37

Jeden z najlepszych exclusive’ów na XOne! Rozdajemy kody na Rise of Tomb Raider

Rise of Tomb Raider, czyli kolejna odsłona przygód Lary Croft zgarnął bardzo dobre recenzje i spotkał z ciepłym przyjęciem graczy. Sam grze wystawiłem z czystym sumieniem dziewiątkę, nazywając grą, dla której warto mieć Xboksa One. Teraz mamy dla Was konkurs, w którym rozdamy kody na ten tytuł. Lara Croft to ikona gier wideo. Powstała w 1996 roku bohaterka dziś występuje już nie tylko […]

Rise of Tomb Raider, czyli kolejna odsłona przygód Lary Croft zgarnął bardzo dobre recenzje i spotkał z ciepłym przyjęciem graczy. Sam grze wystawiłem z czystym sumieniem dziewiątkę, nazywając grą, dla której warto mieć Xboksa One. Teraz mamy dla Was konkurs, w którym rozdamy kody na ten tytuł.

Lara Croft to ikona gier wideo. Powstała w 1996 roku bohaterka dziś występuje już nie tylko w grach, ale również filmach, komiksach, książkach i oczywiście cosplayach. Trudno wyobrazić sobie gracza, który by nie kojarzył tej postaci. Lara stała się jednym ze stałych elementow współczesnej popkultury.

W rolę Lary Croft wcielało się wiele kobiet. Świat najbardziej kojarzy z nią Angelinę Jolie, która wystąpiła w dwóch filmach. Warto jednak pamiętać również o Shelley Blond, Judith Gibbins, Keeley Hawes i innych, które użyczyły bohaterce głosu. W Polsce rolę tę odgrywa Karolina Gorczyca, która jest bardzo pozytywnie oceniana zarówno przez recenzentów jak i samych graczy.

Tych kilkanaście gier oraz dziesiątki innych produkcji sprawiły, że Lara Croft zdobyła rzesze fanów. Założę się, że wśród czytelników Antyweba również jest kilku. Jeżeli chcecie zgarnąć jeden z trzech kodów na Rise of Tomb Raider na Xbox One, pokażcie jakimi fanami Lary jesteście. Forma dowolna. Czekamy do środy, do północy. W czwartek pod tekstem wyłonię zwycięzców.

Poniżej regulamin konkursu:

  1. Konkurs rozpoczyna się dokładnie teraz, czyli 16.11.2015 r.
  2. Nagrodami w konkursie są trzy kody na grę Rise of the Tomb Raider na Xboksa One.
  3. Konkurs jest organizowany przez Antyweb Sp. z o.o. Sponsorem nagród w konkursie jest Microsoft Polska.
  4. Ci, którzy podejmą rękawicę, mają czas do środy, 18.11.2015 (do północy) na zamieszczenie pod wpisem konkursowym komentarza, w którym pokażą jak wielkim fanem Lary Croft są. Forma dowolna.
  5. Wszelkie zgłoszenia, zawierające obraźliwe czy też złośliwe teksty/zdjęcia w stosunku do firm, oferujących daną usługę / produkt czy też firm, publikujących oferty będą kasowane. Celem jest dobra zabawa, a nie popis zgryźliwości i złośliwości.
  6. Zwycięzców wybierze Redakcja Antyweb. Jeśli chodzi o kryteria, to liczy się przede wszystkim pomysłowość i fajny efekt końcowy.
  7. Zwycięzcy zostaną ogłoszeni do 19.11.2015.
  8. Wykluczenia z konkursu: Redakcja Antyweb, nasi krewni, jak również pracownicy i współpracownicy.
  9. Organizatorem konkursu jest Antyweb Sp. z o.o. reprezentowana przez Grzegorza Marczaka i do niego możecie kierować ewentualne reklamacje (na adres grzegorz.marczak@gmail.com) do dwóch tygodni po zakończeniu konkursu.
  • Falborg

    Ale… Przecież głos Gorczycy i sposob w jaki stara sie „przekazac” emocje jest dramtycznie słaby. I właściwie to czytałem kilka opini o tej grze i ciesze sie, że w końcu trafiłem na pozytywną bo wszystkie inne były dość brutalne. Antyweb-ie nie idź tą drogą bo to smutne jak gubi sie ideę dla pieniędzy.

    • Chwaliłem Gorczycę zarówno przy poprzedniej części jak i tej. IMHO najjaśniejszy punkt tego dubbingu, więc nie ma mowy o jakimkolwiek gubieniu idei. A już szczególnie za pieniądze, bo konkurs jest niekomercyjny. Dostaliśmy kody i chcemy jecWam rozdać.

    • Andrzej Sawicki

      hmm dramatycznie słaby? chyba nie było tak źle skoro żadnej innej gry dubingowanej nie kojarzę z xboxa 360 ;) dla mnie świetna robota, choć faktycznie jak ktoś zwrócił niedawno uwagę troszeczkę rzuca się w oczy niezsynchronizowanie mowy z ruchami warg, jak dorobię się kiedyś XONE to przejdę jeszcze raz tylko z napisami :)

  • Feniks06

    Gorczyca nadawałaby się na Larę Croft w ekranizacji. Kolor włosów się zgadza a do tego przyjemna aparycja :P

    • john.doe

      Kurcze miałem to samo napisać. Ja niedawno skończyłem pierwszą część Tomb Raidera (tą po restarcie serii). Gra była świetna i jak zobaczyłem Panią Karolinę w tym filmiku to sobie pomyślałem, „kurczę ona całkiem pasuje mi do roli Lary” :) Szczególnie jak tak fajnie gra twarzą :)

      Ja jestem takim fanem Lary, że na święta sprawię sobie ROTTR w ramach prezentu gwiazdkowego :)

  • Tomasz

    Punkt 8. Regulaminu chyba copy/paste z innego konkursu:
    Wykluczenia z konkursu: Redakcja Antyweb, nasi krewni, jak również pracownicy i współpracownicy firm cdp.pl i PlayStation Polska.

  • mlek

    Każdego sylwestra spędzam w objęciach Lary i gram w Tomb Raider. To czyni mnie największym fanem.

  • ZdzichuRolnik

    Kocham Lare <3 xoxo

  • anon+

    ruch… znaczy grałbym ;)

  • Krzysiek77

    Było to prawie 20 lat temu… Targi gier komputerowych (już nie pamiętam gdzie i kiedy to było – może Warszawa, Katowice, Kraków) i nowe konsole, o których tylko w gazetach czytałem. Widziałem wtedy Nintendo 64 z Super Mario 64, Segę Saturn z Sega Rally i PSX z Tomb Raider. Pierwszy i nie zapomniany do dziś, robiący wtedy niesamowite wrażenie. Tomb Raider z Larą Croft.
    Do 4 krzyżyka na karku już mi niewiele zostało, siwizna oprószyła skronie, po drodze było dużo gier z serii, ale tamtą Larą na PSX na kineskopowym TV do dziś z łezką w oku wspominam…

  • Mimo swojego młodego wieku chętnie wspominam swoje zmagania z przygodami Lary Croft, które zaczynają się bodajże od drugiej części (ahhhh). Czasem watro wrócić do starszych części i przypomnieć sobie dzieciństwo, steki przegranych godzin, krzyki rodziców żeby odejść od tej gry i wyjść na dwór oraz świetną zabawę. Po tak długim czasie można czuć sentyment. Nowe części oddają poniekąd hołd swoim poprzedniczkom i dają tyle samo frajdy co te dawały za dawnych lat.

  • Michał

    Jestem tak wielkim fanem, że gdy nikogo nie ma w domu wypycham stanik matki, ubieram szare spodnie, niebieską obcisłą bluzkę i strzelam do psa z pistoletu na wodę, jednocześnie skacząc po szafach.

  • shmtz

    Pierwszy raz kontakt z Larą miałem podczas czytania starego wydanie CD-Action, (w czasie, gdy nośnik dołączany do magazynu nawiązywał do nazwy). Od tamtej pory byłem zafascynowany całym pikselowym światem Pani Croft i namiętnie przechodziłem kolejne części serii. Teraz mój Xbox czeka na kolejną wielogodzinną zabawę z Larą ;)

  • Helicobacter

    Nie jest tajemnicą, że Lara Croft to inspirujący charakter. Nie ma znaczenia, czy jest bohaterem fikcyjnym, czy też nie, ale z pewnością jest fantastycznym wzorem do naśladowania.

    Lara jest błyskotliwa, nieustraszona oraz naturalnie piękna. Z pewnością nie jest archetypem definicji „seksowna”. Jest zbyt mocno zajęta i niezależna, aby przeżyć historię pt. „I żyli długo i szczęśliwie…” co nie oznacza, iż nie posiada uczuć, wręcz przeciwnie – nie pozwala im wchodzić w paradę z jej prawdziwą miłością, którą jest archeologia. To zdecydowanie coś za co Kocham Larę…

    Poza tym wszystkim uwielbiam Larę z powodu jej zamiłowania do podróży. Przypomina mi dużo siebie. Kocham podróżować. Istnieje wiele miejsc na mojej liście podróży, które były częścią jej wielu przygód. Powodem dla którego podróżujemy jest, aby uczyć się, poznawać różne kultury oraz zakosztować różnych stylów życia. Lara jest niczym sęp, który zbiera i bada artefakty związane z tymi kulturami, które dają jej przeróżne wskazówki, informacje, co z pewnością jest bardzo inspirujące.

    Przed Tomb Raider’em historia sama w sobie nie była jakoś wybitnie moim ulubionym przedmiotem – zajęciem, aczkolwiek po zagraniu w grę Tomb Raider: Legend, Anniversary

    i Underworld całkowicie zmieniłem zdanie… W jakiś dziwny sposób ta „wymyślona – dziewczyna” spowodowała, iż zapragnąłem – jak to się ładnie mówi „rozszerzyć horyzonty”…

    Nawet teraz, kiedy mam swoje lata gra Tomb Raider wzbudza we mnie niesamowite przeżycia.

    Dla mnie to coś o wiele więcej niż to, co widzimy na ekranie gier wideo. Chodzi o to, aby wydobyć swoją wewnętrzną siłę i pasję. Odwagę, by realizować coś co kochasz.

    Czytałem wiele blogów i historii o fanach gry Tomb Raider, o tym, jak Lara ich zainspirowała. Pięknie napisane i sformułowane historie, które sprawiły, że postanowiłem w taki czy inny sposób zamieścić ten wpis.

  • Marcin Adamczyk

    A ja zawsze z sentymentem wspominam Tomb Ridera 2, szczególnie misję w Wenecji, gdzie na tamte czasy jazda motorówką robiła piekielne wrażenie!! nie mówiąc już o wyskokach z rampy (kto grał ten pamięta), nowa Lara dostarcza podobnej frajdy, remaster był potrzebny i wyszedł znakomicie – oby więcej takich :)

  • asashe

    Moja przygoda z Tomb Raiderem zaczęła się bardzo wcześnie. Miałam wtedy zaledwie 5 lat. Pamiętam jak tata do mnie przyszedł i pokazał mi moją pierwszą grę. Byłam bardzo nią zaintrygowana. Po zainstalowaniu i włączeniu gry. Ujrzałam silną wysportowaną kobietę, potrafiącą robić różne akrobacje i strzelając z dwóch pistoletów. Zakochałam się w niej od razu. Jej przygody pochłonęły mnie na wiele godzin, rodzice nie mogli mnie oderwać od monitora komputera :) Jak na małe dziecko spotykałam wiele problemów w grze, aby przejść następne poziomy wiele razy z krzykiem biegłam do taty, żeby zastrzelił mi danego stworka lub przeszedł określony etap.
    Kiedy miałam 6, z 7 lat uwielbiałam przebierać się za Larę Croft. Pamiętam, że miałam brązowe buty za kostkę, krótkie spodenki, niebieską bluzeczkę na ramiączka i dwa ogromne pistolety na wodę. Biegałam z nimi strzelając strumieniami wody w rodziców, wyobrażając sobie, że są zombie. Bardzo lubiłam wspinać się na drzewa, praktycznie na wszystko co się dało. Miałam bardzo bujną wyobraźnie. Wyobrażałam sobie starożytne ruiny i różne niebezpieczeństwa, które mi zazwyczaj towarzyszyły podczas ‚wspinaczek’. Wszystkiego czego się podejmowałam było dla mnie wielkim wyzwaniem.
    Lata zaczęły lecieć a ja miałam za sobą kolejne części Tomb Raidera, które dawały mi wiele godzin zabawy. Mimo że stałam się trochę starsza to moja miłość do pani archeolog nie zanikła. Nadal ją uwielbiam i tak zostanie z kolejnymi częściami gry. Dzięki niej mam bardzo dobre wspomnienia z dzieciństwa i duży sentyment do nich. Mam nadzieję, że on się poszerzy wraz z następnymi części.

  • Damian Sanok
  • tommi Lee

    T(o) O(na) M(ała) B(runetka) R(ozpoczęła) A(bsolutną) I(stniejącą) D(o dziś) E(kscytację) R(ozrywką elektroniczną)!

  • goompas

    Ja może nie jestem ogromnym fanem Lary, ale moja żona już tak. To była jedyna gra na xboxa w którą grała. A to jak zacięcie machała padem było widokiem do pozazdroszczenia :)
    Na pewno kolejna odsłona przygód zwaliła by ją z nóg, a ja miałbym kupę radochy móc ją znów oglądać w akcji.

  • Mateusz Kania

    Oto Mój tzw fan-site Tomb Raidera! Pamietam jeszcze jakby to bylo wczoraj! Lata 90! Kiedy pierwszy raz odpalilem Tomb Raidera. Pierwsza czesc Mojej ulubionej serii wyladowala na platforme Psx. Pamietam jak z kazdym przejsciem kolejnych czesci, wyszukiwalem w prasie informacji na temat kolejnych czesci TR, pozniej Tomb Raider dotarl rowniez na Mojego Gameboy’a color, nie zapomne jak przy wyjezdzie na wakcje moglem zabrac swoja ulubiona gre ze Soba :))) wrazenia niezapomniane!! Wiekszosc gier Swojej ulubionej serii zebralem dzieki siostrze ktora juz wtedy pracowala w UK i wysylala Mi paczki do polski :) Wiekszosc gier tej serii byla w jezyku angielskim, natomiast absolutnie nie przeszkadzalo mi to w graniu, czy przejsciu absolutnie znakomitej serii Tomb Raider. Do dnia dzisiejszego oczekuje kazdej informacji dotyczacej kolejnych serii, posiadam konsole XboxOne i nie moge doczekac sie przejscia najnowszej czesci gry! Jezeli dajecie taka okazje fana serii! To juz wiecie do kogo powinniscie wyslac kod z gra!! Pozdrawiam!

  • Mateusz Kania

    dolaczam foto :)

  • FXO

    kocham ją… w grach nie była tak kształtna jak w filmie. Wreszcie grafika stała się na tyle realna, że chciałbym z nią spędzić nie jedną noc ;) No i żona miałaby wreszcie solidny powód do zazdrości :)

  • Marianoo

    ma większe „jaja” niż nie jeden…… Ma zasady, co w przypadku kobiety
    jest istotne. Jest współczesną kobietą – silna i niezależna. No i jest
    bez kotów. Chętnie posłuchałbym Gorczycy :)

  • Jak na spowiedzi (to teraz podobno bardzo hipsterskie) jak dotąd byłem fanem Żony! Co więcej jestem przekonany, że fanem Żony pozostanę. Ale cóż… bądźmy szczerzy, który z nas nie był fanem Lary gdy w te postać wcielała się Angelina? Swoja drogą ciekawe, czy Brad kiedykolwiek poprosił wieczorem by jego Żona (jakby ma troche ułatwione zadanie) wcieliła się Larę? Ale do rzeczy…
    Latka lecą, dorosły facet wreszcie kupił sobie konsolę – oficjalnie dla dziecka – ale przecież 6-ścio latek nie będzie strzelał w GTA czy innych Gearsach.
    Wiec teraz Tatuś musi grać w FIFE oraz wszelkie możliwe odmiany Lego, włącznie z Lego Star Wars z X360 (biorąc pod uwagę, że w domu zagościł kolejny tytuł z serii Lego, to nie wiem czy cieszę się ze wstecznej kompatybilności? :-) ). I tak troche zaczynam wpadać w paranoje w ubikacji czy otwierając lodówkę tez pojawią się klocki.
    Człowiek sięga pamięcią wstecz do 2001 roku, gdy wiek 40 lat był jeszcze kompletną abstrakcją (a Lara Croft z ekranu baaaardzo realna) i powiem szczerze… chętnie bym cofnął się o te 14 lat, by znów mieć 26.
    Fajnie byłoby nie słyszeć do Żony, że gra to nie jest produkt pierwszej potrzeby (jak tu kupić grę z laską na okładce i to w sensowny sposób usprawiedliwić?!?!?!?! Piłka, wyścigi, Lego… OK – na wszystko znajdzie się wymówka – ale na Larę?
    I tak sobie myslę, że jak już mały potwór pójdzie spać, Żona zakopie się w książkę, to fajnie byłoby chociaż z takim kodem przenieść się w świat Lary, przygody. Och… Chociaż na ekranie TV. Chociaż na 40 min. Nawet jeśli to szczęście trafi się raz na tydzień w sobote czy niedzielę….
    Ech… marzenia….
    Ps. wracając do początku komentarza (i bycia fanem Żony) – czy można być fanem dwóch kobiet na raz? :-)

  • Michał Zieliński

    Również dołączam foto :)
    Przechodzę powoli wszystkie wersje po kolei, ale najbardziej uwielbiam, te pierwsze wersje, gdzie Lara była jeszcze nieco…. kwadratowa :)

  • Balbina

    Uwielbiam kiedy mój chłopak gra w Tomb Raidera, bo lubię gry które mają jakąś fabułę i z przyjemnością się je ogląda, a że Lara parę lat już za sobą ma to miło przy okazji wrócić wspomnienia do czasów kiedy sama w niego grałam. Z xboxa jeszcze nie dane mi było skorzystać, ale w doborowym towarzystwie z serii „Raise of” na pewno z chęcią bym spróbowała!!!

  • Balbina

    Uwielbiam kiedy mój chłopak gra w Tomb Raidera, bo lubię gry które mają jakąś fabułę i z przyjemnością się je ogląda, a że Lara parę lat już za sobą ma to miło przy okazji wrócić wspomnienia do czasów kiedy sama w niego grałam. Z xboxa jeszcze nie dane mi było skorzystać, ale w doborowym towarzystwie z serii „Rise of” na pewno z chęcią bym spróbowała!

  • yans20

    Dzień mijał dosyć leniwie. Moją głowę zaprzątały różne sprawy, nad którymi jak
    co dzień nie mogłem się skupić. Maszerowałem do przodu co rusz ziewając i spoglądając na notatki. Stawiałem żmudnie krok za krokiem, najpierw lewa, potem
    prawa stopa. Tak jak zauważyłem – nudne i leniwe popołudnie. I nawet fakt, że mój
    marsz odbywał się wewnątrz Piramidy Księżyca położonej na meksykańskim
    płaskowyżu Teotihuacan nie wyrywał mnie z mej zadumy. Ale to miało się wkrótce zmienić. Wszystko zaczęło się równo tydzień temu tuż po odnalezieniu pewnej szkatułki z kosztownościami, w moim biurze na uczelni, gdzie
    przyjmowałem studentów po wykładach i ćwiczeniach. Gdy rozległo się pukanie
    spodziewałem się ujrzeć kolejnego lesera, którego zobaczyłbym pierwszy raz na
    oczy, a który zarzekałby się na wszystkie świętości, że ma tylko dwie nieobecności
    na moich zajęciach i pragnie wpisu. Nic nie było mnie w stanie przygotować na
    widok, który rozświetlił me oblicze, gdy drzwi się otworzyły. – Pan Skarbek? – Padło z jej ust, a to zwykłe pytanie rozbrzmiało w mych uszachjak dźwięk spływającego po moim sercu miodu. – Owszem. – Odparłem po chwili, gdy zdążyłem już przyjrzeć się jej uważniej. Kasztanowe włosy oplatały idealny owal jej twarzy, z której najbardziej charakterystycznym elementem były pełne i spąsowiałe wargi. Sposób w jaki weszła do mojego gabinetu, bardzo sprężysty i pewny, znamionował wysoką tężyznę fizyczną i niezły poziom zręczności. Ale i tak najtrudniej było oderwać wzrok od jej… – Ekhm. – Odchrząknęła uprzejmie, czym spowodowała, że stwierdziłem, iż jej oczy też są niczego sobie – Panie Skarbek, jest pan najbardziej cenionym polskim archeologiem.- Proszę mnie czymś zaskoczyć,
    pani…? – Panno. Croft, Lara Croft. – Nie jest to raczej polskie imię, a pozwolę sobie zauważyć iż mówi…panna…bardzo płynnie po polsku. Uśmiechnęła się tak, że niejeden człowiek wydałby fortunę by ponownie zobaczyć ten wyraz jej twarzy.
    – Mam wiele talentów. – Po czym nie czekając dłużej na zaproszenie, usiadła
    naprzeciwko mnie na krześle po drugiej stronie biurka. – Mam również wiele do
    zaoferowania, jeśli jest pan zainteresowany nie tylko sporą dozą gotówki, ale
    również uczestniczeniem w odkryciu, które może zmienić świat. Poprawiłem się nerwowo na krześle, nie wiedząc co myśleć o tym, co ta
    tajemnicza nieznajoma właśnie w dość nonszalancki i zagadkowy sposób oznajmiła. – Czy może pani… – Mów mi Lara – Zgrabnie weszła mi
    w słowa – Laro, możesz mówić bardziej wprost, a trochę mniej z supełkami?
    Więc powiedziała. – To jakiś absurd! – Krzyknąłem krążąc po pokoju – Myślisz, że kim jestem? Jakimś Indianą Jonesem czy Nathanem Drakiem?!?! – Nie, myślę, że jesteś Sebastianem Skarbkiem. – Odparła spokojnie – I myślę, że i ty i ja wiemy, że nie byłaby to pierwsza tego typu twoja eskapada…Chociaż pierwsza o tak
    wielkim znaczeniu. – Obróciłem się jak rażony piorunem i zgromiłem ją wzrokiem.
    Skąd wiedziała o moim…zamiłowaniu do przygody w wolnym czasie…? Lara
    jednak siedziała dalej niewzruszona i leniwie wodziła wzrokiem za moimi
    nerwowymi ruchami. – Pamiętaj, że oprócz innych korzyści zyskasz też moją wdzięczność. – Dodała tylko i ona i ja wiedzieliśmy już, że dalsze pertraktacje i kolejne potyczki słowne, które nastąpią w tym gabinecie będą tylko formalnością.

    *******

    – Dotarliśmy! – Oznajmione przez Larę wyrwało mnie z rozmyślań. Podniosłem
    nos znad notatek i zauważyłem wracającą ze zwiadu pannę Croft. Jej ubranie „na
    akcję” było dość pretensjonalne i raczej bardziej nadawało się do Słonecznego
    Patrolu niż na rajd do wnętrza piramidy, ale po pierwsze, na pewno ubiór ten był
    bardzo praktyczny, po drugie – jakże pięknie w tym t-shircie prezentowały się jej…
    – Jest dokładnie tam, gdzie zakładaliśmy – Dodała. – Zaczyna się więc twoja
    rola, Skarbku! No bo po cóż takiej kobiecie jak Lara Croft, o takim doświadczeniu i wszelakich zdolnościach był potrzebny taki domorosły Indiana Jones jak ja, gdyby nie fakt, iż byłem największym na świecie specem od języków starych cywilizacji Ameryki Łacińskiej. Kwestia mojego udziału w wyprawie Lary była jasna i prosta. Croft weszła w posiadanie informacji o tym, że wewnątrz Piramidy Księżyca skanerami geotermalnymi odkryto nowąkomnatę. Według jej przypuszczeń wejście do tego pomieszczenia będzie strzeżone…przez coś. Tym czymś okazała się być wielka kamienna płyta pełna inskrypcji w starożytnym języku. Płyta podzielona była na okręgi, wewnątrz których znajdowały się kolejne okręgi w łącznej sile pięciu. Gdy poświeciłem latarką po kamiennej płycie moje zdumienie rosło z sekundy na sekundę. – Laro… – Zacząłem w ten a nie inny sposób, bo i jak miałem zagaić? – Znam języki tego regionu od nahuatl po pisma klinowe, ale nie mam pojęcia co tu jest napisane… – Świetnie – Odparła tylko, ale
    jej nastrój szybko zmienił się, gdy zauważyła subtelną zmianę na mojej twarzy.
    – Chociaż… – Coś nagle zaświtało mi z tyłu czaszki – Tak naprawdę to lekka
    modyfikacja właśnie nahuatl, gdy pozmienia się szyk zdania i domyśli kontekstu
    nieznanych mi słów… W czasie gdy bawiłem się w dekodowanie tekstu Lara czyściła swoje dwa Glocki; Lara była gotowa zawsze na najgorsze niespodzianki.
    – No – Powiedziałem po dłuższej chwili – Już wiem jak ustawić okręgi wewnątrz
    płyty by przejść dalej. co też uczyniłem. – Co tam było napisane? – Spytała
    Lara gdy opadł juz kurz po tym jak po tysiącach lat kamienna płyta w końcu odsłoniła dalsze komnaty. – Otóż było tam napisane jak otworzyć te drzwi, oraz – Tu zrobiłem pauzę dla lepszego efektu – Że wchodzimy do miejsca, gdzie dzięki łasce Quinametin ludzie stają się Bogami. – Aha – Odparła tylko. – I ogólnie żeby lepiej tam nie wchodzić. – Lara oczywiście zrobiła co innego. Maszerowaliśmy dusznym i zapylonym korytarzem w dół, Lara na zwiadzie ja kilka kroków za nią. Gdy dłuższą chwilę nic się nie działo zrównałem się z nią. – Jak myślisz co czeka nas tam na dole? – Ale Croft w odpowiedzi tylko nagłym ruchem dłoni zatrzymała mnie, podniosła kamień i rzuciła parę metrów do przodu. Z kamiennych ścian wystrzeliły kolce. – Pułapki, no tak – Rzekła bez emocji, a ja jednak postanowiłem trzymać się dalej kilka kroków z tyłu. Kilka pułapek i wiele minut później doszliśmy do ogromnej komnaty. Miała kształt okręgu i wielkie kamienne spiralne schody schodzące przy ścianach w dół. Schody prowadziły do kolejnej komnaty pełnej przerażająco realnych posągów ukazujących niepokojąco ludzkie, a zarazem potworne stworzenia. Moje nerwy były już ogólnie na wyczerpaniu, a gdy z ciemnego korytarza kilkanaście metrów przed nami dobiegły dziwaczne odgłosy
    żałowałem, że nie mam ze sobą nervosolu. Schowaliśmy się z Larą za jednym z
    posągów i wyczekiwaliśmy, odgłosy sfokusowały się w szuranie odbijające się echem od kamiennych ścian wnętrza piramidy. Lara wyciągnęła swoje
    Glocki i wyrównała oddech. – Mówiłaś, że za tą podróż będę miał Twoją wdzięczność – Zmusiłem się do nonszalancji. – Jeśli wyjdziemy
    stąd żywi idziesz ze mną na randkę.Larą uśmiechnęła się półgębkiem i
    wychynęła zza kamiennej osłony. w Świetle jej lampki czołówki ukazało się
    stworzenie, które wyglądało jakby żywcem zeszło z otaczających nas posągów. Zamiary potwora były ewidentnie mało pokojowe. Zanim padł pierwszy strzał Lara odparła tylko : – A to nie jesteśmy na randce?

    • Muszę przyznać, że napracowałeś się. Kod dla Ciebie.

      Napisz proszę do mnie z tego samego adresu e-mail który masz przypisany do konta na Disqus. Moj adres: tomasz.popielarczyk[małpa]antyweb.pl

  • Mateusz Dereszyński

    Najlepszym sposobem na ukazanie jak wielkim fanem panny archeolog jestem jest sam mój xbox gdzie posiadany przeze mnie awatar wzorowany jest na pannie larze, tło xboxowe pochodzi z gry raise of tomb raider a na dysku znajduje się pierwsza część w definitywnej edycji. Xbox jest po prostu gotowy na nowe przygody panny Croft. Moja przygoda z serią tomb raider zaczęła się w 2006 roku gdzie w świat gier komputerowych wprowadził mnie ojciec. Pierwsza seria z jaką mnie zapoznał był Resident Evil z kultowa jedynka i dwójką na czele a także właśnie tomb raider. Ojciec i wujek byli od zawsze niesamowitymi fanami tej serii. Z każdą nową częścią ogrywali je na 100%. Nawet moja babcia bardzo lubiła ta serię i lubiła patrzeć jak któryś z jej synów ogrywal ta grę. Coś niesamowitego! Sam zacząłem od wyżej wspomnianego tomb raidera legends na konsoli gamecube która wtedy posiadalismy w domu. Przygoda była niesamowita. Pamiętam ze później dzięki cd action ogralem ta przygodę jeszcze dwukrotnie. Od tamtej chwili każda część przygód panny archeolog była przeze mnie ukończona i bylem nimi oczarowany nie tylko dzięki figurze panny lary ;) początkowe zagadkowe rozwiązania i dość wysoki poziom trudności zastąpiony akcja i wciągająca historia wyszedł serii na dobre. Może nie jest to ten sam tomb raider co kiedyś ale wprowadzone grobowce podobno nawiązują do dawnej zabawy. Bardzo chciałbym wrócić do historii i samemu to sprawdzić a jednocześnie wciągnąć się w zapewne niesamowita historie. Wszystko jest gotowe na grę tylko samej jej brak :/ ta kultowa seria na zawsze pozostanie gdzieś w encyklopediach gier i właśnie sądzę że dzięki temu jak wielkim fanem jestem i jak wiele mnie łączy z panią archeolog zasługuje na choćby zainteresowanie tym wpisem. Pozdrawiam ;)

    • Jestem kupiony! ;) Kod dla Ciebie. Napisz proszę do mnie z tego samego adresu e-mail który masz przypisany do konta na Disqus. Moj adres: tomasz.popielarczyk[małpa]antyweb.pl

    • Mateusz Dereszyński

      Jak z tymi kodami?

  • Samosia3

    Jestem tak wielką fanką Lary, że postanowiłam zrobić ołtarzyk na którym Minionki oddają pokłon Larze, która właśnie pokonała złego potwora, który chciał je zjeść.

    • Świetne! :) Jeden kod dla Ciebie. Napisz proszę do mnie z tego samego adresu e-mail który masz przypisany do konta na Disqus. Moj adres: tomasz.popielarczyk[małpa]antyweb.pl

  • Olek

    Jestem fanem Croft Lary,
    tej uroczej rozrabiary.

    Kwadratowe rysy,
    Jaskinie i tygrysy.

    Słodka Pani Archeolog,
    potrzebny mi kardiolog.

    Mysz i klawiatura,
    to filmowa brawura.

    Łuk, strzała, czekan
    Laro to ja Twój fan.

  • Zwycięzcy ogłoszeni (z lekkim poślizgiem, przepraszam). Są to: yans20, Mateusz Dereszyński oraz Samosia3. Napiszcie na tomasz.popielarczyk[małpa]antyweb.pl z tych samych adresów e-mail, które macie przypisane do konta na Disqus, żebym mógł Was zweryfikować. Kody już mam, więc będę odsyłał na bieżąco. Dzięki wszystkim za odpowiedzi i do następnego razu (a będzie na pewno).