59

KNF i NBP straszy kryptowalutą – to dramatycznie zła akcja

KNF z NBP nie popisali się w spocie o kryptowalutach. Wyszedł niestety paszkwil, a mogli z tego zrobić dobrą i pożyteczną akcję informacyjną. Już tłumaczę o co chodzi. W dobie rosnącej popularności kryptowalut nasze instytucje finansowe postanowiły przygotować kampanię informacyjną ostrzegającą społeczeństwo przed ryzykiem związanym z inwestowaniem w kryptowaluty. Nie udało się ostrzec przed Amber Gold, to może teraz się uda?

Niestety zamiast kampanii informacyjnej mamy paszkwila, którego jedynym zadaniem jest straszenie ludzi przed bitcoinem i innym walutami wirtualnymi. Mówię tutaj tylko o samym materiale wideo, choć strona akcji uwazajnakrypotwaluty.pl. też nie zawiera żadnych materiałów edukacyjnych, poza straszeniem oraz ostrzeganiem o możliwym ryzyku.

Waluty wirtualne nie są emitowane ani gwarantowane przez NBP, nie są prawnym środkiem płatniczym ani walutą, nie mogą być wykorzystane do spłaty zobowiązań podatkowych i nie spełniają kryterium powszechnej akceptowalności w punktach handlowo-usługowych

A mogła to być naprawdę dobra i pożyteczna akcja

To mogłaby być naprawdę wartościowa akcja, gdyby obie instytucje zamiast straszyć starały się wytłumaczyć ludziom jak działa krytpowaluta, jaka technologia za nią stoi i gdzie jest potencjalne ryzyko. Bitcoiny i wszystkie pochodne waluty nie są tematyką łatwą i zrozumiałą dla przeciętnego kowalskiego – tak wygląda sytuacja dzisiaj. Prawdą jest też, że nie każdy musi rozumieć jak w szczegółach one działają. Natomiast ważne jest, aby poznać podstawy ich funkcjonowania – zrozumienie danego zagadnienia i wiedza o nim działa dużo lepiej niż grożenie palcem i pokazywanie zagrożeń.

Będąc złośliwym można by powiedzieć, że KNF i NBP boją się iż bitcoin będzie takim drugim Amber Gold, przed którym niestety nie udało się ostrzec Polaków. A przecież był to leganie działający biznes ze wszystkim stosownymi pozwoleniami i licencjami prawda?

Prawda leży jednak zupełnie gdzie indziej. Żaden bank, KNF cz NBP nie mają w interesie wspierania kryptowaluty. Wiele z tych instytucji nie rozumie ani technologii ani tego jak działa cały system wspierający waluty wirtualne. Wiedza oni jednak, że popularyzacja waluty, nad którą nie mają absolutnie żadnej kontroli eliminuje ich jako pośrednika przy transakcjach finansowych.

Z tego powodu na przykład wielu firmom działającym w blockchain odmawia się świadczenia usług finansowych. Amerykański SEC również bardzo aktywnie staje w obronie swoich finansowych “znajomych” z Wall Street ostro uderzając w kryptowaluty.

Spot KNF i NBP pokazuje strach przed nowym

Dla mnie spot i akcja KNF i NBP pokazują jedno – strach przed nowym. Reakcją na zagrożenie związanym z biznesem bankowym jest natychmiastowe włączenie trybu “obrony częstochowy”, zgodnie z zasadą bądźmy mierni, bierni, ale wierni. Wierzą jednak nie w rozwój i technologie ale w to, że biznes bankowy przetrwa w tej formie i w tym samym modelu biznesowym. Szczerze im życzę, aby się pomylili. Bank i instytucje finansowe muszą się rozwijać, jeśli nie chcą zginąć.

Zresztą na potwierdzenie moich teorii można przywołać tutaj słowa Prezesa ZBP:

Sądzę, że  w  ciągu kilku miesięcy powinna być podjęta czy wypracowana decyzja, pewnie z  udziałem Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, w  sprawie tego, czy wystarczą same ostrzeżenia. Być może powinna być decyzja zakazująca

Jeśli takie myślenie jest popularne w Związku Banków Polskich, to raczej jasne też jest ich nastawienie odnośnie kryptowaluty. Co może spowodować taki zakaz? Powstanie szara strefa i tylko tyle. Nikt nie jest w stanie wyłączyć przecież internetu i dostępu do kryptowalut. Bitcoin powstał jako alternatywa dla systemu bankowego do, którego ludzie tracą zaufanie, kryzys finansowy w stanach, upadek Lehmann Brothers i podobne wydarzenia uświadomiły ludziom, że kontrola nad pieniędzmi i pozorna wiedza o tym co się z nimi dzieje jest ułudą. Za każdym razem kiedy mieliśmy do czynienia z finansowym czy politycznym zawirowaniem krypto waluta zyskiwała na wartości.

Dla jasności dodam, że bitcoin czy inna kryptowaluta niesie ze sobą ryzyko. Dziś transakcje na walutach wirtualnych możemy w dużej mierze uznać za inwestycje o znacznie podwyższonym ryzyku. Powstają walut wirtualnych, których celem jest wyłudzenie pieniędzy lub takie, których technologia nie gwarantuje bezpieczeństwa. Mieliśmy do czynienia z upadkiem giełd kryptowalut itp. Za chwilę pojawią się bankruci, którzy opowiedzą nam historię o tym, że zastawili dom i stracili wszystko.

To wszystko jest do przewidzenia, bo tak naprawdę rewolucja jaka dziś toczy się na naszych oczach niesie ze sobą koszt. Jednym z jego elementów jest nadmuchiwanie kursu, który może mieć bardzo duże i dynamiczne wahania. Przypomnijmy sobie jak było z rewolucją związaną z internet. Pierwsza bańka była gigantyczna, jej przebicie było dla rynku bardzo bolesne – potem sytuacja się ustabilizowała i przeszliśmy do okresu rozwoju.

Oczekuję od KNF i NBP dużo więcej niż straszenia społeczeństwa

W każdej sytuacji, gdzie mamy do czynienia z rewolucją czy też dużą zmianą mającą wpływ na społeczeństwo pierwszą reakcją jest strach i wyparcie. Proces akceptacji i zrozumienia przychodzi później. Innego zachowania spodziewałbym się jednak od instytucji państwowych, a innego od przeciętnego Kowalskiego. Te pierwsze powinny reagować świadomie, budować wiedzę, a nie szerzyć popłoch i wspierać negowanie rozwoju.

Ja sam jestem bardzo ostrożny, żeby nie powiedzieć sceptyczny, jeśli chodzi o wirtualne pieniądze. Napisałem też ostatnio na Facebooku, że za 10 lat powstanie 10 komisji śledczych odnośnie przekrętu jakim jest bitcoin. Nie chodziło mi jednak o samą walutę czy technologie, bo je uważam za coś pięknego, ale to co wokół kryptowalut może się wydarzyć i co po części już się dzieje.

Ps. Dziękuję Zoe Adamovicz za konsultacje przy tym artykule.

  • Kett

    Kapi stękają, bo tracą majątki… i bardzo dobrze! Korzystajmy z wolności :)

  • Przecież wszystko co tam powiedziano jest prawdą. Dobrze, że zrobili takie ostrzeżenie.

    • To jest straszenie, dla przykładu o samochodzie można napisać

      – jest niebezpieczny
      – używając go możesz zginąć
      – można zabić innego człowieka
      – nikt nie gwarantuje ci bezpieczeństwa
      – twoje dziecko może w nim zginąć

      Tylko to nie jest żadna akcja informacyjna – chyba, że chodzi o to aby się tylko bać a nie rozumieć

    • ale jest to straszenie poparte argumentami – kryptowaluty są bardzo niestabilne, ich kurs wciąż się zmienia i jest wielce prawdopodobne, że ta bańka pęknie – jeżeli chcesz to nazywaj to straszeniem, ale ja nazywam to ostrzeganiem

    • Tomek_S

      A zastanawiałeś się kiedyś dlaczego nikt nie ostrzega przed Lotto, czyli grą lodową gdzie strata środków jest równa w przybliżeniu 100%

    • Masta_Rasta

      Wiesz, gdybys wolal sprawdzic a nie pisac dyrdymaly to dowiedzial bys sie, ze Lotto wyplaca conajmniej 50% zebranej kasy oraz czestotliwosc wygranej jest duzo wieksza niz 0 :)

    • Tomek_S

      Częstotliwość oczywiście. Ja pisałem o prawdopodobieństwie wygranej. Na krypto zarobiło mnóstwo osób i prawdopodobieństwo jest dużo większe. Ale co za 50% wypłaca lotto ? wygranych ?

    • Masta_Rasta

      Tak, ponad 50% wplaconej kasy jest wyplacane, sporo idzie na te instytucje, ktore lotto ma wspierac i czesc zgarnia lotto za prowadzenie biznesu. Tak jak uwazam lotto i podobne gry za podatek od glupoty tak samo uwazam krypto w obecnym wydaniu za podatek od chciwosci. Jesli nawet na krypto zarobilo mnostwo osob, to mnostwo osob straci kiedy tych kilkunastu grubasow zdecyduje sie, ze czas sprzedawac.

      Zerknij na wykresik ponizej, to jest South Sea bubble, cos Ci przypomina?
      https://uploads.disquscdn.com/images/623b8d84c38d3a133b9a08b76cff2b84ec31be0a1ee26c966b60daca953d7df1.png

    • Tomek_S

      Przypomina mi to każdy inny wykres.

    • Bro

      Wykres jakiej kryptowaluty to jest?

      https://uploads.disquscdn.com/images/d2e6f7e9bb554f4463facecc65a40297624346ee49fed952d8c02dc0f35021b3.png

      Oh oh to nasz KGHM….. co za zmienność….

    • Złoto na początku handlu raczej też nie miało stabilnej ceny

    • „Złoto na początku handlu raczej też nie miało stabilnej ceny”
      strasznie to enigmatyczne zdanie
      „na początku handlu” czyli kiedy?
      i co to znaczy „stabilna cena”?
      cena złota w Europie bardzo spadła przez Hiszpanów, gdy zaczęli przywozić z Ameryki statki pełne złota – zabili tym swój handel i produkcję, ale po za tym cena złota jest bardzo stabilna
      http://ksiazki.audio/blog/history-of-spain

    • Webmajster

      Do rzuconych Ci wykresów ‚stabilnych’ kursów KGHM i South Sea Bubble już się nie odniesiesz, bo nie pasuje, prawda? ;)
      Co do wróżb bańki, to polecam ten film, jakbym dostawał dolara za każdą opinię bańki i końca BTC, to bym pewnie kupił Antyweba. https://www.youtube.com/watch?v=-hlN2nel5HI
      John McAfee nawet założył się że do 2020 BTC osiągnie pułap $500 000, albo zje swoje genitalia w publicznej telewizji. I gdybym nie wiedział o pomyśle Lightning Networks to uznałbym że jest szalony, bo przecież opłata transferowa byłaby kosmiczna.

      Ponadto każda inwestycja jest ryzykiem, ludzie powinni mieć tego świadomość, szczególnie po ‚problemie’ ze ‚stabilnym’ kursem ‚bezpiecznej’ waluty franka szwajcarskiego :)

    • nie pomyliłeś się, na pewno chciałeś skomentować mój post?

    • Webmajster

      A odpowiedziałeś na to jak Twój post skomentowali Masta_Rasta i Bro?

    • z tego co widzę Masta_Rasta i Bro dyskutowali między sobą, ja skomentowałem Marczaka, który skomentował mój post i dlatego nie rozumiem o czym ty piszesz

    • Webmajster

      To przepraszam, mea culpa.

    • nec

      stabilna może jest ale przez wydrukowane papiery jego wartość jest o około 10-70 razy mniejsza niż powinna być. Wiec jeśli przyjdzie kiedyś kryzys światowy to te papierki będą **** warte a wartość prawdziwego złota poszybuje w górę.

    • Masta_Rasta

      Twoje rozumowanie jest podobne do tego, co pisza obroncy swobodnego dostepu do broni w USA. „Jak pistolet zabija, przeciez nozem kuchennym tez mozna zabijac, itp.”
      Problem w tym, ze pierwotnym celem samochodu nie jest spekulacja czy zabijanie ludzi a pierwotnym celem kryptowalut jest niestety stworzenie spekulacyjnej klasy aktywow, jak dowcipie: przychodzi syn do ojca i mowi, ze chce kase na kupno Bitcoina. Na to ojciec mowi, skad mam miec przy sobie $16,453 i w ogole po co mam wydawac $15,941 na jakiegos bitcoina i kto normalny nosi przy sobie $17,841?
      Poki co nikt nie byl w stanie wytlumaczyc mi na czym polega przewaga Bitcoina, ktorego 40% wartosci jest w posiadaniu ok. 10 osob, nad nawet nadmuchanymi walutami typu USD czy Euro. Blockchain jak najbardziej, super technologia ale Bitcoin i inne kryptowaluty to banka spekulacyjna.

    • Tomek_S

      skąd pomysł,że pierwotnym celem bitcoina jest spekulacja ? chodzi o to,że KNF w swojej kampanii podeszła bardzo nie obiektywnie do krypto walut. Świetnie rozumiem ,że należy przestrzegać przed ryzykiem i nie inwestować w coś czego się nie rozumie ( bo ilu mamy Frankowiczów, którzy nie zrozumieli ? ) ale ta kampania ma na celu odstraszyć a nie informować. Zobacz jak można zrobić tak samo z fiatami https://www.youtube.com/watch?time_continue=2&v=e4Rxq71ri8U

    • Masta_Rasta

      Ale co obiektywnego mozna napisac o kryptowalutach? Z mojej perspektywy to tak jakby napisac kilkaset lat temu, ze nalezy obiektywnie opisac czym jest spekulowanie na sadzonkach tulipanow, i ze to nie jest dla kazdego.
      Co do frankow, ludzie powinni byc poinformowani czym jest taki kredyt i z czym sie wiaze, nawet w sposob bolesny pokazujac im symulacje co sie stanie jesli kurs sie zmieni i jak to moze zabolec.
      Natomiast argumentacja, ze jesli nie ostrzegano przed frankiem, to nie nalezy mocno ostrzegac przez krypto jest dla mnie chybiona. Lepiej zaczac teraz niz nigdy.

    • Straszenie bez tłumaczenia jest nielogiczne i powoduje, że myślące osoby przestają w takie argumenty wierzyć

    • Masta_Rasta

      Widziales video pt. „krytpowaluty – czym sa” na tej stronie? Dosc spokojne i rzeczowe wytlumaczenie z czym sie krypto je. Masz do niego jakies zarzuty? Jak Ty widzialbys taka kampanie informacyjna?

    • ” pierwotnym celem kryptowalut jest niestety stworzenie spekulacyjnej klasy aktywow,” = skąd taka informacja? Skąd masz wiedzę jaki był pierwotny zamysł stworzenia kryptowaluty?

    • Masta_Rasta

      Widze, co z tego wyszlo a juz od samego poczatku bitcoina widac, w ktorym kierunku krypto bedzie szlo. Poza tym, jaki sens ma konstruowanie waluty, ktora mozna dokonac do 7 transakcji na sekunde i placi sie jakie kilka do kilkunastu USD w transaction fees?
      Znasz jakies duze sklepy typu Amazon, ktore przyjmuja bitcoina? Tak sie pytam.

    • „d samego poczatku bitcoina wida” -nie jest to argument za mocny. Ja nie widzę aby u podstaw stworzenia bitcoina była spekulacja. Mogę się mylić ale nie ma na to dowodów tylko są spekulacje

    • Masta_Rasta

      Heh, pewnie, wymyslmy sobie walute, ktora mozna zrobic powiedzmy 5 transakcji na sekudne globalnie, ktorej 40% wartosci jest w rekach malej grupki osob (przy tej koncentracji wlasnosci 1% to jest pikus…), ktora jest z zalozenia deflacyjna i ograniczona do 2,100,000,000,000,000 jednostek. Oczywiscie nie chodzi o spekulacje… A ludziom powiemy, ze chodzi o nowy, lepszy system dla mas i eliminacje skostnialego obecnego systemu

    • Tomek_S

      mało transakcji do czasu wprowadzenia lighning network. fee jest dużo bo i bitcoin jest drogi. Wyślij 10000 zł do kuzyna w stanach czy w niemczech i sprawdz ile to kosztuje i ile trwa :) Bitcoina jest ograniczona ilość , w przeciwieństwie do walut tradycyjnych, których można sobie po prostu dodrukować, albo bank może sobie je zająć. Rozumiem,że wolisz inflację PLN niż deflację BTC. Tutaj nie ma regulacji banku centralnego więc cena będzie taka jaki będzie popyt przy danej podaży a np stopa procentowa po prostu od banku centralnego.

    • Masta_Rasta

      Rozumiem, ze na calym swiecie mamy nie wiecej niz 2,100,000,000,000,000 przedmiotow czy uslug, ktore moga kosztowac conajwyzej 1 jednostke. Jak to realnie widzisz?
      Przelew transgraniczny paypalem trwa chwile i owszem ma chamskie fee ale od czego jest transferwise czy inne systemy. Jak dla mnie Bitcoin nie ma realnych przewag nad tradycyjna waluta.

    • Tomek_S

      Rozumiem, ze na calym swiecie mamy nie wiecej niz 2,100,000,000,000,000 przedmiotow czy uslug, ktore moga kosztowac conajwyzej 1 jednostke. Jak to realnie widzisz?

      Możesz rozwinąć pytanie ? nie rozumiem do czego nim dążysz. Bitcoina możesz dzielić do 8 miejsc po przecinku jeżeli o to chodzi. Poza tym nikt mi takiego coina nie zabierze, nie skonfiskuję , nie potrzebuje banku ani innej instytucji aby komuś to przekazać, żadna instytucja nie reguluje jego ceny, może być używany w każdym kraju, jest zdecentralizowany więc nie ma obawy ,że upadnie. Jak na razie dodatkowo jego wartość też rośnie z każdym dniem. Bitcoin jest oparty o blockchain a zastosowań tego jest mnóstwo.

    • Webmajster

      Bitcoin sie dzieli bezproblemowo. Więc nie trzeba mieć jednego całego bitcoina. To tak jakby mówic że złotówka to idiotyczny pieniądz bo płacenie całej złotówki za jedną gumę kulkę to głupota. Istnieje coś takiego jak grosz, i odpowiednikiem jego jest satoshi. Tyle że dużo więcej miejsc po przecinku ;-)

    • Masta_Rasta

      Ale wiesz o tym, że ta wartość liczbowa, która wrzuciłem do posta wyżej to maksymalna ilość bitcoinow wyrażona w satoshi?

    • Rafał Małek

      Gdyby podzielić po równo, to na mieszkańca Ziemi przypada prawie 300’000 jednostek płatniczych. Do tego dochodzą na przykład Litecoiny, z jeszcze większą ilością.

    • Webmajster

      Prawda, mea culpa. Ale powiedz mi, dlaczego uważasz że sumie cen każdego przedmiotu na ziemi musi odpowiadać ilość gotówki dostępnej na rynku?

    • Anty

      Jeśli ktoś chce informacji, to bez problemu je znajdzie. KNF ma ostrzegać a nie informować i ten materiał to czyni. Można polemizować z jego jakością a nawet pewnymi tezami jak ta o tym, że „kryptowaluty nie istnieją, są tylko cyfrową reprezentacją umownej wartości”. Odkąd zrezygnowano z parytety kruszcu (głównie złota al np. bank Indii opierał się o srebro) pieniądz ogólnie jest tylko reprezentacją umownej wartości. Ale taki ma być – MA STRASZYĆ – bo tylko to dociera do tego tępego społeczeństwa. Zresztą jak widać straszenie PiSem nie było dostateczne i mamy teraz co mamy ;(

    • stefan

      skończ pierdolić manipulancie.

    • whomanista

      Pewnie red kupił niedawno i boi się, że bańka pęknie :)

    • Adrian Nyszko

      Dobrze że ostrzegają przed tym cholerstwem, od takich walut jak najdalej sie trzymać, ale nie wiem czego nie wytłumaczyli sposobu działania tej waluty, widocznie nikt nie wie jak działa, nie umie wytłumaczyć

  • g

    a pan redaktor kontynuuje swoją antyrządową krucjatę ;)

    • what?

    • M!k3

      g myślał, że Antyweb więc jesteście antyrządowi xD

    • Tomek_S

      więcej antypolską i masońską :D

  • Kamil Ro. Dzióbek

    „Oczekuję od KNF i NBP dużo więcej niż straszenia społeczeństwa”

    Z tego co zrozumiałem chciałbyś by instytucja państwowa reklamowała kupowanie bitcoinów. Komisja Nadzoru Finansowego którym jednym z zadań jest ostrzeganie przed złymi inwestycjami miałaby reklamować bitcoina. Bank NBP miałby reklamować kupowanie bitcoina, zamiast lokat i obligacji. ;)

    „Dziś transakcje na walutach wirtualnych możemy w dużej mierze uznać za inwestycje o znacznie podwyższonym ryzyku.”

    Chciałeś powiedzieć „spekulacje”, nie „inwestycje”. ;)

    „kryzys finansowy w stanach, upadek Lehmann Brothers i podobne wydarzenia uświadomiły ludziom, że kontrola nad pieniędzmi i pozorna wiedza o tym co się z nimi dzieje jest ułudą.”

    LB upadł przez brak regulacji, a jeszcze gorszy brak jest na giełdach bitcoinowych. Tranzakcie karuzelowy które podkręcają kurs bitciona i cała reszta za którą na normalnych giełdach jest więzienie.
    No dobra, ale co byś chciał by było powiedziane o bitcoinie? Może blockchain? Przecież to nudy. Nikogo to nie interesuje. Ludzie chcą tylko spekulować, kupić drożej sprzedać taniej. Czy sprzedają coś z blockchaina czy papierki nie ma znaczenia dla nich.

    • „LB upadł przez brak regulacji,” – jak to ? Przecież regulacje były ale w interesie całe sektora była aby je olewac i nadzór również to robił .To był doskonały przykład na to, że cały system był i zapewne jest chory bo już słychać o powrocie do deali na kredytach konsumenckich.

    • Tomek_S

      Chciałeś powiedzieć „spekulacje”, nie „inwestycje”. ;)

      A jeżeli ktoś kupił dawno i teraz sobie wydaje to spekuluje ?

    • hans

      LB upadl bo nie kierowal sie ryzykiem rynkowym. A dlaczego? Bo banki to swiete krowy i szantazuja panstwa tym, ze sa „za duze, zeby upasc”. No ten akurat upadl – i bardzo dobrze. Niewiele to jednak zmienilo w tej chorej sytuacji, kiedy panstwa pakuja w banki mnostwo pieniedzy wyrwanych ludziom w podatkach od pracy. Precz regulacjom, niech wygrywa rynek ;)

  • Driggooziz

    Zapominasz trochę do kogo takie ostrzeżenia są kierowane – one mają tak brzmieć, żeby Kowalski, który zarabia 2 tys. na rękę i naczytał się głupot od osób zachwalających Bitcoina 3 razy zastanowił się nim w to wejdzie. Osoby, które już spekulują mniej więcej wiedzą o co chodzi zaś Kowalski ma w głowie tylko „dzisiaj kupujesz za 1000, jutro sprzedajesz za 2000!” i nie jest w stanie skupić się na tekście na jedną stronę i zrozumieć mechanizmu działania. Rozmawiamy o ludziach dla których problemem jest policzenie sobie kosztu kredytu, o ludziach, którzy konsolidują kredyty, „bo rata jest mniejsza, to mam taniej”. Do takich osób jest skierowane to ostrzeżenie i lepiej, żeby one nie ruszały Bitcoina, bo jako pierwsze polecą po pomoc do Państwa. Osoby ogarnięte, co już zdecydowały czy chcą czy nie spekulować na kryptowalutach umieją znaleźć potrzebne dla siebie informacje i same je weryfikują. Nie potrzebują żadnej akcji informacyjnej.

    • whomanista

      Twój komentarz jest lepszy od tego artykułu, krótko i merytorycznie.

  • Kamil Smusz

    Kiedy artykuł o tym że Bitcoin przyczynia się do globalnego ocieplenia ? :)

    • nec

      bo to jest ułamek procenta tego co wykorzystują bańki na całym świecie… ale propaganda przeciw BTC w najlepsze idzie ;)

  • Krzysztof Piech

    Na tym tle, nasze opracowanie na stronach ministerstwa cyfryzacji spełnia oczekiwania autora artykułu

  • Dzikinosorozec

    Powinno być uwazajnakryptowaluty.pl w: „Mówię tutaj tylko o samym materiale wideo, choć strona akcji uwazajnakrypotwaluty.pl. też nie zawiera żadnych materiałów edukacyjnych,”

  • whomanista

    1.Amber Gold ,,A przecież był to leganie działający biznes ze wszystkim stosownymi pozwoleniami i licencjami prawda? ” No właśnie nie był legalny w wielu punktach. Nie wprowadzaj w błąd.
    2.Ostrzeżenie ma być jasne i dobitne, a nie napisane maczkiem jak w umowie bankowej. To, że o tym piszesz, to znaczy, że przekaz działa.
    3. Każdy inwestor i spekulant wie, że gdy tzw ulica zaczyna inwestować w jakieś walory, opcje itd, to znaczy, że tuż tuż jest pęknięcie bańki. Rekiny wtedy wyprzedają, ulica kupuje. Ulica na końcu zawsze traci.
    4. Czyżby redaktor kupił bitcoina ???

  • Wojciech Zając

    Popatrzcie sobie na ta bańkę http://ohmyco.in/charts/#/gemini/BTC-USD. Ja śledzę od dłuższego czasu, trochę kupiłem i trochę sprzedałem… ale ostatecznie lepiej kopać.

  • YY

    wystarczy postawić znak równości, pomiędzy kryptowalutami, a akcjami na giełdzie

  • Piotr Potulski

    Kryptowaluty to bańka. Firmy które chcą zarabiać na „pośrednictwie” (WTF?) to przekręt podobny do Amber Gold w połączeniu ze SKOK’ami. Wiadomo, że to padnie (bo musi), pytanie kiedy. Jak padnie będzie wielki płacz, dlaczego „rząd na to pozwolił i nie ostrzegał”. Teraz ostrzega i też źle.

  • Rafał Małek

    Problem z kryptowalutami jest taki, że nie można tym prawie nigdzie zapłacić, czyli nie mają one praktycznego zastosowania poza szarą i czarną strefą.
    Nawet jeśli jeśli jakieś sklepy przyjmują kryptowaluty, to obowiązuje je prawo państwowe, czyli cena jest w polskich złotych i podczas zakupów kryptomonety są zamieniane na monety państwowe. Żaden legalny biznes nie może sprzedawać z pominięciem pośrednictwa waluty państwowej.

    A nawet jeśli można tym gdzieś zapłacić, po przeliczeniu na walutę państwową, to i tak różnorodność przyjmowanych kryptomonet jest ograniczona. Zazwyczaj to bitcoin, znacznie rzadziej litecoin, jeszcze dużo rzadziej ethereum, a za resztę nigdzie za nic nie można zapłacić.
    Przetrwają może 2…3 kryptowaluy, bo większej ilości ludzki umysł nie spamięta (dlatego są 2..3 najpopularniejsze systemy operacyjne na komputerach, 2…3 najpopularniejsze systemy operacyjne w smartfonach, 2…3 najpopularniejsze wyszukiwarki sieciowe itd.). Jaki będą mieć kurs w przyszłości, to nie wiadomo. Cała reszta kryptowalut to ewidentnie piramidy finansowe.

  • nec

    Nie ma to jak ktoś ostrzega o czym o czym sam nie ma zielonego pojęcia… A paradoksalnie jak ktoś zarobić na tych kryptowalutach to po podatek od dochodu już wyciągają ręce… Jedynie zgodzę się z tym że tej chwili jest to bańska dokładnie jak ta z .com i po pęknięciu zostanie tylko kilka najsilniejszych kryptowalut jak powstały google, facebook itp. Co nie zmienia faktu że na tej bańce nie da się zarabiać tylko trzeba robić to z głową a nie zapożyczać się czy brać kredyty na kupno kryptowalut. Prosta zasada inwestuj tyle ile jesteś wstanie stracić

  • „gdzie jest potencjalne ryzyko” :D Dobre, „potencjalne”.
    Obecnie BTC, ETH, LTC i innne są mniej pewne od Forexa, Do tego dochodzą koszty prowizji. Kursy wariują, często nie ma się nawet tego przysłowiowego coina, bo wszystko ma giełda, bo ZU nie zainstaluje sobie portfela itp etc.
    IMHO dobra akcja.