Parę dni temu ruszył konkurs na biznes plan organizowany przez 2 duże firmy: Agorę i Raiffeisen Bank Polska. Zasady są bardzo proste – wysyłamy biznes plany i czekamy na odzew. Do wygrania 5 nagród: główna 100 000 zł i 4 razy 50 000 zł. Brzmi zachęcająco. Można łatwo oszacować, że główna nagroda starczy na utrzymanie świeżego biznesu przez okres jednego roku! W tym czasie autor pomysłu powinien zdążyć rozwinąć skrzydła i zacząć finansować się sam. Biorąc pod uwagę iż nagroda to bezzwrotna dotacja – tak przynajmniej wnioskujemy z opisu konkursu – gra jest warta świeczki.

W tym miejscu niestety pojawia się pytanie, które należy sobie zadać za każdym razem kiedy mamy dostać coś za nic. Gdzie jest haczyk?

Organizatorzy o konkursie piszą tak:

Chcemy wspierać ludzi przedsiębiorczych, którzy chcą i nie boją się spróbować działalności na własny rachunek. Od takich osób zależy przyszłość naszej gospodarki – tłumaczy współorganizator konkursu Piotr Czarnecki, prezes Raiffeisen Bank Polska SA …

Niestety nie wyjaśniają nam, potencjalnym uczestnikom, jakie korzyści odniosą z tego, że rozdadzą 300 000 zł. Firmy komercyjne jakimi niewątpliwie jest wydawca prasy i bank w założeniach swoich działalności mają przynoszenie zysku. Rozdawanie pieniędzy nie jest zyskiem. Chyba że o czymś nie wiemy. Czarny scenariusz mógłby przewidywać, że nasze biznes plany będą kopalnią pomysłów dla tych firm. Nagród jest tylko 5. Regulamin mówi dodatkowo, że niekoniecznie wszystkie zostaną rozdane. Biznes plan natomiast ze względu na swoją specyfikę zdradza wszystkie szczegóły pomysłu oraz wstępne założenia co do promocji i rozwoju. Co jeśli po jakimś czasie od wysłania projektu na konkurs zobaczymy jego klon? Wtedy nie zrobimy już nic.

Nie ryzykujesz nie zyskujesz! Bojąc się o swój pomysł można przypadkiem stracić szansę na jego sprawną realizację. Czarny scenariusz, który przedstawiłem niekoniecznie musi się ziścić. Dodatkowo jeśli udałoby się komuś wygrać główną nagrodę to mogłoby stworzyć ogromne możliwości. Wiele ciekawych projektów nie wypaliła bo autor nie miał pomysłu i możliwości poinformować potencjalnych odbiorców o swoim pomyśle.

Każda inicjatywa mająca na celu popularyzację przedsiębiorczości wśród polaków zasługuje na pochwałę. Brakuje tylko pełnego obrazu sytuacji. Może wprowadzenie trzeciego organizatora w postaci jakiejś instytucji non profit poprawiło by wizerunek konkursu i rozwiało by wszelkie wątpliwości?
Nie pozostaje nic innego jak tylko iść i napisać biznes plan. Ja swój już mam!

Dodano po godzinie…
Pod ogłoszeniem o konkursie pojawiły się pierwsze opinie. Przeważa podejście z czarnego scenariusza niestety. Są też głosy uznania dla inicjatywy mającej na celu pomoc w wystartowaniu. Trzeba jednak pokonać strach przed straceniem pomysłu.

Napisane przez : Paweł Jóźwik

Gazeta.pl > konkurs na biznes plan

Spodobał Ci się tekst? Poleć znajomym:

iStore

iStore

  • http://www.shqvarny.info shqvarny

    również zgadzam się z tym, że akcja powinna być szersza. obecnie wygląda trochę na ofertę mającą na celu wzmacnianie dobrego wizerunku GW i Raiffeisen Bank.
    co do czarnego scenariusza, to nie jestem aż takim sceptykiem. duże firmy decydujące się na takie posunięcie dobrze wiedzą z jak silną negatywną kontrkampanią mogłby się spotkać. posunięcie bardzo ryzykowne.

  • czuczu

    najwidoczniej jestem sceptykiem poniewaz takze opowiadam sie za scenariuszem pesymistycznym. Owszem, mozna wyimaginowac sobie wiele determinantow dla ktorych autorzy konkursu nie mieliby podkladac trojanskiego konia, jednakze dlaczego tez nie mieliby wykorzystac ewentualnego super pomyslu na wlasny uzytek. Szanowne Jury posiada udzialy we wszystkich zakresach biznesowych wiec teoretycznie kazdy pomysl moze byc spragmatyzowany.
    Osobiscie wystrzegalbym sie jazdy na trojanie.

  • http://pangienek.info Gienek

    300 000 dla takich firm jak gazeta wyborcza i raifaafeisen bank polska to naprawde grosze ;) wiec glupio gadacie. To ze chca wspierdac tworzenie biznesow przez mlode osoby to tylko plus w dzisiejszych jakze ujemnych czasach ;)

  • mistrz

    myślę,że jest to poważne przedsięwzięcie.Dla takich kolosów nie
    opłacałoby się jakiegoś ,,szaraka” zrobić w ,, konia”.Na Zachodzie
    jest to też praktykowane-np:,,Bild” w Niemczechnagroda 25 tys.Euro).

  • Natja

    Jeśli organizują tego typu konkurs to powinni dać możliwość zastrzeżenia pomysłu, a niestety nigdzie nie można tego zrobić. Sama zastanawiam się nad wysłaniem biznesplanu… ale wiem , ze strasznie się wkurzę jak zobaczę po czasie , że ktoś realizuje mój własny pomysł….

  • Kasia

    przed wszystkim da się obronić – jeśli nie ma się zaufania do banku w tej sytuacji wystarczy ów swój biznes plan wydrukować i wysłać do siebie poleconym za potwierdzeniem odbioru..zachować potwierdzenia i w razie spotkania się w sądzie będzie jak znalazł :)

  • Mak

    Ten konkurs jest dla najlepszych. Jeśli masz dobry biznesplan ,na pewną i gwarantującą zyski działalność to bierzesz udział w konkursie a jak nie to wkład własny lub inna dotacja z UP lub UE.
    Miło ze strony banku ale banki są specjalistami w dziedzinie biznes- planowania.Udzielają pożyczek inwestycyjnych dla firm na podstawie biznesplanu.
    Za taki biznes plan do banku ze specjalistyczną analizą rynku trzeba zapłacić ok 10 tys. wiec czy taki samemu wyskrobany plan przejdzie ??
    Znając życie połowa nadesłanych na konkurs pójdzie do kosza po wstępnym przejrzeniu.Warto próbować>Powodzenia :P

  • Trejder

    Myślę, że przy tak oczywistych danych (data wysłania, konkretny konkurs, gdzie się wysłało) dość łatwo byłoby dochodzić swego w sądzie.

    Nie sądzę, by zysk z wirtualnego biznes-planu mógł być tak wielki, by GW i RB pokusiłyby się o numer z kradzieżą pomysłu. Jeśli ktoś ma pomysł warty zabijania, nie bierze udziału w konkursie o 100 tys. To nie ta liga. Chyba…

    Poza tym, czytałem regulamin dość uważnie i jest tam informacja o zniszczeniu BP, które nie wygrały. Myślę, że to dobre zabezpieczenie i dodatkowy punkt w ew. batalii sądowej.

    Ale może naiwny jestem i za bardzo ludziom ufam?
    Trejder