24

Kolejna impreza dla graczy – to już wysyp żywych trupów

O co chodzi z imprezami growymi w tym roku? Czy to nowy sposób na marnotrawienie dotacji i szarpanie kasy od sponsorów i graczy? Ledwie napisałem o kompletnie nietrafionym pomyśle wrocławskim, który pewnie na siłę będzie próbował ratować Techland, okazało się, że stolica strzela podobnym ślepakiem. A do tego wszyscy mają jakaś okrutną manię wielkości, więc każda, najbardziej nawet zapyziała imprezka opisywana jest jako największe wydarzenie w Polsce. W 2012 […]

O co chodzi z imprezami growymi w tym roku? Czy to nowy sposób na marnotrawienie dotacji i szarpanie kasy od sponsorów i graczy? Ledwie napisałem o kompletnie nietrafionym pomyśle wrocławskim, który pewnie na siłę będzie próbował ratować Techland, okazało się, że stolica strzela podobnym ślepakiem. A do tego wszyscy mają jakaś okrutną manię wielkości, więc każda, najbardziej nawet zapyziała imprezka opisywana jest jako największe wydarzenie w Polsce.

W 2012 roku trafiłem do wielkiej hali targowej na końcu świata w Sosnowcu (kawałek dalej okręty spadały już w przepaść), gdzie miały się odbyć „najdynamiczniej rozwijająca się konferencja”„I targi gier video w Europie Środkowo-Wschodniej”. Biorąc pod uwagę, że w niemalże pustej hali zastałem chyba ze trzy stoiska developerskie i parę komputerów, śmiało mogę stwierdzić, że chorobą polskich organizatorów jest megalomania. Wszystko jest u nas pierwsze, największe i jedyne, tylko że słoma w butach ciągle ta sama.

Właśnie dowiedziałem się o kolejnym wydarzeniu – Warsaw Gaming Days. To kolejna już „największa” impreza growa w Polsce. Mało tego, organizatorzy, kimkolwiek są (bo nikt się pod wydarzeniem nie podpisał), twierdzą, że doświadczymy „nowego, międzynarodowego standardu na Polskim rynku eventowym” (pisownia oryginalna). Póki co, standard zawartości strony wielkim światem nie pachnie:

Na czym ma polegać wyjątkowość tej imprezy?

To, co wyróżnia WGD 2014 na polskiej mapie konwentów to oprócz świeżego podejścia do organizacji tego typu eventów, jedyny w Polsce profesjonalny Cosplay Show na międzynarodowym poziomie oraz czynny przez całą dobę gamesroom o powierzchni 3,5 tys m². Organizatorzy nie zapomnieli również o najmłodszych i przewidzieli całą strefę dedykowaną rodzinom z dziećmi. (źródło)

Powiem to samo, co napisałem przy okazji omawiania Hall of Games. Lanie wody. Póki co rzucają się w oczy tylko przymiotniki typu największy, świeży, prestiżowy, międzynarodowy, najlepszy. Szczegółów natomiast brak. Wiemy tylko, że partnerami są Warszawskie Centrum Expo XXI (tam odbędzie się impreza) oraz biuro coworkingowe ClockWork. Organizatorzy, deweloperzy, wystawcy, goście? Brak…

Strona zawiera same ogólniki, stockowe zdjęcia oraz linki prowadzące donikąd. Dla przykładu zakładki „Before WGD” i „Dla partnerów” witają nas klasycznym komunikatem: W tej kategorii nie ma artykułów. Jeśli na tej stronie wyświetlane są podkategorie, mogą zawierać artykuły. Nie imponują też ikony mediów społecznościowych – z pięciu podlinkowane są tylko dwie, jak gdyby autor strony nie wiedział, jak poradzić sobie z konfiguracją CMS.

O co chodzi? Czy to powtórka z sosnowieckiej rozrywki? A może próba konkurowania z Wrocławiem o tytuł największej porażki? Przekonamy się już wkrótce.

  • Octopus

    Faktycznie trochę za dużo tych imprez ale za rok będziemy
    już wiedzieli które odwiedzić więc te słabe umrą śmiercią naturalną. A co do
    Wrocławia, co było taką porażką?

    • Marcin M. Drews
    • Andrzej Piotr Bobliński

      Skoki na kase – ktos podpatrzyl, ze PGA, Pyrkon i DigitalDragons szarpia salate i postanowil zrobic nedzna podrobke – a nuz sie uda zarobic tanim kosztem?

    • n

      Uda się, jeden raz, ileś tysięcy wygłodniałych graczy zapłaci po 20 zł, dla kogos to może być strzał życia.

  • sosnowiczanin

    Kolejny baran ktory widzial tablice wjazdowa do miasta sosnowiec i juz wie wszystko na jego temat…profesjonalne podejscie nie ma co

    • Marcin M. Drews

      A co ma piernik do wiatraka? Byłeś na GameDay, że komentujesz? A przy okazji, nazwę Twojego miasta piszemy wielką literą.

  • n

    A jeszcze Gdańsk, nic nie było o targach gier w Gdańsku, tam się już odbyło w marcu(?), skończyło się na pokazie BMXów. Każde miasto chce mieć swoje targi gier, no bo to takie wizerunkowe. A przecież to wystarczy się dogadać z lokalnym wydawców, zrobić turniej w LOLa i w czołgi, zwoła cosplay-e i targi gotowe. Know-how i infrastruktura? Eeeee, nie potrzeba, jakoś to będzie. Któryś tysięcy nastolatków bilet za 20-30 zł kupi.

  • F182

    Czizas, człowieku-zakompleksiony-blogerze… Impreza planowana na koniec listopada a płaczesz jakby miało to być w przyszłym miesiącu. Rozluźnij pośladki… Daj im szansę bo mają jeszcze czas a nie siejesz ferment..

    • Marcin M. Drews

      A skąd wiesz, że jestem zakompleksiony? :) A nawet jeśli, lepiej mieć kompleksy, niż być trollem, n’est-ce pas?

    • F182

      wnioskuję po poziomie powyższego tekstu… bo po co od razu cisnąć po organizatorach bezpodstawnie jak nie z powodu kompleksów? A co było trollowego w moim poście? Jak zwykle odpowiedź Pana Blogera na poziomie…

    • Marcin M. Drews

      Jak zwykle trollujesz – na Niezgranych już się raz przynajmniej popisałeś. Nie cisnę po organizatorach, tylko stwierdzam fakty. Jeśli nie ma się jeszcze programu, wystawców (a z dobrych źródeł wiem, że z nimi będzie słabo), potwierdzonych gości, to używanie słów typu największy czy najlepszy to chyba jednak nadużycie, prawda? Bo impreza nie ma najmniejszych szans na to, by przebić DD czy PGA. A publikowanie w sieci niekompletnej strony z błędami to lamerstwo, a piętnowaniem lamerstwa się zajmuję. Napij się melisy, może Ci się lepiej zrobi. Co do poziomu… Spójrz na swój pierwszy komentarz… :)

    • F182

      haha to wypaliłeś z tymi Niezgranymi, tylko o co chodzi to nikt nie wie. W komentarzach tak jak w tekstach. Keep going Jhonny!

    • Marcin M. Drews

      O to, jak odnosisz się do innych. Ja jestem zakompleksionym blogerem, ktoś inny nazwany został przez Ciebie dzieckiem Kalisza i Grodzkiej (na Niezgranych właśnie). Tak, masz poziom – szkoda, że rynsztokowy.

    • F182

      Taa wyrywać z kontekstu i manipulować to na pewno potrafisz. Może pomyśl nad posadką w kancelarii premiera. To co podałeś było odpowiedzią na obraźliwy komentarz, także miało to swoje uzasadnienie.

    • Marcin M. Drews

      Wyrwać z kontekstu? Zacytowałem Twój komentarz. Najwyraźniej mocno jesteś zakompleksiony, skoro musisz obrażać innych, Einsteinie. :) A przy okazji nie zmyślaj. Nie była to odpowiedź na żaden złośliwy komentarz, tylko przytyk do czytelnika, który skrytykował głupawy homofobiczny wpis. Mam te komentarze przed oczami, więc nie wiem, kogo chcesz oszukać. Ale ok, nie mam czasu dłużej zniżać się do Twojego poziomu. Bez odbioru.

    • F182

      Wyrwanie jednego komentarza z środka dyskusji jest manipulowaniem i wyrywaniem z kontekstu. Im dłużej prowadzę z Tobą dyskusję tym bardziej mam wrażenie, że iloraz inteligencji Drewsa jest poniżej przeciętnej. Wiesz po mojej odpowiedzi komentarz użytkownika powyżej został edytowany także jak to się mówi: „gówno masz przed oczami”. Do mojego poziomu to się możesz jedynie podciągnąć robaczku.

    • Andrzej Piotr Bobliński

      Ze az sprawdzilem. Jak by na to nie patrzec, Drews powiedzial prawde – obrazasz ludzi. Dyskusja wygladala tak, jak napisal – ktos wpisal nieelegancki komentarz, dosc znany czytelnik odpowiedzial, a ty musiales po nim pojechac. Wyczuwam smrodek katoprawicowy.

      Prosze bardzo, oto cala dyskusja:

      MaUpa • 21 dni temu
      Haha idiotyzm „ważne dla gejów kwestie”: czy Paci Croft była homo? Skomplikowane relacje Jc Dentona z bratem. Gordon Freeman przykład homofobii. Alan Wake krypkogejem?4

      WhatRUCasul MaUpa • 21 dni temu
      Może odpowiedz na to: „dlaczego jesteś idiotą?”

      F182 WhatRUCasul • 21 dni temu
      Czy jesteś córką Kalisza i Grodzkiej?

      Jak widac, wciales sie w cudza rozmowe i pieknie dorzuciles swoje trzy grosze, inteligencie z PiSu.

    • F182

      no tak ale dalej nie rozumiesz, że tekst był edytowany, na który odpowiedziałem? Nie był on tak ładnie napisany jak teraz cytowany. Z resztą co to ma do początku dyskusji? Coś tutaj było trollowego w pierwszym poście? Kółko wzajemnej adoracji…

    • asd

      Chapnij sobie dzidę we własnym jednoosobowym kółku wzajemnej adoracji…. – odwracasz kota ogonem

  • n

    Organizator tej warszawskiej imprezy zlokalizowany: https://www.facebook.com/marcin.koryszewski ;D

  • WhatRUCasul

    To ja byłem nazwany dzieckiem… itd. :D

    Muszę przyznać, że autor ma zacięcie :) Może słusznie :) Ja jak czytam te wizytówki imprez – tej tutaj i wrocławskiej – to widzę, że sam bym tak nie napisał, ale chyba się przyzwyczaiłem.

    „Nowy, międzynarodowy standard na Polskim rynku eventowym” – no czuć, że ani korektor nad tym nie czuwał, ani też oficjalne to nie jest, bardziej huraoptymistyczne i może pisane na kolanie w jeden dzień, ale ciul wie, może to robi zespół 3-osobowy i nikt im nie płaci i nie ma co się obrażać, bo większość takich przedsięwzięć kończy się na etapie projektowania z kumplami na piwie :) Więc już jakiś sukces jest :)

    A co było w Sosnowcu?