29

MasterCard wprowadza do obiegu karty płatnicze z czytnikiem linii papilarnych

Płatności zbliżeniowe kartami czy smartfonami, bez konieczności podawania PIN-u podczas finalizowania transakcji w sklepach, to dziś oczywisty kierunek, który obrały banki czy operatorzy płatności. Nadal jednak jest sporo osób, które dokonuje ich zwykłymi kartami, zabezpieczając się jedynie zakrywaniem dłońmi przy wpisywaniu PIN-u w terminalach. MasterCard postanowił i takim osobom stworzyć dodatkowe zabezpieczenie, w postaci wbudowania w karty czytnika linii papilarnych.

Rozwiązanie aktualne testowane jest Afryce Południowej, a do końca roku MasterCard chce je wdrożyć na całym świecie. Pomysł wygląda raczej na sposób na dywersyfikacje swoich działań na rynku płatności. Mają przecież i karty zbliżeniowe i płatności mobilne, teraz chcą wypełnić rynek kartami z czytnikiem, dla takich osób, które stronią od rozwiązań mobilnych.

Skanowanie odcisków palca będzie odbywało się w placówce banku, odcisk palca jest konwertowany na cyfrowy wzorzec, który jest szyfrowany i zapisywany na karcie. Karty te będą kompatybilne z większością obecnych terminali na świecie (wszystkie terminale przyjmujące płatności w standardzie EMV). Podczas płatności wystarczy zbliżyć palec do małego kwadratu na rogu karty, w tym czasie terminal komunikuje się z bankiem i sprawdza odcisk palca, czy zgada się z wzorcem biometrycznym, który jest przechowywany w procesorze karty i autoryzuje płatność po pozytywnej weryfikacji.

Ajay Bhalla, prezes Mastercard ds. zarządzania ryzykiem i bezpieczeństwa:

Konsumenci coraz bardziej przyzwyczajają się do wygody i bezpieczeństwa rozwiązań biometrycznych. Niezależnie od tego, czy chodzi o odblokowanie smartfona czy też zakupy w internecie, wspomniane zalety biometrii zapewnia technologia rozpoznawania odcisku palca. To element potwierdzający tożsamość, który nie może być nikomu zabrany lub zduplikowany, co wzmacnia poczucie posiadaczy kart, że ich płatności są odpowiednio chronione.

Wydaje się, że takie karty bezpieczniejsze są od płatności smartfonem poprzez aplikacje typu Android Pay, w przypadku gdy zgubimy czy ktoś nam ukradnie smartfona, stracimy nie tylko telefon, ale narazimy się też na utratę środków z konta, zanim zdążymy zablokować je w banku (w niektórych przypadkach i przy płatnościach poniżej 50 zł, nie jest konieczne odblokowywanie telefonu, a jedynie wybudzenie go – w ten sposób można płacić bodajże do pięciu razy pod rząd, zanim aplikacja wymusi odblokowanie telefonu). W przypadku karty z czytnikiem odcisku palca, stracimy tylko kartę, która w rękach osoby trzeciej będzie bezużyteczna.

W przyszłości MasterCard planuje udostępnienie zbliżeniowych kart biometrycznych. Cieszy fakt, że dostawcy rozwiązań płatniczych udostępniają, co rusz to nowe formy szybkich i bezpiecznych płatności, wypełniając tym samym co raz szersze zapotrzebowanie u różnych grup klientów, nie tylko tych, którzy preferują nowoczesne rozwiązania mobilne, ale i tych, którzy wolą tradycyjne płatności kartami.

Źródło: inf. prasowa/Engadget.

  • Bogdan Szlachcic

    myślałem, że panuje tendencja „odchodzimy od plastików”

    • Adrian Nyszko

      Plastik jak dla mnie najwygodniejszy, wsadze taką minikarte w kurtke i tylko przejedzie się ręką, a nie trzeba wyjmować i odblokowywać telefonów, a nieraz trzeba wejść w aplikacje banku, to to już wogóle. A i nieraz zdaży się że terminal nie ma funkcji zbliżeniowej.
      Gdzie te karty dostępne są?

    • Bogdan Szlachcic

      Na drugi dzień zmienisz kurtkę, zrobisz zakupy, przyjdzie do płacenia i … no tak, zapomniałem przełożyć.
      Telefony mamy zwykle przy sobie.
      Ale nie chcę się spierać na siłę, tu i tu wady i zalety.

    • gom1

      Będziesz jednak musiał wyjąć kartę:

      Podczas płatności wystarczy zbliżyć palec do małego kwadratu na rogu karty

    • Dokładnie, nawet rząd chce nas pozbawić plastikowych dowodów i wrzuć je do smartfona:)

    • Następne będą chipy podskórne, aż w końcu ktoś wymyśli kompleksowe narzędzie w postaci szybkiego testu DNA, skany odcisku palca, siatkówki i twarzy oraz rozpoznawania mowy i mimiki by w pełni móc nas rozpoznać i potwierdzić ze 99.9% pewnością, że „Tak, zatwierdzam transakcję będąc w pełni świadomym i nie będąc pod wpływem przymusu” … albo wystarczą same myśli dzięki facebookowemu czytnikowi

    • Odległa przyszłość

    • Pytanie brzmi jak odległa ;)

    • Prorok

      Dożyjesz tego spokojnie :D

    • Możliwe, że moja mama, a może nawet i babcia dożyją ;)

  • Snowsky

    Sam chętnie bym takiej karty używał. VISA, macie co nadrabiać :)

  • Dobry pomysł , sam chętnie wymienię obecną mc na taką z czytnikiem linii papilarnych :)

    • Marek

      Chyba jest to jedyna rzecz z jaką mogę się zgodzić w komentarzu Nazir’a :)

    • Adam

      Fatalny pomysł. Już nie wystarcza bankom, że mają twoje dane adresowe i finansowe, teraz jeszcze chcą twoich danych biometrycznych. Tak nisko cenisz swoją prywatność? Do wszczepienia chipa też się zgłosisz? Pomyśl trochę do czego to zmierza.

    • Nie mam problemów i nie uciekam przed prawem więc śpię spokojnie :)
      Zabezpieczenie w postaci linii papilarnych może być bardziej skuteczne i bezpieczniejsze od pin

  • gom1

    W przypadku karty z czytnikiem odcisku palca, stracimy tylko kartę, która w rękach osoby trzeciej będzie bezużyteczna

    Chyba, że złodziej użyje karty do płatności internetowej.

    • Gdzieś już czytałem, że to będzie karta tylko do płatności w sklepach stacjonarnych. W informacji prasowej też to podkreślali, ale dopytam, bo to ważna kwestia

    • gom1

      Dopytaj, czy da się wyciągać kasę z bankomatu. Jeśli nie, to Janusze bankowości się ucieszą. Będą mogli czardżować za dwie karty.

    • Banan

      Już są bankomaty zbliżeniowe, pewnie w taki sposób będzie się używać karty z czytnikiem w bankomacie.

  • babilon

    Idiotyzm.
    PIN w razie czego można zmienić. Linii papilarnych już nie, więc w razie wycieku danych z mikropocesora, zeskanowania odcisku itd.można z niego korzystać do końca twojego życia, czyszcząc ci konto.

    • IdontgiveaF

      Jeśli możliwość płacenia bez dodatkowego wklepania pinu ograniczysz tylko do kwot rzędu 200-300 zł, ewentualny fraud nawet jeśli potencjalnie byłby możliwy, to byłby na tyle niepraktyczny, że mógłbyś spać spokojnie.

      Co oczywiście nie zmienia faktu, że będę się bronił do końca, zanim jakiejś firmie zostawię moje odciski palców. Gorzej, że paszportu już bez tego wyrobić się nie da, więc jeśli Schengen się zwinie to nigdy nie wyjedziesz jeśli nie zostawisz w odpowiedniej bazie swoich odcisków, skanu siatkówki i Bóg wie czego jeszcze…..

  • IdontgiveaF

    Śliczny jest ten pierwszy obrazek. Mnie też zawsze pracownik na kasie w każdym supermarkecie wita szerokim, szczerym uśmiechem, o zdrowie zapyta, powymieniamy sie uprzejmościami i generalnie oboje czujemy się spełnieni w tym naszym krótkim kontakcie ;)

  • Adam

    To jest absurd! Totalna inwigilacja, teraz banki będą mieć twój odcisk palca, zaraz rozmiar penisa i próbki DNA ze spermy. A my się na to sami godzimy w ramach „wygody”. Ludzie, ogarnijcie się i swoją prywatność!

  • Bartłomiej Przybylak

    Wszystko ok, fajny patent ale … co w przypadku wycieku danych z banku ? W przypadku PIN’u poprostu go zmienię, a danych biometrycznych nie zmienię czyli ponowne używanie moich danych biometrycznych niesie ze sobą ryzyko że ktoś w końcu usiądzie na moim koncie. Ja wiem że kwoty są niewielkie ale jeśli tylko raz dane bio wyjdą poza bank jestem usmażony do śmierci … chyba że sobie skórę na palcach przeczepię ;)

    • Odcisk zapisywany jest na karcie „sprawdza odcisk palca, czy zgada się z wzorcem biometrycznym, który jest przechowywany w procesorze karty”

    • Bartłomiej Przybylak

      Ja rozumiem, czytałem ale wzorzec musi być w systemie banku. „w tym czasie terminal komunikuje się z bankiem i sprawdza odcisk palca, czy zgada się z wzorcem biometrycznym, który jest przechowywany w procesorze karty”. Brakuje tu informacji że w banku muszą to z czymś porównać. I tu jest według mnie pewna nieścisłość

    • Nie no zawsze się komunikuje, sprawdza saldo itd:)

    • To wystarczy ukraść kartę i ściągnąć dane z jej procesora. Sto razy łatwiejsze niż włamanie do banku.

  • „To element potwierdzający tożsamość, który nie może być nikomu zabrany lub zduplikowany,” Co za bzdura. I jedno i drugie jest banalnie proste, a jak już ktoś to zrobi to co, zmienisz sobie palec na inny? To straszne w jakim kierunku ten świat zmierza. Złodzieje zacierają ręce.