27

Kiedyś wcale nie było lepiej

To niesamowite, jak zmienia się technologia, a z nią świat. Owszem - wspomnienia mają dużą moc, ale mówienie że kiedyś było lepiej to jedynie tęsknota za dawnymi czasami, a nie logiczne porównanie tego, co było kiedyś i jest dziś.

Moje młodzieńcze życie ułożyło się tak, że w okolicach 2000 roku dużo jeździłem – przede wszystkim autobusami (choć zdarzały się również pociągi). Oznaczało to, że te kilka godzin w podróży trzeba sobie było w jakiś sposób umilić. Od zawsze lubiłem spędzać czas z muzyką, a słuchawki gościły na mojej głowie częściej niż czapki.

Plecak pełen kaset i baterii

2000 rok, nie miałem wtedy jeszcze własnego disc-mana, a co dopiero odtwarzacza mp3. Ktoś w ogóle wiedział wtedy czym jest odtwarzacz mp3? Owszem – format był już obecny w Polsce, ale na komputerach, a nie małych pudełeczkach, w których Polacy zakochali się dopiero kilka lat później. W przypadku dłuższych wyjazdów zawsze brałem ze sobą plecak – a w nim kasety i baterie. Tak, ciężkie kasety, często bez pudełek by zajmowały jak najmniej miejsca. No i baterie paluszki, oczywiście do walkmana. Wygodnie, prawda? No niezbyt. O oglądaniu w podróży filmów czy seriali można było pomarzyć. No chyba że wycieczka i film puszczony przez kierowcę.

kaseta

Przeleciałem właśnie około 5 tysięcy kilometrów, piszę ten felieton na lotnisku w Dubaju. Jestem w drodze na jedną z telefonicznych premier. W uszach bezprzewodowe słuchawki z redukcją hałasu, na smartfonie włączone Spotify, ja podłączony do lotniskowego WiFi, dobieram sobie kilka płyt na drugi lot – pobieram je na kartę pamięci. Na tę samą, na której pobrałem z Netfliksa kilka filmów i seriali – w tym trzeci sezon Narcosa, którego trzy odcinki obejrzałem już w podróży. W aplikacji Audioteki słucham biografii Steva Jobsa. Nie zabrałem czytnika, ale gdybym dołożył go do plecaka, miałbym przy sobie kilkadziesiąt-kilkaset książek.

17 lat to przepaść

Piszę ten felieton na kilkuletnim rMBP13, który jest jednym z najlepszych komputerów, jakie miałem. Niewielki, wygodny, z fantastycznym ekranem Retina. Mógłby trochę dłużej działać na baterii, ale spokojnie zrobię co mam zrobić trzymając sprzęt na kolanach. W 2000 roku były laptopy, ale nie dla szarego Polaka. U niego w domu stał (o ile już stał) monitor CRT i beżowa skrzynka (w moim przypadku P166 MMX). Minęło raptem 17 lat. Ah – zapomniałbym, że na nadgarstku mam smartwatcha. W sumie bardziej bajer niż coś naprawdę przydatnego.

sony walkman

Kiedyś wcale nie było lepiej

Kasety swoje ważyły, a żonglowanie nimi w niczym nie przypominało wygody pobierania płyt do playlist na Spotify/Deezerze/Tidalu. Offline w serwisie Netflix to niesamowita sprawa, którą zachwycam się od momentu wprowadzenia tej funkcji – szczególnie na wyjazdach, gdzie bez dostępu do sieci mogę spokojnie nadrobić serialowe zaległości.

Będąc w obcym mieście mam w kieszeni mapki Google, no i samo Google, które zawsze chętnie pomaga. Tak, kiedyś chodziliśmy z papierowymi mapami. Jest łatwiej, zdecydowanie. I nawet jeśli większość tych wszystkich technologicznych nowinek nie jest czymś, bez czego nie dałoby się żyć – to bez wątpienia ułatwiają codzienność i aż boję się pomyśleć jak będzie wyglądać codzienność mojego syna. Ciekawe czy za kolejnych 17 lat świat będzie zupełnie inny niż dziś.

Słuchanie muzyki z kaset, wypożyczanie filmów na VHS – to wszystko miało swój urok, przynajmniej z perspektywy czasu i młodości, z którą będzie się zawsze kojarzyć. Jeśli jednak chodzi o wygodę, nie ma w ogóle porównania. W 2000 roku nie uwierzyłbym w to, co teraz robię, a za szybki dostęp do ogromnej biblioteki muzyki z poziomu telefonu komórkowego czy bezprzewodowe słuchawki pewnie oddałbym wszystko. No, prawie wszystko.

grafika: 1, 2

  • kofeina

    Kasety nie były ciężkie, a gdybyś nie miał słuchawek na uszach, to istnieje szansa, że poznałbyś parę bardzo fajnych osób albo przeprowadził jakąś fajną rozmowę.

    To może nie jest pewnik, ale szanse na to byłyby wtedy kilkukrotnie większe niż teraz.

    • Marcin Czajka

      Relacje międzyludzkie były lepsze, bo nikt nie uciekał do wirtualnej rzeczywistości, aby się oszukiwać, że „rozmawia”. Niemniej czasy wcale nie były lepsze. Dobrze nam się kojarzą, bo jak byliśmy nastolatkami czy dziećmi, to była po prostu pełna beztroska i za tym tak naprawdę tęsknimy a nie nędznym analogiem czy rozdzielczością VGA.

    • kofeina

      Nie napisałem nigdzie, że to były lepsze czasy.

    • Bla bla bla

      Inne osoby musiałyby chcieć tę rozmowę zacząć.
      https://cdn-images-1.medium.com/max/540/1*U36hBj8i-C7JJJxS4MP2HQ.jpeg

    • kofeina

      Dzisiejsze czasy lubię za to, że wystarczy jedno zdjęcie z jakimś napisem za argument ostateczny.

  • tomasz

    „Nie minęła wcale dekada – raptem 17 lat. ” – co autor mial ma mysli?

    • Karol Hamann

      Autor prawdopodobnie nie przeczytał nawet tekstu przed wysłaniem, a o zewnętrznej korekcie nie ma nawet mowy.

    • tomasz

      Widać, że przeczytał komentarze lub ktoś mu doniósł.

    • www

      Ochotnicza straż pożarna w mojej rodzinnej miejscowości, lata 70. Przyjeżdża inspekcja z miasta wojewódzkiego (Kielce) i rozmawiają ze strażakami. Dowódca chce się pochwalić i wypala: w zeszłym miesiącu mknęliśmy do pożaru niecałą godzinę – 80 minut.

    • puchatek2

      Teodor Kaczyński miał rację, staliśmy się więźniami technologi.

  • Darth Artorius

    Dorastałem w czasach analogowych. Miałem gramofon „wieżę”, walkmana. Słuchałem radia *Trójki). Ale najwiecej dobrej, starej muzyki poznałem w czasach początku ery cyfrowej. Płyty CD (jeszcze zgrywane na kasety), płyty CDR i nagrywarki komputerowe. Propozycje muzyczne i sugestie wypracowywały nie algorytmy Spotify czy Tidala ale znajomi, koledzy z list dyskusyjnych . Może dlatego były to propozycje wartościowe.

    Paradoksalnie więc styk ery analogowej i cyfrowej był dla mnie najciekawszy. Teraz jest łatwiej, wygodniej ale jakośc muzyki (zarówno techniczna jak i artystyczna) spada bo łatwiej promować chłam.

  • ja.n.

    Ile powerbanków autor ma przy sobie na tak długą podróż? :-)

    • 2, mimo tego żę w samolotach można podłączyć ładowarkę.

    • Marian Koniuszko

      A te sluchawki bezprzewodowe w kolorze zlotym z redukcja szumu i bateria starczajaca na 3 godziny to autor jako bizuterie traktuje rozumiem? Bo o uzytecznosci przy 3 godzinach czasu pracy to raczej mozna zapomniec.

      Swoja droga felieton z rodzaju „Ojej, ale ta technologia uprzyjemniajaca zycie uprzyjemnia zycie!”

    • Dawid

      Polecam się zapoznać z tematem zanim zrobi się z siebie kretyna;) Obecnie słuchawki z ANC, po BT osiągają 20-25h pracy, więcej niż najdłuższy obecnie lot, z z Dohy do Auckland w Nowej Zelandii, który trwa 17h.

    • Marian Koniuszko

      1. Autor pisze o sluchawkach DOUSZNYCH.
      2. Autor wczesniej zrobil zajawke na temat bezprzewodowych sluchawek dousznych z ANC od Sony, ktorych czas pracy na baterii to 3 godzny
      3. Dedukcja, drogi Watsonie.

  • doogopis

    Zaletą znania tych gadżetów jak walkman jest to że tylko w tamtych latach odbyły sie tak wielkie przełomy w technologii którą używamy,elektronice. Teraz nowości są fajne,ale już nie ma takiego wow!
    Kiedyś dobry łokmen to było coś.pierwsze konsole,to był taki czad,jak sie zaczynało od zx spectrum,a tu sie widziało potem ps1 to było coś.
    Pierwsze wypożyczalnie kaset wideo to były z piratami kopiowanymi z kasete na kasete,nikt nawet nie znał słowa piractwo. To były poprostu filmy. Orginalne gry praktycznie nigdy nie widziałem.
    Chociaż może aż tak inaczej za 17 lat nie bedzie,bo ostatnie 20lat to wiele nowych rzeczy to na pewno będzie ciekawie. Do tego jest przesyt wszystkiego,w takim klimacie ciężko wywołać ten efekt wow!
    A jeszcze podobno wszystko co wiemy na temat kaset to kłamstwo! Znaczy wiadomo że kasety są płaskie,kompakty też! Nie o to chodzi! Żadne teorie spiskowo kasetowe. Tylko sie okazuje że jakość dzwięku jest dużo lepsza niż jak sie powszechnie sądzi!
    https://m.youtube.com/watch?v=3wwaj4HvhyU

    • Ponieważ patrzysz na sprzęt a nie na oprogramowanie. Zobacz jaki tutaj przełom idzie.

      Niedługo wszystko będzie w telefonie, niedługo telefon będzie tylko ekranem a wszystko będzie online plus jakaś autoryzacja z chipa pod skórą.

    • Rincewind

      Już to widzę, jak w Polsce są problemy z zasięgiem, a jeśli chodzi o sieć to jesteśmy w czołówce światowej.

  • novos7

    Rok 2000 nie był wcale lepszy, ale po roku 2010 wszystko się popsuło.

  • Forrest Gump

    Wychowałem się w czasach kiedy to w telewizji były 2 programy, w radiu 4. Miałem gramofon Daniel, wzmacniacz Diora i około 30 płyt. Był tez magnetofon kasetowy MK122. Obecnie korzystam z wszystkich iUrzadzen i jakiś tam stream’ow. Ilość informacji i ich dostępność jest zatrważająca. Kiedyś premiera płyty Twojego artysty to było wydarzenie i oczekiwane. Dostęp do płyt (oczywiście winyli) żaden. Jako substytut audycje radiowe w których to uprawiano piractwo (nikt z resztą nie miał tej świadomości), „puszczaly” całe płyty. Prowadzący po słowie wstępnym mówił : „3, 2, 1 start” po czym naciskam klawisz REC na kasetowcu. Szczerze nie wspominam tych czasów tragicznie. Muzycznie wychowałem się na Trójce, która „grała” od rana do nocy. Prócz pop’u i rock’u był jazz, muzyka poważna. I do dziś to zostało. Obawiam się ze dla współczesnych „miłośników” muzyki Stan Getz czy Czajkowski to puste słowa. To była taka edukacja

  • Maks Cavallera

    „Nie minęła wcale dekada – raptem 17 lat.”
    Panie Pawle – dekada = dziesięciolecie, więc 17 lat to dekada i 7/10 kolejnej dekady.
    Wtopa.

    Co do starszych czasów to https://www.facebook.com/mgrCzarodziej/videos/479293982424570/

    • puchatek2

      człowiek starej daty a tyle słów na ku.. no nie wiem to ja już chyba dinozaur jestem.

    • Maks Cavallera

      Takie czasy Panie.

  • Marx

    Kiedys było lepiej. Były pełne artykuły w RSS na AW. Mozna bylo w spokoju poczytac bez otwierania strony. Teraz lipa – tylko jedno zdanie. No coz, inne zrodla beda wiec czytane najpierw.

  • Marecki

    Co wy tak do tego Dubaju latacie jak te polskie modelki swego czasu? ;)

  • Samuraj

    Wtf ! Miałem ten dokładnie model Walkmana ze zdjęcia :)
    PS. gratuluję 48h doby.