6

Nie czekaj na Microsoft – nowość z Windows 10 także w starszych wersjach Windows

Microsoft pracuje nad bardzo ciekawą nowością dla Windows 10. Mówi się, że będzie to największa zmiana w interfejsie i u podstaw systemu od lat. Czy karty w oknach aplikacji przyjmą się lepiej niż Ekran Start i będą popularne wśród użytkowników? Częściową odpowiedź można poznać już dziś instalując tę aplikację. 

Aplikacje Stardock są znane szerokiej grupie użytkowników, choć możliwe, że nie wszyscy nawet znają tę firmę z nazwy. Menu Start dla Windows 8, grupowanie ikon i folderów na pulpicie i inne dodatki poszerzają możliwości systemu i znacząco zwiększają poziom personalizacji. Od jakiegoś czasu nie sięgałem co prawda po żadną z nich, gdyż w moich odczuciach Windows 10 nie wymaga „rozszerzeń”, ale zmieniłem zdanie, gdy moją uwagę zwrócono na aplikację Groupy.

„Sets” w Windows 10, Groupy w Windows 10, 8.1 i 7

Nawiązanie do nazwy roboczej „Sets”, z której korzystają inżynierowie Microsoftu, jest delikatne. Groupy przynosi bowiem już dziś to, co Microsoft dostarczy użytkownikom Windows 10 dopiero za ładnych kilka miesięcy. Co więcej, Groupy jest zgodne nie tylko z „dziesiątką”, ale i Windows 8.1 oraz Windows 7 – systemami, które wciąż mają wielu (oddanych) użytkowników (szczególnie „siódemka”).

O tym, jak w finalnej wersji będą działać systemowe karty w Windows 10 przekonamy się dopiero za jakiś czas, natomiast o Groupy wiemy wszystko już dzisiaj. Darmowa, 30-dniowa wersja pozwala wypróbować aplikację na własnym komputerze – jeśli nam się spodobają jej możliwości, to niezbędne będzie uiszczenie jednorazowej opłaty w wysokości 9,99 dolara. Czy warto?

Groupy – karty w Windows niczym w przeglądarce

Prawdę mówiąc każdy z Was musi odpowiedzieć sobie sam, ponieważ do samego działania kart nie mam zastrzeżeń. W ramach jednego okna umieścić można kilka folderów czy aplikacji i wygodnie się pomiędzy nimi przełączać, ale wymaga to zmiany przyzwyczajeń. Na co dzień najczęściej korzystam z wirtualnych pulpitów i szybkiego przełączania się nimi gestem na dodatkowym klawiszu na myszce – super rozwiązanie. Teraz wewnątrz takich środowisk można tworzyć tematyczne podgrupy skupione wokół danego projektu. Praca przypomina wtedy poruszanie się niczym wewnątrz okna przeglądarki internetowej, gdzie za pomocą metody „przeciągnij i upuść” możemy organizować sobie obszar do działania. Groupy pozwala także automatycznie grupować okna danej aplikacji – wystarczy aktywować taką opcję w ustawieniach.

Jeśli macie ochotę sprawdzić Groupy w praktyce, to zapraszam na tę stronę – stąd pobierzecie instalator za darmo. Przyznam, że po pierwszych minutach zachwytu kompletnie zapomniałem o obecności nowej funkcji i dopiero, gdy o niej sobie przypomniałem, to spróbowałem wdrożyć w swój workflow. Przy niektórych sytuacjach okazuje się bardzo pomocny – jeśli narzekamy na nadmiar otwartych okien i nie możemy zrezygnować z żadnego z nich, to można zredukować ich liczbę w bardzo łatwy sposób, jednocześnie nie tracąc pewnego porządku. W pozostałych okolicznościach znacznie częściej i poręczniej mi jest wykorzystywać legendarną kombinację Alt+Tab czy wspomniane wirtualne pulpity. Ale tak jak powiedziałem – najlepiej sprawdźcie tę nowinkę osobiście.