Temat wykupywania abonamentów do konsol nie jest nowy – Microsoft za dostęp do złotej wersji Xbox Live, czyli tej umożliwiającej granie po sieci, każe sobie płacić już od lat. W tym przypadku jednak zasady są proste – nie muszę korzystać z płatnej usługi, ale gdy najdzie mnie taka ochota – w każdej chwili mogę zapłacić kartą lub nabyć w sieci zdrapkę. Czy to na 24 godziny, czy na rok – zasady są proste i klarowne. Sony ogłosiło jak będzie wyglądała płatność za obsługę 3G w ich nadchodzącej PS Vita i niespecjalnie mi się to podoba.

Zasady przypominają bowiem jako żywo te znane ze świata telefonów komórkowych. Za 1000 jenów (około 35zł) możliwe będzie wykupienie 20h dostępu do sieci, podczas gdy za 100 godzin przyjdzie wyłożyć 5000 jenów. Układ wydaje się klarowny, aż nie poznamy kolejnego warunku. Owe 20h trzeba będzie wykorzystać w ciągu 30 dni, na większy abonament mamy ich 180. To dość sprytny sposób „aktywizacji” użytkowników, ale jest jeszcze gorszy punkt w umowie.

Otóż po wymienionych wyżej okresach mamy 14 dni na kolejny zakup paczki godzin. Jeśli tego w tym okresie nie dokonamy – potrzebna będzie kolejna „aktywizacja usługi” w cenie 2100 jenów – jakichś 70-80zł. Czyli albo regularnie płacimy za dostęp, albo później trzeba będzie dwa razy przepłacić. Usługi abonamentowej, płaconej regularnie co miesiąc nie przewidziano.

Wszystko co opisałem powyżej dotyczy wyłącznie rynku japońskiego, gdzie operatorem zostanie DoCoMo. Nie ustalono jeszcze tych szczegółów dla innych krajów, więc może okazać się to biciem piany za jeden, odległy od nas naród. Ale zakładając podobną umowę i u nas, nie pozostanie nic innego jak skusić się na 50 euro tańszą PS Vita tylko z WiFi – bez 3G. Przypadkowo może zdarzyć się zapomnieć opłacić za dostęp. Albo możemy na dłużej wyjechać, konsolę zostawić. Co wtedy? Tylko problem z dodatkowymi kosztami. Poza tym – płacić będziemy i tak regularnie kupując nowe gry, dodatkowo za dostęp do 3G już ochoty nie mam. WiFi w zupełności starczy.

Postęp technologiczny obejmujący konsole do gier jest świetny – pamiętam jeszcze jak „niedawno” narzekałem, że na pierwszym Gameboyu nie mogę grać w nocy pod kołdrą, schowany przed rodzicami – nie miał nawet podświetlanego ekranu. Teraz w kieszeni noszę cuda, o których nie śniło się filozofom. Ale wciąż rosnące koszty utrzymania takiego sprzętu to niestety ogromny, drażniący drugi koniec kija.

[źródło]

Spodobał Ci się tekst? Poleć znajomym:

iStore

iStore

  • http://no-fucking-idea.com JO

    To biznes model ktory testuje sony jak sie przyjmie to zostanie a jak nie to odejdzie. Moim zdaniem słaby ale to sony oni łatwo nie upadna.

  • Damian

    Nigdy bym się na coś takiego nie zdecydował, chyba, że konsola będzie w cenie złotówki i abonament jak za telefon ale stały miesięczny dostęp np. za 30zł.

  • eeeeee@tf.pl

    to nie bedzie mozna sobie wykupic samodzielnie neta? w orange free na karte jest prawie darmowy internet, gdybym miał kupować psv a okazało by się ze nie top na pewno bym nie kupił. Ale ciekawszym rozwiązaniem udostępnianie neta przez fona jako acess point, wtedy można by było mieć prawie za darmo net w prawie każdym miejscu bez dodatkowych opłat na vicie tylko z wifi. Problem tylko z bateria na fonie sam nie testowałem, ale podobno żre baterie jak smok, ale vita też więc czas raczej by się pokrywał

  • http://www.facebook.com/piotrek.szostak Piotrek Szostak

    Ja używam udostępniania netu po WiFi z iphone’a dla iPada i nie jest to zbyt uciążliwe. Na pewno jest to lepsze rozwiazanie niż płacenie 2 abonamentow, bo na iPhone już mam wykupiony pakiet i nie zrezygnuje z niego. Także myśle, ze z PS tez by działało, choć samo urządzenie mnie nie zachwyca. Mam pierwsza generację PSP i leży w szufladzie od dawna. Jesli by ktoś chciał grać na psp legalnie to musiałby płacić ceny jak za gry na pełno dawne konsole i dostawać gry okrojonej i to mocno..

  • Pingback: PS Vita jest do wszystkiego i dobrze jej z tym [polemika]