facebook ikona
15

Wynalazł przycisk lubię to, ale boi się social media

W 2007 roku Justin Rosenstein przyczynił się do powstania legendarnego guzika „lubię to” na Facebooku, który zrobił prawdziwą furorę. Nie dość, że ludzie kochają dawać i otrzymywać wirtualne polubienia, to jeszcze można zbierać bezcenne informacje na ich temat. No bo przecież nic nie będzie lepszą informację na temat czyichś preferencji i zainteresowań, niż każdorazowe zaznaczanie wszystkich rzeczy, które dana osoba lubi. Super sprawa.

Justin Rosenstein

Niestety Justin Rosenstein znający sztuczki mediów społecznościowych od kuchni, dziś nie jest ich zwolennikiem. Człowiek ten zablokował na swoim laptopie dostęp do Reddita, pozbawił się dostępu do Snapchata, ponieważ jego zdaniem można go spokojnie porównać do heroiny, a do tego narzucił sobie limity na Facebooka, pomimo że sam przyczynił się do wynalezienie najbardziej popularnego przycisku „lubię to”. Jednak jak donosi The Guardian, po tym jak Rosenstein kupił sobie nowego iPhone’a, poinstruował swojego asystenta, żeby ten założył mu rodzicielską blokadę, która uniemożliwi ściąganie dodatkowych aplikacji. Prawdziwy dramat, o którym donoszą teraz media z całego świata… ja również nie mogłem się powstrzymać i musiałem o tym wspomnieć.

Justin Rosenstein po prostu martwi się efektami psychologicznymi mediów społecznościowych na ludzi. Facebookowy guzik „lubię to” porównuje do jednej z wielu pseudo przyjemności, które są dziełem ekonomii ludzkiej uwagi. Chodzi mu mniej więcej o to, o czym wspominał jakiś czas temu Roger McNamee:

McNamee nawiązuje do świata sprzed lat i zaczyna tłumaczyć, że dzisiaj internet i smartfony wszystko zmieniły. Krótko mówiąc nastąpił pewien zwrot, mianowicie przeszliśmy z niedostatków informacji do niedostatków ludzkiej uwagi. Jak należy to rozumieć? Otóż powszechnie dostępnych informacji jest teraz całe mnóstwo (nie to co kiedyś), ale teraz mamy sytuację, w której firmy zaczynają walczyć o ludzką uwagę – chcą, żebyśmy poświęcali im naszą uwagę i są bardzo zdeterminowane, żeby o to walczyć.

Kiedyś zainwestował w Google i Facebooka. Dzisiaj przestrzega nas przed hakowaniem mózgu z ich strony.

W sumie nic nowego

Justin Rosenstein  wynalazł przycisk lubię to

Z jednej strony jest to ciekawe, że wielu ludzi będących w jakiś sposób powiązany np. z Facebookiem otwarcie mówi o psychologicznych sztuczkach jakie są stosowana i ich potencjalnie negatywnym wpływie, a z drugiej robi się z tego już trochę oklepany temat. Tak, programiści każdego dnia główkują jak uzależnić ludzi jeszcze bardziej. Tak, może to mieć negatywny wpływ na życie milionów ludzi. Tak, social media są i pewnie będą niezwykle popularne. Kto chce, ten aktywnie korzysta, a kto nie ma na to ochoty… ten nigdy nie założy konta, będzie korzystał sporadycznie, albo usunie konto. Nie wydaje mi się, żeby była to aż taka filozofia. Dziwne czasy, żeby dorosły człowiek musiał sobie zakładać blokady rodzicielskie…

Źródło 1, 2

  • teges

    „pozbawił się dostępu do Snapchata, ponieważ jego zdaniem można go spokojnie porównać do heroiny”
    Ale bzdury.

    • Athlon007

      Szczerze to śmiem się z tym zgodzić.

    • teges

      Czemu? Aplikacja do wysyłania zdjęć wpływa na to jak myślisz i co widzisz oraz można od niej zginąć?

    • Inkwizytor

      Może niebezpośrednio zginąć, ale da się od niej uzależnić. Można wpaść pod samochód przeglądając „Snapa”. Wszystko wpływa na to jak postrzegamy świat więc też wpływa na myślenie w pewien sposób

    • teges

      Jak się jest głupim, to nic się nie poradzi, ale to nie aplikacja jest winna.

    • Heroina też niewinna.

    • teges

      Trochę winna, bo z mądrego głupiego zrobi.
      Chociaż w znacznej większości głupi po nią sięga.

    • Pamiętaj że duża cześć społeczeństwa jest po prostu głupia lub zaczyna jeszcze bardziej głupieć od takiej technologi, wiec nie oczekuj dobrych efektów za parę lat. Fakt może trochę przesadziłem że ludzie nie mogą się od tego obyć, ale sam fakt ze tego typu rzeczy bardzo się ugruntowały w życiu współczesnego młodego człowieka.

    • Wiesz sporo ludzi nie umie bez tego już żyć… szczególnie młodzież, pomyśl sobie jakie będą tego skutki za parę lat. Może dla niektórych to śmieszne jest, ale niestety jak się temu przyjrzeć z bliska nie robi się tak kolorowo.

    • teges

      Nie znam takich, a znam wielu ze Snapchat’em.

  • Morski Morświn

    Ja wymyśliłem guzik „wyr…aj to” ale nikt nie chce używać. Przecież to dopiero jest genialne!

  • Zagłoba

    Nie wiem czy dobry wniosek wyciągałem z tego artykułu ale wydaje mi się że autor wysuwa wniosek, jakoby niepodobna uzależnić sie od mediów społecznościowych?
    Z hazardu, alkoholu, pornografii też kto chce może korzystać, kto chce może korzystać sporadycznie a jak jest dobrze wiemy. Właśnie ta pozorna niewinność jest zagrożeniem.

  • doogopis

    Blokada by nie instalować apek? Kto tam wie ile on ma telefonów? I czy nie ma kont pod pseudonimem. Pewnie lansuje tą historyjke by być fajnym!
    Ja też takich kont nie mam i sie nie nosze z tym . Tak wcześniej czy później ktos by to wymyślił. Nic orginalnego.

  • Alot

    Mam konto na FB od kilku lat.
    Nie dałem nawet jednego lajka.
    I nie zamierzam.

  • Bartek

    „Tak, programiści każdego dnia główkują jak uzależnić ludzi jeszcze bardziej” – nie rym zajmują się programiści.