Być może mam po prostu zbyt ograniczoną wyobraźnię, ale wydaje mi się, że nieznajomość języka rozmówcy jest jednym z ostatnich problemów w takiej codziennej komunikacji z jakim zmierzy się nasza cywilizacj. Co prawda nasi rodacy niejednokrotnie pokazywali, że ogarniają wiele tematów na migi, a starsze panie wciąż wierzą, że mówiąc po-wo-li i wy-raź-nie obcokrajowiec na pewno nas zrozumie, ale to wciąż jednak nie to.

Borykający się z problemem komunikacyjnym na codziennej stopie Japończycy (lip my stockings, Mr Harris!) rozpoczęli testy telefonów, które umożliwiają płynną rozmowę z obcokrajowcem, nawet jeśli jego język jest dla nas obcy.

DoCoMo usługę, która pozwala na początek prowadzić rozmowy w językach japońskich-angielskim-koreańskim zaczęło testować we wrześniu, a wypuszczenie na rynek planuje w roku przyszłym.

Działanie opiera się na usłudze w chmurze, gdzie rozpoznawany jest głos mówcy, zamieniany na tekst, a następnie odczytywany przez syntezator mowy. Można zatem powiedzieć, że to de facto nic nowego, ale DoCoMo chwali się, że wystarczą 2 sekundy, aby to co zostało powiedziane przekazać drugiej osobie.

W chwili obecnej system rozpoznaje 80% mowy po angielsku i 90% po japońsku – co jeśli nie ulegnie znacznej poprawie zakwalifikuje ten pomysł jako niegroźną ciekawostkę dla znajomych, a nie potencjalnie wartościowe narzędzie biznesowe. Póki co bądźmy jednak optymistami i liczmy, że producentowi uda się kiedyś wrzucić do programu jeden z najtrudniejszych języków świata – nasz polski i zmusić do tego, aby poprawnie przetłumaczył „wuchta wiary” jako „many people”.

Swoją drogą, mam nadzieję, że nie odkryłem Ameryki w konserwie i nie zarzucicie mnie zaraz linkami to +/- miliona programów, które robią to od lat. DoCoMo mówi, że jest pierwsze z takim telefonem.

[źródło]

Spodobał Ci się tekst? Poleć znajomym:

iStore

iStore

  • http://www.kosmider.pl Artur Kośmider

    temat nie jest nie tylko nowy, ale również można ponawić się w Google Tłumaszu czy jak wolimy Translatorze na choćby Androidzie, gdzie jest opcja tzw chatu, mówimy po polsku, a otrzymujemy – syntezator czyta tekst w różnych językach w tym angielskim, ale jak ktoś woli może wziąść albański, chiński, japoński lub jeszcze inny …

  • http://ideainteractive.pl Krystian

    Wow, świetne rozwiązanie. Wyobrażacie sobie jaki tkwi w tym potencjał. Gdy wdrożono to rozwiązanie do życia codziennego nie tylko do rozmów telefonicznych.

  • http://imemo.pl Łukasz Ciastko

    Automatyczne tłumacze nigdy nie zastąpią znajomości obcego języka, bo poza słowami, zdaniami i gramatyką jest jeszcze cząstka kulturowa, której na szczęście, komputery jeszcze długo nie będą w stanie przetłumaczyć.

  • cayman

    wuchta wiary to takie poznańskie ;-)

  • Livia

    Normalnie jak w Star Treku ;)

    • Dżordi

      Z ust mi to wyjęłaś :) Jak w Star Trek!

  • http://www.encore-games.com MDW

    Myślę, że kolejne wersje Siri też coś takiego będą miały. Ale najpierw muszą wprowadzić w Siri więcej języków. Rozpoznawanie mowy mają bardzo dobre, czytanie też. No a tłumaczenie tekstu na tekst to już akurat najłatwiejsza sprawa w porównaniu z dwoma poprzednimi.

  • Jar

    „lip my stockings” – uwielbiam tę scenę! :D

  • Jar

    Swoją drogą – jak w powyższych komentarzach – Google Translate już potrafi tłumaczyć i czytać różne języki. Mam wrażenie, że nawet jeśli Google teraz by wypuściło swoją Siri, tak ad hoc, to byłaby lepsza niż „japkowa”, pod względem „inteligencji” (duże zasoby informacji o użytkowniku), języków i „ludzkości” :)

    • http://www.encore-games.com MDW

      Oczywiście, że Google mogłoby zrobić swoją Siri. Tylko jak zwykle Apple musi to zrobić najpierw i pokazać, że ludzie tego chcą. Tak było z telefonem z ekranem dotykowym, iTunes, AppStore, AppStore, iPodem, tabletami, myszą, systemem z okienkowym interfejsem użytkownika. Po prostu inne firmy nawet jak coś potrafią zrobić to albo tego nie zrobią albo zrobią i wrzucą do magazynu, bo nie potrafią zauważyć w rozwiązaniu potencjału. Nie potrafią zrobić z tego czegoś naprawdę dla użytkownika. Ale na szczęście jest Apple, które nie zwraca na to uwagi i potrafi wyławiać ze świata takie rozwiązania, przeprojektować i udostępnić światu tak żeby to było dla ludzi. Nic nie muszą wymyślać. Oni po prostu potrafią zauważyć, że coś ma potencjał.

  • herakles

    Niestety są słowa/wyrażenia, których nie zrozumie i nie przetłumaczy komputer..

    • Kamil Rydzyński

      I co z tego? Do skutecznego skomunikowania się w języku angielskim wystarczy znajomość 1000 słów. Jeżeli do tego dołożymy popularne idiomy, to możemy śmiało próbować dogadać się z sukcesem z każdym, kto włada tym językiem (jedyny potencjalny problem to akcent i wymowa, utrudniające zrozumienie nas). Translatory od dawna obsługują idiomy, a jeżeli jeszcze będą potrafiły tłumaczyć mowę w czasie rzeczywistym to czeka nas rzeczywistość rodem z filmów S-F.

  • celtrun

    I po co Bogu było to co zrobił ludziom budującym wierzę Babel.