdWords ani teraz, ani
      w przyszłości. Więcej informacji na temat zasad zawieszania w programie
      AdWords można znaleźć na stronie:
      Itd. .
      Jestem w szoku, ponieważ nie miałem środków na koncie, nie mam innych powiązanych kont,
      nie wchodziłem na konto i nie dokonywałem żadnych zmian a dwie reklamy, jakie miałem były wcześniej opłacane wyświetlane , zatwierdzone, jako prawidłowe przez ponad trzy miesiące.
      Napisałem, więc do nich email o treści –
      Witam.
      Jestem oburzony do granic możliwości zaistniałą sytuacją.
      Moje konto zostało zablokowane.!!!
      Nie mam najmniejszego pojęcia, z jakiego powodu to zrobiliście!!!!!!!!!!!
      Do tej pory reklamy były cały czas wyświetlane i nie było żadnego problemu.
      Ostatnio reklamy nawet nie były wyświetlane z braku środków na koncie i
      wczoraj dokonałem wpłaty i czekałem tylko na zatwierdzenie. Pieniędzy też
      nie ma, jakie czekały na zatwierdzenie. Nie dokonywałem żadnych zmian w
      reklamach ani koncie AdWords.
      Nie podaliście też żadnego konkretnego wyjaśnienia lub też powodu
      zablokowania mi konta!!!!
      Jakim prawem bezpodstawnie blokujecie komuś konto?!!!!!!!
      To jest po prostu nienormalne, że tak znana i poważana firma w taki sposób
      traktuje klientów blokując komuś konto, całkowite bezprawie. W przypadku
      naruszenia lub nie spełniania warunków, może by tak pierwsze wysłać do
      kogoś email opisując ewentualne naruszenie i upomnieć kogoś lub poprosić o
      wprowadzenie zmian, jakie by mogły przyczynić się do poprawnego
      funkcjonowania konta. Nie przyszło wam to do głowy!!!!!!!!!Powód niby
      podaliście, (że nie spełnia waszych warunków), ale jak to możliwe, że do
      tej pory pobieraliście pieniądze na wasze konto i wszystko było ok., teraz
      nagle blokada tym bardziej, że reklamy były chwilowo nieużywane. Ja teraz
      nie mogę pracować i tracę swój cenny czas i klientów.
      Co wy sobie wyobrażacie?!!!!!!!
      Podpisując umowę z wami nie było mowy o bezpodstawnym blokowaniu konta, tylko
      z powodu wyraźnych naruszeń, a takie z mojej strony nie miały miejsca.
      Prowadzę kampanię reklamową, w jaką zainwestowałem duże pieniądze.
      Przez cały czas blokady ponoszę straty.
      Proszę o natychmiastowe wyjaśnienie tej sprawy!!!!!!!!!!!

      Po jakimś czasie dopiero otrzymałem taki email
      Szanowni Państwo,

      Niniejszym informujemy, że Państwa konto Google AdWords zostało zawieszone z powodu wielu naruszeń naszych zasad reklamowych dotyczących jakości strony docelowej i witryny. Z tego powodu Państwa reklamy nie będą wyświetlane w systemie Google AdWords, a wszelkie nowe konta utworzone przez Państwa i zawierające takie same lub podobne reklamy będą również mogły zostać zawieszone.

      Rutynowo sprawdzamy strony docelowe reklamodawców, starając się zapewnić użytkownikom i reklamodawcom bezpieczeństwo i skuteczność programu AdWords. Jeśli zauważymy, że reklamodawca przesłał strony docelowe niskiej jakości, które nie są zgodne z naszymi zasadami reklamowymi (włączając w to zasady dotyczące strony docelowej i witryny), zastrzegamy sobie prawo do podjęcia działań na poziomie konta.

      Treść stron docelowych reklamowanych w programie AdWords musi być oryginalna, powiązana z treścią reklamy oraz przejrzysta pod względem charakteru promowanej oferty. Ponadto Google nie zezwala na promowanie określonych niektórych typów witryn, m.in.:

      - witryn zbierających dane, które oferują przesłanie bezpłatnych produktów w celu uzyskania informacji osobistych lub zachęcają do tego w inny sposób;
      - witryn zawierających wyłącznie reklamy i przeznaczonych tylko do celów ich wyświetlania, pozbawionych jakichkolwiek trafnych, oryginalnych treści;
      - witryn stowarzyszonych, niezawierających trafnych, oryginalnych treści, których głównym celem jest kierowanie użytkowników do witryny w innej domenie;
      - witryn opisujących sposoby szybkiego wzbogacenia się, zawierających nierealne zapewnienia;
      - witryn wprowadzających w błąd;
      - witryn rozpowszechniających złośliwe oprogramowanie lub oprogramowanie szpiegowskie;
      - witryn zawierających twierdzenia wprowadzające w błąd, nieweryfikowalne lub bardzo błędne.

      Przyczyną naszych działań są witryny reklamowane w ostatnim okresie za pomocą Państwa konta. Po sprawdzeniu historii Państwa konta znaleźliśmy kilka przesłanych witryn naruszających nasze zasady reklamowe i charakteryzujących się niską jakością strony docelowej. Od czasu ostatniej kontroli Państwa witryny mogły zostać wprawdzie poprawione lub usunięte, ale zgodnie z naszymi zasadami konta reklamodawców, którzy w przeszłości promowali strony docelowe niskiej jakości, są zawieszane.

      Zasady reklamowe można znaleźć na stronie:
      http://adwords.google.com/support/aw/bin/static.py?hl=pl&page=guidelines.cs

      Zasady dotyczące strony docelowej i witryny można znaleźć na stronie:
      http://adwords.google.com/support/aw/bin/answer.py?hl=pl&answer=46675

      Najczęściej zadawane pytania na temat zawieszania kont można znaleźć na stronie: https://adwords.google.com/support/aw/bin/answer.py?hl=pl&answer=164786

      Jeśli mają Państwo dodatkowe pytania lub wątpliwości, które nie zostały uwzględnione w omówionych zasadach lub w Centrum pomocy, prosimy o kontakt w bezpośredniej odpowiedzi na tę wiadomość.

      Pozdrawiamy i życzymy miłego dnia,

      Zespół Google AdWords.

      …………………………………………………………………………………..
      Jestem w szoku pisze znowu do nich następujący email -
      Witam.
      Proszę mi powiedzieć tylko, o jaką reklamę chodzi.
      Reklamę, jaką prowadziłem to reklama firmy, która posiada certyfikat jest zarejestrowana i wszystko jest prawnie. Linki były bezpośrednio do jej strony.
      Firma ta osobiście poleca reklamowanie jej w Google adwordz dając do tego gotowe materiały.
      Nie można jej podpisać pod żadne powody podane przez państwa.
      Proszę mi tylko napisać, o jaką reklamę chodzi.

      Otrzymałem znowu za jakiś czas odpowiedź
      Szanowni Państwo!

      Jak już informowaliśmy w poprzedniej wiadomości e-mail, przesłali Państwo reklamy naruszające zasady programu AdWords na tym lub na powiązanym koncie. W związku z tym Państwa konto zostało zawieszone, a reklamy nie będą już wyświetlane w Google. Więcej informacji na temat zawieszonych kont można znaleźć na stronie http://adwords.google.com/support/aw/bin/static.py?hl=pl&topic=28449&guide=28446&page=guide.cs.

      Informacje na temat zasad użytkowania konta AdWords można znaleźć w Warunkach korzystania z usługi AdWords pod adresem https://www.adwords.google.pl/select/tsandcsfinder. Więcej informacji na temat zasad reklamowych AdWords, w tym zasad dotyczących zawieszania kont, można znaleźć w zasadach reklamowych pod adresem http://adwords.google.com/support/aw/bin/static.py?hl=pl&page=guide_toc.cs&path=policy.

      Jeśli na koncie znajdują się pozostałe środki wpłacone z góry, mogą Państwo w dowolnej chwili uzyskać ich zwrot, postępując zgodnie z instrukcjami opisanymi na stronie https://adwords.google.com/support/aw/bin/answer.py?hl=pl&answer=8440.

      Dziękujemy za współpracę.

      Napisałem do nich już wkurwiony do granic możliwości email o treści –

      Witam.
      Bardzo przepraszam a, ale czy wy w ogóle czytacie, co ja pisze w liście do was czy tylko odpowiadacie automatem.!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      Wydaje mi się, że ostatnio wysłane moje 3 listy do was poszły od razu do kosza, ponieważ przesyłacie mi tą samą automatyczną nieuzasadnioną odpowiedź.!!!!!!!!!!!
      Przecież pisałem już chyba klika razy, że ja nie posiadam innego konta powiązanego a moje reklamy na koncie są prawidłowe i były wyświetlane przez długi okres czasu bez zarzutów a ja nie dokonywałem w nich żadnych zmian!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      Wiec wasze wyjaśnienie jest całkowicie bezpodstawne!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      To tak jak byście napisali blokujemy Cię i już i potem brak odpowiedzi na listy.
      Po raz kolejny proszę o podanie mi konkretnego powodu zablokowania mojego konta. Proszę mi podać nazwę reklam, jakie są nieprawidłowe i jeżeli tak jest to, dlaczego nikt mnie wcześniej o tym nie poinformował a reklamy były wyświetlane ponad 4 miesiące, jako prawidłowe!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      Proszę o traktowanie klientów jak należy i o szybką odpowiedź!!!!!!!!!!!!!!!.
      ……………………………..
      Odpowiedzi brak !!!!!!
      I tak w koło ja o chlebie oni o niebie i odpowiadają ten sam oklepany tekst automatem …
      Ja pie…… !!!!!!!!
      Zastanawiałem się jeszcze nad tym co napisali – cytuję
      Przyczyną naszych działań są witryny reklamowane w ostatnim okresie za pomocą Państwa konta. Po sprawdzeniu historii Państwa konta znaleźliśmy kilka przesłanych witryn naruszających nasze zasady reklamowe i charakteryzujących się niską jakością strony docelowej. Od czasu ostatniej kontroli Państwa witryny mogły zostać wprawdzie poprawione lub usunięte, ale zgodnie z naszymi zasadami konta reklamodawców, którzy w przeszłości promowali strony docelowe niskiej jakości, są zawieszane.

      Ale inne reklamy jakie miałem to były w 2008 roku i to przez chwile .
      To by było chore jak by blokowali za coś co było 3 lata wstecz.

      Wysłałem jeszcze raz to samo i już parę dni czekam na odpowiedź.
      Co wy na to ,dal mnie to masakraaaaaaaaaaaaaaaaa.
      Bezprawie!!!!!!!!!!!!!!!!!!

  • http://www.zarabianie500.pl Marek

    Podkreślam, że wysłałem kilka emaili, w jakich prosiłem o dokładne sprawdzenie mojego konta i podanie mi nazwy reklamy z powodu, jakich zostało zablokowane konto, oraz konkretnych powodów, jakie by potwierdzały się z rzeczywistością. Otrzymałem tylko odpowiedzi i prawdopodobnie wklejane, ponieważ mają te same błędy w pisowni. Stwierdzenie, że nie odpowiadają normom przeczy im samym, ponieważ sami je zatwierdzili i były emitowane 4 miesiące.
    Szokkkkkkkk.

  • Maq

    Google ogólnie jest śmieszne ze swoimi procedurami, mi zablokowali konto AdSense z powodu nieprawidłowych kliknięć, napisałem do nich odwołanie z argumentacją dwa razy i zero odpowiedzi, jedynie automat że „przyjęto do wyjaśnienia”.

    Pewnego dnia zgłosiłem do nich pewne forum na których można było ściągnąć odcinki amerykańskich seriali (czyt. warez), do tego wymuszali klknięcie reklam przed otrzymaniem dostępu do linków.
    A co na to google? Dosłownie nic, pare miesięcy po zgłoszeniu reklamy google nadal radośnie wyświetlały się na tamtym forum ;]

    Osobie której zdarzyło się może i kliknąć raz czy dwa w reklamę na swojej stronie blokują konto, a innych którzy z premetydacją wymuszają kliknięcia na ludziach i przy tym oferują niezgodne z regulaminem treści nie ruszają.
    Są po prostu równi i równiejsi.

  • Grzegorz – szybkie pisanie

    Witam,
    mi google wypłacał za reklamy przez 4 miesiące na portalu piskle.pl. Teraz 13.01.2012 (o dziwo piątek 13 :( ) zablokowali mi konto. A na nim 111 euro + kilknaście za styczeń. Miały zostać wypłacone 25 tego miesiąca. A tutaj ban. Nie podano żadnej przyczyny.
    Ja to uważam za złodziejstwo! Działają podobnie jak nasz fiskus. Jak zrobisz coś źle, to nie zgarną Cię od razu, ale poczekają parę lat, by wziąć jeszcze odsetki!

    Wydawało mi się, że przynajmniej podadzą powód, ale Google ma nas głęboko w poważaniu. Nie kumam takiej obsługi klienta. No ale monopolista może sobie na to pozwolić i pomyśleć, że to my na to pozwalamy. Zacznę wykorzystywać wyszukiwarkę bing i tyle… bo cóż mi pozostaje…