Jakiś czas temu Grzegorz pisał o uruchomieniu Kindle w wersji Wi-Fi z reklamami za 114 dolarów. Niedawno do wersji sponsorowanej przez reklamodawców dołączył też model z 3G, który kosztuje 164 dolary. W materiałach promocyjnych pojawiła się informacja na temat tego, że urządzenie bez włączonego internetu działa aż dwa miesiące na jednym ładowaniu, podczas gdy zawsze była mowa o miesiącu. Blogosfera zainteresowała się tematem. Okazało się jednak, że w Kindle nie pojawiła się wcale nowa, pojemniejsza bateria, a po prostu Amazon zmienił wzór wyliczania czasu pracy na baterii ze względu na konkurencję ze strony firmy Barnes & Noble z nowym czytnikiem Nook.

Nowy Nook staje w szranki z najpopularniejszym do tej pory czytnikiem książek elektronicznych na świecie. Kosztuje tyle samo co Kindle – 139 dolarów w wersji WiFi, jego wyświetlacz wykonany jest w technologii papieru elektronicznego, jednak ekran jest dotykowy. Barnes & Noble chwali się także dwoma milionami książek elektronicznych, możliwością ustawienia własnego obrazu na wyświetlacz ekranu oraz m.in. technologiami typu Fast Page™, NOOK FriendsTM. Oprócz tego firma stwierdziła, że na jednym ładowaniu Nook może działać aż dwa miesiące.

Gdy Amazon zobaczył tak silnego konkurenta (pod względem marketingowym na pewno), postanowił wyrównać parametry Kindle w stosunku do Nooka. Ze względu na to, że nie ma jeszcze nowej generacji czytnika Amazona, gigant po prostu sztucznie wydłużył czas pracy urządzenia. Wcześniejszy wzór zakładał wykorzystywanie Kindle przez godzinę dziennie jedynie do czytania – teraz czas ten wynosi pół godziny i Amazon wyraźnie mówi o tym w swoim oświadczeniu:

A single charge lasts up to two months with wireless off based upon a half-hour of daily reading time. If you read for one hour a day, you will get battery life of up to one month. Keep wireless always on and it lasts for up to 10 days. Battery life will vary based on wireless usage, such as shopping the Kindle Store, Web browsing, and downloading content. In low-coverage areas or in EDGE/GPRS-only coverage, wireless usage will consume battery power more quickly.

Sądzę, że ruch Amazona nie jest do końca nie fair. W przeciwieństwie do Barnes & Noble, gigant ten wyraźnie mówi wprost, na jakiej zasadzie wylicza przewidywany czas pracy. Nie pojawił się wzór dla Nooka, dlatego to konkurent Amazona mógłby być oskarżony o granie nie fair. Nowy Nook pojawił się bardzo niedawno i minie trochę czasu, zanim pojawią się obiektywne oceny użytkowników dotyczące czasu pracy na baterii, a tymczasem producent naciąga użytkowników ładnie wyglądającymi danymi, niczym na ulotkach wielkich marketów z elektroniką. Z resztą nie tylko Amazon nie dowierza danym podawanym przez Barnes & Noble, w tak długi czas pracy przy standardowym użytkowaniu czytnika nie do końca wierzy też prezes firmy Kobo, która niedawno wypuściła swój niszowy czytnik książek elektronicznych.

Druga sprawa to zadanie sobie pytania, jakie to ma znaczenie. Szacowany czas pracy to często tylko gra marketingowa. W przypadku Kindle, gdzie użytkownicy rzeczywiście chwalą czas pracy na baterii, nie ma moim zdaniem różnicy, czy ładować go trzeba by było co dwa tygodnie czy co dwa miesiące. Oba okresy są na tyle długie, że użytkownik odczuje czas działania urządzenia na baterii jako naprawdę dobry.

Wszystkich zainteresowanych tematem zachęcam do jego pogłębienia na blogu Beyond Black Friday.

Spodobał Ci się tekst? Poleć znajomym:

iStore

iStore

  • Gruby

    Widać jakich konsumentów na myśli ma Amazon czy B&N – maks. godzina czytania dziennie? Po co do tego jeszcze specjalne urządzenie?
    Jak ktoś kupuje Kindle i zamierza na nim faktycznie czytać, to rozładuje mu się dużo szybciej.
    Kobo nie jest taki niszowy. To po prostu bardziej Kanada, niż USA. I nie jest to ich pierwszy czytnik. A te kryteria przy określaniu długości pracy na jednym ładowaniu to chyba właśnie B&N wymyślił, a Amazon się tylko dostosował.

  • PhuyeR

    „Czytając 5 minut dziennie,możesz go ładować raz na rok” – Amazon by tym pozamiatał konkurencję ;)

  • Darekx

    A nie czytając w ogóle działałby przez 10 lat! Jaka oszczędność energii!

  • Maciej

    A faktycznie to trzyma tydzień… może ciut więcej, ale ja czytam więcej niż godzinę – po to go kupiłem.
    Bardzo długo ładuje się przez komputer…

    • http://szymon.barczak.info Szymon Barczak

      Ja wyładowuję baterię do mniej niż połowy, a potem podłączam Kindle do kompa i zostawiam na noc.

    • Marcin

      Polecam użycie ładowarki do nokii, jest szybciej i wygodniej, np E52

  • http://pokarm.blogspot.com/ pokarm

    Darekx słusznie zauważył – dla czytelnika jest praktycznie bez różnicy czy jest to miesiąc czy 2 miesiące. Dziwię się, że tego typu produkty muszą być reklamowane w taki idiotyczny sposób – to nie jest telefon. Na wakacje wygodniej wziąć książkę papierową – przynajmniej nam się nie zniszczy a w domu zawsze mamy możliwość podładować jakiś sprzęt.

    To tym bardziej dziwne, że telefony ładujemy ostatnio nawet do 2 dnia bo wodotryski oszczędne bynajmniej nie są – a tu najważniejsze – 2 miechy na baterii. A ja się pytam co z tego!

    Ja tam mogę swojego Kindla ładować do 5 dni i nie będzie to żadnym problemem!

  • http://www.facebook.com/deregowski.net Dawid Deręgowski

    I tak Kindle 3 niszczy tym 3G za darmo na całą Polskę :) Pewnie kupię na dniach.

    • http://www.facebook.com/profile.php?id=100001294348727 Ramon Rembelski

      Ale wiesz, że internet w Kindle to tylko w ostateczności oraz do wersji mobilnych… Inaczej ciężko się z tego korzysta. Czasem próbuję czytać Antyweb, ale jeśli strona nie ma wersji mobilnej, to naprawdę szybko się odechciewa…

  • Pingback: Angry Birds na Nooku – Amazon powinien się bać?

  • Pingback: 30 ebooków za darmo jeśli zmienisz obecny czytnik na Nooka