43

Kilka maili i straciłem szacunek do władzy

Zaznaczę na wstępie – to nie pierwszy taki przypadek. Może żyjemy w dobie komunikacji elektronicznej i dostępu obywatela do informacji publicznej, ale to my. Bo urzędnicy do tego etapu jeszcze nie dotarli, ergo pięknie nam co chwila pokazują, że mają nas na końcu jelita grubego. Oto historia pewnej korespondencji. 22 kwietnia przesłałem do Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego pismo w sprawie popełnienia przestępstwa zarówno z art. 288 kodeksu […]

Zaznaczę na wstępie – to nie pierwszy taki przypadek. Może żyjemy w dobie komunikacji elektronicznej i dostępu obywatela do informacji publicznej, ale to my. Bo urzędnicy do tego etapu jeszcze nie dotarli, ergo pięknie nam co chwila pokazują, że mają nas na końcu jelita grubego. Oto historia pewnej korespondencji.

22 kwietnia przesłałem do Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego pismo w sprawie popełnienia przestępstwa zarówno z art. 288 kodeksu karnego, jak i art. 108 i 110 ustawy o ochronie zabytków. Poważna sprawa, ale nie będę wchodził w szczegóły, bo nie w tym rzecz. Pismo opatrzyłem następującym zdaniem:

niniejszym przesyłam oficjalny list do Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego (w załączeniu), wnosząc stanowczo o odpowiedź i interwencję w sprawie.

Odpowiedzi próżno wypatrywałem. 11 czerwca straciłem cierpliwość i przesłałem kolejny mail:

Szanowni Państwo, 22 kwietnia przesłałem do Państwa oraz na adres Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pismo z prośbą o odpowiedź i interwencję w opisanej sprawie. Dziś jest 11 czerwca, jednak nie otrzymałem żadnej odpowiedzi. Uprzejmie proszę o niezwłoczną odpowiedź. Z poważaniem…

Jakaś odpowiedź? Wiadomo, żadnej.

Uparty niczym bohater „Skazanych na Shawhshank”, który walczył o książki, przesłałem kolejny mail, mocniej już akcentując fakt, iż oczekuję na odpowiedź:

Szanowni Państwo, w związku z upartym lekceważeniem z Państwa strony, tym razem nie proszę, ale żądam odpowiedzi – niezwłocznie. Przypominam, że zwracam się oficjalnie jako redaktor naczelny zarejestrowanego tytułu prasowego. Dalszy proceder unikania odpowiedzi zmusi mnie do złożenia sprawy w sądzie. Z poważaniem…

Jakaś odpowiedź? Ponownie – wiadomo, żadnej.

Tym niemniej w końcu się doczekałem. Dziś czyli 24 czerwca, dwa miesiące po złożeniu pisma, dostałem… skan odpowiedzi. Byle jak i na szybko. Niejaki Zbigniew Maj z Departamentu Ochrony Zabytków Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego przesłał mi odpowiedź opatrzoną następującym tytułem:

FW: Scan from a Xerox WorkCentre

Kryptoreklama czy chłop nieprzeszkolony we wpisywaniu tematu maila, który przekazuje dalej? Cóż, jaki kraj, takie kadry. A może odwrotnie? Jakie kadry, taki kraj?

W mailu czytamy:

W załączeniu przekazuję skan odpowiedzi na Pańskie wystąpienie z dnia 22 kwietnia br. w sprawie d. zamku w Jędrzychowie podpisaną przez Pana Jacka Dąbrowskiego – Dyrektora Departamentu Ochrony Zabytków. Jednocześnie pragnę Pana przeprosić za zwłokę w udzieleniu odpowiedzi. Zbigniew Maj, Departament Ochrony Zabytów

Podoba mi się „skan odpowiedzi podpisaną” – poziom językowy przysłowiowego Kalego. Równie zacny jest „Departament Ochrony Zabytów”. Zabyty to pewnie takie duże, ważne zabytki. Jak widać, w kwestii automatycznego podpisu urzędnika nie przeszkolono również.

Jaka jest pointa tej historii? Od dziś mam do urzędników tak wielki szacunek, jak oni do mnie. Grajcie dalej, chłopcy, w pasjansa, bo więcej z tej całej komputeryzacji już najwyraźniej nie opanujecie. Amen.

  • N7

    Od dziś? To gdzie mieszkałeś przez ostatnie kilkadziesiąt lat? :O

    • Marcin M. Drews

      Separowałem się od urzędów. :)

  • Brateq

    Wychowywać, szkolić, wyciągać konsekwencje. Tak się robi w każdej solidnej firmie i działa, czemu tego nie możemy wprowadzić w urzędach?

    • Marcin Laskowski

      Bo to zależy od kadry kierowniczej, a obecny system utrzymuje stałe „koryta”. Uzdrowienie systemu jest znane od dawna: głosowanie na osobę a nie partię.

    • Jinto

      No cóż, urzędnicy tam tylko pracują. Po co maja się wysilać, skoro wypłatę za nic nie robienie też dostana ? :D

    • Bartek

      To samo można powiedzieć o Antywebie, bo póki co, w kwestii poprawności językowej, literówek itd. wcale nie jest tu lepiej. Ja rozumiem, że chodzi o wejścia, reklamy, zyski – ale trochę wstyd błotem naokoło rzucać, jak się samemu jest umazanym zwykłym gównem.

    • Brateq

      Tym bardziej że rozwiązanie tego problemu- zatrudnienie korekty na pół etatu, nie jest takie znowu drogie…

  • the survivor

    Masz zabytek i ktoś go zniszczył? Może lepiej zglosić sprawę na policję i do prokuratury?

    • Marcin M. Drews

      Zgłosiłem. Prokuratura w ogóle nie odpowiedziała… :/

    • Kane

      Ok, ale co było na tym „skanie odpowiedzi” ? Cokolwiek w sprawie zrobili/zrobią czy spuścili Cię na drzewo?

    • the survivor

      To faktycznie skandaliczna sprawa. Poniosłeś stratę, a żadna ze służb się tym nie zainteresowała.

  • Witos

    Mailem do urzędu? Żeby coś załatwić to tylko telefon, a najlepiej osobiście.

    • mail- nie. e-puap – oficlalny knał elekt. komunikacji!

  • krzysztof

    a na co pan liczyl? przeciez te wszystkie panstwowe posadki sa obsadzone przez rodziny/znajomych a nie na podstawie jakiejs wiedzy. tam jeszcze siedza ludzie co pamietali maszyny do pisania, musi pan poczekac az ich dzieki dorosna wtedy bedzie „nowsza” kadra. :)

  • Juras

    A propos zabytków. Nie wiem czy to był zabytek, ale w niejakich Piaskach Wielkich w zachodniopomorskim był pałacyk, odremontowany na cacy. Był z niego hotel zrobiony. Położony w lesie nad jeziorem. Jako, że jest on położony przy trasie Szczecin-Świnoujście jakieś dwa lata temu postanowiłem zboczyć z trasy i zobaczyć pałacyk i jeziorko nad którym bywałem wielokrotnie na wędkowaniu. To co zobaczyłem, to było coś strasznego. Pałacyk, który ponoć za kupę milionów był wyremontowany, stał się totalnie rozpierdoloną ruderą. Rozebrany i rozkradziony przed tubylców do cna. Żal było patrzeć, co zostało z pięknego pałacyku.

    Taka jest Polska i Polacy. Rozjebią wszystko jeśli nie pilnujesz z bejsbolem za pazuchą. Mam nawet zdjęcia zrobione z tej rozpierduchy. W necie można znaleźć jak to wyglądało za nim tubylcy postanowili się wzbogacić na dachówkach, cegłach, oknach i wszystkim z czego pałacyk był zbudowany.

  • w

    I dobrze. Też Cię nie lubi mimo, że Cię nie zna.

  • Łukasz

    Według mnie nie możesz określać wszystkich „urzędników” jedną miarą, to czy ktoś Ci odpowie czy nie, nie zależy od posady a od samego człowieka. Nie zależy mi na tłumaczeniu ministerstwa ale weź też pod uwagę, że niedawno ministerstwo było w trakcie zmiany ministra gdzie wszyscy obawiali się czy będą dalej pracować. To są też ludzie i też mogą popełniać błędy. Z własnego doświadczenia, co dzień mam do czynienia z korespondencją z różnymi firmami i czas odpowiedzi jest po prostu masakryczny niezależnie czy firma jest instytucją państwową czy prywatnym przedsiębiorstwem, więc pod tym względem rozumiem Twój wpis.
    Po za tym według mnie skoro zgłaszasz przestępstwo z kodeksu karnego to chyba powinno być to zgłoszone na policje? Chyba że ich też masz w głębokim poważaniu i chcesz się wyręczyć napisaniem maila do ministerstwa. Przynajmniej spokój na duszy masz bo swój obywatelski dobry obowiązek spełniłeś.

    • rob

      Ha, ha, ha… na policję.

      Rozumiem że żartowałeś?

  • neutrico

    Dopiero teraz :) ???
    Ha ha, zaśmiał się Pan Hrabia i zapytał z powagą:

    „A czy miałeś w ogóle co tracić?”

    Spróbuj sobie teraz przypomnieć moment w którym nabrałeś szacunku do władzy i odpowiedz na niniejsze pytanie ;)

  • Szef Rady Puchaczy

    Pytanie z serii „bardzo głupich pytań”: CO chciał osiągnąć wiecznie biadolący, narzekający, kwękający i wszystkowiedzący red. Marcin M. Drews publikując ten artykuł?

    To takie jęczenie dla jęczenia dyżurnego malkontenta czy coś zyskamy tracąc czas na przeczytanie artykułu?

    • neutrico

      Istotnie. Zmarnował czas, swój i nasz.
      Chciał nam bowiem powiedzieć to co już od dawna wiemy :)

    • Marcin M. Drews

      Chciałem wezwać znanego trolla do skomentowania. I udało mi się. :)

    • neutrico

      To jest troll urzędniczy. Pewnie w etacie ma uwzlgędnione bronienie darmozjadów. No ale tym razem ma trochę racji.
      Tekst jak tekst, problem w tym, że puenty brak bo to, że urzędasy są niekompetentne a komputery są im kupowane tylko po to, żeby ktoś na przetargu zarobił to wiemy od dawna.

    • Szef Rady Puchaczy

      Przeceniasz mnie. Myślisz, że urzędnikom płacą za tępienie głupoty? ;)

    • neutrico

      Ależ oczywiście, że nie! Im płacą za trwanie w głupocie!

      Natomiast Ty jej absolutnie nie tępisz. Ty ewentualnie krytykujesz i zwalczasz pisanie o urzędniczej głupocie. A to jakby inna sprawa i zgrabnie się wpisuje w Twoją misję ;)

    • Szef Rady Puchaczy

      Tępię urzędniczą głupotę oraz głupie oczekiwania, że nagle
      wszyscy urzędnicy będą się znali na komputerach lepiej niż my.

      Niech Drews zamiast tracić czas na biadolenie zrobi coś pożytecznego, np. napisze podręcznik o tytułowaniu maili, skoro tak bardzo mu ich tytuły przeszkadzają.

    • neutrico

      To by dopiero stracił czas.

      Tydzień temu gadałem z pewną babą w ZUS’ie. Nie mogliśmy dojść do porozumienia w kwestii pewnego pisma.
      Zaproponowałem jej, że łatwiej będzie jeżeli będzie miała kopię dokumentu i prześlę jej mailem.

      Odpowiedź? „Nie, niestety ale mamy pocztę zewnętrzną zablokowaną, możemy mailować tylko w ramach ZUS”.

      I tyle w temacie.

    • Szef Rady Puchaczy

      Coś ściemniasz!!!
      Nie raz wysyłałem do ZUS maile i nie było z tym problemu.

    • neutrico

      Powiem tak. Nic nie ściemniam. I mam nawet na to dowody. Nagrywam wszystkie swoje rozmowy z ZUS. Więc jeżeli chcesz się kłócić to raczej nie masz szans. Sorry.

    • Szef Rady Puchaczy

      Jak ktoś Ci coś powie to zawsze ma rację??? Zawsze w to wierzysz??? ;)

      Znajoma przenosiła numer do T-mobile. Konsultant powiedział, że za numer tymczasowy nic nie będzie płacić. Wprowadził ja w błąd. Czyli wszyscy konsultanci T-mobile to oszuści
      Powiem tak. … I mam nawet na to dowody. Więc jeżeli chcesz się kłócić to raczej nie masz szans. Sorry.
      ;)

      Na podstawie jednej rozmowy ze źle poinformowaną pracownicą ZUS nie wyciągaj błędnych wniosków.

    • neutrico

      Chcesz powiedzieć, że w ZUS mają źle poinformowanych kierowników inspektoratu !?

      To chyba jest jeszcze gorzej niż myślałem :[

    • Szef Rady Puchaczy

      Nie, chcę powiedzieć, że Ci zazdroszczę.
      Chciałbym nie popełniać błędów, zawsze mięć poprawne informacje a w szkole i na studiach mieć same szóstki. Fajnie, że taki jesteś.
      Ale wybacz, nie wszyscy są tak doskonali jak Ty.

      EOT

    • Szef Rady Puchaczy

      Nie będę zniżał się do Twojego poziomu.

      Spytam ponownie: CO chciałeś osiągnąć publikując ten artykuł?
      Chwiałeś udowodnić, że skończyłeś studia i byś nie popełnił błędu pisząc „skan odpowiedzi podpisaną” ?
      A może artykuł zawierał jakieś myśli przewodnie, które w przyszłości ułatwią obywatelom komunikację z ministerstwem?
      A może miałeś coś innego na myśli?

      Potrafisz bronić swoich racji w inny sposób niż prymitywnie wyzywając adwersarzy od trolli?

  • rob
  • ja

    Wy w antywebie piszecie niewiele lepiej

  • Seba

    http://kwejk.pl/obrazek/2082640/najwazniejsze-jest-nastawienie.html

    Ot takie skojarzenie po przeczytaniu tego artykułu a w szczególności puenty….

  • Amras91

    Tak się zdarza, ale niestety jak urzędnik nie ma w prawie określonego że musi odpowiedzieć to jemu lotto :/ Najlepiej powołać się na jakąś ustawę wtedy zaczynają się przejmować XD

  • Dhdh

    Nie ma się czemu dziwić, bez Pana Samochodzika Departament Ochrony Zabytów leży i kwiczy…

  • Przemix

    Czy to twoje pierwsze starcie z urzędem? Masz więcej niż 16 lat? Może zabrakło stwierdzenia „pracuje w antywebie” wzorem innych tutejszych redaktorzyn. Te wpisy „z życia wzięte” są żenujące.

  • Wojciech Małota

    Z pomocą nieszanownego pana redaktora Antyweb.pl zmienia się w serwis WylejSwojeZale.pl

  • mirrorsun

    skoro panstwa nie ma, o…… przepraszam, jest w stanie rozkladu gnilnego, czego mozna oczekiwac od bezmozgowego urzednika ?

  • dobra rada – przed wyborami zainteresuj sprawa jakiegos posla ubiegajacego sie o kolejna kadencje.

    • jscst

      Zwolennik zabytków się znalazł.