59

To są fani Gwiezdnych Wojen? Trolle i hejterzy zmusili aktorkę do zniknięcia z Instagrama

Jak wyrażacie swoją niechęć do postaci z filmu, który obejrzeliście? Możecie o tym napisać w mediach społecznościowych lub wyżalić się znajomym, ale niektórym to nie wystarcza. Jawnie i bestialsko atakują odgrywającą tę postać aktorkę, która była zmuszona wyczyścić swoje konto na Instagramie.  

Postać Rose z najnowszej odsłony sagi Gwiezdnych Wojen, czyli „Ostatniego Jedi”, była obiektem wielu dyskusji. Niektórzy ją pokochali, dla innych stała się kompletnie obojętna, a dla trzeciej grupy osób stała się powodem do ataków agresji internetowej. Ze swojej strony mogę tylko dodać, że Rose z całą pewnością nie była w mojej ocenie jasnym punktem tego filmu, podejmowane przez nią decyzję były absurdalne i niekonsekwentne, a wydarzenia z jej udziałem mogłoby zostać nawet pominięte. Na tym jednak wyrażenie mojego zdania się kończy – innym to nie wystarcza.

Podobnie jak wiele innych aktorek, Kelly Marie Tran również była dość aktywna w mediach społecznościowych, a jedną z najpopularniejszych platform jest w ostatnich latach Instagram. To właśnie tam, pod publikowanymi przez nią zdjęciami, (delikatnie mówiąc) niezadowoleni „fani” dawali upust swoim emocjom do tego stopnia, że zamieszczane przez nich treści były pełne wulgaryzmów i innych niestosownych zwrotów. W efekcie, aktorka była zmuszona usunąć wszystkie dodane do tej pory materiały, by użytkownicy nie byli w stanie w żaden sposób pozostawiać swoich komentarzy na jej profilu. Kelly przez cały czas zachowywała kulturę w dyskusjach, pozostawała miła i sympatyczna, ale krytyka ją najwyraźniej przygniotła.

Oprócz czarno-białego zdjęcia profilowego, Kelly pozostawiła na Instagramie opis: „Afraid, but doing it anyway”.

Jakby tego było mało, doszło także do innego przykrego zdarzenia z udziałem tej postaci  – po włamaniu do prawdopodobnie największej bazy z informacjami na temat uniwersum Gwiezdnych Wojen zmieniono opis Rose na zawierający niestosowne treści. Administratorzy serwisu zareagowali jak najszybciej mogli i przeprosili za zaistniałą sytuację. Jeden z największych fandomów Star Wars, The 501st Legion, również opublikował post na Facebooku wyraźnie potępiający takie zachowanie. Podkreślono, że nikt nie zasługuje na takie traktowanie. W żadnej formie i pod żadnymi okolicznościami. To oczywiście zupełna racja i to bardzo ważne, by związane z tematyką Star Wars społeczności dały to zrozumienia. Miejmy nadzieję, że przyniesie to jakieś efekty – premiera „Ostatniego Jedi” miała miejsce w grudniu zeszłego roku, a szykanowanie aktorki trwa do dzisiaj.

We here at the #501st want to take a step away from being the amazing "plastic space men" that you know and love to show…

Opublikowany przez The 501st Legion 6 czerwca 2018

Głos w sprawie zabrał też reżyser VIII epizodu Rian Johnson. W tweecie wspomniał, że pomimo niezdrowego zachowania pewnych osób, na przestrzeni ostatnich czterech lat poznał bardzo wielu prawdziwych fanów Gwiezdnych Wojen i przyznał, że mogą lubić i nie lubić różnych rzeczy, ale wszystko robią z humorem, miłością i szacunkiem.

Jak już wspomniałem, nie przepadam za Rose, ale wszyscy dobrze wiemy, że aktorka nie miała wiele wspólnego z nakreśleniem tej postaci, dlatego taki skomasowany i ordynarny atak na jej osobę jest wręcz obrzydliwy. Autor scenariusza oraz osoba, która zatwierdziła taką, a nie inną historię z takimi, a nie innymi bohaterami mogłyby być adresatami kulturalnej i konstruktywnej krytyki, jeśli rzeczywiście jest taka potrzebna.

Zdjęcie: StarWars.com