7

Koniec ze smartfonami od Sony? Firma zapewnia, że nie, ja czekam na dowody

Sony to jedna z firm, która gorzej radzi sobie w biznesie mobilnym. Przedstawiciel grona starych wyjadaczy zepchniętych do defensywy przez producentów aspirujących, głównie z Chin. Pisałem już, że korporacja wiele nie wyciśnie z tego biznesu i powinna się go pozbyć. O ile znajdzie się kupiec. Ona sama zapewnia jednak, że nie odpuści mobile, bo jest zbyt ważne. Mają rację, że to istotna część rynku, ale sama świadomość tematu […]

Sony to jedna z firm, która gorzej radzi sobie w biznesie mobilnym. Przedstawiciel grona starych wyjadaczy zepchniętych do defensywy przez producentów aspirujących, głównie z Chin. Pisałem już, że korporacja wiele nie wyciśnie z tego biznesu i powinna się go pozbyć. O ile znajdzie się kupiec. Ona sama zapewnia jednak, że nie odpuści mobile, bo jest zbyt ważne. Mają rację, że to istotna część rynku, ale sama świadomość tematu nie wystarcza – tu potrzebne są działania, sukcesy i zyski.

Japońska korporacja to nie tylko legenda – to także gigant, który nadal odgrywa dużą rolę i to w wielu segmentach gospodarki. Poprzednie lata były dla firmy trudne i nie wynikało to wyłącznie z kiepskiego zarządzania, na firmę spadło sporo problemów, na które nie miała większego wpływu (m.in. klęski żywiołowe i wycena jena), gracz był na minusie, sporo osób kręciło głową z niedowierzaniem, bo kolos wyglądał źle. Ostatnio sytuacja zaczęła się poprawiać, ale nadal nie jest różowo. Stąd pomysły, by pozbywać się nierentownych biznesów. Sony już to robiło, mogłoby kontynuować proces i pozbyć się np. Sony Mobile.

Logo Xperia

Okazuje się jednak, że do tego nie dojdzie. Tak przynajmniej zapewnia szef tego oddziału, Hiroki Totoki. Jego zdaniem, ten biznes jest zbyt ważny, by firma mogła go odpuścić. Jeśli Sony myśli o dywersyfikacji (a myśli), to musi działać w segmencie mobilnym. Smartfon postrzegany jest jako hub i to szybko nie ulegnie zmianie. Trzeba zatem pozostać na rynku – nawet, jeśli w najbliższym czasie miałoby to oznaczać dokładanie do interesu. A tak będzie przynajmniej w roku 2015 określanym jako czas zmian, transformacji. Ich efekty poznamy najwcześniej w roku 2016, możliwe, że wówczas straty znikną. Wraz z nimi zniknie jednak sztab ludzi, bo transformacja oznacza przede wszystkim ostre cięcia, zwolnienie tysięcy pracowników. Restrukturyzacja nie jest zła, może pomóc, ale gdy wytnie się zbyt dużo…

Napisałem, że czekam na dowody, ale to nie muszą być nowe, innowacyjne smartfony czy tablety. Sam Totoki stwierdził, iż jego oddział sporo uwagi poświęci zagadnieniom wearables (szeroko pojętego) oraz Internetu Rzeczy. Bo to przyszłość. Prawdopodobnie ma rację, ale z tym rynkiem będzie jak ze smartfonami – zarobić będzie chciało wielu graczy, konkurencja szybko stanie się agresywna i wymagająca. Aby się przebić, trzeba zaprezentować coś naprawdę dobrego lub przynajmniej przekonującego klientów, że jest dobre. Właśnie na to czekam.

17_Xperia_Z4_Tablet_Group

Stwierdzenie, że firma spogląda w stronę Internetu rzeczy to trochę za mało. Potrzebne są jeszcze dowody na to, że jest się w stanie przebić na tym rynku i zarobić pieniądze. Można bowiem pokazywać światu wspaniale rzeczy i dokładać do biznesu. Jeśli nie do smartfonów, to do inteligentnych ubrań – niewiele to zmienia, bo minus pozostaje minusem. Dlatego czekam na popisy Sony Mobile. Mogę poczekać do roku 2016 czy nawet 2017, ale liczę na to, że pokażą coś naprawdę dobrego. W przeciwnym razie nie pomogą żadne zapewnienia, że Sony nie zamknie tego biznesu – to się po prostu wydarzy.

  • pawlito:D

    Zgadza się, mam Z2 i już nigdy więcej od Sony nic nie kupię. Żałuję,że kupiłem ten telefon. Ale cóż trzeba poczekać teraz do Samsung Galasy S7, bo telefon zmieniam co dwa lata.

    • Jan Buchta

      Jakieś konkrety? :-)

    • eeehhh

      własne matryce a aplikacja od aparatu zje**na jakby pisał ją ktoś upośledzony… we własnych smartfonach z genialnymi aparatami sami sobie robią negatywną opinię… u samsunga ktoś kto pod te same aparaty pisze soft jednak daje radę…no kur…a dziwne

  • Bond4360

    Problemem Sony jest to, że jest za bardzo legednarna;) Robią dobre telefony z Androidem lecz to Samsung i jego Galaxy jest tu królem . Ceny jednak nie mogą dać niższej, bo to Sony. Od tej marki można wymagać więcej. Jeżeli nie pokażą nic odważnego, a nawet pzełomowego to mogą zamykać ten interes , bo z tym co mają na plus nigdy nie wyjdą.

    • Ponoć będziemy jeszcze zaskoczeni. Trzymam za słowo, choć obawiam się, że to może być negatywne zaskoczenie.

  • regoat

    zmiejszyc ramki , zmienic materialy (to zawsze dziala :D) szybkie aktualizacje jak to robi LG i Samsung. Splaszczyc interfejs, lekko odswierzyc lub dac czystago androida z autorskimi lekkimi modyfikacjami i akakowac :D

    • Jan Buchta

      Dokładnie, nieco odświeżyć design by trzeba bo choć ten jest ok i nie można zarzucić Sony, że robi brzydkie i źle wykonane telefony. Jednak przy kolejnej zetce cos musiałoby byc świeżego i jednocześnie czerpiacego to co najlepsze z poprzednich modeli. Nie można zarzucić też, że dotychczasowe działanie było aż tak złe, że kolejne modele podobne. Skoro inni mogą tak robić i sprzet sie sprzedaje to czemu Sony nie może ;-) ale fakt, co za długo w tym wypadku to nie zdrowo. Albo też brakuje trochę marketingowych trikow bo produkty przecież dobre i marka również więc skoro u innych sie sprzedawają odgrzewane kotlety… A sprzęt u każdego producenta prócz zalet ma też jakieś minusy.