84

Windows 10 Cloud, czyli powrót Windows RT. Nie liczę na cud

Microsoft przygotowuje się do premiery nowej edycji Windows 10. Od regularnej wersji systemu odróżniać go będzie dopisek "Cloud" w nazwie oraz... brak możliwości uruchamiania zwykłych aplikacji Win32. Dla kogo powstaje ten system? Czy to na pewno dobry rywal dla Chrome OS, który staje się coraz większym zagrożeniem dla Windowsa?

Pierwsze wieści o Windows 10 Cloud nie były nazbyt konkretne. Mary Jo Foley z Zdnet udało się zdobyć informacje dotyczące podstaw działania systemu, które teraz zostały potwierdzone przez osobę mającą możliwość sprawdzić to osobiście. Windows 10 Cloud faktycznie będzie systemem wyglądającym z pozorów identycznie do klasycznej „dziesiątki” – wizualnie nie będzie można ich odróżnić. Najlepszym sposobem na zweryfikowanie informacji będzie więc sprawdzenie nazwy wersji w informacjach systemu lub próba instalacji typowej aplikacji dedykowanej systemowi Windows.

Gdy taką próbę podejmiemy wyświetlony zostanie komunikat (widoczny powyżej, źródło Windows Blog Italia) o braku kompatybilności programu z posiadaną wersją Windowsa. Wynika to z faktu wsparcia jedynie dla aplikacji pochodzących ze Sklepu Windows – przede wszystkim programów typu UWP, ale również klasycznych aplikacji opakowanych w formę aplikacji uniwersalnej. Tych jest jak na lekarstwo, a zasoby Sklepu pod względem programów UWP niestety również nie napawają optymizmem.

Microsoft ma ochotę upiec dwie pieczenie na jednym ogniu

Wizja Microsoftu zakłada zaprezentowanie Windows 10 Cloud jako odpowiedź na zyskujący popularność Chrome OS. Platforma Google opanowała rynek edukacyjny w Stanach Zjednoczonych, głównie za sprawą prostoty obsługi (także zdalnej przez administratorów) i bezproblemowego działania Chromebooków. Firma z Redmond wierzy, że ograniczenie dostępności do aplikacji na Windows 10 Cloud oraz ewentualne inne limity mogą częściowo poprawić sytuację „okienek” i uczynić system atrakcyjniejszym z perspektywy szkół czy uczelni.

Oprócz rynku edukacyjnego Microsoft może ponownie spróbować swoich sił na rynku konsumenckim w segmencie niedrogich urządzeń. To właśnie na nich mógłby się znaleźć Windows 10 Cloud po uiszczeniu minimalnej lub opłaty licencyjnej przez producenta. Równie prawdopodobnym scenariuszem jest całkowite zniesienie takich opłat w przypadku Windows 10 Cloud. Mówi się, że nowa edycja systemu zadebiutuje wraz z Creators Update tej wiosny.

Dla kogo Windows 10 Cloud?

Pytanie brzmi: czy użytkownicy będą zainteresowani Windowsem, który nie do końca jest Windowsem. Przywykliśmy do uniwersalności i swobody, którą oferuje system oraz przeogromnej liczby dostępnych aplikacji. To jedna z najważniejszych, jeśli nie najważniejsza cecha „okienek” i odebranie jej konsumentom może skończyć się wręcz dramatycznie. Ba, już się skończyło – to przecież historia Windows RT.

  • gom1

    Bez aplikacji żaden system (choćby najlepszy) nie przeżyje na rynku konsumenckim. Chrome OS za moment dostanie (niektóre urządzenia już mają) wsparcie w postaci tysięcy aplikacji ze sklepu Google Play. Wtedy na Cloudbooki od MS nikt nawet nie spojrzy.

    • QWERTY

      Te aplikacje w 99 % będą gówno warte na PCtach

    • gom1

      Nie wiem o jakich pecetach piszesz, ale na Chrome OS androidowe aplikacje świetnie się sprawdzają.

    • QWERTY

      Bo masz chromobooka z.ekranem dotykowym a na takim normalnym to są niewygodne i roziągnięte

    • gom1

      Nie mam dotyku. Niewygodne? Może w grach, gdzie trzeba dotykać ekranu więcej niż jednym palcem. Rozciągnięte? Nic z tych rzeczy.

    • QWERTY

      Bo masz je w małym okienku

    • gom1

      I znowu pudło. Owszem, nie mogę skalować okna tak jak chcę, ale za to full screen działa bez najmniejszych problemów. Poniżej androidowy Excel, Spotify i HBO Go (pierwszy w full screen, pozostałe w oryginalnych rozmiarach):

      https://uploads.disquscdn.com/images/e5edf363364aca28340fe51179348e37adbfeb591031d74ef9ae1d0094e45dd1.png

      https://uploads.disquscdn.com/images/ea7cd5784aca187c0aca074ad2e8fd7c235b8f431f05603b0d9d9ad71993ba4a.png

      https://uploads.disquscdn.com/images/8f4b66de09fdd705453df02d1cfacf983faad7b5b4778b51c65ec348a2eb967c.png

    • anonim

      Przecież na tym chromebookowym screenie możesz zrobić cały ekran środkowym kwadracikiem albo odpowiednikiem windowsowego klawisza F4 full ekran bez ramek. Autor pewnie zrobił screen dla lepszego poglądu. Nie bądź śmieszny :)

    • gom1

      Czekaj, bo nie zrozumiałem?

    • anonim

      Oj, coś mi się pomyliło, nie doczytałem wątku i pomyliłem adresata :)

    • QWERTY

      O ile pakiet biurowy w miarę wygląda normalnie , to te 2 ostatnie są rozciągnięte

    • gom1

      O ile pakiet biurowy w miarę wygląda normalnie , to te 2 ostatnie są rozciągnięte

      Powinieneś jak najszybciej odwiedzić lekarza od oczu.

    • QWERTY

      To po je dawać na komputery osobiste skoro są rozciągnięte > a używanie androida/chromeOS by mnie doprowadziło w najlepszym przypadku do nerwicy wole kafelki albo gesty z BBOS 10 lub MeeGo

    • gom1

      To po je dawać na komputery osobiste

      Bo są użyteczne.

      mnie (…) wole

      No właśnie. Ciebie.

    • QWERTY

      jeśli są rozciągnięte i niedostosowane pod mysz to są g… warte a Android to dla mnie niewygodny syf (używalny jest tylko w nakładce BlackBerry)

    • gom1

      Patrz: druga część mojej poprzedniej wypowiedzi.

    • anonim

      Dla takiego niepoprawnego fanboja M$ jak ty, to wszystko inne jest g.. warte. Odpalanie aplikacji Androida na BlackBerry, to była porażka. Miałem 2 lata Z10 i wiem jak to wyglądało. Windowsa też używałem długo, wychowałem się na nim i wiem jaki to jest syf porównując go z działaniem do ChromeOS czy innego Linuksa.

    • QWERTY

      Jakie fanboya MS , i nie mowie że wszystko inne jest g.. warte. Windows w porwaniu z chrome OS to technologia kosmiczna

    • A jak jest na Windowsie? Rozciągnięte wielkie czcionki, wielkie kafle i mnóstwo zmarnowanego miejsca.

    • QWERTY

      Ja tego nie zauważam a kafle były duże w Windows 8/8.1 w W10 nie są one aż tak duże , i dla mnie Windows wykorzystuje miejsce dobrze i wygada lepiej niż duża część dystrybucji Linuksa z wygładem rodem z XP czy Visty

    • johny

      „O ile pakiet biurowy w miarę wygląda normalnie , to te 2 ostatnie są rozciągnięte”

      Ty masz rozciągnięty mózg i zwoje ci się wygładziły.

    • tiger

      Pitu-pitu.

    • johny

      Sam jesteś gówno warty na PCtach.
      Poza PCtami też.

    • anonim

      Jako użytkownik chromebooka nie lekceważyłbym tak Microsoftu. To potężna machina z wielka armią fanbojów jak na przykład ten @disqus_t820pdlrq5:disqus . Mają wciąż monopol na desktopach i potrafią ludziom wcisnąć każde g*wno. Stworzyli ogromne lobby producentów, mają wiernych deweloperów i na co jak na co, ale pieniędzy na propagandę w mediach nie żałują.

    • gom1

      Nie lekceważę. Najtańsze notebooki z pełnym W10 kosztują ok. 1kPLN. Ile powinien kosztować Cloudbook, żeby się nim zainteresować? 300? 500? To nawet kosztów sprzętu nie pokryje. A co z aplikacjami? Z gówna bata nie ukręcisz.

    • anonim

      Na początku będą dubbingować ceny jak to było z cloubookiem od HP. Mają kasę i doświadczenie w promowaniu niedorzecznych projektów.

    • gom1

      Do Lumii również dopłacali. Jak to się skończyło, chyba nie trzeba pisać. O Cloudbookach (Streambookach) też słuch zaginął.

    • Dopłacali do syfu budżetowego dla gimbazy i to położyło wszystko bo flagowce były by rentowne

    • Wiesław Juskowiak

      Weź pod uwagę, że tam może siedzieć ARM. To nawet nie będzie musiał być Snap 8xx. Pewnie wystarczy 6xx + 2-3 GB ramu + 64GB. Ile to będzie kosztować? Tyle samo. Jednak zysk to mobilność. To mogą być wybitnie cienkie, lekkie i fajne urządzenia pracujące po 10-12 godzin z dala od prądu.

    • gom1

      Problemem nadal jest ilość aplikacji. Chociaż właściwie powinienem napisać „liczba”.

    • Wiesław Juskowiak

      Oczywiście. Jednak znajdzie się całkiem pokaźna grupa, którym do szczęścia wystarczy Office, FB, Instagram (tutaj mamy aplikacje w sklepie) + usługi via web. Czy to będzie lepsze niż Chromebook? Obiektywnie patrząc nie, ale jeśli wpasuje się w potrzeby to subiektywnie dla pewnie pokaźnej grupy będzie to urządzenie szyte na miarę.

      Co mnie martwi to to, że to pewnie będzie szło drogą RT i niezrozumienia konsumentów. RT był fajnym pomysłem, spoko wykonaniem i pal licho nawet ilość aplikacji. Konsumenci spodziewali się dostać Windows a dostali produkt, który może i Windowsem był, ale nie takim jakiego oczekiwali, a jakiego oczekiwać nie powinni.

    • Szczepan

      W kategorii wciskania ludziom gówna przoduje Google, skoro udało im się przekonać tyle osób do kupna Chromebooków.

    • anonim

      Twierdzisz, że twój sprzęt z windowsem, to nie gówno?

    • Szczepan

      Oczywiście, że nie.

    • anonim

      A ja twierdzę, że tak :)

    • JakiśTypo

      zawsze lepszy od chromebooka :)

    • anonim

      Widziałeś chociaż na oczy chromebooka? W przeciwieństwie do ciebie mam porównanie, bo długie długie lata siedziałem na windowsie i nie chce go znać.

    • gom1

      zawsze lepszy od chromebooka

      Nie zawsze. Jeśli chodzi o szybkość uruchamiania się, odporność na malware, mechanizmy dostarczania i instalacji aktualizacji czy czasu, jaki należy spędzić podczas przywracania systemu do stanu wyjściowego (format c:), Chrome OS nie ma sobie równych.

    • QWERTY

      windows na SDD też jest szybszy , jeśli ktoś myśli to Windows też będzie w bardzo dużym stopniu odporny na wirusy , z aktualizacjami no tu chyba jedyna zaleta Chrome OS ale na Windows też z nimi nie mam problemu

    • damianglu

      A ty Norbe dalej swoje. Nie darujesz sobie tego portalu co. Hahah żenuła niezła.

    • Fanbojów już nie ma, ich ostatnie pokolenie skończyło szkołę i kupiło normalny smartfon, lub poprosili rodziców o coś innego na gwiazdkę.
      A tak na serio- rozpadli się wraz z upadkiem WP. Już nikt nie broni MS.

    • Theverge

      …. Ok

    • Konrad Kozłowski

      No właśnie jestem bardzo ciekaw, jak na takie aplikacje zareagują zwykli użytkownicy. Z jednej strony są to dobrze im znane programy, ale ich obsługa na sprzęcie bez ekranu dotykowego może być nieporozumieniem. Czas pokaże.

    • gom1

      Dotyk nadal działa, od czego kursor myszki ;-)

    • Konrad Kozłowski

      A pracowałeś kiedyś tylko w aplikacjach przygotowanych do obsługi dotykowej, ale używając myszki? Podejrzewam, że nie musi to być problemem, ale nie wszystkie interakcje da się dobrze przenieść na inny sposób nawigacji.

    • gom1

      Przykład takiej aplikacji?

  • doogopis

    Widziałem ostatnio takiego win10 cloudbook w auchanie za 150 ojro.
    Tylko 32gb dysku i jeden port usb.
    Takiej padaczki nikt nie kupi,może przypadkiem jak sie pomyli. Swoją drogą to już mają Lumia cloud,telefon bez aplikacji. Poszli w dobrym kierunku.
    A cały syf,wirusy,ransomware? Oczywiście bedzie. Tylko aplikacji brak.

    • QWERTY

      To nie Android gdzie w sklepie jest syf i wirusy a jak sam czytałeś to nic nie pójdzie poza sklepu więc wirusów też nie bezie

    • tiger

      Ta, syf i wirusy… Chyba z AppStore pomyliłeś ;) Jak już trollujesz, to trolluj poprawnie! Apple robi swoje „kontrole jakości” a i tak wirusy przechodzą i jest ich niewiele mniej niż na Google Play, które nie ma aż takich restrykcji.

    • QWERTY

      No ale w przypadku Apple jest tego mniej i często zaraża bardzo małą część urządzeń

    • tiger

      I tu się mylisz. Zasięg wirusa ze sklepu zależy od popularności aplikacji, a nie systemu czy producenta. Urządzenia z Androidem to blisko 70% rynku – nic dziwnego, że wirus szybciej się rozejdzie na więcej urządzeń. Procentowo jednak – wygląda to jednakowo. Za to Applowskie zero-daye czy błędy systemu dotyczą wszystkich bez wyjątku ;)

      Więc – słabe to twoje uzasadnienie. Szczególnie biorąc jaki proces aplikacja przechodzi zanim się pojawi w AppStore.

    • doogopis

      Windows to król syfu jakbyś zapomniał. Może na androidzie jest kilka złośliwych programów ale ryzyko jest praktycznie zerowe.
      Kto kupi taki niedorozwój,lepiej dorzucić kasy i kupić prawdziwego laptopa.
      Nie widze sensu posiadania takiego coś.

    • QWERTY

      Też nie widzę sensu kupna , a na Androida też jest pełno syfu ale wszystko zależy od użytkownika

    • airhead

      No ale Chrome OS to też nie Android. Przynajmniej na razie

    • QWERTY

      No ale ma apki z Androida więc wiadomo co

    • gom1

      Widziałem ostatnio takiego win10 cloudbook w auchanie za 150 ojro

      Poprzednie Cloudbooki oparte były na pełnym Windows. W nowej odsłonie MS chce przepisać system operacyjny niejako od nowa.

    • man

      Znowu będą przepisywać Windows na nowo?

    • gom1

      Znowu będą przepisywać Windows na nowo?

      Innej opcji nie widzę. Pierwsze Cloudbooki działały tragicznie, pełny W10 był dla nich zbyt ciężki. Jeśli chcą konkurować z Google, nowy lekki system jest im bardziej niż potrzebny. System i aplikacje rzecz jasna.

    • doogopis

      Niejako od nowa! Pisze że bedą działać apki ze sklepu,to jak inny,może ten sam tylko bez instalacji apke z zewnątrz. A tylko tak mówią.
      Sukces odniesie jak uniwersalne aplikacje. Ile to było ohów i ahów,jaka to będzie rewoluszyn,jak pozamiatają konkurencje. Kontinułu też jest popularne jak grypa latem,z resztą pisałem psu na bude i tak jest.
      Primitywbooki od ms podzielą ten los. Niby dlaczego ktoś ma to kupić,co jest tym powodem?

    • BlahFFF

      Nie przepisac co po prostu sztucznie ograniczyc do aplikacji UWP. Przy okazji moze „wytna” z systemu niepotrzebne, wg. nich rzeczy.

    • gom1

      To nie może się udać.

    • BlahFFF

      Tez jestem tego zdania. MS troche za wczesnie ubil wersje RT, zwlaszcza w swietle ostatnich informacji, ze Windows Mobile ma poprzez jakas forme emulacji byc w stanie obsluzyc aplikacje pisale dla x86. Na ta chwile w aplikacjach UWP dostepnych w sklepie panuje taka bieda, ze nawet posiadac tablet z Windowsem (Surface’a 2 Pro) nie widze za bardzo sensu w uzywaniu ich zamiast normalnych win32, po prostu nie ma tam praktycznie nic ciekawego.

    • Wiesław Juskowiak

      Wizerunkowo musiał ubić. Ludzie nie rozumieli RT. Tłumaczenie im i oddawanie pewnie kosztowałoby dużo więcej niż złość posiadaczy Surface 1, 2 i Nokii. Błędem i to naprawdę poważnym było jednak, że nie dali Windows 10 Mobile zamiast RT.

    • BlahFFF

      Mozesz miec racje, ale Windows Phone (10-ki Mobile przeciez jeszcze wtedy nie bylo) cierpialby na ten sam problem co Android czyli brak aplikacji tworzonych typowo z mysla o tablecie. Samych aplikacji pod WP byl i jest wciaz malo i jakosciowo tez nie powalaja wiec efekt moglby byc taki sam.

    • Wiesław Juskowiak

      Tylko, że posiadacze urządzeń z RT zostali kopnięci w zad nie wiem czy nie bardziej, niż użytkownicy Windows Phone 8. Telefony wymienia się częściej. A oni zamiast dostać Windows 10 Mobile, w końcu i tak działał na ARM, dostali jakiś żałosny update, który nawet sklepu nie zmieniał na nowy. Wyszedł chociażby Word Mobile dostosowany do dotyku, podczas gdy oni zostali z Office 2013 RT. Trochę głupich decyzji.

    • BlahFFF

      Zle cie w takim razie zrozumialem. Myslalem, ze chodzilo ci o to, zeby od poczatku zamiast Windowsa RT wrzucac wersje mobilna, a nie zeby RT zaktualizowac do mobilnej. W takim przypadku tak, zostali kopnieci w zad, pozostawieni bez wsparcia i mozliwosci instalacji innego systemu (MS bodajze zalatal furtke).

  • QWERTY

    No słabo to wygląda

  • Pixellus

    Ryzykowny krok ale… pełny Windows na ARM z obsługą Programów Win32 też jest ryzykowny – piekło rejestru i dll-i a zatem nie może być on rozpatrywany jako prosty system „idiot proof”. O ile – jak na dzień dzisiejszy sądzę – MS niepotrzebnie wpakował się w Lumię, to z Windowsa RT wycofał się zdecydowanie zbyt szybko. Błędem był brak zewnętrznych różnic w wyglądzie Windows 8 RT i Windows 8 – a powinno być tak, że Windows RT powinien wyglądać tak jak wyglądał, natomiast pełny Windows 8 powinien uruchamiać się domyślnie do pulpitu

  • airhead

    Windows 10 Mobile

  • A ktoś kupuje ten szajs zabawki chromobook bo raczej w sklepach zero zainteresowania z wyjątkiem kilku trolli i 3 blogerów co ciągle ogrzewają trupa 😀😀😀
    Ps.
    Za 1000zł lepiej kupić laptop lub 2w1 z MS win10 niż wykastrowany do bólu Chromobook lub inny wynalazek jak reaktywowany win RT a’la win10 Cloud

  • Michał Spiechowicz

    Jeśli faktycznie będzie lżejszy to chętnie zinstaluje na swoich Lenovo Miix 300 i Asusie T100. I tak korzystam na nich tylko z uwp, a jeśli bateria miałaby dłużej trzymać to czemu nie?

    • anonim

      Lenovo Miix 300, tablet 10,1 cała na Atomie za 300€. Za 279€ mam chromebook Asus C300 13.3 cała z normalną klawiaturą, bateria trzyma 10 godz, szybki i bezpieczny Internet oraz milion aplikacji z Androida.

    • Michał Spiechowicz

      No i co z tego?;) poza tym jakie 300€? Kupilem go w zeszłym roku za 799zl

  • zakius

    pytanie czy to będzie sztuczne ograniczenie (pewnie do obejścia) i winPE ze sklepu będą działać, czy nie

  • AdiDotJagi

    I czym takie coś będzie się różnić od Windowsa RT którego kolejnej wersji już ponoć miało nie być?…

  • jhevi

    Wg mnie plan jest taki żeby Cloud docelowo wspierał aplikacje Win32 w emulacji. Taka możliwość została już zaprezentowana na ARM. Być może będą dodatkowe ograniczenia, ale gdyby była to tylko obsługa UWP to decyzja byłaby zupełnie niezrozumiała biorąc
    pod uwagę doświadczenia z WinRT

    • gom1

      Emulacja Win32 na tanich sprzętach z ARM, które mają konkurować z Chromebookami? Przecież one ledwo sam system uciągną. To nie może się udać.

  • damianglu

    Nie no porażka. Kto kupi Windowsa na desktop bez aplikacji? Oczywiście faboys nie potrzebują aplikacji bo po co? A zwykły Kowalski? A wszystkie urzędowe aplikacje do ZUSu czy podatków? Nie no totalna schiza MSu jak to wyda i jeszcze będzie chciał konkurować z Chrome OS.

    Nie, nie będzie się dało tego obejść, raz że ten system będzie relatywnie tańszy, dwa będzie sprzedawany na słabych konfiguracjach bo na takie sprzęty jest przeznaczony.

    • damianglu

      Gry też nie odpali pewnie. Hahaha zrobił mi dzień ten artykuł.

  • RzuF xx

    M$ wypuszcza w10 cloud na winrt pewnie dlatego że potencjalne urządzenia nie muszą wspierać win32. Bo jakby wspierały to można tam spokojnie zainstalować w10 zwykłe i cieszyć się milionem aplikacji. Winrt został specjalnie napisany pod obsługę również procesorów arm i dobrze radzi sobie mobilnie (czego nie można było powiedzieć o lumiach). Nie rozumiem więc płaczu że nie ma obsługi binarek w32 a Chrome os będzie miał wsparcie ze sklepu Google Play, sprawia to wręcz wrażenie że osoba pisząca nie ma pojęcia o czym pisze

    • damianglu

      To ty nie masz pojęcia o czym piszesz bo nie wiesz chyba jak biedny jest sklep MSu w aplikacje. Wiec?