Autorzy zadajpytanie.pl po raz kolejny forsują swój pomysł z płatnymi odpowiedziami w Polsce. Uruchamiają tę samą idę, co w zadajpytanie.pl (czyli promowanie ekspertów którzy będą udzielać płatnych odpowiedzi) ale pod nowym szyldem mojdoradca.pl

W zadajpytanie.pl pomysł płacenia za usługi był promowany dość delikatnie, w mojdoradca.pl powiedziane jest wprost – chcesz uzyskać odpowiedz doradcy musisz zapłacić.

Pomysł z płatnościami za odpowiedzi nie jest nowy, i w Polsce również doczekał się pionierów w postaci serwisu expen.pl.


Płacimy ekspertom za porady?

Czy taki serwis ma szansę na osiągnięcie sukcesu ?(o to między innymi pytał mnie redaktor z IDG ale nie zdążyłem z odpowiedzią więc odpowiadam teraz) – moim zdaniem nie.

W punktach, dlaczego:

    • Analizując każdy pomysł trzeb wyciągać wnioski z podobnych inicjatyw (jeśli oczywiście takie istnieją). W tym przypadku dowodów na to, że koncepcja nie działa jest aż za dużo. Google z swoimi płatnościami za odpowiedzi zostało zamknięte, w Polsce expen.pl jest chyba dość martwym serwisem (co można sprawdzić, po ilości udzielonych odpowiedzi punktach itp), zadajpytanie.pl raczej też nie udało się wypromować płatnych odpowiedzi (bo jeśli by się udało nikt nie tworzył by mojdoradca.pl).
    • Jeśli płacimy to wymagamy, jeśli nie możemy zweryfikować wiedzy eksperta to nie płacimy. Dla mnie ta zasada jest oczywista – rozstrzygnięcie i wręcz udowodnienie, że ktoś jest ekspertem w danej dziedzinie jest trudne, ale moim zdaniem obowiązkowe, jeśli osoba taka chce pobierać opłaty za swoje porady.

    • Internauci nie lubią płacić – szczególnie w Polsce Internet uważany jest jako darmowa baz informacji. Już samo pojawienie się reklam na serwisach jest dość mocno oprotestowywane przez użytkowników. W Polsce płacenie za dostęp do zasobów lub usługi w Internecie nie jest powszechnym zwyczajem, wynika to zarówno z faktu, że nasze społeczeństwo na tle innych krajów jest nadal ubogie, ale również z przekonania, że informacje w Internecie powinny być darmowe (i w większości przypadków są)

    • Jeśli już płacimy to za profesjonalne treści i porady. Czyli zapłacimy za opinie prawną uzyskaną za pomocą Internetu, zapłacimy za gotowe przepisy kucharskie. Nie zapłacimy natomiast jeśli nie będziemy mieli gwarancji co do jakości.

    • Odnosząc się do samego serwisu. Z tego, co widziałem w mojdoradca.pl nie ma żadnego mechanizmu umożliwiającego ekspertowi pobranie płatności. Wszystko ma się odbywać na zasadach umowy między pytającym a ekspertem. Rodzi to na tyle dużo wątpliwości związanych z przeprowadzeniem procesu porad i opłaty, że dla wielu będzie to zniechęcające. W expen.pl ta sprawa wygląda o wiele prościej (chociaż nie do końca zasady pobierania opłat za rozmowy są dla mnie przejrzyste)

Oczywiście można się nie zgodzić z powyższymi argumentami ale nie wydaje mi się aby można je było wszystkie zanegować. Żyjemy w specyficznym (jeszcze) kraju i tą specyfikę trzeba brać pod uwagę przy tworzeniu nowych przedsięwzięć. Trzeba też moim zdaniem patrzeć na to co się dzieje na świecie – jeśli gigant taki jak Google uznał, że płatności za porady i odpowiedzi nie mają sensu to chyba jest to jakaś podpowiedz? (nie twierdzę, że Google ma jedyne prawo do dobrych pomysłów i jest nieomylne – ale sami przyznacie, że posiadając takie zasoby jeśli z czegoś rezygnuje to musi mieć poważne biznesowe powody)

Oczywiście, życzę autorom powodzenia – widać, że chcą promować rożnego rodzaju sposoby wymiany wiedzy w internecie co jest niezmiernie ważnym elementem rozwoju zarówno internetu jak i człowieka.

Spodobał Ci się tekst? Poleć znajomym:

iStore

iStore

  • http://danowski.pl Bartek Danowski

    Zgadzam się z Tobą. Jak dla mnie tego typu rozwiązania nie przyjmą się. Mamy zbyt silną konkurencję w postaci darmowych i poważnych for dyskusyjnych na różne tematy. Tam jest możliwość weryfikacji odpowiedzi (kilku dyskutantów, kilka punktów widzenia, wzajemnie uzupełniające się rady).

  • http://www.mojdoradca.pl Mateusz Romanowski

    Dziękuję za życzenia :)

    Parę słów wyjaśnienia – faktycznie, można nazwać pionierem expen.pl, ale nie należy zapominać o http://www.e-prawnik.pl i innych serwisach prawniczych z płatnymi usługami. E-prawnik.pl ma się z resztą bardzo dobrze, więc są też przykłady, że ten model biznesowy się przyjmuje.

    Jeśli chodzi o płatności za treści, to faktycznie długo była obowiązująca opinia, że Polacy za treści nie płacą i płacić nie będą. Z drugiej strony, pojawiają się też badania takie jak np.: http://www.internetstandard.pl/news/113978/100.html

    Odnośnie decyzji o tym, czy ktoś jest ekspertem, czy nie. W przypadku MojDoradca.pl to każdy użytkownik może zdecydować, czy dany oferent (usługodawca) jest dla niego odpowiednim ekspertem, czy nie – czytając jego wizytówkę, a w niedalekiej przyszłości korzystając także z innych elementów weryfikujących. Pozwólmy internautom decydować samym za siebie :)

    Dziękuję za komentarze i zainteresowanie tematem.

  • vonLeeb

    Serwis e-prawnik ma się dobrze bo ma weryfikowalny model biznesowy. Po pierwsze wiem, że odpowiada mi fachowiec, zawodowy prawnik, a nie przemądrzały amator. Po drugie widzę jakiej objętości jest porada, znam jej temat, bo widzę pytanie oraz widzę oceny jakie tej poradzie wystawili inni użytkownicy. Po trzecie wreszcie, wykupując dostęp przez SMS nie ryzykuję zbyt wiele – 10PLN. Na serwisie mojdoradca nie widzę nic, ani pytań, ani ocen. Widzę za to, że informatyk z Torunia jest ekspertem w sprawach seksu i miłości, jak również we wszystkich innych możliwych kategoriach. Autorzy serwisu musza sami sobie odpowiedzieć na pytanie do kogo się zwrócę gdy zachcę porady.

  • http://www.mojdoradca.pl Mateusz Romanowski

    @vonLeeb

    ad1 – właśnie na tym polega idea MójDoradca.pl, że odpowiedzi udzielają profesjonaliści. Wystarczy przyjrzeć się kilku osobom ze strony głównej, jak chociażby doradca podatkowy: http://www.mojdoradca.pl/wizytowka_experta-md/-/osoba/4552 czy radca prawny: http://www.mojdoradca.pl/wizytowka_experta-md/-/osoba/4488

    ad2 – ale właśnie jest w tym problem, ze porada jest dla kogoś innego, jeśli już jest znany temat, objętość itd. Jeśli chcemy mieć na zamówienie, indywidualnie dla siebie, to dowiemy się tego dopiero w trakcie rozmów z danym ekspertem, który specjalnie danemu klientowi, pod kątem jego sprawy, będzie ją przygotowywał.

    ad3 – to fakt, ryzyko 10pln za dostęp do archiwum porad nie jest zbyt duże, o ile te publiczne porady faktycznie pomogą dobrze rozwiązać indywidualny, czasem unikalny, problem danej osoby

    co do pozostałych uwag, to faktycznie i oceny i przykładowe pytania, będziemy wkrótce wdrażać, a także weryfikować wybrane kategorie przez usługodawców. Ale chcę też przypomnieć, ze to użytkownik wybiera od kogo chce otrzymać poradę, wiec nie musi wybierać informatyka znającego się na kwestiach uczuciowych, a może doświadczonego i rzetelnego doradcę podatkowego, czy adwokata i radcę prawnego.

    Zapraszam do wejścia na http://www.mojdoradca.pl i zapisania się na bezpłatny newsletter – powiadomimy o opisywanych zmianach.

    niemniej, bardzo dziękuję za uwagi, pomoże to nam dalej rozwijać serwis.