35

Jak zainstalować system operacyjny z pendrive’a?

Nie wiem jak u was, ale ja nie posiadam żadnego napędu optycznego w swoim komputerze od dobrych 5 lat i... nie brakuje mi go. Technologia dysków optycznych nieco wyczerpała swoją formułę w czasach szerokopasmowego internetu. Do tego Blu-ray, który jest naturalnym następcą DVD, nadal pomimo upływu lat nie należy do najtańszych, więc też nie robi wielkiej kariery. Dlatego mocno zaskoczyło mnie, że Microsoft nadal sprzedaje swoje systemy Windows na płytach...

Tak wiem, że można kupić Windowsa na nośniku USB, ale ta wersja jest droższa, nieproporcjonalnie do kosztu nośnika ;-). Podstawowa licencja w wersji OEM nadal sprzedawana jest w kopertach z płytą w środku. Jak zatem świeży system zainstalować ma ktoś, kto nie posiada napędu optycznego? Oczywiście korzystając z pendrive’a, a w czasach Windows 10, jest to bajecznie proste. Jednak nie tylko samym Windows 10 człowiek żyje, dlatego  w poniższym poradniku podam jeszcze jedną, uniwersalną metodę tworzenia bootowalnego nośnika USB.

Uwaga: tekst stworzony został z myślą o osobach początkujących, jeśli jesteś zaawansowanym użytkownikiem to raczej nic nowego z niego nie wyniesiesz.

Media Creation Tool, czyli zawsze aktualny Windows 10

Microsoft stworzył dedykowane narzędzie, które nie tylko stworzy bootowalny nośnik, ale również pobierze najbardziej aktualną wersję systemu. Tak przygotowanego pendrive’a możemy nie tylko użyć do świeżej instalacji systemu, ale także do aktualizacji komputera z Windows 7/8/10, który nie jest np. podłączony do internetu. Media Creation Tool można pobrać na stronach Microsoftu, wystarczy kliknąć w przycisk „Pobierz teraz”.

Po uruchomieniu aplikacja poprosi o zapoznanie się z licencją, po jej zatwierdzeniu możemy wybrać czy chcemy dokonać aktualizacji istniejącego systemu czy stworzyć nośnik USB, DVD lub obraz ISO.  Ten ostatni pozwala na pobranie wszystkich plików i wykorzystanie ich np. w późniejszym czasie do stworzenia bootowalnego nośnika. W kolejnym kroku wybieramy wersję systemu (Home/Pro, 32/64bit) i język. Dalej pozostaje wskazać tylko urządzenie, na którym chcemy stworzyć obraz systemu. Cała operacja trwa kilkanaście minut, aplikacja najpierw pobiera potrzebne pliki, a później kopiuje je na pendrive’a. Po jej zakończeniu możemy przystąpić do instalacji systemu.

Uwaga: Media Creation Tool kasuje całą zawartość wskazanego nośnika, dlatego upewnijcie się, że nie ma na nim żadnych potrzebnych wam danych.






Rufus stworzy bootowalny nośnik z niemal każdego ISO

Media Creation Tool posłuży nam tylko w przypadku Windows 10, a co jeśli chcemy stworzyć nośnik do instalacji Windows 7 albo jakiejś dystrybucji linuksa? W tym przypadku z pomocą przychodzi nam niewielka, darmowa aplikacja – Rufus. Nazwa niewiele mówi, ale jest to bardzo fajny projekt, który znacząco ułatwia stworzenie bootowalnego nośnika. Aplikację możecie pobrać z strony producenta, dostępna jest w wersji portable, nie trzeba więc jej nawet instalować. Po uruchomieniu pokaże się wam okno mniej więcej jak poniżej.

Rufus automatycznie wskaże wszystkie nośniki USB, które można wykorzystać do stworzenia bootowalnego pendrive’a. Nasza rola ogranicza się do wskazania obrazu ISO, którego chcemy użyć do instalacji systemu. Obrazy ISO najczęściej można pobrać ze strony producenta. Microsoft udostępnia Windows 10 z poziomu Media Creation Tool, ale starsze wersje systemu również można pobrać bezpośrednio. Wystarczy posiadać klucz licencyjny. Linki dla poszczególnych systemów macie poniżej.

Pobieranie Windows 7

Pobieranie Windows 8.1

Plik ISO można sobie również stworzyć samemu jeśli posiadamy oryginalny nośnik CD/DVD oraz napęd optyczny. Można do tego użyć np. darmowego ImgBurn. Gdy mamy takowy obraz, to wystarczy go wczytać do Rufusa klikając na ikonkę napędu CD (po prawej stronie, za napisem „Utwórz bootowalny dysk używając”). Rufus automatycznie, na podstawie obrazu, ustawi wszystkie potrzebne opcje. Część z nich możemy z powodzeniem zmienić, np. nazwę woluminu czy schemat partycjonowania. W przypadku Windows 7 i starszych komputerów z BIOSem zamiast UEFI, wybieramy opcję MBR dla BIOS lub UEFI-CSM.

Jeśli chcecie zainstalować linuksa lub np. Windows 10 na komputerze z nową płytą główną wyposażoną w UEFI to najlepiej wybrać opcję MBR dla UEFI albo GPT dla UEFI. Jak rozpoznać czy nasz komputer posiada UEFI? Jeśli kupiliście go w 2012 roku lub później to prawie na pewno z niego korzysta. UEFI upowszechniło się wraz z premierą Windows 8, która miała miejsce w październiku 2012.

Wracając do ustawień Rufusa, system plików oraz rozmiar jednostki alokacji najlepiej zostawić domyślne. Jeśli wszystko jest gotowe, to wystarczy teraz wcisnąć przycisk Start, potwierdzić kasowanie nośnika USB i poczekać kilka minut, aż bootowalny dysk zostanie utworzony. Wielką zaletą Rufusa jest fakt, że działa na prawdę szybko, pod warunkiem, że i wasz pendrive też jest szybki ;-).

Instalujemy system z nośnika USB

Z tak przygotowanym pendrive’m możemy przystąpić do instalacji systemu. Na początek trzeba w BIOSie/UEFI włączyć bootowanie z USB. Można to zrobić na wiele sposobów, wszystko zależy od producenta waszej płyty głównej. Zazwyczaj można bezpośrednio wejść do menu bootowania podczas startu komputera wciskając klawisz F11 na klawiaturze. Można też przejść do ustawień BIOS/UEFI na płycie głównej, wtedy zazwyczaj wciskamy na klawiaturze DEL, F2 albo ESC. Stosowne ustawienia znajdziecie w sekcji Boot. Poniżej zrzut ekranu z płyty ASUSa.

Po wybraniu odpowiedniego nośnika, zapisujemy zmiany i restartujemy komputer. Jak wszystko poszło w porządku to uruchomi nam się instalator wybranego systemu operacyjnego.

Dlaczego lepiej instalować system operacyjny z pendrive’a?

Użycie nośnika USB zamiast standardowej płyty DVD ma jedną niepodważalną zaletę. A mianowicie znacznie skraca czas instalacji sysytemu. Kopiowanie plików z pendrive’a jest zwyczajnie szybsze, a to przekłada się na oszczędność kilku minut. Sam proces tworzenia nośnika również jest maksymalnie uproszczony, więc kto by się bawił w nagrywanie obrazów ISO na płyty DVD?

  • Marcin Czajka

    Powinieneś dopisać, że to o ile skróci się czas instalowania zależy od klasy pendrive’a. Jak ktoś będzie to robił z najtańszego kingstona z czasem odczytu 10MB/s to trochę jednak poczeka.

    • „Wielką zaletą Rufusa jest fakt, że działa na prawdę szybko, pod warunkiem, że i wasz pendrive też jest szybki ;-)”

      Poza tym akurat z odczytem raczej nie ma problemów, gorzej z zapisem bywa. A te 10 MB/s to i tak w większości przypadków więcej niż realnie osiągniesz z DVD, optymalnie przy DVD 16x masz ~21 MB/s.

    • Marcin Czajka

      Z ta szybkością to odnośnie zapisu pisałeś, bo Rufus do odczytu już nic nie ma ;) No ale mogę się zgodzić, że wspomniałeś o szybkości, bo szybki zapis zawsze idzie w parze z szybk8m odczytem. W druga stronę to już niekoniecznie. Niemniej ja do tego celu polecam peny ok 16 GB z USB 3.0 albo 3.1 i dobrymi parametrami odczyt/zapis dzięki czemu obie operacje będą gładko przebiegać. Na dużego pena warto po wygraniu obrazu wrzucić folder ze sterownikami a nawet i często używanymi programami.

    • Zgadza się, to już recepta na typowy niezbędnik dla osoby, która regularnie naprawia innym kompy ;-)

  • Jego Mać

    Mogłeś od razu napisać że chodzi o Windows, oszczędziłbym sobie czytania

    • Demostenes

      Po pierwszym akapicie 95% ludzi by się domyśliło, w drugim napisane jest to wprost.

      Ale jest też użyty Rufus, więc, również zgodnie z pierwszymi akapitami, metoda jest uniwersalna.

    • Jego Mać

      Wiele razy instalowałem OS z pendrive i nigdy nie był to Windows, więc twierdzisz że jestem w elitarnych 5%?

    • Demostenes

      Niestety, nic w tym elitarnego, że nie potrafisz czytać ze zrozumieniem.
      A do tego jeszcze masz tutaj pretensje do autora.

    • Jego Mać

      Oczywiście że mam pretensje bo tytuł nie jest adekwatny do treści – która skupia się na instalacji tylko jednego z wielu OS-ów (i to akurat na tym którym nie jestem zupełnie zainteresowany).

    • Jego Mać

      Dużo bardziej ok :-)

    • Demostenes

      To raczej normalne, że skupia się wokół najpopularniejszego systemu na komputery osobiste.
      Poza tym, nie jest również prawdą, że to jest tylko o Windows, bo nie jest.

      Wpis jest o tym, jak przygotować bootowalny pendrive z systemem operacyjnym. Powtórzę raz jeszcze – jest wspomniane we wpisie o tym, że Rufusa można użyć do innych systemów. Patrz:

      Media Creation Tool posłuży nam tylko w przypadku Windows 10, a co jeśli chcemy stworzyć nośnik do instalacji Windows 7 albo jakiejś dystrybucji linuksa? W tym przypadku z pomocą przychodzi nam niewielka, darmowa aplikacja – Rufus

  • Stachu

    „Jeśli chcecie zainstalować linuksa lub np. Windows 10 na komputerze z nową płytą główną wyposażoną w UEFI to najlepiej wybrać opcję MBR dla UEFI albo GPT dla UEFI.”

    Najlepiej, to zanim zaczniesz pisać artykuły, zapytaj się kogoś kto ma o tym pojecie. Dalej nie czytałem.

    • To powiedz kolego co jest nie tak :-)

    • zakius

      MBR i UEFI to nie jest najlepsza opcja
      z drugiej strony niektóre pendrive’y nie chcą działać w trybie UEFI, niektóre w legacy… a jak się chce pingwina to już w ogóle dzieją się cuda

    • Zgadza się, z Ubuntu też kiedyś walczyłem bo nie chciał się bootować, dlatego nie można jednoznacznie stwierdzić którego trybu użyć bo wszystko zależy od wielu czynników. Z BIOSem było prościej.

    • zakius

      póki stawiasz 1 system i masz możliwość całkowitego repartycjonowania to nie ma problemu, ale gdy chcesz zachować dane, albo postawić multiboot… oj lepiej przygotuj kilka zupełnie różnych pendrive’ów, kilka narzędzi do nagrywania i dużo wolnego czasu

    • Stachu

      Jak masz UEFI i GPT a wybierzesz MBR… Jestem pewny, że większość czytelników do których jest kierowany tek tekst mocno się zdziwi przy próbie instalacji.

  • Patryk Świtalski

    Przez jakiś czas używałem Rufusa, jednakże trafiłem na Unetbootin i używam już tylko tego narzędzia. Wydaje mi się, że szybciej działa i ma dużo większą skuteczność.

  • zakius

    diskpart + explorer, najpewniejsza opcja
    chociaż media creation tool niby też daje radę

    ale dostać się do ustawień UEFI, a czasem nawet boot menu, nie jest tak łatwo, fast boot (zwłaszcza autorksie implementacje) w UEFI i windowsowy również fast boot (połowiczna hibernacja) mogą mieć na to wpływ, kiedyś spotkałem bios, który w jakiś magiczny sposób wykrywał zahibernowany system i nie pozwalał wejscdo ustawień póki go całkiem nie zamknąłem

    • Demostenes

      Własnie chciałem pisać, że dzisiaj to fast boot może sprawić największą trudność w uruchomieniu instalacji.

  • Mustachian

    Bootowalny nośnik z Windowsem zawsze tworzyłem za pomocą Windows USB/DVD Download Tool:
    https://www.microsoft.com/pl-pl/download/windows-usb-dvd-download-tool
    Plus to banalna obsługa programu, wskazujemy obraz ISO, wskazujemy nośnik USB i to w sumie wszystko. Programik nigdy mnie nie zawodził w przypadku Windowsa 7, 8 i 10 i różnych, starych i nowych, laptopów.

    • Zgadza się, też go wiele razy używałem, ale Rufus jest bardziej uniwersalny i w wielu przypadkach szybszy. Co porównanie ze strony autora aplikacji, z czasu tworzenia nośnika z Windows 7, czas w minutach:sekundach.

      Windows 7 USB/DVD Download Tool v1.0.30 00:08:10
      Universal USB Installer v1.8.7.5 00:07:10
      UNetbootin v1.1.1.1 00:06:20
      RMPrepUSB v2.1.638 00:04:10
      WiNToBootic v1.2 00:03:35
      Rufus v1.1.1 00:03:25

    • Mustachian

      Masz rację, różnice na pewno występują, chociaż nośnika z Windowsem nie tworzy się raczej na co dzień, więc dla mnie różnica w czasie nie ma większego znaczenia.

  • deku

    Polecam na pena wrzucić również sterowniki do sprzętu. Wiadomo, że mogą być nieaktualne w momencie reinstalacji, ale zawsze lepiej mieć „jakieś” niż nie mieć żadnych. Tym bardziej, że może akurat nie być neta, żeby ściągnąć najnowsze.

  • www

    Ilu się nagle fahofcuf od instalki windy zleciało.
    Pan Kamil dokładnie napisał co zrobi i to po prostu zrobił. Czy wybierze jeden czy drugi program do przygotowania pena – to nie ma znaczenia. No ale musi znaleźć zawsze stado baranów, którym nie dogodzi.

    • Komentarze są często dobry miejscem do wymiany poglądów i własnych doświadczeń, nie można tego nikomu odmawiać. Ja tego negatywnie nie odbieram.

  • Trex

    Czy ten poradnik odnosi się też do instalacji powtórnej tego win10 co go nagrałem na USB upgrejdujac z Win10 za darmo. Wolalbym wiedzieć bo jeszcze z niego nie korzystałem bo do w10 upgrejdował się i działa mi dobrze. Chciałby jednak się upewnić. Z góry dziękuję za odpowiedz na moje głupie i lajkonikowe ;) pytanie

    • Na dobrą sprawę, jak robiłeś update z Win7/8/8.1 do Win10, to teraz wystarczy Ci zrobić nowy pendrive z Media Creation Tool i zainstalować na czysto Windows 10, łyknie Twój stary klucz bez problemu.

    • cin1977

      A nawet lepiej. Instalowałem w ten sposób Win10 na kompie, na którym pierwotnie był Win7, później Win10, ale trzeba go było przeinstalować na czysto. Co się okazało? Nawet nie pyta o klucz.
      Swoją drogą przejście z W7 na W10 też w zasadzie odbywało się w trybie nowej instalacji. I też nie pamiętam, żeby pytał o klucz – pod warunkiem że W7 był przypisany do konkretnego konta MS. W trakcie instalacji (czy tuż po) wystarczyło się zalogować i aktywacja następowała automatycznie, bez podawania klucza.
      Oczywiście W7 był wersji OEM, więc licencja przypisana do konkretnego kompa, nie wiem jak to jest z pudełkową.

  • bre

    Najlepszy jest chyba easy2boot.com Zainstalowałem to sobie na penie a teraz tylko wrzucam różne ISO (linux/win/narzedzia) do folderów i wybieram z menu co ma mi za obraz wystartować.

  • Camis ✓ᵛᵉʳᶦᶠᶦᵉᵈ

    Jak ktoś nie ma pod ręką pendrive, to zawsze może skorzystać z smartfona na Androidzie i rootem.

    Polecam program Drive Droid, w którym to można podmontować wybrany obraz ISO. Np z Windowsem albo Linuxem, w sumie obojętnie jaki bootowlany…

    „DriveDroid allows you to boot your PC from ISO/IMG files stored on your phone. This is ideal for trying Linux distributions or always having a rescue-system on the go… without the need to burn different CDs or USB pendrives.”

    https://play.google.com/store/apps/details?id=com.softwarebakery.drivedroid&hl=pl

  • YY

    Szkoda, że poradniki dotyczą tylko Windows… i że pomijają tak wiele…

    Po pierwsze pod MacOS też da się zrobić pena instalacyjnego dla Windowsa:) po drugie angażowanie aplikacji firm trzecich (aż dwóch) do takiej czynności do prostych nie należy… zwłaszcza, że da się to zrobić jedną komendą (ot kopiuj-wklej).

    Ja bym wolał poradnik jak zainstalować z pena Windows 7, kiedy komputer był projektowany pod Windows 10 i wywala błąd przy instalacji starszej wersji… albo co zrobić, żeby Dziesiątka instalowana z pena wyciągała pełną moc z dedykowanej karty graficznej? W laptopach Lenovo/MSI jest taki błąd, że druga karta pozostaje nieaktywna…

    No ale wyście poszli na łatwiznę.