Gazet w postaci elektronicznej jest całkiem sporo, wszystkie one jednak bazują na klasycznej papierowej formie i są dla niej tak naprawdę jedynie dodatkiem. Sytuacja ta może się zmienić w momencie premiery pierwszej codziennej gazety wydawanej jedynie w postaci cyfrowej. Do tego projektu od kilku miesięcy przymierza się Rupert Murdoch (którego mam nadzieję przedstawiać nie trzeba) wraz z Stevem Jobsem.

Efekt tej kooperacji mamy zobaczyć jeszcze w tym miesiącu – gazeta ma nazywać się Daily – oczywiście jest ona kierowana na rynek amerykański. Gazeta ma być specjalnie przygotowana dla urządzeń takich jak iPad firmy Apple. Jednak z tego co rozumiem nie będzie wyłączności dla Apple – nie miałoby to zresztą sensu ponieważ tutaj najważniejszy jest zasięg, który w ten sposób byłby ograniczony.

Murdoch realizuje wiec swój plan pokazując, że będzie zarabiał na płatnych treściach i jednocześnie jest w stanie dostosować się do nowego modelu nie tylko dystrybucji ale również konsumpcji treści. Jeśli chodzi o cenę Daily to ona ponoć wynosić 99 centów – mimo iż nad jej przygotowanie czuwać będzie około 100 specjalnie zatrudnionych dziennikarzy (i będą to ludzie z doświadczeniem prasowym czyli mocna ekipa na czele z Jesse Angelo z New York Post – choć to jeszcze nie potwierdzona informacja )

Plan Jobs i Murdocha jest bardzo korzystny dla obu stron – jeśli Daily odniesie sukces to z jednej strony będzie to dowód na sukces iPada oraz słuszność wizji Jobsa z drugiej zaś udany zamach na gazety papierowe – przynajmniej w US. Jeśli Daily odniesie sukces to myślę, że będzie to nie tylko rewolucja ale wręcz prawdziwy przewrót dla wszystkich wydawców w stanach. Przewrót na czele którego będzie stał Murdoch.

Aby Daily odniosło sukces potrzebne są jednak dwa główne elementy – znaczny wzrost sprzedaży iPadów (oraz wszelkich innych urządzeń zaliczanych do kategorii tabletów) oraz czas. Czas dlatego, że ludzie muszą się przyzwyczaić do jednak nowej formy gazety – sprawdzić jej jakość i uwierzyć iż może być ona prawdziwym konkurentem dla papierowych wydań. Jeśli chodzi o sprzedaż tabletów to sprawa też jest oczywista. Poziom 5-10 milionów sztuk to za mało aby móc marzyć o zarabianiu. Murdoch wierzy, że w 2011 roku na świecie będzie ok 40 milionów iPadów.

W każdym razie start Daily będzie z pewnością wydarzeniem wartym uwagi i będą je śledzić wszyscy wydawcy którzy już teraz odczuwają boleśnie spadki przychodów i zysków.

Mnie zastanawia czy taka forma prasy nie jest przypadkiem bardzo za bardzo zbliżona do portali internetowych, które są w stanie podawać newsy 24/7, są również dostępne w różnej formie z poziomu urządzeń mobilnych itp. Wprawdzie rozumiem wartość płynącą z klasycznej redakcji z doświadczeniem, nie wiem tylko czy to wystarczy i czy w tym przypadku „szybki news” nie będzie miał jednak kluczowego znaczenia.

Spodobał Ci się tekst? Poleć znajomym:

iStore

iStore

  • Jimmy

    A co z nielegalnymi kopiami? Jakieś 5 minut po „wydaniu” gazetu, będzie można znaleźć darmowe kopie śmigające po internecie…

    • http://antyweb.pl Grzegorz Marczak

      w tym przypadku gra nie warta będzie zachodu – przecież to jest gazeta dzienna.

    • Piotrek

      Nie wierzę, że statystycznemu właścicielowi iPada w US będzie chciało się czatować na rapidshare aż pojawi się gazeta warta 99c

    • http://www.facebook.com/popydo Paweł Opydo

      1. Żeby na iPadzie zainstalować cokolwiek pirackiego, trzeba go najpierw scrackować;

      2. Jeżeli poszczególne wydania będą jako in-app-purchase, to codziennie trzeba by było crackować całą aplikację od zera, z odblokowanym kolejnym wydaniem;

  • http://blog.kowalczyk.cc Tomasz Kowalczyk

    Jestem zbyt konserwatywny, żeby zamienić gazetę papierową na elektroniczną, także myślę, że sukces tego przedsięwzięcia będzie ograniczony, bo nie każdy będzie chciał zamienić jeden nośnik na drugi. Po drugie w medium elektroniczne jest o wiele bardziej podatne na wszelkiego rodzaju manipulacje, podmianę treści i wszystkie problemy związane z bezpieczeństwem oprogramowania – po raz drugi mamy więc „nie”.

    BTW. 40mln iPadów? Na świecie będzie więcej „zabawek” od Apple niż Polaków? ;]

    • Darek

      Dlatego usługa jest kierowana do społeczeństwa amerykańskiego, która o wiele łatwiej i chętniej porzuci wersje papierową – szczególnie, że do zmiany będzie namawiał sam Jobs, a wiemy, że za jego głosem idą miliony amerykanów…

    • oli

      @Tomku, a ja właśnie przestawiłem już całkowicie od półtora roku na wydania elektroniczne gazet. Nie kupiłem papierowego wydania magazynu już bardzo dawno. A o codziennikach ja juz dawno przetsalem kupowac czy wyborcza badz kurier szczecinski, tyle co je widze to na polce u fryzjera ;).
      Może mniej ufam dziennikom ale @Grzegorzu mimo wszystko wole dobrze zredagowaną gazetę Magazyn do rzetelnych informacji gospodarczych i politycznych a niżeli od tak portal bądź blog czynny 24/7 bo tam nie idze o jakość tylko o ilość czesto.
      Zatem jak w porzadnej formie a nie w PDFie jak obecne np egazety beda wydawane i dostosowane do tabletow i eczytnikow moze do nich wroce ;).
      A w takiech formie widze np Guardian’a ;) oraz nasza Politkę aby podążała za wzorem The Economist.

    • http://literalubicyfre.pl/ Kamil Mizera

      W 2011 roku ilość iPadów na świecie może sięgnąć nawet ok 55 milionów sztuk. Pisałem o tym tutaj: http://ow.ly/3dtrP

  • http://www.facebook.com/kopczynski.marcin Marcin Kopczyński

    Jeśli dorobią do Daily serwis informacyjny wrzucający takie szybkie newsy to będzie naprawdę ciekawie. Oczywiście dostęp do serwisu mieszczący się w abonamencie Daily. To może się udać.

  • MIchał

    poza tym, ciężko zabić muchę taką wirtualną gazetą

  • http://www.widelec.org LuTY

    Dokładnie tak jak wspomniałeś w końcówce wpisu. Zbliżone do portalu. Ale przecież od czego jest Stiv? To on kreuje potrzeby. Jeśli jej jeszcze nie ma to za chwile ją wymyśli dodając „this is amazing”. :)

    • oli

      Nie musi tego pisać Steve Dobrze zredagowana gazeta nie ma porownania do portalu, w ktorym co sie sprawdza to nabierzaco wyniki glosowania wynorczego np.. a jak napisal michal m, na spiderweb ze bardzije sie ufa slowu drukowanemu teraz trzeba to przeniesc na ekran, bo do konca to sie nie udalo jeszcze.

  • http://shows.pl Grzegorz Dufajn

    Tabletów przybędzie a do czasu aż będzie ich 40 milionów przestaniemy kupować książki igazety papierowe.

    • http://antyweb.pl Grzegorz Marczak

      to raczej wizja :) Na chwilę obecną nie ma jeszcze e-papieru, czytniki są relatywnie drogie, do tego jest to urządzenie które trochę waży i nie zawsze nosi się je ze sobą. Ostatni rzecz to cena – Murdoch dobrze kombinuje ale inne wydania elektroniczne są nadal drogie.

      jeszcze trochę to potrwa zanim (jeśli) ta wizja się zrealizuje.

  • Darek

    Ci z moich znajomych, którzy posiadają iPada mówią, że zbyt długo na to się patrzeć nie da. Z tego co pamiętam @Grzegorz również o tym pisał.
    Ja osobiście również nie wyobrażam sobie czytania z ekranu całej gazety.
    Wg mnie bez e-papieru ten pomysł ma średnie szanse wypalić, chodzi mi oczywiście o komfort użytkowania, bo sama idea wydaje się być zgodna z trendem przenoszenia wszystkiego do netu.

    • Darek

      @oli: jakieś przecinki wypadałoby postawiać co jakiś czas :] Tego się nie da czytać.

    • oli

      Ciezko domysny;) ale okey..
      PS.
      czytam na monitorze notebooka, praca dom i mi calkowicie nie przeszkadza.

  • http://mech.com.pl Michał Mech

    Jak się w wychodku papier skończy to iPad nie pomoże a papierowe wydanie jak najbardziej ;)

  • http://literalubicyfre.pl/ Kamil Mizera

    Grzegorz Marczak: to raczej wizja :) Na chwilę obecną nie ma jeszcze e-papieru, czytniki są relatywnie drogie, do tego jest to urządzenie które trochę waży i nie zawsze nosi się je ze sobą. Ostatni rzecz to cena – Murdoch dobrze kombinuje ale inne wydania elektroniczne są nadal drogie.jeszcze trochę to potrwa zanim (jeśli) ta wizja się zrealizuje.

    Co rozumiesz, że nie ma e-papieru, a czytniki są drogie?:) Obecnie Kindle można kupić za 139$, starsze wersje Kobo za 100$, a ceny będą spadać. A jeżeli chodzi Ci o e-papier niezależny od czytnika, to LG już szykuje taki bajer: http://ow.ly/3dtvP

    • http://antyweb.pl Grzegorz Marczak

      Kindle w Polsce nie ma więc nie ma tez na razie szans aby ten czytnik stał się u nas popularny. Poza tym tłumacząc te 136 dolarów na nasze to nadal wychodzi pewnie powyżej 500 PLN – i do sensowności wydania tej kwoty trzeba przekonać nie geeków ale przeciętnych czytaczy gazet.

  • http://literalubicyfre.pl/ Kamil Mizera

    Grzegorz Marczak: Kindle w Polsce nie ma więc nie ma tez na razie szans aby ten czytnik stał się u nas popularny. Poza tym tłumacząc te 136 dolarów na nasze to nadal wychodzi pewnie powyżej 500 PLN – i do sensowności wydania tej kwoty trzeba przekonać nie geeków ale przeciętnych czytaczy gazet.

    Jeżeli mówimy o Polsce to masz oczywiście rację, choć z niektórych wyliczeń wynika, że Kindle jest nawet w Polsce najpopularniejszym czytnikiem, a dzięki niskiemu kursowi dolara jego sprowadzenie zamyka się w 500zł, czyli mniej niż najtańszy obecnie czytnik Empiku – OYO. Mimo to zapowiada się, że już wkrótce w Polsce może dojść do pewnego rodzaju wojny cenowej, ponieważ wciąż wchodzą nowe produkty, jak czytniki Prestigo, nowy Boox czy urządzenia spod znaku Icarusa ( w tym tablet na Androidzie). Ale aby to się stało musi dojść do jakiegoś rodzaju korelacji. Na razie największym problemem jest brak dostępnej atrakcyjnej cyfrowej treści, która mogłaby pobudzić popyt na tego typu urządzenia i ogólne zainteresowanie wśród klientów (wprawdzie wychodzą e-wydania różnych gazet, ale dopiero od niedawana zadawany jest sobie trud dostosowywania ich do urządzeń mobilnych). Mimo wszystko koszty zakupu czytnika właśnie w przypadku e-prasy mogą się zwrócić. Przyjmując, że ktoś regularnie kupuje, np. GW za 2 zł 6 razy w tygodniu to przy jej cyfrowej sprzedaży na poziomie 1zł jest w stanie w skali roku zaoszczędzić 288zł, połowę ceny czytnika. A jeżeli czyta więcej codziennej prasy i dodatkowo periodyki? Wszystko zależy od współpracy wydawców i producentów sprzętu. Nie nazwałbym jednak tego wizją, a raczej bliską perspektywą.

    • sss

      Zgodze sie, perspektywa jest bliska, bardzo bliska. Niedawno 1000 zł za czytnik, dziś 500 zł, za rok 250 zł za 2 lata 120 zł choć myślę, że za 2 lata dostaniemy je darmo do jakiegoś abonamentu gazetowego. Cena pewnie już dziś nie jest problemem, czekać tylko trzeba na odważnego, który pierwszy da czytnik za darmo (Amazon?).

  • http://css3.pl css3.pl

    Uważam, że to to jest przyszłość i bardzo dobrze. Gazeta elektroniczna ma szereg zalet dla wydawcy jak i dla czytelnika. Jest tańsza w produkcji, szybciej można ja dostarczyć, ma większy zasięg – będę mógł pobrać poranne wydanie w każdym zakątku świata – jest też ekologiczna (nie trujemy wód i nie marnujemy drewna), łatwiej jest ją archiwizować, łatwiej jest odnaleźć konkretna informację. Do tego dochodzą możliwości jakie oferuje technologia, czyli interakcja, dźwięk obraz itd. czego nie ma gazeta papierowa. Tak naprawdę trudno jest nam wyobrazić sobie gazetę elektroniczna za 100 lat, ponieważ nie odkryliśmy jeszcze wszystkich możliwości jakie dostarcza ta technologia. Już dziś można sobie wyobrazić, że wykresy i statystyki w gazecie elektronicznej będą interaktywne. Że będzie się można odwoływać do informacji z wcześniejszych numerów, na zasadzie odnośników do konkretnych treści.

    • http://www.facebook.com/profile.php?id=100000561820594 Paweł Dymek

      css3.pljest też ekologiczna (nie trujemy wód i nie marnujemy drewna)

      Otóż to… to chyba bardzo ważny punkt. Jeśli uda się wykreować modę (pożyteczną i słuszną) na ekologiczną e-gazetę, może to być impulsem jej rozwoju.
      Sam nie jestem przekonany do e-gazet, ale ten argument do mnie naprawdę trafił.

  • Marek

    Skąd macie zdjęcie Jobsa w garniturze? :)

  • shark

    99c za tydzień, czyli 1 wydanie niecałe 20c czyli gra nie warta świeczki.

    Piotrek: Nie wierzę, że statystycznemu właścicielowi iPada w US będzie chciało się czatować na rapidshare aż pojawi się gazeta warta 99c

  • iks

    Główną zaletą Gazety Wyborczej jest to, że się dobrze w piecu pali, więc płatna wersja elektroniczna jej nie grozi.

  • bachus

    To nie to samo:
    - Ipadem ciężej będzie sobie podetrzeć tyłek w lesie,
    - Ipad nie zegnie się na 10 części, aby wsadzić do tylnej kieszeni spodni, albo bocznej kieszeni teczki,
    - Ipada nikt nie zostawi w firmowej stołówce, czy metrze,
    - Ipadem ciężko owinąć kanapki, albo rozpalić grila,
    - Ipadem trudniej zabić muchę,
    - … ja mogę tak wymieniać długo…
    - ja jestem troszkę starczy, niż pokolenie Neo, do mnie to nie przemawia…
    :>

  • http://css3.pl css3.pl

    @bachus – a koń jest lepszy od samochodu, bo w lesie nim pojedziesz, przez płot przeskoczysz, paliwa mu nie zabraknie, pogadać z nim można. To nie pokolenie Neo tylko postęp ;)

  • max

    Zdecydowanie jestem za takimi rozwiązaniami. Dla wielu z nas jest to jeszcze coś, co może się nie sprawdzić i wolimy papierowe wydania gazet. Jednak wizja obudzenia się i bez wstawania z łóżka możliwości zakupienia gazety w trzy sekundy, by móc ją bez problemu przeczytać jest według mnie świetna. Ponadto o 3 w nocy coś się zdarzyło i będę miał o tym wspomniane w gazecie, którą przeczytam na ipadzie.
    Kolejna sprawa to małe koszty produkcji. Nie trzeba już liczyć papieru, tuszu, drukarni. Musimy mieć natomiast sztab grafików, edytorów etc, którzy i tak są w każdej gazecie. To bardzo duża oszczędność.
    Nie ma też co porównywać dobrej gazety do portalu internetowego. Jest to inny poziom i warto o tym pamiętać.
    Teraz z przyjemnością czekam na to za ile lat coś takiego przyjdzie do Polski na większą skalę :)

  • Łukasz

    css3.pl: jest też ekologiczna (nie trujemy wód i nie marnujemy drewna)

    … a fabryki, które produkują czytniki z pewnością wykorzystują energię odnawialną :) Wytworzenie zwykłej gazety może okazać się bardziej ‘eko’ niż czytnika. Ekologia to na razie bardziej biznes niż rzeczywiste korzyści dla środowiska, jednak od czegoś, stopniowo, trzeba zacząć.

    Poza tym… Pani w mięsnym kiełbaski w iPada nie zawinie, a czapeczki z note- czy netbooka w czasie malowania jakoś nie widzę na swojej głowie ;)

  • http://css3.pl css3.pl

    @Łukasz – czytniki nie są przeznaczone tylko dla gazet i nie sądzę aby mogło to być bardziej ekologiczne. To nie jest tylko kwestia druku, ale też rozwiezienie tych gazet do kiosków czy księgarni, a tam pani nabija na kasie, itd. cała ścieżka którą pomijamy w przypadku wersji elektronicznej.

  • http://logopedant.wordpress.com/ LogoPedant

    Witam. Mniej ściętych drzew i spalanych farb drukarskich. To liczy się dla mnie. Dla innych liczą się pieniądze. Dość duża rozbieżność potrzeb…

  • Pingback: topicmarks.com czyli turbo czytanie – pomysł z ciekawym potencjałem

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100000572880600 Wojciech Wróblewski

    Taka gazeta musi czymś zaskoczyć, inaczej same nazwiska twórców mogą nie wystarczyć.