19

Konsola powinna być czymś więcej niż tylko maszynką do gier

Konsola w Waszych domach służy tylko do grania, czy korzystacie z niej też w inny sposób? Dla mnie to zgrabne, niedrogie i udane centrum multimedialne.

Dziś wieczorem okaże się czy plotki o tym, że na Nintendo Switch wyląduje wreszcie aplikacja Netflix i YouTube. Nie ukrywam, że mocno czekam na tę pierwszą, Switch to bowiem urządzenie, które zawsze zabieram w podróż. Niby mam też smartfona i od dawna oglądam na nim pobrane z serwisu filmy i seriale, ale… No właśnie – niezależnie od wielkości ekranu smartfon nie jest najlepszym urządzeniem do konsumowania tego typu treści, a zabieranie tabletu tylko w tym celu niepotrzebnie powiększa bagaż podręczny. Switch ma bardzo dobry ekran i nóżkę, dzięki której świetnie sprawdzałby się jako ekran w samolocie. Dlatego kompletnie nie rozumiem czemu po ponad roku od premiery Nintendo nie zdecydowało się na ten krok.

Konsola nie tylko do gier

Wykorzystanie konsoli do czegoś więcej niż gry obserwujemy już od jakiegoś czasu, jednak tak naprawdę dopiero ta generacja w pełni oferuje multimedialne funkcje. Nie wiem czy wiecie, ale PSX był naprawdę dobrym odtwarzaczem płyt audio – sam mam znajomego, który składając sobie dobry domowy zestaw, jako odtwarzacz CD wykorzystał własnie pierwszą konsolę Sony. Wiele osób decydowało się na kupno PlayStation 2 ze względu na jej odtwarzacz DVD, dzięki czemu posiadali w domu wielofunkcyjne urządzenie i nie musieli kupować oddzielnej skrzynki do oglądania filmów. To samo było z PlayStation 3, które jako jedyne w generacji posiadało odtwarzacz płyt Blu-ray. Dziś tak samo patrzymy na Xboksa One S, który jest w stanie odczytać coraz popularniejsze płyty Ultra HD BD – choć streaming tak mocno się zadomowił, że fizyczne nośniki straciły na znaczeniu.

Mam w domu dwie konsole PlayStation 4. Jedna to stara, zwykła czwórka, druga to Pro. I choć duży telewizor to typowy „smart” i świetnie radzi sobie z obsługą najpopularniejszych aplikacji do konsumowania treści, to PS4 Pro dzielnie mu towarzyszy. To właśnie na konsoli uruchamiam płyty na nośnikach DVD i BD, to właśnie z wykorzystaniem sprzętu Sony i dedykowanych bezprzewodowych słuchawek zanurzam się w świat przestrzennego dźwięku. PS-ka zawsze służyła też jako tak zwany backup gdy na przykład któraś z aktualizacji psuła działanie Netfliksa czy YouTube – coś takiego nigdy się na konsoli nie wydarzyło. Kiedy na ścianie wisiała stara plazma, której smartTV mocno nie domagał, PS4 pełniło też funkcję przekaźnika dźwięku. Z pomocą konsoli uruchamiałem Spotify Connect i przesyłałem w ten sposób muzykę do starego kina domowego, które również nie posiadało w swoim zestawieniu aplikacji Spotify. Podpięta pod leciwy ekran LCD wciąż działająca świetnie zwykła PS4 pracuje więcej jako odtwarzacz DVD/BD i sposób na oglądanie bajek na Netflix. Telewizor nie ma ani podłączenia do sieci, ani aplikacji – dlatego zamiast inwestować nawet w taniego Chromecasta, wolałem wykorzystać to, co i tak było już podłączone i wciąż jest używane do grania.

Jeśli coś jest do wszystkiego, to jest do niczego?

W świecie technologii to się nie sprawdza. Smartfony cały czas starają się zabijać aparaty i masa osób w ogóle rezygnuje z kupna lustrzanek, bezlusterkowców czy kompaktów, bo zwyczajnie nie widzą w tym sensu. Aparaty topowych smartfonów oferują na tyle dobrą jakość, by doskonale sprawdzić się w podstawowych fotograficznych czy nawet filmowych zadaniach. Swego czasu kręciłem w Finlandii vloga Samsungiem Galasy S7 Edge i sami przyznaliście, że wyszło naprawdę dobrze jak na smartfon.

Telefony całkowicie zabiły odtwarzacze MP3, a dostęp do serwisów streamingujących przypieczętował tę, że tak powiem, zbrodnię. Ostatnią MP3-jką jaką kupiłem był iPod Shuffle, który od lat leży w szufladzie nieużywany. Jest mały, zgrabny – ale nie dość, że muszę na niego zgrywać pliki, to w dodatku nie oferuje dostępu do Spotify (którego używam regularnie od polskiej premiery), nie ma też opcji podłączenia bezprzewodowych słuchawek co jest już dla mnie koniecznością.

Konsole raczej żadnego sprzętu nie zabiją natomiast bardzo cieszę się, że oferują coś więcej niż tylko możliwość uruchamiania gier. Dużo jednak zależy od tego, jak producent sprzętu podejdzie do tej kwestii. W przypadku pierwszych miesięcy Xboksa One, Microsoft praktycznie całkowicie skupił się na dodatkowych opcjach, w tym tych związanych z telewizją. Bez wątpienia przyczyniło się to do popularności PlayStation 4, w przypadku której Sony stawiało na zestawienie świetnych gier. Jestem jednak pewien, że część Amerykanów kupiła X1 właśnie ze względu na jego dodatkowe funkcje związane z obsługą ichniejszych kablówek. Ale to cały czas powinien być dodatek, a nie główna funkcja konsoli.

Kiedyś myślałem, że PSP będzie dobrym GPS-em, nic z tego nie wyszło. Ze względu na łatwość modyfikowania PlayStation Portable i prężnie działającą za jej czasów scenę homebrew wiele osób wykorzystywało konsolę jako ekran do konsumowania plików z multimediami – ale to też były inne czasy, jeszcze przed prawdziwymi smartfonami. Jak więc sami widzicie na przestrzeni lat pomysłów było naprawdę sporo.

A Wy wykorzystujecie swoje konsole do czegoś więcej niż granie?