Jednak szerszy komentarz od Google się nam należy po wczorajszej akcji

Wracaj jeszcze do wczorajszej akcji w której jednym cięciem Google odfiltrowało kilkadziesiąt serwisów w tym kilka od bardzo liczący się na polskim rynku graczy.

Rozumiem, że internet to dobro wspólne o które trzeba dbać i też rozumiem pozycję Google w tej całej zabawie. Wyszukiwarka z zasięgiem na poziomie ponad 90% rozdaje w naszym kraju karty.
Google wprawdzie twierdzi, że nie jest panem i władcą internetu bo przecież są też inne wyszukiwarki ale umówmy się nasz megapanel jasno pokazuje sytuację w Polsce.

Dochodzimy więc do momentu w którym zarządzający masami internautów w Polsce nagle wyłącza kilkanaście dużych witryn twierdząc, że robi porządki. Gorzej bo te witryny niezależnie od tego czy łamały zasady współpracy z Google czy też nie były interfejsem pomiędzy klientami i wieloma małymi i średnimi sklepami e-commerce. Można więc powiedzieć, że przy tej akcji dostało się również i tej branży.

I teraz w odpowiedzi na pytania co się stało dostajemy praktycznie sztandarowy komunikat, że Google nie komentuje poszczególnych przypadków. Tylko patrząc na to z boku wygląda to trochę nie jak zwolnienie pojedynczego pracownika tylko zwolnienia grupowe bez odprawy.

W przypadku porównywarek cen zakładam, że panuje ogólna zgoda iż działania ich była to „jazda po bandzie” i pewnie na to zapracowali. Mnie natomiast bardziej interesuje, że przy takiej akcji jesteśmy jako użytkownicy polskiego internetu zbywani i odmawia nam się szczegółowych informacji.

Zastanawiam się czy w takich przypadkach na przykład IAB lub też inna organizacja nie powinna wejść do akcji i zapytać grzecznie Google o konkretne powody takich działań. Nie dlatego aby bronić kogokolwiek ale aby wypracować takie standardy w których firmy w Polsce nie będą czuć się jak na dzikim zachodzie gdzie w miasteczku rządzi jeden szeryf a mieszkańcy mają zakaz noszenia broni.

Jeśli jutro lub dziś ofiarami czystek w Google padną na przykład serwisy informacyjne lub jakakolwiek inna część naszego internetu to chyba warto wiedzieć co się dzieje i przede wszystkim dlaczego teraz i tak nagle. Przypomnę, że porównywarki cen w Polsce istnieją od ładnych paru lat i zakładam, że posługują się od dłuższego czasu metodami za które teraz były ukarane.

Google jak pewnie żadna inna firma nie lubi słuchać o sobie jako o monopoliście nie wspominając już o takich sformułowaniach jak cenzura. Jest to dla mnie zrozumiałe – przeprowadzając jednak dużą akcje w pojedynczym kraju należy też jasno i wiarygodnie ją skomunikować. Inaczej powstanie wiele spiskowych teorii o których już możemy poczytać w internecie.

Foto

Spodobał Ci się tekst? Poleć znajomym:

iStore

iStore

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=1038612266 Kuba Stróżyński

    nie czaje tego tekstu :)

    • Qbexus

      Kuba Stróżyński: nie czaje tego tekstu :)

      Ja również. Ich cyrk ich małpy i jako seo-wiec wiem najlepiej, że trzeba być przygotowanym na takie konsekwencje jeżeli decyduje się na stosowanie kontrowersyjnych metod. Bycie w wynikach wyszukiwania google czy jakiejkolwiek innej wyszukiwarki nie jest nikomu gwarantowane chyba, że chodzi o wyniki płatne co jest objęte stosowną umową. Przecież google nie ma najmniejszego obowiązku nawet indeksować czegoś czego nie chce a co dopiero utrzymywać na odpowiednim miejscu. Porównywarki z założenia powinny być niezależnymi tworami w których ludzie szukają informacji przez wbudowane narzędzia a nie przez google. Z drugiej strony może to być strzał w kolano ponieważ wystarczy żeby któraś z porównywarek wypuściła odpowiednio atrakcyjny pp i rozreklamowała go wśród braci seo(spam) a w wynikach google pojawia się miliony podstron z produktami i przekierowaniem do porównywarki.

  • Marek

    Żaden komentarz od Google się nikomu nie należy. Google wystarczająco dużo poświęca na edukację webmasterów i ustalenie jasnych i konkretnych zasad, że już niczego więcej nie musi komentować. Jeżeli nie podobają się komuś te zasady, to w webmaster tools jest możliwość usunięcia domeny z wyników wyszukiwania. Natomiast, jak ktoś chce darmowy ruch, to niestety musi się tych zasad trzymać. Google to nie jest instytucja charytatywna.

    • Paweł

      W pełni się zgadzam.

    • Carlos

      dokładnie tak,

      poza tym przecież goście od porównywarek jak to wczoraj napisali „są już w stałym kontakcie z Google” ;) i naprawiają co popsuli więc doskonale wiedza co robili źle – może niech oni się wyspowiadają?

      gdy mała strona wypada z Google ze spam/indeksowanie wyników wyszukiwania etc. nikt nie podnosi rabanu, no ale duży może więcej nie? No może i Google pokazuje kto jest naprawdę DUŻY. Jego piaskownica, jego jasne zasady, nie stosujesz się wylatujesz to i tak długo trwało zanim się za to zabrali.

      Wyniki wyszukiwania Google’a bez tego całego spamu od Nokautu, Ceneo i innych, bez powielonych, nic nie wnoszących treści na różnych domenach są naprawdę teraz lepsze, więc nie rozumiem skąd ta nagonka na złego Wujka i obrona małych, biednych, skarconych niesłusznie porównywarek

    • http://codematrix.pl Marek

      A ja bym się jednak chciał dowiedzieć dlaczego tak długo Google tolerowało łamanie tych „jasnych i konkretnych zasad” przez porównywarki i dopiero teraz postanowiło wyciągnąć konsekwencje.

      Tolerując takie „dzikie SEO” wielkie G samo doprowadza do takich patologii stawiając na straconej pozycji uczciwych graczy. Z czasem dochodzi do sytuacji, w której wszyscy zaczynają kombinować, bo po pierwsze bez tego nie ma szans się przebić, a po drugie „skoro im nic za to nie zrobili, to mi też nie zrobią”.

    • http://www.facebook.com/profile.php?id=100000451825963 Marcin Kosedowski

      @Marek: to nie był żaden „darmowy ruch”, to były pierdyliardy punktów

    • Frędzel

      +5

  • MIchał

    Jakie wyjaśnienia ?Google to komercyjna firma.Może robić co jej się rzewnie podoba jeśli tylko postępuje w zgodzie z prawem.Zapominasz,że to firma ,a nie publiczna instytucja.Żadne kino nie musi sie tłumaczyć ,dlaczego plakaty filmu zdjęło sprzed kina .NIe twórzmy kwadratury koła Uważam ,że wymaganie od google czegoś takiego jest chyba za bardzo przypisywaniem google cech „boskich”

    • Tom

      Nie rozumiem twojego toku myślenia. Przecież każda firma z pozycją monopolistyczną musi pogodzić się z tym że nakładane są na nią pewne ograniczenia.

      Zobacz przykład Telekomunikacji Polskiej, Microsoftu… Nawet Empik który jest małą firmą z udziałem zaledwie 30-40%. Każda z tych firm musi kierować się specjalnymi zasadami.

      Mo a chyba nie ulega wątpliwości że Google w polsce całkowicie zmonopolizowało rynek. Dobrze gdyby jakiś urząd typu UKE przyjrzał sie czy Google nie naruszyło wczoraj prawa. Tak by mieć pewność że wszystko odbyło się bez naruszenia zasad.

      Jeżeli wszystko odbyło się zgodnie z polskim prawem to nie będzie kłopotów. Jeżeli zostały naruszone przepisy antymonopolowe to firma powinna wyznaczyć jakąś karę jak w przypadku TPSA.

    • Qbexus

      Tom miałbyś rację gdyby nie chodziło o całkowicie darmową niesformalizowana żadnymi umowami usługę jaka jest rankingowanie witryn www w google. Jak będą chcieli to mogą to całkowicie wyłączyć i zostawić jedynie płatne wyniki.

    • p4trykx

      to jednocześnie porównywarki cen powinny być sprawdzone pod względem nieuczciwej konkurencji bo w przecież stosowały niedozwolone metody pozycjonowania się. Jakby ktoś chciał prowadzić porównywarkę i uczciwie pozycjonować swoją stronę w google to nie miał szans.
      Państwo nie da rady wszystkiego kontrolować tym bardziej, że nasz rząd ma małe pojęcie o „tych internetach”

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100000188166474 Marek Florczyk

    Myślę, że warto się zastanowić nad sytuacją szerzej. Pomijam już tą konkretną sprawę bo problem jest głębszy.

    Sytuacja jaka ma teraz miejsce daje nam do zrozumienia jak bardzo jesteśmy wszyscy uzależnieni od Google czy Facebooka.

    Zasady zasadami, ktoś je łamie musi się liczyć z konsekwencjami (jak widać) … z tym, że zasady mogą się zmienić jednostronnie (regulamin Google nie jest uzgadniany z użytkownikami).

    Oczywiście obie firmy mogą to zrobić bo to prywatne podmioty i już.
    Myślę, że warto o tym pamiętać przy określaniu modelu biznesowego …

    • Carlos

      Prawda, ale też nikt nas nie zmusza do korzystania z Google czy FB.
      To wszystko są usługi serwowane nam przez firmy dla zarobku (i o tym zawsze warto pamiętać).

      Przypominam również, że jest wiele innych kanałów reklamowych, którym można zdobywać ruch na stronach (jeśli już mówimy o tym konkretnym przypadku), ale to wymaga gimnastyki, pieniędzy, chęci, czasu, a ruch z wyszukiwarki jest przecież darmowy (hehe), łatwo mierzalny itd.

  • Wiktor

    Złamali zasady, przyszedł czas na karę. Wszystkie dywagacje czemu teraz, że długo łamali zasady i było ok, że wszyscy tak robili, są nie na miejscu i nie wnoszą nic do dyskusji.

  • http://destylator.at/ Aincognito

    Do tej pory nikt sobie nie robił nic z „dobrych praktyk SEO”, zakazów używania „pewnych rzeczy”.. no bo jakoś tam to przechodziło, a jak zostało wyłapane, to nigdy nie dotyczyło większego serwisu.

    Czas robić audyty stron, które mamy i sprawdzić czy firmy je pozycjonujące nie szykują nam takich samych niespodzianek:)

    Z drugiej strony może to element „Don’t be evil”, która w tym wypadku ma przygotować miejsce dla porównywarki by Google?

  • SzalonyShow

    Przecież to wszystko jest proste – chodzi o hajs – Google Product Search.
    Oczywiście to nie pozycja monopolisty…Śmiech na sali.

  • sadasdasdas

    Mnie tylko dziwi dlaczego wyszukiwarki plików typu filestube jeszcze nie poleciały za swój spam

  • sunrrrise

    Także uważam, ze komentarz Google’a jest zbyteczny. To jest prywatna firma, nie ma zawartych umów z poszczególnymi podmiotami widniejącymi w wynikach wyszukiwania i może ich sobie dowolnie usuwać. Nie ma to nic wspólnego z cenzurą.

    Co więcej, ludzie z branży e-commerce (właściciele sklepów, nie SEO/SEM) jakoś nie bardzo płaczą z tego powodu. Tak wnioskuję z reakcji jednej z grup e-commerce na FB).

  • MIchał

    Myśle ,ze ta akcja google zrobi „delete” w środowisku jeśli chodzi o kilka firm pozycjonujących.Wiecie ,kto pozycjonował Ceneo …?

  • Jan

    Szczerze mówiąc to tragedia dla właścicieli tych serwisów , strasznie im współczuje , ruch spadł im o 70-90% i przeżywają istny horror teraz .

    • p4trykx

      za to mój horror szarego użytkownika przeglądarki się skończył :))))

  • Rafał

    Panie Grzegorzu,

    nie rozumiem czemu staje Pan w obronie tych firm spamerskich? Z tego co czytam po różnego rodzajach forach i innych serwisach- większość osób jest tego samego zdania. Dobrze, że Google odważyło się na taki krok. Te wszystkie nokauty i ceneo, jak dla mnie, spamowały i zaśmiecały wyniki wyszukiwania. Nie wspominając już o tym, że ceny podawane w tych serwisach były często nieaktualne.

    • http://antyweb.pl Grzegorz Marczak

      Nie staję w obronie (co jasno napisałem) – chciałbym po prostu wiedzieć więcej w przypadku kiedy na przykład następnym razem polecą portale informacyjne czy jakaś inna część internetu.

  • Carlos

    Tom: Dobrze gdyby jakiś urząd typu UKE przyjrzał sie czy Google nie naruszyło wczoraj prawa

    ha ha ha
    wiesz ile stron codziennie dostaje filtr/ban?

  • http://antyweb.pl Grzegorz Marczak

    Wiktor: Złamali zasady, przyszedł czas na karę. Wszystkie dywagacje czemu teraz, że długo łamali zasady i było ok, że wszyscy tak robili, są nie na miejscu i nie wnoszą nic do dyskusji.

    To jasne – pytanie jest czemu teraz? Dlaczego w taki sposób ? Dlaczego tylko te serwisy, kiedy każdy jest w stanie palcem wskazać takie które stosowały identyczne praktyki.

    • Qbexus

      Grzegorz ale od zawsze tak jest, że G nie informuje o konkretnych przypadkach. Taka został przyjęta polityka firmy. Dlaczego akurat te firmy miały by być faworyzowane? Dla globalnego Google nie ma znaczenia czy wylatuje Pan Mietek ze stroną o fretkach czy Ceneo. Gdyby robili wyjątki musieli by to uzasadnić tym milionom stron, które wylatują codziennie na całym świecie. To tak jak z kontami Adsense znam przypadki gdzie bez żadnego ale poleciały konta z 20k$ i nikt o niczym nie dyskutuje.

    • Szmergiel

      Bo wiele osob skarzylo sie na zindexowane wyniki wyszukiwania w porownywarkach i niskiej jakosci linki na wysokich pozycjach. Ostrzegli, nie poskutkowalo, to teraz sa konsekwencje. Ja sie ciesze.

  • http://antyweb.pl Grzegorz Marczak

    MIchał: Myśle ,ze ta akcja google zrobi “delete” w środowisku jeśli chodzi o kilka firm pozycjonujących.Wiecie ,kto pozycjonował Ceneo …?

    To jest dobre pytania i materiał na niezły tekst :)

    • http://destylator.at/ Aincognito

      Masz rację, bo

      Teoretycznie zasady są jasne. Jasno też jest powiedziane, czego robić nie wolno, a co wolno.
      Niestety „nagłość” akcji daje do myślenia czy na pewno o blackseo chodzi..

    • Qbexus

      Większość firm pozycjonerskich nawet jak decyduje się na stosowanie metod odradzanych przez google robi to w porozumieniu z klientem i z jego pełną świadomością konsekwencji i nie wyobrażam sobie żeby jakaś firma seo mogła to robić za plecami takich technologicznych serwisów jak porównywarki.

    • DMatrzak

      „Chciałbym po prostu wiedzieć więcej w przypadku kiedy na przykład następnym razem polecą portale informacyjne czy jakaś inna część internetu” czyli co wiedzieć – dlaczego – ponieważ stosowały niedozwolone praktyki zaśmiecając wyniki wyszukiwania.
      A jak inaczej mieli postąpić? Kolejny raz ostrzec Ceneo i innych, podać konkretny czas na spełnienie wymogów? Wtedy inne serwisy, którym wcześniej się oberwało, byłyby pokrzywdzone innym traktowaniem dużych serwisów. A może odciąć tylko jeden serwis np. Ceneo, wtedy pytanie dlaczego nie ktoś inny.
      Dlaczego teraz? A kiedy? Każdy czas tak samo dobry. Dlaczego nie wcześniej? Po prostu uciążliwość osiągnęła apogeum, z drugiej strony faktem jest że dużo osób w ten sposób wyszukiwało produkty, jednak wybrano mniejsze zło. Inne serwisy jak np. Filestube nie zaśmiecają aż tak mocno wyników wyszukiwania. Jednak i one mogą zostać w każdej chwili ukarane.

  • Michał

    Ja bym jeszcze posprzątał wszystkie serwisy z oprogramowaniem w stylu dobreprogramy. Jedyny sposób, żeby znaleźć stronę producenta jest przejście na angielskiego google’a.

  • http://biznes-w-internecie.pl/ Jacek Synowiec

    „Nam” … nie przejmowałbym się – jeśli Google będzie za bardzo przeginał, to kiedyś odejdą od niego ludzie …

    Nie przejmowałbym się tak tym aż tak.

    To jedynie dobra nauczka dla pozycjonerów …
    … na przyszłość sklepy, porównywarki będą bardziej ostrożniejsze:
    http://biznes-w-internecie.pl/porzadki-giganta-czyli-dlaczego-porownywarki-cen-zniknely-z-google/

    I będę działać zgodnie z wytycznymi Google – w końcu to oni ustalają zasady u siebie – a jeśli tak to nie ma się co oburzać …

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100000953139937 Mariusz Richel

    Google zrobiło bardzo dobry ruch wykopując przeglądarki na dalsze pozycje w indeksie. Jeśli ktoś opiera swój biznes na przeglądarkach, to skończy jak ulubiony.pl, którego właśnie wykończyła przeglądarka.

    • Marek

      Opieranie biznesu na Google to nic złego. Znam wiele serwisów, które dzięki temu zarabiają. Trzeba jednak przestrzegać zasad i zadowolić się tym, co Google daje w danej sytuacji i mieć trochę pokory.

    • wlodo

      @Mariusz

      Mariusz Richel: Google zrobiło bardzo dobry ruch wykopując przeglądarki na dalsze pozycje w indeksie. Jeśli ktoś opiera swój biznes na przeglądarkach, to skończy jak ulubiony.pl, którego właśnie wykończyła przeglądarka.

      Chyba raczej porównywarka – a na poważnie – to ulubiony padł przez własną głupotę, jazdę na krawędzi na minimalnych marżach

    • http://www.facebook.com/profile.php?id=100000451825963 Marcin Kosedowski

      porównywarki, wyszukiwarki

  • http://www.blogzpodrozy.pl Przemek

    Dopóki nie będzie realnej konkurencji dla Google to takie działania będą miały miejsce.
    Może czas zacząć uświadamiać userów, że istnieją alternatywy dla Google, np. Bing.

    • p4trykx

      czyli zwykli szarzy użytkownicy polecą do konkurencyjnej wyszukiwarki, żeby przeglądać kilka stron spamu zamiast wartościowych wyników?

  • http://texy.co Jacek Artymiak

    To, że wyszukiwarki spamowały nie jest tajemnicą. Gorzej, że podawały linki do sklepów, które nie potrafiły wywiązać się ze złożonych obietnic. Teorie spiskowe będą krążyć, bo Google ma Google Shopping List, Google Product Search, Google Checkout, Google Wallet no i podobno chcą się wziąć za bary z Amazonem

    http://www.engadget.com/2011/12/01/google-looks-to-compete-with-amazon-prime-offer-speedy-delivery/

    Powody do szukania drugiego dna są. Google jest firmą prywatną, ale przy ich rozmiarach manipulowanie wynikami wyszukiwania musi skończyć się podejrzeniami o działanie na szkodę podmiotów dotkniętych takimi działaniami. Tylko mało kto decyduje się podawać Google do sądu. I dlatego UE ora FTC szykują im postępowania antymonopolistyczne. Google podąża dokładnie tą samą ściezką co Microsoft.

  • Kamil

    Nad czym się tu zastanawiać i po jasną cholerę wyjaśnienie od Google. G w swojej polityce ma za zadanie pokazywać najbardziej unikalne i wartościowe wyniki, a nie najbardziej napakowane linkami lub zapleczem SEO. Strony są i będą banowane za łamanie zasad ludzie litości!

  • http://www.esklepy.net Michał

    Wszystko jest OK dopóki google nie zacznie ustalać co jest dobre a co złe dla użytkowników polskiego internetu. Porównywarką się należało to nie podlega dyskusji – chodzi raczej o to co będzie jeśli monopolista będzie chciał wykorzystać swoją pozycję dla osiągnięcia swoich celów. Załóżmy hipotetycznie że za 5 lat google w polsce będzie miało portal informacyjny, porównywarkę cen, serwis aukcyjny, serwis randkowy itd itp od tego już niedaleka droga do sterowania informacjami i cenami. Ale jak to już jest w świecie jeszcze nigdzie monopol nie był dobry i pewnie nie będzie.

  • MIchał

    My tu wszyscy sobie gaworzymy,a w siedzibie ceneo :
    „Why,why…” ?
    Korzystając z chwili chciałbym wyrazić swoją solidarność z ceneo i nokautem (nokałtem).K O C H A N IIIIIII ! Jestemmmmmmmm z Wami !
    Tak jak Wy byliście ze mną ,jakiego produktu bym nie szukał w google! ;)

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100000188166474 Marek Florczyk

    Racja, sam korzystam z ruchu z Google w znacznym stopniu … ale zależność od jednej firmy jakoś nie napawa mnie spokojem.

    Marek: Opieranie biznesu na Google to nic złego. Znam wiele serwisów, które dzięki temu zarabiają. Trzeba jednak przestrzegać zasad i zadowolić się tym, co Google daje w danej sytuacji i mieć trochę pokory.

  • http://www.gadzinowski.pl Jacek Gadzinowski

    Google vs. porónywarki cen /kilka innych spamiarzy SEO : TANGO DOWN.

    Że tak powiem, ich cyrk – ich małpy. Chyba nikt nie ma watpliwości że nie jest to organizacja charytatywna? Że dba o swój interes?

    A że kilku ludzi dostało po łapkach… jak się jedzie po bandzie, to takie są efekty.

  • bre

    Jeszcze zapomniano wyciac: poszukaj.elektroda.pl :-)

  • Witek

    IAB to sobie może wejść do akcji i pytać ale Netsprinta, a i Netsprint nie ma obowiązku im odpowiadać. Google w ostatnich latach zrobiło się bardzo brutalne i wręcz bezwzględne, ale to ich wyszukiwarka i ich odpowiedzialność aby dostarczać najlepsze wyniki wyszukiwania. Wybór metody ulepszania wyników to ich suwerenna decyzja. O tym, czy wyniki są dobre ostatecznie decydują internauci swoimi kliknięciami. Google to nie Apple, gdzie Steve decydował (zwykle miał rację swoją drogą) i koniec dyskusji, w Google decyduje statystyka i badania zachowań użytkowników.

  • http://antyweb.pl Grzegorz Marczak

    Jacek Gadzinowski: Google vs. porónywarki cen /kilka innych spamiarzy SEO : TANGO DOWN.Że tak powiem, ich cyrk – ich małpy. Chyba nikt nie ma watpliwości że nie jest to organizacja charytatywna? Że dba o swój interes?A że kilku ludzi dostało po łapkach… jak się jedzie po bandzie, to takie są efekty.

    Jacek – ani nie chodzi o porównywarki ani o to że to ich cyrk.

  • http://www.blogzpodrozy.pl Przemek

    p4trykx: czyli zwykli szarzy użytkownicy polecą do konkurencyjnej wyszukiwarki, żeby przeglądać kilka stron spamu zamiast wartościowych wyników?

    nie wiem czy polecą i nie wiem czy otrzymają spam jako wynik. Po prostu świat nie kończy się na Google i warto to uświadamiać użytkownikom.

  • MIchał

    Czyli autorem dramatu Skąpiec jest Molier czy Google ? Bo już sam nie wiem…Skąd tam się wziął w wynikach wyszukiwania jakiś Molier? Pierwsze słyszę… buahaaha

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100000782859294 Wojciech Fornal

    IMHO żaden komentarz nikomu się nie należy. Pomijam podnoszone już w komentarzach poprzedników kwestie darmowych lekcji dla webmasterów tudzież dostępności całej masy wskazówek i ułatwień „free of charge”, Google to prywatna, suwerenna spółka, a korzystanie z jej produktów jest dobrowolne. Jak się komuś nie podoba sposób funkcjonowania podmiotu niech kupi pakiet akcji i udziela się na zebraniu akcjonariuszy. Malkontentów zapraszam by zdjęli wygodne wdzianka anonimowych (nie bez powodu to nawiązanie tutaj) użytkowników, zakasali rękawy i stworzyli coś lepszego i konkurencyjnego. Nikt wam wszak nie broni. Co do SWL, to czas najwyższy by zacząć uważniej przyglądać się (polskiemu) SEO-śmietnikowi.

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=715232331 Wojtek Uataman

    ale co zwykłego usera interesuje, to problem porównywarek a nie społeczności ze ktoś ucierpi, graliby fair to by ich nie usunęli, google może robić co chce, przecież to prywatna firma i maja własny regulamin :) myślę ze nie ma sensu się rozwodzić,

    ja porównywarki uważam za cwaniactwo żeby nie nazwać **urestwem, 3/4 produktów które są dostępne w porównywarce, po wejściu do sklepu sa niedostępne ….nie wiem czyj to problem -(porównywarki czy sklepu,korzystam z porównywarki, wiec to oni powinni mieć wszystko na bieżąco), porównywarki nie powinny tego filtrować, a to robią, bo co ? bo ważna jest kasa za kliki :) wiec niech spadają z googli :)

    może w końcu i w internecie będzie porządek :)

  • Michał

    Qbexus: To tak jak z kontami Adsense znam przypadki gdzie bez żadnego ale poleciały konta z 20k$ i nikt o niczym nie dyskutuje.

    I co, uważasz, że to jest ok? Ktoś zabiera Ci 20k$ a Ty nawet nie możesz się bronić bo „taka jest polityka firmy”? Coś tu śmierdzi. Ciekawe ile łącznie Google zarabia na bezprawnie ‘skasowanych’ kontach?

    • Maciej

      Ale sam budujesz swoj serwis pod wytyczne google, wiec google moze miec ZAWSZE jakies ‘ale’ – zaleci uzywanie podkreslnikow zamiast myslnikow w altach obrazkow, to lezysz i kwiczysz, bo juz nie jestes teoretycznie zgodny z wymogami google’a. Poza tym, ciekawe jak by Bing dal Ci liste wytycznych do kodu strony; ciekawe czy bys przebudowal raz-dwa swoj serwis? Pewnie nie, bo kto uzywa Binga? I tak na wlasne zyczenie wlazisz w to co Ci ‘smiedzi’.

  • http://www.gadzinowski.pl Jacek Gadzinowski

    standardy? standardy SEO podobno już jakiś czas funkcjonuja… podobno. jakież to płynne.

    informacje? google to firma komercyjna, jeśli jej biznes na tym cierpiał, to chyba nie dziwota że to nastąpiło.

    monopol? wchodząc do pewnego ekosystemu – typu serwis społęcznościowy czy wyszukiwarka, godzimy się na pewien regulamin, ułomności i ograniczenia.

    Grzegorz Marczak:
    Jacek – ani nie chodzi o porównywarki ani o to że to ich cyrk.

    • http://antyweb.pl Grzegorz Marczak

      Sorry Jacek – ale przez taką postawę później się ludzie budzą z ręką w nocniku – że jest ACTA, że ktoś jest monopolistą itp.

  • Patryk

    Czytam niektóre komentarze i śmiech mnie ogarnia. Do rzeczy:

    1. Nie istnieje coś takiego jak pozycjonowanie zgodne z wytycznymi Google – bo to nie jest pozycjonowanie. Wg. wytycznych, należałoby zoptymalizować serwis i czekać aż użytkownicy zaczną do niego linkować. Czy wyobrażacie sobie aby użytkownicy linkowali do sklepu z widelcami, podlinkowując słowo widelce tak aby sklep podskoczył w rankingu?

    2. Jakie to jest etyczne zdobywanie linków?
    Katalogi stron – nie oszukujmy się, służą do podbijania pozycji w Google, większość to śmietniki. Jest tylko parę porządnych katalogów stworzonych dla ludzi.
    Artykuły – większość to śmieciowa treść, trafiająca do precli tylko po to aby podbijać pozycje
    Zaplecze – stawienia kolejnych serwisów tylko po to aby podbić pozycje
    Kupowane linki, SWL – przecież wiadomo do czego to służy…
    Programy partnerskie – przecież także linki z programów partnerskich przekazują Page Rank, to już należy z nich zrezygnować?

    3. Śmieszy mnie jak widzę jak teraz panowie z różnych agencji seo, nawet tych powiązanych z największymi portalami wypowiadają się o tym, że nie stosuje się SWL-i, liczy się tylko białe SEO… ku.. ludzie, przecież sami stosujecie black seo – nie róbcie z klientów idiotów – robicie przekierowanie 301 i za nim kryjecie cały śmietnik…

    4. Takie techniki stosują wszystkie, duże znane serwisy, nawet 4 największe portale w Polsce produkują zaplecze pozycjonerskie, używają SWL-i, więc po co ta hipokryzja?

    Pozycjonowanie to jest właśnie walka o to komu uda się przechytrzyć algorytm, kto będzie pierwszy… bo za tym stoją konkretne pieniądze.

    A czemu te serwisy wyleciały? Tu nie trzeba teorii spiskowej – Od listopada Google usilnie próbuje zniszczyć w PL SWL-e i co? I nie daje rady. Wystarczy spojrzeć na statystyki choćby weblinka. Zbanują ileś tysięcy stron, w 2 dni powstanie dwa razy tyle.

    Ot tyle w temacie.

    • łukasz bień

      Najlepiej, że w całym tym zamieszaniu nikt nie zadał jedynego ważnego pytania: Dlaczego Google – z 1mln serwerów (lub więcej), z całą gamą algorytmów, ogromnym doświadczeniem i zapleczem profesorskim, którego pozazdrościłby niejeden uniwersytet – nie usunął tych serwisów automatycznie po wykryciu niezgodności z ich własnym „regulaminem”?

      Łączę się w bólu z właścicielami dotkniętych serwisów i myślę podobnie jak Patryk.

  • Waldi S.

    Takie techniki stosują wszystkie, duże znane serwisy, nawet 4 największe portale w Polsce produkują zaplecze pozycjonerskie, używają SWL-i, więc po co ta hipokryzja?

    Dokładnie tak. I całkiem możliwe, że polecą jako następne. Chwilowe wycięcie porównywarek to ostrzeżenie dla nich.

    Z kolei sam Google miał w USA postępowanie antytrustowe przed komisją senacką, m.in. też w związku z porównywarkami cen, podczas którego zresztą prezes Google twierdził, że… Google Product Search to nie porównywarka:
    http://www.searchneutrality.org/foundem/google-written-response-senate-antitrust
    http://www.youtube.com/watch?v=BslAhJ5-C9g&hd=1&t=12m56s

  • Marcin

    Tom: Nie rozumiem twojego toku myślenia. Przecież każda firma z pozycją monopolistyczną musi pogodzić się z tym że nakładane są na nią pewne ograniczenia.Zobacz przykład Telekomunikacji Polskiej, Microsoftu… Nawet Empik który jest małą firmą z udziałem zaledwie 30-40%. Każda z tych firm musi kierować się specjalnymi zasadami.
    Mo a chyba nie ulega wątpliwości że Google w polsce całkowicie zmonopolizowało rynek. Dobrze gdyby jakiś urząd typu UKE przyjrzał sie czy Google nie naruszyło wczoraj prawa. Tak by mieć pewność że wszystko odbyło się bez naruszenia zasad.
    Jeżeli wszystko odbyło się zgodnie z polskim prawem to nie będzie kłopotów. Jeżeli zostały naruszone przepisy antymonopolowe to firma powinna wyznaczyć jakąś karę jak w przypadku TPSA.

    Pracowałeś kiedyś w Google i cie wywalili że tak plujesz jadem? Pod każdym artykułem o Google jest twój negatywny komentarz, niezależnie od tematu. Czy admini nie mogą z takimi trolami nic zrobić?

  • http://antyweb.pl Grzegorz Marczak

    Waldi S.:
    Dokładnie tak. I całkiem możliwe, że polecą jako następne. Chwilowe wycięcie porównywarek to ostrzeżenie dla nich.
    Z kolei sam Google miał w USA postępowanie antytrustowe przed komisją senacką, m.in. też w związku z porównywarkami cen, podczas którego zresztą prezes Google twierdził, że… Google Product Search to nie porównywarka:
    http://www.searchneutrality.org/foundem/google-written-response-senate-antitrust
    http://www.youtube.com/watch?v=BslAhJ5-C9g&hd=1&t=12m56s

    Ten film powinien obejrzeć każdy który tutaj się wypowiada, że Google może wszystko bo to jego podwórko i jego zabawki

    • pss

      Google może wszystko, jeśli będzie chciało to może pokazywać gołe baby na pierwszej stronie po wpisaniu obojętnie jakiego hasła…i nikomu nic do tego.

      Wtedy rynek zweryfikuje czy ta wyszukiwarka jest najlepsza i należy jej używać, a nie regulacje – do których może dojść poprzez właśnie takie teksty jak ten…tylko czekać aż jakiś bałwan z komisji europejskiej będzie domagał się wprowadzenia jakiś standardów dla wyszukiwania…bo ludzie domagają się wyjaśnień :)

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=1551556849 Andrzej Mazur

    Akurat „monopolistyczny” Google świetnie trafił w prawdziwy polski monopol. Ceneo które zbiera e-maile klientów ze wszystkich (prawie) polskich sklepów pod hasłem „Zaufane opinie” + klienci Allegro, a teraz otwiera własną platformę handlową w postaci agito! Samo Allegro któe dyskryminuje inne platformy sklepowe oprócz ichniego iStore. Monopol nad płatnościami online (payu). A na Sam koniec usługi Sendit.

    • Marek

      Ta cała polemika sprowadzająca się do porównywarek, argumenty za i przeciw temu biznesowi nie maja sensu w świetle tego problemu. Problem leży przecież gdzie indziej i Grzesiek próbuje Wam to uświadomić, a Wy swoje.

      Co z tego, że Ceneo jest monopolistą w polskim internecie i w ogóle, że jest niedobre? Co z tego że SEO jest beee? Jak Google będzie chciało wyłączyć „dobry” biznes to wyłączy i stwierdzi lakonicznie, że ktoś coś tam łamał i nie będzie się tłumaczył, co, kiedy i jak długo łamał. Wara wam od naszego prywatnego przedsięwzięcia, będzie można przeczytać. Google jest prywatnym folwarkiem, ale działa dla ludzi a nie obok nich. Oferuje usługi dla ludzi i na nich zarabia i chociaż tym interesariuszom jest winny minimum transparentności. Google tworzą użytkownicy, którzy przeszukują internet, a nie serwery Google’a.
      Google działa w specyficznej branży i jego usługi monopolistyczne spełniają pewne istotne dziś funkcje służące całemu społeczeństwu, dlatego powinien działać społecznie odpowiedzialnie.

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=1551556849 Andrzej Mazur

    Marek nie neguję tego, ale na razie nie widać nieetycznego działania Google.
    A tak się akurat złożyło że na polskim rynku Google łamie monopol i dobrze. Jeszcze lepiej by było gdyby na rynku światowym ktoś (np. bing) złamał monopol Google.
    Z moich doświadczeń SEO, wiem że google przysyła najpierw ostrzeżenie.
    Jeśli jest tak nadal, to proszę bardzo niech wycinają wszystkich którzy łamią ich zasady.

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=1551556849 Andrzej Mazur

    TO jak przed laty NOKAUT nie elegancko, wręcz SEO spamersko wyciął z rynku Skąpca. To było Złe. Zło w czystej postaci.
    Skąpiec wtedy był już dobrze działającym narzędziem, ze świetnie zintegrowanymi produktami. Ale miał kiepsko z optymalizowalą witrynę, wszedł nokałt z całym swoim śmietnikiem (gdzie np. szukając konkretnego monitora dostawałem 20 jakby równych produktów – czyli bezużyteczne narzędzie) a dzięki agresywnemu SEO, prawie by zjedli skąpca.

    Dla tych co zapomnieli, polecam google i hasła: nokaut futrega grozi sądem. Albo parę gotowców:
    http://www.futrega.org/stek/2006/06/09/nokaut_seo_grozba.html
    http://www.futrega.org/stek/2006/06/07/nokaut_pl_seo.html
    http://www.futrega.org/stek/2006/06/05/nokaut_nokaut_pl_porownywarka_cen.html

  • http://www.cyfrowe.pl Jarek Banacki

    U nas zanotowałem wzrost ruchu i zamówień w pon i wtorek, dzisiaj powyżej średniej (rok/rok i do poprzednich tygodni). Wzrosły przejścia z wyników organicznych. Śmiem twierdzić, że blokada porównywarek miała jakiś na to wpływ.

  • http://www.gadzinowski.pl Jacek Gadzinowski

    nie za bardzo rozumiem, analogie – porównanie ACTA /ustawy przepychanej przez lobbystów i nie dotyczącej tylko Internetu/ do firmy komercyjnej jaką jest Google, Facebook czy każda inna społęczność, program któy ma dominującą pozycje na rynku…

    Jeśli są firmy któe od lat „działają na granicy”, powiem to eufemistycznie, to niby ma być tego przyzwolenie? Sorry, jak pisałem – komercyjny produkt ma sie prawo bronić.

    A co do pozycji „dominującej na rynku”…rynek jest płynny i zawsze pojawi się konkurencja. Na każdym rynku. Ta rzeczona ACTA o któej wspomniałeś, połamałaby zdrowo kręgosłup Google, Facebook etc. i zabiła przedsiebiorczość.

    Grzegorz Marczak: Sorry Jacek – ale przez taką postawę później się ludzie budzą z ręką w nocniku – że jest ACTA, że ktoś jest monopolistą itp.

  • ziew

    Marek Florczyk: Myślę, że warto się zastanowić nad sytuacją szerzej. Pomijam już tą konkretną sprawę bo problem jest głębszy.Sytuacja jaka ma teraz miejsce daje nam do zrozumienia jak bardzo jesteśmy wszyscy uzależnieni od Google czy Facebooka.Zasady zasadami, ktoś je łamie musi się liczyć z konsekwencjami (jak widać) … z tym, że zasady mogą się zmienić jednostronnie (regulamin Google nie jest uzgadniany z użytkownikami).Oczywiście obie firmy mogą to zrobić bo to prywatne podmioty i już.
    Myślę, że warto o tym pamiętać przy określaniu modelu biznesowego …

    Przecież możesz założyć swoja wyszukiwarkę i oddać tworzenie regulaminu w ręce wszystkich użytkowników. Ktoś ci tego broni? Jest wolny rynek, możesz działać jak ci się podoba skoro masz takie pomysły.

  • http://24bcn.com/ barcelona

    Paweł: W pełni się zgadzam.

    haha, dokładnie tak. Google to nie strona rządowa, która nam ustala co będziemy wiedzieli. Jak się nie podoba, można zawsze założyć swoją przeglądarkę i ją wypromowac-a nie uzależniać się od 1 i później mieć pretensje :)

  • bombel

    Przepraszam, ale JAK TO SIĘ NIE NALEŻY wyjaśnienie? Godzicie się na totalny dyktat gugla i jeszcze bijecie brawo!!

    Jestem tak na 90% pewny, że za chwilę Google dobierze się do serwisów agregacyjnych newsy, a potem za same serwisy informacyjne etc.

    • Żwirek

      Kolego, wytyczne dla webmasterów czytałeś? Wielokrotnie słyszałem wywiady, czytałem artykuły, gdzie Google mówiło otwarcie, że SWL-e na dłuższą metę są zgubne. Duże serwisy łamały wytyczne i dlatego zostały ukarane, to się dzieje każdego dnia, na wielu małych witrynach. Gdyby Google karało bo ma takie widzimisię, to by było niewłaściwe, ale w tym przypadku, to niewłaściwe było postępowanie porównywarek. Wytyczne mają zapewnić wysoką jakość usług i według mnie idea jest słuszna i zgadzam się z tym co tam piszą, sam się do tego stosuję.

  • http://www.szook.pl Szook

    Ja tam czekam kiedy poleci szukaj.onet.pl i cały onet dostanie filtr :D za zaindeksowane wyniki wyszukiwania Googla w Googlu.
    Przecież jako wyszukiwarka wiedzą, że indeksowanie wyników jest brzydkie i wiedzą jak to się blokuje.
    Dobrze, że poleciało CENEO, zarabia na przekazywaniu ruchu niech płaci za przekazywanie. Ktoś chce szukać produktów i je porównywać to wchodzi na CENEO tak jak używa wyszukiwarki by czegoś poszukać.

    Pozdrawiam
    Mariusz

  • http://www.foto-kulinaria.pl Krzysztof

    Fajnie jest przeczytać chór dyletantów którzy sami się przyczyniają do powstawania śmietnika internetowego ;)
    @ Andrzej Mazur – przemyj oczy to może zobaczysz nieetyczne działanie ;) a cała ta akcja jest jedynie pokazówką skierowaną w serwisy generujące ruch z którego można wycisnąć lepszą kase – 99% innych serwisów w najbardziej konkurencyjnych frazach stosujących takie same metody nie zostało ruszonych nawet paluszkiem …
    Praktycznie każda witryna łamie wytyczne dla webmasterów a jak się pojawi taka nie łamiąca to konkurencja doprowadzi do tego, że i ona będzie łamać …
    Wszyscy wieszający teraz psy na porównywarkach parę lat temu piali z zachwytu, że pojawiły się narzędzia pozwalające znaleźć najtańszą ofertę … Śmieszne to i żałosne …
    Za śmieciowe SEO podziękujcie sami sobie jak wybieracie firmę pozycjonującą za 9,90 z allegro z gwarancjami TOP 3 :)))

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=548446639 Alex Pasek

    Nie bardzo się orientuje co Google ma wyjaśniać? Jesli wpisuje zapytanie do wyszukiwarki to oczekuje jak najlepszej treści w wyniku, a nie najlepiej wypozycjonowanej przez SWL. Problem w tym że większość serwisów zamiast na podnoszeniu jakości content’u, koncentruje siły głównie na pozycjonowaniu. Zaburzenie tej równowagi powoduje wysyp kiepskiej jakości SERPów. Nie dziwne jest więc że Google progresywnie będzie zaostrzać / ulepszać filtrowanie i „wyłapywać” kontrowersyjne praktyki SEO.

    Faktem jest że Google testuje Google Offers (http://google.com/shopping) i targetowanie porównywarek cen w tym kontekście może budzić kontrowersje, ale jak na razie nie słyszałem aby jakikolwiek z wymienionych w artykule serwisów wydał oficjalny komunikat że ich wyniki zostały bezpodstawnie przefiltrowane. Natomiast Pani Marta Jóźwiak z Google ogólnie chyba wyjaśniła zaistniałą sytuację.

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=1551556849 Andrzej Mazur

    Krzysztof:
    Praktycznie każda witryna łamie wytyczne dla webmasterów

    Bzdury chłopie piszesz. Bo nawet pisząc takie słowa od razu zarzucasz G. Marczakowi że robi to samo, że też łamie wytyczne bo jest duży i gdyby tego nie robił to byłby mały, a w końcu jest duży czyli musi robić.

    Ja tego też nie robię, pracuję głownie na „długi ogon” i jak poszukasz trochę sprzętu w google to pewnie to zauważysz.

    Chyba już z 5 lat temu bawiłem się trochę w ukryty tekst, po pierwszym ostrzeżeniu od google, usunąłem to gówno.

    A jeszcze słowo o „pianu z zachwyt”, nie ma co ukrywać że dla klienta końcowego na ogół porównywarki robią dobrze, znalezienie taniej oferty jest fajne.

    Ale puki co ja odnosiłem się do sytuacji partnerów porównywarek i ogólnie zalewania pierwszych stron google wynikami z porównywarek.

    Trochę więcej napisałem, tu, może dasz radę przeczytać:
    http://www.proline.pl/?n=jak-to-wielki-kopna-duzego

    • http://www.foto-kulinaria.pl/ Fotografia kulinarna

      Andrzej Mazur:
      Bzdury chłopie piszesz.

      Rzeczywiście , nie sprecyzowałem – tak więc domam i uzupełnię „każda witryna w top 5 dla atrakcyjnych finansowo fraz łamie wytyczne” także obawiam się, że bzdury to Ty piszesz o tym długim ogonie i gwarantuje Ci że każde podkreślam każde celowe umieszczenie backlinku pozycjonującego łamie podstawową zasadę (i wytyczne) w/g których to internauci SAMI i DOBROWOLNIE ustawiają ranking głosując niejako w ten sposób na ulubione witryny (tak to wygląda jeżeli mamy sie trzymać ściśle wytycznych i regulaminów/etyki google)
      PS
      i tak 90% ludzi stąd nie zrozumie o co chodzi ale jak sam wiesz długi ogon nie wychodzi sam z siebie i aby zadziałał witryna musi być linkowana z zewnątrz także ten kit o White Seo pociskaj innym bo mnie trochę obrażasz biorąc pod uwagę moje 8 lat w SEO ;)

  • toma

    Poziom niewiedzy i hipokryzji niektórych tutaj woła o pomstę do nieba.
    Wyjaśnijmy sobie jedno – Googla w kwestii wyszukiwarki NIE DA się zastąpić, a nawet jeśli by ktoś chciał, to by musiał przekonywać pół świata do tego (ja wiem, polak potrafi ale bez przesady). Google nie jest zwykłą firmą. Nigdy w dziejach naszej cywilizacji nie istniała firma, która miałaby taką władzę do kreowania i kontrolowania przepływu informacji. Google może wg własnego widzimisię układać wyniki wyszukiwań. Wprowadzają Google Product Search to załatwią od razu dwie sprawy – utną konkurencję i postraszą na przyszłość. Gdyby faktycznie ich celem było karanie za SWL to raz – zrobiliby to dużo wcześniej i dwa – połowa polskiego internetu by oberwała równo. Będą wprowadzać kolejny, innowacyjny produkt (platformę informacyjną?) to wtedy za SWL dostanie się portalom. To samo posunięcie może być wykonane w każdej branży, w której Google będzie chciało zaistnieć. To, że posprzątali porównywarki z wyników wyszukiwania jest czysto marketingowym zagraniem pod publiczkę, a ludzie jak ciemna masa to kupują. Google to nie firma non-profit – ich celem jest ZYSK. Każdy kto obejrzał film wrzucony powyżej z przesłuchania Erica dowiedział się, ze w 2010 roku przychód Google wyniósł 29mld $ z czego 28mld to wysk z reklam. Dlatego głodne kawałki o dbaniu o userów wsadziłbym sobie gdzieś. User ma iść tam gdzie wpierw będzie chciał Google a potem ich algorytm.

  • Zenek

    Pytanie od laika – w pewien sposób rozumiem wycięcie porównywarek z pierwszych stron wyszukiwania jeśli chodzi o słowa lodówka, laptop itp, itd – ale czy nie jest swego rodzaju ciosem dla użytkowników, a nie robieniem porządku, wycięcie tych samych porównywarek, nie ukrywajmy największych w Polsce, jeśli wyszukiwanym hasłem jest porównywarka cen? Czy tak jak wypowiada się spora część osób w wątkach dotyczących tego temaut google nie powinno zależeć na jak najdokładniejszym przekierowaniu użytkowników do słów wpisanych w polu wyszukiwania? Chyba dla kogoś kto wpisuje „porównywarka cen”, czyli dla kogoś, kto chce porównać ceny danego produktu, najkorzystniejsze byłyby wyniki prezentujące porównywarki, które gromadzą najwięcej ofert do porównania.

  • Karo

    Google działa nieetycznie,jak to korporacja,czyści sobie przedpole z konkurencji, słyszeliście o Google Product Search?

  • Karo

    Google działa nieetycznie,jak to korporacja,czyści sobie przedpole z konkurencji, słyszeliście o Google Product Search? Poza tym autor artykułu nie wie na pewno, czy porównywarki „jechały po bandzie” czyli linkowały do siebie ruch z produktów w wynikach wyszukiwania. Ja akurat wiem na pewno, że Ceneo bardzo mało a Skąpiec wcale i uważam, że prównywarki powinny zaskarżyć Google do UOKiK.

  • http://www.foto-kulinaria.pl/ Fotografia kulinarna

    Trochę więcej napisałem, tu, może dasz radę przeczytać:
    http://www.proline.pl/?n=jak-to-wielki-kopna-duzego

    Bez urazy ale odpuściłem sobie jak zobaczyłem te napisana przez Ciebie BZDURE , że akcja z porównywarkami to efekt Pandy, jakobyś siedział w temacie to z pewnością znalazłbyś wypowiedź Kaspara Szymańskiego gdzie wyraźnie stwierdził, że to nie ma nic wspólnego z Pandą …
    Jeżeli chodzi o Twoje białe seło to nie bedę kopał leżącego i publikował listy linków (bo nigdy tego nie zrobiłem i nie zrobie nikomu) ale każdemu wystarczy chyba informacja, że strona proline.pl łamie wytyczne dotyczące przeładowanych metatagów upychania keywordsów i poupychanej na siłę treści, także sam widzisz „kto mieciem wojuje od miecia ginie” i na każdego można znaleźć haczyk. Na przyszłość radzę więcej pokory ….

  • http://www.foto-kulinaria.pl/ Fotografia kulinarna

    Tak jak napisał Toma (i na co są dowody w postaci mocno obsadzonych za pomocą różnych sztuczek i SWLi topów dla takich fraz jak kredytowe, bieliźniarskie, oponiarskie i wiele innych ) jest prawdą a Google drastycznie reaguje jedynie jak ktoś duży „wejdzie im na odcisk” – czytaj chce za dużo tortu dla siebie. A większość z Was łyka bzdury i bajki o walce w imię czystości wyników jak pelikany świeże ryby i na dodatek pociska kit o skutecznym łajt seło jak kolega Marcin Mazur, który na dodatek pisze bzdury o modyfikacji algorytmu , który niby miał wyciąć porównywarki (bez urazy alem bezpośredni i nazywam rzeczy po imieniu). W rzeczywistości SWLe na innych witrynach mają się dobrze a w tym konkretnym przypadku wajcha została przestawiona ręcznie …

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=1551556849 Andrzej Mazur

    Fotografia kulinarna:
    Bez urazy ale odpuściłem sobie jak zobaczyłem te napisana przez Ciebie BZDURE , że akcja z porównywarkami to efekt Pandy

    Wiem że czytanie ze zrozumieniem, jest trudne.
    Pisałem w trybie warunkowy. Opisywałem pewien stan rzeczy, i opinie będące na rynku. To że właściwie jasnym jest, że chodziło o handel SWL, co nie znaczy że nie było/nie jest, wiele opinii i nawiązań do nowego algorytmu Panda.

    Co do SEO to nie bedę mówił o białym i czarnym, bo podział jest nie ostry i same Google bywa ze sobą sprzeczne. Co nie znaczy że nie ma ZŁEGO SEO.

    A tak trochę odchodząc od ad personam, to za ogromną hipokryzje uważam stanowisko nokauta, które jako (chyba) największy zaśmiecacz sieci odwaliło ten Oficjalny komunikat… o którym zresztą napisał tu Grzegorz.

    PS.
    Przykład przeładowania keywordsów na stronie proline to wybrałeś naprawdę mocny, lecę po maść na zajady.

  • http://www.foto-kulinaria.pl/ Fotografia kulinarna

    Ten przykład podałem Ci jedynie w celu unaocznienia, że na każdego jak się goglasy uprą znajdą haka i kryci są swoimi ogólnikowymi wytycznymi – ja od momentu kiedy google wprowadził wytyczne zawsze twierdze i podkreślam, że usługa zwana pozycjonowaniem narusza wytyczne google i tyle. Google samo nie przestrzega własnych zasad duplikując i kradnąc czyjąś własność (przegrali zresztą pare procesów a na poczet innych przeznaczyli i odłożyli specjalny fundusz na odszkodowania bo tak im się to opłaca). Bardzo pięknie rozgrywa sprawy pt. spamowanie wyszukiwarek i zawsze sie znajdzie paru leszczy nie potrafiących używac wyszukiwarki tworzących chórek jaki to syf w wynikach – prawda jest taka, że firmy SEO starają sie jak mogą ten syf ukrywać ;) i prawdą jest to, że gdyby google chciał w rzeczywistości skopać tyłki śmieciarzom to byłaby kwestia paru miesięcy czyszczenia i pozamiatane, tyle w temacie.
    Na koniec w „Jednocześnie Google udoskonaliło swój nowy silnik wyszukiwania, nazwany Panda. I oficjalnie to właśnie on, negatywnie ocenił rzeczone strony” pokaż mi tryb warunkowy ….
    Na dodatek puściłeś baboka „I oficjalnie to właśnie on …”
    Wiesz jak to sie nazywa ?? To się nazywa dezinformacja , potem rodzi się plotka i radio Erewań, także daruj sobie te tryby warunkowe bo to żałosne ;)
    Komunikat Nokautu jest jaki jest i tyle mnie nie interesuje, bardziej mnie interesują bzdury pisane/ opowiadane w taki sposób jak Ty to zrobiłeś bo szkodzą wprowadzając do powszechnego obiegu nieprawdziwe informacje.

  • http://www.foto-kulinaria.pl/ Fotografia kulinarna

    Jacek Gadzinowski: standardy?standardy SEO podobno już jakiś czas funkcjonuja… podobno. jakież to płynne.informacje? google to firma komercyjna, jeśli jej biznes na tym cierpiał, to chyba nie dziwota że to nastąpiło.monopol? wchodząc do pewnego ekosystemu – typu serwis społęcznościowy czy wyszukiwarka, godzimy się na pewien regulamin, ułomności i ograniczenia.

    Nie ma żadnych standardów
    W żaden ekosystem nie trzeba włazić aby użyć wyszukiwarki
    Firma komercyjna (wyszukiwarka) vs serwis komercyjny/prywatny vs użytkownicy wyszukiwarki… Rodzi się pytanie kto na kim tak naprawdę żeruje ? Czy używający wyszukiwarki czy dostarczający treśi tej wyszukiwarce , czy wyszukiwarka pobierająca treści z serwisu …
    Ciekawa sprawa (pomijam kwestie pobieranych danych biznesowo/finansowych za pośrednictwem „bezpłatnych” narzedzi google.
    Zaczyna robić się ciekawie co ??? ;)

  • http://www.foto-kulinaria.pl/ Fotografia kulinarna

    A najśmieszniejsze jest w tym wszystkim, że Antyweb zarabia na promocji sprzedaży linków :) . Wesołe co ?

  • Andrzej

    Taka mała teoria spiskowa: Google wycina polskie firmy (serwisy) nawet na ich wlasna nazwe. Tym samym, na nazwe polskiej firmy wskakuje firma np. konkurencyjna. Najpierw przez lata przywiazali firmy do siebie, same firmy ich promowaly, a jak juz jest zdobyta pozycja to ciach.

  • Mariusz

    Google ma pełną rację! Żaden normalny wartościowy serwis się nie przebije bo wszędzie tylko syf, spam i zaplecza. Jeszcze powinni wyciąć w pień wszelkiej maści wyszukiwarki plików itp.

  • http://www.foto-kulinaria.pl/ Fotografia kulinarna

    Mariusz: Google ma pełną rację! Żaden normalny wartościowy serwis się nie przebije bo wszędzie tylko syf, spam i zaplecza. Jeszcze powinni wyciąć w pień wszelkiej maści wyszukiwarki plików itp.

    A co to znaczy wartościowy ?? Pieprzysz człowieku jak potłuczony powtarzając i powielając te bzdurę „wartościowy serwis” jak mantre. Żal dupe ściska , że nie potrafisz sam czegoś zrobić ??
    W porónywarkach, w Ceneo nie było nic wartosciowego ? Nie było zdjęć , nie było opisów technicznych ? nie było opini o sklepach i towarach, nie było porównania cen i innych parametrów ? Jeżeli tak uważasz to siedź dalej na pudelek.pl i nie wypowiadaj się w imieniu innych ale w swoim własnym.

  • Mariusz

    od rana siedzę na pudelku, jest świetny :)

  • http://www.motivationals.org Uncle Demotivator

    Zdecydowanie w tej sprawie szerszy komentarz Google jest wskazany.

  • http://www.foto-kulinaria.pl/ Fotografia kulinarna

    To wiadomo – pewnie pudelek ma pewnie znacznie więcej wejść z klawisza i powracających od porównywarek ;).
    A skoro powracający i wejścia z klawisza to w mojej opinii gdyby te dane opublikowały porównywarki i zestawiłoby się tą ilość z ilością „ujadających” o niskiej wartości porównywarek to jak sądzicie jaki procent „ujadaczy” byłby ??
    To pytanie zostawiam namiętnym czytelnikom pudelka tak ochoczo wartościującym inne serwisy :)

  • Informer

    @Fotografia kulinarna:
    Nie uważam by ktoś płakał za CENEO. Skoro są użyteczni, to ludzie ich znajdą szukając odpowiednich fraz takich jak: porównywarki produktów, opinie o produktach itd. itp.

    Napisałeś, że zajmujesz się SEO od 8 lat, jak rozumiem z sukcesem? teraz siedząc na Kajmanach komentujesz wydarzenia w internecie.
    Tylko nie pisz, że masz inne wartości, że pieniądz nie jest dla Ciebie ważny itp. pierdoły, bo tak najczęściej piszą osoby, które nie odniosły sukcesu w tym co robią. Mam wrażenie, że dużo pyskujesz, wymądrzasz się ile to Ty lat w tym internecie nie jesteś.
    Nie sądzę jednak byś na spotkaniach face to face wypadał równie rewelacyjnie, tak by można było odczuć Twoje wielkie doświadczenie, tak by biło od Ciebie sukcesem w tym co robisz od 8 lat.
    Innych wysyłasz na pudelka a sam troszkę zachowujesz się jakbyś z tego pudelka wyskoczył komentować co się stało z biednym CENEO.
    Mi ich nie żal, to biznes. Zarobili i tak sporo na ruchu z wyszukiwarki, więc niech się cieszą. Zaraz się okaże, że Google musi się tłumaczyć, dlaczego nie chce dalej wspierać ich darmowym ruchem.
    Skoro serwis taki ważny dla społeczeństwa internetowego to ono go znajdzie i będzie używać. Dostali lata i sporo szansy na darmowe promowanie swojej marki, bez wyszukiwarki wydali by krocie na taką promocję jaką mieli. Teraz niech się pozbierają i wymyślą jak zarabiać nadal. Bo ciężej będzie im przekonać sklepy! by te chciały im płacić gdy urywa im się kawałek ruchu z wyszukiwarek.

    • http://www.randomfunnypictures.org Uncle Demotivator

      Na Kajmanach nie siedzi, ale mogę Cię zapewnić, że o jego status materialny i zasób wiedzy oraz doświadczenia martwić się nie musisz :D I nie, nie mam z nim nic wspólnego.

  • Informer

    Obrońca uciśnionych :D?
    Uwielbiam, jak ktoś wypowiada się w ten sposób.
    To nie było martwienie się, a jedynie podziw i uwaga, że ktoś się martwi o to co kto ogląda i jakie portale lubi. Nie wiem co ma dawać to 8 lat zajmuje się SEO? i co dzięki temu zdaniu mam uważać go za Boga? Internetu. Śmieszne.
    Skoro 8 lat się ktoś czymś zajmuje to dziś pewno wskakuje w super brykę by pomknąć przez świat, bo pieniądze się same zarabiają a jest czas na życie. Nie lubię bełkotu, a ja jestem w SEO 15 lat i ooo.

    Co to znaczy zasób wiedzy? o seo o internecie? darujmy sobie, bo tego zmierzyć nie idzie na tym blogu. CHyba skoro ktoś ma takie sukcesy za sobą to nie wstydzi się nimi chwalić? Więc chętnie zobaczę coś twórczego w internecie, coś co pokazuje 8 lat doświadczeń. W innym wypadku to tylko bełkot bez wartości.

    • http://couragewolfmeme.com Uncle Demotivator

      Może najpierw ochłoń i poszukaj informacji o tym kogo teraz próbujesz obrażać – sam zobaczysz jakie są fakty.

  • Informer

    No to mnie rozbawiłeś do łez. Kogo? powiedz po co mam szukać. Pewno twórcę wiki?, właściciela allegro? pokaż jakiś cudowny projekt tego kogoś bo mnie z fotela wyrwało. Pewno to jakiś guru a ja biedny nie wiem co mówię. Śmiać mi się chce z takiego czegoś, ktoś nie potrafi podpisać się projektem z sukcesem a ja mam poszukać, jaki on jest wielki. Dziecinne trochę. Wskaż jak możesz a ja ocenię czy to faktycznie guru.
    Nie zmienia to faktu, że uwielbiam jak ktoś by podkreślić swój autorytet używa zwrotów – zajmuje się czymś 8 lat. Dla mnie to więcej uwagi jest wart gość co czymś zajmuje się miesiąc a ma czym się pochwalić niż gość piszący o tym, że coś wie bo zajmuje się tym 8 lat i siedzi na kanapie marząc o sukcesie jego projektu, który pewno nigdy nie zaistniał

  • http://www.foto-kulinaria.pl/ Fotografia kulinarna

    Informer bez urazy ale Twoje argumenty są „z czapy” i dziecinne.
    Nie zamierzam się nikomu uzewnętrzniać ze znajomości branży, umiejętności etc. Nikomu nigdy nie dawałem żadnych gwarancji na SEO, wręcz przeciwnie zawsze informowałem, że pozycjonowanie jest sprzeczne z interesami wyszukiwarki. Dziecinne argumenty o wprost proporcjonalnych zarobkach do wiedzy/fachowości/uczciwości w biznesie (a SEO to biznes jak każdy inny) świadczą o Twojej kompletnej ignorancji w temacie . Zwróciłem uwagę na bardzo ważną moim zdaniem rzecz (na co też zwracam uwagę od początku mojej przygody z internetem czyli ’97) czyli wartościowanie czegokolwiek, bo IMHO ocenianie wartościowy/bezwartościowy to kwestia wybitnie indywidualna.
    Rynek sam „wartościuje” usługi/produkty – użyłem za przykład jednej z metodologii pozwalającej na w miarę obiektywna ocenę wartościowania każdego serwisu internetowego (jeżeli jej nie rozumiesz to już nie moja sprawa). Dla mnie sprawa jest prosta – najgłośniej ujadają w temacie Ci którzy nie mają o nim bladego pojęcia Tak jak TY (mówię o pojęciu a nie ujadaniu). Jeżeli byś chociaż trochę poświęcił czasu na ogarniecie tematu to z pewnością dostrzegłbyś takie smaczki jak fakty przegranych paru spraw o kradzież treści przez google (penie też Ci nie bedzie żal okradanych?), łamanie własnych zasad i wytycznych, wykorzystywanie monopolistycznej pozycji w celu promocji własnych usług … Pisząc o darmowym ruchu udowadniasz tylko i umacniasz mnie w przekonaniu, że traktujesz całą sprawę nieobiektywnie i bardzo cząstkowo czy wyrywkowo , dodatkowo nie raczyłeś nawet pomyśleć nad tematem jaki zasygnalizowałem wcześniej czyli kto na kim pasożytuje , nie raczyłeś się zastanowić nad złożonością tematu. Co do osiągnięć to każdy klient ma podpisaną ze mną umowę NDA (jeżeli wiesz co to znaczy), najgłupszym osiągnięciem było wypozycjonowanie Radia Maryja na frazę „siedziba szatana” ;) , zaś coś z czego jestem dumny to zgłoszenie do uokiku i rady etyki reklamy nieetycznej i wprowadzającej w błąd reklamy usługi Google (reklama adwords ukazywała się na frazy „darmowa reklama, reklama za darmo itp, a wtedy jeszcze każdy „darmowy” rozdawany kupon trzeba było aktywować kwotą 40 pln) po tej akcji dziwnym trafem google zniosło wymóg opłaty wstępnej dla „darmowych” kuponów.
    Reasumując z przyjemnością poczekam aż przygotujesz się do tematu dyskusji merytorycznie zarówno w zakresie SEO jak i etyki w biznesie bo jak na razie dyskusja przypomina rozmowę z niewidomym o kolorach (co nie znaczy, że nie możesz mieć swojej własnej opinii) bo za to aby inni mogli wyrażać swoje opinie (nawet głupie) też kiedyś dostałem po dupie …
    Miłego ;)

  • http://www.foto-kulinaria.pl/ Fotografia kulinarna

    Informer i jeszcze jedna ważna rzecz (przynajmniej dla mnie) skoro już tak „ad persona” ja w przeciwieństwie do Ciebie nie ujadam z anonimowej pozycji i w ważnych kwestiach zawsze występuje pod własnym imieniem i nazwiskiem łatwym do weryfikacji bo uważam, że za to co się mówi/pisze trzeba brać odpowiedzialność a nie pieprzyć głupoty , że coś jest do dupy czy bezwartościowe nie mając na to merytorycznych dowodów a jedynie przekonanie że tak jest , ogarniasz temat czy nie ? ;)
    Pozdrawiam

  • Informer

    @fotografia kulinara – dla mnie jeżeli ktoś ma wiedzę to czerpie zyski i nie mów mi o tym, że każdy ma inne wartości. Nie przemawia to do mnie. Chyba, że ktoś urodził się pracownikiem a ktoś szefem.
    Nie mów mi też, że zarabianie pieniędzy wiąże się z byciem mniej etycznym czy posiadaniem innych wartości. Dla mnie może ktoś powiedzieć o innych wartościach o ile najpierw osiągnął sukces, by stwierdzić, że ten nie jest dla niego ważny.

    Dziwnym przypadkiem Google postanowiło nie pobierać opłat – czyli co mam w domyśle sądzić, że to dzięki Twojej skardze do UOKIK :D. Zabawna sugestia. Na każdą skargę UOKIK odpowiada, pochwal się decyzją UOKIK o ukaraniu Google za tą praktykę, bądź decyzją nakazującą zaniechanie takich czynności z powodu Twojej skargi. Jeżeli nie posiadasz takowej to nie pisz tak jakby coś miało sugerować działanie na skutek Twojego działania.
    Fajnie piszesz, nie podważam Twojego doświadczenia. Stwierdzam jedynie, że każdy jako argument dyskredytujący rozmówce może napisać, że ma 80 lat doświadczenia. Po co używać takich argumentów w rozmowie? jaki jest ich cel? bo ja nie rozumiem. Ma to powodować, że xxx rozmówca będzie się zastanawiał czy Ci odpisać czy nie.
    Dla mnie doświadczenie SEO 8 letnie jest tyle warte ile dzięki niemu zarobie albo można zarobić. W innym wypadku to jak być dobrym stolarzem, który smaży frytki i składa towar w markecie.
    Zresztą nie o tym temat.
    Jednak jak się wypowiadasz, piszesz, że masz 8 lat doświadczeń to chyba nie wstydzisz się swoich osiągnięć i nie jest dla Ciebie problemem pokazać o zobacz zrobiłem to, miałem wpływ na to i takie tam. Bo cóż z pisania o latach doświadczeń bez konkretnych przykładów i osiągnięć.

  • http://www.foto-kulinaria.pl/ Fotografia kulinarna

    „Dla mnie doświadczenie SEO 8 letnie jest tyle warte ile dzięki niemu zarobie albo można zarobić” a dla mnie radością, że w ciągu paru minut potrafię ocenić pewne rzeczy które innym zabierają kilka godzin …
    Swoich sukcesów/porażek nie oceniam w kategoriach finansowych (sam do tego dojdziesz może kiedyś) brzmi to trywialnie ale każdy kiedyś dochodzi do takich wniosków (na razie organoleptycznie możesz to stwierdzić czytając sobie coś wartościowego z literatury).
    Takie właśnie podejście w obecnych czasach panuje, że sukces jest tylko i wyłącznie mierzony ilością kasy … Sam mi kiedyś prędzej czy później przyznasz racje ale koniec z OT.
    Co do osiągnięć zawodowych już Ci napisałem coś o NDA ? Ze względu na to, że jak już wspomniałem pozycjonowanie zawsze stoi w sprzeczności z interesami i wytycznymi google sam sobie dopowiedz resztę ;)
    Dla Twojej i innych informacji polska przypadłość „niech wyzdychają krowy sąsiada” w tej branży (SEO) jest porażająco wielka ….

  • Informer

    @fotografia NDA itp, bzdura. Czyli jedynym sukcesem, którym możesz się pochwalić są sukcesy Twoich klientów? a tych podać nie możesz bo oczywiście NDA. No dobra, to po co w rozmowie podawać jako argument 8 letnie doświadczenie skoro nie można tego zweryfikować.
    Rezultaty finansowe to nie jedyna weryfikacja sukcesu i bycia w czymś dobrym. Nie oceniam tego tak. Bo nie każdy urodził się biznesmenem.
    Jednak jeżeli ja byłbym czegoś pasjonatem, np. tak jak Ty w SEO, to czy nie dążyłbym do pieniędzy. Dążyłbym ale np. moim celem byłoby rozwijanie wiedzy, zwiększanie sukcesu itp. Bez pieniędzy nie oszukujmy się człowiek się nie rozwija tak jak z pieniędzmi. Nie przeczę, że ten co je ma zawsze rozwija się lepiej czy ten bez gorzej. Ale skoro ktoś jest super, to z pieniędzmi zrobiłby jeszcze więcej a skoro tak to dlaczego? nie?.
    Więc tak już offtop zrobiliśmy niezły. Nie mówię już o Twoim przypadku.
    Jak zweryfikować kogoś? jego doświadczenie, sukces skoro ma podpisane NDA i nie może wskazać mi laikowi, że jest partnerem, któremu chciałbym powierzyć swój e-biznes? Bo ja tego nie widzę.
    Dla mnie zasłanianie się NDA jest dziwne, bo jak nie sukcesem finansowym to jakimś chyba należy przed klientem się wykazać

  • http://www.foto-kulinaria.pl/ Fotografia kulinarna

    Co do E-biznesu i weryfikacji firmy SEO hmm – jedyna weryfikacja firmy SEO na dzień dzisiejszy to szczera rozmowa i wyjaśnienie, że nie są to czary-mary ale żmudna rzemieślnicza rozmowa a przede wszystkim informacja, że obecnie nie zdobędziesz wysokich pozycji dla fraz / słów kluczowych w mocno obłożonych czyli konkurencyjnych frazach bez złamania wytycznych google (mam na myśli opłacalność dla Ciebie, bo jest to mozliwe ale z budżetem który znacznie przewyższy Twoje zyski). Będąc monopolistą chyba nie wpuścisz na swoje podwórko tańszej konkurencji ?? Kwestię opłacalności pozycjonowania poruszyłem na nowo otwartym swoim blogu tutaj -> http://seoinfo.edu.pl/oplacalnosc-pozycjonowania/ . Dodatkowo obecnie pracuję nad katalogiem wiarygodnych firm SEO ale to orka na ugorze niestety i trochę to potrwa…
    Co do NDA to jak juz wcześniej wspomniałem u mnie to podstawa, raz, ze wzgledów finansowych a dwa ze wzgledu na to, że niestety ale pozycjonowanej witrynie na chwilę obecną można łatwo zaszkodzić , oficjalne zdanie google jest odmienne ale z całą odpowiedzialnościa za słowo twierdzę, że każdej witrynie można zaszkodzić i doprowadzić do tego, że zostanie automatycznie zafiltrowana w wynikach …
    Firma która ujawnia swoich klientów na SEO w mojej opinii jest nieodpowiedzialna i naraża się i swoich klientów na niebezpieczeństwo. Z dostępnych mi informacji wiem, że już takie rzeczy mają miejsce w polskim SEO i mają tendencję wzrostową …
    Takie polskie bagienko …
    Tyle w temacie .

  • Yaci

    A nawet jeżeli polecą to co? Jakby chodziło o stronę jakiegoś opozycyjnego blogera w Chinach to może możnaby robić jakiś mały raban, ale osobiście nie będę miał nic przeciwko wywaleniu jeszcze kilku serwisów.

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=1551556849 Andrzej Mazur

    Ale chłopaki zrobiliście sobie chat ;)

    Ale nie trudno zrozumieć @Informer’a bo argument o „…8latach…”
    bez innych argumentów może naprawdę rozsierdzić każdego ;)

    Ale może dość ad persona.

    Chciałem się, ponownie, odnieść do jednego argumentu:

    <Fotografia kulinarna: wartościowy/bezwartościowy to kwestia wybitnie indywidualna., Rynek sam “wartościuje” usługi/produkty

    Rynek, w sensie ogólnym, może i tak. Ale jak właśnie już wcześniej podałem, nie zawsze jest to prawdą. Bo już w internecie, dzięki ludziom od SEO. Dokładniej SEO spamerzy mogą skutecznie odwrócić kolej rzeczy. I dla mnie najbardziej klarownym przykładem jest własnie Nokaut kontra Skąpiec.

    Wartościowe i użyteczne narzędzie nie obroniło się przed bezwartościowym (niegdyś (bo beraz jest dużo lepiej)), ale za takim za którym stał sztab seo spamerów.

    Mityczny rynek, nie zdziałał tu za wiele.

    A inny ciekawy przykład Dariusz Majgier, obecnie fotograf, znana postać, na dla wielu pewnie fotograf.

    Ale ja znam go faktu że skutecznie zaspamował i o dziwo utrzymał chyba już przez ponad 10 lat, zaspamowane Google na hasła związane z php, algorytmy, skrypty. Z jednej strony szacun, ale z drugiej niesmak pozostaje. Ze jak szukam czegoś o programowaniu to muszę przeskoczyć kilka bezużytecznych stron w domenie algorytmy.pl.

    Takich przykładów mogę podać dziesiątki. Stron które wiszą w top10 a są zupełnie bezużyteczne.

    Komu to zawdzięczamy? na pewno nie Google, tylko SEO………

  • Informer

    Z tym algorytmy to przesada była, fakt czego nie szukałem w PHP był kiedyś.

    Nie ma co robić czata. Mi się jedynie nie podoba, że Google zrobiło to tak późno, bo nie bez powodu. Tak więc nie patrzą na dobro użytkownika tylko na swój interes. Wiadomo, częściowo dobro użytkownika to ich dobro, więc w ten sposób pozornie zachowują pozory i uzyskują to co chcieli.

    Z ciekawostek, nie wiem tak zmieniając temat. Śledząc temat o SEO zainspirowany dyskusją odwiedziłem takie forum
    http://www.forum.optymalizacja.com/index.php?s=&showtopic=143071&view=findpost&p=996169
    A Wy się martwicie o CENEO :D.
    Kurde człek tu stowarzyszenie robi, tylko nie wiem czy to z tym podatkiem to forma pochwalenia się tym, że tak duży czy, że tak mały?
    I tutaj odnosząc się do rozmówcy od fotografii – czy nie warto ucinać jakoś takie dyskusje jak ta podana w linku? Dla mnie troszkę ośmiesza Was chłopak jako branże.
    Więc co my tu roztrząsamy, są tacy co się cieszą, że ceneo nie będzie i tacy, których to nie cieszy. Jak zawsze.
    Miłego wieczoru i dalszej ciekawej dyskusji.

  • Informer

    Dodam krótko, ten link to dla przykładu, że tam człowiek pisze 5,5 roku w SEO – czy jednak można go odebrać poważnie pozostawiam dla innych. Sądząc po podatku pewno też ma inne wartości niż sukces biznesowy, no chyba, że chwali się jak potrafi go minimalizować :D. Dlatego też wcześniej prowadziłem w ten sposób rozmowę a rozmówca zrozumie ton jak spojrzy z boku na takiego chłopa od seo z 5,5 rocznym doświadczeniem

  • http://www.foto-kulinaria.pl/ Fotografia kulinarna

    Andrzeju jakbyś się dokładnie zastanowił nad sensem pozycjonowanych „bezwartościowych” witryn to dostrzegłbyś prostą rzecz wypływającą z jeszcze prostszej sprawy czyli zależności zysk-koszt . Jeżeli dana witryna/serwis jest bezwartościowy to internauci nie zamawiają usługi/nie kupują produktu/wychodzą z serwisu – TAK czy NIE ? Jeżeli jest bezwartościowy to w świetle poprzedniego zdania nie przynosi właścicielowi zysków TAK/NIE , jeżeli nie przynosi zysków to właściciel dopłaca do całego interesu wyrzucając pieniądze na SEO – TAK/NIE . To , że ktoś zajmował wysokie pozycje jak Ty to piszesz spamując przez 10 lat to może oznaczać, że albo kategoria haseł o niskiej konkurencji albo robi to dobrze, skoro piszesz, że jest teraz fotografem to dla mnie oznacza jedno – niskie zainteresowanie w sieci tą kategorią haseł fraz kluczowych i tyle. Gwarantuje Ci, że w konkurencyjnych kategoriach zmiany na pozycjach są bardzo częste, teraz pomyśl nie opłacałoby się wyrzucać dużych pieniędzy w SEO na bezwartościowe witryny bo nie zarobiłyby one na siebie – i tutaj wracamy do pojecia wartościowania czyli dla Ciebie coś może być warte złotówkę a dla mnie tysiąc jak i na odwrót.
    Myslę, że wystarczająco jasno wytłumaczyłem moje stanowisko w kwestii oburzania sie na wartościowanie czy użyteczność …
    Gdyby „ukarane” porównywarki miały tak niska wartość to nie generowałyby zysków … Przecież ciężko wygenerować zysk, czytaj kase od niezadowolonego użytkownika serwisu TAK/NIE .
    Zaś komu to zawdzięczamy ?? Google i SEO pospołu – wyjaśniać dlaczego chyba nie muszę (w kwestii etycznej „mieszania na podwórku” google jestem spokojny i przekonany, że więcej im daje niż od nich biore, chociażby z powodu dostarczania im dużej sumy płynącej do ich kasy z Adsense i dostarczania im megabajtów cennych danych gospodarczych)
    Podobnie jak wielu innych traktujesz problem powierzchownie, pewnie dlatego, że nie siedzisz w tym wystarczająco głęboko.
    Podkreślam raz jeszcze – dla mnie to akcja pokazowa nie mająca nic wspólnego z walką o czystość wyników wyszukiwań bo zawsze znajdzie się grono niezadowolonych , wpisz sobie teraz fraze „nazwa produktu +porównanie cen” i nie zobaczysz tych których dotknął ruch wajchy na dół. Możnaby podyskutować nad funkcjonalnością tych co pozostali … Dla mnie ta funkcjonalność jest mniejsza od np. Ceneo …
    Jesteś dla mnie (bez urazy) kolejną osobą która uległa propagandzie google, że SEO to śmieciowe wyniki w top , skądinąd troche słusznym ale fałszywym też (patrz co pisałem o zyskowności czegoś bezwartościowego) . Dlaczego śmieci powstają ? ano dlatego, że przeciętnego polskiego właściciela e-commerce na przykład nie stać (zresztą nikogo nie stać bo to jak myślę udowodniłem,) na SEO całkowicie zgodne z wytycznymi bo droższe jest od kampanii AdWords. Kampania AdWords z kolei jest droższa od SEO , co też możesz prawdzić na moim blogu.
    Myślę też , że udowodniłem też dlaczego na celowniuk zostały wzięte te a nie inne serwisy które generowały największą kase z netu i odrywały największy kawałek z tortu google …
    Dodam, że nie miałbym nic przeciwko takiej akcji ale warunek musiałby być jeden i podstawowy – MUSIAŁOBY TO DOTKNĄĆ WSZYSTKICH FRAZ/FIRM/KATEGORII SZUKANIA, a tak się nie stało i długo nie stanie – to Ci mogę zagwarantować.
    Rozjaśniłem coś ?

  • Informer

    Jeżeli serwis jest wartościowy – to będzie miał nadal tyle samo użytkowników bez Google? Prawda czy nie? Tym bardziej, że tyle siedział w wyszukiwarce, że zdołała się dobrze wypromować tanim kosztem czytaj gratisowym ruchem. Dla mnie nie ma to prawa bytu. Choć zgadzam się z Tobą w jednej kwestii. Google zrobiło to tylko dla siebie. Zyski zwiększyć zyski a przy okazji pokazać użytkownikom, że dbamy o jakość.
    Nie robili z tym nic przez lata – bo to jak darmowe minuty w abonamencie. Pamiętacie 601 minut w plusie za starych czasów?. To było te 601 minut od Google. A po co to jest? W przypadku Plusa, stworzyć potrzebę dzwonienia, nawyk. W przypadku CENEO – stworzyć model biznesowy, pokazać ile można na tym zarobić. CENEO zarabiało i sobie nie odpuści, bo poczuło smak zysku. Być może bez Google nie rozwineli by tak skrzydeł. Teraz już tak więc czas płacić za ruch 601 minut sie zakończyło.
    Nadal uważam, że słusznie, denerwuje mnie tylko fakt i pompowanie ludzi, że to dla ich dobra.

  • http://www.foto-kulinaria.pl/ Fotografia kulinarna

    Informer: Śledząc temat o SEO zainspirowany dyskusją odwiedziłem takie forum
    http://www.forum.optymalizacja.com/index.php?s=&showtopic=143071&view=findpost&p=996169
    A Wy się martwicie o CENEO :D.
    Więc co my tu roztrząsamy, są tacy co się cieszą, że ceneo nie będzie i tacy, których to nie cieszy. Jak zawsze.
    Miłego wieczoru i dalszej ciekawej dyskusji.

    Wiesz, forum to zbiorowisko z różnymi osobowościami ale to też przykład jak sie różnimy i jak nie można wartościować. Ja mogę Ci podac przykłady firmy SEO z bardzo agresywnym marketingiem, etykietką przyjaznej klientowi, rzetelnej firmy, super referencjami i innymi cudami na kiju .. W rzeczywistości tak naprawdę maja gdzieś potrzeby klienta , straszą sądami swoich klientów jak im się oczy otwierają jak są robieni w jajo, mają pare spraw sadowych przegranych parę zawartych ugód sądowych , pare wygranych spraw… Mnie próbowali straszyć sądem po ujawnieniu swoich „grzeszków” – to tyle w kwestii etyki i sukcesów finansowych do których tak nawiązujesz ;)

  • Informer

    Nie globalizujmy!. Ja nie twierdzę, że każdy musi zarabiać dużo. Jednak nie idźmy też w drugą stronę, że jeżeli ktoś zarabia to na pewno oszukuje. Wszystko jest kwestią polityki firmy a nie jej przychodów. Małe pewno też dymają swoich klientów, inni robią to na większą skale. Przy większych robi się głośniej, przy małych pewno mniej głośno. Więc pewno działa tu skala bycia wydymanym przez dużego lub małego. Tak czy tak dziewictwa brak. Uważam, że ludzie lubią być czasem dymani od przyciągają do siebie dymających i w sumie chyba ja nie jestem aż tak czuły bym im współczuć. Najczęściej człowiek daje się dymać bo liczy, że kogoś w tym czasie dyma albo dostaje coś prawie gratis.

    W każdej branży są numery. Ale jak zaczynam czytać tego tam pozycjonera to mi się włos jeży. Chyba nie powiesz mi, że taka dyskusja jak tam pozytywnie wpływa na wizerunek SEO. Dobra, Ty, ja i ktoś tam pomyśli – dyskutują z nim bo sobie jaja robią, a xxx pomyśli, że dyskutują z nim bo się z nim liczą, poważnie rozważają jego koncepcje stowarzyszenia, widocznie jest autorytetem.
    Więc jeżeli jak piszesz jesteś osobą z tak dużym doświadczeniem w tej branży to chyba nie powinieneś także pozwolić na dziwnie wyglądającą branżową dyskusje.

  • http://www.foto-kulinaria.pl/ Fotografia kulinarna

    Informer: Dodam krótko, ten link to dla przykładu, że tam człowiek pisze 5,5 roku w SEO – czy jednak można go odebrać poważnie pozostawiam dla innych.

    Gdybyś poszperał głebiej znalazłbyś przechwałki , że ktoś tam w miesiąc wprowadza w top 3 serwis dla frazy „opony” i pokrewnych.
    Za … 400 złotych …
    To jest jeden z powodów, że przecietny Kowalski bierze gimnazjaliste do SEO bo ten mu oferuje pozycjonowanie za 9,90 i potem sie dziwi taki Kowalski, że widzi syf w wynikach wyszukiwań.
    Prowadząc SEO w USA na dzień dobry klient musi zapłacić ok 2 tyś dolarów bo takie są koszty wpisów do podstawowych wartościowych katalogów stron (1 wpis do yahoo to ok 400 dolarów)

  • Informer

    Zgadzam się z tym, że wszystko musi kosztować. Choćby po to, by było firmę stać na zapewnienie bezpieczeństwa klientowi. Ja np. w swoim wypadku mam wysokie ceny nie tylko za faktyczny koszt usługi, ale za to by ta usługa była stabilna a stabilność usługi kosztuje. Porównałbym to do AC. Więc jak ktoś robi za małe pieniądze to może efekt uzyska, tylko czy stabilność a poważny biznes tego potrzebuje. Stąd często takie człowieczki nie rozumieją pewnej polityki cenowej – uważają, że ktoś robi coś drogo a oni tanio. Tylko to ich tanio, zresztą chyba moglibyśmy dyskutować tyle, że wystukalibyśmy więcej treści niż ten blog zawiera. A jak wiesz w branży SEO Content is King i :D za każdy post jak i odsłonę :D autor bloga powinien przelać część zysków. Żart oczywiście. Idę poczytać dyskusje na owym forum bo mnie zainspirowała.

  • http://www.foto-kulinaria.pl/ Fotografia kulinarna

    Informer: Nie globalizujmy!. Ja nie twierdzę, że każdy musi zarabiać dużo. Jednak nie idźmy też w drugą stronę, że jeżeli ktoś zarabia to na pewno oszukuje.

    Siłą rzeczy w SEO jak ktoś chce zarobić na dużej ilości klientów to nie obsłuży dobrze żadnego z nich – taka branża i Ci to gwarantuje. Gwarantuje Ci też, że żadna z dużych agencji SEO z dużą ilością klientów nie będzie skuteczniejsza od małej firemki z mała ilością ludzi, specjalistów w dziedzinie. Z prostego powodu – jeden fachowiec może obsłużyć fachowo i rzetelnie – czyli poświecić odpowiednią ilość czasu miesięcznie max 20 klientom tak aby to sie nie odbiło na jakości obsługi …
    SEO to nie czary mary – to codzienna żmudna dłubanina z coraz wiekszą automatyzacją i z coraz większymi wymaganiami algorytmu wykrywającego te automatyzacje …
    Także możesz sobie sam obliczyć ilu pracowników musi posiadać dział seo z kilkoma tysiącami klientów…
    W wiekszości firm panuje zasada „złapać klienta za każdą cenę bo i tak się na tym nie zna” smutna prawda ale prawda – usługa młoda, można pieprzyć, że tajemnica, naściemniać klientowi, że algorytm i inne takie … No i fajno jest – 1000 klientów za 100 zeta wrzucanych jest do systemu wymiany linków i kasa płynie a klient gówno ma nie wyniki ;)

  • Informer

    No wrzucić do systemu. Ale przecież nikt Wam tych systemów nie wcisnął na siłę. Sami je sobie stworzyliście i pompujecie własnym zapleczem. Gdyby nie te systemy to przecież nie mieliby gdzie wrzucić i liczyć na fart. Kto zyskał? no systemy jak się nie myle, kto stracił? częściowo klienci, częściowo solidni wykonawcy. To coś ja mrożone pieczywo i mała piekarnia. Tylko powiem Ci, że można narzekać, że w marketach pieczone jest mrożone wcześniej pieczywo i jest fe. Lecz i w piekarniach dzisiaj pieczywo nie jest rewelacyjne. Dlaczego? bo mrożone pieczywo wymogło na piekarniach takie nie inne działanie by te mogły się utrzymać.

    Podobnie jest w Waszej branży, mówisz dodają do systemu i jadą. Dodają bo im tą możliwość stworzyliście. TO jak z burdelami, jest klient jest produkt. Z tej perspektywy można powiedzieć a dobrze im tak. Sami sobie trojana zbudowali.
    Z drugiej strony na to spoglądając. Duża firma może nie.
    Lecz 20 firm razy 20 specjalistów tworzy możliwość obsługi 400 firm – na wyższym poziomie niż 1 specjalista i 20 firm. Prosty powód niższe poboczne koszty. Pod warunkiem oczywiście, że ma się 20 specjalistów i dobrych koordynatorów. Nie mówię oczywiście, że jakaś tam firma ma 5 specjalistów a chce obsłużyć 1000 sztuk, tak sztuk bo to wtedy już nie klienci tylko bydło :D. Pewno tak ich właśnie traktują.

  • http://www.foto-kulinaria.pl/ Fotografia kulinarna

    Systemy i inne rzeczy wymyśliła sytuacja rynkowa (czytaj finansowa klientów) – najogólniej SEO kontra google to walka byka z parowozem , chociaż SEO jest o wiele cwańsze od algorytmu . Dlatego wymyślono system „uprzejmie donoszę – zgłoś nadużycie” i dlatego pompuje się w ludzi te „wartościowanie” , na to się nakłada polska zawiść, że sąsiad ma więcej krów więc zamiast zająć się swoją hodowlą truje się krowy sąsiada :)

  • Anonim

    Fotografia kulinarna: Systemy i inne rzeczy wymyśliła sytuacja rynkowa (czytaj finansowa klientów)

    Więc teoretycznie to nie wina tych co obsługują 1000 klientów na SEO. Jacy klienci takie firmy?.
    Więc jaką cholerę jeszcze dbać o ich dobro.
    Moim zdaniem są i klienci na dobre pieniądze. Tylko jak zobaczyli, że można zapłacić mniej bo jest system to czemu nie.
    System jak rozumiem to zwiększona ilość domen uczestniczenia w wymianie linków pomiędzy stronami. Więc co tu wymusił rynek.
    Przecież taki system to samonapędzająca się maszyna zwiększająca sztucznie koszty SEO a nie je obniżająca. Jeżeli taki system nie ma prawa bytu to zmniejsza się konieczność zaangażowania dużej ilości domen. Bo do umieszczenia wysoko strony nie potrzeba 1000 domen, tylko więcej niż użyło pozostałych 10 plus inne tam sztuczki. Tak więc jak dobrze rozumiem, jeżeli wszyscy możemy używać systemu i wszyscy chcemy być wysoko to sami zwiększamy konkurencję – nie Google, nie klient zmienia zasady tylko bijący się o tzw. top10.
    A że systemu może użyć każde dziecko, każda firma SEO czy to krzak czy wielka to efekt jest jaki jest. W takim bądź razie ta branża powinna na nowo rozkwitnąć, niczym od zera. Wychodzi więc, że dziś nie są potrzebne jakieś tam systemy, bo to one zepsuły rynek dając kolosom zrobić śmietnik z tej usługi. Jak napisałeś, mała firma obsłuży dobrze 20 firm. Bez tych systemów też by obsłużyła, gdyby ich nie było? moim zdaniem też bo ich przecież by nie było a liczyłaby się praca jedynie specjalisty. Tak wychodzi na to, że doszedł element automatycznego śmietnika, który tak naprawdę takim jak Ty wcale nie pomógł a pomógł tym firmom, które strzelają masówkę.

  • Informer

    Fotografia kulinarna: Systemy i inne rzeczy wymyśliła sytuacja rynkowa (czytaj finansowa klientów)

    Więc teoretycznie to nie wina tych co obsługują 1000 klientów na SEO. Jacy klienci takie firmy?.
    Więc jaką cholerę jeszcze dbać o ich dobro.
    Moim zdaniem są i klienci na dobre pieniądze. Tylko jak zobaczyli, że można zapłacić mniej bo jest system to czemu nie.
    System jak rozumiem to zwiększona ilość domen uczestniczenia w wymianie linków pomiędzy stronami. Więc co tu wymusił rynek.
    Przecież taki system to samonapędzająca się maszyna zwiększająca sztucznie koszty SEO a nie je obniżająca. Jeżeli taki system nie ma prawa bytu to zmniejsza się konieczność zaangażowania dużej ilości domen. Bo do umieszczenia wysoko strony nie potrzeba 1000 domen, tylko więcej niż użyło pozostałych 10 plus inne tam sztuczki. Tak więc jak dobrze rozumiem, jeżeli wszyscy możemy używać systemu i wszyscy chcemy być wysoko to sami zwiększamy konkurencję – nie Google, nie klient zmienia zasady tylko bijący się o tzw. top10.
    A że systemu może użyć każde dziecko, każda firma SEO czy to krzak czy wielka to efekt jest jaki jest. W takim bądź razie ta branża powinna na nowo rozkwitnąć, niczym od zera. Wychodzi więc, że dziś nie są potrzebne jakieś tam systemy, bo to one zepsuły rynek dając kolosom zrobić śmietnik z tej usługi. Jak napisałeś, mała firma obsłuży dobrze 20 firm. Bez tych systemów też by obsłużyła, gdyby ich nie było? moim zdaniem też bo ich przecież by nie było a liczyłaby się praca jedynie specjalisty. Tak wychodzi na to, że doszedł element automatycznego śmietnika, który tak naprawdę takim jak Ty wcale nie pomógł a pomógł tym firmom, które strzelają masówkę.

  • http://www.foto-kulinaria.pl/ Fotografia kulinarna

    SWL – systemy wymiany linków obniżają koszty – przykładowy koszt utrzymania 1000 domen a tyle i więcej czasami potrzeba do zapewnienia pozycji sam sobie możesz obliczyć. System daje Ci znaczne obniżenie tych kosztów. Cała tajemnica tkwi tylko w umiejętnym uzywaniu systemu i budowaniu zaplecza. To tak jakbyś dał brzytwę fryzjerowi i małpie – różnice w użyciu tej brzytwy sam sobie możesz przewidzieć ;).
    Ja tylko mogę powtórzyc to co wiem, a wiedza ta przeciętnemu kowalskiemu nie jest dana bo nie ma już dostępu do takich narzędzi, (yahoo na początku roku ostatecznie wyłaczyło ogólnodostępność mozliwości sprawadzania linków prowadzących do witryny )że systemy wymiany linków dalej są używane i bez nich na wiele „mocnych” fraz niemożliwym jest na chwilę obecną wprowadzić witrynę w top…
    Gdyby google rzeczywiście dbało o czystość tak jak to przedstawia wycięłoby wszystkie takie sztuczki a nie potraktowało wybiórczo parę witryn.

  • http://www.foto-kulinaria.pl/ Fotografia kulinarna

    Dla przykladu koszt pozyskania linków z 1000 domen z SWL to koszt 1200 pln/rok pln, zaś koszt pozyskania linków z własnego zaplecza w postaci 1000 domen dedykowanego to koszt w pierwszym roku :
    1000×5 5 tyś domeny
    50 000 tyś zaplecze
    4 – 10 tyś hosting + dodatkowe IP

    Szanująca sie firma SEO musi mieć minimum 500-1000 domen (nie licząc subdomen)

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=1551556849 Andrzej Mazur

    Traktowanie czy też wmawianie komuś że SWL to alternatywa do AdWords, to zwykłe oszustwo. Płacisz i nikt cię nie złapie, jest ok, tanio i wysoko. Nie płacisz w ciągu kilku dni znika ci tysiące backlinków i już google wie że grałeś nie czysto i nie masz już TOP a na dodatek na 80% masz bana.

    To jest identyczne mamienie jak klientów Ceneo, płacisz sprzedajesz, przestajesz znikasz, i nie masz nic. Jak nic więcej nie zrobiłeś.

    Dywersyfikacja musi być na wszystkich polach, i ruchu z porównywarek, wyszukiwarek, wejść bezpośrednich, socjal mediów i setka innych pomysłów.

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=1551556849 Andrzej Mazur

    Fotografia kulinarna: Systemy i inne rzeczy wymyśliła sytuacja rynkowa (czytaj finansowa klientów) – najogólniej SEO kontra google to walka byka z parowozem , chociaż SEO jest o wiele cwańsze od algorytmu . Dlatego wymyślono system “uprzejmie donoszę – zgłoś nadużycie” i dlatego pompuje się w ludzi te “wartościowanie” , na to się nakłada polska zawiść, że sąsiad ma więcej krów więc zamiast zająć się swoją hodowlą truje się krowy sąsiada :)

    Jeszcze chwila a dowiemy się że każdy powinien prowadzić swoije farmy linków itp.
    I że Google to jak Policja (tylko ta zła skorumpowana) nie ma szans ze złodziejami, których jest więcej i są zawsze o krok przed policją

    Rozumiem też że Pan Krzysztof Ziolkowski musi bronić swojej działalności.

    A to że dziś SWL jest tańsze, bo jest. Ukraść też jest taniej niż kupić. Ale to taki trochę słaby argument

  • http://www.foto-kulinaria.pl/ Fotografia kulinarna

    Andrzej Mazur: Traktowanie czy też wmawianie komuś że SWL to alternatywa do AdWords, to zwykłe oszustwo. Płacisz i nikt cię nie złapie, jest ok, tanio i wysoko. Nie płacisz w ciągu kilku dni znika ci tysiące backlinków i już google wie że grałeś nie czysto i nie masz już TOP a na dodatek na 80% masz bana.To jest identyczne mamienie jak klientów Ceneo, płacisz sprzedajesz, przestajesz znikasz, i nie masz nic. Jak nic więcej nie zrobiłeś.Dywersyfikacja musi być na wszystkich polach, i ruchu z porównywarek, wyszukiwarek, wejść bezpośrednich, socjal mediów i setka innych pomysłów.

    Dla mnie oszustwem jest wkładanie komuś w usta słowa których nie wypowiedział i populistyczne zagrywki w stylu przekłamywania wypowiedzi – proszę mi wskazać gdzie napisałem , że SWL to alternatywa dla AdWords (tylko bez debilnej nadinterpretacji własnej) proszę o wskazanie albo odszczekanie swojego kłamstwa …
    Porównywanie SWLi do kradzieży też jest sporym nadużyciem, ale tak to już jest w przypadku braku merytorycznych argumentów.
    PS
    nie bronię swojej działalności bo nie jest ona moja podstawową, panie Mazur, także też „kulą w płot” ;)

  • http://www.foto-kulinaria.pl/ Fotografia kulinarna

    i jeszcze jedno proszę panie Mazur podedukować się w różnicach pomiędzy filtrem (obniżeniem pozycji)a banem (wyindeksowaniem witryny)
    Pleciesz człowieku co Ci ślina na klawiature przyniesie i na dodatek łżesz i przeinaczasz fakty – trochę to nieładnie nie uważasz ?

  • Informer

    @fotografia

    Nie chodziło mi dokładnie o taki koszt. Pisałem, że został on sztucznie stworzony. Bo zasadnicze pytanie. Dlaczego potrzebujesz 1000 domen? bo?. Ile osób byłoby z 1000 domen? gdyby nie było SWL?.
    Więc system SWL pozwolił zaistnieć szczeniakowi co to ledwo potrafi bloga zainstalować, zdobyć punkty – tak jak wspomniałeś pozyskać je niższym kosztem. Tym samym rozpoczyna się gonitwa aby dać coraz więcej linków. Przed SWL i do dziś wcale nie musiałbyś użyć tylu linków bo niby czemu?. Używasz tylu, bo Ci z top10 tylu używają, a oni tylu używają, bo inni używają.
    Tak więc SWL to taki motor napędzający stale rosnące koszty i stale rosnące zapotrzebowanie na linki. Przecież algorytm nie ustala dolnej półki na to hasło 1000 linków, tylko rankinguje witryny na podstawie jakości i ilości linków, plus dodatki.
    Dlatego uważam, że systemy to napędzające się koło, ciągle więcej i więcej domen. Wspomnisz moje zdanie, że przyjdzie taki dzień, że systemy przestaną być zbyt drogie. Już są jak dla mnie zbyt drogie i mało stabilne. Jak zacznie znikać więcej domen emitujących SWL urośnie koszt na tyle, że nie opłaci się kupować tych punktów, a sprzedawcy tworzyć takich stron. Jak widzę już się to wcale nie opłaca.
    Dla Ciebie to powinien być dobry objaw. Bo przecież te całe systemy tylko doprowadziły się do pojawienia firm o których wspominasz – krzaków, małolatów i kolosów co jak sam napisałeś myślą, że jak dowalą tylko z SWL to już wszystko. Gdyby nie takie rozwiązania istnieliby w większości seowebmasterzy i analitycy, którzy decydowaliby jakie zmiany wprowadzić ew. mieliby pieczę nad copywriterem i zdalnym programistą. A tak jest jak jest, masa dzieciaków reprezentująca wydawałoby się poważny tort w e-marketingu. Nie mów, że nie czujesz tych kwestii podobnie. Bo ja przeglądając to branżowe forum odnoszę takie właśnie wrażenie. Wszyscy tam są najlepszymi dyrektorami, menadżerami, marketingowcami i ogólnie we wszystkim są the best. jednoosobowe firmy gdzie pracuje ideał we wszystkim :D,

  • http://www.foto-kulinaria.pl/ Fotografia kulinarna

    Koszt w SEO zawsze będzie rósł wraz ze wzrostem konkurencji, pamietam 5 lat temu nikt mi w to nie wierzył kiedy twierdziłem, że seo to jedyna branża gdzie bedą rosły koszty i ceny (wbrew powszechnej regule rynkowej) bo top 5 zawsze będzie jeden a chętnych na ten top będzie przybywać . Widać to zresztą po wzroście CPC – zresztą ostatnio nawet Google zapowiedziało lepszą rzecz – wzrost stawek CPC generujących największe konwersje (dając im dane statystyczne sami do tego niejako doprowadziliśmy) ;).
    Mnie SWLe ani ziębią ani grzeją mam własne rozwiązania i mi z tym dobrze …
    Wiem jedno – im więcej mechanizmów „dopalających” Google wykryje to więcej innych powstanie w ich miejsce – pomysłowość ludzka jak na razie wygrywa z mechanicznymi algorytmami – dlatego zatrudnienie w GSQT bedzie rosło :)

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=1551556849 Andrzej Mazur

    Fotografia kulinarna: i jeszcze jedno proszę panie Mazur podedukować się w różnicach pomiędzy filtrem (obniżeniem pozycji)a banem (wyindeksowaniem witryny)
    Pleciesz człowieku co Ci ślina na klawiature przyniesie i na dodatek łżesz i przeinaczasz fakty…

    Proszę mnie nie obrażać, w niczym nie skłamałem, łapie mnie Pan za słówka. Wiem jaka różnica jest pomiędzy banem a filtrem, co jednak nie ma znaczenia dla prowadzonej dyskusji.

    Uważam że SWL jest kradzieżą, może nie wprost, bardziej łomem czy piłą do wykonania kradzieży.

    Przykład użycia jest wiele (skąpiec/nokaut podałem wyżej nie chę się powtarzać).

    Ale gdy wyobrażę sobie firmę np. hydrauliczną, która w jakiejś miejscowości zebrała 10 backlinków: z forum Urzędu Miast, forum Gazety lokalnej, wpisu na stronie jakiejś Szkoły z podziękowaniami itp.

    I na hasło „hydraulik `nazwa miast`” jest na pierwszym miejscu.
    A potem przychodzi jakiś baran, i używa SWL, farmy linków i innego gówna, i jednym ruchem zbija rzeczonego hydraulika na niskie pozycje, to to jest zwykłe złodziejstwo i tle.

  • http://www.foto-kulinaria.pl/ Fotografia kulinarna

    Panie Mazur ja nie widzę nigdzie przeprosin za słowa :

    Andrzej Mazur: Traktowanie czy też wmawianie komuś że SWL to alternatywa do AdWords, to zwykłe oszustwo.

    Zaś w sprawie rzeczonego hydraulika nie mam zamiaru z kimś komu się wydaje, że fiat 126P musi na autostradzie wyprzedzić Porsche bo został wyprodukowany przez lud pracujący miast i wsi …
    Bez urazy ale równie dobrze mógłbym nazwać oszustwem i złodziejstwem pańska stronę internetową bo używa znacznie więcej słów fraz kluczowych w title, descr, keywords oraz upycha frazy słowa kluczowe w treści – łamiąc tym samym wskazówki google dla webmasterów
    http://support.google.com/webmasters/bin/answer.py?hl=pl&answer=66358
    Tyle już z Panem i czekam na przeprosiny ;)

  • http://www.foto-kulinaria.pl/ Fotografia kulinarna

    Jeżeli zaś chodzi o szerszy komentarz i stwierdzenie, że on się nam należy , to obawiam się a nawet jestem pewien – nie zobaczymy go . Będą tylko odesłania do wypowiedzi Kaspara na jego profilu plus czy jakoś tam się nazywa.

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=1551556849 Andrzej Mazur

    Chcesz cytat to masz:

    Fotografia kulinarna:
    [...]przeciętnego polskiego właściciela e-commerce na przykład nie stać [...] na SEO całkowicie zgodne z wytycznymi bo droższe jest od kampanii AdWords. Kampania AdWords z kolei jest droższa od SEO[...]

    I nie mam zamiaru Cię przepraszać.
    Stawianie tych pojęć w opozycji, z pewnością można nazwać „alternatywą”.

    Osobiście uważam że wszystkie osoby zarządzające setkami/tysiącami doment, tylko w celu pozycjonowania innych stron powinny być zbanowane i to imiennie, gdyby istniała taka możliwość.
    Co do SWL, nie był bym tak radykalny, tu nie powstaje (nie musi powstawać) śmieciowy content, więc gdy normalne strony wymieniają się linkami, jedynie (albo aż) zaburzają proporcje linków naturalnych do sztucznych. Sprawa jest bardziej delikatna.

    A przykład z hydraulikiem tłumaczy dlaczego jednak jest ZŁA.

    Niestety tego przykładu nie zrozumiałeś, trudno nie poradzę.

    PS. Proline.pl nie łamie żadnych zasad goole, w szczególności „Upychanie słów kluczowych”.

  • http://www.foto-kulinaria.pl/ Fotografia kulinarna

    Sorry ale widzę, że dalsza dyskusja z kimś kto chlapie oszczerstwa jęzorem i nie ma za grosz honoru ani cywilnej odwagi wziąć odpowiedzialność za własne słowa nie ma sensu.
    Pomijam poplątanie z pomieszaniem w kwestiach merytorycznych bo i ja na sprzęcie dobrze sie nie znam lecz się do tego przyznaje.
    Prosiłbym jednak o te przeprosiny odnoszące się do tego poniżej

    Andrzej Mazur: Traktowanie czy też wmawianie komuś że SWL to alternatywa do AdWords, to zwykłe oszustwo.

    bo nie widzę związku z tym dziecinnym i nielogicznym argumentem

    Andrzej Mazur: Chcesz cytat to masz:
    I nie mam zamiaru Cięprzepraszać.
    Stawianie tych pojęć w opozycji, z pewnością można nazwać “alternatywą”

    Stosunkowo udanej nocy życzę i czekam na poprawkę i przeprosiny

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=1551556849 Andrzej Mazur

    A za co to mają być przeprosiny:
    1) Twierdzisz że to nie oszustwo, dawanie takiej alternatywy.
    2) Uznajesz że to oszustwo, ale po prostu nigdy takiej alternatywy nikomu nie przedstawiasz?

    Jeśli to drugie to mogę przeprosić ;)

    Tak w międzyczasie przeglądam wątek:
    http://www.forum.optymalizacja.com/index.php?showtopic=143015&st=465
    praktyków SEO. I w większości opinii jest mi bliższa – ludzie przyznają się do swoich niekoniecznie etycznych czynów, ale bez zbędnej hipokryzji cenią sobie że może filtr google będzie w równym stopniu dotykach tych dużych jak i malutkich.

    A jeżeli robisz przytyki do mojej osoby, to fakt nie jestem specjalistą SEO, przynajmniej wg. tej obiegowej opini. Zajmuje się jedynie tą częścią optymalizującą witrynę. Ale nieraz rozmawiałem z oferentami od agresywnego SEO. Przeważa szybki efekt, bez dalekosiężnej wizji ewentualnych konsekwencji.

  • http://seomoher.pl Moher

    Widzę, że i tu „fotografia obiadowa” jest też najmądrzejszy. ;)

    http://seoinfo.edu.pl/o-autorze/ chwali się, że w klientach miał Nokaut, czyli wszystko jasne.

    • http://www.foto-kulinaria.pl/ Fotografia kulinarna

      Twój tok rozum(k)owania mnie normalnie obraża , naprawdę sądzisz, że jestem aż takim idiotą, że w świetle tej całej nagonki zostawiłbym wpis ?? (Oj analityk z Ciebie jak z tej koziej …..)

    • http://www.foto-kulinaria.pl/ Fotografia kulinarna

      Ty naprawdę masz mnie za takiego idiotę który w świetle całej tej nagonki zostawia ten wpis ?? Analityk z Ciebie jak z koziej ……

  • http://www.foto-kulinaria.pl/ Fotografia kulinarna

    Moher: Widzę, że i tu “fotografia obiadowa” jest też najmądrzejszy. ;)http://seoinfo.edu.pl/o-autorze/ chwali się, że w klientach miał Nokaut, czyli wszystko jasne.

    Widzisz, Mocherku ;) w przeciwieństwie do Ciebie nie mam się czego wstydzić ani ukrywać (bo przecież mógłbym bez problemów wyedytować wpis o sobie ) i cały Twój „detektywizm” wziąłby w łeb …. BTW zapomniałeś o paru rzeczach – o swojej mantrze (z braku logicznych argumentów) i o jedzeniu czosnku :) tutaj dla przypomnienia
    http://www.forum.optymalizacja.com/index.php?s=&showtopic=143375&view=findpost&p=997160
    PS.
    Nie nadinterpretuj i nie wyciągaj fałszywych wniosków bo możesz się na tym przejechać , a już na pewno Twoi klienci którym oferujesz audyt (pamietaj, że w audycie podstawą jest dokładna analiza i wyciąganie trafnych i logicznych wniosków, co jak właśnie udowodniłeś jest Ci obce)
    Tradycyjnie zdrowia i więcej czosnku a mniej masła :)

  • http://www.foto-kulinaria.pl/ Fotografia kulinarna

    Na koniec Dido vel Mocherze dla (wyjaśnienia innym) przytoczę Twoje słowa : cytuję – „Czasami mam wrażenie ,że te wszyskie googlowe teorie są o d… rozbić. PR, LR, theming, i inne … Liczą się tylko linki (nie ważne skąd), linki i jeszcze raz linki” Koniec cytatu.
    Rozumiem Twoją przemianę „duchową” , ale ja zarówno i Ty sam wiemy dlaczego tak się stało ….
    Przykro mi Dido vel Mocherze, jesteś monotematyczny , schematyczny i szczerze mówiąc bez żadnych umiejętności analitycznych . Zdradzę Ci, że w każdej dyskusji bardziej wiarygodnie wygląda ten, który dostarczy więcej „namacalnych” dowodów ;)
    Ale i tak Ciebie lubię (daj ten adres podeśle czosnek) :)

  • http://www.foto-kulinaria.pl/ Fotografia kulinarna

    Sorki za dubel na wsi na radio siedzę, przepraszam i jak jest możliwość skasujcie

  • http://www.foto-kulinaria.pl/ Fotografia kulinarna

    Mocher i jeszcze jedno zamiast podsrywać konkurencję zajmij się takimi sprawami
    http://seoinfo.edu.pl/seo-przestepcy/

  • Sławek W.

    Grzegorz Marczakchciałbym po prostu wiedzieć więcej w przypadku kiedy na przykład następnym razem polecą portale informacyjne czy jakaś inna część internetu.

    Grube i nagięte porównanie ale to tak samo jak chciałbyś dowiedzieć się kiedy polecą następne sieci Torrentowe albo MegaUpKlony – W przypadku ostatnich wydarzeń, które miały miejsce w wyszukiwaniach google. Google stara się dostarczać możliwe najlepsze rezultaty wyszukiwań. Swoją politykę, co można a co nie podaje od dawna. To, że nie była ona egzekwowana to inna historia. Wszystkie domeny, które były zdjęte wykorzystywały metody powszechnie znane jako black seo. Szok był, ale to taki sam szok, jaki większość doświadczyło szukając swoich seriali po zdjęciu MegaVideo. Operatorzy jednych i drugich serwisów albo byli totalnymi ignorantami (małe prawdopodobieństwo) albo łudzili się, że biznes będzie się kręcił przy użyciu strategii, które były po prostu zakazane. Ceneo/nokaut i inne nie zniknęły z rynku i całe szczęście. Nie ma ich w topowych miejscach w wyszukiwarkach – całe szczęście.

    Jeśli boisz się, że któregoś dnia serwisy informacyjne znikną z wysokich pozycji google to…mam nadzieję, że te zdanie napisałeś, bo byłeś zmęczony. To właśnie oryginalny content decyduje o tym czy chcą Cię czytać użytkownicy, a to z kolei będzie się przekładało na to czy będziesz wysoko czy nie. Czyż serwisy informacyjne nie mają wlasnie dbać o najlepszy content? A jak serwis informacyjny używa black seo to, choćby to była nasa.com, wyleci, że aż miło. Kazdy rozsądny użytkownik internetu nienawidzi spamu, i milionów powielonych pseudo stronek pisanych pod zaplecze.

  • Cdnastąpi

    Muszę Was wszystkich zmartwić. 10 lat „współpracy” z Google i mogę śmiało napisać, Google przegrał wojnę z pozycjonerami.
    Cierpliwie patrzyliśmy, jak pozycjonerzy stopniowo zdobywali miejsca w topach wyszukiwarki. Wierzyliśmy, że Google wcześniej czy później zrobi porządek. Dzisiaj się już nie łudzimy, nie ma takiej szansy. Dlatego żeby nie „babrać” się w SEO postawiliśmy na pozyskiwanie wartościowego ruchu z Facebooka.

    Zapamiętajcie, jeśli działacie w obszarze zainteresowania pozycjonerów to macie wybór, albo szukać wartościowego ruchu z Facebooka, albo robić to co oni. Nie ma innych dróg.

    Google nie ma żadnej polityki, nie odróżnia wartościowych wydawców od SEO pozycjonerów. Najgorsze, że nie widać, żeby coś się w tej materii miało zmienić w przyszłości.

  • http://www.foto-kulinaria.pl/ Fotografia kulinarna

    Wartościowy ruch z fejsbóka . Nie będę tego komentować zwłaszcza w świetle tego „wartościowego wydawcy”. Ale fajnie na koniec dnia pracy się pośmiać …

  • Cdnastąpi

    Marek: A ja bym się jednak chciał dowiedzieć dlaczego tak długo Google tolerowało łamanie tych “jasnych i konkretnych zasad” przez porównywarki i dopiero teraz postanowiło wyciągnąć konsekwencje.Tolerując takie “dzikie SEO” wielkie G samo doprowadza do takich patologii stawiając na straconej pozycji uczciwych graczy. Z czasem dochodzi do sytuacji, w której wszyscy zaczynają kombinować, bo po pierwsze bez tego nie ma szans się przebić, a po drugie “skoro im nic za to nie zrobili, to mi też nie zrobią”.

    Panie Marku w pełni się z Panem zgadzam.

  • http://www.foto-kulinaria.pl/ Fotografia kulinarna