Jeden kabel do wszystkiego
58

Jeden kabel, by ładować je wszystkie. Chciałbym dożyć takich czasów

Pajęczyna kabli w domu każdego miłośnika technologii to standard. I najwyraźniej nie da się od tego uciec — bo mimo że wszystko miniaturyzujemy i ciągle trwają prace nad nowymi technologiami ładowania bezdotykowego, kabli nam wcale nie ubywa. Szkoda.

Pajęczyna kabli

Mam w plecaku taką specjalną kieszeń, w której znajduje się niezbędnik każdego geeka na wyjeździe. Znaleźć tam można kilka rozmaitych przejściówek (m.in. do różnych typów gniazdek na całym świecie, i to w kilku wariantach), a także kilkadziesiąt dekagramów kabli. Od czego? A, wiecie, od urządzeń z których korzystam na co dzień i staram się nie musieć pamiętać o każdorazowym pakowaniu kabla do plecaka. I tak oto nie mogło tam zabraknąć micro USB, mini USB, starej ładowarki Apple do iPada, kabelka do 3DSa, lightning — a kilka tygodni temu do zestawu dołączył kolejny bohater: USB-C. Nie oznacza to, że to koniec — bo w portfelu zawsze znajdzie się jeszcze miejsce dla przejściówki microUSB -> lightning. To standard, który tam po prostu jest — waży niewiele, nie jest też jakoś specjalnie problematyczny. Pytanie tylko, czy aby na pewno muszę mieć kabel do wszystkiego z osobna i nie doczekam się czasów, w których wszystko załatwię jedną uniwersalną wtyczką?

Mam nadzieję, że najbliższa przyszłość stoi pod znakiem USB-C

O przedstawionym w 2014 roku standardzie USB-C nareszcie robi się trochę głośniej. Coraz więcej urządzeń korzysta z jego dobrodziejstw — nie ma już kilku ładowarek do różnych serii komputerów przenośnych Apple, jest jeden kabel. Ten sam, którym można nakarmić prądem komputery konkurencyjnych firm. Ten sam, za pośrednictwem którego można naładować konsolę Nintendo Switch. Ten sam, który wspiera coraz więcej pojawiających się na rynku smartfonów. I może jestem naiwny, ale bardzo chciałbym wierzyć, że ten sam, którym będziemy ładować rocznicowego, nowiuśkiego iPhone’a 8 tej jesieni.

zaplątane kable plątanina kabli

Obecnie jesteśmy jeszcze na etapie zmian. Coraz więcej urządzeń rezygnuje ze znanego i lubianego micro USB, na rzecz właśnie USB-C. I choć jest to momentami męczące (bo w końcu przez tych kilkanaście, a może nawet kilkadziesiąt, miesięcy poza Applem był jeden kabel do telefonu), to chyba wszyscy wiemy, że czas ruszyć naprzód. A ten czas przejściowy nie będzie trwał wiecznie.

Ktoś się ugnie, czy zawsze będziemy pomiędzy?

Kiedy minionej jesieni Apple zapowiedziało nowe przenośne komputery wyposażone wyłącznie w porty USB-C, atmosfera zrobiła się dość nieprzyjemna. Oto nagle z dnia na dzień do odczytania pendrive’a potrzebny jest specjalny adapter. Nowe i nieznane — zabrali to, co kochamy i z czego korzystamy na co dzień. No zabrali, zrobili krok naprzód — i widok kolejnych modeli urządzeń w których przybywa gniazd USB-C niezwykle mnie cieszy. Mam cichą nadzieję, że dołączą do nich kolejne firmy i naprawdę za kilka-kilkanaście miesięcy tym samym kablem będę mógł ładować komputer, zegarek, telefon, czytnik książek, konsolę i co tam jeszcze dziwnego znajdzie się w moim plecaku. Chętnie pożegnam się już z tą plątaniną kabli i zamienię ją… na jeden, jedyny. Obawiam się jednak, że kolejne firmy wciąż będą kroczyć własną ścieżką i Apple po raz kolejny znajdzie sobie doskonały powód, aby pozostać przy jakimś autorskim rozwiązaniu. Jak nie lightning, to innym…

  • Driggooziz

    Apple zarabia na licencjonowaniu i sprzedaży złącza Lightning, więc nie spodziewałbym się tej zmiany. Gdyby nie to, że wszelkie peryferia komputerowe są na USB to Maci też by miały Lightning :D

    • Kamil

      W niczym im to w sumie nie przeszkadza — poprzednie komputery miały autorskie i jakoś żyły ;)

    • Szemot

      Konsorcjum zajmujące się USB tez zarabia na ich licencjonowaniu tylko dużo mniej bo zależy im na rozpowszechnieniu. Ale to właśnie jest powodem dla którego nie każdy nowy sprzęt ma USBC lub USB 3.1. Nie chodzi tylko o kompatybilność z jak największa ilością sprzętu.

  • akik

    what mam w domu tylko jedna ladowarke 4x2a i laduje nia wszystkie urzadzenia w calym domu a takze te ktore zabieram na wyjazd wlacznie ze szczoteczka i do zebow i golarka, kto ci kazal kupowac jakies przedpotopowy szmelc…

    • Kamil

      Eee? Masz na mysli kostke ze zlaczami usb?

    • zakius

      moją maszynkę ładuje się przez micro-b, ale z jakiegoś powodu ładowarka z zestawu mimo znacznie wyższego maksymalnego prądu ładuje wszystko tak słabo, że przy próbie używania na kablu się rozładowuje :p

    • Paweł

      A napięcie?

    • zakius

      teoretycznie tez 5V jak to USB ale cholera ją wie, coś się na pewno nie zgadza

    • Paweł

      Kabel? Ostatnio kupiłem sobie fajny 3m kabel w postaci tasiemki. Tablet zostawiony na noc, ledwo się podładował.

    • zakius

      maszynka ładuje się normalnie, a przynajmniej nie widzę żadnej różnicy
      ot, cała reszta nie chce
      ale widziałem też kiedyś telefon z ładowarką na bolca i micro-b, który z kompa się ładował, ale z ładowarki USB już nie…

    • Paweł

      Ciekawe… Zwykle problem rozbija się o napięcie albo prąd na wyjściu. Sprawdzałeś miernikiem?

    • zakius

      nie chce mi się, po prostu nie używam tej ładowarki i tyle

    • Paweł

      No tak najłatwiej. Osobiście, z ciekawości bym sprawdził. :)

    • Szymon Stolarek

      Zapewne nie ma rezystora na pinach data, dlatego większość urządzeń typu smartfon/tablet myśli, że jest podłączone pod komputer, i pobiera 500mA

  • Polaczek

    Niestety USB C jako nowy standard wchodzi już od kilku lat i wciąż nie może wejść bo producenci w większości nowych telefonów ze średniej i niskiej półki nadal stosują micro USB tak jakby USB C miało być jakąś luksusową funkcją flagowych modeli. I tak pewnie będzie jeszcze przez kilka lat co jest dla mnie śmieszne.

    • Kamil

      No i to właśnie ten okres przejsciowy, o którym mówię. Później flagowce ruszą z USB-C dalej, a wtedy średnia/niższa półka na nich zostanie. I tak w kółko :(

    • Polaczek

      No i ten okres przejściowy trwa za długo. Wszyscy producenci powinni mieć narzucony jakiś deadline po którym byli by zobowiązani do stosowania nowego standartu we wszystkich nowych produktach.

    • mongol13

      tylko widzisz… ten okres przejściowy się rozciągnął do jakichś chorych wartości. Przez to do czasu, aż się wszyscy przesiądą na ten typ C na stałe, to już zaczną wprowadzać usb-d, czy co tam wymyślą i cała zabawa zacznie się od początku, a jakieś zupełne turbobudżety typu biedra-spartfon dalej będą miały micro usb.

    • Jak nie wiadomo, o co chodzi, to chodzi o kasę. Wdrożenie USB2/3 jest tańsze od „C”.

    • Szymon Stolarek

      Cóż, skoro galaxy s5 miał USB 3, a w S6 wrócono do 2…

  • Mateusz

    Mi się marzą maty indukcyjne, wystarczyłoby taką położyć na biurku czy gdziekolwiek indziej, a sprzęty ładowałyby się same po prostu na niej spoczywając. Technologia niby jest, ale jej efektywność i cena jest daleka od ideału.

    • Kamil

      Daleka od ideału to… delikatnie powiedziane :(

    • Mateusz

      Fajny sprzęt pokazał ostatnio Dell z modelem Latitude 7285, ale cena akcesoriów w tym maty jest dość dyskusyjna łagodnie powiedziawszy.

    • zakius

      tak jakby kabel jest praktyczniejszy
      niby mata fajny gadżet, ale takie urządzenie sobie leży zupełnie bezużyteczne, a na kablu normalnie działa
      no i pozostaje kwestia transferu danych (i nie, kombinacje z BT/wifi nie mają sensu i są po prostu niewygodne)

    • Ymnytor

      Ale już kładąc sobie taką matę można byłoby ładować sporo sprzętów np. w nocy. Ale takie ładowarki i tak będą miały swoje standardy. W każdym razie przyjemniejsze byłoby takie ładowanie od krótkich kabli, których używać możesz metr od gniazdka.
      Przy odpowiedniej prędkości danych transfer bezprzewodowy ma jak najbardziej sens.

    • zakius

      jakby był tak wygodny jak kablowy to może mieć, ale póki to dziwaczne kombinacje to bez sensu

    • Marcin Czajka

      Wystarczy dobry hub USB z możliwością ładowania quick charge wbudowany w biurko i już kable nie będą problemem. Jedna ładowarka i kilka gniazd usb do ktorych podpinamy kable tylko na czas ładowania. W indukcję nie wierzę, bo już tylko Samsung w swoich flagowcach je wspiera. LG nie liczę, bo to firma śmieć dzieląca ludzi na lepszych i gorszych. Jednym damy ładowanie bezprzewodowe, innym DAC a innym okrojonego śmiecia w zawyżonej cenie.

    • zakius

      nadal musisz mieć kabel do biurka i do ładowarki :p

  • doogopis

    No tu może też problemem są małopojemne baterie. Bo gdyby ładować raz na 3 dni to luz. A tak codziennie to już lekka kara. Potem jakość kabli i zasilaczy. Nie jest tragicznie.

  • Realq

    Co to da jeśli nadal będziesz nosić stare ładowarki Apple’a, ładowarke do starej konsoli, przestarzałe mini usb…
    Wystarcza mi jeden kabel USB-C do ładowania telefonu, a nawet jakbym miał ładować więcej urządzeń to wszystko jest na micro usb więc rozwiązanie na ten problem jest jedno, nie korzystać z produktów Apple’a

    • Kamil

      Może będą to czasy, kiedy Switch będzie mógł zaoferować coś poza kotletami odgrzanymi z Wii U. Wtedy będę mógł pozbyć się tej od 3DSa, tę od starego iPada noszę już chyba tylko z przyzwyczajenia (przydała mi się w życiu dosłownie raz). No ale wciąż pozostaje problem kilku USB i Lightninga :(

    • Włóczykij

      Mam nadzieje, ze na usb-c w najblizszym czasie beda urzadzenia:
      – XOX,
      – ip8,
      – jakies nowe sluchawki wokoluszne denona czy cos,
      – przydalaby sie golarka i szczoteczka, bo te niestety mam na autorskich ladowarkach.
      Btw. jakby tak jeszcze jakies ladowarki komputerowe wrzeszcie mialy odczepiane przewody i zamiast jednego 2 gniazda to bylbym szalenie ukontentowany :)

    • Paweł

      I tak będziesz potrzebował kilku ładowarek i przewodów, inaczej każde urządzenie będzie musiało czekać na swoją kolej. U mnie często zdarza się, że ładuję jednocześnie trzy, a czasami cztery urządzenia i to tylko te należące do mnie.
      Jest też różnica w mocy ładowarki. Używanie słabszej wydłuży czas ładowania, mocniejszego będzie bardziej nagrzewać urządzenie

    • indy

      Polecam ładowarkę z Ikei. 3 porty, świetne parametry i bardzo dobre wykonanie.
      http://m.ikea.com/pl/pl/catalog/products/art/00291891/

  • A

    „Oto nagle z dnia na dzień do odczytania pendrive’a potrzebny jest specjalny adapter. Nowe i nieznane — zabrali to, co kochamy i z czego korzystamy na co dzień.”
    Zabrzmialo tak, jakby wszelkie bedace w uzyciu komputery od Apple’a przestaly dzialac i trzeba bylo kupic nowe, z portem USB-C.

  • Anonim

    „Jeden kabel, by ładować je wszystkie. Chciałbym dożyć takich czasów”
    Zmień sprzęt, bo widocznie robisz coś źle. Zrezygnuj z Apple, flagowców, leciwych sprzętów i całość załatwisz jednym microUSB.

  • FreezeNexus

    Nigdy tak nie będzie bo zaraz ktoś wyskoczy z nowym złączem i ta melodia będzie odgrywana w kółko. Jedyną opcją jest porzucenie kabli ale to nie jest jeszcze w zasięgu naszych możliwości. Chociaż wtedy też korporacje będą mogły spokojnie piętrzyć problemy bo jedna mata jedynej słusznej marki nie będzie działać z drugą itd. Niestety życie to nie sci-fi że wszystko zawsze idealnie pasuje do drugiego i działa bezbłędnie.

  • Piotr Sowiński

    Niestety ale z usb-c nie jest tak pięknie. Złącze to jedno a sama ładowarka to drugie. Ładowarką od telefonu nie naładuje się znacznie bardziej prądożernego macbooka. A co z jeszcze wydajniejszymi maszynami? Żeby dostarczyć 300W dla potężnego gamingowego laptopa przy 5 woltach, natężenie prądu musiałoby wynosić 60A. Jest to praktycznie niewykonalne a już na pewno nie opłacalne. A przecież nie można zrobić usb-c z wyższym napięciem bo wtedy podłączenie telefonu skutkowałoby jego uszkodzeniem. Dlatego producenci laptopów używają różnych złączy w ich zasilaczach. Wydaje się że to nie problem dla producenta dać jedno złącze do wszystkich laptopów które sprzedaje, w praktyce nawet do oszczędnych ultrabooków musiałby dodawać wielkie cegły, bo musiałby one dostarczyć zarówno energii małemu ultrabookowi, jak i potężnemu komputerowi o specyfikacji pcta.

    Kończąc mój przydługi wywód, jak najbardziej kibicuje usb-c, ale tak pięknie jak autor napisał raczej nie będzie.

    • Merlinek

      USB-C może dawać nawet 100w (20v, 5a), ładowarka od najnowszego maka ma 87w. Na micro USB też można ładować napięciem 12v (quick charge)
      A mocne laptopy można zasilać np. 2 kablami USB-C

    • Rincewind

      To już jesteś dwa porty w plecy. Natomiast 12V i 20V to dość spora różnica.

    • Piotr Sowiński

      Większość laptopów zasilane jest właśnie 20V (lub blisko tej wartości). Lenovo od lat używa 20V, mój Asus przyjmuje 19V. W takich sytuacjach teoretycznie przerzucenie się na usb-c nie powinno wymagać pracy.
      W praktyce producent musiałby przygotować odpowiednią ładowarkę, a ponieważ musiałaby ona spełniać standardy usb i móc dostosowywać napięcie do urządzenia, byłaby więc droższa od zwykłej, a tego nikt nie chce.
      Zauważyłem natomiast że coraz więcej laptopów i hybryd, zwłaszcza z wyższej półki, oprócz swojego zasilacza ma także usb-c, z którego także może pobierać energię. Moim zdaniem to całkiem dobry kompromis.

    • Rincewind

      Voltarz to nie problem. Cieńsze kable i setki tysięcy wytrzymają bez problemu. Problemem jest natężenie.

    • Piotr Sowiński

      Z tymi setkami tysięcy to bym nie przesadzał. Napięcie z fizycznego punktu widzenia nie jest problemem, ale w praktyce liczy się standard. Napięcie musi być ustandaryzowane, żeby ładowarki mogły być uniwersalne. A to jest trudne do zrobienia żeby zarówno małe urządzenia jak i te nieco większe, mocniejsze były „zadowolone”. Wprowadzenie kilka standardów napięcia dla jednego złącza (np. 5, 12 i 20V) jest kosztowne i skomplikowane.

    • Rincewind

      Dlatego właśnie USB-C to marny pomysł dla mocniejszych laptopów.

    • Piotr Sowiński

      Zgodzę się, natomiast wciąż mu kibicuje. Dla mniej prądożernych urządzeń, jak telefony, tablety, kamery oraz słabsze laptopy, ultrabooki itd. Natomiast wszystko dużej mocy – mocne laptopy, pcty, monitory itd niech lepiej zostaną przy swoich cegiełkach. Natomiast nie zmienia to faktu że robienie bardziej uniwersalnych ładowarek jest droższe. Apple przy cenie Macbooków mogło sobie na to pozwolić, ale inni producenci chcący ograniczyć koszty raczej prędko tego nie zrobią.

    • Piotr Sowiński

      Warto wiedzieć. Szczerze nie wiedziałem że usb-c może dostarczyć aż 20V. Ale wolałbym już mieć jeden porządny kabel niż męczyć się z noszeniem kilku do komputera. Dla mnie to takie na siłę rozwiązanie. A o quick chargach celowo nie wspominałem bo to już standard wykraczający poza standardową specyfikację złącza. W dodatku kilka firm naraz odkryło że można ładować szybciej i zaoferowało swoje rozwiązania, więc mamy quick charge od qualcoma, one plus chyba ma swoje rozwiązanie, i jest jeszcze kilka rozwiązań, każde niewiele się różni od innego, ale nie jest kompatybilne.
      Z pewnością w usb-c jest przyszłość i mu kibicuję, nie wszędzie jest to najlepsze rozwiązanie.

    • indy

      Mam motkę z Turbo Power, a żona chińczyka z Quick Charge. Ładowarki są jak najbardziej kompatybilne między nimi.

  • rimoraj

    Ja chwilowo już tak mam telefony, aparaty fotograficzne, czytnik ebooków i parę innych drobnych urządzeń mam na micro USB. Więc wkurza mnie, że kiedy zmienię telefon pojawi się USB-C i nie będę mógł ładować wszystkich urządzeń jednym kabelkiem…

  • GLOCK

    Odnoszę wrazenie ze wpis powstał tylko po to by naczelny nie rył bani.
    autor ma problem który sam sobie stworzył i mało tego nie chce go roaziwązać. wyjeżdzajce gdziekolwiek co ze sobą zabieramy: komputer (o ile jest on nam niezbedny do pracy),telefon,aparat i na odczepnego konsolę-ot zestaw podstawowy. do kompa jedna ładowarka/zasilacz, do telefonu jedna ładowarka która jest jednocześnie kablem do transmisji danych telefon->komputer,aparat: nie wiem jakim dysponujesz ale ja mam swój na aku AAA który równie dobrze może pracowac na bateriach AAA które można kupić wszędzie(chociaz nie pamietam kiedy ostatni raz go używałem bo w telefonie mam rewelacyjny aparat),konsoli przenośnej nie posiadam ale niech bedzie ze jest 4 ładowarka. po co nosić kable których nigdy nie używałeś?? to nie apteczka pierwszej pomocy, po jaką cholerę nosic przejściówki do gniazdek?? w europie chyba wszytkie kraje maja gniazdka jednakowe, w krajach dawnego imperium brytyjskiego mają jednakowe gniazdka i w USA mają swoje gniazdka- raptem 2 przejściówki które można zabierać doraźnie a nie tergać cały czas.

    no chyba ze jest sie posiadaczem spretu od apple które jak wiadomo lubi dymać swoich klientów i każdej generacji produktów stosuje inne złacza ładowarek a ich komputerki mają coraz mniej wejść i czytników…ale cóż chciało się byc lepszym sortem to trzeba teraz dzigać pierdylirdy kabli i przejściówek które kosztowały niemałą kasę. ja androidowo-windowsowa bieda mam na wyjazdach 2 ładowarki-laptop i komórka.

    • Adi

      Konieczność noszenia dodatkowego kabelka to niezbyt wygórowana cena za nieużywanie Windowsa czy Androida :D

    • GLOCK

      Tak sobie tlumacz:)

    • Adi

      W sumie to nawet nie dodatkowego a innego bo micro USB jest mi niepotrzebne obecnie :)

  • Pan Rafał (r4ph4ell)

    A ja chciałbym dożyć czasów: „ładuj wszystko bez kabla, niech nawet lodówka nie ma kabla”

  • Anonim

    Wy to macie problemy w tym AW. Jednemu operator utrudnia życie, inny zmienia Androida na Apple, kolejny chodzi z wiązanką kabli. Raz na jakiś czas powstają z tego wybitne wpisy. Wyobrażam sobie, jak to wygląda od kuchni. Naczelny robi zebranie i pyta „który się dziś podłoży jakimś ciekawym wpisem”. I licytacja trwa – „ja ostatnio pisałem o zmianie telefonu”, „ja o operatorze”. A ktoś musi pisać. ;)

  • cin1977

    USB-C nic nie zmieni, jeśli nie wymusi się na producentach stuprocentowej standaryzacji złącz tego typu. Dlaczego? Popatrzmy na micro USB – teoretycznie takie same, w praktyce gołym okiem można dostrzec niewielkie różnice kształtu wtyczki, jej długości, czy głębokości gniazda w smartfonie. Przez to sprzęt można, owszem, teoretycznie ładować jedną ładowarką, a po pół roku spostrzec, że do połowy urządzeń ona już nie pasuje – jest za luźna, wypada, nie chce załapać…

  • Chaos Deterministyczny

    Micro usb – najbardziej spieprzone gniazdo w historii ludzkości. Przez kilka lat z 20-30 kabli. USB-C, 3 kable od pół roku, każdy działa.

  • Że też jeszcze nikt nie wkleił…
    https://imgs.xkcd.com/comics/standards.png

  • Kajo

    Będzie, będzie tylko potrzeba sporo czasu – kwestia 15-20 lat. Smartfony to najmniejszy problem, usb-c wejdzie pod strzechy jak będą głośniki, radia, ładowarki słuchawki, modemy z wtyczką usb-c. 80% laptopów nie wychodzi poza zapotrzebowanie tych 90 watów, więc usb-c bez problemu sobie poradzi. Wszelkie peryferia (np. monitory) też powinny sobie poradzić (choćby przez 2 porty).

    Na razie jest problem, bo producenci choćby telefonów wymyślają swoje metody szybkiego ładowania. Z dużych jedynie Google firmuje ładowanie zgodne ze specyfikacją usb-c, a nawet im się udało przekonać aby QC 4.0 był względnie kompatybilny ze specyfikacją ładowania usb.